Dodaj do ulubionych

Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi?

IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.04.02, 22:00
Jest tutaj troche dyskusji nt. "Sredniowiecza" i eliminacji dzieci
z wadami genetycznymi. Jest wiele danych z genetyki populacyjnej
ze tzw. "wady genetyczne" sa konieczne jesli populacja ma przezyc.
Wszyscy znacie "wade genetyczna" tzw. anemie sierpowa ktora jest
cena za odpornosc na malarie. Kazdy z nas ma conajmniej 8 "wad"
genetycznych ktore dopiero w kombinacjach daja ciezsze uposledzenie.
Pytanie: gdzie jest granica?

Po drugie: nie zawsze "wady genetyczne" na poziomie DNA musza sie
objawic na poziomie fenotypu (dziecka). Czesto objawiaja sie dopiero w
poznym wieku. Poniewaz zyjemy dzieki "wadom" naszych przodkow wiec
spoleczenstwo powinno placic za uposledzenia i ta kobieta ma prawo do
wsparcia finansowego. Nie wiem czy na podstawie informacji ktorej
nawet specjalisci nie potrafia zinterpretowac, kazdy powinien miec prawo
do usuniecia dziecka. Gatsby pisal rozsadnie o usuwaniu dzieci plci
zenskiej jako skrajnym przypadku.

A teraz pouczajacy przyklad rodziny: matka chora na padaczke i blizej
niezdiagnozowana chorobe nerwowa. Ojciec alkoholik. Pierwsze dziecko
niedorozwiniete umyslowo. Drugie - trisomik (mongoloid). Nie bylo wtedy
jeszcze testow DNA ale trzecie dziecko urodzilo sie stosunkowo normalne
i dopiero z czasem rozwinelo stany depresyjno-maniakalne i gluchote.
Pytanie: czy na podstawie rodzicow i dwoch pierwszych dzieci nie powinno
sie postapic "ostroznie" i usunac trzecie dziecko????? Oczywiscie Ania
powiedzialaby ze to matka powinna podjac decyzje. Inni ze rodzice.
Jeszcze inni ze specjalisci. Na koniec filozofowie. Moim zdaniem NIKT nie
mial prawa podjac takiej decyzji. Jedyna poprawna decyzja byloby pomoc
rodzicom i ich niepelnosprawnym dzieciom.

A teraz nazwisko trzeciego dziecka z niepelnosprawnej rodziny:
LUDWIG VAN BETHOVEN!!!!!


Obserwuj wątek
    • kimmjiki Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? 11.04.02, 22:19
      Przyklad Beethovena jest, delikatnie mowiac, niewiele wart - rownie dobrze
      mozna powiedziec "po co wspierac sporty zimowe? Polska nie wspiera i ma
      Malysza". Od niemal kazdej reguly sa wyjatki, wiec bez takiej demagogii prosze.
      Prawda jest taka, ze wychowywanie ciezko uposledzonego dziecka to koszmar, a
      jego szanse na w miare godne zycie sa bliskie zeru. A tekst "panstwo powinno
      placic za uposledzenia" ma spore szane w konkursie na Bzdure Roku. Poucz sie
      troche biologii, bo mylisz trzeciorzedne zmiany genetyczne z powaznymi
      uszkodzeniami uniemozliwiajacymi normalne zycie. I jeszcze jedno - nikt tu nie
      mowil (a przynajmniej nie zauwazylem) o zabijaniu dzieci, tylko o wolnym
      dostepie do badan prenatalnych.
      • Gość: Osa Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.04.02, 22:29
        kimmjiki napisa?(a):

        > Przyklad Beethovena jest, delikatnie mowiac, niewiele wart - rownie
        dobrze
        > mozna powiedziec "po co wspierac sporty zimowe? Polska nie wspiera i
        ma
        > Malysza". Od niemal kazdej reguly sa wyjatki, wiec bez takiej demagogii
        prosze.
        >
        > Prawda jest taka, ze wychowywanie ciezko uposledzonego dziecka to
        koszmar, a
        > jego szanse na w miare godne zycie sa bliskie zeru. A tekst "panstwo
        powinno
        > placic za uposledzenia" ma spore szane w konkursie na Bzdure Roku.
        Poucz sie
        > troche biologii, bo mylisz trzeciorzedne zmiany genetyczne z powaznymi
        > uszkodzeniami uniemozliwiajacymi normalne zycie. I jeszcze jedno - nikt
        tu nie
        > mowil (a przynajmniej nie zauwazylem) o zabijaniu dzieci, tylko o wolnym
        > dostepie do badan prenatalnych.

        • kimmjiki Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? 11.04.02, 22:41
          Moze nie uwierzysz, ale ja wiem, co napisalem. Nie wiem natomiast, co Ty o tym
          sadzisz, wiec bylbym wielce zobowiazany, gdybys mi jednak odpowiedziala;-).
          • Gość: osa Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.04.02, 22:58
            Odpowiadam: jest pewna ilosc mtacji ktore prowadza do powaznych
            posledzen. Wiekszosc uposledzen jest wielo-warstwowa i wielogenowa.
            Eliminacja genow poniewaz w kombinacjach z innymi genami moga
            prowadzic do uposledzen jest grozna dla populacji ktora adaptuje sie do
            srodowiska dzieki mutacjom. Zgadzam sie ze analiza genetyczna jest
            wskazana. Na razie w wiekszosci przypadkow taka informacja jest
            bezuzyteczna poniewaz nie mamy rozwinietej terapii genowej. Nie zgadzam
            sie ze uposledzone dziecko trzeba usunac.

            Nie widze granicy miedzy uposledzonym, lekko uposledzonym a tym co
            zapada na chorobe umyslowa po 30stce. Nie wiem gdzie jest granica.
            Poniewaz nie mam zadnych wiarygodnych kryteriow wiec uwazam ze jedyna
            odpowiedzia jest ulepszenie systemow socjalnych i ubezpieczeniowych
            zeby nie niszczyc rodzicow.



            kimmjiki napisa?(a):

            > Moze nie uwierzysz, ale ja wiem, co napisalem. Nie wiem natomiast, co Ty
            o tym
            > sadzisz, wiec bylbym wielce zobowiazany, gdybys mi jednak
            odpowiedziala;-).

            • Gość: Ania Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 08:58
              Gość portalu: osa napisał(a):

              > Odpowiadam: jest pewna ilosc mtacji ktore prowadza do powaznych
              > posledzen. Wiekszosc uposledzen jest wielo-warstwowa i wielogenowa.
              > Eliminacja genow poniewaz w kombinacjach z innymi genami moga
              > prowadzic do uposledzen jest grozna dla populacji ktora adaptuje sie do
              > srodowiska dzieki mutacjom. Zgadzam sie ze analiza genetyczna jest
              > wskazana. Na razie w wiekszosci przypadkow taka informacja jest
              > bezuzyteczna poniewaz nie mamy rozwinietej terapii genowej. Nie zgadzam
              > sie ze uposledzone dziecko trzeba usunac.
              >
              > Nie widze granicy miedzy uposledzonym, lekko uposledzonym a tym co
              > zapada na chorobe umyslowa po 30stce. Nie wiem gdzie jest granica.
              > Poniewaz nie mam zadnych wiarygodnych kryteriow wiec uwazam ze jedyna
              > odpowiedzia jest ulepszenie systemow socjalnych i ubezpieczeniowych
              > zeby nie niszczyc rodzicow.
              >
              >
              >
              > kimmjiki napisa?(a):
              >
              > > Moze nie uwierzysz, ale ja wiem, co napisalem. Nie wiem natomiast, co Ty
              > o tym
              > > sadzisz, wiec bylbym wielce zobowiazany, gdybys mi jednak
              > odpowiedziala;-).
              >
              Alez Osa Ty napisalas,ze nie masz zadnych okreslonych kryteriow.Alez tak ty masz
              kryteria z tym,ze Ty stosujesz kryteria koscielne a nie naukowe.
            • kimmjiki Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? 12.04.02, 12:13
              Uscislijmy - sugerujesz, ze ewolucja jest popychana do przodu dzieki dzieciom z
              porazeniem mozgowym, niedorozwojem konczyn, zespolem Downa itd. Nie moge tego
              okreslic inaczej niz brednie. Nie odrozniasz mutacji, ktorym zawdzieczamy
              ewolucje, od ciezkich uszkodzen plodu - jesli naprawde studiujesz biologie, to
              mam wrazenie, ze dlugo sie tam nie utrzymasz...
              • Gość: Ania Re:Osa studiuje Geny. IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 12:17
                Osa jest juz biologiem molekularnym i ma dorobek naukowy .Osa jedzie teraz do
                Brazylii studiowac geny.Jak juz postudiuje te geny to mamy nastepnego Nobla.
                • leslawc Re:Osa studiuje Geny. 22.04.02, 08:50
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Osa jest juz biologiem molekularnym i ma dorobek naukowy .Osa jedzie teraz do
                  > Brazylii studiowac geny.Jak juz postudiuje te geny to mamy nastepnego Nobla.

                  ania do momentu tej wypowiedzi byla to wymiana zdan. to co ty napisalas jest juz
                  pewna forma szyrderstwa i pod dyskusje raczej nie podchodzi. Moja krytyka
                  twojego postu nie oznacza ze podzielam poglady Osa ale uwazam ze krytyka powinna
                  byc krytyka konstruktywna i poparta tzw. sprawdzonomi przez nauke czy tez
                  doswiadczenia argumentami a w twoim poscie czegos takiego doszukac sie nie moge

                  z powazaniem

                  leslaw
                  • Gość: Ania Re:Osa studiuje Geny. IP: *.upc.chello.be 22.04.02, 09:00
                    A powiedz mi jak inaczej mozna dyskutowac z kims kto nie jest naukowcem a sie
                    za niego podaje?Powiedz mi jak mozna dyskutowac z kims kto klamie?To nie
                    pierwsza moja dyskusja z Osa i nie tylko w tym watku Osa podaje sie za
                    naukowca,ktorym nie jest.Czy to Ci nie przeszkadza?
                    • Gość: Gatsby Re:Osa studiuje Geny. IP: *.dialsprint.net 23.04.02, 06:04
                      Osa jest profesorem genetyki w UC San Diego.
                      Pojechala do Brazylii jako czesc tzw. sabatical (czasu wolnego od studentow
                      raz na kilka lat). Bierze udzial w udokumentowaniu migracji ludzkich populacji
                      na konynent amerkanski. Jest to projekt koordynowany przez Luca Cavalli Sforza,
                      profesora ze Stanford University. Tyle fakty. Nie interesuja mnie wiecej
                      opinie Ani poniewaz na tym przykladzie widze chamstwo, arogancje i opieranie
                      sie na urojeniach podawanych sila dogmatu.


                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > A powiedz mi jak inaczej mozna dyskutowac z kims kto nie jest naukowcem a sie
                      > za niego podaje?Powiedz mi jak mozna dyskutowac z kims kto klamie?To nie
                      > pierwsza moja dyskusja z Osa i nie tylko w tym watku Osa podaje sie za
                      > naukowca,ktorym nie jest.Czy to Ci nie przeszkadza?

      • Gość: ziutek Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.04.02, 01:00
        bardzo uposledzeni moga byc zrodlem bardzo poszukiwanych organow do
        transplantacji i w ten sposob pomoc innym
        • Gość: Osa Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 03:36
          Nawet mniej uposledzeni ale biedni moga sobie dorobic. Znane sa
          przypadki z Indii kiedy ludzie sprzedaja jedna nerke na transplantacje.
          Mysle ze nieboszczykow mozna przerabiac na pasze wysokobialkowa
          albo mydlo. Jest jeszcze kilka mozliwosci w tym stylu. Za kazdym razem
          pomagamy "innym" ktorzy uwazaja sie tego godni. Niestety, byc moze
          przyjdzie kiedys na ciebie kolej zeby pomoc "innym" w ten sposob.
      • Gość: Ania Re:Jak mozesz ? IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 08:54
        kimmjiki napisał(a):

        > Przyklad Beethovena jest, delikatnie mowiac, niewiele wart - rownie dobrze
        > mozna powiedziec "po co wspierac sporty zimowe? Polska nie wspiera i ma
        > Malysza". Od niemal kazdej reguly sa wyjatki, wiec bez takiej demagogii prosze.
        >
        > Prawda jest taka, ze wychowywanie ciezko uposledzonego dziecka to koszmar, a
        > jego szanse na w miare godne zycie sa bliskie zeru. A tekst "panstwo powinno
        > placic za uposledzenia" ma spore szane w konkursie na Bzdure Roku. Poucz sie
        > troche biologii, bo mylisz trzeciorzedne zmiany genetyczne z powaznymi
        > uszkodzeniami uniemozliwiajacymi normalne zycie. I jeszcze jedno - nikt tu nie
        > mowil (a przynajmniej nie zauwazylem) o zabijaniu dzieci, tylko o wolnym
        > dostepie do badan prenatalnych.

        Jak mozesz kazac Osie uczyc sie biologii .Osa to naukowiec biolog molekularny tak
        przedstawila sie w innym watku.
    • Gość: Piast Czysta demagogia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 22:32
      Po pierwsze, w przypadkach obciążen genetycznych konieczne jest właściwe
      poradnictwo oraz antykoncepcja. Po drugie, przypadki kiedy to mutacja
      genetyczna jest korzystna dla przetrwania są bardzo rzadkie, jak wygrana
      miliona w totka, wiedzą o tym ewolucjoniści. Po trzecie, badania prenatalne
      dają możliwość świadomego wyboru, który wiąże się z poświęceniem i cierpieniem.
      Po czwarte, płód nie jest osobą tylko jej potencją. Po piąte Bethoven to
      wyjątek od reguły, znacznie częściej rodzą się dzieci z bezmózgowiem, bo w
      naszym ciemnogrodzie badania prenatalne są niedostępne. Po szóste, teza, że
      społeczeństwo ma ponosić wszelkie ciężary czyjejś nieodpowiedzialności brzmi
      groteskowo w kraju, w którym jest najwięcej rencistów w Europie, uginającym się
      pod dziurą budżetową, w którym brak perspektyw dla młodych małżeństw.
      • Gość: Osa Re: Czysta demagogia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.04.02, 22:37
        Jest potwornie irytujace jesli laicy wypowiadaja sie na tematy
        specjalistyczne i uzywaja slowa "demagogia". Spedzilam wiekszosc
        swojego zycia studiujac "wady genetyczne" i ty czlowieku nie masz pojecia
        jak wyglada rozklad "wad" w ludzkiej populacji. Wielu geniuszy bylo
        "wadliwych" i funkcjonawali najwyzej do 30tki a reszte zycia spedzali
        w domach dla umyslowo chorych. Co ty na to zeby wyeliminowac
        wszystkich za wyjatkiem geniuszy. Ale wielu z nich ma wlasnie "wady".



        Gos´c´ portalu: Piast napisa?(a):

        > Po pierwsze, w przypadkach obcia˛z˙en genetycznych konieczne jest
        w?as´ciwe
        > poradnictwo oraz antykoncepcja. Po drugie, przypadki kiedy to mutacja
        > genetyczna jest korzystna dla przetrwania sa˛ bardzo rzadkie, jak wygrana
        > miliona w totka, wiedza˛ o tym ewolucjonis´ci. Po trzecie, badania
        prenatalne
        > daja˛ moz˙liwos´c´ s´wiadomego wyboru, który wia˛z˙e sie˛ z
        pos´wie˛ceniem i cierpieniem.
        >
        > Po czwarte, p?ód nie jest osoba˛ tylko jej potencja˛. Po pia˛te Bethoven to
        > wyja˛tek od regu?y, znacznie cze˛s´ciej rodza˛ sie˛ dzieci z
        bezmózgowiem, bo w
        > naszym ciemnogrodzie badania prenatalne sa˛ niedoste˛pne. Po szóste,
        teza, z˙e
        > spo?eczen´stwo ma ponosic´ wszelkie cie˛z˙ary czyjejs´
        nieodpowiedzialnos´ci brzmi
        > groteskowo w kraju, w którym jest najwie˛cej rencistów w Europie,
        uginaja˛cym sie˛
        >
        > pod dziura˛ budz˙etowa˛, w którym brak perspektyw dla m?odych
        ma?z˙en´stw.

        • Gość: Osa Re: Czysta demagogia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.04.02, 22:41
          Jak juz pisalam, studiuje polimorfizm ludzkich populacji (czytaj "rozklad
          mutacji" albo "wad"). Niestety wyjezdzam do Brazylii i nie bede sie mogla
          wiecej wypowiadac. Irytuje mnie sama mysl ze agresywni ignorancji
          typu Piasta beda bombardowac to forum swoimi uprzedzeniami.



          Gos´c´ portalu: Osa napisa?(a):

          > Jest potwornie irytujace jesli laicy wypowiadaja sie na tematy
          > specjalistyczne i uzywaja slowa "demagogia". Spedzilam wiekszosc
          > swojego zycia studiujac "wady genetyczne" i ty czlowieku nie masz pojecia
          > jak wyglada rozklad "wad" w ludzkiej populacji. Wielu geniuszy bylo
          > "wadliwych" i funkcjonawali najwyzej do 30tki a reszte zycia spedzali
          > w domach dla umyslowo chorych. Co ty na to zeby wyeliminowac
          > wszystkich za wyjatkiem geniuszy. Ale wielu z nich ma wlasnie "wady".
          >
          >
          >
          > Gos´c´ portalu: Piast napisa?(a):
          >
          > > Po pierwsze, w przypadkach obcia˛z˙en genetycznych konieczne jest
          > w?as´ciwe
          > > poradnictwo oraz antykoncepcja. Po drugie, przypadki kiedy to mutacja
          > > genetyczna jest korzystna dla przetrwania sa˛ bardzo rzadkie, jak
          wygrana
          > > miliona w totka, wiedza˛ o tym ewolucjonis´ci. Po trzecie, badania
          > prenatalne
          > > daja˛ moz˙liwos´c´ s´wiadomego wyboru, który wia˛z˙e sie˛ z
          > pos´wie˛ceniem i cierpieniem.
          > >
          > > Po czwarte, p?ód nie jest osoba˛ tylko jej potencja˛. Po pia˛te Bethoven t
          > o
          > > wyja˛tek od regu?y, znacznie cze˛s´ciej rodza˛ sie˛ dzieci z
          > bezmózgowiem, bo w
          > > naszym ciemnogrodzie badania prenatalne sa˛ niedoste˛pne. Po
          szóste,
          > teza, z˙e
          > > spo?eczen´stwo ma ponosic´ wszelkie cie˛z˙ary czyjejs´
          > nieodpowiedzialnos´ci brzmi
          > > groteskowo w kraju, w którym jest najwie˛cej rencistów w Europie,
          > uginaja˛cym sie˛
          > >
          > > pod dziura˛ budz˙etowa˛, w którym brak perspektyw dla m?odych
          > ma?z˙en´stw.
          >

          • Gość: Ania Re: Czysta demagogia IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 09:06
            Jaka szkoda ,ze wyjezdzasz ale mysle,ze nawet w Brazylii jest cos takiego jak
            komputer i internet.Chyba,ze Ty jedziesz do dzungli.
            • Gość: Osa Re: Czysta demagogia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 19:05
              Tak, wyjezdzam do dzungli. JEst to projekt zbierania DNA z roznych
              izolowanych populacji ludzkich kierowany przez Luca Cavalli-Sforza
              ze Stanfordu.

              Co do Twoich innych pytan o studia:

              Studiowalam w Toronto, post-doki robilam w Harvard i Stanford University.

              Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

              > Jaka szkoda ,ze wyjezdzasz ale mysle,ze nawet w Brazylii jest cos takiego
              jak
              > komputer i internet.Chyba,ze Ty jedziesz do dzungli.

          • Gość: Piast Re: Czysta demagogia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 20:26
            Gość portalu: Osa napisał(a):

            > Jak juz pisalam, studiuje polimorfizm ludzkich populacji (czytaj "rozklad
            > mutacji" albo "wad"). Niestety wyjezdzam do Brazylii i nie bede sie mogla
            > wiecej wypowiadac. Irytuje mnie sama mysl ze agresywni ignorancji
            > typu Piasta beda bombardowac to forum swoimi uprzedzeniami.
            >
            >
            >
            > Gos´c´ portalu: Osa napisa?(a):
            >
            > > Jest potwornie irytujace jesli laicy wypowiadaja sie na tematy
            > > specjalistyczne i uzywaja slowa "demagogia". Spedzilam wiekszosc
            > > swojego zycia studiujac "wady genetyczne" i ty czlowieku nie masz pojecia
            > > jak wyglada rozklad "wad" w ludzkiej populacji. Wielu geniuszy bylo
            > > "wadliwych" i funkcjonawali najwyzej do 30tki a reszte zycia spedzali
            > > w domach dla umyslowo chorych. Co ty na to zeby wyeliminowac
            > > wszystkich za wyjatkiem geniuszy. Ale wielu z nich ma wlasnie "wady".
            > >
            > >
            > >
            > > Gos´c´ portalu: Piast napisa?(a):
            > >
            > > > Po pierwsze, w przypadkach obcia˛z˙en genetycznych konieczne jest
            > > w?as´ciwe
            > > > poradnictwo oraz antykoncepcja. Po drugie, przypadki kiedy to mutacja
            >
            > > > genetyczna jest korzystna dla przetrwania sa˛ bardzo rzadkie, jak
            > wygrana
            > > > miliona w totka, wiedza˛ o tym ewolucjonis´ci. Po trzecie, badania
            > > prenatalne
            > > > daja˛ moz˙liwos´c´ s´wiadomego wyboru, który wia˛z˙e sie˛ z
            > > pos´wie˛ceniem i cierpieniem.
            > > >
            > > > Po czwarte, p?ód nie jest osoba˛ tylko jej potencja˛. Po pia˛te Betho
            > ven t
            > > o
            > > > wyja˛tek od regu?y, znacznie cze˛s´ciej rodza˛ sie˛ dzieci z
            > > bezmózgowiem, bo w
            > > > naszym ciemnogrodzie badania prenatalne sa˛ niedoste˛pne. Po
            > szóste,
            > > teza, z˙e
            > > > spo?eczen´stwo ma ponosic´ wszelkie cie˛z˙ary czyjejs´
            > > nieodpowiedzialnos´ci brzmi
            > > > groteskowo w kraju, w którym jest najwie˛cej rencistów w Europie,
            > > uginaja˛cym sie˛
            > > >
            > > > pod dziura˛ budz˙etowa˛, w którym brak perspektyw dla m?odych
            > > ma?z˙en´stw.
            > >
            >

            >Dalszy ciąg demagogii, już wiem czemu masz takie pseudo. Z poziomu twojej
            wypowiedzi wynika, że zajmujesz się mutacjami genetycznymi motyli. Pewnie w
            Brazylii znajdziesz dużo materiału na ten temat. Powodzenia, życzy ignorant.
        • Gość: Ania Re: Czysta demagogia IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 09:04
          Gość portalu: Osa napisał(a):

          > Jest potwornie irytujace jesli laicy wypowiadaja sie na tematy
          > specjalistyczne i uzywaja slowa "demagogia". Spedzilam wiekszosc
          > swojego zycia studiujac "wady genetyczne" i ty czlowieku nie masz pojecia
          > jak wyglada rozklad "wad" w ludzkiej populacji. Wielu geniuszy bylo
          > "wadliwych" i funkcjonawali najwyzej do 30tki a reszte zycia spedzali
          > w domach dla umyslowo chorych. Co ty na to zeby wyeliminowac
          > wszystkich za wyjatkiem geniuszy. Ale wielu z nich ma wlasnie "wady".
          >
          >
          >
          > Gos´c´ portalu: Piast napisa?(a):
          >
          > > Po pierwsze, w przypadkach obcia˛z˙en genetycznych konieczne jest
          > w?as´ciwe
          > > poradnictwo oraz antykoncepcja. Po drugie, przypadki kiedy to mutacja
          > > genetyczna jest korzystna dla przetrwania sa˛ bardzo rzadkie, jak wygrana
          > > miliona w totka, wiedza˛ o tym ewolucjonis´ci. Po trzecie, badania
          > prenatalne
          > > daja˛ moz˙liwos´c´ s´wiadomego wyboru, który wia˛z˙e sie˛ z
          > pos´wie˛ceniem i cierpieniem.
          > >
          > > Po czwarte, p?ód nie jest osoba˛ tylko jej potencja˛. Po pia˛te Bethoven t
          > o
          > > wyja˛tek od regu?y, znacznie cze˛s´ciej rodza˛ sie˛ dzieci z
          > bezmózgowiem, bo w
          > > naszym ciemnogrodzie badania prenatalne sa˛ niedoste˛pne. Po szóste,
          > teza, z˙e
          > > spo?eczen´stwo ma ponosic´ wszelkie cie˛z˙ary czyjejs´
          > nieodpowiedzialnos´ci brzmi
          > > groteskowo w kraju, w którym jest najwie˛cej rencistów w Europie,
          > uginaja˛cym sie˛
          > >
          > > pod dziura˛ budz˙etowa˛, w którym brak perspektyw dla m?odych
          > ma?z˙en´stw.
          >
          Moze napisz gdzie studiowalas ale jezeli nawet studiowalas to odnosze wrazenie,ze
          nie bylas zbyt pilna studentka.
    • Gość: Palme do Osy IP: 172.16.1.* 11.04.02, 22:48
      ......idz podmyj dupsko,wypiez majty i rajstopy. I nie zasmradzaj swoja
      obecnoscia tego forum brudna swinio-Oso !
      Chlew Watykan wszedzie w Cywilizowanym swiecie sie zawalil,a ty i tobie podobne
      maciory tez w Polsce dlugo nie pociagna.....
      Umyj sie wieprzowino-Oso bo smierdzi nawet przez Internet.....))
      Rozumu nie masz to przynajmniej bedziesz czysta....
      • Gość: osa Re: do Osy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.04.02, 22:49
        Tutaj macie przyklad tych co sie czuja powolani do
        obrazania innych w imie swojej ignorancji. Jeszcze jeden taki
        a zmienie zdanie na temat aborcji!!!!



        Gos´c´ portalu: Palme napisa?(a):

        > ......idz podmyj dupsko,wypiez majty i rajstopy. I nie zasmradzaj swoja
        > obecnoscia tego forum brudna swinio-Oso !
        > Chlew Watykan wszedzie w Cywilizowanym swiecie sie zawalil,a ty i tobie
        podobne
        >
        > maciory tez w Polsce dlugo nie pociagna.....
        > Umyj sie wieprzowino-Oso bo smierdzi nawet przez Internet.....))
        > Rozumu nie masz to przynajmniej bedziesz czysta....

        • Gość: 2002 Re: do Osy IP: *.coh.org 11.04.02, 23:06
          Czy to dobrze, ze palme nie mial badan prenatalnych. Kolejny przyklad, ze te
          badania trzeba robic.
          A na powaznie to przeciez nie robi sie screeningowych badan populacji. Obecnie
          musza byc konkretne wskazania i oczywicie u tej rodziny z Lomzy takie wskazania
          byly.
          Toulouse-Lautrec tez mial wade genetyczna ukladu kostnego.
          • Gość: Osa Re: do Osy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.04.02, 23:08
            No wlasnie. I co zrobic z taka informacja??? Uwazam ze nawet Palme
            powinien byl sie urodzic jako intelektualny kontraprzyklad...

            Gos´c´ portalu: 2002 napisa?(a):

            > Czy to dobrze, ze palme nie mial badan prenatalnych. Kolejny przyklad, ze
            te
            > badania trzeba robic.
            > A na powaznie to przeciez nie robi sie screeningowych badan populacji.
            Obecnie
            > musza byc konkretne wskazania i oczywicie u tej rodziny z Lomzy takie
            wskazania
            >
            > byly.
            > Toulouse-Lautrec tez mial wade genetyczna ukladu kostnego.

            • Gość: Ania Re: do Osy IP: *.upc.chello.be 11.04.02, 23:20
              A na jakiek podstawie Ty odmawiasz kobietom prawa do aborcji w skrajnych
              przypadkach.
              • Gość: Osa Re: do Osy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 00:04
                Jesli dokladnie czytalas co napisalam, to uwazam ze ani kobieta ani
                genetycy nie maja kryteriow zeby wyeliminowac cudze zycie. Ja niczego nie
                odmawiam (nie mam takiej wladzY), tylko szukam alternatyw do zabijania.


                Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

                > A na jakiek podstawie Ty odmawiasz kobietom prawa do aborcji w
                skrajnych
                > przypadkach.

                • Gość: Ania Re: do Osy IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 00:11
                  Ale ja pytalam dlaczego .Niedawno polscy zolnierze jechali na wojne do
                  Afganistanu jechali zabijac nie jechali tam grac w karty.Pojechali po
                  uroczystej mszy z blogoslawienstwem ksiezy.To jak to jest ?No i jeszcze jedno
                  co z tym zplodnieniem in vitro bo to tez grzech to mi wytlumacz co w tym
                  takiego zlego.
                  • Gość: Osa Re: do Osy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 00:23
                    Ksieza blogoslawili zolniezy nie dlatego ze jechali zabijac ale zeby
                    dac wsparcie duchowe w styuacji kiedy moga zginac. To ksieza ich
                    poslali do Afganistanu. Twoje obsesje sa oczywiste.

                    Z genetycznego punktu widzenia, sztuczne zaplodnienie jest tym samym
                    bledem co usuwanie zycia na podstawie genetyki. W tym przypadku mamy
                    do czynienia z wymuszaniem zycia czesto tam gdzie istnieja przeszkody
                    genetyczne. Cytowalam gdzies swieza publikacje z JAMA (journal of
                    american medical association) gdzie stoi czarno na bialym ze ponad
                    polowa dzieci ze sztucznego zaplodnienia ma niedowage co jest dobrym
                    prognostykiem niedorozwoju umyslowego.

                    Zasada jest prosta: nie niszcz zycia ludzkiego i nie forsuj zycie ludzkiego!!!.


                    Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

                    > Ale ja pytalam dlaczego .Niedawno polscy zolnierze jechali na wojne do
                    > Afganistanu jechali zabijac nie jechali tam grac w karty.Pojechali po
                    > uroczystej mszy z blogoslawienstwem ksiezy.To jak to jest ?No i jeszcze
                    jedno
                    > co z tym zplodnieniem in vitro bo to tez grzech to mi wytlumacz co w tym
                    > takiego zlego.

                    • Gość: Osa Re: do Osy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 00:24
                      zapomnialam dodac ze niedowaga dzieci w naturalnej populacji
                      jest kilka razy mniejsza...


                      Gos´c´ portalu: Osa napisa?(a):

                      > Ksieza blogoslawili zolniezy nie dlatego ze jechali zabijac ale zeby
                      > dac wsparcie duchowe w styuacji kiedy moga zginac. To ksieza ich
                      > poslali do Afganistanu. Twoje obsesje sa oczywiste.
                      >
                      > Z genetycznego punktu widzenia, sztuczne zaplodnienie jest tym samym
                      > bledem co usuwanie zycia na podstawie genetyki. W tym przypadku mamy
                      > do czynienia z wymuszaniem zycia czesto tam gdzie istnieja przeszkody
                      > genetyczne. Cytowalam gdzies swieza publikacje z JAMA (journal of
                      > american medical association) gdzie stoi czarno na bialym ze ponad
                      > polowa dzieci ze sztucznego zaplodnienia ma niedowage co jest dobrym
                      > prognostykiem niedorozwoju umyslowego.
                      >
                      > Zasada jest prosta: nie niszcz zycia ludzkiego i nie forsuj zycie ludzkiego!!!.
                      >
                      >
                      > Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):
                      >
                      > > Ale ja pytalam dlaczego .Niedawno polscy zolnierze jechali na wojne do
                      > > Afganistanu jechali zabijac nie jechali tam grac w karty.Pojechali po
                      > > uroczystej mszy z blogoslawienstwem ksiezy.To jak to jest ?No i jeszcze
                      > jedno
                      > > co z tym zplodnieniem in vitro bo to tez grzech to mi wytlumacz co w tym
                      > > takiego zlego.
                      >

                    • Gość: Ania Re: do Osy IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 00:42
                      Co ty za bzdury wypisujesz chodzi ci tylko o jedno pod plaszcezykiem nauki
                      chcesz bronic tezy tylko Bog dal zycie i tylko Bog moze je odebrac.Tylko stosuj
                      to wsrod katolikow bo ja i moja corka i wielu wielu innych chce decydowac o
                      swoim zyciu bez dogmatow koscielnych.Nie obrazam Twojego Boga nie zabraniam Ci
                      W niego wierzyc ale nauki kosciola sa dla katolikow,ktorzy tez ich nie
                      przestrzegaja.Ale ja nie chce zyc tak jak chce kosciol.Chce by moja corka miala
                      prawo usunac ciaze gdy sie okaze ,ze dziecko bedzie kaleka dlatego bo nie chce
                      by sie meczyla ona i nie chce by sie meczylo jej dziecko.A gdy bedzie miala
                      problem chce zeby miala prawo do zaplodnienia in vitro i by dala zycie dziecku
                      bez posrednictwa Twojego Boga.Protestujesz gdy Cie ktos obraza a gdy Twoj
                      kolega Gatsby obraza mnie to juz Cie nie stac na protzst gdy Twoj kolega Dudu
                      pisze do postepowych koltunow Ty bijesz mu brawo.Dziekuje i Dobranoc bo ja ide
                      spac.
                      • Gość: Osa Re: do Osy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 00:50
                        Jedyna religia do jakiej sie odwoluje, to szacunek dla ludzkiego
                        zycia. Jedyne argumenty naukowe jakie przytoczylam, pokazuja
                        ograniczenia nauki w obliczu spraw ostatecznych takich jak zycie
                        i smierc. Pokazalam tez ze pomimo ze technika na cos pozwala,
                        wcale to nie musi byc madre z naukowego punktu widzenia. Forsowanie
                        sztucznego zaplodnienia prowadzi do "produkcji" wiekszej liczby
                        niepelnosprawnych dzieci niz naturalna reprodukcja. Takie sa fakty.
                        Ty uwazasz ze to tym gorzej dla faktow bo jestes ateistka. W porzadku.
                        Ja uszanuje ten fakt.



                        Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

                        > Co ty za bzdury wypisujesz chodzi ci tylko o jedno pod plaszcezykiem nauki
                        > chcesz bronic tezy tylko Bog dal zycie i tylko Bog moze je odebrac.Tylko
                        stosuj
                        >
                        > to wsrod katolikow bo ja i moja corka i wielu wielu innych chce decydowac
                        o
                        > swoim zyciu bez dogmatow koscielnych.Nie obrazam Twojego Boga nie
                        zabraniam Ci
                        > W niego wierzyc ale nauki kosciola sa dla katolikow,ktorzy tez ich nie
                        > przestrzegaja.Ale ja nie chce zyc tak jak chce kosciol.Chce by moja corka
                        miala
                        >
                        > prawo usunac ciaze gdy sie okaze ,ze dziecko bedzie kaleka dlatego bo
                        nie chce
                        > by sie meczyla ona i nie chce by sie meczylo jej dziecko.A gdy bedzie
                        miala
                        > problem chce zeby miala prawo do zaplodnienia in vitro i by dala zycie
                        dziecku
                        > bez posrednictwa Twojego Boga.Protestujesz gdy Cie ktos obraza a gdy
                        Twoj
                        > kolega Gatsby obraza mnie to juz Cie nie stac na protzst gdy Twoj kolega
                        Dudu
                        > pisze do postepowych koltunow Ty bijesz mu brawo.Dziekuje i Dobranoc
                        bo ja ide
                        > spac.

                        • Gość: Osa I jeszcze jedno!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 00:52
                          Dudu ironizowal i troche przejaskrawial, ale doskonale
                          zrozumial sedno sprawy.
                          • Gość: Ania Re: I jeszcze jedno!!! IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 01:01
                            Z twojego punktu widzenia doskonala zrozumial.Ale jak ja napisze koltuny
                            katolickie to juz nie bedzie ironia tylko obelga tak.Nauka jest taka sama w
                            calej Europie poza POlska znam wiele matek ,ktore maja dzieci dzieki metodzie
                            in vitro sa to dzieci zdrowe i szczesliwe.Kosciol dlugo nie chcial uznac teori
                            Kopernika ponad 200lat w koncu uznal gdy zmieni sie papiez i kosciol za jakies
                            50lat uzna,ze w tej metodzie nie ma nic zlego dla ilu kobiet bedzie za pozno.I
                            jeszcze jedno nie przyznawaj sie do tego,ze masz cos wspolnego z nauka to wstyd
                            dla nauki.
                            • Gość: Osa Re: I jeszcze jedno!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 01:18
                              Alez Aniu. Ludzie juz od dziesiecioleci uzywaja sztucznego zaplodnienia
                              i dopiero teraz jest wystarczajaco wiele danych statystycznych zeby to
                              ocenic. Podobnie jak z klonowaniem. Juz teraz wiadomo ze na jedna Dolly
                              bylo kilkaset potworkow. Sama znam kogos z Caltech kto uwaza ze DNA
                              w komorkach somatycznych sie zmienia w porownaniu z tym z gamet. I
                              dlatego potworki sa nieuniknione. Oczywiscie mozna uzywac aborcji (przed
                              urodzeniem) albo dzieciobojstwa po urodzeniu. A jesli te koltuny katolickie
                              maja cos przeciwko temu to sie im machnie teoria Kopernika ktora z tym nie
                              ma nic wspolnego.



                              Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

                              > Z twojego punktu widzenia doskonala zrozumial.Ale jak ja napisze koltuny
                              > katolickie to juz nie bedzie ironia tylko obelga tak.Nauka jest taka sama w
                              > calej Europie poza POlska znam wiele matek ,ktore maja dzieci dzieki
                              metodzie
                              > in vitro sa to dzieci zdrowe i szczesliwe.Kosciol dlugo nie chcial uznac
                              teori
                              > Kopernika ponad 200lat w koncu uznal gdy zmieni sie papiez i kosciol za
                              jakies
                              > 50lat uzna,ze w tej metodzie nie ma nic zlego dla ilu kobiet bedzie za
                              pozno.I
                              > jeszcze jedno nie przyznawaj sie do tego,ze masz cos wspolnego z nauka
                              to wstyd
                              >
                              > dla nauki.

                        • Gość: Ania Re: do Osy IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 09:12
                          Szkoda ,ze w innej dyskusji zapomnialas o szacunku do zycia i morderstwa
                          inkwizycji usprawiedliwialas racja stanu.
        • Gość: Ania Re: do Osy IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 09:09
          Osa jezeli posty Palmego maja wplynac na Twoje stanowisko w sprawie aborcji to
          ja Go poprosze zeby czesciej zabieral glos w dyskusji.
    • Gość: Label PROWOKACYJNA FORMA PYTANIA OSY WYKLUCZA DYSKUSJE IP: *.ipt.aol.com 12.04.02, 01:58
      Ty dalej nieszcezsna kobieto swoje!! Uparta ta twoja rycerska glowa. Nikt ci
      nie bedzie tlumaczyl tego samego co w watku pt"Odmowa badan przednatalnych -
      polskie sredniowiecze". TY BIEDNA KOBIETO NIE ROKUJESZ ZADNYCH NADZIEJI ROZWOJU
      INTELEKTUALNEGO !!
      • Gość: Osa Re: PROWOKACYJNA FORMA PYTANIA OSY WYKLUCZA DYSKUS IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 02:30
        Moj rozwoj intelektualny nie musisz sie marwic. Mam wystarczajaco
        wiele dorobku naukowego zebym musiala miec kompleksy.


        Gos´c´ portalu: Label napisa?(a):

        > Ty dalej nieszcezsna kobieto swoje!! Uparta ta twoja rycerska glowa. Nikt
        ci
        > nie bedzie tlumaczyl tego samego co w watku pt"Odmowa badan
        przednatalnych -
        > polskie sredniowiecze". TY BIEDNA KOBIETO NIE ROKUJESZ ZADNYCH
        NADZIEJI ROZWOJU
        >
        > INTELEKTUALNEGO !!

        • Gość: Osa Re: PROWOKACYJNA FORMA PYTANIA OSY WYKLUCZA DYSKUS IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 03:31
          Doceniam tytul Twojej wypowiedzi. Wyglada ze rozumiesz powage
          zagadnienia. Powinienes tez zrozumiec moje wypowiedzi ze wiekszosc
          badan pre-natalnych nie ma wartosci terapeutycznej. Tak jest i w tym
          przypadku.
          • Gość: Label Do Osy IP: *.proxy.aol.com 12.04.02, 13:27
            Mowisz o jakims swoim dorobku naukowym. czyzby chodzilo o jakies opracowania z
            dzizedziny teologii ? Dalas juz niezbity dowod, ze w dziedzinie medycyny nie
            masz wiadomosci nawet czlowieka z wyksztalceniem mniej niz srednim. Nie czytasz
            tez niczego oprocz Naszego Dziennika pewnie, ktory nie mowi niczego o leczniu
            plodow, a nawet dokonywaniu na nich skomplikowanych operacji medycznych
            mozliwych do wykonania dzieki rewolucyjnym osiagnieciom medycyny i genetyki.
        • Gość: Ania Re: PROWOKACYJNA FORMA PYTANIA OSY WYKLUCZA DYSKUS IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 09:15
          Gość portalu: Osa napisał(a):

          > Moj rozwoj intelektualny nie musisz sie marwic. Mam wystarczajaco
          > wiele dorobku naukowego zebym musiala miec kompleksy.
          >
          >
          > Gos´c´ portalu: Label napisa?(a):
          >
          > > Ty dalej nieszcezsna kobieto swoje!! Uparta ta twoja rycerska glowa. Nikt
          > ci
          > > nie bedzie tlumaczyl tego samego co w watku pt"Odmowa badan
          > przednatalnych -
          > > polskie sredniowiecze". TY BIEDNA KOBIETO NIE ROKUJESZ ZADNYCH
          > NADZIEJI ROZWOJU
          > >
          > > INTELEKTUALNEGO !!
          >
          Chetnie zapoznam sie Oso z Twoim dorobkiem naukowym.Prosze tylko o wskazowke
          gdzie mozna szukac Twoich prac.
          • Gość: Osa Re: PROWOKACYJNA FORMA PYTANIA OSY WYKLUCZA DYSKUS IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 18:36
            Na jakiej podstawie tak sadzisz. Co do publikacji mak ich ok. 100
            (dokladnie 96 ale 2 sa w recenzji), wszystkie
            w peer-reviewed scientific journals: PNAS, JMB, Nature Genetics, many
            chemical journals, population genetics journals. Wiele zaproszonych
            rozdzialow ksiazek i encyklopedii, w tym Encyclopedia of the Human
            Genome ktora ma wyjsc w 2003. Jesli jestes naukowcem to wiesz cos o
            tych czasopismach. Jesli nie to na jakiej podstawie mnie oceniasz???????



            Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: Osa napisa?(a):
            >
            > > Moj rozwoj intelektualny nie musisz sie marwic. Mam wystarczajaco
            > > wiele dorobku naukowego zebym musiala miec kompleksy.
            > >
            > >
            > > Gos´c´ portalu: Label napisa?(a):
            > >
            > > > Ty dalej nieszcezsna kobieto swoje!! Uparta ta twoja rycerska glowa.
            > Nikt
            > > ci
            > > > nie bedzie tlumaczyl tego samego co w watku pt"Odmowa badan
            > > przednatalnych -
            > > > polskie sredniowiecze". TY BIEDNA KOBIETO NIE ROKUJESZ
            ZADNYCH
            > > NADZIEJI ROZWOJU
            > > >
            > > > INTELEKTUALNEGO !!
            > >
            > Chetnie zapoznam sie Oso z Twoim dorobkiem naukowym.Prosze tylko o
            wskazowke
            > gdzie mozna szukac Twoich prac.

            • Gość: Ania Re: PROWOKACYJNA FORMA PYTANIA OSY WYKLUCZA DYSKUS IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 18:42
              Czy wszystkie Swoje publikacje podpisujesz OSA?
              • Gość: Osa Re: PROWOKACYJNA FORMA PYTANIA OSY WYKLUCZA DYSKUS IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 18:57
                Podam moje pelne nazwisko jesli Ty i inni co pytaja o mnie
                wyjawia swoje nazwiska. Na razie musicie sami szukac. Niestety,
                nosze nazwisko meza ktory jest Kanadyjczykiem.



                Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

                > Czy wszystkie Swoje publikacje podpisujesz OSA?

                • Gość: Pietro Do Osy IP: *.ipt.aol.com 13.04.02, 22:38
                  Narazie pisze sie razem. Czy osoby z "dorobkiem naukowym" tego nie wiedza ?
    • Gość: Piort Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: 192.168.1.* 12.04.02, 09:59
      Pytanie jest żle postawione! Rozwój nauki pozwala działać wbrew przyrodzie i to
      jest zasadniczy problem. Przed kilkudziesięciu laty, gdy małżeństwo nie mogło
      mieć dzieci, to nie miało - natura broniła sie przed ich potomstwem - i mogli
      sobie adoptować. Urodzone dzieci z istotnymi wadami genetycznymi przeżywały
      kilka dni czy lat, ale nie rozmnażały się - natura broniła się przed ich
      potomstwem - rodzice mieli nastepne, często udane. Wyobraźmy sobie małżeństwo
      rolników, którzy na starość mają do wykarmienia kilkoro niezdolnych do pracy
      dzieci. Wiadomo że po ich śmierci te dzieci umrą z głodu. Gdyby w całej
      przyrodzie, której jesteśmy częścią, panował socjalizm, to świat byłby pełen
      dwugłowych cieląt, pięcionogich psów i innych dziwolągów. Taki rozwój nauki
      przeciwko naturze stwarza problemy, a wszyscy płacimy za za ich rozwiązywanie.
      Wcale nie jest dobrze dla społeczeństwa, gdy rośnie procent osób nieaktywnych,
      bo pogarszają się warunki egzystencji aktywnych. Czy przedłużanie życia napewno
      jest dobre? W USA wyliczono, że ostatnie pół roku życia (egzystencji) pochłania
      połowę kosztów leczenia od urodzenia do śmierci. W Polsce juz żąda się
      przeznaczenia 11% zarobków na słuzbę zdrowia. Czy naprawdę rozwój medycyny i
      nauk pokrewnych jest tak bardzo potrzebny społeczeństwu, czy bardziej t.z.w.
      służbie zdrowia? Wyobraźmy sobie skutki wyłączenia energii elektrycznej w
      Polsce na dwa tygodnie! Nie to, żebym był zwolennikiem skały tarpejskiej, ale
      nie przeciwstawiajmy się naturze, to napewno nie wyjdzie na dobre ludzkości.
      • Gość: Osa Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 18:49
        Wlasnie Piort, to jest wyzszosc ekonomii nad czlowieczenstwem.
        Po pierwsze, ciezkie schorzenia genetyczne sa rzadkie, i czesto ciekawe
        z punktu widzenia naukowego. Moj kolega zrobil ciekawe odrycia nt.
        amyotropic lateral sclerosis (Lou Garrick disease). Jest taki uposledzony
        czlowiek: Steve Dawkins ktory ma katedre Newtona.

        Wiele uposledzen: np Parkinson, Alzheimer i wiekszosc wad genetycznych
        objawia sie po 50tce. Moze powinnismy usuwac tych ludzi, bo sa
        obciazeniem dla spoleczenstwa i niepotrzebnie przekazuja geny do
        populacji. Wiele z tych chorob mozna zdiagnozowac na poziomie
        embrionalnym. Pisalam juz ze tzw. "wadliwe geny" moga dac wady
        genetyczne albo Bethovena w zaleznosci od kombinacji z innymi
        genami (ktorych na razie nikt nie rozumie).

        Co do Parkinsona to tylko tzw. wczesny Parkinson jest genetycznie
        zdeterminowany. Pozny Parkinson moze byc spowodowany toksynami
        ze srodowiska.

        Sama widzialam duglowego weza w San Francisco i jest on bardzo
        starannie pielegnowany. Oczywiscie, wedlug ciebie ludzi nie mozna
        traktowac w taki sam sposob..... To JEST HIPOKRYZJA!!!!



        Gos´c´ portalu: Piort napisa?(a):

        > Pytanie jest z˙le postawione! Rozwój nauki pozwala dzia?ac´ wbrew
        przyrodzie i to
        >
        > jest zasadniczy problem. Przed kilkudziesie˛ciu laty, gdy ma?z˙en´stwo nie
        mog?o
        > miec´ dzieci, to nie mia?o - natura broni?a sie przed ich potomstwem - i
        mogli
        > sobie adoptowac´. Urodzone dzieci z istotnymi wadami genetycznymi
        przez˙ywa?y
        > kilka dni czy lat, ale nie rozmnaz˙a?y sie˛ - natura broni?a sie˛ przed ich
        > potomstwem - rodzice mieli nastepne, cze˛sto udane. Wyobraz´my sobie
        ma?z˙en´stwo
        > rolników, którzy na staros´c´ maja˛ do wykarmienia kilkoro niezdolnych do
        pracy
        > dzieci. Wiadomo z˙e po ich s´mierci te dzieci umra˛ z g?odu. Gdyby w
        ca?ej
        > przyrodzie, której jestes´my cze˛s´cia˛, panowa? socjalizm, to s´wiat by?by
        pe?en
        > dwug?owych ciela˛t, pie˛cionogich psów i innych dziwola˛gów. Taki rozwój
        nauki
        > przeciwko naturze stwarza problemy, a wszyscy p?acimy za za ich
        rozwia˛zywanie.
        > Wcale nie jest dobrze dla spo?eczen´stwa, gdy ros´nie procent osób
        nieaktywnych,
        > bo pogarszaja˛ sie˛ warunki egzystencji aktywnych. Czy przed?uz˙anie
        z˙ycia napewno
        >
        > jest dobre? W USA wyliczono, z˙e ostatnie pó? roku z˙ycia (egzystencji)
        poch?ania
        >
        > po?owe˛ kosztów leczenia od urodzenia do s´mierci. W Polsce juz z˙a˛da
        sie˛
        > przeznaczenia 11% zarobków na s?uzbe˛ zdrowia. Czy naprawde˛ rozwój
        medycyny i
        > nauk pokrewnych jest tak bardzo potrzebny spo?eczen´stwu, czy bardziej
        t.z.w.
        > s?uz˙bie zdrowia? Wyobraz´my sobie skutki wy?a˛czenia energii
        elektrycznej w
        > Polsce na dwa tygodnie! Nie to, z˙ebym by? zwolennikiem ska?y
        tarpejskiej, ale
        > nie przeciwstawiajmy sie˛ naturze, to napewno nie wyjdzie na dobre
        ludzkos´ci.

        • Gość: Jaceq Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.szeptel.net.pl 16.04.02, 23:52
          Gość portalu: Osa napisał(a):

          > Wiele uposledzen(...) objawia sie po 50tce. Moze powinnismy usuwac tych ludzi, bo sa
          > obciazeniem dla spoleczenstwa i niepotrzebnie przekazuja geny do populacji.

          Po 50tce? A niby czym?
    • Gość: brzytwa Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.pcz.czest.pl 12.04.02, 10:12
      Gość portalu: Osa napisał(a):

      > Jest tutaj troche dyskusji nt. "Sredniowiecza" i eliminacji dzieci
      > z wadami genetycznymi.

      Oczywiscie nie! No chyba, ze ta wada jest antysemityzm. Wtedy to co innego.
      • Gość: Jacal Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 12.04.02, 16:14
        Nalezaloby zastosowac taktyke doboru selekcjonowanego, czyli wiazac ze soba
        jednostki najsilniejsze droga selekcji. Dzieki temu na ulicach amerykanskich
        miast widzi sie ludzi-kolosow karnacji czarnej( mowie tylko o masie ciala, bo o
        inteligencji tych krzyzowek wyrazac opinii nie bede)Jak wiec dowiodla set-letnia
        tradycja eksperyment sie udal.Podobne proby mialy miejsce w Chinach
        (wspolczesnych), gdzie wiaze sie przodownikow i przodowniczki.
        Tym to sposobem nikna na zawsze pokoleniowe przekazy bledow w kodzie genetycznym
        a dyskusja w krajach eksperymentow na temat jak w watku, ma najdalej posmak
        medialnej sensacji, lub "przeciekow" w systemie.
        PS. Traktojcie moj wpis niekoniecznie powaznie
        • Gość: Ania Re: Do Osy IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 19:08
          Nie musisz podawac nazwiska o Twoim poziomie swiadcza Twoje posty.Od kiedy to
          studiuje sie geny?A czlowiek o ktorym pisalas wyzej nazywa sie Hawkins Stewen.I
          co to za sformulowanie "ma katedre Newtona"-ma ja w domu?Przestan udawac kogos
          kim nie jestes bo nikt sie na to nie nabierze.Podajesz sie za biologa
          molekularnego a nie masz podstawowych wiadomosci z biologii.Nie umiesz
          poprawnie pisac po polsku .Przestan pisac bzdury i przestan sie
          osmieszac.Usiadz i na spokojnie przeczytaj co pisza o Tobie ludzie jak Cie
          oceniaja.Kagan tez sie chwalil doktoratami i co?Pisz juz lepiej na tematy
          religijne ale na naukowe sie nie wypowiadaj ,bo ludzie na tym forum nie sa
          idiotami.
          • Gość: Osa Re: Do Osy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 19:33
            Droga Aniu,

            geny studiuje sie od dziesiecioleci. Wszyscy moi koledzy studiuja jakies
            konkretne geny zwiazane z konkretna choroba. Wiekszosc genow, ale nie
            wszystkie, koduje bialka. Geny maja sekwencje regulujace (promotory),
            introny, etc. Moga ulegac recombinacjom jesli maja "hot spots for
            recombination." Moga byc wlaczane i wylaczane np. przez tzw "antisense
            RNA" i mozna sledzic efekty. To sa przyklady studiowania genow.

            Przepraszam Steve Hawkinsa, ktory jest "Lucasian professor" (to samo co
            Newton). Akurat nie jestem fizykiem i znam jego przypadek of tylko od strony
            klinicznej. Poza tym wyjezdzam jutro rano wiec czas zamknac te
            beznadziejna dyskusje z najbardziej uprzedzona osoba jaka znam.


            Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

            > Nie musisz podawac nazwiska o Twoim poziomie swiadcza Twoje
            posty.Od kiedy to
            > studiuje sie geny?A czlowiek o ktorym pisalas wyzej nazywa sie Hawkins
            Stewen.I
            >
            > co to za sformulowanie "ma katedre Newtona"-ma ja w domu?Przestan
            udawac kogos
            > kim nie jestes bo nikt sie na to nie nabierze.Podajesz sie za biologa
            > molekularnego a nie masz podstawowych wiadomosci z biologii.Nie
            umiesz
            > poprawnie pisac po polsku .Przestan pisac bzdury i przestan sie
            > osmieszac.Usiadz i na spokojnie przeczytaj co pisza o Tobie ludzie jak
            Cie
            > oceniaja.Kagan tez sie chwalil doktoratami i co?Pisz juz lepiej na tematy
            > religijne ale na naukowe sie nie wypowiadaj ,bo ludzie na tym forum nie
            sa
            > idiotami.

            • Gość: Osa I jeszcze jedno IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.04.02, 19:37
              Steve=Steven (nie Stewen). Dawkins to bylo typo. Chociaz jest taki
              Dawkins (niestety demagog).


              Gos´c´ portalu: Osa napisa?(a):

              > Droga Aniu,
              >
              > geny studiuje sie od dziesiecioleci. Wszyscy moi koledzy studiuja jakies
              > konkretne geny zwiazane z konkretna choroba. Wiekszosc genow, ale nie
              > wszystkie, koduje bialka. Geny maja sekwencje regulujace (promotory),
              > introny, etc. Moga ulegac recombinacjom jesli maja "hot spots for
              > recombination." Moga byc wlaczane i wylaczane np. przez tzw "antisense
              > RNA" i mozna sledzic efekty. To sa przyklady studiowania genow.
              >
              > Przepraszam Steve Hawkinsa, ktory jest "Lucasian professor" (to samo
              co
              > Newton). Akurat nie jestem fizykiem i znam jego przypadek of tylko od
              strony
              > klinicznej. Poza tym wyjezdzam jutro rano wiec czas zamknac te
              > beznadziejna dyskusje z najbardziej uprzedzona osoba jaka znam.
              >
              >
              > Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):
              >
              > > Nie musisz podawac nazwiska o Twoim poziomie swiadcza Twoje
              > posty.Od kiedy to
              > > studiuje sie geny?A czlowiek o ktorym pisalas wyzej nazywa sie
              Hawkins
              > Stewen.I
              > >
              > > co to za sformulowanie "ma katedre Newtona"-ma ja w domu?Przestan
              > udawac kogos
              > > kim nie jestes bo nikt sie na to nie nabierze.Podajesz sie za biologa
              > > molekularnego a nie masz podstawowych wiadomosci z biologii.Nie
              > umiesz
              > > poprawnie pisac po polsku .Przestan pisac bzdury i przestan sie
              > > osmieszac.Usiadz i na spokojnie przeczytaj co pisza o Tobie ludzie jak
              > Cie
              > > oceniaja.Kagan tez sie chwalil doktoratami i co?Pisz juz lepiej na tematy
              > > religijne ale na naukowe sie nie wypowiadaj ,bo ludzie na tym forum nie
              > sa
              > > idiotami.
              >

              • Gość: Ania Re: I jeszcze jedno IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 19:43
                Bon voyage ma guèpe!!!!!
          • Gość: Piotr Re: Do Osy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 19:39
            Ty akurat jesteś - idiotką
          • Gość: Piotr Re: Do Ani IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 15:57
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > ludzie na tym forum nie sa
            > idiotami.

            Ty akurat jesteś idiotką.
    • Gość: Konsatbl Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.acn.waw.pl 12.04.02, 20:44
      Eliminować wady. Nie ludzi
      • Gość: Piast eliminować kłamstwa osy z forum! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 00:16
        • Gość: Osa Re: eliminowac´ k?amstwa osy z forum! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.04.02, 00:21
          Oto przyklad mojego klamstwa (idiotyzmu) i madrosci drugiej strony....

          Droga Aniu,

          geny studiuje sie od dziesiecioleci. Wszyscy moi koledzy studiuja jakies
          konkretne geny zwiazane z konkretna choroba. Wiekszosc genow, ale nie
          wszystkie, koduje bialka. Geny maja sekwencje regulujace (promotory),
          introny, etc. Moga ulegac recombinacjom jesli maja "hot spots for
          recombination." Moga byc wlaczane i wylaczane np. przez tzw "antisense
          RNA" i mozna sledzic efekty. To sa przyklady studiowania genow.

          Przepraszam Steve Hawkinsa, ktory jest "Lucasian professor" (to samo co
          Newton). Akurat nie jestem fizykiem i znam jego przypadek of tylko od strony
          klinicznej. Poza tym wyjezdzam jutro rano wiec czas zamknac te
          beznadziejna dyskusje z najbardziej uprzedzona osoba jaka znam.


          Gos´c´ portalu: Ania napisa?(a):

          > Nie musisz podawac nazwiska o Twoim poziomie swiadcza Twoje
          posty.Od kiedy to
          > studiuje sie geny?A czlowiek o ktorym pisalas wyzej nazywa sie Hawkins
          Stewen.I
          >
          > co to za sformulowanie "ma katedre Newtona"-ma ja w domu?Przestan
          udawac kogos
          > kim nie jestes bo nikt sie na to nie nabierze.Podajesz sie za biologa
          > molekularnego a nie masz podstawowych wiadomosci z biologii.Nie
          umiesz
          > poprawnie pisac po polsku .Przestan pisac bzdury i przestan sie
          > osmieszac.Usiadz i na spokojnie przeczytaj co pisza o Tobie ludzie jak
          Cie
          > oceniaja.Kagan tez sie chwalil doktoratami i co?Pisz juz lepiej na tematy
          > religijne ale na naukowe sie nie wypowiadaj ,bo ludzie na tym forum nie
          sa
          > idiotami.



          Gos´c´ portalu: Piast napisa?(a):


          • Gość: Gatsby Re: eliminowac´ k?amstwa osy z forum! IP: *.dialsprint.net 13.04.02, 18:56
            Zadalem sobie trud przestudiowania postow Osy, poniewaz
            bardzo mnie interesuje ta niewiasta. Zapytalem tez znajomego
            biologa co sadzi o jej kompetencji w biologii. Tutaj sa fakty
            i profil tej osoby:

            (1) Wbrew temu co wypisywali forumowicza, ani razu nie sprzeciwila
            sie testom pre-natalnym ale kwestionowala ich celowosc w sytuacji
            gdy nie ma metody leczenia. Wspomniala o "terapii genowej"

            (2) Wszystkie skroty czasopism naukowych sie zgadzaja.

            (3) Cala informacja o "studiowaniu genow" i populacji genetycznej,
            chociaz wyrywkowa, jest poprawna.

            (4) Moj kolega polecil mi tez publikacje kwestionujaca "ulepszanie"
            populacji przez usuwanie z niej "niepozadanych" ludzi (i ich genow).
            Twierdzi, ze nawet geny manifestujace sie jako "szkodliwe" w chorobach
            genetycznych moga byc niezbedne do dlugoterminowego przezycia populacji.

            (5) Nie zauwazylem zadnej wypowiedzi ze to "panstwo" pwinno sie opiekowac
            niepelnosprawnymi, ale "fundacje i systemy socjalne" powinny wspomagac
            rodzicow. To sa subtelne roznice. O dziwo, rodzice czesto bardzo kochaja
            dzieci uposledzone.

            (6) Wypowiedzi Osy dot. sztucznego zaplodnienia tez sa poprawne. Jesli
            bezplodnosc jest spowodowana malym defektem fizycznym, wtedy zazwyczaj
            nie ma problemu. Jesli defektem genetycznym, to to jest forsowanie genetyki.
            Wg. niektorych danych ~60% embrionow umiera bardzo wczesnie z powodu
            niedopasowania genetycznego. Forsowanie dziecka w przypadku takiego
            niedopasowania moze byc problemem.

            (7) Dostalem tez informacje kim moze byc Osa. Jesli to ona, to bardzo
            imponujaca osoba

            -------------------

            JEstem tez zafascynowany Ania. Z innych powodow. Coraz bardziej jestem
            przekonany ze moglbym przejsc przez jej skorupke, bo czuje ze za ta barierka
            jest bardzo wrazliwa osoba. Swiatopogladowo Osa jest po innej stronie niz Ania.
            Osa, jak pisala, pochodzi z rodziny polsko-zydowskiej i w doroslym wieku
            przeszla z ateizmu na chrzescijanstwo. Ania starannie ukrywa zrodla swoich
            bardzo mocnych przekonan. Osa stara sie oddzielac poglady profesjonalne i
            swiatopogladowe. Ania wszystko laczy w jedno. Dlatego, chociaz jest bardzo
            inteligentna, nie ma edukacji porownywalnej z Osa.

            Tyle od psychologa-amatora. Ciag dalszy nastapi. Pod koniec roku bede
            w Belgii i sprobuje odnalezc Anie. Kobiety mnie fascynuja!!!

            • Gość: AndrzejG Możliwość wyboru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.02, 20:28
              Spotykam się kolejny raz z osobą która wróciła do wiary
              i okazuje się ,że broni pewnych ideałów mocniej niż Ci wierzący od urodzenia.

              Przeczytałem wszystkie posty i nie widzę problemu ,żeby pozostawić kobiecie,
              czy też rodzicom decyzji o urodzeniu dziecka ,
              a równocześnie w przypadku zdecydowania się na to dziecko,
              sensownej pomocy tej rodzinie.

              Jest sprawą oczywistą ,że w przypadku chorób genetycznych,
              to czekające przyszłe problemy i pogłębienie biedy,
              strach przed możliwością niepodołania problemom
              skłania kobiety do decyzji o nieurodzeniu genetycznie chorego dziecka.
              Świadomość pewnej pomocy mogłaby wpłynąć na jej decyzję.

              Andrzej
              • Gość: Piast Re: Możliwość wyboru IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 22:16
                > Popieram w całej rozciągłości. By, możliwy był wybór potrzebna jest
                dostępność do badań prenatalnych, co jak się okazuje nie jest proste w naszym
                katolandzie. Pseudonaukowe wywody Osy mają w gruncie rzeczy czysto ideologiczny
                charakter, podobnie zresztą jak spory między genetykami, no bo kto potrafi z
                pewnością orzec jak pewne zmiany w chromosomach wpłyną na zdolności
                przystosowawcze gatunku za dziesiątki tysięcy lat /bo taka conajmniej jest
                perspektywa czasowa ewolucj/. Poza tym człowiek jest akurat tym gatunkiem,
                który może wyrwać się prawom ewolucji. No i kim w końcu jest człowiek, czy te
                kilka- kilkanaście komórek zarodkowych to już człowiek, a może wiara przysłania
                prawdę!
                • Gość: Gatsby Re: Możliwość wyboru IP: *.dialsprint.net 14.04.02, 06:40
                  Rodzice maja wybor przed powolaniem dziecka do zycia. Potem jest trzecie
                  zycie tutaj sie zaczyna:

                  1. to nie jest zycie
                  2. to nie jest ludzkie zycie
                  3. to nie jest samodzielne ludzkie zycie.

                  Dla mnie to jest zycie genetycznie nierozroznialne od ludzkiego zycia. Piast usiluje wcisnac
                  stary kit ze jeden czy kilkanascie komorek to nie czlowiek. A ile komorek to czlowiek? Ostatni raz
                  slyszalem termin "pseudonauka" w muzeum ateizmu.

                  Szlo to mniej wiecej tak: "genetyka to burzuazyjna pseudonauka wymyslona przez katolickiego
                  ksiedza do opresji ludu pracujacego miast i wsi." Otoz uwazam ze zygota ma wszystkie elementy
                  genetyczne potrzebne do rozwoju czlowieka. Rozwoj ten zaczyna sie od momentu zaplodznienia
                  a konczy w momencie smierci. Nie ma zadnych kryteriow zeby wykazac ze dziecko po 6 tygodniach
                  jest bardziej ludzkie niz dzien wczesniej czy pozniej. Aborcja jest przerwaniem zycia.
                  Ciekawe ze to zwolennicy aborcji atakuja genetyke bo ta stawia sprawe bardzo jasno, i powoluja
                  sie na blizej nieokreslone kredo aborcjonistow i prawnikow ze "pierwszy trymester" to nie czlowiek.
                  Powoluja sie nawet na sw. Tomasza ale tylko dlatego ze dla niego dusza pojawiala sie w czlowieku po
                  6 tygodniach. Czyli sw. Tomasz jest dla nich bardziej naukowy niz pseudonaukowa genetyka.


                  Gość portalu: Piast napisał(a):

                  > > Popieram w całej rozciągłości. By, możliwy był wybór potrzebna jest
                  > dostępność do badań prenatalnych, co jak się okazuje nie jest proste w naszym
                  > katolandzie. Pseudonaukowe wywody Osy mają w gruncie rzeczy czysto ideologiczny
                  >
                  > charakter, podobnie zresztą jak spory między genetykami, no bo kto potrafi z
                  > pewnością orzec jak pewne zmiany w chromosomach wpłyną na zdolności
                  > przystosowawcze gatunku za dziesiątki tysięcy lat /bo taka conajmniej jest
                  > perspektywa czasowa ewolucj/. Poza tym człowiek jest akurat tym gatunkiem,
                  > który może wyrwać się prawom ewolucji. No i kim w końcu jest człowiek, czy te
                  > kilka- kilkanaście komórek zarodkowych to już człowiek, a może wiara przysłania
                  >
                  > prawdę!

                  • Gość: snajper Re: Możliwość wyboru IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 06:48
                    Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                    > Rodzice maja wybor przed powolaniem dziecka do zycia. Potem jest trzecie
                    > zycie tutaj sie zaczyna:
                    >
                    > 1. to nie jest zycie
                    > 2. to nie jest ludzkie zycie
                    > 3. to nie jest samodzielne ludzkie zycie.
                    >
                    > Dla mnie to jest zycie genetycznie nierozroznialne od ludzkiego zycia. Piast us
                    > iluje wcisnac stary kit ze jeden czy kilkanascie komorek to nie czlowiek. A ile
                    > komorek to czlowiek? Ostatni raz slyszalem termin "pseudonauka" w muzeum ateizmu
                    > Szlo to mniej wiecej tak: "genetyka to burzuazyjna pseudonauka wymyslona przez
                    > katolickiego ksiedza do opresji ludu pracujacego miast i wsi." Otoz uwazam ze
                    > zygota ma wszystkie elementy genetyczne potrzebne do rozwoju czlowieka.

                    Co nie znaczy, że JEST człowiekiem.

                    > Rozwoj ten zaczyna sie od momentu zaplodznienia a konczy w momencie smierci. Nie
                    > ma zadnych kryteriow zeby wykazac ze dziecko po 6 tygodniach jest bardziej ludzk
                    > ie niz dzien wczesniej czy pozniej.

                    Oczywiście że jest. Np praca mózgu - kryterium śmierci, a więc także i życia.

                    > Aborcja jest przerwaniem zycia. Ciekawe ze to zwolennicy aborcji atakuja genetyk
                    > e bo ta stawia sprawe bardzo jasno, i powoluja sie na blizej nieokreslone kredo
                    > aborcjonistow i prawnikow ze "pierwszy trymester" to nie czlowiek.

                    Pierwsze słyszę. Gdzie Ty to znalazłeś ?

                    > Powoluja sie nawet na sw. Tomasza ale tylko dlatego ze dla niego dusza pojawial
                    > a sie w czlowieku po 6 tygodniach. Czyli sw. Tomasz jest dla nich bardziej nauko
                    > wy niz pseudonaukowa genetyka.
                    >
                    > Gość portalu: Piast napisał(a):
                    >
                    > > > Popieram w całej rozciągłości. By, możliwy był wybór potrzebna jest dostępno
                    > > > ść do badań prenatalnych, co jak się okazuje nie jest proste w naszym katola
                    > > > ndzie. Pseudonaukowe wywody Osy mają w gruncie rzeczy czysto ideologiczny
                    > > > charakter, podobnie zresztą jak spory między genetykami, no bo kto potrafi z
                    > > > pewnością orzec jak pewne zmiany w chromosomach wpłyną na zdolności
                    > > > przystosowawcze gatunku za dziesiątki tysięcy lat /bo taka conajmniej jest
                    > > perspektywa czasowa ewolucj/. Poza tym człowiek jest akurat tym gatunkiem,
                    > > który może wyrwać się prawom ewolucji. No i kim w końcu jest człowiek, czy te
                    > > kilka- kilkanaście komórek zarodkowych to już człowiek, a może wiara przys
                    > > łania prawdę!
                    >

                    • Gość: Gatsby Re: Możliwość wyboru IP: *.dialsprint.net 14.04.02, 07:08
                      Tylko krotko:

                      Wiekszosc praw Europejskich i prawo Amerykanskie pozwala na aborcje w pierwszym trymestrze.
                      Slyszalem kobiety z "planned parenthood" jak dorabiaja do tego ideologie i dziecko
                      do trzech miesiecy nazywaja "tissue" (tkanka). Moze z powodu "tissue paper" (papier toaletowy).

                      "Praca mozgu" nie da sie oddzielic od pracy reszty ciala. Mialem kolege ktory umieral na zatrucie
                      watroby. Mysle ze nie jest to rewolucyjne stwierdzenie ze smierc kluczowego organu decyduje
                      o zgonie. Takim momentem najczesciej jest ustanie pracy serca ktore pojawia sie u czlowieka
                      bardzo, bardzo wczesnie. Jesli smierc mozgu oznacza "smierc" to tym bardziej smierc calego
                      organizmu.


                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
                      >
                      > > Rodzice maja wybor przed powolaniem dziecka do zycia. Potem jest trzecie
                      > > zycie tutaj sie zaczyna:
                      > >
                      > > 1. to nie jest zycie
                      > > 2. to nie jest ludzkie zycie
                      > > 3. to nie jest samodzielne ludzkie zycie.
                      > >
                      > > Dla mnie to jest zycie genetycznie nierozroznialne od ludzkiego zycia. Pia
                      > st us
                      > > iluje wcisnac stary kit ze jeden czy kilkanascie komorek to nie czlowiek.
                      > A ile
                      > > komorek to czlowiek? Ostatni raz slyszalem termin "pseudonauka" w muzeum a
                      > teizmu
                      > > Szlo to mniej wiecej tak: "genetyka to burzuazyjna pseudonauka wymyslona p
                      > rzez
                      > > katolickiego ksiedza do opresji ludu pracujacego miast i wsi." Otoz uwaza
                      > m ze
                      > > zygota ma wszystkie elementy genetyczne potrzebne do rozwoju czlowieka.
                      >
                      > Co nie znaczy, że JEST człowiekiem.
                      >
                      > > Rozwoj ten zaczyna sie od momentu zaplodznienia a konczy w momencie smierc
                      > i. Nie
                      > > ma zadnych kryteriow zeby wykazac ze dziecko po 6 tygodniach jest bardziej
                      > ludzk
                      > > ie niz dzien wczesniej czy pozniej.
                      >
                      > Oczywiście że jest. Np praca mózgu - kryterium śmierci, a więc także i życia.
                      >
                      > > Aborcja jest przerwaniem zycia. Ciekawe ze to zwolennicy aborcji atakuja g
                      > enetyk
                      > > e bo ta stawia sprawe bardzo jasno, i powoluja sie na blizej nieokreslone
                      > kredo
                      > > aborcjonistow i prawnikow ze "pierwszy trymester" to nie czlowiek.
                      >
                      > Pierwsze słyszę. Gdzie Ty to znalazłeś ?
                      >
                      > > Powoluja sie nawet na sw. Tomasza ale tylko dlatego ze dla niego dusza poj
                      > awial
                      > > a sie w czlowieku po 6 tygodniach. Czyli sw. Tomasz jest dla nich bardziej
                      > nauko
                      > > wy niz pseudonaukowa genetyka.
                      > >
                      > > Gość portalu: Piast napisał(a):
                      > >
                      > > > > Popieram w całej rozciągłości. By, możliwy był wybór potrzebna j
                      > est dostępno
                      > > > > ść do badań prenatalnych, co jak się okazuje nie jest proste w n
                      > aszym katola
                      > > > > ndzie. Pseudonaukowe wywody Osy mają w gruncie rzeczy czysto ide
                      > ologiczny
                      > > > > charakter, podobnie zresztą jak spory między genetykami, no bo k
                      > to potrafi z
                      > > > > pewnością orzec jak pewne zmiany w chromosomach wpłyną na zdolno
                      > ści
                      > > > > przystosowawcze gatunku za dziesiątki tysięcy lat /bo taka conaj
                      > mniej jest
                      > > > perspektywa czasowa ewolucj/. Poza tym człowiek jest akurat tym gatun
                      > kiem,
                      > > > który może wyrwać się prawom ewolucji. No i kim w końcu jest człowiek
                      > , czy te
                      > > > kilka- kilkanaście komórek zarodkowych to już człowiek, a może wiara
                      > przys
                      > > > łania prawdę!
                      > >
                      >

                      • Gość: snajper Re: Możliwość wyboru IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 08:08
                        Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                        > Tylko krotko:
                        >
                        > Wiekszosc praw Europejskich i prawo Amerykanskie pozwala na aborcje w pierwszym
                        > trymestrze. Slyszalem kobiety z "planned parenthood" jak dorabiaja do tego ideol
                        > ogie i dziecko do trzech miesiecy nazywaja "tissue" (tkanka). Moze z powodu >tis
                        > sue paper" (papier toaletowy).
                        >
                        > "Praca mozgu" nie da sie oddzielic od pracy reszty ciala.

                        Za moment śmierci uważa się śmierć pnia mózgu. Choćby nawet ciało jeszcze
                        oddychało a serce biło (wspomagane różnego rodzaju urządzeniami).

                        > Mialem kolege ktory umieral na zatrucie watroby. Mysle ze nie jest to rewolucyjn
                        > e stwierdzenie ze smierc kluczowego organu decyduje o zgonie.

                        Czy nerki są kluczowymi organami ? Wiele osób całkiem nieźle funkcjonuje z
                        niepracującymi nerkami.

                        > Takim momentem najczesciej jest ustanie pracy serca ktore pojawia sie u czlowie
                        > ka bardzo, bardzo wczesnie. Jesli smierc mozgu oznacza "smierc" to tym bardziej
                        > smierc calego organizmu.
                        • Gość: Gatsby Re: Możliwość wyboru IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 14.04.02, 16:15
                          Nie wiem co ty rozumiesz przez "pien mozgu". Wyglada to na jedna ze starszych
                          ewolucjnie warstw ktore sa scisle powiazane z praca organow. Slyszalem polskie
                          okreslenie "kora mozgowa" i "odkorowany." Tutaj sprawy sa skomplikowane bo
                          znamy przypadki ludzi ktorzy po wielu latach spiaczki, i uznanych
                          za "odkorowanych" wrocili do swiadomosci. Chyba akcja serca jest najbardziej
                          wiarygodna miara.

                          Nie mam nic przeciwko temu poziomowi dyskusji. Dla mnie to jeszcze jeden
                          dowod ze definicja dziecka jako "nie czlowieka" jest bardzo arbitralna
                          i forsowana w imie wygody. Wiem ze sa przypadki tragedii o ktorych pisala
                          osa, gdzie trzeba poswiecic jedno zycie dla drugiego. Wiekszosc przypadkow
                          niestety to troche alkoholu, "mily wieczor" i potem dolaczenie do ideologii
                          nie tak odleglej od tej rodem z Auschwitz.



                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                          > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
                          >
                          > > Tylko krotko:
                          > >
                          > > Wiekszosc praw Europejskich i prawo Amerykanskie pozwala na aborcje w pier
                          > wszym
                          > > trymestrze. Slyszalem kobiety z "planned parenthood" jak dorabiaja do tego
                          > ideol
                          > > ogie i dziecko do trzech miesiecy nazywaja "tissue" (tkanka). Moze z powod
                          > u >tis
                          > > sue paper" (papier toaletowy).
                          > >
                          > > "Praca mozgu" nie da sie oddzielic od pracy reszty ciala.
                          >
                          > Za moment śmierci uważa się śmierć pnia mózgu. Choćby nawet ciało jeszcze
                          > oddychało a serce biło (wspomagane różnego rodzaju urządzeniami).
                          >
                          > > Mialem kolege ktory umieral na zatrucie watroby. Mysle ze nie jest to rewo
                          > lucyjn
                          > > e stwierdzenie ze smierc kluczowego organu decyduje o zgonie.
                          >
                          > Czy nerki są kluczowymi organami ? Wiele osób całkiem nieźle funkcjonuje z
                          > niepracującymi nerkami.
                          >
                          > > Takim momentem najczesciej jest ustanie pracy serca ktore pojawia sie u c
                          > zlowie
                          > > ka bardzo, bardzo wczesnie. Jesli smierc mozgu oznacza "smierc" to tym bar
                          > dziej
                          > > smierc calego organizmu.

                          • Gość: snajper Re: Możliwość wyboru IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 17:42
                            Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                            > Nie wiem co ty rozumiesz przez "pien mozgu". Wyglada to na jedna ze starszych
                            > ewolucjnie warstw ktore sa scisle powiazane z praca organow. Slyszalem polskie
                            > okreslenie "kora mozgowa" i "odkorowany." Tutaj sprawy sa skomplikowane bo
                            > znamy przypadki ludzi ktorzy po wielu latach spiaczki, i uznanych
                            > za "odkorowanych" wrocili do swiadomosci. Chyba akcja serca jest najbardziej
                            > wiarygodna miara.

                            Ciało bez aktywności mózgowej jest uważane przez lekarzy za ciało martwe. To jest
                            medyczna definicja śmierci. Praca serca już od dośc dawna nie jest dla lekarzy
                            wyznacznikiem życia.

                            Encyklopedia PWN: ŚMIERĆ, biol., med. kres życia osobnika żywego, (...)ob. za
                            moment ś. człowieka uważa się ś. mózgu jako całości w wyniku ustania czynności
                            pnia mózgu.

                            > Nie mam nic przeciwko temu poziomowi dyskusji. Dla mnie to jeszcze jeden
                            > dowod ze definicja dziecka jako "nie czlowieka" jest bardzo arbitralna
                            > i forsowana w imie wygody. Wiem ze sa przypadki tragedii o ktorych pisala
                            > osa, gdzie trzeba poswiecic jedno zycie dla drugiego. Wiekszosc przypadkow
                            > niestety to troche alkoholu, "mily wieczor" i potem dolaczenie do ideologii
                            > nie tak odleglej od tej rodem z Auschwitz.

                            Po to definiowano koniec życia, aby z czystym sumieniem móc przestać pacjenta
                            reanimować, z czystym sumieniem móc pobrać organy do transplantacji. Podobnie
                            należy zdefiniować początek życia człowieka, aby z czystym sumieniem móc usuwać
                            zarodek zanim przekształci się w człowieka, a chronić nowe życie, które tę
                            granicę przekroczy.

                            Pozdrawiam.
                            • Gość: Gatsby Re: Możliwość wyboru IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 14.04.02, 19:09
                              Mozg najczesciej umiera jak umiera serce. Pojawienie sie mozgu nie jest unikalne
                              dla czlowieka. Pojawienie sie swiadomosci u niemowlat: Tak.
                              Mowienie ze w pewnym momencie pojawia sie "mozg ludzki" a zaprzeczenie
                              ze zygota jest "ludzka" prowadzi do ciekawych sporow. Unikalnie ludzka
                              jest swiadomosc, ktora pojawia sie dopiero u niemowlat. Zabijanie niemowlat
                              zanim stana sie swiadome jest rownie logiczne jak zabijanie zarodka
                              zanim ma wyroznialny mozg.



                              Gość portalu: snajper napisał(a):

                              > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
                              >
                              > > Nie wiem co ty rozumiesz przez "pien mozgu". Wyglada to na jedna ze starsz
                              > ych
                              > > ewolucjnie warstw ktore sa scisle powiazane z praca organow. Slyszalem pol
                              > skie
                              > > okreslenie "kora mozgowa" i "odkorowany." Tutaj sprawy sa skomplikowane bo
                              > > znamy przypadki ludzi ktorzy po wielu latach spiaczki, i uznanych
                              > > za "odkorowanych" wrocili do swiadomosci. Chyba akcja serca jest najbardzi
                              > ej
                              > > wiarygodna miara.
                              >
                              > Ciało bez aktywności mózgowej jest uważane przez lekarzy za ciało martwe. To je
                              > st
                              > medyczna definicja śmierci. Praca serca już od dośc dawna nie jest dla lekarzy
                              > wyznacznikiem życia.
                              >
                              > Encyklopedia PWN: ŚMIERĆ, biol., med. kres życia osobnika żywego, (...)ob. za
                              > moment ś. człowieka uważa się ś. mózgu jako całości w wyniku ustania czynności
                              > pnia mózgu.
                              >
                              > > Nie mam nic przeciwko temu poziomowi dyskusji. Dla mnie to jeszcze jeden
                              > > dowod ze definicja dziecka jako "nie czlowieka" jest bardzo arbitralna
                              > > i forsowana w imie wygody. Wiem ze sa przypadki tragedii o ktorych pisala
                              > > osa, gdzie trzeba poswiecic jedno zycie dla drugiego. Wiekszosc przypadkow
                              > > niestety to troche alkoholu, "mily wieczor" i potem dolaczenie do ideologi
                              > i
                              > > nie tak odleglej od tej rodem z Auschwitz.
                              >
                              > Po to definiowano koniec życia, aby z czystym sumieniem móc przestać pacjenta
                              > reanimować, z czystym sumieniem móc pobrać organy do transplantacji. Podobnie
                              > należy zdefiniować początek życia człowieka, aby z czystym sumieniem móc usuwać
                              >
                              > zarodek zanim przekształci się w człowieka, a chronić nowe życie, które tę
                              > granicę przekroczy.
                              >
                              > Pozdrawiam.
                              • Gość: snajper Re: Możliwość wyboru IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 00:51
                                Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                                > Mozg najczesciej umiera jak umiera serce. Pojawienie sie mozgu nie jest unikaln
                                > e dla czlowieka. Pojawienie sie swiadomosci u niemowlat: Tak.
                                > Mowienie ze w pewnym momencie pojawia sie "mozg ludzki" a zaprzeczenie
                                > ze zygota jest "ludzka" prowadzi do ciekawych sporow. Unikalnie ludzka
                                > jest swiadomosc, ktora pojawia sie dopiero u niemowlat. Zabijanie niemowlat
                                > zanim stana sie swiadome jest rownie logiczne jak zabijanie zarodka
                                > zanim ma wyroznialny mozg.

                                Źle mnie zrozumiałeś. Aż tak daleko granicy człowieczeństwa nie przesuwam.
                                Chodziło mi o moment rozpoczęcia PRACY przez mózg, co następuje w życiu płodowym
                                i jest do wychwycenia za pomocą pomiaru aktywnożci elektrycznej mózgu. Zresztą ta
                                definicja życia i śmierci nie odnosi się tylko do człowieka. Ona jest poprawna
                                dla każdej istoty z mózgiem. Nie chodzi tu o świadomość, tylko o działania mózgu.

                                Pozdrawiam.
                  • Gość: xsenia do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.04.02, 14:18
                    Skoro lubisz uczone posty to coś specjalnie dla Ciebie,
                    nauka to zbiór twierdzeń intersubiektywnie komunikowalnych i potwierdzonych
                    empirycznie, procedury badawcze sa wyznaczone przez obowiązujący paradygmat [to
                    tak w skrocie, czym jest nauka empiryczna - fizyka, biologia, chemia, psychologia
                    eksperymentalna]. nauki formalne [logika, matymatyka] nie zakldają konieczności
                    empirycznego potwierdzenia, jednak wymóg intersubuektywnej komunikowalności jest
                    tu nieodzowny i zasadniczo różni naukę od sztuki]. nauka z definicji nie zawiera
                    elementu normatywnego, zawierają go natomiast takie dziedziny humanistyczne, jak
                    etyka i estetyka, ktore należą do filozofii i nie są naukami.

                    wracając do Twojego postu, określenie "pseudonauka" nie jest zamierzchłe,
                    pseudonauką jest dziedzina, ktora nie spełnia wymogów naukowych, a mimo to
                    aspiruje do rangi nauki. można zatem powiedzieć, że genetyka jet nauką sensu
                    stricto, nie jest nią jednak socjobiologia, ponieważ:
                    1. nie spełnia określonych rygorów metodologicznych
                    2. polega raczej na interpretacji faktów, niż na eksperymentalnym badaniu
                    istniejących korelacji, żeby sobie wyrobić pogląd polecam dwie skrajne
                    pozycje: "Ewolucja pożądania" i "Kobieta - geografia intymna".

                    jak już wspomniałam nauka nie jest dziedziną normatywną, a kwestia korzystać, czy
                    nie korzystać z osiągnięć nauki to problem etyczny i tylko etyczny, dlatego
                    odwoływanie się do samej nauki jako autorytetu rozstrzygajacego problemy typu in
                    vitro, aborcja, itd. jest nieuprawnione, naukowcy mają jedynie obowiązek
                    dostarczyć jak nawięcej informacji na dany temat, nie mają jednak żadnego prawa
                    decydować, ani nawet sugerować co jest słuszne - to nie ich działka. Problem
                    etyczny jest problemem etycznym, a naukowy naukowym [kropka] proszę tego nie
                    mieszać. Pytanie kto ma rozstrzygać pozostawię otwarte, jedni powiedzą każdy w
                    swoim sumieniu, inni jest jedno prawo boskie dla wszystkich, nie będę tego
                    komentować.

                    Jeszcze o zarodku - 4 miesięczny płód razem z "ogonem" ma 2 cm i nie różni się od
                    zarodka innych kręgowców, posiada zaczątki narządów wewnętrznych i zewnętrznych i
                    nic ponadto. Kwesta człowiek - nieczłowiek to nie jest w tym przypadku problem
                    naukowy, tylko etyczny. Jeśli ktoś uważa, że dysponuje etyczną wiedzą która
                    pozawala mu rozstrzygnąć problem jednoznacznie to nasuwa sie pytanie; skąd ją ma?
                    przecież etyka jako dziedzina humanistyczna nie spełnia wymogów nauk empirycznych.

                    celowo uzywałam określenia "intersubiektywny", zamiast "obiektywny", ponieważ
                    naukowcy i teoetycy nauki juz dawno zdali sobie sprawę, że obiektywizm sensu
                    stricto jest nieosiągalny, można (trzeba)do niego dążyć. tak więc, nawet "twarda"
                    nauka nie może być w pełni obiektywna, a co dopiero dziedziny humanistyczne, jak
                    etyka...


                    Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                    > Rodzice maja wybor przed powolaniem dziecka do zycia. Potem jest trzecie
                    > zycie tutaj sie zaczyna:
                    >
                    > 1. to nie jest zycie
                    > 2. to nie jest ludzkie zycie
                    > 3. to nie jest samodzielne ludzkie zycie.
                    >
                    > Dla mnie to jest zycie genetycznie nierozroznialne od ludzkiego zycia. Piast us
                    > iluje wcisnac
                    > stary kit ze jeden czy kilkanascie komorek to nie czlowiek. A ile komorek to cz
                    > lowiek? Ostatni raz
                    > slyszalem termin "pseudonauka" w muzeum ateizmu.
                    >
                    > Szlo to mniej wiecej tak: "genetyka to burzuazyjna pseudonauka wymyslona przez
                    > katolickiego
                    > ksiedza do opresji ludu pracujacego miast i wsi." Otoz uwazam ze zygota ma wsz
                    > ystkie elementy
                    > genetyczne potrzebne do rozwoju czlowieka. Rozwoj ten zaczyna sie od momentu za
                    > plodznienia
                    > a konczy w momencie smierci. Nie ma zadnych kryteriow zeby wykazac ze dziecko p
                    > o 6 tygodniach
                    > jest bardziej ludzkie niz dzien wczesniej czy pozniej. Aborcja jest przerwaniem
                    > zycia.
                    > Ciekawe ze to zwolennicy aborcji atakuja genetyke bo ta stawia sprawe bardzo ja
                    > sno, i powoluja
                    > sie na blizej nieokreslone kredo aborcjonistow i prawnikow ze "pierwszy trymes
                    > ter" to nie czlowiek.
                    > Powoluja sie nawet na sw. Tomasza ale tylko dlatego ze dla niego dusza pojawial
                    > a sie w czlowieku po
                    > 6 tygodniach. Czyli sw. Tomasz jest dla nich bardziej naukowy niz pseudonaukowa
                    > genetyka.
                    >
                    >
                    > Gość portalu: Piast napisał(a):
                    >
                    > > > Popieram w całej rozciągłości. By, możliwy był wybór potrzebna jest
                    > > dostępność do badań prenatalnych, co jak się okazuje nie jest proste w nas
                    > zym
                    > > katolandzie. Pseudonaukowe wywody Osy mają w gruncie rzeczy czysto ideolog
                    > iczny
                    > >
                    > > charakter, podobnie zresztą jak spory między genetykami, no bo kto potrafi
                    > z
                    > > pewnością orzec jak pewne zmiany w chromosomach wpłyną na zdolności
                    > > przystosowawcze gatunku za dziesiątki tysięcy lat /bo taka conajmniej jest
                    >
                    > > perspektywa czasowa ewolucj/. Poza tym człowiek jest akurat tym gatunkiem,
                    >
                    > > który może wyrwać się prawom ewolucji. No i kim w końcu jest człowiek, czy
                    > te
                    > > kilka- kilkanaście komórek zarodkowych to już człowiek, a może wiara przys
                    > łania
                    > >
                    > > prawdę!
                    >

                    • Gość: AndrzejG Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.02, 14:51
                      Pięknie to wszystko opisałaś.
                      Sęk w tym ,że w życiu nie uczestniczą tylko ludzie nauki.
                      Nie każdy potrafi mysleć abstrakcyjnie.
                      Dla większości ciąża to jeszcze jedna gęba do wykarmienia.
                      Walczą o swój byt.Ba , żeby tylko swój.
                      Walczą o byt swojej rodziny , o byt dzici które są.
                      Tak z naukwego punktu widzenia i czystej ekonomii patrząc
                      jaki jest wybór?
                      Te niuanse możesz zrozumiec Ty i Twój partner , a będąc świadomymi
                      możecie podejmowac decyzje.Ale prosty człowiek?
                      Przecież prawo wyboru to nie jest nakaz.
                      Zezwolenie na decyzję aborcji z przyczyn wady genetycznej,
                      to nie jest przymus jej wykonania.
                      To jest odstąpienie od kary za zabójstwo.
                      Odstąpienie ze względu na zrozumienie ciężkiej sytuacji w jakiej
                      może się znaleźć kobieta.To jest oddanie decyzji w jej ręce.
                      Ty reagujesz tak jakbyś sama miała o tym decydować.
                      Więcej pokory, sama nie jesteś bez grzechu.
                      Z uprzedzeniem ataku - ja też


                      Andrzej
                      • Gość: xsenia Re: do Andrzeja G. IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.04.02, 15:13
                        Kolega chyba mnie nie zrozumiał? I nic dziwnego, ten rozwlekły post był do
                        Gatsbiego, który napisał że takie lubi (ale to inna rzecz). Jedno mnie w sumie
                        ucieszyło: czy byłam aż tak "obiektywna", że opacznie zinterpretowałeś moje
                        przekonania? W sumie okazało się, że takie "piękne" pisanie może i piękne, ale
                        mało komunikatywne, na ogół komunikuje się "normalniej",
                        jśli chcesz zrozumieć dlaczego ten post ma taki styl to zajrzyj na koniec wątku o
                        badaniach prenatalnych (zajkaz badań to średniowiecze, czy jakoś tak)
                        pa
                        xs
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > Pięknie to wszystko opisałaś.
                        > Sęk w tym ,że w życiu nie uczestniczą tylko ludzie nauki.
                        > Nie każdy potrafi mysleć abstrakcyjnie.
                        > Dla większości ciąża to jeszcze jedna gęba do wykarmienia.
                        > Walczą o swój byt.Ba , żeby tylko swój.
                        > Walczą o byt swojej rodziny , o byt dzici które są.
                        > Tak z naukwego punktu widzenia i czystej ekonomii patrząc
                        > jaki jest wybór?
                        > Te niuanse możesz zrozumiec Ty i Twój partner , a będąc świadomymi
                        > możecie podejmowac decyzje.Ale prosty człowiek?
                        > Przecież prawo wyboru to nie jest nakaz.
                        > Zezwolenie na decyzję aborcji z przyczyn wady genetycznej,
                        > to nie jest przymus jej wykonania.
                        > To jest odstąpienie od kary za zabójstwo.
                        > Odstąpienie ze względu na zrozumienie ciężkiej sytuacji w jakiej
                        > może się znaleźć kobieta.To jest oddanie decyzji w jej ręce.
                        > Ty reagujesz tak jakbyś sama miała o tym decydować.
                        > Więcej pokory, sama nie jesteś bez grzechu.
                        > Z uprzedzeniem ataku - ja też
                        >
                        >
                        > Andrzej

                        • Gość: AndrzejG do xseni-poprzednie było do Osy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.02, 15:34
                          Mój błąd.
                          Włączyłem 'pokaż treść wszystkich wiadomośc'
                          i z własnej głupoty podłączyłem się pod ostatni post.
                          To było do Osy.

                          Andrzej
                      • Gość: Gatsby Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.dialsprint.net 14.04.02, 17:39
                        Panie Andrzeju,

                        jaka roznica jest usunac dziecko "bo to jeszcze jedna geba" a pojechac np. do Brazylii
                        i wybic do zera dzieci ktore plataja sie po smietnikach, albo do Afryki i wybic wszystkich
                        umierajacych z glodu?

                        Jaka roznica miedzy usunieciem dziecka z wadami genetycznymi a usunieciem wszystkich
                        uopsledzonych jak to proponowal Adolf H.?

                        Gdzie postawic granice?



                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > Pięknie to wszystko opisałaś.
                        > Sęk w tym ,że w życiu nie uczestniczą tylko ludzie nauki.
                        > Nie każdy potrafi mysleć abstrakcyjnie.
                        > Dla większości ciąża to jeszcze jedna gęba do wykarmienia.
                        > Walczą o swój byt.Ba , żeby tylko swój.
                        > Walczą o byt swojej rodziny , o byt dzici które są.
                        > Tak z naukwego punktu widzenia i czystej ekonomii patrząc
                        > jaki jest wybór?
                        > Te niuanse możesz zrozumiec Ty i Twój partner , a będąc świadomymi
                        > możecie podejmowac decyzje.Ale prosty człowiek?
                        > Przecież prawo wyboru to nie jest nakaz.
                        > Zezwolenie na decyzję aborcji z przyczyn wady genetycznej,
                        > to nie jest przymus jej wykonania.
                        > To jest odstąpienie od kary za zabójstwo.
                        > Odstąpienie ze względu na zrozumienie ciężkiej sytuacji w jakiej
                        > może się znaleźć kobieta.To jest oddanie decyzji w jej ręce.
                        > Ty reagujesz tak jakbyś sama miała o tym decydować.
                        > Więcej pokory, sama nie jesteś bez grzechu.
                        > Z uprzedzeniem ataku - ja też
                        >
                        >
                        > Andrzej

                        • Gość: snajper Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 17:44
                          Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                          > Panie Andrzeju,
                          >
                          > jaka roznica jest usunac dziecko "bo to jeszcze jedna geba" a pojechac np. do B
                          > razylii i wybic do zera dzieci ktore plataja sie po smietnikach, albo do Afryki
                          > i wybic wszystkich umierajacych z glodu?
                          >
                          > Jaka roznica miedzy usunieciem dziecka z wadami genetycznymi a usunieciem wszys
                          > tkich uopsledzonych jak to proponowal Adolf H.?

                          Oczywiście żadna.

                          > Gdzie postawic granice?

                          W tym miejscu, gdzie zarodek staje się człowiekiem. Czyli w momencie rozpoczęcia
                          pracy przez jego mózg.

                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Gatsby Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.dialsprint.net 14.04.02, 17:51

                            W ktorym momencie mozg czlowieka zaczyna dzialac. Czy moze zadzialac dzien wczesniej?
                            Dzien pozniej? Slyszalem o "etykach" z Princeton za tak na dobre
                            to czlowiek staje sie czlowiekiem kiedy uzyskuje "swiadomosc". Dlatego propaguja
                            zeby rodzice "mieli prawo" do eliminacji niemowlat zanim stana sie swiadome.
                            Dla mnie to jest rownie przekonywujace jak to co napisales.


                            > W tym miejscu, gdzie zarodek staje się człowiekiem. Czyli w momencie rozpoczęci
                            > a
                            > pracy przez jego mózg.
                            >
                            > Pozdrawiam.

                            • Gość: dudu Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.04.02, 18:27
                              To są właśnie nierozwiązywalne kwestie - przynajmniej naukowo nierozwiązywalne.
                              Wydaje się, że część forumowiczów tego nie rozumie, stąd pewne zacietrzewienie.
                              Być może i po naszej stronie ono jest, ale ja nie ośmieliłbym się określać
                              momentu od którego istota ma prawo zyć a do którego momentu mogą decydować o
                              tym inni. Tak jest np. z tym przykł. z mózgiem. Mózg pracuje cały czas. Zgodnie
                              z takim punktem widzenia moglibyśmy eliminować ludzi, którzy urodzili się i
                              mają "świadomość" na poziomie rośliny. takie podejście do sprawy prowadzi do
                              nierozwiązywalnych sprzeczności. Pozdrawiam. Cieszę, się, że zniknęły obelgi.
                              To także dzięki Tobie.
                              • Gość: xsenia Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.04.02, 22:34
                                Gość portalu: dudu napisał(a):

                                > To są właśnie nierozwiązywalne kwestie - przynajmniej naukowo nierozwiązywalne.

                                owszem
                                >
                                > Wydaje się, że część forumowiczów tego nie rozumie, stąd pewne zacietrzewienie.

                                zdecydowanie część nie rozumie...(skaranie z tymi myślącymi inaczej)
                                >
                                > Być może i po naszej stronie ono jest, ale ja nie ośmieliłbym się określać
                                > momentu od którego istota ma prawo zyć a do którego momentu mogą decydować o
                                > tym inni.

                                Ty byś się nie ośmielł określić o.k., a ja nie ośmielę się narzucać innym jak
                                mają postępować ze swoimi zarodkami, została już ustalona "niewiadoma", a
                                nie "wiadoma" w kwestii człowieczeństwa zarodka. Logiczną konsekwencją
                                niewiadomej jest pozostawienie sytuacji otwartej na osobiste interpretacje
                                zainteresowanych, konsekwencją "wiadomej" mogłoby być ustanowienie uniwersalnego
                                prawa. Ja szanuję Twoją interpretację "niewiadomej", na prawdę, oczekuję jednak
                                również szacunku dla innych (nigdzie nie napisałam, że moich) interperetacji. To
                                się nazywa tolerancja.

                                Tak jest np. z tym przykł. z mózgiem. Mózg pracuje cały czas. Zgodnie
                                >
                                > z takim punktem widzenia moglibyśmy eliminować ludzi, którzy urodzili się i
                                > mają "świadomość" na poziomie rośliny. takie podejście do sprawy prowadzi do
                                > nierozwiązywalnych sprzeczności. Pozdrawiam. Cieszę, się, że zniknęły obelgi.
                                > To także dzięki Tobie.
                                dzięki Gadsbiemu? taaakk? jak ktoś miesza z błotem i lekceważy innych (w
                                znaczeniu różniących się) to cacy, byle kółko adoracyjne działało
                                sprawnie, "flirt" kolesi o podobnych poglądach jest na poziomie, a "myślący
                                inaczej" to "chyba czegoś nie rozumieją".

                                Mr.Gadsby tak chciał naukowego posta dostał i co? nadal tylko obelgi w dodatku na
                                innym wątku, swoją drogą nie dziwi mnie wcale, że akurat Gatsby tak kurczowo
                                trzyma się idei, że stan w jakim znajduje się serce, a nie mózg powonien
                                kwalifikować na nieboszczyka, rozumiem też jego obawę przez taką kwalifikacją
                                jego osoby. Rozumiem i w tym konkretnym, indywidualnym przypadku się zgadzam.
                                Odkorowanie nie kwalifikuje Mr.Gadsby na nieboszczyka.

                                • Gość: Ania Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 22:53
                                  To moze i ja dodam cos od siebie panu hipokrycie Dudu .Wyraziles zadowolenie,ze
                                  znikly obelgi.A kto w takim razie z twojego adresu*Warszawa Sidi TP NET PL w
                                  dniu 13.040o godzinie 15.57 wyslal post"Do Ani" o tresci "To ty jestes
                                  idiotka".Ktos pisze pod twoja nieobecnosc i podpisuje sie Piotr?Jak to
                                  wyjasnisz,znow napiszesz ,ze nie wiesz o czym ja pisze.Wszyscy moga teraz
                                  sprawdzic jak to sprytnie zmieniasz nicki i jako Dudu jestes przeciwny obelgom
                                  po czym zmieniasz nick na Piotr i mnie obrazasz.Robisz tak w wielu watkach
                                  gdzie pod moimi postami dopisujesz bzdury.Jezeli uwazasz,ze to mnie denerwuje
                                  to sie mylisz.Mam dobra zabawe.Ale wymysl cos nowedo bo to z ta kura to
                                  nudne.Chociaz nie wiem czy nie za duzo wymagam bo ciebie chyba na samodzielne
                                  myslenie nie stac.Kolorowych snow Dudus niech ci sie Osa przysni.
                                  • Gość: dudu Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 01:49
                                    Sądziłem, że zostałem rozpoznany po charakterze pisma. Mój adres: warszawa -
                                    duże miasto w Polsce ok. 1,5 mln mieszkańców. Nie sidi, tylko sdi - co oznacza,
                                    że korzystam ze sztywnych łączy, tpnet - łączy telekomunikacji polskiej - mniej
                                    więcej jak 85% wszystkich w Polsce. Przeczytałem te posty o kurze.
                                • Gość: xsenia do dudu z innej mańki IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.04.02, 22:59
                                  poraz kolejny pozwolę sobie wyrazić wątpliwość, czy aby uważnie czytasz moje
                                  posty, nigdzie nie napisałam, że "wszystko" można zmierzyć, zważyć, to co
                                  przedstawiam to nie jest żaden wyczrupuący podział nauk, tylko skrótowy opis,
                                  napisałam w poście na wiadomym wątku o determiniźmie statystycznym, przy okazji
                                  kwestii Hawkinga, toż to właśnie ta zasada nieoznaczoności Heisenberga wpłynęła
                                  na przeobrazenia paradygmatu w naukach przyrodniczych, dziś z wielką
                                  ostrożnością wypowiadamy się o związkach przyczynowo skutkowych, mówimy raczej
                                  o korelacjach, (napisałam o tym wyraźnie)w nauce mamy tzw. "fakty", nie fakty
                                  obiektywne, ani pewne, fakty są efektem narzędzi pomiarowych, nastawień badacza
                                  i innych zmiennych. wsztstko to nie podważa istnienia nauk empirycznych, tylko
                                  sprawia, że do odkryć naukowych odnosimy się z dystansem, pokazuje że może
                                  istnieć wiele równoprawnych teorii naukowych na dany temat. żyjemy w swiecie
                                  małych narracji, jakby powiedział pewien francuski filozof, wielkie narracje,
                                  jak teoria Newtona, Darwina, czy Freuda uległu przesunięciu w przeszłość.
                                  właśnie taki stan nauki nie pozwala na to, by na podstawie jej odkryć mówić
                                  innym jak mają zyć i jak umierać, każdy ma prawo do swojej prywatnej narracji,
                                  swojej interpretacji świata, swoich decyzji. jak uzasadnić, że nie ma? jest
                                  jeden momen rozstrzygający - Bóg, jeśli ktoś wierzy idzie wskazaną przez niego
                                  drogą, istnienie Boga nie jest jednak oczywiste dla wszystkich tak już
                                  pozostanie, to nie jest dobre ani złe, to jest różnorodność.
                                  the end
                                  • Gość: xsenia drogi Dudu gdzie niby ........ IP: *.bydgoska.krakow.pl 15.04.02, 00:51
                                    napisałam, że kwetię aborcji trzeba zostawić nauce, gdzie ja w ogóle piszę coś
                                    na ten temat, (oprócz 2 ostatnich postów), a nawet w nich nie opowiedziałam sie
                                    po żadnej stronie.
                                    Proszę mi to zacytować.

                                    Tu nie jest ważne co kto ma do powiedzenia, ale czy jest z nami, czy przeciwko
                                    nam, jeśli nie lubi Osy jest przeciwko i zgodnie z tym założeniem odczytuje się
                                    jego posty. jeśli ktoś nadal nie rozumie, że na ten temat nie było dialogu
                                    tylko spis monologów, to już trudno, ja pasuję, odpowiedzialnością za taki styl
                                    komunikacji obarczam Osę, ona tu wystąpiła jako miss czatu z ekspertem i we
                                    właściwy sobie sposób moderowała dyskusję, szkoda, analogiczna kwestia jest
                                    podejmowana na innym forum a dyskusja zupełnie innej jakości
                                  • Gość: dudu Re: do xseni IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 02:32
                                    Taka wymiana poglądów siłą rzeczy sprawia, że posługujemy się uproszczeniami i
                                    skrótami myślowymi. Co do mierzenia - nie wmawiałem, że uważasz, że wszystko da
                                    się zmierzyć i policzyć. Chodziło (w skrócie) o to co odnosi się do naszej
                                    dyskusji. Jedni uważają, że da się precyzyjnie określić (wymierzyć) moment, w
                                    którym zygota, zarodek - czy jak to zwał, staje się człowiekiem. W związku z
                                    tym uważają, że zarodek można usunąć - bo nie jest człowiekiem - to jest
                                    kosekwencja. Ja uważam, że nie da się określić momentu, w którym zarodek staje
                                    się człowiekiem. Uważam, że to jest właśnie bardziej kwestia światopoglądowa
                                    niż naukowa. Co do tego czy można narzucać innym jak mają żyć - owszem można i
                                    na tym opiera się cywilizacja. Niczym innym jak narzuconym sposobem życia jest
                                    prawo - jako zbiór norm regulujących "sposób Życia". To jest już jednak
                                    zupełnie inne zagadnienie. Czasami warto szukać odpowiedzi nawet gdy ich nie
                                    ma. Czy znasz kogoś kto zdecydował o tym czy się urodzi? Albo jaki się urodzi?
                                    W wielu postach czytałem, że lepiej byłoby gdyby ludzie z wadami genetycznymi
                                    nie przychodzili na świat. Albo nie przychodzili na świat w rodzinach, które są
                                    biedne i nie stać ich na utrzymywanie dziecka. To były wypowiedzi wynikające z
                                    pewnego światopoglądu - ideologiczne. Ja mam swoją ideologię i nie podzielam
                                    tego punktu widzenia. Nie sądzę by nauka mogła tu cokolwiek rozstrzygnąć. Jeśli
                                    tak to raczej na "korzyść" mojego punktu widzenia. Nie wykluczam bowiem, że
                                    niejedna rodzina dowie się: szkoda, że 3 lata temu zostało "wyskrobane" to
                                    dziecko, bo dziś moglibyśmy je wyleczyć. Co do dyskusji z Osą. Ja nie śledzę
                                    wszystkich wątków na forum i nie wiem, kto kiedy komu co napisał, ale myślę, że
                                    warto przeczytać Twoją pierwszą odpwoiedź na jej post w dyskusji o badaniach
                                    prenatalnych i średniowieczu. Pozdrawiam.
                                    • Gość: xsenia do Dudu IP: *.bydgoska.krakow.pl 15.04.02, 13:06
                                      Gość portalu: dudu napisał(a):

                                      Ja uważam, że nie da się określić momentu, w którym zarodek staje
                                      > się człowiekiem. Uważam, że to jest właśnie bardziej kwestia światopoglądowa
                                      > niż naukowa.

                                      tu się zgadzam
                                      >Co do tego czy można narzucać innym jak mają żyć - owszem można i
                                      > na tym opiera się cywilizacja.

                                      ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                      zatem najbardziej cywilizowani są Talibowie
                                      >Niczym innym jak narzuconym sposobem życia jest
                                      > prawo - jako zbiór norm regulujących "sposób Życia".

                                      prawo to rodzaj umowy społecznej, negocjowalnym pod każdym względem
                                      trudno mi się oprzeć wrażeniu, że prawo rozumiesz tak jak Arabowie Koran

                                      >To jest już jednak
                                      > zupełnie inne zagadnienie. Czasami warto szukać odpowiedzi nawet gdy ich nie
                                      > ma. Czy znasz kogoś kto zdecydował o tym czy się urodzi? Albo jaki się urodzi?

                                      wiem o ludziach, którzy każdego dnia żałują, że w ogóle się urodzli oraz o takich
                                      którzy marzą o tym by godnie umrzeć, a tacy jak Ty uważają że mają prawodecydować
                                      za nich

                                      > W wielu postach czytałem, że lepiej byłoby gdyby ludzie z wadami genetycznymi
                                      > nie przychodzili na świat. Albo nie przychodzili na świat w rodzinach, które są
                                      >
                                      > biedne i nie stać ich na utrzymywanie dziecka. To były wypowiedzi wynikające z
                                      > pewnego światopoglądu - ideologiczne.

                                      ekonomia nie jest ideologią to samo życie
                                      >Ja mam swoją ideologię i nie podzielam
                                      > tego punktu widzenia.

                                      jeszcze raz podkreślam: szanuję Twoją ideologię

                                      >Nie sądzę by nauka mogła tu cokolwiek rozstrzygnąć.

                                      nauka nie jest od dostarczania ludziom wasakzówe jak mają żyć, nauka nie jest
                                      Bogiem, nauka jest dla ludzi, a nie ponda ludźmi
                                      >Jeśli
                                      >
                                      > tak to raczej na "korzyść" mojego punktu widzenia. Nie wykluczam bowiem, że
                                      > niejedna rodzina dowie się: szkoda, że 3 lata temu zostało "wyskrobane" to
                                      > dziecko, bo dziś moglibyśmy je wyleczyć.

                                      to nie ma żadnego związku z tematem, ponieważ
                                      1. podejmując decyzję kierujemy sie realnymi możliwościami tu i teraz, a nie
                                      hipotetycznymi możliwościami, na których pojawienie sie w dodatku nie mamy
                                      wpływu, zaplanowaleś już swoje wakacje na Księżycu?
                                      2. możliwości leczenia są głęboko osadzone w ekonomii, nie widzisz tych ogłoszeń
                                      w gazetach - "nasza Asia urodziła się z roszczepioną wargą i wadą wzroku - widzi
                                      podwójnie, konieczna natychmiastowa operacja, w przeciwnym razie zupełnie straci
                                      wzrok, potrzebujemy 1.000.000 dolarów" Co masz na dzień dzisiejszy do
                                      zaproponowania takim ludziom, są ich setki, Dodo takie dzieci UMIERAJĄ. Tylko nie
                                      pisz, że podatnik ma ponieść te astronomiczne koszty.

                                      resume:
                                      1. nigdzie nie piszę jakie ja mam zdanie na temat aborcji, eutanazji, in vitro,
                                      to nie ma nic do rzeczy
                                      2. piszę, że szanuję poglądy tych, którzy nie aprobują w.w. metod, rozumien, że
                                      sami by nic podobnego nie zrobili
                                      3. nie sznuję jednak dążenia do uczynienia jakichkolwiek poglądów jedynie
                                      słusznymi i nie widzę podstawy dla takich roszczeń
                                      4. zdaję sobie sprawę, że życie jest skomplikowane, a rozwój nauki dostarcza
                                      coraz to nowych problemów etycznych, taka sytuacja wymaga otwartości na wielość
                                      poglądów, ja tę otwartość mam, a inni?
                                      5. skąd Dodo wywodzi swoje rzekome prawo do absolutyzacji własnych poglądów jako
                                      jedynie słusznych i roszczenie narzucenia ich innym? z prawa naturalnego? prosze
                                      podać sensowną podstawę filozoficzną. Piszesz "moja ideologia", Twoja ideologia
                                      jest Twoja i nikogo więcej.



                                      • Gość: dudu Re: do Dudu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 23:16
                                        Gość portalu: xsenia napisał(a):

                                        >
                                        > ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                        > ???
                                        > zatem najbardziej cywilizowani są Talibowie
                                        > > prawo to rodzaj umowy społecznej, negocjowalnym pod każdym względem
                                        > trudno mi się oprzeć wrażeniu, że prawo rozumiesz tak jak Arabowie Koran

                                        Używamy tu skrótów pojęciowych. Przecież wiesz o co mi chodzi i dobrze wiesz, że
                                        nie uważam Talibów za najb. cywilizowanych itp. Nie wiem jak Arabowie rozumieją
                                        Koran. Można powiedzieć (za Monteskiuszem), że prawo i państwo to rodzaj umowy
                                        społecznej. Cżęsciowo nawet negocjowalnej. To nie zmienia faktu, że egzekucja
                                        prawa jest nienegocjowalna ( w zasadzie). Inaczej o tym narzucaniu: prawo ma
                                        formę i treść. ustalane są prawa (w rózny sposób w różnych państwach) - i są one
                                        narzucone nawet tym jednostkom, które się z nim nie zgadzają. Np. prawo
                                        podatkowe - uważam, że jest złe, że stawki są za wysokie, a mimo to muszę się
                                        podporządkować - w tym sensie jest mi ono narzucone. Podobnie jak Ty zapewne nie
                                        zgadzasz się na szereg obowiązujących praw, ale im się podporządkowujesz. ta
                                        prosta konstatacja nie oznacza, że jestem zwolennikiem "Talibów" itp., nie
                                        oznacza, że chciałbym cokolwiek komukolwiek narzucić. Mam swój pojedynczy głos i
                                        tyle.

                                        > wiem o ludziach, którzy każdego dnia żałują, że w ogóle się urodzli oraz o taki
                                        > ch
                                        > którzy marzą o tym by godnie umrzeć, a tacy jak Ty uważają że mają prawodecydow
                                        > ać
                                        > za nich

                                        Być może jestem uprzywilejowany, być może miałem szczęście i nie spotkałem takich
                                        ludzi. Nie wiem czy chciałbym za nich decydować - to za dużo powiedziane. Jestem
                                        przeciwnikiem aborcji i eutanazji i to tyle.

                                        > 2. możliwości leczenia są głęboko osadzone w ekonomii, nie widzisz tych ogłosze
                                        > ń
                                        > w gazetach - "nasza Asia urodziła się z roszczepioną wargą i wadą wzroku - widz
                                        > i
                                        > podwójnie, konieczna natychmiastowa operacja, w przeciwnym razie zupełnie strac
                                        > i
                                        > wzrok, potrzebujemy 1.000.000 dolarów" Co masz na dzień dzisiejszy do
                                        > zaproponowania takim ludziom, są ich setki, Dodo takie dzieci UMIERAJĄ. Tylko n
                                        > ie
                                        > pisz, że podatnik ma ponieść te astronomiczne koszty.

                                        Niewiele mam do zaproponowanaia takim ludziom. Może nawet nic. Codziennie ktoś
                                        umiera, ktoś ginie, ktoś zapada na straszną chorobę. Niezależnie od tego jakie
                                        będziemy mieli możliwości finasowe to i tak zachorujemy, a na koniec umrzemy.
                                        Niedoskonałość świata - cóż? Nie chę być posądzony o obojętność.

                                        > resume:
                                        > 1. nigdzie nie piszę jakie ja mam zdanie na temat aborcji, eutanazji, in vitro,
                                        >
                                        > to nie ma nic do rzeczy
                                        > 2. piszę, że szanuję poglądy tych, którzy nie aprobują w.w. metod, rozumien, że
                                        >
                                        > sami by nic podobnego nie zrobili
                                        > 3. nie sznuję jednak dążenia do uczynienia jakichkolwiek poglądów jedynie
                                        > słusznymi i nie widzę podstawy dla takich roszczeń
                                        > 4. zdaję sobie sprawę, że życie jest skomplikowane, a rozwój nauki dostarcza
                                        > coraz to nowych problemów etycznych, taka sytuacja wymaga otwartości na wielość
                                        >
                                        > poglądów, ja tę otwartość mam, a inni?
                                        > 5. skąd Dodo wywodzi swoje rzekome prawo do absolutyzacji własnych poglądów jak
                                        > o
                                        > jedynie słusznych i roszczenie narzucenia ich innym? z prawa naturalnego? prosz
                                        > e
                                        > podać sensowną podstawę filozoficzną. Piszesz "moja ideologia", Twoja ideologia
                                        >
                                        > jest Twoja i nikogo więcej.

                                        Nikomu nic nie narzucam, nie wysadzam klinik ginekologicznych, nie prześladuję
                                        ginekologów itp. Po prostu mam swoje zdanie. Jedyne co robię, to je przedstawiam,
                                        a kiedy idę do wyborów nie głosuję na tych, którzy zapowiadają walkę o prawo do
                                        aborcji i np. eutanazji.
                                        Ps. apropos ekonomii - Zabiegi (tak jak i każda usługa czy towar) nie są
                                        niedostępne dlatego, że są drogie. One są drogie dlatego, zę są niedostępne.
                                        Zależność jest dokładnie odwrotna.


                                        • Gość: xsenia Re: do Dudu IP: *.bydgoska.krakow.pl 16.04.02, 00:44
                                          nie chce mi sie odpowiedać na całośc tego postu, bo kompletnie się nie rozumieny

                                          > Ps. apropos ekonomii - Zabiegi (tak jak i każda usługa czy towar) nie są
                                          > niedostępne dlatego, że są drogie. One są drogie dlatego, zę są niedostępne.
                                          > Zależność jest dokładnie odwrotna.

                                          informuję Cie tylko, że mylisz tzw. warość dotaną, która podnosi cenę unikalny
                                          przedmiotów, np. dieła sztuki
                                          anegdota: Picasso sam nie pamietał ile szkiców zrobił nie wszystkie podpisywał po
                                          narysowaniu, pewien znany oszust, niejaki David Stain, podsunłą Pablowi zrobione
                                          przez siebie szkice do podpisania, który uznał je za swoje. gryzmoły osiagnęły
                                          ogromna wartość rynkową i podobno do dziś krążą wsród kolekcjonerów dzieł sztuki.
                                          Oto esencja tego, czym jest wartość dodana. [koniec dygresji]
                                          od wartości rzeczywistej, okreslonej przez realne koszty eksploatacji materiałów,
                                          urządzeń, zasobów ludzkich,
                                          przykład: kiedy zacuję koszty budowy domu, muszę uwzglednić: cenę działki
                                          budowlanej, cenę materiałów budowlnych, honorarium architekta, płace robotników.
                                          Dom nie jest dobrem trudno dostepnym, jednak jego cena jest wysoka. Dlaczego? ani
                                          producent materiałów budowlanych, ani architekt, ani robotnicy nie zejdą poniżej
                                          poziomu opłacalności. Oczywiście, że przykład jest toporny, mozna by tu
                                          spekulować na tenat podatku vat, opłat skarbowych, itd. pokazałoby to tylko
                                          rozległość kontekstu ekonomicznego.
                                          Skomplikowane zabiegi medyczne są kosztowne z powodu realnych kosztów, a nie
                                          wartości dodanej powstałej wskutek strategii marketingowej, nie należy tłumaczyć
                                          wszystkiego pazernością firm farmaceutychnych.
                                          A tak na marginesie, wiesz ile kosztują badania naukowe? myslałeś kiedy o tym w
                                          tak trywialnych kategoriach? więc pomyśl, bo rzczeczywistość jest bardziej
                                          przyziemna od ideologii.


                                          • Gość: dudu Re: do xseni IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 22:39
                                            Gość portalu: xsenia napisał(a):

                                            > nie chce mi sie odpowiedać na całośc tego postu, bo kompletnie się nie rozumie
                                            > ny

                                            Rzeczywiście, zdaje się, że się nie rozumiemy. Mogę tylko powiedzieć, że mimo
                                            wszystko dość miło mi się rozmawia. Z tą ekonomią: no cóż - będę się upierał przy
                                            swoim zdaniu. (właściwie to nawet nie jest moje zdanie). Wiele pojęć jest
                                            względnych, ale mimo wszystko zależność obowiązuje: coś jest drogie bo jest mało
                                            dostępne, a nie coś jest mało dostępne bo jest drogie. Zwiększenie dostępności
                                            zawsze powoduje spadek ceny. Oczywiście to obowiązuje w warukach normalnej
                                            konkurencji i wolnego ryku, a nie w warunkach monopolu. Piach jest tańszy od
                                            złota, bo jest go dużo i łatwo go pozyskać, praca architekta jest droższa od
                                            pracy robotnika budowlanego, bo architektów jest mniej itd. Badania naukowe są
                                            drogie bo mało ludzi jest je w stanie prowadzić, bo mało jest odp. aparatury
                                            itd.Od tej zasady, tak jak i od każdej są oczywiście jakieś odstępstwa, ale to
                                            nie zmienia faktu, że gdyby wszyscy malarze malowali na takim poziomie jak
                                            Picasso, to jego obrazy kosztowałyby tyle co obrazy innych malarzy. Picasso jest
                                            drogi bo jest wyjątkowy (mało dostępny).
                                            • Gość: xsenia Re: do dudu IP: *.bydgoska.krakow.pl 16.04.02, 23:02
                                              Gość portalu: dudu napisał(a):

                                              "Wiele pojęć jest
                                              względnych"

                                              jak nie zaplączesz się w ten absolut to mówisz sensowne rzeczy
                                              a ekonomii nie kum kum

                                              P.S. absolut to nie wódka
                                              • Gość: dudu Re: do xseni IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 23:58
                                                Gość portalu: xsenia napisał(a):

                                                > Gość portalu: dudu napisał(a):
                                                >
                                                > "Wiele pojęć jest
                                                > względnych"
                                                >
                                                > jak nie zaplączesz się w ten absolut to mówisz sensowne rzeczy
                                                > a ekonomii nie kum kum
                                                >
                                                > P.S. absolut to nie wódka

                                                Nie do końca zrozumiałem z tym kum, kum. Czy ktoś nie kuma? Ja, czy Ty.
                            • Gość: snajper Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 00:58
                              Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                              > W ktorym momencie mozg czlowieka zaczyna dzialac. Czy moze zadzialac dzien wcze
                              > sniej?
                              > Dzien pozniej? Slyszalem o "etykach" z Princeton za tak na dobre
                              > to czlowiek staje sie czlowiekiem kiedy uzyskuje "swiadomosc". Dlatego propaguj
                              > a zeby rodzice "mieli prawo" do eliminacji niemowlat zanim stana sie swiadome.
                              > Dla mnie to jest rownie przekonywujace jak to co napisales.

                              Dla mnie uzyskanie świadomości nie jest dobryą granicą człowieczeństwa z dwóch
                              powodów.

                              1. Jak ten moment określić, zmierzyć ?
                              2. Nie ma symetrii z definicją śmierci. W obu momentach (śmierć i stanie się
                              człowiekiem) powinno decydującym być to samo kryterium. Tak by było logicznie.
                              Śmierć definiuje się jeko smierć mózgu. Tak więc moment stanie się człowiekiem
                              też podobnie powinien być definiowany.

                              Pozdrawiam.
                              • Gość: Gatsby Re: do Gatsby o naukach i nie-naukach IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 15.04.02, 05:33
                                Jest duzy problem ze zmierzeniem kiedy pojawia sie mozg. Nikt tego nie robi tylko
                                daje przedzialy czasowe. Jak wiadomo nie wszystkie dzieci rozwijaja sie wg. zegarka.
                                Poczatek ciazy jest stosunkowo latwy do zdiagnozowania. Nie mozna byc "troche w ciazy."
                                Albo sie jest albo nie. Dlatego w przypadku watpliwosci nalezy dzialac konserwatywnie
                                a nie wydawac wyrokow bez sadu.

                                Systemy prawne staraja sie bronic nawet kryminalistow jesli istnieje mozliwosc
                                pomylki (szczegolnie w przypadku kary smierci). W przypadku nienarodzonych
                                dzieci nie ma zadnych procedur sadowych tylko dosyc arbitralne przedzialy czasowe,
                                nie zawsze przestrzegane. Jestem przekonany ze embriologia molekularna z czasem cofnie
                                poczatek rozwoju mozgu w czasie ponizej 6 tygodni . I co wtedy? Kto wroci zycie
                                tym milionom nienarodzonych???


                                Prowadzi to do relatywizmu wobec ludzkiego zycia z czym sie bardzo, a TO BARDZO
                                NIE ZGADZAM z powodow etycznych.


                                Gość portalu: snajper napisał(a):

                                > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
                                >
                                > > W ktorym momencie mozg czlowieka zaczyna dzialac. Czy moze zadzialac dzien
                                > wcze
                                > > sniej?
                                > > Dzien pozniej? Slyszalem o "etykach" z Princeton za tak na dobre
                                > > to czlowiek staje sie czlowiekiem kiedy uzyskuje "swiadomosc". Dlatego pro
                                > paguj
                                > > a zeby rodzice "mieli prawo" do eliminacji niemowlat zanim stana sie swiad
                                > ome.
                                > > Dla mnie to jest rownie przekonywujace jak to co napisales.
                                >
                                > Dla mnie uzyskanie świadomości nie jest dobryą granicą człowieczeństwa z dwóch
                                > powodów.
                                >
                                > 1. Jak ten moment określić, zmierzyć ?
                                > 2. Nie ma symetrii z definicją śmierci. W obu momentach (śmierć i stanie się
                                > człowiekiem) powinno decydującym być to samo kryterium. Tak by było logicznie.
                                > Śmierć definiuje się jeko smierć mózgu. Tak więc moment stanie się człowiekiem
                                > też podobnie powinien być definiowany.
                                >
                                > Pozdrawiam.

                  • Gość: Piast demagogii szczyty małego gatsbiego! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.02, 21:45
                    Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                    > Rodzice maja wybor przed powolaniem dziecka do zycia. Potem jest trzecie
                    > zycie tutaj sie zaczyna:
                    >
                    > 1. to nie jest zycie
                    > 2. to nie jest ludzkie zycie
                    > 3. to nie jest samodzielne ludzkie zycie.
                    > a> Dla mnie to jest zycie genetycznie nierozroznialne od ludzkiego zycia. Piast
                    us
                    > iluje wcisnac
                    > stary kit ze jeden czy kilkanascie komorek to nie czlowiek. A ile komorek to cz
                    > lowiek? Ostatni raz
                    > slyszalem termin "pseudonauka" w muzeum ateizmu.
                    >
                    > Szlo to mniej wiecej tak: "genetyka to burzuazyjna pseudonauka wymyslona przez
                    > katolickiego
                    > ksiedza do opresji ludu pracujacego miast i wsi." Otoz uwazam ze zygota ma wsz
                    > ystkie elementy
                    > genetyczne potrzebne do rozwoju czlowieka. Rozwoj ten zaczyna sie od momentu za
                    > plodznienia
                    > a konczy w momencie smierci. Nie ma zadnych kryteriow zeby wykazac ze dziecko p
                    > o 6 tygodniach
                    > jest bardziej ludzkie niz dzien wczesniej czy pozniej. Aborcja jest przerwaniem
                    > zycia.
                    > Ciekawe ze to zwolennicy aborcji atakuja genetyke bo ta stawia sprawe bardzo ja
                    > sno, i powoluja
                    > sie na blizej nieokreslone kredo aborcjonistow i prawnikow ze "pierwszy trymes
                    > ter" to nie czlowiek.
                    > Powoluja sie nawet na sw. Tomasza ale tylko dlatego ze dla niego dusza pojawial
                    > a sie w czlowieku po
                    > 6 tygodniach. Czyli sw. Tomasz jest dla nich bardziej naukowy niz pseudonaukowa
                    > genetyka.
                    >
                    > Po pierwsze nikt nie neguje, że zygota jest życiem, ale tylko nawiedzeni
                    fundamentaliści twierdzą, że jest osobą ludzką. Jeżeli nie odróżniasz osoby od
                    paru komórek niewidocznych wzrokiem, no to wyrazy współczucia. No i gdzie ty
                    słyszałeś, że genetykę wymyślili księża katoliccy - to dowcip roku. A
                    stwierdzenie a "muzeum ateizmu", brzmi nieźle w katolandzie!

                    • Gość: dudu Re: demagogii szczyty małego gatsbiego! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 22:42
                      Tych kilka komórek można obejrzeć na wątku "dla zwolenników aborcji"
                      • Gość: xsenia o naiwności imieniem Dudu IP: *.bydgoska.krakow.pl 16.04.02, 23:16
                        Gość portalu: dudu napisał(a):

                        > Tych kilka komórek można obejrzeć na wątku "dla zwolenników aborcji"

                        i TY się dajesz nabrać na te nieme krzyki i inne fotomontarze? Na zdjęciach, o
                        krórych mowa można zobaczyć:
                        1. płody powyżej 7 miesiąca
                        2. zwłoki noworodków, które wystapiły w roli płodów
                        [tylko nie mów, ze "wystąpiły w roli" to cyniczne sformułownie, bo cyniczne sa
                        podobne oszustwa]


                        toż tłumaczyłam, że 4 miesięczny płód ma 2cm, to jest tyle, co ta kreska:
                        [------]
                        reszta to łożsko,
                        zabiegu przerwania ciąży dokonuje się do 3, najdalej 4 miesiąca.
                        To, co pokazują tamte zdjęcia nie istnieje, możesz spać spokojnie.

                        • Gość: Ania Re: Do Xeni IP: *.upc.chello.be 17.04.02, 00:15
                          Mam prosbe czy moglabys to samo napisac w watku o "zwolennikach aborcji"Moze
                          zdanie kogos innego ich przekona bo moje nie tak dokladne jak Twoje tlumaczenia
                          nie poskutkowaly.Nie chce sie na Ciebie powolywac bo byc moze sobie tego nie
                          zyczysz.Pozdrawiam.
                          • Gość: xsenia do Ani, jeśli tu jeszcze zajrzy... IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.04.02, 23:05
                            rób co chcesz z tym postem, jeśli Ci się podoba, mnie wszystko jedno
                            :o)
                        • Gość: xsenia O demagogu imieniem Xsenia IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 18.04.02, 16:30
                          Xseniu, zapewne nie slyszalas o "partial birth abortion" ktora sie robi duzo pozniej
                          i niemy krzyk jest wtedy obrazem prawdziwej rozpaczy. Myslalem ze argumentujesz
                          uczciwie. Teraz widze ze masz cos przeskrobane.


                          Gość portalu: xsenia napisał(a):

                          > Gość portalu: dudu napisał(a):
                          >
                          > > Tych kilka komórek można obejrzeć na wątku "dla zwolenników aborcji"
                          >
                          > i TY się dajesz nabrać na te nieme krzyki i inne fotomontarze? Na zdjęciach, o
                          > krórych mowa można zobaczyć:
                          > 1. płody powyżej 7 miesiąca
                          > 2. zwłoki noworodków, które wystapiły w roli płodów
                          > [tylko nie mów, ze "wystąpiły w roli" to cyniczne sformułownie, bo cyniczne sa
                          > podobne oszustwa]
                          >
                          >
                          > toż tłumaczyłam, że 4 miesięczny płód ma 2cm, to jest tyle, co ta kreska:
                          > [------]
                          > reszta to łożsko,
                          > zabiegu przerwania ciąży dokonuje się do 3, najdalej 4 miesiąca.
                          > To, co pokazują tamte zdjęcia nie istnieje, możesz spać spokojnie.
                          >

                          • Gość: Gatsby Poprzedni post byl moj. Gatsby IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 18.04.02, 16:34
                            Przez przypadek wpisalem imie Xseni. Przepraszam


                            Gość portalu: xsenia napisał(a):

                            > Xseniu, zapewne nie slyszalas o "partial birth abortion" ktora sie robi duzo po
                            > zniej
                            > i niemy krzyk jest wtedy obrazem prawdziwej rozpaczy. Myslalem ze argumentujesz
                            > uczciwie. Teraz widze ze masz cos przeskrobane.
                            >
                            >
                            > Gość portalu: xsenia napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: dudu napisał(a):
                            > >
                            > > > Tych kilka komórek można obejrzeć na wątku "dla zwolenników aborcji"
                            > >
                            > > i TY się dajesz nabrać na te nieme krzyki i inne fotomontarze? Na zdjęciac
                            > h, o
                            > > krórych mowa można zobaczyć:
                            > > 1. płody powyżej 7 miesiąca
                            > > 2. zwłoki noworodków, które wystapiły w roli płodów
                            > > [tylko nie mów, ze "wystąpiły w roli" to cyniczne sformułownie, bo cyniczn
                            > e sa
                            > > podobne oszustwa]
                            > >
                            > >
                            > > toż tłumaczyłam, że 4 miesięczny płód ma 2cm, to jest tyle, co ta kreska:
                            >
                            > > [------]
                            > > reszta to łożsko,
                            > > zabiegu przerwania ciąży dokonuje się do 3, najdalej 4 miesiąca.
                            > > To, co pokazują tamte zdjęcia nie istnieje, możesz spać spokojnie.
                            > >
                            >

                          • Gość: anonim Re: O demagogu imieniem Gatsby IP: *.bydgoska.krakow.pl 18.04.02, 18:24


                            > Xseniu, zapewne nie slyszalas o "partial birth abortion" ktora sie robi duzo po
                            > zniej
                            jasne, że słyszałaś - aborcji 9 m-cy płodu dokonuje się poprzez podanie mu
                            trucizny, a następnie wydobycie za pomocą cesarskiego cięcia, podobno są jeszcze
                            inne, b. "nowoczesne metody", to są jednak rzadkie przypadki, stanowiące takie
                            samo przegięcie, jak obowiązkowa aborcja w Chinach, w rodzinach, które mają już 1
                            dziecko. Piszesz o anomaliach, dalekich od standardów i to jest właśnie
                            demagogia - przytaczanie przykładu "pba" jest działaniem obliczonym na łatwy
                            efekt, innymi słowy demagogią. Masz oto definicję demagogii podaną na talerzu.

                            >"Myslalem ze argumentujesz
                            > uczciwie. Teraz widze ze masz cos przeskrobane"

                            argumentuje uczciwie, a Ty - teraz po raz pierwszy powiem to wprost - jesteś
                            wyjątkowo impertynanckim chamem. Jeśli jescze do Ciebie nie dotarło, że
                            powinieneś mnie przeprosić to już nie dotrze, ja w kazdym razie kończę dyskusję z
                            Tobą, zwyczajnie nie potrafię zniżyć się do Twojego poziomu.
                            >
                            >
                            > Gość portalu: xsenia napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: dudu napisał(a):
                            > >
                            > > > Tych kilka komórek można obejrzeć na wątku "dla zwolenników aborcji"
                            > >
                            > > i TY się dajesz nabrać na te nieme krzyki i inne fotomontarze? Na zdjęciac
                            > h, o
                            > > krórych mowa można zobaczyć:
                            > > 1. płody powyżej 7 miesiąca
                            > > 2. zwłoki noworodków, które wystapiły w roli płodów
                            > > [tylko nie mów, ze "wystąpiły w roli" to cyniczne sformułownie, bo cyniczn
                            > e sa
                            > > podobne oszustwa]
                            > >
                            > >
                            > > toż tłumaczyłam, że 4 miesięczny płód ma 2cm, to jest tyle, co ta kreska:
                            >
                            > > [------]
                            > > reszta to łożsko,
                            > > zabiegu przerwania ciąży dokonuje się do 3, najdalej 4 miesiąca.
                            > > To, co pokazują tamte zdjęcia nie istnieje, możesz spać spokojnie.
                            > >
                            >

                            • Gość: Gatsby Re: O demagogu imieniem Gatsby IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.04.02, 19:56
                              Co do chamstwa: dlaczego ukrywasz sie za "anonimem"

                              To nie ja zaczalem chamstwo (twoje zarty nt. "odkorowania"
                              sa rownowazne).

                              Partial birth abortion nie jest rzadka. W USA robi sie ich ok. 100,000.
                              Niestety nie zawsze, a nawet nie glownie, z powodow medycznych.



                              Gos´c´ portalu: anonim napisa?(a):

                              >
                              >
                              > > Xseniu, zapewne nie slyszalas o "partial birth abortion" ktora sie robi du
                              > zo po
                              > > zniej
                              > jasne, z˙e s?ysza?as´ - aborcji 9 m-cy p?odu dokonuje sie˛ poprzez
                              podanie mu
                              > trucizny, a naste˛pnie wydobycie za pomoca˛ cesarskiego cie˛cia,
                              podobno sa˛ jeszc
                              > ze
                              > inne, b. "nowoczesne metody", to sa˛ jednak rzadkie przypadki,
                              stanowia˛ce takie
                              > samo przegie˛cie, jak obowia˛zkowa aborcja w Chinach, w rodzinach,
                              które maja˛ juz˙
                              > 1
                              > dziecko. Piszesz o anomaliach, dalekich od standardów i to jest w?as´nie
                              > demagogia - przytaczanie przyk?adu "pba" jest dzia?aniem obliczonym
                              na ?atwy
                              > efekt, innymi s?owy demagogia˛. Masz oto definicje˛ demagogii podana˛
                              na talerzu.
                              >
                              > >"Myslalem ze argumentujesz
                              > > uczciwie. Teraz widze ze masz cos przeskrobane"
                              >
                              > argumentuje uczciwie, a Ty - teraz po raz pierwszy powiem to wprost -
                              jestes´
                              > wyja˛tkowo impertynanckim chamem. Jes´li jescze do Ciebie nie dotar?o,
                              z˙e
                              > powinienes´ mnie przeprosic´ to juz˙ nie dotrze, ja w kazdym razie
                              kon´cze˛ dyskusje˛
                              > z
                              > Toba˛, zwyczajnie nie potrafie˛ zniz˙yc´ sie˛ do Twojego poziomu.
                              > >
                              > >
                              > > Gos´c´ portalu: xsenia napisa?(a):
                              > >
                              > > > Gos´c´ portalu: dudu napisa?(a):
                              > > >
                              > > > > Tych kilka komórek moz˙na obejrzec´ na wa˛tku "dla zwolenników
                              abor
                              > cji"
                              > > >
                              > > > i TY sie˛ dajesz nabrac´ na te nieme krzyki i inne fotomontarze? Na zdj
                              > e˛ciac
                              > > h, o
                              > > > krórych mowa moz˙na zobaczyc´:
                              > > > 1. p?ody powyz˙ej 7 miesia˛ca
                              > > > 2. zw?oki noworodków, które wystapi?y w roli p?odów
                              > > > [tylko nie mów, ze "wysta˛pi?y w roli" to cyniczne sformu?ownie, bo cy
                              > niczn
                              > > e sa
                              > > > podobne oszustwa]
                              > > >
                              > > >
                              > > > toz˙ t?umaczy?am, z˙e 4 miesie˛czny p?ód ma 2cm, to jest tyle, co ta
                              kre
                              > ska:
                              > >
                              > > > [------]
                              > > > reszta to ?oz˙sko,
                              > > > zabiegu przerwania cia˛z˙y dokonuje sie˛ do 3, najdalej 4 miesia˛ca.
                              > > > To, co pokazuja˛ tamte zdje˛cia nie istnieje, moz˙esz spac´ spokojnie.
                              > > >
                              > >
                              >

                    • Gość: Gasby Re: demagogii szczyty małego gatsbiego! IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 18.04.02, 16:26
                      Stwierdzenie o "reakcyjnej genetyce" pochodzi z jedznej z lysenkowskich broszurek z lat 50tych

                      Ciagle nie wiem gdzie jest granica miedzy zygota a osoba. Zdefiniuj ja. Snajper pisal zgodnie
                      z doktryna aborcjonistow ze pojawienie sie mozgu w embrionie. Pojawienie sie mozgu nie robi
                      osoby z embrionu. Mozg musi sie rozwijac jeszcze przez kilka miesiecy po urodzeniu zanim dziecko
                      staje sie swiadome. I dopiero wtedy mowimy o osobie.


                      Gość portalu: Piast napisał(a):

                      > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
                      >
                      > > Rodzice maja wybor przed powolaniem dziecka do zycia. Potem jest trzecie
                      > > zycie tutaj sie zaczyna:
                      > >
                      > > 1. to nie jest zycie
                      > > 2. to nie jest ludzkie zycie
                      > > 3. to nie jest samodzielne ludzkie zycie.
                      > > a> Dla mnie to jest zycie genetycznie nierozroznialne od ludzkiego zyci
                      > a. Piast
                      > us
                      > > iluje wcisnac
                      > > stary kit ze jeden czy kilkanascie komorek to nie czlowiek. A ile komorek
                      > to cz
                      > > lowiek? Ostatni raz
                      > > slyszalem termin "pseudonauka" w muzeum ateizmu.
                      > >
                      > > Szlo to mniej wiecej tak: "genetyka to burzuazyjna pseudonauka wymyslona p
                      > rzez
                      > > katolickiego
                      > > ksiedza do opresji ludu pracujacego miast i wsi." Otoz uwazam ze zygota m
                      > a wsz
                      > > ystkie elementy
                      > > genetyczne potrzebne do rozwoju czlowieka. Rozwoj ten zaczyna sie od momen
                      > tu za
                      > > plodznienia
                      > > a konczy w momencie smierci. Nie ma zadnych kryteriow zeby wykazac ze dzie
                      > cko p
                      > > o 6 tygodniach
                      > > jest bardziej ludzkie niz dzien wczesniej czy pozniej. Aborcja jest przerw
                      > aniem
                      > > zycia.
                      > > Ciekawe ze to zwolennicy aborcji atakuja genetyke bo ta stawia sprawe bard
                      > zo ja
                      > > sno, i powoluja
                      > > sie na blizej nieokreslone kredo aborcjonistow i prawnikow ze "pierwszy t
                      > rymes
                      > > ter" to nie czlowiek.
                      > > Powoluja sie nawet na sw. Tomasza ale tylko dlatego ze dla niego dusza poj
                      > awial
                      > > a sie w czlowieku po
                      > > 6 tygodniach. Czyli sw. Tomasz jest dla nich bardziej naukowy niz pseudona
                      > ukowa
                      > > genetyka.
                      > >
                      > > Po pierwsze nikt nie neguje, że zygota jest życiem, ale tylko nawiedzeni
                      > fundamentaliści twierdzą, że jest osobą ludzką. Jeżeli nie odróżniasz osoby od
                      > paru komórek niewidocznych wzrokiem, no to wyrazy współczucia. No i gdzie ty
                      > słyszałeś, że genetykę wymyślili księża katoliccy - to dowcip roku. A
                      > stwierdzenie a "muzeum ateizmu", brzmi nieźle w katolandzie!
                      >

    • kagan.1 Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? 14.04.02, 15:56
      A po co eliminowac ? Badania na ten temat sa kolem napedowym w jedej z dziedzin
      naukowych. To cos jak badania w dziedzinie wojskowej. Dzieki temu technika sie
      rozwija
    • Gość: zyx Czy eliminowac chorych na LPR i RM? IP: *.rdu.bellsouth.net 15.04.02, 07:11
      Niektorzy sadza ze koniecznie tak.
      Gość portalu: Osa napisał(a):

      > Jest tutaj troche dyskusji nt. "Sredniowiecza" i eliminacji dzieci
      > z wadami genetycznymi. Jest wiele danych z genetyki populacyjnej
      > ze tzw. "wady genetyczne" sa konieczne jesli populacja ma przezyc.
      > Wszyscy znacie "wade genetyczna" tzw. anemie sierpowa ktora jest
      > cena za odpornosc na malarie. Kazdy z nas ma conajmniej 8 "wad"
      > genetycznych ktore dopiero w kombinacjach daja ciezsze uposledzenie.
      > Pytanie: gdzie jest granica?
      >
      > Po drugie: nie zawsze "wady genetyczne" na poziomie DNA musza sie
      > objawic na poziomie fenotypu (dziecka). Czesto objawiaja sie dopiero w
      > poznym wieku. Poniewaz zyjemy dzieki "wadom" naszych przodkow wiec
      > spoleczenstwo powinno placic za uposledzenia i ta kobieta ma prawo do
      > wsparcia finansowego. Nie wiem czy na podstawie informacji ktorej
      > nawet specjalisci nie potrafia zinterpretowac, kazdy powinien miec prawo
      > do usuniecia dziecka. Gatsby pisal rozsadnie o usuwaniu dzieci plci
      > zenskiej jako skrajnym przypadku.
      >
      > A teraz pouczajacy przyklad rodziny: matka chora na padaczke i blizej
      > niezdiagnozowana chorobe nerwowa. Ojciec alkoholik. Pierwsze dziecko
      > niedorozwiniete umyslowo. Drugie - trisomik (mongoloid). Nie bylo wtedy
      > jeszcze testow DNA ale trzecie dziecko urodzilo sie stosunkowo normalne
      > i dopiero z czasem rozwinelo stany depresyjno-maniakalne i gluchote.
      > Pytanie: czy na podstawie rodzicow i dwoch pierwszych dzieci nie powinno
      > sie postapic "ostroznie" i usunac trzecie dziecko????? Oczywiscie Ania
      > powiedzialaby ze to matka powinna podjac decyzje. Inni ze rodzice.
      > Jeszcze inni ze specjalisci. Na koniec filozofowie. Moim zdaniem NIKT nie
      > mial prawa podjac takiej decyzji. Jedyna poprawna decyzja byloby pomoc
      > rodzicom i ich niepelnosprawnym dzieciom.
      >
      > A teraz nazwisko trzeciego dziecka z niepelnosprawnej rodziny:
      > LUDWIG VAN BETHOVEN!!!!!
      >
      >

    • Gość: Skin Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:36
      Tak bo zaśmiecają ludzką rasę, kaleczą ją a poza tym dużo kosztuje ich leczenie
      które często i tak im zdrowia nie przywróci
      • Gość: snajper Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.acn.waw.pl 16.04.02, 02:15
        Gość portalu: Skin napisał(a):

        > Tak bo zaśmiecają ludzką rasę, kaleczą ją a poza tym dużo kosztuje ich leczenie
        > które często i tak im zdrowia nie przywróci

        A zacząć trzeba od skinów.
    • Gość: AU TAK ALE NA DRODZE ELIMINACJI... IP: *.dialup.optusnet.com.au 16.04.02, 16:50
      Gość portalu: Osa napisał(a):

      > Jest tutaj troche dyskusji nt. "Sredniowiecza" i eliminacji dzieci
      > z wadami genetycznymi. Jest wiele danych z genetyki populacyjnej
      > ze tzw. "wady genetyczne" sa konieczne jesli populacja ma przezyc.
      > Wszyscy znacie "wade genetyczna" tzw. anemie sierpowa ktora jest
      > cena za odpornosc na malarie. Kazdy z nas ma conajmniej 8 "wad"
      > genetycznych ktore dopiero w kombinacjach daja ciezsze uposledzenie.
      > Pytanie: gdzie jest granica?
      >
      > Po drugie: nie zawsze "wady genetyczne" na poziomie DNA musza sie
      > objawic na poziomie fenotypu (dziecka). Czesto objawiaja sie dopiero w
      > poznym wieku. Poniewaz zyjemy dzieki "wadom" naszych przodkow wiec
      > spoleczenstwo powinno placic za uposledzenia i ta kobieta ma prawo do
      > wsparcia finansowego. Nie wiem czy na podstawie informacji ktorej
      > nawet specjalisci nie potrafia zinterpretowac, kazdy powinien miec prawo
      > do usuniecia dziecka. Gatsby pisal rozsadnie o usuwaniu dzieci plci
      > zenskiej jako skrajnym przypadku.
      >
      > A teraz pouczajacy przyklad rodziny: matka chora na padaczke i blizej
      > niezdiagnozowana chorobe nerwowa. Ojciec alkoholik. Pierwsze dziecko
      > niedorozwiniete umyslowo. Drugie - trisomik (mongoloid). Nie bylo wtedy
      > jeszcze testow DNA ale trzecie dziecko urodzilo sie stosunkowo normalne
      > i dopiero z czasem rozwinelo stany depresyjno-maniakalne i gluchote.
      > Pytanie: czy na podstawie rodzicow i dwoch pierwszych dzieci nie powinno
      > sie postapic "ostroznie" i usunac trzecie dziecko????? Oczywiscie Ania
      > powiedzialaby ze to matka powinna podjac decyzje. Inni ze rodzice.
      > Jeszcze inni ze specjalisci. Na koniec filozofowie. Moim zdaniem NIKT nie
      > mial prawa podjac takiej decyzji. Jedyna poprawna decyzja byloby pomoc
      > rodzicom i ich niepelnosprawnym dzieciom.
      >
      > A teraz nazwisko trzeciego dziecka z niepelnosprawnej rodziny:
      > LUDWIG VAN BETHOVEN!!!!!
      >
      >

      • Gość: Piast po co ta persewracja? 0 argumentów! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.02, 21:31
    • ant. Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? 17.04.02, 00:01
      Ludzie z wadami sami się eliminują, bo w większości przypadków nie mogą mięć
      potomstwa. A poza tym cieszmy się, że większość wad jest letalna!
      • Gość: xsenia do mrówki. IP: *.bydgoska.krakow.pl 17.04.02, 00:07
        ant. napisał(a):

        > " cieszmy się, że większość wad jest letalna!"
        i to ty rozpętałeś(aś) ten chory wątek o zwolennikach aborcji?
        niepojęte
        ach, gdyby tak głupota była letalna!

        • Gość: Gatsby Re: do mrówki. IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 18.04.02, 16:42
          Gość portalu: xsenia napisał(a):


          > ach, gdyby tak głupota była letalna!

          Albo arogancja!!!


          • Gość: xsenia Gatsby Re: do mrówki. IP: *.bydgoska.krakow.pl 18.04.02, 22:20
            Gość portalu: Gatsby napisał(a):

            > Gość portalu: xsenia napisał(a):
            >
            >
            > > ach, gdyby tak głupota była letalna!
            >
            > Albo arogancja!!!
            Ja głosuję jednak za głupotą - Pan Gadsby nie zauważył, nawet że mój komentarz
            odnosu sie do humanitarnego traktowania nieuleczalnie chorych ludzi (jak to
            mawiacie w wadami genetycznymi), którego tak dziarsko Gatsby tutaj bronił.
            aaaaaaaaaaaaa zapomniałam bronił nienarodzonych, jak już się bydlątko urodzi bez
            z dwiema głowami to niech zejdzie, świetnie że jego choroba jest letalna,
            wspaniale.
            nawiasem mówiąc, to groteskowe, że typ pokroju Gatsbiego wypowiada się n/t
            arogancji,
            >
            >

      • Gość: Gatsby Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 18.04.02, 16:41
        To dobry punkt. Niestety sa jeszcze dzieci z probowek gdzie mozna wymusic nieprawdopodobne
        kombinacje genow. Pisala o tym Osa. Zostala opryskliwie zaatakowana przez Anie
        ktora jak zwykle puscila te sama tasme o inkwizycji i blokadzie postepu.

        Dzieci z probowek czesto kilka razy czesciej rodza sie z niedowaga niz normalne i poziom wad
        genetycznych tez jest wyzszy.



        ant. napisał(a):

        > Ludzie z wadami sami się eliminują, bo w większości przypadków nie mogą mięć
        > potomstwa. A poza tym cieszmy się, że większość wad jest letalna!

        • Gość: xsenia oto dlaczego brzydzę się funnamentalizmem IP: *.bydgoska.krakow.pl 18.04.02, 22:39
          Gość portalu: Gatsby napisał(a):

          > To dobry punkt. Niestety sa jeszcze dzieci z probowek gdzie mozna wymusic niepr
          > awdopodobne
          > kombinacje genow. Pisala o tym Osa. Zostala opryskliwie zaatakowana przez Anie
          > ktora jak zwykle puscila te sama tasme o inkwizycji i blokadzie postepu.
          >
          > Dzieci z probowek czesto kilka razy czesciej rodza sie z niedowaga niz normalne
          > i poziom wad
          > genetycznych tez jest wyzszy.
          >
          >
          >
          > ant. napisał(a):
          >
          > > Ludzie z wadami sami się eliminują, bo w większości przypadków nie mogą mi
          > ęć
          > > potomstwa. A poza tym cieszmy się, że większość wad jest letalna!

          nic dodać nic ująć, kompilacja 2 powyższych postów jest porażająca, prymitywizm
          fundamentalizmu pro life w pigułce - walczymy o dzieci poczete, o wszystkie
          dzieci poczęte (bez wyjątku) i tylko o dzieci poczęte [koniec] utrata statusu
          płodu oznacza utratę zainteresowania i [o ironio!] prawa do życia,
          jest w tym jakaś perwersyjna logika: niech się urodzą z tymi wadami, na szczęście
          większość wad jest letalna. Jak na dłoni widać, że nie chodzi o niczyje dobro
          tylko o zasadę.
          Ludzie pokroju Gatsby'ego i mrówki. [ant.] jako pierwsi ulegali indoktrynacji
          faszystowskiej i komunistycznej, byli posłusznymi żołnierzami i przodownikami
          partii, to się nazywa osobowość autorytarna. Będzie ślepo i gorliwie bronić zasad
          ideologii i ślepo słuchać autorytetów, na które akurat natrafi. Ci tutaj trafili
          do wora z napisem "za życiem", równie dobrzze mogłoby być "kocham
          Stalina",albo "haj Hitler", wsiora wno. Los ich rzucił na falę katolicyzmu, więc
          zaspokjają swoje potrzeby przy pomocy dzieci poczętych.
          żałość i smutek

        • Gość: Ania Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.upc.chello.be 19.04.02, 00:31
          A teraz zaatakuje Ciebie i to opryskliwie .Jezeli dla ciebie i tej niedouczonej
          Osy in vitro jest wymuszaniem zycia to czym jest utrzymywanie ludzi za pomoca
          aparatury bez ,ktorej by normalnie nie przezyli.Niedowage urodzeniowa dziecko
          nadrabia w ciagu miesiaca.Wszystkie moje dzieci byly z niedowaga mimo,ze nie z
          probowki.Juz ci mowilam przenies sie na forum do LPR i tam wypisuj glupoty beda
          ci bili brawo.
    • Gość: . Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.upc.chello.be 17.04.02, 15:25
      • Gość: Piast Re: Czy eliminowac patologiczne komórki??????? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.02, 22:44
        • Gość: snajper Czy obcinać paznokcie ? (n/t) IP: *.acn.waw.pl 18.04.02, 00:58
          Gość portalu: Piast napisał(a):


          • Gość: Gatsby Re: Czy obcinać paznokcie ? (n/t) IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 18.04.02, 16:48
            Ten argument jest nie fair. Roznica miedzy paznokcjami i zygota jest taka ze paznokcie to
            wyspecjalizowane komorki a zygota to caly organizm. Inaczej nie byloby tyle dyskusji o embryonic
            i stem cells.

            Wyspecjalizowane komorki czesto traca albo przegrupowuja nieodwracalnie informacje genetyczna
            potrzebna do rozwoju organizmu. Np komorki krwi alby limforcytow. Sprobuj sklonowac cokolwiek z
            komorek paznokci a zobaczysz roznice.
            • Gość: snajper Re: Czy obcinać paznokcie ? (n/t) IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 18.04.02, 17:44
              Gość portalu: Gatsby napisał(a):

              > Ten argument jest nie fair. Roznica miedzy paznokcjami i zygota jest taka ze pa
              > znokcie to
              > wyspecjalizowane komorki a zygota to caly organizm. Inaczej nie byloby tyle dys
              > kusji o embryonic
              > i stem cells.
              >
              > Wyspecjalizowane komorki czesto traca albo przegrupowuja nieodwracalnie informa
              > cje genetyczna
              > potrzebna do rozwoju organizmu. Np komorki krwi alby limforcytow. Sprobuj sklon
              > owac cokolwiek z
              > komorek paznokci a zobaczysz roznice.

              Oczywiście masz rację. Mój post był odpowiedzią na pytanie: Czy eleminować
              patologiczne komórki ????? Rzeczywiście, mój skrót myślowy był może zbyt mało
              czytelny. :)) A chodziło mi o to, że nie można porównywać zarodka do zlepka
              patologicznych komórek. Na tej samej zasadzie moglibyśmy porównać zarodek do
              jakiegokolwiek zlepka komórek (wszak zarodek patologią nie jest). Do, np
              paznokcia. I tak porównując traktujemy aborcję jak obcinanie paznokci. Chodziło
              mi o wykazanie bezsensu tego typu rozumowania.

              Pozdrawiam.
              • Gość: Piast Re: Czy obcinać paznokcie ? (n/t) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 21:23
                No tak, ten skrót myślowy był bardzo krótki, jednak coś w nim jest.Myślę, że
                bardziej zrozumiały (dla gatsbiego) będzie, jeżeli zapytamy czy wycinać
                zrakowaciałe komórki.
                • Gość: Gatsby Re: Czy obcinać paznokcie ? (n/t) IP: *.dialsprint.net 23.04.02, 06:19
                  Komorki nowotworow czesto roznia sie genetycznie od macierzystych.
                  Tzw. "zlosliwienie" nowotworow czesto polega na utracie DNA w tym genow
                  ktore moglyby powstrzymac proces rekombinacji i utraty DNA. Nie widze prostego
                  zwiazku z pluripotencjalna komorka embrionalna ktora jest samodzielnym
                  organizmem a odroznicowana komorka nowotworowa ktora organizmem nie jest z kilku
                  powodow. Po pierwsze, DNA w komorkach rakowych jest czesto niekompletny albo
                  przearanzowany. Po drugie, do rozwoju organizmu potrzebne sa bialka z cytoplazmy
                  jaja ktore w miare roznicowania znikaja.

                  Zreszta, "wyciecie" komorek nowotworowych ma sens tylko
                  w przypadku zlokalizowanego guza (idealny przypadek). W wiekszosci przypadkow
                  mamy do czynienia z metastaza (przerzutami).

                  Oczywiscie, mamy tu sposob ataku podobny do Ani, Xseni i innych naukowczyn na tej
                  liscie. Urojenia zamiast dowodow. Pomowienia i jedynie sluszna opinia na
                  kazdy temat.



                  Gość portalu: Piast napisał(a):

                  > No tak, ten skrót myślowy był bardzo krótki, jednak coś w nim jest.Myślę, że
                  > bardziej zrozumiały (dla gatsbiego) będzie, jeżeli zapytamy czy wycinać
                  > zrakowaciałe komórki.

    • Gość: Z Re: Czy eliminowac ludzi z wadami genetycznymi? IP: *.154.76.137.Dial1.NewYork1.Level3.net 22.04.02, 08:13
      Dzisiejszy Nasz Dziennik: dzial Mysl Jest Bronia ,pon 22 kwiet 2002,nr
      94,tytul"Betlejem a ONZ".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka