ploniekocica
21.07.17, 10:33
Przypominam, że w nocy z 14-15 lipca po raz pierwszy od 1989 strażacy zostali użyci przeciwko tłumom na ulicy, a konkretnie do ustawiania barierek. Podchorążowie ze SGSP dostali rozkaz zerwania z mundurów oznaczeń straży oraz zakaz jakiejkolwiek rozmowy z protestującymi.
Posłał ich do tej zaszczytnej pracy niejaki generał brygadier Leszek nomen omen Suski.
Jeśli to nie jest otwarty artykuł to streszczam pokrótce:
jako podchorąży WSP nie wziął udziału w strajku w w listopadzie 1981 roku,
był zastępcą dowódcy PSP za czasów pierwszych rządów PiS, a potem poszedł na emeryturę, powrócił jak bumerang w 2015 roku - nominowany na generała brygadiera przez PAD został komendantem PSP.
Podobno zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa.
Zawsze byłam ostatnia do grzebania ludziom po życiorysach, ale jako zdradziecka morda nie mogę się oprzeć. Jednakowoż.