Dodaj do ulubionych

Oto PiSdacka "wolność wyboru"

28.03.16, 20:07
Nie 10-15%, jak szacował MEN, a nawet 30% sześciolatków rodzice poślą do szkół. W Warszawie może paść rekord - nawet 80%.

Pamiętacie jak to PiSdzielska min. edukacji zachwalała rzekomą "wolność wyboru" w tej sprawie? No to tu ją macie:
Minister edukacji Anna Zalewska mówiła w Lublinie, że "Warszawa wypowiedziała w sprawie sześciolatków wojnę totalną".
Krótko mówiąc wolno sobie wybierać co się chce, byle chcieć, co nawiedzona paniusia z PiSusia każe chcieć. A kto nie posłucha, ten drugi sort, co to najsUszniejszej partyi wszechświata wytoczył wojnę totalną. Djigi siojt, djugi siojt, wojna totajna, totajnaaaaaaaaa, aaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!
Nic dziwnego, że w atmosferze takich wrzasków tak bardzo zróżnicowały się zachowania rodziców. Tam, gdzie nie ma władzy lokalnej PiSu, ludzie zachowują się normalnie i w większości posyłają sześciolatki do szkoły, ale tam , gdzie PiS rządzi, po prostu boją się narazić, bo PiSdactwo, jak widać na powyższym przykładzie tego czegoś - nawiedzonego, nabzdyczonego, nadętego do granic możliwości niezachwianą, a nie wiadomo skąd wziętą, bo na niczym nie opartą pewnością siebie, nienawistnego wobec każdego nie swojego poglądu - bezczelnie odgraża się, że krytykę jego decyzji będzie uznawać za akt wrogi. W Polsce powiatowej mało kto chce np. usłyszeć z ambony, że nie wychowuje dzieci po katolicku, a prawdopodobnie taką formę może tam przyjmować zemsta za posłanie sześciolatka do szkoły, do tego w istocie podżega nawiedzona damulka gaworząc o wojnach totalnych.
Od początku uważałem, a teraz nabrałem całkowitej pewności, że ta fanatyczka jest jednym z najbardziej szkodliwych ministrów w obecnym rządzie. Najtragiczniejszym skutkiem jej działalności będzie pogłębienie różnic pomiędzy Polską A z wczesną edukacją, a Polską B tej edukacji pozbawioną.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka