witek.bis
07.11.14, 22:01
Trzeba przyznać, że tytuł powieści Jerome'a K. Jerome'a pasuje tutaj jak ulał, bo owi trzej panowie mają jakąś niezwykłą i niepohamowaną skłonność do bummelki...
Podczas posiedzenia w Izmirze od 27 do 28 maja "wszyscy trzej panowie zarejestrowali się w sekretariacie na początku spotkania 27 maja". "Ale niedługo po tym, gdy spotkanie się rozpoczęło, opuścili je i nie wrócili ani po południu 27 ani 28 maja" - poinformował urzędnik.
Zachowanie powtórzyło się 12 grudnia w Paryżu. "Wszyscy trzej panowie zarejestrowali się w sekretariacie na początku spotkania, ale - na to wygląda - opuścili miejsce spotkania podczas poranka, krótko po jego rozpoczęciu. Nie zabrali głosu podczas spotkania" - przekazano w unijnej odpowiedzi.
A tak na marginesie pojawia się pytanie, czy do tego Izmiru to ci nasi trzej panowie bummelanci również popylali samochodzikami marki Ryanair? Może kancelaria sejmu oświeci nas w tej kwestii?