Dodaj do ulubionych

Sukces 500+ 145 hekto

21.12.16, 21:15
O 145 hekto wzrosła liczba odnotowanych ciąż w stosunku do analogicznego roku ubiegłego.

praca.gazetaprawna.pl/artykuly/1004344,500-plus-ciaza-wzrost-liczby-dzieci.html
Widać stabilizację w Polsce.
Obserwuj wątek
    • kfugktru23 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 21:21
      Bangladesz nad Wisłą?
      • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 21:44
        kfugktru23 napisał:

        > Bangladesz nad Wisłą?

        Przynajmniej nie będziemy musieli importować Syryjczyków czy innych jako tanią siłę roboczą..
        • kfugktru23 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 21:46
          Czyli nie masz złudzeń? Przyszło plebs będzie zapie...ł za grosze na ośmiorniczki dla Misiewiczów?
          • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 21:54
            kfugktru23 napisał:

            > Czyli nie masz złudzeń? Przyszło plebs będzie zapie...ł za grosze na ośmiornicz
            > ki dla Misiewiczów?

            Niemcy sobie zaimportowali tanią siłę roboczą,,a terroryzm dostali gratis...
            • x2468 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 22:33
              W ostatnim zamachu zginęło w Berlinie 12 0sob. W zimie 2015-2016 zamarzło w Pomrocznej ponad 100 osób. Tej jesieni zamarzło już ponad 45 osób. Szykuje się rekord.
              12 osób to u nas ginie w jeden weekend, bez imigrantów i terrorystów.
              • inocom Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 23:04
                W zimie 2015-2016 zamarzło w Pom
                > rocznej ponad 100 osób. Tej jesieni zamarzło już ponad 45 osób. Szykuje się rek
                > ord.
                > 12 osób to u nas ginie w jeden weekend, bez imigrantów i terrorystów.

                Sorry taki mamy klimat.
        • szwampuch58 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 21:53
          Chyba sam w to nie wierzysz
          "W miejsce polskich pracowników przybywają ci z Ukrainy. – Dla obcokrajowca jest praca, a Polacy nie chcą pracować na tych stanowiskach, gdzie teraz pracują Ukraińcy – twierdzi Inga Choskorova z ukraińskiej agencji pracy Eurobiuro. "
          "Z najnowszego „Barometru Rynku Pracy VI” wynika, że aż 38,1% firm rozważa zatrudnianie pracowników z Ukrainy w związku z deficytem kadry na rynku pracy. Za tą deklaracją stoją czyny. Z najnowszych danych Ministerstwa Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej wynika, że w I półroczu 2016 roku polscy pracodawcy zgłosili zamiar zatrudnienia ponad 634 tys. pracowników ze Wschodu, głównie z Ukrainy."
          • inocom A jaki to procent PKB? 21.12.16, 21:56
            szwampuch58 napisał:

            > "Z najnowszego „Barometru Rynku Pracy VI” wynika, że aż 38,1% firm rozważa zatr
            > udnianie pracowników z Ukrainy w związku z deficytem kadry na rynku pracy. Za t
            > ą deklaracją stoją czyny. Z najnowszych danych Ministerstwa Pracy, Rodziny i Po
            > lityki Społecznej wynika, że w I półroczu 2016 roku polscy pracodawcy zgłosili
            > zamiar zatrudnienia ponad 634 tys. pracowników ze Wschodu, głównie z Ukrainy."

            Jakoś słabo sobie radzi te 38% firm na wolnym rynku.
            Ukraińcy przyjdą wydoją te formy padną i tak, jako nieinnowacyjne.
            • kfugktru23 Re: A jaki to procent PKB? 21.12.16, 22:00
              Mam propozycję - rozpędź się i walnij łbem w ścianę. Może klepki wskoczą ci na miejsce. Po pierwsze - nie każda firma musi być innowacyjna by zarabiać. Po drugie - by innowacje przyniosły zyski potrzebne są dwie rzeczy - kasa i spokój na 50 lat. Dobra zmiana nie zapewnia żadnej z tych rzeczy.
              • inocom Re: A jaki to procent PKB? 21.12.16, 22:02
                kfugktru23 napisał:

                > Mam propozycję - rozpędź się i walnij łbem w ścianę. Może klepki wskoczą ci na
                > miejsce. Po pierwsze - nie każda firma musi być innowacyjna by zarabiać.

                Sutenerstwo jest zakazana prawnie.

                Po drugie - by innowacje przyniosły zyski potrzebne są dwie rzeczy - kasa i spokój na
                > 50 lat. Dobra zmiana nie zapewnia żadnej z tych rzeczy.

                Gdyby tak myślał Gates to bylibyśmy obecnie na etapie 286.
            • szwampuch58 Re: A jaki to procent PKB? 21.12.16, 22:09
              To juz cie zupelnie nie rozumiem....no chyba ze reprezentujesz te "urocze" stanowisko:Polska dla Polakow.....a to przepraszam z brunatnymi nie dyskutuje
              • inocom Re: A jaki to procent PKB? 21.12.16, 22:14
                szwampuch58 napisał:

                > To juz cie zupelnie nie rozumiem....no chyba ze reprezentujesz te "urocze" stan
                > owisko:Polska dla Polakow.....a to przepraszam z brunatnymi nie dyskutuje

                A Ty po dopalaczach? Tusk musi przyznać się do porażki.
          • kfugktru23 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 21:57
            Bo po pierwsze pracowników trzeba dziś a nie za 20 lat. za dwadzieścia lat mogą to być bezrobotni.
            • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 22:15
              kfugktru23 napisał:

              > Bo po pierwsze pracowników trzeba dziś a nie za 20 lat. za dwadzieścia lat mogą
              > to być bezrobotni.

              No to może zamiast dłubać całymi dniami w smartphonie dorósłbyś i zabrał się za jakąś normalną robotę..
    • szwampuch58 Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 21:25
      Znaczy siEm w ciemnogrodzie wyra "skrzypia" okropicznie?
      • inocom Zarząd Stomilu? 21.12.16, 21:34
        szwampuch58 napisał:

        > Znaczy siEm w ciemnogrodzie wyra "skrzypia" okropicznie?

        Wyra skrzypią jak skrzypiały, tylko przemysł lateksowy i mu podobne zaliczy krechę.
        • szwampuch58 Re: Zarząd Stomilu? 21.12.16, 21:38
          Konieczna jest nocna ustawa sejmowa:Kondony tylko na recepte
          • inocom Dla chorych :) 21.12.16, 21:39
            szwampuch58 napisał:

            > Konieczna jest nocna ustawa sejmowa:Kondony tylko na recepte
          • don.kichote A dla aptekarzy, 21.12.16, 22:06
            obowiązkowa klauzula sumienia

            szwampuch58 napisał:

            > Konieczna jest nocna ustawa sejmowa:Kondony tylko na recepte
            >
            • szwampuch58 Re: A dla aptekarzy, 21.12.16, 22:36
              a to jeszcze nie uchwalone?
    • yoma Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 22:07
      Te antymateriał

      co to jest "analogiczny rok ubiegły"? :)
      • inocom Okres może być? 21.12.16, 22:12
        yoma napisała:

        > Te antymateriał
        >
        > co to jest "analogiczny rok ubiegły"? :)
        >
    • don.kichote A co to będzie, jak całkowicie zakażą aborcji 21.12.16, 22:08

      • inocom To samo 21.12.16, 22:12
        don.kichote napisał:

        Chyba nie sądzisz, że jak się jakaś chce wyskrobać, to lata przy tym po potwierdzenie, że jest w ciąży.
        • don.kichote Re: To samo 21.12.16, 22:15
          inocom napisał:

          > Chyba nie sądzisz, że jak się jakaś chce wyskrobać, to lata przy tym po potwier
          > dzenie, że jest w ciąży.


          Dlaczego nie? To tak samo uprawnione, jak to twoje wiązanie 500+ z wzrostem "zaciążenia"...
          • inocom Kupujesz paski i sikasz. 21.12.16, 22:23
            don.kichote napisał:

            > inocom napisał:
            >
            > > Chyba nie sądzisz, że jak się jakaś chce wyskrobać, to lata przy tym po p
            > otwier
            > > dzenie, że jest w ciąży.
            >
            >
            > Dlaczego nie? To tak samo uprawnione, jak to twoje wiązanie 500+ z wzrostem "za
            > ciążenia"...

            Ale o tym co wysikałeś nie wie nikt.
    • adam.eu Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 22:14
      OK, 500+ na pewno pomogło, a na ile, to się jeszcze okaże.

      Nie przyszło Ci do głowy, że można to było robić jakoś inaczej?
      Przedyskutować różne warianty?
      Czy w tym celu była potrzebna awantura polityczna?
      A może właśnie to 500+ miało służyć głównie uzyskania władzy dyktatorskiej?
      Bo jeżeli nie, to po co rozbijać wszystko po drodze?
      Jak Ci się wydaje?
      • inocom Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 22:19
        adam.eu napisał:

        > OK, 500+ na pewno pomogło, a na ile, to się jeszcze okaże.
        >
        > Nie przyszło Ci do głowy, że można to było robić jakoś inaczej?
        > Przedyskutować różne warianty?
        > Czy w tym celu była potrzebna awantura polityczna?
        > A może właśnie to 500+ miało służyć głównie uzyskania władzy dyktatorskiej?
        >

        > Bo jeżeli nie, to po co rozbijać wszystko po drodze?
        > Jak Ci się wydaje?



        Wyrażę się prosto, tak jak inny odbiorca.

        Jacek Rajewski7 miesięcy temu
        Całkowicie nie wiem co się takiego strasznego dzieje na Węgrzech, że mam podpisywać jakąś petycję?
        • adam.eu Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 22:31
          Czy do tego celu należało przejmować TK?
          Pytam Ciebie i zwolenników PISu.
          A wiesz dlaczego?
          • inocom Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 23:02
            adam.eu napisał:

            > Czy do tego celu należało przejmować TK?
            > Pytam Ciebie i zwolenników PISu.
            > A wiesz dlaczego?

            Nie wiem.
            • adam.eu Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 23:09
              A jak sądzisz, ilu byłoby obrońców demokracji, gdyby Jarosław K. nie majstrował przy TK, nie dzielił ludzi, nie sortował ich, gdyby ustawy były procedowane przy normalnej dyskusji?
              • inocom Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 23:18
                adam.eu napisał:

                > A jak sądzisz, ilu byłoby obrońców demokracji, gdyby Jarosław K. nie majstrował
                > przy TK, nie dzielił ludzi, nie sortował ich, gdyby ustawy były procedowane p
                > rzy normalnej dyskusji?

                Tylu samo. Są ludzie, którzy genetycznie nie lubią innych ludzi. Racjonalne, czy nieracjonalne działania tego nie zmieniają.
                • adam.eu Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 22.12.16, 07:50
                  inocom napisał:


                  > Tylu samo. Są ludzie, którzy genetycznie nie lubią innych ludzi. Racjonalne, cz
                  > y nieracjonalne działania tego nie zmieniają.

                  No to dlaczego nie było protestów w 2006 roku?
                  Ale co będę z Tobą na ten temat dyskutował, jeżeli nie próbujesz nawet wykazać, że masz racje.
              • lech1966 Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 23:22
                adam.eu napisał:

                > A jak sądzisz, ilu byłoby obrońców demokracji, gdyby Jarosław K. nie majstrował
                > przy TK, nie dzielił ludzi, nie sortował ich, gdyby ustawy były procedowane p
                > rzy normalnej dyskusji?

                Adamie,,,a ilu jest? na ilu możesz liczyć? To że głośno krzyczą to wiem,,ale ilu zostanie na placu jak przyjdzie co do czego?? W większości to tchórze, którzy chętnie by się znowu wysługiwali robotnikami. Tylko czy znajdziecie odpowiednią ilość robotników??? Czy znów dadzą się oszukać nawet nie pytam, bo wiem że nie dadzą się otumanić..
                • wariant_b Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 23:26
                  Tchórze potrzebują ochroniarzy. Coraz więcej ochroniarzy.
                  Należy się więc liczyć z tym, że wiece poparcia dla PiS będą coraz liczniejsze.
                  • inocom Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 21.12.16, 23:29
                    wariant_b napisał:

                    > Tchórze potrzebują ochroniarzy. Coraz więcej ochroniarzy.
                    > Należy się więc liczyć z tym, że wiece poparcia dla PiS będą coraz liczniejsze.

                    KOD dziatek nie nakarmisz. Ciekawe czy ktoś liczył ile PKB stracono przez Rzeplińskiego i KOD.
                    • wariant_b Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 21.12.16, 23:31
                      > KOD dziatek nie nakarmisz. Ciekawe czy ktoś liczył ile PKB
                      > stracono przez Rzeplińskiego i KOD.

                      Nie sądzę, żeby to KOD i Rzepliński zarządzali naszymi przedsiębiorstwami.
                      Myślę, że to raczej zasługa Misiewiczów.
                      • inocom Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 21.12.16, 23:33
                        wariant_b napisał:

                        > > KOD dziatek nie nakarmisz. Ciekawe czy ktoś liczył ile PKB
                        > > stracono przez Rzeplińskiego i KOD.
                        >
                        > Nie sądzę, żeby to KOD i Rzepliński zarządzali naszymi przedsiębiorstwami.
                        > Myślę, że to raczej zasługa Misiewiczów.

                        A plotki to w gospodarce od czego są? Nie potrzeba zarządzać by ludzie skakali z okien.
                        • wariant_b Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 21.12.16, 23:44
                          > Nie potrzeba zarządzać by ludzie skakali z okien.

                          Może by skakali, ale kraty w oknach nie pozwalają.
                          • inocom Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 21.12.16, 23:53
                            wariant_b napisał:

                            > > Nie potrzeba zarządzać by ludzie skakali z okien.
                            >
                            > Może by skakali, ale kraty w oknach nie pozwalają.

                            Popatrz jak te korpo zabezpieczają się przed wypadkami przy pracy.
                          • lech1966 Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 21.12.16, 23:54
                            wariant_b napisał:

                            > Może by skakali, ale kraty w oknach nie pozwalają.

                            No to się wyjaśniło skąd piszesz..
                            • wariant_b Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 21.12.16, 23:58
                              > No to się wyjaśniło skąd piszesz..

                              Z Polski piszę.

                              A mury rosną, rosną, rosną
                              Łańcuch kołysze się u nóg...

                              • wariant_b Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:09
                                I może jednak kropla optymizmu:

                                Wyrwij murom zęby krat
                                Zerwij kajdany, połam bat
                                A mury runą, runą, runą
                                I pogrzebią stary świat!

                                • lech1966 Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:11
                                  wariant_b napisał:

                                  > I może jednak kropla optymizmu:
                                  >
                                  > Wyrwij murom zęby krat
                                  > Zerwij kajdany, połam bat
                                  > A mury runą, runą, runą
                                  > I pogrzebią stary świat!


                                  Szukasz chętnych??? Kiepsko to widzę..Ale szukaj,,,nic mi do tego
                                  • wariant_b Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:33
                                    > Kiepsko to widzę..

                                    Czesi tanio zoperują ci zaćmę.
                                    I to jeszcze za pieniądze NFZ.
                                    • inocom Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:39
                                      wariant_b napisał:

                                      > > Kiepsko to widzę..
                                      >
                                      > Czesi tanio zoperują ci zaćmę.
                                      > I to jeszcze za pieniądze NFZ.

                                      Ale musi mieszkać na Śląsku.
                                      • wariant_b Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:43
                                        > Ale musi mieszkać na Śląsku.

                                        Nie musi. Może wsiąść do Pendolino.
                                        • inocom Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:45
                                          wariant_b napisał:

                                          > > Ale musi mieszkać na Śląsku.
                                          >
                                          > Nie musi. Może wsiąść do Pendolino.

                                          Wtedy część płaci pacjent, a część NFZ.

                                          Po Ślązaka to Czesi sami wysyłają TAXI.
                                          • wariant_b Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:49
                                            > Wtedy część płaci pacjent, a część NFZ.

                                            Ale to i tak taniej niż w Polsce, gdzie o to, kto pokryje koszty
                                            walczą NFZ ze średnią długością życia.

                                            • inocom Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:52
                                              wariant_b napisał:

                                              > > Wtedy część płaci pacjent, a część NFZ.
                                              >
                                              > Ale to i tak taniej niż w Polsce, gdzie o to, kto pokryje koszty
                                              > walczą NFZ ze średnią długością życia.

                                              A i tak Tusk podniósł wiek emerytalny do 67 lat. Co by mieć strupa z dupy.
                                              • wariant_b Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 01:07
                                                > A i tak Tusk podniósł wiek emerytalny do 67 lat.

                                                Bo wrosła średnia długość życia, a wraz z nią średni okres oczekiwania na operację zaćmy.

                                                • inocom Do Czech, to ja mam za darmo 22.12.16, 01:22
                                                  wariant_b napisał:

                                                  > > A i tak Tusk podniósł wiek emerytalny do 67 lat.
                                                  >
                                                  > Bo wrosła średnia długość życia, a wraz z nią średni okres oczekiwania na opera
                                                  > cję zaćmy.

                                                  I natychmiast. Sami po mnie przyjadą.
                                                  • wariant_b Re: Do Czech, to ja mam za darmo 22.12.16, 01:29
                                                    > I natychmiast. Sami po mnie przyjadą.

                                                    Szkoda, że leczą tylko zaćmę
                                                  • inocom Re: Do Czech, to ja mam za darmo 22.12.16, 01:31
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > > I natychmiast. Sami po mnie przyjadą.
                                                    >
                                                    > Szkoda, że leczą tylko zaćmę

                                                    Widzę, że krakusy rozpaczają nad leczeniem.
                                                  • wariant_b Re: Do Czech, to ja mam za darmo 22.12.16, 01:33
                                                    Oj tam, zwykłe współczucie.
                              • lech1966 Re: Ludziska interesuje PKB a nie KOD. 22.12.16, 00:10
                                Wiem,,wiem..że z Polski
                  • lech1966 Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 23:33
                    Ja nie potrzebuje ochroniarza, ( jeszcze ) A na wiec się wybiorę jak uznam że moja obecność jest konieczna..Martw się o swoich, bo tu jedynie będzie malało..
                    • inocom Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 21.12.16, 23:35
                      lech1966 napisał:

                      > Ja nie potrzebuje ochroniarza, ( jeszcze ) A na wiec się wybiorę jak uznam że
                      > moja obecność jest konieczna..Martw się o swoich, bo tu jedynie będzie malało..

                      Prawa natury są nie ubłagane. 65 Mlat temu nie było PiS, a jaszczury ustąpiły miejsca.
                      • x2468 Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 27.12.16, 23:32
                        Szczur uciekł:
                        ryfinski.blog.pl/files/2016/12/Kaczor-ucieka-jak-szczur1.jpg
                        • inocom Musicie uzgodnić terminoligię 27.12.16, 23:35
                          x2468 napisał:

                          > Szczur uciekł:
                          > ryfinski.blog.pl/files/2016/12/Kaczor-ucieka-jak-szczur1.jpg

                          Szczur, czy imperator :)

                          Macie czas. Do 6 króli.
                • adam.eu Re: Zadaj te pytania obrońcom demokracji. 22.12.16, 07:53
                  Lechu, dziękuję za taka dyskusje, jeżeli argumentem maja być polskie Dudy.
                  Szkoda czasu.
    • wariant_b Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 22:24
      To Jaruzelski był jednak skuteczniejszy.
      Ale i tak brawa dla prezesa pana.
      • adam.eu Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 22:36
        wariant_b napisał:

        > To Jaruzelski był jednak skuteczniejszy.
        > Ale i tak brawa dla prezesa pana.

        No tak, w stanie wojennym, o ile się nie mylę, wzrosła znacząco liczba urodzin.
        A teraz chcą go degradować.
        • wariant_b Re: Sukces 500+ 145 hekto 21.12.16, 22:49
          > No tak, w stanie wojennym, o ile się nie mylę, wzrosła znacząco liczba urodzin.

          I ten właśnie wyż demograficzny wchodzi w spóźniony wiek rozrodczy.

          Statystyczna Polka rodzi pierwsze dziecko w wieku... 29 lat!

          Według danych GUS liczba Polek, które urodziły w wieku 35-39 lat,
          wzrosła w ostatniej dekadzie aż o 70 proc.

          • titerlitury Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 01:34
            Jeśli coś ma istotny wpływ na podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka to są to:
            1) stabilna sytuacja na rynku pracy
            2) roczny urlop rodzicielskiej (płatny)

            500+ ma wpływ niewielki; szczególnie że te ciążę zaowocują, w głównej mierze, pierwszymi dziećmi w rodzinie.

            Łączenie zwiększonej ilości ciąż z 500+ bez solidnych badań socjologicznych, to tylko życzeniowe myślenie rządzących.
            • wariant_b Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 01:40
              titerlitury napisała:
              > Łączenie zwiększonej ilości ciąż z 500+ bez solidnych badań socjologicznych,
              > to tylko życzeniowe myślenie rządzących.

              Z może to zasługa Telewizji Jacka Kurskiego?
              W Stanie Wojennym też tak w TVP [tu wpisz właściwe słowo].
              • titerlitury Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 01:46
                :) żarty na bok
                • wariant_b Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 01:51
                  titerlitury napisała:
                  > :) żarty na bok

                  Kiedy ja całkiem serio.
                  W Stanach to badano - niemożność oglądania telewizji
                  miała znaczący wpływ na liczebność żyć poczętych.
                  Kurski powinien być ojcem chrzestnym tych dzieci.
                  • adam.eu Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 08:23
                    Podobno po sławnym Sylwestrze 78 na 79 roku, kiedy to z powodu ostrego ataku zimy wiele par zostało w domu po 9 miesiącach był zwiększony ruch na porodówkach.
                • adam.eu Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 07:57
                  titerlitury napisała:

                  > :) żarty na bok

                  Ależ dlaczego? Skoro wywołują uśmiech z rana :D
                  A tak poważniej, to chyba coś z tym Kurskim jest na rzeczy.
    • sverir Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 08:11
      Przesada z tym sukcesem. Generalnie gospodarka w tym roku jakoś lepiej, wynagrodzenia rosną, bezrobocie spada. Myślę, że rację ma pani prof. Leś - część jest związana z projektem, ale na pewno nie wszystkie.
      • inocom Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 11:37
        sverir napisał:

        > Przesada z tym sukcesem. Generalnie gospodarka w tym roku jakoś lepiej, wynagro
        > dzenia rosną, bezrobocie spada. Myślę, że rację ma pani prof. Leś - część jest
        > związana z projektem, ale na pewno nie wszystkie.

        Założeniem projektu była większą dzietność. Wygląda na to, że 2017 będzie wyjątkowy pod względem narodzin.
        • sverir Re: Sukces 500+ 145 hekto 22.12.16, 20:09
          "Założeniem projektu była większą dzietność"

          Może na początku, takim bardzo początkowym początku. Potem rząd wycofał się ze swoich założeń i program z pronatalistycznego przybrał socjalny charakter.
          • inocom Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 07:42
            sverir napisał:

            > "Założeniem projektu była większą dzietność"
            >
            > Może na początku, takim bardzo początkowym początku. Potem rząd wycofał się ze
            > swoich założeń i program z pronatalistycznego przybrał socjalny charakter.

            Widać można łączyć social z dzietnością.
            • sverir Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 08:03
              "Widać można łączyć social z dzietnością"

              Przy kosztach programu wzrost o 14 tysięcy to doprawdy znikoma skuteczność.
              • titerlitury Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 08:20
                Program jest chybiony. Piszę to jako rodzic
                1) pogłębia nierówności społeczne; ja dostaję 500 zł, a wkrótce 1000. Zarabiam grubo powyżej średniej, dzieci wychowują się w pełnej rodzinie. Matka samotna z jednym dzieckiem, zarabiając 2000 zł na rękę nie dostaje ani grosza. O alimentach też często może tylko pomarzyć wieczorem...
                2) nie rozwiązano problemu braku żłobków i przedszkoli, szczególnie poza dużymi i średnimi miastami; stąd to jeszcze większe wypchnięcie młodych kobiet z rynku pracy. One kiedyś nie będą fetowały wcześniejszego przejścia na emeryturę - nie będzie na co przechodzić ani skąd.
                3) pieniądze przydałyby się na dofinansowanie świetlic, obiadów w szkołach, poszerzenie programu darmowych podręczników.
                To jest beznadziejny program, nieprzemyślany i w dalszej perspektywie szkodliwy. Zachwycać się nim mogą tylko propagandziści oderwanie od prawdziwego życia i problemów z jakimi na codzień borykają się polscy rodzice.
                • wariant_b Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 10:34
                  titerlitury napisała:
                  > Program jest chybiony.

                  Ale chyba przyznasz, że 500+ brzmi dużo lepiej niż 230+, a tyle byłoby
                  gdyby programem objąć również pierworodnych.
                  I chyba przyznasz, że wyborca chętniej połakomi się na obietnice kasy w gotówce,
                  niż jakieś enigmatyczne bezpłatne żłobki, przedszkola i szkoły.
                  Dostać za darmo brzmi dużo lepiej niż nie wydać niepotrzebnie.
                • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 11:24
                  titerlitury napisała:

                  > 3) pieniądze przydałyby się na dofinansowanie świetlic, obiadów w szkołach, pos
                  > zerzenie programu darmowych podręczników.
                  > To jest beznadziejny program, nieprzemyślany i w dalszej perspektywie szkodliwy
                  > . Zachwycać się nim mogą tylko propagandziści oderwanie od prawdziwego życia i
                  > problemów z jakimi na codzień borykają się polscy rodzice.

                  Już to pisałem i napiszę jeszcze raz. To o czym piszesz jest dobre w miastach, miasteczkach, gdzie ludzie żyją w większym skupisku, natomiast na wsi nie ma żłobków, przedszkoli,i nie ma pracy powyżej średniej krajowej a tak samo żyją tam obywatele tego samego kraju. To głownie do nich jest kierowane to wsparcie. Owszem wieś wcale nie musi żyć źle i biednie. Ale to tam najbardziej to widać. Sama piszesz że zarabiasz dobrze,,więc skoro nie potrzebujesz,,,,,to zrezygnuj z 500+ na korzyść tych co potrzebują. Rząd nie mógł udzielić wsparcia samym tym biedniejszym bo pewnie UE by się na to nie zgodziła więc zrobił tak jak zrobił...Ale to od Ciebie zależy czy wyciągniesz rękę po te pieniądze. Żeby nie było,,,mieszkam w mieście,,nie otrzymuje 500+
                  Poza tym chyba prościej dać 500 na dziecko i decyzje na co wydać te pieniądze pozostawić rodzicom ( czy kupią ubrania, buty ,czy kupią owoce czy lepsze jedzenie dla swoich dzieci ) chyba oni wiedzą najlepiej co jest potrzebne ich dzieciom. niż zmuszać ich do przywożenia dzieci do świetlicy w której większość kosztów to obsługa świetlicy.
                  • titerlitury Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 12:05
                    To jest dobre wszędzie. Aktywność zawodową jest naprawdę lepsza niż siedzenie w domu za populistyczna zapomogi od Kalifornii po Władywostok. Co się stanie z tymi kobietami jak dzieci skończą 18 lat? Jaką będą miały emeryturę? Możesz sobie pisać choćby i 1000x te populistyczna zaklęcia, ale to nie zmieni rzeczywistości. I odfastryguj się od mojego portfela: te pieniądze nie biorą się z dobroci serca i magicznej mocy posła Kaczyńskiego, tylko między innymi z moich podatków.

                    Rodzice i ich dzieci (bo zdajesz się zarówno ty, jak cała wasza załada banda zapominać, że to one są to najważniejsze, nie głosy otumanionych ochłapem z pańskiego stołu wyborców) nie potrzebują wolnego wyboru co zrobić z populistyczną jałmużną, ale warunków do godnego życia i równych szans na rozwój, edukację i jak największego potencjału na przyszłość.
                    • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 13:21
                      titerlitury napisała:

                      > I odfastryguj się od mojego portfela: te pieniądze nie biorą się z dobroci
                      > serca i magicznej mocy posła Kaczyńskiego, tylko między innymi z moich podatk
                      > ów.

                      To się ciesz że twoje podatki wracają do ciebie w formie 500+ bo jak wyżej napisałem do mnie nie wracają a i tak popierał będę tę formę wsparcia. Wszyscy nauczyliście się pouczać rodziców co jest dobre dla ich dzieci,,,,może zacznijcie od siebie???? i puknijcie si e w czoło !!!

                      > Rodzice i ich dzieci (bo zdajesz się zarówno ty, jak cała wasza załada banda za
                      > pominać, że to one są to najważniejsze, nie głosy otumanionych ochłapem z pańs
                      > kiego stołu wyborców) nie potrzebują wolnego wyboru co zrobić z populistyczną j
                      > ałmużną, ale warunków do godnego życia i równych szans na rozwój, edukację i j
                      > ak największego potencjału na przyszłość.

                      Co ty pendrolisz o czwartej rano???? Jeszcze nie słyszałem aby komuś się poprawił byt z powodu otwarcia świetlicy we wsi??? Co najwyżej poprawić się może byt kierowniczki świetlicy która nie musi już szukać innej roboty. Piszesz że najważniejsze są dzieci,,,ale zrobić dobrze chcesz armii nowych urzędników którzy tak samo będą przejadać twoje podatki ( ale jak się samemu jest darmozjadem to jest dobrze i tak ma być??) Co Wy macie z tym pouczaniem i wskazywaniem palcem jak ludzie maja żyć??? Co cię uprawnia do tego żeby krytykować to bez rzeczowych argumentów

                      Wesołych Świąt życzę..
                      • titerlitury Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 17:17
                        Koronny argument psiego frustrata : ktoś mógłby na tym zarobić. Nie mam więcej pytań :)
                        • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 17:30
                          titerlitury napisała:

                          > Koronny argument psiego frustrata : ktoś mógłby na tym zarobić. Nie mam więcej
                          > pytań :)

                          Koronny argument na tworzenie niepotrzebnych miejsc pracy i wydawanie publicznego grosza. Doskonale sobie zdaje sprawę że przegrała wybory właśnie ta opcja. Nie ma problemu z daniem kasy dla biednych,,,,ale biedny zawsze musiał się podzielić z pośrednikami których mu na siłę wciskano. Strasznie cię boli że kasę dostają od razu sami zainteresowani a Ty jako pośrednik nic nie przytulisz..

                          Co za pokrętna motywacja....

                          Wesołych Świąt życzę..
                          • titerlitury Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 18:12
                            Wygrała opcja, która miejsc pracy nie tylko nie tworzy, ale jeszcze zachęca ludzi, by pracy nie podejmowali, bez refleksji o przyszłości.
                            Normalne programy socjalne powinny być konstruowane w oparciu o zupełnie inną filozofię, niż ta, której tak usilnie i nieudolnie prubujesz bronić. Chodzi o to, by biednemu pomóc wyjść z biedy, a nie zwiększać jego nieporadnośw życiową.
                            Ja wiem, że tego nie zrozumiesz, bo jesteś dzieckiem czasów gdy panowała kultura pracy zdefiniowana słynnym zawołaniem "czy się stoi, czy się leży..."
                            • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 18:39
                              titerlitury napisała:

                              bo jesteś dzieckiem czasów gdy panowała kultur
                              > a pracy zdefiniowana słynnym zawołaniem "czy się stoi, czy się leży..."

                              Owszem urodziłem się w tych czasach i tego nie ukrywam ( zresztą nikt mnie nie pytał o zdanie czy już chcę ) Mój ojciec pracował od rana do nocy i na tyle długo że praktycznie rzadko go widywałem, a jak już był w domu to zwykle spał z niewyspania i zmęczenia. Żyło się nam może trochę lepiej niż innym (może dlatego że ojciec nie pił ) ale nie były to jakieś znaczące różnice. Ja całe swoje życie pracowałem i nie było to "czy się stoi". Przeżyłem wszystkie etapy reform Balcerowicza, łącznie z bezrobociem (a rodzinę trzeba utrzymać ) i kiedy wydawało się wejdziemy do UE i zaczniemy żyć jak obywatele UE to wybory wygrała PO. Dużo na temat tej partii można napisać ale najważniejsze było to że ta partia robiła dokładnie na odwrót niż obiecywała w wyborach. Zamiast zmniejszyć administracje rozbudowywała ją do granic absurdu. Zamiast uprościć prawo tworzyła prawo niespójne, niezrozumiałe, i pozwalające znajomym królika skorzystać z luk. Pracowałem za granicą i łapałem się różnych zajęć aby zapracować na rodzinę, nie liczyłem nigdy na państwo, bo wtedy kiedy potrzebowałem wsparcia to moje państwo mnie zawsze olewało, wychodził taki przykładowy "Tusk" i zawsze mówił,,ni ma !!!!, ja sobie może jakoś poradziłem,, ale są tacy którzy sobie nie radzą, i to do nich została skierowana ta pomoc. A że dostali ja także tacy jak ty osoba która na to zupełnie nie zasługuje , to jakiś odprysk, i mimo tego że zdaję sobie sprawę że takich jak ty jest sporo to i tak jestem za 500+.
                              A wracając do pracodawców, i do naszych neokolonialnych biznesmenów, widzicie "niewidzialną rękę rynku" i jak było spore bezrobocie to chętnie obniżaliście pensje tłumacząc to słowem "kryzys",,więc skoro nie możecie znaleźć pracownika za te kasę którą proponujecie to znak że proponujecie za mało
                              • adam.eu Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 20:38
                                Lechu, nie wiem, jak daleko Jarosław K. posunie się, Polskę już podzielił, o czym wielu w tym dniach zda sobie aż do bólu sprawę.
                                Centralizuje i indoktrynuje ile się da na swoje kopyto. Na mnie mówi drugi sort, albo inni itd.
                                I produkuje na potęgę nowe akty prawne. Ryzykownie postępuje z gospodarką.
                                Życzenia w stopce :-)
                                • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 23.12.16, 20:58
                                  adam.eu napisał:

                                  > Lechu, nie wiem, jak daleko Jarosław K. posunie się, Polskę już podzielił, o cz
                                  > ym wielu w tym dniach zda sobie aż do bólu sprawę.
                                  > Centralizuje i indoktrynuje ile się da na swoje kopyto. Na mnie mówi drugi sort
                                  > , albo inni itd.
                                  > I produkuje na potęgę nowe akty prawne. Ryzykownie postępuje z gospodarką.
                                  > Życzenia w stopce :-)

                                  Ja też tego nie wiem, ale niech trochę potrząśnie "nazwiskami i zasługami" to nam może wyjść tylko na dobre,,,bo co ryzykujemy?? nic,,,najwyżej zostanie tak było do tej pory.

                                  Zdrowych i spokojnych Świąt Adamie
                              • sverir Re: Sukces 500+ 145 hekto 27.12.16, 11:21
                                "są tacy którzy sobie nie radzą, i to do nich została skierowana ta pomoc"

                                I w tym właśnie sęk, że to pomoc niewłaściwie skierowana. Nie chodzi o to, żeby ludzi utrzymywać w biedzie, tylko żeby z niej wyszli. Wszelkie programy socjalne zachęcające ludzi do trwania w swojej sytuacji materialnej prędzej czy później źle się kończą - albo dla programu, albo dla samego społeczeństwa.
                                • inocom Nie chodzi o dresiarzy 27.12.16, 14:25
                                  sverir napisał:

                                  > "są tacy którzy sobie nie radzą, i to do nich została skierowana ta pomoc"
                                  >
                                  > I w tym właśnie sęk, że to pomoc niewłaściwie skierowana. Nie chodzi o to, żeby
                                  > ludzi utrzymywać w biedzie, tylko żeby z niej wyszli. Wszelkie programy socjal
                                  > ne zachęcające ludzi do trwania w swojej sytuacji materialnej prędzej czy późni
                                  > ej źle się kończą - albo dla programu, albo dla samego społeczeństwa.

                                  W liberalnym świecie III RP powstali dresiarze

                                  większość z dresiarzy wywodziła się z rodzin kupców, drobnych przedsiębiorców, robotników i robotników rolnych czy rzemieślników, a nie z rodzin wykluczonych, przestępczych, zdegradowanych, dotkniętych trwałym bezrobociem, żyjących tylko z pomocy społecznej.

                                  Ludzie biedni mają zasady. Dresiarz nie ma.
                                  • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 27.12.16, 14:52
                                    "Ludzie biedni mają zasady. Dresiarz nie ma"

                                    Chemicy też nie mają.
                                    • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 27.12.16, 14:55
                                      sverir napisał:

                                      > "Ludzie biedni mają zasady. Dresiarz nie ma"
                                      >
                                      > Chemicy też nie mają.

                                      Prawników nikt nie przebije.
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie chodzi o dresiarzy 27.12.16, 14:56
                                        A dziennikarze?
                                        • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 27.12.16, 21:58
                                          religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                          > A dziennikarze?

                                          Ci przyłapani na kłamstwie nie idą w zaparte.
                                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie chodzi o dresiarzy 28.12.16, 08:23
                                            Hahaha.
                                          • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 28.12.16, 08:31
                                            "Ci przyłapani na kłamstwie nie idą w zaparte"

                                            Chcesz powiedziec, że dziennikarze Wyborczej przyznają się natychmiast do kłamstw?
                                      • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 27.12.16, 15:01
                                        "Prawników nikt nie przebije"

                                        Skoro chemicy są już na dnie (brak jakichkolwiek zasad), to prawnicy mogą co najwyżej do nich równać, niżej nie będą:)
                                        • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 27.12.16, 21:37
                                          sverir napisał:

                                          > "Prawników nikt nie przebije"
                                          >
                                          > Skoro chemicy są już na dnie (brak jakichkolwiek zasad), to prawnicy mogą co na
                                          > jwyżej do nich równać, niżej nie będą:)

                                          Prawników nikt nie przebije. Pokaż mi inną profesję, która dla kasy zrobi wszystko. Poświadczy nieprawdę bez zmrożenia oka. Weźmy falandyzację prawa. Polska była w miarę normalnym krajem do czasów Wałęsy i Falandysza.
                                          To co teraz mamy to ich zasługa.
                                          Typowe dresiarskie zachowanie - fura i komóra. Zero reguł - tylko kasa i szpan.
                                          • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 28.12.16, 08:09
                                            "Prawników nikt nie przebije. Pokaż mi inną profesję, która dla kasy zrobi wszystko"

                                            Chemicy. Budują bomby, a potem chcą miliony w złocie.

                                            "Poświadczy nieprawdę bez zmrożenia oka"

                                            To nie jest związane z profesją, tylko z osobistą uczciwością. Myślisz, że chemicy zawsze prawdomówni są?:)

                                            "Weźmy falandyzację prawa"

                                            Weźmy. To kwestia polityki, nie prawa.
                                            • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 28.12.16, 14:00
                                              sverir napisał:

                                              > "Prawników nikt nie przebije. Pokaż mi inną profesję, która dla kasy zrobi wszy
                                              > stko"
                                              >
                                              > Chemicy. Budują bomby, a potem chcą miliony w złocie.

                                              :) Np. taki Nobel.

                                              > "Poświadczy nieprawdę bez zmrożenia oka"
                                              >
                                              > To nie jest związane z profesją, tylko z osobistą uczciwością. Myślisz, że chem
                                              > icy zawsze prawdomówni są?:)

                                              No popatrz, taki Buzek to niby kłamał z reformami? Nie czujesz jak Ci jest lepiej?

                                              > "Weźmy falandyzację prawa"
                                              >
                                              > Weźmy. To kwestia polityki, nie prawa.

                                              Chcesz odmówić przestępcom prawa do obrony?
                                              • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 28.12.16, 14:15
                                                " :) Np. taki Nobel."

                                                Nobel to historia, a ja pisałem o tym chłopaczku, co we Wrocławiu chciał autobus wysadzić.

                                                "No popatrz, taki Buzek to niby kłamał z reformami? Nie czujesz jak Ci jest lepiej?"

                                                A to przecież chemik!

                                                " Chcesz odmówić przestępcom prawa do obrony?"

                                                Władzę uważasz za przestępców? Wstąpiłeś do KOD?:))
                                                • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 28.12.16, 14:19
                                                  sverir napisał:

                                                  > " :) Np. taki Nobel."
                                                  >
                                                  > Nobel to historia, a ja pisałem o tym chłopaczku, co we Wrocławiu chciał autobu
                                                  > s wysadzić.

                                                  Ponoć nietentego. Całkiem jak prokurator od batoników z Biedronki.

                                                  > "No popatrz, taki Buzek to niby kłamał z reformami? Nie czujesz jak Ci jest lep
                                                  > iej?"
                                                  >
                                                  > A to przecież chemik!

                                                  Wiem, dlatego pisze, że Ci lepiej.

                                                  > " Chcesz odmówić przestępcom prawa do obrony?"
                                                  >
                                                  > Władzę uważasz za przestępców? Wstąpiłeś do KOD?:))

                                                  Nie przepadam za terrorystami.
                                                  • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 28.12.16, 14:22
                                                    " Ponoć nietentego. Całkiem jak prokurator od batoników z Biedronki"

                                                    Inocomie, obaj dobrze wiemy, że nie istnieje coś takiego jak niepoczytalność. Tzn. okazjonalnie owszem, ale nie zawsze. Wyjątkowo, gdy akurat kogoś lubimy (lub nie lubimy).

                                                    "Nie przepadam za terrorystami"

                                                    A jednak nazywasz władzę przestępcami. Ostro.
                                                  • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 28.12.16, 22:57
                                                    sverir napisał:

                                                    > " Ponoć nietentego. Całkiem jak prokurator od batoników z Biedronki"
                                                    >
                                                    > Inocomie, obaj dobrze wiemy, że nie istnieje coś takiego jak niepoczytalność. T
                                                    > zn. okazjonalnie owszem, ale nie zawsze. Wyjątkowo, gdy akurat kogoś lubimy (lu
                                                    > b nie lubimy).

                                                    Z tym jest różnie. Mam znajomego z zespołem Aspergera. Lekka psychopatia. Z jednej strony wszystko planują do bólu, z drugiej są momenty gdy działają impulsywnie w chwili zagrożenia.

                                                    > "Nie przepadam za terrorystami"
                                                    >
                                                    > A jednak nazywasz władzę przestępcami. Ostro.

                                                    rewolucjonistami :)
                                                    Na naszych oczach dokonuje się pokojowa rewolucja kulturalna.
                                                  • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 29.12.16, 07:28
                                                    "Z tym jest różnie"

                                                    No to własnie mówię, że jest różnie:) Prokurator kradnący batonik jest poczytalny z definicji, obywatel kradnący batonik z definicji jest niepoczytalny:) Tak to przedstawiasz.
                                                  • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 29.12.16, 08:34
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Z tym jest różnie"
                                                    >
                                                    > No to własnie mówię, że jest różnie:) Prokurator kradnący batonik jest poczytal
                                                    > ny z definicji, obywatel kradnący batonik z definicji jest niepoczytalny:) Tak
                                                    > to przedstawiasz.

                                                    W praktyce jest na odwrót. Inaczej w więzieniach siedzieliby sami prawnicy.
                                                  • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 29.12.16, 09:59
                                                    "W praktyce jest na odwrót. Inaczej w więzieniach siedzieliby sami prawnicy"

                                                    Sugerujesz, że 80 tysięcy osób w więzieniach to praktycznie niepoczytalne w momencie czynu osoby, a jednocześnie znalazłoby się bez problemu 80 tysięcy prawników uwolnionych z winy poprzez niepoczytalność (chwilową)?
                                                  • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 29.12.16, 11:20
                                                    sverir napisał:

                                                    >> Prokurator kradnący batonik jest poczytalny z definicji, obywatel kradnący batonik z definicji jest niepoczytalny:)

                                                    > "W praktyce jest na odwrót. Inaczej w więzieniach siedzieliby sami prawnicy"
                                                    >
                                                    > Sugerujesz, że 80 tysięcy osób w więzieniach to praktycznie niepoczytalne w mom
                                                    > encie czynu osoby, a jednocześnie znalazłoby się bez problemu 80 tysięcy prawni
                                                    > ków uwolnionych z winy poprzez niepoczytalność (chwilową)?

                                                    Ludzi niepoczytalnych zwykle nie zamykają w więzieniach.
                                                  • sverir Re: Nie chodzi o dresiarzy 29.12.16, 12:46
                                                    " Ludzi niepoczytalnych zwykle nie zamykają w więzieniach"

                                                    No przecież napisałeś, że w praktyce zamykają.
                                                  • inocom Re: Nie chodzi o dresiarzy 29.12.16, 13:15
                                                    sverir napisał:

                                                    > " Ludzi niepoczytalnych zwykle nie zamykają w więzieniach"
                                                    >
                                                    > No przecież napisałeś, że w praktyce zamykają.

                                                    Nie, napisałem, że gdyby tak było, to w więzieniach siedzieliby sami prawnicy.
                                                    To co innego niż usiłujesz mi imputować.
                            • inocom Co Ty wiesz o PRL? 24.12.16, 13:14
                              titerlitury napisała:

                              > Wygrała opcja, która miejsc pracy nie tylko nie tworzy, ale jeszcze zachęca lud
                              > zi, by pracy nie podejmowali, bez refleksji o przyszłości.
                              > Normalne programy socjalne powinny być konstruowane w oparciu o zupełnie inną
                              > filozofię, niż ta, której tak usilnie i nieudolnie prubujesz bronić. Chodzi o t
                              > o, by biednemu pomóc wyjść z biedy, a nie zwiększać jego nieporadnośw życiową.

                              Tato ma prawie 70 lat pracy. W tym roku przestał, ale mówi, że na wiosnę znów będzie pracował zarobkowo. Jest za 500+.
                              • sverir Re: Co Ty wiesz o PRL? 27.12.16, 11:23
                                "Tato ma prawie 70 lat pracy. W tym roku przestał, ale mówi, że na wiosnę znów będzie pracował zarobkowo. Jest za 500+"

                                Większość ludzi jest za rozdawnictwem:) Tak naprawdę to druga strona korwinowskiego medalu. On nie chce świadczeń dla darmozjadów, inni chcą. I jedni, i drudzy uważają, że darmozjady są nieporadne.
                                • inocom Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 00:15
                                  sverir napisał:

                                  > "Tato ma prawie 70 lat pracy. W tym roku przestał, ale mówi, że na wiosnę znów
                                  > będzie pracował zarobkowo. Jest za 500+"
                                  >
                                  > Większość ludzi jest za rozdawnictwem:) Tak naprawdę to druga strona korwinowsk
                                  > iego medalu. On nie chce świadczeń dla darmozjadów, inni chcą. I jedni, i drudz
                                  > y uważają, że darmozjady są nieporadne.

                                  Ale czy ta Pani w ciąży wie?
                                  • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 08:10
                                    "Ale czy ta Pani w ciąży wie?"

                                    A co to ma za znaczenie dla przedmiotu? Pani w ciąży ma rację - zasadą powinno być wyciąganie z biedy, a nie utrzymywanie w niej.
                                    • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 11:04
                                      sverir napisał:

                                      > "Ale czy ta Pani w ciąży wie?"
                                      >
                                      > A co to ma za znaczenie dla przedmiotu? Pani w ciąży ma rację - zasadą powinno
                                      > być wyciąganie z biedy, a nie utrzymywanie w niej.

                                      Łatwo powiedzieć gorzej zrealizować.
                                      • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 11:31
                                        "Łatwo powiedzieć gorzej zrealizować"

                                        Fakt, nie jest to proste zadanie i z pewnością nie zawsze jest możliwe. To jednak nie oznacza, że po przyznaniu kolejnego świadczenia socjalnego należy bić sobie brawo, że oto kolejna grupa ludności traci motywację do zmiany swojej sytuacji.
                                        • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 11:59
                                          sverir napisał:

                                          > "Łatwo powiedzieć gorzej zrealizować"
                                          >
                                          > Fakt, nie jest to proste zadanie i z pewnością nie zawsze jest możliwe. To jedn
                                          > ak nie oznacza, że po przyznaniu kolejnego świadczenia socjalnego należy bić so
                                          > bie brawo, że oto kolejna grupa ludności traci motywację do zmiany swojej sytua
                                          > cji.

                                          Człowiek zawsze będzie dążył do zmiany swojej sytuacji.
                                          Nieprzystosowane jednostki nie i nic tego nie zmieni. Co proponujesz? Eutanazję jak
                                          George Bernard Shaw
                                          • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 12:13
                                            "Człowiek zawsze będzie dążył do zmiany swojej sytuacji"

                                            Ośmielę się z Tobą nie zgodzić. Nie tylko ja, ale kilka milionów osób w Polsce.
                                            • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 13:56
                                              sverir napisał:

                                              > "Człowiek zawsze będzie dążył do zmiany swojej sytuacji"
                                              >
                                              > Ośmielę się z Tobą nie zgodzić. Nie tylko ja, ale kilka milionów osób w Polsce.

                                              Patrząc na historię Homo sapiens z drzewa do III RP mam jednak za sobą argument w postaci rozwoju cywilizacyjnego. Ty masz wiarę, że jest inaczej. Z wiarą się nie dyskutuje.
                                              Zastanawia mnie jednak skąd wziąłeś te kilka milionów w Polsce?

                                              Człowiek rozumny dlatego jest człowiekiem, iż ma marzenia. Odbieranie mu tego jest gorsze niż rasizm, za który są paragrafy.
                                              • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 14:21
                                                "Patrząc na historię Homo sapiens z drzewa do III RP mam jednak za sobą argument w postaci rozwoju cywilizacyjnego"

                                                Jako kontrargument mógłbym zwrócić uwagę, że rozwój jest zwykle zasługą wybitniejszej części społeczeństwa, a nie każdego człowieka z osobna. I dodałbym, że bardzo często człowiek nie robi zupełnie nic, żeby swoją sytuację zmienić, a czasami walczy właśnie o to, żeby się nie zmieniła. Ty nie masz argumentu, tylko wiarę, że dobrze analizujesz:)

                                                "Zastanawia mnie jednak skąd wziąłeś te kilka milionów w Polsce?"

                                                To taka szacunkowa liczba ludzi, wg których za ich sytuację odpowiada PO (ewentualnie PiS), przedsiębiorcy, ale nigdy oni sami.

                                                "Człowiek rozumny dlatego jest człowiekiem, iż ma marzenia"

                                                A rozwijają się ci, którzy marzenia realizują:)
                                                • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 28.12.16, 22:50
                                                  sverir napisał:

                                                  > "Patrząc na historię Homo sapiens z drzewa do III RP mam jednak za sobą argumen
                                                  > t w postaci rozwoju cywilizacyjnego"
                                                  >
                                                  > Jako kontrargument mógłbym zwrócić uwagę, że rozwój jest zwykle zasługą wybitni
                                                  > ejszej części społeczeństwa, a nie każdego człowieka z osobna.

                                                  Niemyte Dusze Witkacego. Jednostka wybitna wyznacza trend za którą inne jednostki podążają.
                                                  Inaczej dalej siedzielibyśmy na drzewach.

                                                  I dodałbym, że b
                                                  > ardzo często człowiek nie robi zupełnie nic, żeby swoją sytuację zmienić, a cza
                                                  > sami walczy właśnie o to, żeby się nie zmieniła. Ty nie masz argumentu, tylko w
                                                  > iarę, że dobrze analizujesz:)

                                                  Patrz Niemyte Dusze Witkacego.

                                                  > "Zastanawia mnie jednak skąd wziąłeś te kilka milionów w Polsce?"
                                                  >
                                                  > To taka szacunkowa liczba ludzi, wg których za ich sytuację odpowiada PO (ewent
                                                  > ualnie PiS), przedsiębiorcy, ale nigdy oni sami.

                                                  Czasami brak energii aktywacji. Boltzmann wymyślił energię aktywacji obserwując ludzików w grupie. Potem Arrhenius to rozwinął. Większość tych, która zdobyła środki dokonywała skoku do nowego bytu. Cześć oczywiści trwoniła je na fonony (drgania sieci) spadając tam gdzie się znajdowali. Ale ogólnie w gromadzie rodziło się nowe.
                                                  Odpowiada temu polskie porzekadło ludowe, "pierwszy milion trzeba ukraść".

                                                  > "Człowiek rozumny dlatego jest człowiekiem, iż ma marzenia"
                                                  >
                                                  > A rozwijają się ci, którzy marzenia realizują:)

                                                  Jak mają za co.

                                                  Boltzmann zauważył jeszcze jedną rzecz. Entropia układu zawsze rośnie. Czyli im szybciej się będziemy rozwijać tym szybciej czeka nas śmierć z powodu braku surowców, środków.
                                                  Ciekawe co na to Zieloni. Auta na 100000 km. Sprzęt AGD liczony na zepsucie tuż po gwarancji.
                                                  To nie ludziki niszą świat, ale pazerni przedsiębiorcy, którzy konsumują więcej niż mogę przeżreć.
                                                  Więcej i więcej.

                                                  A tak to wygląda bez psucia
                                                  en.wikipedia.org/wiki/Arrhenius_equation#/media/File:KineticConstant.png
                                                  • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 07:32
                                                    "Czasami brak energii aktywacji"

                                                    No to właśnie o tym mowa, Inocomie. Wielu ludzi, których dziś uznaje się za niezdolnych do zadbania o własny los, wystarczająco poradzi sobie, jeżeli da im się energię czy inne narzędzia.

                                                  • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 08:33
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Czasami brak energii aktywacji"
                                                    >
                                                    > No to właśnie o tym mowa, Inocomie. Wielu ludzi, których dziś uznaje się za nie
                                                    > zdolnych do zadbania o własny los, wystarczająco poradzi sobie, jeżeli da im si
                                                    > ę energię czy inne narzędzia.

                                                    W przyrodzie oznacza się to T
                                                    Ludziki oznaczają to € $ lub zł (w zależności od kręgu kulturowego)

                                                    Obecnie jesteśmy w złym okresie rozwoju. Większość środków idzie na zmarnowanie (nie jest inwestowana w nowe formy działalności).
                                                    Wytworzenie pralki, która przeżyje 2.5 roku jest nawet droższe niż takiej, która się nie psuje i przeżyje 5 czy 10 lat. To nie żaden postęp zrobić w dzisiejszych czasach pękający silnik, czy zgrzać obudowę bębna, tak by nie była rozbieralna i nie można było wymienić prostego łożyska.
                                                    Masz nowe auto to wiesz ile płacisz za serwis :)
                                                  • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 10:09
                                                    "Ludziki oznaczają to € $ lub zł (w zależności od kręgu kulturowego)"

                                                    No właśnie. Jeżeli więc ludzik może się bez problemu utrzymać nie podejmując żadnej pracy, to co go zachęci do zmiany? Potrzeby, których nie zaspokoi aktualna kasa. Ale każdy mniej lub bardziej ceni swój czas. 2 tysiące za nicnierobienie nie jest zwykle warte 2 tysiącom za 8 godzin pracy i 2 godziny poświęcone na drogę do i z pracy. Jeżeli ludzik wyżej wyceni nicnierobienie za 2 tysiące od dodatkowych potrzeb i ekstra czasu na ich zaspokojenie, to nie będzie działał. A - jak wielokrotnie mi przypominałeś - ludzie mają takie same żołądki. Ludzie, których system utrzyma na poziomie przeciętnego pracującego, w znacznej części nie będą mieli wystarczającej motywacji do podjęcia pracy.
                                                  • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 11:28
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Ludziki oznaczają to € $ lub zł (w zależności od kręgu kulturowego)"
                                                    >
                                                    > No właśnie. Jeżeli więc ludzik może się bez problemu utrzymać nie podejmując ża
                                                    > dnej pracy, to co go zachęci do zmiany?

                                                    Ja z Tobą o homo sapiens, a ty ze mną o przypatkach patologicznych. W każdym gatunku masz jednostki patologiczne. Będziesz próbował sugerować, że cała flora i fauna to patologia? Dobrze się rozumiemy?

                                                    Potrzeby, których nie zaspokoi aktualna
                                                    > kasa. Ale każdy mniej lub bardziej ceni swój czas. 2 tysiące za nicnierobienie
                                                    > nie jest zwykle warte 2 tysiącom za 8 godzin pracy i 2 godziny poświęcone na d
                                                    > rogę do i z pracy. Jeżeli ludzik wyżej wyceni nicnierobienie za 2 tysiące od do
                                                    > datkowych potrzeb i ekstra czasu na ich zaspokojenie, to nie będzie działał. A
                                                    > - jak wielokrotnie mi przypominałeś - ludzie mają takie same żołądki. Ludzie, k
                                                    > tórych system utrzyma na poziomie przeciętnego pracującego, w znacznej części n
                                                    > ie będą mieli wystarczającej motywacji do podjęcia pracy.

                                                    Może oceniasz po sobie, ale mnie 2000 zł za nic nie robienie zabiłoby po pół roku. No może roku.
                                                    Może jestem przypadkiem patologicznym, ale muszę działać.
                                                    Widać odziedziczyłem geny po przodkach.

                                                    Wystarczającą motywacją do podjęcia pracy jest uposażenie liczone nie w kilkuset €, a w tysiącach. Naprawdę osoba, co jak mówi pani od klimatu zarabia 6000 zł nie będzie siedzieć w domu dla 2000 zł.
                                                    Sorry, taki mamy klimat.
                                                  • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 12:46
                                                    "Ja z Tobą o homo sapiens, a ty ze mną o przypatkach patologicznych"

                                                    Chcesz teraz zaprzeczyć własnej tezie,że człowiek homo sapiens postępuje zgodnie z własnym interesem?

                                                    "Może oceniasz po sobie, ale mnie 2000 zł za nic nie robienie zabiłoby po pół roku. No może roku.
                                                    Może jestem przypadkiem patologicznym, ale muszę działać"

                                                    Tobie się tylko wydaje, że funkcjonujesz inaczej. A w gruncie rzeczy działasz dokładnie na tej samej zasadzie. Nie zwracaj uwagi na kwotę dokładnie 2 tysięcy złotych, bo to był tylko przykład. Możemy mówić o milionach, jeśli taka będzie Twoja wola.

                                                    "Wystarczającą motywacją do podjęcia pracy jest uposażenie liczone nie w kilkuset €, a w tysiącach"

                                                    Bój się boga, kolego, człowiek z widokiem na uposażenie liczone w tysiącach euro bierze socjał? To patologia systemu.

                                                    "Naprawdę osoba, co jak mówi pani od klimatu zarabia 6000 zł nie będzie siedzieć w domu dla 2000 zł"

                                                    Osoba, która zarabia 6 tysięcy, dla 2 tysięcy w domu nie zostanie, ale nad 6 tysiącami już się zastanowi. Ba, zastanowi się już przy 5 tysiącach.

                                                    Praca A - cholernie ciężka fizycznie, Ty wątły, ledwo zipiesz po 12 godzinnej szychcie (a to bez nadgodzin); szef sku...syn, smród i hałas, klienci Cię poniżają, satysfakcja z wykonywanych zawodowo czynności żadna. Ale zarobek dobry, 4 tysiące złotych.
                                                    Praca B - praca niemęcząca (Ty nadal wątły), 8 godzin to maks, szef przyjazny, zapachy i odpowiednia muzyka, klienci się uśmiechają, praca sprawia Ci satysfakcję. Zarobek gorszy, bo 3600 złotych.

                                                    Serio, panie kolego, upierasz się, że każdy człowiek uznany przez Ciebie za normalnego wybierze pracę A, bo większa kasa?
                                                  • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 13:13
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Ja z Tobą o homo sapiens, a ty ze mną o przypatkach patologicznych"
                                                    >
                                                    > Chcesz teraz zaprzeczyć własnej tezie,że człowiek homo sapiens postępuje zgodni
                                                    > e z własnym interesem?

                                                    Wszystkie organizmy żywe kierują się własnym interesem. Próbuj dalej.

                                                    > "Może oceniasz po sobie, ale mnie 2000 zł za nic nie robienie zabiłoby po pół r
                                                    > oku. No może roku.
                                                    > Może jestem przypadkiem patologicznym, ale muszę działać"
                                                    >
                                                    > Tobie się tylko wydaje, że funkcjonujesz inaczej. A w gruncie rzeczy działasz d
                                                    > okładnie na tej samej zasadzie. Nie zwracaj uwagi na kwotę dokładnie 2 tysięcy
                                                    > złotych, bo to był tylko przykład. Możemy mówić o milionach, jeśli taka będzie
                                                    > Twoja wola.

                                                    Nie każdy jest prawnikiem. :)
                                                    Na co mi miliony. Nie przeję ich. Spójrz na wielkich tego świata. Gates stworzył coś rewolucyjnego będąc szarą klasą średnią. Mając miliardy wpycha ludziom albo Windows 10 na siłę, albo Lumię.
                                                    Oderwał się od rzeczywistości. Nadmiar gotówki nic nie dał.
                                                    Do pewnego momentu firmy się rozwijają wraz z napływem kapitału. Potem nie ważne ile kapitału wpompujesz wynik będzie ten sam. A ekonomiczny beznadziejny (Samsung).

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Stała_Michaelisa
                                                    Na osi rzędnych masz wynik ekonomiczny, na osi odciętych wkład finansowy.

                                                    > "Wystarczającą motywacją do podjęcia pracy jest uposażenie liczone nie w kilkus
                                                    > et €, a w tysiącach"
                                                    >
                                                    > Bój się boga, kolego, człowiek z widokiem na uposażenie liczone w tysiącach eur
                                                    > o bierze socjał? To patologia systemu.

                                                    Otóż to, socjal nie może być porównywalny pensją z pracy.

                                                    > Osoba, która zarabia 6 tysięcy, dla 2 tysięcy w domu nie zostanie, ale nad 6 ty
                                                    > siącami już się zastanowi. Ba, zastanowi się już przy 5 tysiącach.

                                                    Czyli obecny system nie zagraża rynkowi pracy.

                                                    > Praca A - cholernie ciężka fizycznie, Ty wątły, ledwo zipiesz po 12 godzinnej s
                                                    > zychcie (a to bez nadgodzin); szef sku...syn, smród i hałas, klienci Cię poniża
                                                    > ją, satysfakcja z wykonywanych zawodowo czynności żadna. Ale zarobek dobry, 4 t
                                                    > ysiące złotych.
                                                    > Praca B - praca niemęcząca (Ty nadal wątły), 8 godzin to maks, szef przyjazny,
                                                    > zapachy i odpowiednia muzyka, klienci się uśmiechają, praca sprawia Ci satysfak
                                                    > cję. Zarobek gorszy, bo 3600 złotych.

                                                    Otóż to, praca by była wydajna musi sprawiać satysfakcję, nie może być monotonna. Można połączyć Pracę B pomnożoną x n połączoną z weekendami na daczy (na wsi jest zawsze coś fizycznego do porobienia) i masz kasę i krzepę.

                                                    > Serio, panie kolego, upierasz się, że każdy człowiek uznany przez Ciebie za nor
                                                    > malnego wybierze pracę A, bo większa kasa?

                                                    Dla 400 zł? 12/8 = 4/3.
                                                    4/3 * 3600 = 4800. Harując jak wół za 4800 dostajesz 4000 tysiące, po kilku latach jest wrakiem. Dziwi Cię, że ludzie wybierają spokojny żywot B (mając czas na pracę i czas na przyjemności + ewentualnie czas na dorobienie)?
                                                  • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 13:42
                                                    "Wszystkie organizmy żywe kierują się własnym interesem. Próbuj dalej"

                                                    Naprawdę? Przed momentem nazwałeś to patologią.

                                                    "Czyli obecny system nie zagraża rynkowi pracy"

                                                    To aż tak bardzo wzrosły zarobki? No proszę, a podobno wciąż miliony ludzi zarabiają minimalną.

                                                    "Dziwi Cię, że ludzie wybierają spokojny żywot B (mając czas na pracę i czas na przyjemności + ewentualnie czas na dorobienie)?"

                                                    Nie rozmawiamy o tym, co mnie dziwi i dlaczego, tylko jak funkcjonują ludzie na rynku pracy. Skoro już się ze mną uprzejmie zgodziłeś, że nie zawsze ludzie wybiorą większa kasę ("otóż to" i tak dalej), to teraz zastąp pracę A jakąkolwiek pracą, a pracę B zastąp kasą za nicnierobienie (z dowolnego źródła, może być kieszonkowe).
                                                  • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 13:58
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Wszystkie organizmy żywe kierują się własnym interesem. Próbuj dalej"
                                                    >
                                                    > Naprawdę? Przed momentem nazwałeś to patologią.

                                                    O tym dalej.

                                                    > "Czyli obecny system nie zagraża rynkowi pracy"
                                                    >
                                                    > To aż tak bardzo wzrosły zarobki? No proszę, a podobno wciąż miliony ludzi zara
                                                    > biają minimalną.

                                                    GUS donosi, że średnia jest w wysokości 4100 zł.

                                                    > "Dziwi Cię, że ludzie wybierają spokojny żywot B (mając czas na pracę i czas na
                                                    > przyjemności + ewentualnie czas na dorobienie)?"
                                                    >
                                                    > Nie rozmawiamy o tym, co mnie dziwi i dlaczego, tylko jak funkcjonują ludzie na
                                                    > rynku pracy. Skoro już się ze mną uprzejmie zgodziłeś, że nie zawsze ludzie wy
                                                    > biorą większa kasę ("otóż to" i tak dalej), to teraz zastąp pracę A jakąkolwiek
                                                    > pracą, a pracę B zastąp kasą za nicnierobienie (z dowolnego źródła, może być k
                                                    > ieszonkowe).

                                                    Ludziki do pewnego stopnia (do czasu jak są to w stanie przeżreć) wybiorą większą kasę.
                                                    W podanym przez Ciebie przykładzie poniżej średniej krajowej ludzik, pracuje w komfortowych warunkach, czyli nie traci na zwolnieniach chorobowych (tylko 80% uposażenia).
                                                    Jednocześnie jest w stanie sobie dorobić 400 zł miesięcznie.

                                                    Średnie wynagrodzenie w Polsce to według GUS 4100 zł. Jeśli odbiega znacząco w dół, to niech pracodawca sobie szuka jelenia, za taką kasę.
                                                    Pracowałbyś za 1500 zł na rękę? Ja nie. Prawo wolnego rynku.
                                                  • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 14:22
                                                    "GUS donosi, że średnia jest w wysokości 4100 zł"

                                                    Powinieneś napisać to z przymrużeniem oka. Wiesz przecież, jak się liczy średnią i jak bardzo jest ona niewiarygodna.

                                                    "Ludziki do pewnego stopnia (do czasu jak są to w stanie przeżreć) wybiorą większą kasę"

                                                    Część tak, jak zawsze. Część nie, jak zawsze. Obie części podejmą decyzję w oparciu o wewnętrzny rachunek - czy dodatkowa kasa jest dla nich opłacalna.

                                                    "W podanym przez Ciebie przykładzie(...)"

                                                    W podanym przeze mnie przykładzie chodziło o mechanizm. Celowo przejaskrawiłem, ale meritum to nie zmieni.

                                                    " Pracowałbyś za 1500 zł na rękę? Ja nie. Prawo wolnego rynku"

                                                    Nie, bo wolałbyś umrzeć z głodu, niż pracować za 1500, czy dlatego, że bez problemu dostaniesz więcej? Pytanie retoryczne.

                                                  • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 14:36
                                                    sverir napisał:

                                                    > "GUS donosi, że średnia jest w wysokości 4100 zł"
                                                    >
                                                    > Powinieneś napisać to z przymrużeniem oka. Wiesz przecież, jak się liczy średni
                                                    > ą i jak bardzo jest ona niewiarygodna.

                                                    Wiem. Ale całe dekady ową liberałowie średnią zamykali usta mówiącym o warunkach pracy jak w krajach III świata. Teraz niech nie płaczą, że ludziki nie chcą pracować za dominantę.

                                                    > "Ludziki do pewnego stopnia (do czasu jak są to w stanie przeżreć) wybiorą więk
                                                    > szą kasę"
                                                    >
                                                    > Część tak, jak zawsze. Część nie, jak zawsze. Obie części podejmą decyzję w opa
                                                    > rciu o wewnętrzny rachunek - czy dodatkowa kasa jest dla nich opłacalna.
                                                    >
                                                    > "W podanym przez Ciebie przykładzie(...)"
                                                    >
                                                    > W podanym przeze mnie przykładzie chodziło o mechanizm. Celowo przejaskrawiłem,
                                                    > ale meritum to nie zmieni.
                                                    >
                                                    > " Pracowałbyś za 1500 zł na rękę? Ja nie. Prawo wolnego rynku"
                                                    >
                                                    > Nie, bo wolałbyś umrzeć z głodu, niż pracować za 1500, czy dlatego, że bez prob
                                                    > lemu dostaniesz więcej? Pytanie retoryczne.

                                                    Ale dzięki PiS śmierć głodowa w Polsce już nie grozi.
                                                    Parownik najemy zajmuje równouprawnioną pozycję z pracodawcą.
                                                    Teraz pracodawca nie musi zatrudniać, a pracownik pracować.
                                                    Chyba, że osiągną wzajemne porozumienie.
                                                    Płacisz wymagasz. Proste jak konstrukcja cepa.
                                                  • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 14:50
                                                    "Wiem. Ale całe dekady ową liberałowie średnią zamykali usta mówiącym o warunkach pracy jak w krajach III świata"

                                                    I związkowcy też zamykali, gdy narzekali na kiepskie płace. Średnią posiłkowali się wszyscy.

                                                    "Ale dzięki PiS śmierć głodowa w Polsce już nie grozi"

                                                    A daj spokój z propagandą, Inocomie, bo się pogniewamy. Słynny program dożywiania bezdomnych oczywiście działa, wrażenie robią szczególne warunki finansowania kuchni socjalnych, ale tak poza tym od lat w Polsce nie było problemu głodu. Niedożywienia - owszem, ale nie głodu.

                                                    "Parownik najemy zajmuje równouprawnioną pozycję z pracodawcą"

                                                    Czyżby jakieś zmiany w kodeksie pracy, którymi PiS się nie pochwalił?

                                                    "Teraz pracodawca nie musi zatrudniać, a pracownik pracować"

                                                    Teraz wszyscy możemy się zgodnie opie...ć! Na cześć PiS - hip hip hurra!
                                                  • inocom Re: Mój tato wie co to PRL 29.12.16, 20:13
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Wiem. Ale całe dekady ową liberałowie średnią zamykali usta mówiącym o warunka
                                                    > ch pracy jak w krajach III świata"
                                                    >
                                                    > I związkowcy też zamykali, gdy narzekali na kiepskie płace. Średnią posiłkowali
                                                    > się wszyscy.

                                                    Związkowcy są siłą tam gdzie jest sporo pracowników. W małych firemkach obowiązywało, albo pracujesz, albo zdychaj.

                                                    > "Ale dzięki PiS śmierć głodowa w Polsce już nie grozi"
                                                    >
                                                    > A daj spokój z propagandą, Inocomie, bo się pogniewamy. Słynny program dożywian
                                                    > ia bezdomnych oczywiście działa, wrażenie robią szczególne warunki finansowania
                                                    > kuchni socjalnych, ale tak poza tym od lat w Polsce nie było problemu głodu. N
                                                    > iedożywienia - owszem, ale nie głodu.

                                                    Powiedz jeszcze, że bezdomnych nie ma.
                                                    Faktycznie można przeżyć jakiś czas na oleju (bomba kaloryczna) 3 setki i przeżyjesz dzień
                                                    kalkulatorkalorii.net/kalkulator-kalorii/327-100-olej+rzepakowy#wynik
                                                    Ale zdrowe to to nie jest.

                                                    Potem załatwią Cię ciała ketonowe.
                                                    Nadmiar acetylokoenzymu A wynik
                                                    powstawanie tzw ciał ketonowych: kwas hydroksymasłowy, kwas acetooctowy i aceton.
                                                    Pojawia się huśtawka poziomu glukozy we krwi i umierasz jak Bolek III rozrzutny.

                                                    > "Pracownik najemy zajmuje równouprawnioną pozycję z pracodawcą"
                                                    >
                                                    > Czyżby jakieś zmiany w kodeksie pracy, którymi PiS się nie pochwalił?

                                                    Zobaczymy jak będzie po 1 stycznia.

                                                    > "Teraz pracodawca nie musi zatrudniać, a pracownik pracować"
                                                    >
                                                    > Teraz wszyscy możemy się zgodnie opie...ć! Na cześć PiS - hip hip hurra!

                                                    Dziwne, że PKB rośnie :)
                                                  • sverir Re: Mój tato wie co to PRL 30.12.16, 07:56
                                                    "Związkowcy są siłą tam gdzie jest sporo pracowników"

                                                    Co nie zmienia faktu, że tak samo używali średniego wynagrodzenia, jak mityczni liberałowie. Tyle, że do innych celów.

                                                    "Powiedz jeszcze, że bezdomnych nie ma"

                                                    To jeszcze PiS nie zlikwidował problemu bezdomności? Dziwne, myślałem, że już wszystko zrobił.

                                                    "Faktycznie można przeżyć jakiś czas na oleju (bomba kaloryczna) 3 setki i przeżyjesz dzień"

                                                    To nie ja, to Ochojska mówiła, że głodu nie ma w Polsce.

                                                    " Dziwne, że PKB rośnie :)"

                                                    Morawiecki mówi, że to skutek tendencji ogólnoeuropejskiej. Przypisujesz geniuszowi zasługi, których on sam sobie nie przypisuje.
                                                  • inocom Już nie czuujesz się lepszy? :) 29.12.16, 20:17
                                                    sverir napisał:

                                                    > Teraz wszyscy możemy się zgodnie opie...ć! Na cześć PiS - hip hip hurra!
                                                  • sverir Re: Już nie czuujesz się lepszy? :) 30.12.16, 07:52
                                                    Nadal jestem lepszy. Jestem przeciw PiS, zatem należę do dawnych elit, mam przywileje, pieniądze, wpływy. Nie wiedziałeś?
                                                  • inocom Re: Już nie czuujesz się lepszy? :) 30.12.16, 07:56
                                                    sverir napisał:

                                                    > Nadal jestem lepszy. Jestem przeciw PiS, zatem należę do dawnych elit, mam przy
                                                    > wileje, pieniądze, wpływy. Nie wiedziałeś?

                                                    Ślachetne zdrowie,
                                                    Nikt się nie dowie,
                                                    Jako smakujesz,
                                                    Aż się zepsujesz.
                                                    Tam człowiek prawie
                                                    Widzi na jawie
                                                    I sam to powie,
                                                    Że nic nad zdrowie
                                                    Ani lepszego,
                                                    Ani droższego;
                                                    Bo dobre mienie,
                                                    Perły, kamienie,
                                                    Także wiek młody
                                                    I dar urody,
                                                    Mieśca wysokie,
                                                    Władze szerokie
                                                    Dobre są, ale -
                                                    Gdy zdrowie w cale.
                                                    Gdzie nie masz siły,
                                                    I świat niemiły.
                                                    Klinocie drogi,
                                                    Mój dom ubogi
                                                    Oddany tobie
                                                    Ulubuj sobie!
                                                  • sverir Re: Już nie czuujesz się lepszy? :) 30.12.16, 08:10
                                                    Rany boskie,
                                                    jestem kioskiem!
                                                  • inocom Re: Już nie czuujesz się lepszy? :) 30.12.16, 09:22
                                                    sverir napisał:

                                                    > Rany boskie,
                                                    > jestem kioskiem!

                                                    ZUS ci pomoże. Na NFZ nie licz.
                          • inocom i wszystko. 24.12.16, 03:42
                            lech1966 napisał:
                            > Co za pokrętna motywacja....
                            >
                            > Wesołych Świąt życzę..
                            >
                      • sverir Re: Sukces 500+ 145 hekto 27.12.16, 11:18
                        "To się ciesz że twoje podatki wracają do ciebie w formie 500+(...)"

                        Dlaczego w takim razie 500+, a nie 575+? I dlaczego na dzieci, a nie na rodzeństwo? Od tego można zacząć:)

                        "Jeszcze nie słyszałem aby komuś się poprawił byt z powodu otwarcia świetlicy we wsi?"

                        Zacznij wyjeżdżać ze swojego powiatu, a najlepiej jeszcze zacznij wyjeżdżać z kraju. Zobaczysz, ile daje aktywizacja społeczeństwa, choćby w wiejskiej świetlicy.
                        • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 00:19
                          sverir napisał:

                          > Dlaczego w takim razie 500+, a nie 575+? I dlaczego na dzieci, a nie na rodzeńs
                          > two? Od tego można zacząć:)

                          Sverir od czegoś trzeba zacząć,,aby zacząć trzeba wyznaczyć ramy, granice,,i tu wyszło że to będzie nie mniej i nie więcej niż 500+

                          > Zacznij wyjeżdżać ze swojego powiatu, a najlepiej jeszcze zacznij wyjeżdżać z k
                          > raju. Zobaczysz, ile daje aktywizacja społeczeństwa, choćby w wiejskiej świetli
                          > cy.

                          Nie myśl sobie że siedzę tu na czterech literach i nic poza swoim miastem nie widziałem, zwiedziłem Europę i wiem że różnie jest w różnych krajach więc nie wciskaj mi jednego z wielu sposobów na zagospodarowanie młodzieży. Wcale nie jest tak jak mówisz.
                          A aktywizują się najbardziej islamiści.
                          • sverir Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 08:13
                            "Sverir od czegoś trzeba zacząć,,"

                            Chcesz powiedzieć, że wkrótce wszystkie podatki będą wracały do obywatela? To może w ogóle nie płacić podatków, skoro i tak mam je dostać?

                            "wiem że różnie jest w różnych krajach więc nie wciskaj mi jednego z wielu sposobów na zagospodarowanie młodzieży(...)"

                            Nie tylko młodzieży, Lechu, pamiętaj o tym.

                            "A aktywizują się najbardziej islamiści"

                            Płacą też jałmużnę, Lechu. To co, zaprzestańmy płacić jałmużnę, dobrze?:)
                            • inocom Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 11:14
                              sverir napisał:

                              > "Sverir od czegoś trzeba zacząć,,"
                              >
                              > Chcesz powiedzieć, że wkrótce wszystkie podatki będą wracały do obywatela? To m
                              > oże w ogóle nie płacić podatków, skoro i tak mam je dostać?

                              Tak naprawdę to ukryte/odwrócone bykowe.
                      • x2468 Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 00:03
                        Nie słyszałeś bo nie dość że jesteś głupi to do tego głupi. W wsi gdzie mam letni dom jest Orlik, żłobek, przedszkole i szkoła. Jest też biblioteka z 12 ogólnodostępnymi komputerami i świetlicą w której dzieci które kiedyś wędrowały z kluczami na szyi do pustych domów idą po szkole odrabiać lekcje. Mają pomoc p.bibliotekarki i zawsze mogą skorzystać z dostępu do internetu.
                        Niestety ponieważ "Orlik", przedszkole i biblioteka były odbudowane w czasach słusznie minionych kiedy rządziło PO z PSL dzisiaj zgodnie z dojną zmianą są zamknięte. Nie ma pieniędzy na Bibliotekarkę i opiekuna "Orlika", a przedszkole będzie przerobione na szkołę.
                        • x2468 Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 00:04
                          Miało być głupi i do tego głuchy.
                          • lech1966 Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 00:14
                            x2468 napisał:

                            > Miało być głupi i do tego głuchy.

                            Ale to tylko teoria,,bywasz tam sporadycznie więc co możesz wiedzieć o całej społeczności.
                            • x2468 Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 23:07
                              Szczur z 6 ochroniarzami.
                            • x2468 Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 23:09
                              Bywam tam od kwietnia do grudnia.
                        • inocom Re: Sukces 500+ 145 hekto 28.12.16, 00:05
                          x2468 napisał:

                          > W wsi gdzie mam letni dom

                          Więcej pytań nie mam.
    • j-k na hektolitry, to sie mierzy ilosc wypitej gorzaly 22.12.16, 08:29
      (wydaje mi sie, ze ja do tych 145 hekto juz doszedlem)

      a ty miales zapewne na mysli ten przyrost urodzen o 14,5 tysiaca ?
      • inocom Re: na hektolitry, to sie mierzy ilosc wypitej go 22.12.16, 11:37
        j-k napisał:

        > (wydaje mi sie, ze ja do tych 145 hekto juz doszedlem)
        >
        > a ty miales zapewne na mysli ten przyrost urodzen o 14,5 tysiaca ?

        hekto to hekto = 100.
    • zapijaczony_ryj Szczególnie w rodzinach patologicznych! 22.12.16, 09:01
      W których jednocześnie z tym wzrostem dzieci pierworodne są bite, katowane i mordowane jako niechciane, bo nie dają 500 zeta na gorzałę!
      Ch...z taką stabilizacją!
      • titerlitury Re: Szczególnie w rodzinach patologicznych! 22.12.16, 09:08
        :) ryju, naprawdę jest zwiększony ruch w tej dziedzinie! I to nie koniecznie wśród patologii. W dobrym, prywatnym szpitalu polozniczym już teraz kazali mi pisać deklarację że u nich będę rodzić w maju, bo martwią się o ilość łóżek w stosunku do chętnych.
        • yoma Re: Szczególnie w rodzinach patologicznych! 22.12.16, 09:13
          O. Moje serdeczne gratulacje :)
          • zapijaczony_ryj Re: Szczególnie w rodzinach patologicznych! 22.12.16, 09:19
            Przyłączam się
            • j-k tesz bijesz pierwotniaki ? 22.12.16, 11:39
              zapijaczony_ryj napisał:
              > Przyłączam się


              tesz bijesz pierwotniaki ?
        • titerlitury Re: Szczególnie w rodzinach patologicznych! 22.12.16, 14:32
          Dziękuję :)
    • szlachcic Re: Sukces 500+ 145 hekto 27.12.16, 21:49
      patologia ma na wecej byzunów wiec dzieci brdzie wiecej - to bylo oczywiste

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka