piq
04.03.19, 20:31
...bo to aerodynamicznie i konstrukcyjnie dobre samoloty są. Dostały NATOwskie wyposażenie i nową awionikę. Niestety, przyszły rządy PiSu i w ciągu trzech lat z 31 maszyn zrobiło się 27. Jedna spaliła się na lotnisku, trzy się rozbiły, jeden pilot zginął z powodu wadliwego mechanizmu katapultowania się. Pod tym pozorem PiSowski MON odwołał przetarg na bomby dla migów29.
A jeszcze niedawno migi29 z powodzeniem pełniły rotacyjną służbę chroniąc przestrzeń powietrzną Litwy.
Jednocześnie dogorywają su22, czyli samoloty wsparcia pola walki. Dla mnie logiczną rzeczą byłoby zastąpienie su22 przynajmniej na chwilę migami29, a nie rezygnowanie z nich, zwłaszcza że te samoloty mają zbliżone podstawowe właściwości lotne (mig29 ma nawet korzystniejsze dla zadań wsparcia pola walki). Ale widać ktoś postanowił, żeby calkiem dobry sprzęt wyrzucić do śmieci pod pozorem zakupu f35. Kiedyś, nie wiadomo kiedy. A archaiczne su22, kompletnie już bezużyteczne, niech jeszcze latają, bo takie decyzje podjął PiSi MON.
Zbieg okoliczności jakiś taki zadziwiający. Zdrada? Znowu?