damakier1
15.10.15, 22:05
W ostatniej "Polityce" ukazała się bardzo ciekawa relacja z przedwyborczych spotkań Pisu ze swymi zwolennikami: Co można usłyszeć na spotkaniach sympatyków i działaczy PiS. Wieści z matecznika. Co kandydaci PiS obiecują, kiedy sądzą, że słuchają ich tylko ci, którzy na nich zagłosują?
Tamże taki smakowity kąsek:
W mszalnych czytaniach było to o stworzeniu kobiety z żebra Adama, co niektórzy odczytali jako znak. –Pani Beata jest taką kobietą z żebra pana prezesa – mówiła uczestnicząca we mszy kobieta.