Dodaj do ulubionych

poziom umysłowy Polaków

22.07.15, 21:15
polska.newsweek.pl/ksiadz-john-bashobora-z-ugandy-znowu-odwiedzil-polske-dlaczego-,artykuly,367325,1.html
Nie ma co komentować.Nawet śmiać się nad tym oceanem głupoty się nie chce.
Obserwuj wątek
    • qqazz Dziwisz się? 22.07.15, 21:28
      Taż w tym kraju ludziska są tak durne, że wierzą, że in vitro leczy bezpłodność.


      pozdrawiam
      • az43 Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:31
        Akurat in vitro to nie sprawa wiary tylko faktów.Nie da sie ukryć-dzieci sie urodziło.Ale zważywszy na fakt,ze ilość Polaków ulegajaca czarowi szamana jest mniej więcej taka jak przeciwników in vitro to mamy to co mamy.
        • artexe Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:35
          az43 napisał:

          > Akurat in vitro to nie sprawa wiary tylko faktów.Nie da sie ukryć-dzieci sie ur
          > odziło.Ale zważywszy na fakt,ze ilość Polaków ulegajaca czarowi szamana jest mn
          > iej więcej taka jak przeciwników in vitro to mamy to co mamy.


          Co mamy?
          • volupte Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:43
            ciemny ludek
        • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:45
          Nie pisze o tym czy się dzieci rodza czy nie tylko ze nie leczy, nawet jak kobita urodzi to nie zmienia nic w płodnosci tego kto z pary był niepłodny, to tak jak spowodowac opróznienie jelit za pomoca sondy, jak się sonde usunie pacjent dalej sie nie może sam wysr....


          pozdrawiam
          • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:48
            qqazz napisał:

            > Nie pisze o tym czy się dzieci rodza czy nie tylko ze nie leczy, nawet jak kobi
            > ta urodzi to nie zmienia nic w płodnosci tego kto z pary był niepłodny, to tak
            > jak spowodowac opróznienie jelit za pomoca sondy, jak się sonde usunie pacjent
            > dalej sie nie może sam wysr....

            sa poprostu rożne metody LECZENIA. Jak wszczepisz cukrzykowi pompę insulinową to go leczysz czy nie?
            • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:09
              Jak zrobisz przeszczep tez leczysz, jak wszczepisz organ czy implant tez leczysz ale to zupełnie co innego, in vitro to procedura obliczona na jednorazowy niepewny efekt a nie w miarę pewne leczenie objawowe czy zabieg ze skutkiem spodziewanym i obliczonym na efekt długotrwały.
              Poza tym cukrzyk jest chory, a w związku mającym problemy z ciąża obie strony mogą być całkiem zdrowe i zgodne, starczy krótki cykl, czy inny drobiazg nie stanowiacy zadnego zaburzenia a przynajmniej takiego który trzeba leczyc hormonami które mogą naprawde powaznie zaszkodzić.


              pozdrawiam
              • pies_na_czarnych Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:15
                Ludzie chcą mieć dzieci, a ta metoda im na to pozwala.
                Tak samo cukrzycy, czy ludzie z wysokim ciśnieniem mogą normalnie żyć dzięki lekom mimo, że wiadomo, że ta leki ich nie wyleczą. Zabronicie rownież tych lekarstw bo przeciez one nie leczą?
                • pies_na_czarnych Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:18
                  Dziwi mnie dlaczego ryja nie darliscie gdy waszego białego bożka szprycowanie komórkami macierzystymi. Przeciez bóg tego nigdy nie chciał.
                • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:23
                  Nie wiem czy sobie zdajesz sprawe ile par rezygnuje kiedy uswiadomi sobie ryzyko z tym zwiazane, bo szansa na sukces w wielu przypadkach juz z góry nie jest wcale duzo większa niz ryzyko nieodwracalnych powikłań i utrata jakiejkolwiek nadziei, nie tylko na dziecko ale nawet na zycie bez lekarstw i regularnych wizyt u specjalistów.


                  pozdrawiam
                  • pies_na_czarnych Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:27
                    To jest osobista sprawa tych ludzi. Ja nie mam zamiaru odbierać im szansy na podejmowanie tej decyzji czy na korzystanie z tej możliwości.
                    • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:08
                      a czy ja pisze o odbieraniu szansy?


                      pozdrawiam
                  • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:33
                    qqazz napisał:

                    > Nie wiem czy sobie zdajesz sprawe ile par rezygnuje kiedy uswiadomi sobie ryzyk
                    > o z tym zwiazane, bo szansa na sukces w wielu przypadkach juz z góry nie jest w
                    > cale duzo większa niz ryzyko nieodwracalnych powikłań

                    ale co to ma do rzeczy, że wiele par rezygnuje z tego LECZENIA? wiele tez w ogóle nie podchodzi...ich wybór, ich sprawa. Nie każda metoda leczenia jest dla każdego.
                    • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:15
                      No ma do rzeczy bo przyczyna jest fakt, że to metoda wcale nie tak wspaniała i skuteczna jak się ją ostatnio przedstawia w mediach. A to , że jest to procedura medyczna jeszcze nie oznacza, ze leczy, sonda w jelitach nie leczy ich niedrożnosci choć działa skutecznie i to w 100%.
                      A co w sytuacji kiedy donoszącą ciazę powstała w wyniku in vitro bedzie nie biologiczna matka która nie jest w stanie zajść ani donosić ciaży (i nie stosowała żadnej terapii a jedynie pobrano od niej jajeczko) tylko przygotowana hormonalnie surogatka? Biologiczna matka będzie wyleczona z niepłodnosci czy nie? Objawy jej niepłodnosci ustapia chocby na czas terapii czy nie?


                      pozdrawiam
                      • pies_na_czarnych Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:21
                        Cel zostanie osiągnięty. Urodzi się dziecko, które będzie kochane przez swoich rodziców.
                        "Cel uświęca środki". Szkoda, że często o tym zapominacie.
                      • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:26
                        qqazz napisał:

                        > No ma do rzeczy bo przyczyna jest fakt, że to metoda wcale nie tak wspaniała i
                        > skuteczna jak się ją ostatnio przedstawia w mediach.
                        a kto tak przedstawia? nie słyszałam nigdy od nikogo że to metoda o wysokiej skuteczności.
                        >A to , że jest to procedur
                        > a medyczna jeszcze nie oznacza, ze leczy
                        Nie procedura na leczenie tylko procedura na uznanie, że para jest bezpłodna.
                        , sonda w jelitach nie leczy ich niedro
                        > żnosci choć działa skutecznie i to w 100%.
                        Nie leczy niedrożnosci jelit ale leczy objawy. Słyszałeś o metodach paliatywnych?, to tez leczenie!
                        > A co w sytuacji kiedy donoszącą ciazę powstała w wyniku in vitro bedzie nie bio
                        > logiczna matka która nie jest w stanie zajść ani donosić ciaży (i nie stosowała
                        > żadnej terapii a jedynie pobrano od niej jajeczko) tylko przygotowana hormonal
                        > nie surogatka? Biologiczna matka będzie wyleczona z niepłodnosci czy nie?
                        Matka czy tez ojciec jest niezdolny do naturalnego poczęcia/lub donoszenia ciąży co nie oznacza że ciąża nie jest możliwa w tej metodzie.Więc jest to leczenie czyli walka z objawami. Ty uparcie rozumiesz leczenie jako usunięcie przyczyn schorzenia.
                        • qqazz Re: Dziwisz się? 23.07.15, 18:01
                          Upieram się przy sensie stricto czyli wyleczeniu bądź długotrwałym uzyskiwaniu poządanego efektu, ale jak juz chyba wspomniałem mozna rozumiec szerzej co czynisz, moim zdaniem to naduzycie i nadinterpretacja.


                          pozdrawiam
                          • sverir Re: Dziwisz się? 23.07.15, 18:03
                            > Upieram się przy sensie stricto czyli wyleczeniu bądź długotrwałym uzyskiwaniu
                            > poządanego efektu

                            Czyli in vitro można nazwać leczeniem, chyba że dzieci w ten sposób urodzone rozpadają się w krótkim okresie.
                          • katrina_bush Kogo interesuja twoje wypociny ? 23.07.15, 22:50
                            qqazz napisał:

                            > Upieram się przy sensie stricto czyli wyleczeniu bądź długotrwałym uzyskiwaniu
                            > poządanego efektu, ale jak juz chyba wspomniałem mozna rozumiec szerzej co czyn
                            > isz, moim zdaniem to naduzycie i nadinterpretacja.
                            >
                            sluchaj zombie:

                            Kogo interesuja twoje wypociny ? Pyta ciebie ktokolwiek o zdanie ?
              • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:30
                qqazz napisał:

                > Jak zrobisz przeszczep tez leczysz, jak wszczepisz organ czy implant tez leczys
                > z ale to zupełnie co innego, in vitro to procedura obliczona na jednorazowy nie
                > pewny efekt a nie w miarę pewne leczenie objawowe czy zabieg ze skutkiem spodzi
                > ewanym i obliczonym na efekt długotrwały.

                niepewne - zgoda ale jednak leczenie. Przeszczepy tez nie sa pewne, tez mogą sie nie udać.

                > Poza tym cukrzyk jest chory, a w związku mającym problemy z ciąża obie strony m
                > ogą być całkiem zdrowe

                niepłodność jest uznana za chorobę i o tym to nawet nie ma co dyskutować. Usuwając objawy tej choroby i umożliwiając zajście w ciąże i donoszenie jej /różnymi metodami, także in vitro które uważa się za metode ostateczną/ leczy się niepłodność
                • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:42
                  1. udany przeszczep jest trwały na lata a udane in vitro jednorazowe.
                  2. To ze para nie może zrobic dziecka nie oznacza, że jest niepłodna, to 2 rózne sprawy, w 100% zdrowi ludzie często staraja się przez kilka lat nim się uda.
                  3. In vitro nie usuwa zadnych objawów niemniej czasem moze je łagodzić, zapłodnienie do którego nie może dojśc naturalnie jest dokonywane w probówce, czyli z obejsciem organizmu kobiety niezdolnego do jego wykonania bądź z usunieciem drogi i skróceniem w ten sposób czasu na dojscie plemników, jak facet ma słabe nasienie to w czasie i po in vitro jest ono dalej tak samo słabe a facet w zadnym momencie ani o jote nie robi się sprawniejszy w tym temacie.


                  pozdrawiam
                  • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:51
                    qqazz napisał:

                    > 1. udany przeszczep jest trwały na lata a udane in vitro jednorazowe.

                    co to za argument? juz nie wiesz czego sie czepnąć. Przeszczep tez jest jednorazowy a udane in vitro tez jest trwałe :-)
                    > 2. To ze para nie może zrobic dziecka nie oznacza, że jest niepłodna, to 2 rózn
                    > e sprawy, w 100% zdrowi ludzie często staraja się przez kilka lat nim się uda.
                    ależ sa do tego procedury, jesli jakaś para nie może zajśc w ciąże przez okreslony czas pomimo regularnego współżycia to uważa sie ją za nieplodna i szuka się przyczyn. Jesli się ich nie znajdzie to mozna leczyc objawowo.
                    > 3. In vitro nie usuwa zadnych objawów
                    alez usuwa jedyny objaw niepłodnosci czyli niemożnośc zajścia w ciążę!
                    • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:00
                      Jak można leczyć objawowo coś o czym nic się nie wie nawet tego czy to jest czy nie tylko zakłada sie a priori ze jest? W taki sposób często można pogorszyc sprawe i naprawde się rozchorować.
                      A tak na marginesie mamy po prostu trochę inne spojrzenie na sprawę i inaczej rozumiemy pewne rzeczy, nic w tym dziwnego, w kazdym razie miło sie z tobą rozmawia.


                      pozdrawiam
                      • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:13
                        qqazz napisał:

                        > Jak można leczyć objawowo coś o czym nic się nie wie nawet tego czy to jest czy
                        > nie tylko zakłada sie a priori ze jest?
                        nie zakłada się! Para regularnie współżyje i nie zachodzi w ciąże czyli cos jest nie tak. Zaczyna się szukac przyczyny. czasem sie uda znależć a czasem nie.
                        >W taki sposób często można pogorszyc s
                        > prawe i naprawde się rozchorować.
                        Często podejmując leczenie i trudne metody ryzykuje się.
                        > A tak na marginesie mamy po prostu trochę inne spojrzenie na sprawę i inaczej r
                        > ozumiemy pewne rzeczy, nic w tym dziwnego, w kazdym razie miło sie z tobą rozma
                        > wia.

                        I wzajemnie. Dla mnie leczenie to leczenie, przeróżnymi możliwymi metodami.Kliniki niepłodności nie skupiają się na in vitro.
                        • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:16
                          Nie zawsze trzeba od razu lecieć do kliniki, która jak piszesz ma szerokie spektrum oferowanych usług.


                          pozdrawiam
                          • pies_na_czarnych Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:24
                            qqazz napisał:

                            > Nie zawsze trzeba od razu lecieć do kliniki, która jak piszesz ma szerokie spek
                            > trum oferowanych usług.
                            >
                            >
                            > pozdrawiam

                            Oczywiście. Zawsze można wynająć surogatkę/ta.
                          • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:30
                            qqazz napisał:

                            > Nie zawsze trzeba od razu lecieć do kliniki, która jak piszesz ma szerokie spek
                            > trum oferowanych usług.

                            a kto mówi że zawsze? Czasem wystarczy dobry ginekolog czy endokrynolog czy androlog.
                            • qqazz Re: Dziwisz się? 23.07.15, 18:02
                              Czasem starczy ogarnięty internista, a czasem chłop musi się bardziej postarać.


                              pozdrawiam
                              • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 23.07.15, 21:59
                                qqazz napisał:

                                > Czasem starczy ogarnięty internista, a czasem chłop musi się bardziej postarać.

                                myślałam, że dyskutujemy na poważnie....
      • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:42
        akurat in vitro leczy bezpłodność. Trafiłeś jak kulą w płot.
        • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:59
          Jak leczy? Pokaz mi osobę trwale bezpłodną która po tej kuracji odzyskała płodność, u kobiety to jeszcze jest szansa (porównywalna jak wygrana w totolotku) ze cos się trwale przestawi ale jezeli problem jest po stronie faceta to kuracja nic w jego sprawności nie zmienia.
          In vitro to nie leczenie tylko techniczna metoda zapłodnienia pozaustrojowego i podtrzymania ciazy wysokiego ryzyka, która się udaje albo nie udaje i na tym procedura się kończy, kolejna próba wymaga kolejnych terapii medycznych, nie wystarczy zrobic fiki miki bo problem nie znika, a nawet jest ryzyko ze sie pogłębi lub wystapia inne groźne powikłania, może sobie nie zdajesz z tego sprawy ale wiele par które stac na prywatna terapię rezygnuje jak dociera do nich świadomośc ryzyka jakie się z tym wiąże.


          pozdrawiam
          • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:03
            jak pisałam powyżej sa rozmaite metody leczenia. Kiedy nie da się wyleczyc pierwotnej przyczyny schorzenia, usuwa sie objawy lub je niweluje. To jest także LECZENIE. Np. grype leczy się często objawowo i wiele innych chorób.
            • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:15
              zbicie temperatury paracetamolem nie leczy trwale choroby tylko czasowo usuwa objawy gorączki, w in vitro często nawet nie ma mowy o chocby czasowym usunięciu przyczyn czy objawów wystepujacych naturalnie w organiźmie bo się je omija wykonujac czynnosci poza ustrojem ludzkim, uda się albo nie, paracetamol przynajmniej na pewno zadziała, kwestia dawki. Tak jak z opróżnieniem za pomoca sondy jelit u pacjenta który nie moze oddac stolca, pacjent choćby się zesrał sam wysrac się nie moze. Jest efekt ale ani przyczyny ani objawy nie znikają.


              pozdrawiam
              • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:21
                qqazz napisał:

                > zbicie temperatury paracetamolem nie leczy trwale choroby tylko czasowo usuwa o
                > bjawy gorączki, w in vitro często nawet nie ma mowy o chocby czasowym usunięciu
                > przyczyn czy objawów

                a co jest objawem niepłodności wg Ciebie? Bo wg mnie in vitro usuwa włąśnie objawy niepłodnosci czyli leczy. Nie zawsze mozna usunąc przyczyne choroby i wtedy leczenie polega na usuwaniu objawów w rozmaite możliwe sposoby i różnymi metodami.
                • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:34
                  no według ciebie może i usuwać ale to nie zmienia faktów. Podstawowy objaw jest taki, ze nie mozna naturalnie zrobic dziecka, nawet skuteczne zastosowanie in vitro tego nie zmienia, para jak nie mogła tak dalej nie moze bez in vitro, które moze zadziałać ale może tez pogorszyć sprawę, ba nawet zdrowa i zgodna para może miec problem i co wtedy powiesz? Przeciez sa płodni to jakie tu leczenie niepłodności? Moze po prostu starczy czesciej próbować? Albo na przykład zmienić kosmetyki?


                  pozdrawiam
                  • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:38
                    qqazz napisał:

                    > Podstawowy objaw jest
                    > taki, ze nie mozna naturalnie zrobic dziecka, nawet skuteczne zastosowanie in
                    > vitro tego nie zmienia, para jak nie mogła tak dalej nie moze bez in vitro.

                    Naturalnie nie może ale może sztucznie. To tez leczenie! tak jak cukrzyk ma sztuczną pompę insulinową zamiast naturalnej mozliwosci regulowania poziomu cukru, a człowiek dializowany ma "sztuczną" nerkę a człowiek z chorym sercem ma sztuczny rozrusznik itd. itp.
                    • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:51
                      In vitro robi się jednorazowo a nie trwale, poza tym ryzyko powikłań jest spore, czasem nawet większe niz szansa na sukces, który srednio wynosi jakies 30% szans na udana ciążę.
                      Zaryzykowałabyś roczna terapię hormonalna i dalsza terapię z zabiegiem majac diagnozę, że szansa na udana ciażę to 5% góra 10% a ryzyko powikłań to minimum 40% z czego szansa na powikłania nieodwracalne mogace wymagac ciagłego leczenia do końca zycia a nawet powodujące poważne inwalidztwo to minimum 20%?
                      Można to nazwać próbą leczenia ale co innego próbowanie leczenia objawowego i zastępowanie niesprawności zabiegiem pozaustrojowym obliczonym na krótka terapię oraz jednorazowy efekt bez skutków na przyszłość a co innego trwała terapia lub zabieg obliczone na efekt długotrwały lub powtarzający się.


                      pozdrawiam
                      • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:58
                        qqazz napisał:

                        > In vitro robi się jednorazowo a nie trwale
                        Twoja logika poraża. Co z tego że jednorazowo? To chyba nawet lepiej, że jednym zabiegiem możesz usunąc objaw choroby.

                        > poza tym ryzyko powikłań jest spore
                        > , czasem nawet większe niz szansa na sukces, który srednio wynosi jakies 30% sz
                        > ans na udana ciążę.
                        ale to jest inny temat: szansa i ryzyko LECZENIA!

                        > Zaryzykowałabyś roczna terapię hormonalna i dalsza terapię z zabiegiem.

                        To sa indywidualne decyzje pacjentów. Owszem leczyłam sie hormonalnie i podchodziłam do in vitro i to nie jeden raz.
                        • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:07
                          1. Nie usunąć a ominąć, poza tym niekoniecznie jest to objaw choroby.
                          2. leczenie w sytuacji kiedy brak terapii nie wpłynie na stan zdrowia a jej zastosowanie daje kilka razy większe ryzyko na powikłania niz na skuteczna szansę (przy której powikłania tez moga wystapić)?
                          3. indywidualna decyzja to indywidualna decyzja, nikomu nie zamierzam jej bronić jak ktoś chce niech sobie stosuje jego sprawa jego ryzyko.


                          pozdrawiam
                          • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:16
                            qqazz napisał:

                            > 1. Nie usunąć a ominąć, poza tym niekoniecznie jest to objaw choroby.
                            zatem jaki inny jest objaw choroby zwanej niepłodnością?
                            • kieprze_paczynskich Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:19
                              Objawem choroby zwanej niepłodnością jest brak potomstwa. In vitro usuwa ten objaw.
                              • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:21
                                kieprze_paczynskich napisał:
                                > Objawem choroby zwanej niepłodnością jest brak potomstwa. In vitro usuwa ten ob
                                > jaw.

                                Sąsiad czy listonosz również, często skuteczniej i bez ryzyka powikłań.


                                pozdrawiam
                                • kieprze_paczynskich Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:30

                                  > Sąsiad czy listonosz również, często skuteczniej i bez ryzyka powikłań.
                                  A tu dotykasz kolejnych wydumanych problemów "in vitro"
                                  -pomyłek przy zabiegach i niepewności rodzicielstwa
                                  ok 8 procent dzieci wychowywanych w tym kraju jest przez ojca, który ojcem biologicznym nie jest nie mając o tym pojęcia
                                  - dzieci ze skoków w bok nie mają pojęcia o swoim genetycznym pokrewieństwie są narażone na współżycie i płodzenie dzieci w związkach faktycznie kazirodczych.
                                  In vitro dość radykalnie zapobiega takim sytuacjom. Jak dotąd jeden przypadek na tysiące dzieci, to raczej mniej niż 8 procent.
                                • zofijkamyjka Re: Dziwisz się? 22.07.15, 23:33
                                  qqazz napisał:

                                  > Sąsiad czy listonosz również, często skuteczniej i bez ryzyka powikłań.
                                  można i tak, czemu nie. Jak komuś pasuje... tylko że ta metoda tez może zrujnować komus zycie
                                  • qqazz Re: Dziwisz się? 23.07.15, 18:03
                                    może, kazda ryzykowna terapia z tym się wiąże.


                                    pozdrawiam
      • snajper55 Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:44
        qqazz napisał:

        > Taż w tym kraju ludziska są tak durne, że wierzą, że in vitro leczy bezpłodność.

        Ba, oni także wierzą, że można leczyć cukrzycę, nadciśnienie czy zapalenie wyrostka robaczkowego. Chodzą do stomatologa bo wydaje im się, że można leczyć zepsute zęby. Raka, kretyni usiłują leczyć. Myślą, że można leczyć miażdżycę czy zaćmę. No ciemnota całkowita.

        S.
        • qqazz Re: Dziwisz się? 22.07.15, 21:52
          bo można, choć niekoniecznie trwale usuwajac objawy po zaprzestaniu kuracji, tyle, że in vitro to nie tylko kuracja hormonalna ale tez zabieg który przynosi co najwyżej jedynie jednorazowy efekt i nic więcej, usunięcie guza może przynieśc i czesto przynosi efekt trwały, nawet na stałe, a procedura in vitro może co najwyzej spowodować trwałe pogorszenie stanu zdrowia ale nie trwale usunac niepłodność, hormony można jesc do czasu a samo ich jedzenie to loteria, a jak problem jest po stronie faceta to już w ogóle nic nie zmienia.


          pozdrawiam
          • alistair-p Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 22:08
            Chyba teraz jest zlecenie na in vitro.Takie same głupoty wygadywała Wróbel w TVP Info.
            • qqazz Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 22:19
              Nie wiem na co jest zlecenie, ale dosc mam juz wysłuchiwania głupot jak to in vitro leczy bezpłodnosc i jak uszczęsliwia wszystkie pary z problemami które tylko sie temj terapii poddały. Duzo jest na ten temat wygadywanych mitów i głupot, a niewiele konkretów.


              pozdrawiam
              • pies_na_czarnych Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 22:24
                Idź pogadaj z szamanem na stadionie. On podobno wyleczył tam kilka kobitek z bezpłodności.
                : p
                • nazimno Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 22:30
                  Na trawie przy wszystkich?
              • zofijkamyjka Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 22:41
                qqazz napisał:

                > Nie wiem na co jest zlecenie, ale dosc mam juz wysłuchiwania głupot jak to in v
                > itro leczy bezpłodnosc i jak uszczęsliwia wszystkie pary z problemami które tyl
                > ko sie temj terapii poddały.

                tym którym sie udaje,na pewno uszczęśliwia i leczy.
                • qqazz Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 22:54
                  Moze uszczęsliwia ale nie leczy, dziecko jest ale problem pozostaje, poza tym sa tacy którym sie nie udaje a ich swiat wali się w gruzy i w wieku 30 paru lat nie maja juz szans na nic, nawet męza juz nie ma, zostaja tylko wizyty u lekarzy w ZUSie i spotkania w poczekalniach.
                  Sa sukcesy ale są też dramaty życiowe o których jakos nikt specjalnie nie chce mówić.


                  pozdrawiam
                  • zofijkamyjka Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 23:07
                    qqazz napisał:

                    > Moze uszczęsliwia ale nie leczy, dziecko jest ale problem pozostaje

                    alez leczy i jeśli problemem był brak dziecka to gdy ono jest to jaki problem pozostaje?

                    > a tacy którym sie nie udaje a ich swiat wali się w gruzy i w wieku 30 paru lat
                    > nie maja juz szans na nic, nawet męza juz nie ma, zostaja tylko wizyty u lekarz
                    > y w ZUSie i spotkania w poczekalniach.

                    ale to chyba lepiej że w ogóle mieli szansę nawet jesli sie nie uda a męża to mozna stracic będąc całkiem płodną ;-). Ja jestem taka osoba, której in vitro sie nie udało i jakoś świat mi sie nie zawalił w gruzy. Po wykorzystaniu wszystkich metod leczenia adoptowałam szcześliwie dziecko
                    > Sa sukcesy ale są też dramaty życiowe o których jakos nikt specjalnie nie chce
                    > mówić.
                    Ale umozliwienie ludziom metody in vitro dramatów im chyba więcej nie dostarcza niz gdyby nie mieli w ogóle takiej szansy i nadziei...
                    • qqazz Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 23:19
                      A czy ja piszę żeby zabraniać?


                      pozdrawiam
                      • zofijkamyjka Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 23:36
                        qqazz napisał:

                        > A czy ja piszę żeby zabraniać?
                        to cieszę się :-)
                  • alistair-p Re: Zlecenie na in vitro? 22.07.15, 23:22
                    Masz rację,jak słuchałem tej za przeproszeniem Wróbel,to jest to prawdziwy dramat.Zostają jej tylko wizyty u lekarzy.
                  • az43 Re: Zlecenie na in vitro? 23.07.15, 09:20
                    Bardzo ci współczuję.
              • az43 Re: Zlecenie na in vitro? 23.07.15, 09:19
                A rozmawiałeś z tymi parami?
          • az43 Re: Dziwisz się? 23.07.15, 09:18
            Jesteś lekarzem??
        • nazimno Re: Dziwisz się? 22.07.15, 22:25
          Szamanow u nas dostatek, ale ci z importu
          maja lepsze branie.

          Zawsze tak bylo.
          Narod wierzy w gusla i zaklecia mistyfikatorow
          konkrencyjnych dla NFZ.

          Miala byc konkurencja i jest.
      • mietowe_loczki Re: Dziwisz się? 23.07.15, 09:58
        > Taż w tym kraju ludziska są tak durne, że wierzą, że in vitro leczy bezpłodność.

        Kto wierzy, że in vitro leczy bezpłodność? Dlaczego sam wymyślasz bzdury, żeby później je zwalczać?
        • qqazz Re: Dziwisz się? 23.07.15, 18:07
          Dyskusja dostarczyła chyba dosc materiału, media też ostatnio pełne.


          pozdrawiam
    • ave.duce JEZUS na stadionie NA ŻYWO... 22.07.15, 22:30
      www.fronda.pl/a/jezus-na-stadionie-na-zywo-na-frondapl-zapraszamy,54240.html
      • pies_na_czarnych Re: JEZUS na stadionie NA ŻYWO... 22.07.15, 23:29
        To ten Burumbura, który wg Lecha K. trenerem był :)))
      • az43 Re: JEZUS na stadionie NA ŻYWO... 23.07.15, 09:22
        I to jest właśnie stan umysłowy ludzi Frondy.
    • dawaj-mama Oby tylko hostia nie upadła 22.07.15, 22:48
    • piq typowe dla prowincjonalnego myślenia postempaka... 22.07.15, 23:48
      ...samobiczowanie, a właściwie poniewieranie własnym narodem w imię nie wiadomo czego. Podbudowania sobie własnego wizerunku wynikającego z prowincjonalnego poczucia niższości?

      Polacy mają jedno z najwyższych średnich IQ na świecie i pierwsze-drugie w Europie, a to, że na stadion na spotkanie z Bashoborą przychodzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi, wcale nie świadczy o durnocie. W KAŻDYM kraju na świecie takie rzeczy są powszechne, a w niektórych wysoko rozwiniętych krajach są całe koncerny medialne żyjące z tego typu rzeczy.

      Widać ci się zresztą, koleżkożanko, nie zdarzyła w życiu sytuacja bez wyjścia, gdy człowiek w ostatecznej desperacji gotów jest zrobić wszystko, żeby chociaż spróbować z niej wyjść. Założę się, że byś poszło, dziecko głupie, do bioenergoterapeuty albo robiłobyś sobie moczoterapię, gdybyś było w sytuacji granicznej.

      Tym wpisem udowadniasz - oraz wszyscy, którzy ci bezmyślnie przyklaskują - żeś wcale od tych ludzi nie mądrzejsze, odprawiasz tylko inne gusła - postempackie. Też dla lepszego samopoczucia.

      Nie nazywam cię, koleżankoleżko, durniem, tylko skłaniam do przemyślenia swojego wpisu, który jest w sposób oczywisty durny. Każdemu się może zdarzyć, byle nie za często.
      • az43 Re: typowe dla prowincjonalnego myślenia postempa 23.07.15, 09:24
        "Polacy mają jedno z najwyższych średnich IQ na świecie" i co z tego wynika?
        • piq przeczytaj sobie swój własny post otwierający,... 23.07.15, 15:22
          ...to się może dowiesz, co z tego wynika. Ale jeśli nie rozumiesz, co samo piszesz, to już twoje własne zmartwienie o twój własny poziom umysłowy.
      • volupte Re: typowe dla prowincjonalnego myślenia postempa 23.07.15, 10:04
        Naprawdę uważasz że te kilkadziesiąt tysiecy to ludzie zdesperowani nie widzący juz zadnego w swoim nieszczęściu wyjścia i łapiący sie kazdej nadziei ?
        • piq napisałem wyraźnie, że w każdym kraju,... 23.07.15, 15:29
          ...nawet najbardziej "rozwiniętym" i "postępowym" znajdą się dziesiątki tysięcy ludzi, którzy również przyjdą na stadion spotkać się z jakimś Baszoborą. Nie mówiąc o tym, że dają zarobić specjalnie założonycm telewizjom, które 24/7 wyświetlają jakiegoś cudotwórcę czy kaznodzieję.

          Pisanie z lekceważeniem o "poziomie umysłowym Polaków" przez jakiegoś chłystka na podstawie tego zgromadzenia przypomina dzieło logiczne "Polacy to złodzieje aut" albo "Polacy ratowali Żydów"/"Polacy mordowali Żydów". A tym bardziej jest to głupie, że przypomina haniebną GWowską propagandę "ciemny Polaczek jest i nieeuropejski, niech się poprawi według instrukcji", którą Organ prowadził przez wiele lat.
    • tornson Ponad 20 lat średniowiecznej indoktrynacji 23.07.15, 10:05
      w szkołach i przedszkolach przez katabasów robi swoje...
      • 13kisiel Podobno katolików nie ma :-))) 23.07.15, 14:06
        www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,2065,kto-zazdrosci-bashoborze.html
    • wagonetka stosunkowo mała grupka ludzi, 23.07.15, 18:11
      którzy po nadzieję na zdrowie poszliby do samego diabła

      nie ma co z nich kpić

      i nie ma to nic wspólnego z mądrością czy głupotą Polaków

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka