teodor_jeske_choinski_1
07.05.15, 13:39
Walczyli o wolność, skończyli w rezerwacie. Tak jawi się współczesna Polska. Ktoś inny układa im historie, wodzów mogą jeszcze wybrać sami.
Żyjemy w różnych czasach, lecz metoda na lusterko i whisky pozostała; wraz z postępem technicznym dodano inne nazwy; Fura, skóra i komóra.
Historie znamy wszyscy. Wojny, tułaczkę naszego społeczeństwa i heroiczną walkę o wolność. Znamy zbrodnie w Katyniu, po kilkudziesięciu latach doczekaliśmy się wreszcie możliwości całkowitego wyjaśnienia tej zbrodni.
Pozostała zbrodnia wołyńska gdzie historie układa Polakom inny kraj – Ukraina. Robi to przy pomocy krajów Unii Europejskiej, które zaklepały nowy faszyzm ukraiński jako normalność w UE. Ukraińcy mordowali więc polskich bandytów, mordowali bandyckie dzieci i kobiety.
Czy nasi wodzowie sprzeciwiają się tej retoryce ludobójstwa? Nie. Wspomagają nawet rząd Ukrainy w legalizacji świąt z tym związanych. Mowa o wizycie Naczelnego wodza na Ukrainie i występ w tamtejszym Parlamencie, który po kilku godzinach uchwalił bohaterstwo band UPA i OUN.
Mało tego, sprzeciwiający się tej retoryce będą karani w granicach Ukrainy a także poza jej granicami. W rezerwacie cisza, jednak dla odwrócenia uwagi ruszyła nagonka na Rosję. Tam również chciano stworzyć rezerwat Indian rosyjskich, jednak tamtejsi mieszkańcy wykopali misjonarzy.
Za kilka dni wybory w rezerwacie. Komu przypadnie pióropusz wodza?