czan-dra
21.12.16, 19:59
Ma pełną władzę, ma posłusznego sobie prezydenta, ma bezwolną kukiełkę robiącą jako premier, ma niezbyt rozgarniętych, ale wiernych jak kundle marszałków, może, teoretycznie, bo Konstytucja go z lekka ogranicza, ogłosić się królem, cesarzem, imperatorem, Sithem, ministrantem, kukułką, czy czym jeszcze zamarzy, ale nie, idzie na udry, po co mu to, powinien wiedzieć że dyktatorzy z reguły źle kończyli, o co mu idzie?