Gość: kolunios
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
16.07.01, 11:01
Moi kochani przeciez to "normalne" co firmy farmaceutyczne robia w Polsce z
lekarzami. Wszystkie firmy probuja namowic dobrych lekarzy do tzw. badania leku
na wybranej grupie pacjentow. Najlepiej placa firmy sprzedajace leki ktore
mozna nazwac psychotropowymi. Za przeprowadzenie testu na jednym pacjencie
przez ok. 6 miesiecy firma placi 1000 zl. Maksymalnie mozna prowadzic 7
pacjentow. Zadko sie zdarza aby lekarz byl uczciwy i "badanie" prowadzil
regularnie. Najczesciej na dwa dni przed uplywem terminu zakonczenia badania
lekarz zarywa nocke wypelnia (fikcyjnie) formularze i 7 tys w kieszeni. Inne
metody podkupowania lekarzy to niby szkolenia ktore odbywaja sie w atrakcyjnych
miejscowosciach wypoczynkowych na swiecie. Obecnie najlepsza jest Tajlandia.
Podczas tzw. szkolenia wszyscy pija do upadlego a co ladniejsze
przedstawicielki firmy farmaceutycznej maja za zadanie poderwac liczacego sie
lekarza (ordynator, dyrektor szpitala, profesor) i "zapewnic" mu dobra zabawe.
Np. jedna z firm zorganizowala "szkolenie" w "cieplych krajach" na ktore
wszyscy polecieli samolotem. W samolocie wszyscy tak sie spili i rozrabiali, ze
przewoznik nie zgodzil sie aby przewiezc wspomniana grupe z powrotem do kraju.
Inna metoda pozysku lekarzy do dobry uklad z ordynatorem ktory zazwyczaj musi
zezwolic aby repp mogl przeprowadzac prezentacje na jego oddziale. Zazwyczaj za
taka zgode ordynator ma 1000zl zysku za jeden miesiac. Mowa oczywiscie o malo
zachlannym ordynatorze. Uff ale sie rozpisalem, mysle, ze to wystarczy aby
zobrazowac co dzieje sie na polskim rynku farmaceutycznym. Podobna sytuacja
jest w aptekach ale to moze innym razem. Pozdrawiam.