Dodaj do ulubionych

mega kompromitacja

27.01.15, 21:50
wpolityce.pl/polityka/231484-platforma-dala-dzieciom-pileckiego-godzine-na-przyjecie-zaproszenia-do-auschwitz-1-marca-w-dniu-zolnierzy-wykletych-ogrzejecie-sie-w-jego-blasku
Na uroczystości rocznicowe do Auschwitz zaproszono potomka Hoessa czy tez Bartoszewskiego, ale dla potomków Rotmistrza Pileckiego nie było już miejsca.

Gdzie jest granica arogancji tego pararządu??
Obserwuj wątek
    • cronny Kaczyńskiego Jarosława Rajmundowicza ktoś zaprosił 27.01.15, 21:58
      ?
      • pisbol Antysemite Kaczyńskiego by ktoś zaprosil? 27.01.15, 22:02
        by plul? Moze i Rydzaka tez, by sikal i obrazal?
      • kawusia_z_palacu Putina, Kim Dzong Una i Castro też nie zaproszono 27.01.15, 22:10
        i nie przyjechali, bo - jak to prowincjonalne kmioty - się obrazili

        Ci, którzy przyjechali - zrobili to bez zaproszenia. Spontanicznie, z potrzeby serca.

        Wiceszef Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego Christoph Heubner powiedział niemieckiej gazecie "Spiegel", że Putin nie ma monopolu na reprezentowanie wyzwolicieli obozu Auschwitz, gdyż udział w jego wyzwalaniu brali też Ukraińcy i Białorusini.

        Heubner zaznaczył, że brak zaproszenia dla Władimira Putina nie jest niczym nadzwyczajnym, gdyż zaproszenia nie otrzymał żaden szef rządu ani głowa pańdtwa, w myśl zasady, że w centrum wydarzeń będę byli więźniowie obozu.

        Wiceszef MKO powiedział także, że Muzeum Auschwitz wysyłało do placówek dyplomatycznych w Warszawie pytanie, czy dany kraj weźmie udział w uroczystościach i na jakim szczeblu będzie reprezentowany.

        Haubner podkreśli, że Putin nie jest "jedyną osobą, która może przemawiać w imieniu wyzwolicieli". Jak zaznaczył, "w Armii Czerwonej służyli też ukraińscy i białoruscy żołnierze".
        /PAP/
        • wiosnaludzikow Re: Putina, Kim Dzong Una i Castro też nie zapros 28.01.15, 05:22
          kawusia_z_palacu napisała:

          > i nie przyjechali, bo - jak to prowincjonalne kmioty - się obrazili
          >
          > Ci, którzy przyjechali - zrobili to bez zaproszenia. Spontanicznie, z potrzeby
          > serca.
          Nie ma słów aby oddać głupotę powyższego wpisu. Nowy nick świadczy o tym, że ktoś się wręcz wstydzi skompromitować swój zwyczajny nick na tym forum. Co za niemądra argumentacja.
      • zapijaczony_ryj Re: Kaczyńskiego Jarosława Rajmundowicza ktoś zap 28.01.15, 08:38
        cronny napisał:

        > ?
        >
        Mały gnom i tak by nie przyszedł
    • pisbol Pilecki nie byl ofiara, a samurajem. 27.01.15, 22:01
      Sam sie wprosil do obozu, ktory dla Zydow byl obozem zaglady. Sam sie wyprosil. Wrazen szukal?
      • taniarada Re: Pilecki nie byl ofiara, a samurajem. 27.01.15, 22:06
        pisbol napisała:

        > Sam sie wprosil do obozu, ktory dla Zydow byl obozem zaglady. Sam sie wyprosil
        > . Wrazen szukal?
        Gdyby Darwin miał rację ,idioci by wyginęli.
      • giulia123 Re: Pilecki nie byl ofiara, a samurajem. 27.01.15, 22:07
        pisbol napisała:

        > Sam sie wprosil do obozu, ktory dla Zydow byl obozem zaglady. Sam sie wyprosil
        > . Wrazen szukal?

        Ty jesteś Polką?
        Poczytaj czego szukał:
        www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rotmistrz-pilecki-bohater-niezlomny-dobrowolny-wiezien-w-aus,nId,1596344
        • taniarada Re: Pilecki nie byl ofiara, a samurajem. 27.01.15, 22:13
          giulia123 napisała:

          > pisbol napisała:
          >
          > > Sam sie wprosil do obozu, ktory dla Zydow byl obozem zaglady. Sam sie wy
          > prosil
          > > . Wrazen szukal?
          >
          > Ty jesteś Polką?
          > Poczytaj czego szukał:
          > www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rotmistrz-pilecki-bohater-niezlomny-dobrowolny-wiezien-w-aus,nId,1596344
          >
          To zadymiarz jakiś a nie Polak ,czy Polka.
          • taniarada Do tej pory nie zostali osądzeni 27.01.15, 22:17
            Umierali na choroby w dobrobycie ,nie karani.Domagamy się ścigania seryjnego zabójcy z więzienia na Rakowieckiej w Warszawie – Piotra Śmietańskiego. Apelujemy też o odnalezienie zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego, płk. Henryka Podlaskiego i majora NKWD/UB Bronisława Szymańskiego. Chcemy też osądzenia zastępcy naczelnika więzienia mokotowskiego Ryszarda Mońki, oraz brutalnych śledczych: Eugeniusza Chimczaka, Zbigniewa Kiszela i Edwarda Zająca.

            Piotr Śmietański był na Mokotowie dowódcą plutonu egzekucyjnego. Sądząc z podpisów na protokołach wykonania wyroków śmierci – ledwo piśmienny. W praktyce żadnego plutonu nie było. Zabijał tylko on. W latach 1944 – 1956 w więzieniu przy ul. Rakowieckiej stracono ponad tysiąc osób. Wiele z nich było ofiarami Śmietańskiego. Miał jedną, wypróbowaną metodę – zabijał strzałem w tył głowy, metodą sowiecką. W ten sposób zostali zamordowani polscy oficerowie w Katyniu. Zabijał żołnierzy AK, NSZ, WiN, działaczy niepodległościowych – wszystkich, którzy nie podobali się “ludowej” władzy.
            Wśród najbardziej znanych więźniów, od kuli Śmietańskiego zginęli:
            Witold Pilecki – 25 maja 1948 r.,
            Hieronim Dekutowski, “Zapora” – 7 marca 1949 r.,
            Adam Doboszyński – 29 sierpnia 1949 r.,
            Ich nazwiska można dziś znaleźć na pamiątkowej tablicy umieszczonej na więziennym murze. Zostali pogrzebani prawdopodobnie na “Łączce” – dzisiejszej kwaterze “Ł” cmentarza wojskowego na Powązkach.
            • kotek.filemon Re: Do tej pory nie zostali osądzeni 28.01.15, 11:25
              Nic nie wspominasz o zbrodniarzu, który się pod wyrokiem na Pileckiego podpisał. Ciekawe czemu, hmmmm...?
        • pisbol Byl ofiara komunizmu, ale i szukania wrazen. 27.01.15, 22:15
          ja nie widze w nim bohatera. wy nie macie bohaterow duzo, wiec i szpiegow adorujecie. coz, tak zyjecie, tak macie.
        • wiosnaludzikow Re: Pilecki nie byl ofiara, a samurajem. 28.01.15, 07:34
          Psychicznemu nie wytłumaczysz.
    • 13kisiel Re: mega kompromitacja 27.01.15, 22:16
      Duży błąd polszewi i Brunka....w tym momencie prezio PO strażnik historii RP wyszedł zaraz po Schetynie na buca
      • taniarada Re: mega kompromitacja 27.01.15, 22:19
        Izrael powinien go wydać

        Aż do dziś nie wiedzieliśmy, jak ten etatowy morderca wygląda. Po raz pierwszy zdjęcie st. sierż. Piotra Śmietańskiego opublikowano w albumie Jacka Pawłowicza “Rotmistrz Witold Pilecki 1901 – 1948″ (Wydawnictwo Instytutu Pamięci Narodowej, 2009). Namówiłem historyka IPN, aby prócz materiałów ikonograficznych przedstawiających rotmistrza, jego rodzinę i współpracowników, pokazać także twarze morderców – od przywódców komunistycznej partii i państwa, szefostwa Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, po “oficerów” śledczych bezpieki, sędziów, prokuratorów, w końcu Śmietańskiego. Jacek Pawłowicz najdłużej szukał właśnie jego fotografii. Ale jest, udało się.
        Po opublikowaniu albumu rozdzwoniły się telefony – wreszcie, po latach mogliśmy zobaczyć twarz (w bardziej dosadnych słowach: mordę) tego oprawcy. Ale zaraz pojawiło się pytanie: co się z nim dzieje? Nikt nigdy go nie odszukał. Wiadomo tylko, że wyjechał do Izraela.
        Adam Cyra, historyk z Muzeum Auschwitz, napisał: “Na temat tego zbrodniarza, wykonującego wyroki śmierci w majestacie komunistycznego prawa, niewiele można ustalić. Urodził się prawdopodobnie około 1921 r., lecz jak przebiegała jego młodość i jakie były jego losy w czasie wojny, nic nie wiemy. Podobno za pozbawienie życia więźnia otrzymywał tysiąc złotych. Pensja nauczycielska w tym czasie wynosiła sześćset złotych. (…) Obecnie powinno się ustalić jego losy, o ile tam [w Izraelu – przyp. TMP] żyje. Polska powinna zażądać jego wydania celem należytego osądzenia i ukarania”.
        • taniarada Re: mega kompromitacja II 27.01.15, 22:21
          Mońko i “Poniatowski”

          W egzekucji rotmistrza, prócz Piotra Śmietańskiego, brali udział: ks. Wincenty M. Martusiewicz (zmarł w 1969 r. w Warszawie), prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej Stanisław Cypryszewski (zmarł w 1983 r. w Warszawie), lekarz Kazimierz Jezierski (zmarł w 1994 r. w Podkowie Leśnej).
          Z tej grupy żyje tylko zastępca naczelnika więzienia mokotowskiego Ryszard Mońko (dwa zawody: technik rolniczy i mechanik, do 1962 r. był m.in. naczelnikiem więzienia w Częstochowie). Pięć lat temu, podczas procesu Czesława Łapińskiego oskarżonego przez IPN o udział w mordzie sądowym na Witoldzie Pileckim, zeznawał (jako świadek!!!): – Egzekucja Pileckiego to był jedyny przypadek w mojej karierze. Zastępowałem naczelnika Mokotowa Alojzego Grabickiego, który takimi sprawami zajmował się rutynowo, ale akurat, wyjątkowo, wyjechał. 25 maja 1948 r., między godz. 21 i 21.30 do mojego gabinetu zgłosiło się czterech panów, dwóch w mundurach wojskowych, dwóch po cywilnemu. Byli z bezpieki. Na polecenie prokuratora [Cypryszewskiego – red.] rozkazałem doprowadzenie Pileckiego na miejsce straceń. To był mały, oddzielnie stojący budynek za X Pawilonem, którym rządził MBP, a oficerowie służby więziennej nie mieli tam wstępu. Widziałem, jak prowadzili Pileckiego pod ręce, a on poprosił ich, żeby go puścili, bo chce iść sam. Weszli do środka, ja zostałem na zewnątrz. Słyszałem jeden strzał. Lekarz w wojskowym mundurze wszedł do budynku i stwierdził zgon. Przed wykonaniem wyroku z Pileckim rozmawiał ksiądz Martusiewicz”.
          Mońko zapamiętał też Śmietańskiego, ale nie wiedział, co teraz robi. Informacji o kacie z Rakowieckiej nie ma w polskiej ewidencji: Wydziale Kadr Centralnego Zarządu Służby Więziennej, Centralnym Departamencie Kadr MON, Archiwum Wojsk Lądowych i jego trzech filiach, Biurze Ewidencji i Archiwum UOP, Biurze Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN w Warszawie. Śmietański nie figuruje również w rejestrze PESEL. W związku z brakiem jakichkolwiek danych o mordercy śledztwo przeciwko niemu zostało w 2004 r. umorzone.
          Ze skąpych relacji wiemy jedynie, że więźniowie Mokotowa nazywali go “Lodziarz” lub “Poniatowski”, ze względu na długie bokobrody.
          • taniarada Re: mega kompromitacja III 27.01.15, 22:22
            Dziadziuś” z “przedsiębiorstwa”

            Nie żyje już żaden z funkcjonariuszy stalinowskiego wymiaru “sprawiedliwości” ze sprawy Pileckiego, sędziowie – Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie: Józef Badecki, Jan Hryckowian, Stefan Nowacki (delegowany z Informacji Wojskowej), II instancji – Najwyższego Sądu Wojskowego: Kazimierz Drohomirecki, Leo Hochberg, Roman Kryże. Prokurator Czesław Łapiński zmarł 6 grudnia 2004 r. w trakcie procesu, jaki wytoczył mu IPN. Nie żyje także “góra”, która nadzorowała śledztwo – szefowie MBP: Stanisław Radkiewicz i jego zastępca Roman Romkowski (Natan Kikiel), Jacek Różański (Józef Goldberg), dyrektor Departamentu Śledczego MBP i Józef Czaplicki, dyrektor Departamentu III.
            Ich losy są na ogół znane. Inaczej ze śledczymi. Wymieńmy ich w kolejności alfabetycznej (w nawiasach data i miejsce śmierci). Stefan Alaborski (1972, Warszawa, pod zmienionym 12 lat wcześniej nazwiskiem Malinowski), Tadeusz Bochenek (1994, Warszawa), Henryk Buza (1970, miejsce nieznane), Walenty Chmiel (1952, Nieporęt – na skutek postrzelenia), Józef Dusza (1993, Warszawa), Władysław Fabiszewski (1987, Warszawa), Jan Janicki (1997, Toruń), Jerzy Kroszel (1989, Gdańsk), Stanisław Łyszkowski (1978, Radom), Stefan Skrzypiec (1988, Tarnowskie Góry), Tadeusz Słowianek (1993, Łódź, jako podpułkownik, na przebieg jego kariery nie wpłynęła surowa nagana, potem zatarta, którą otrzymał w 1962 r. za upicie się), Ludwik Woźnica (1988, Łódź). Jak widać, po odejściu z MBP, rozproszyli się po całym kraju.
            Rok temu zmarł Marian Krawczyński (rocznik 1920), jeden z najbardziej “zasłużonych” w sprawie, podpisany pod aktem oskarżenia. Przed wojną skończył zawodówkę, po wojnie pułkownik. Na Mokotowie pracował przez 1,5 roku, w bezpiece do 1955 r.
            Po ujawnieniu kilka lat temu roli Krawczyńskiego w sprawie rotmistrza Pileckiego dostałem list od osoby, która znała ubeka: “Spotykałem go podczas urodzin mojej koleżanki, jego wnuczki (gdy byliśmy dziećmi). Wiem, że ona go bardzo kochała, zawsze zwracała się do niego »dziadziuś«. Ostatnio rozmawiałem z nim w 2006 r., ok. kwietnia. Opowiadał o podróżach służbowych do Turcji z lat 60-70 [nieźle, jak na byłego śledczego – TMP]. Wtedy już wiedziałem, że miał do czynienia z »bezpieką«, choć wyraźnie tego nie sprecyzował. Mówił o »przedsiębiorstwie« jako pracodawcy. Podczas tej rozmowy zrobił na mnie dosyć dobre wrażenie, umiarkowanie miłego starszego Pana, choć był bardzo jak na swój wiek surowy i zdystansowany. Bardzo mało wychodził z domu, pomimo nie najgorszego zdrowia”.
            • taniarada Re: mega kompromitacja IV im ostatnia 27.01.15, 22:24
              W charakterze świadków…

              Wobec wszystkich śledczych postępowanie zostało umorzone. Uzasadnienie: “Analiza zgromadzonego w postępowaniu karnym materiału dowodowego pozwala na ustalenie w sposób nie budzący wątpliwości, iż funkcjonariusze MBP w 1947 r. znęcali się fizycznie i psychicznie nad przesłuchiwanymi podejrzanymi: Witoldem Pileckim, Marią Szelągowską, Tadeuszem Płużańskim, Makarym Sieradzkim, Witoldem Różyckim, Ryszardem Jamontt-Krzywickim, Jerzym Nowakowskim i Maksymilianem Kauckim vel Antonim Turskim. Stwierdzić należy jednakże, że w chwili obecnej w sytuacji, gdy nie żyją wszyscy pokrzywdzeni, a członkowie ich rodzin posiadają jedynie szczątkowe informacje o przebiegu przesłuchań ich bliskich, nie ma możliwości ustalenia, który (którzy) z kilkunastu funkcjonariuszy MBP (…) stosował (stosowali) przemoc wobec przesłuchiwanych (…), a więc nie da się zindywidualizować odpowiedzialności i przypisać sprawstwa konkretnej osobie. Pomimo podjęcia wielu działań, nie zdołano w oparciu o istniejące dowody przedstawić zarzutu popełnienia przestępstwa znęcania byłym funkcjonariuszom”.
              To niestety efekt braku deubekizacji i uznania całego ówczesnego systemu za przestępczy. Dzięki temu odpowiedzialności uniknął Zbigniew Kiszel, Edward Zając i żyjący jeszcze wówczas Marian Krawczyński. Dlatego prokurator IPN wzywał ich jako świadków.
              A propos “dowódcy plutonu egzekucyjnego”, może pójść za wskazówką z forum “Gazety Wyborczej”:
              “W sprawie Piotra Śmietańskiego, celem ustalenia jego losów w Izraelu, można byłoby napisać do Instytutu Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie”. A w sprawie Henryka (Hersza) Podlaskiego i Bronisława Szymańskiego trzeba zwrócić się do Rosji.

              Tadeusz M. Płużański
    • giulia123 Re: mega kompromitacja 27.01.15, 22:23
      Gardzę tymi, którzy nie szanują pamięci tak wielkiego patrioty jakim był rotmistrz Pilecki.
      A ten incydent utwierdza mnie w przekonaniu, że Polską nie rządzą Polacy.

      I nie potrafię pojąć obecności Bartoszewskiego na tych uroczystościach!!
      Szkoda, że ten zaprzaniec nie ma chociaż odrobiny wstydu.
    • volupte Re: mega kompromitacja 27.01.15, 22:29
      Chyba przez to.niezaleznemediapodlasia.pl/polscy-zdrajcy-eurodeputowani-przeciw-rotmistrzowi-pileckiemu/
    • wiosnaludzikow Re: mega kompromitacja 28.01.15, 05:21
      Trzeba być wielkim gnojkiem aby rodziny Pileckiego nie zaprosić.
    • 1zzarda A czym te dzieci się zasłużyły? 28.01.15, 08:40
      Bartoszewski to więzień KL.....
      • kotek.filemon Re: A czym te dzieci się zasłużyły? 28.01.15, 11:27
        Dzieci to, zdaje się, zdradzone o świcie są... Przecież to oczywiste, że pisiurkom nie o pamięć Pileckiego chodzi, tylko (jak zwykle) o przyczepienie się jak g*wno do okrętu...
      • 141288bs Re: A czym te dzieci się zasłużyły? 28.01.15, 11:53
        1zzarda napisał:

        > Bartoszewski to więzień KL.....
        - wyszedl z obozu ze wzgledu zlego stanu zdrowia
        • kotek.filemon Re: A czym te dzieci się zasłużyły? 28.01.15, 12:08
          141288bs napisał:

          > 1zzarda napisał:
          >
          > > Bartoszewski to więzień KL.....
          > - wyszedl z obozu ze wzgledu zlego stanu zdrowia

          Dobrze, że pisiurkom ze względu na stan zdrowia dostępu do tych całych internetów nie odcinają, bo posmutniałoby forum...
          • 13kisiel Re: A czym te dzieci się zasłużyły? 28.01.15, 12:13
            tak przy okazji ktoś czytał naukową pracę tego niby prof...ogólnie rzecz biorąc polszewicy mają pecha do swoich ikon,był już niby magister,teraz niby prof to są prawdziwe dylematy tych niby Polaków....prawdziwe wzorce :-)))
            • kotek.filemon Re: A czym te dzieci się zasłużyły? 28.01.15, 12:16
              13kisiel napisał:

              > tak przy okazji ktoś czytał naukową pracę tego niby prof...

              Agenci-śpiochy z WSI odcięli ci dostęp do wiki, ale poratuję cię jednym zdaniem:

              "Jest autorem ok. 50 książek i prawie 1500 artykułów, głównie na temat okupacji niemieckiej, m.in.: [...]"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka