haen2010
15.09.18, 17:26
Bardzo ubolewał, że nie może osobiście wręczyć nagród zwycięscom konkursu Fryderyka. Na stulecie niepodległości.
Bardzo kocha jego muzykę, ale niestety - obowiązek politycznej kontroli nad państwem bardzo mu w tym przeszkadza.
Musiał go go wyręczyć równie kochający Chopina idiota Gliński, co spotkało się z frenetycznymi oklaskami od wypełnionej po brzegi sali Filharmonii.