axyzaa
02.11.15, 20:30
PiS oprócz Prezydenta, Premiera i większości w Sejmie łakomi się jeszcze na większość w Prezydium Sejmu. - Teraz było tak, że koalicja rządząca miała głos przeważający w Prezydium. W nowej kadencji nie będzie koalicji, będą rządy PiS, więc starym obyczajem parlamentarnym, to PiS powinno mieć głos przeważający - powiedział Błaszczak dziennikarzom na konferencji.
Skoro rząd PO-PSL mógł mieć marszałka i dwóch wicemarszałków, to i zwycięski PiS - mimo rządów jednopartyjnych - ma to w planach, jak podaje PAP.
Komu zabrać?
Ta prezydialna większość nie obejdzie się bez pewnych korekt i łamania dotychczasowej niepisanej zasady posiadania wicemarszałka przez każdy klub parlamentarny. - Jest pewien problem polegający na tym, że aby PiS miało głos decydujący w Prezydium Sejmu, przy zachowaniu reprezentanta z każdego klubu parlamentarnego Prezydium, byłoby bardzo liczne, najliczniejsze w historii - powiedział Błaszczak.
Według informacji PAP PiS planuje pozbawić wicemarszałków najmniejsze partie w nowym Sejmie - Nowoczesną i PSL.
Jeśli Plan PiS, który jak zastrzega Błaszczak jest jeszcze w konsultacji, się powiedzie to Marszałek Sejmu z Prawa i Sprawiedliwości może mieć czterech zastępców: dwóch z PiS i po jednym z PO i Ruchu Kukiza.
m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,19127615,rzad-druzyny-pis-z-trzema-marszalkami-w-sejmie.html?utm_source=m.gazeta.pl&utm_medium=testbox&utm_campaign=CzolkaIImg