czandra3
30.03.20, 16:53
Ze też "nałkowcy" nie wpadli na to jakiś p/oseł pisu zaleca, a zresztą sami przeczytajcie, na własną odpowiedzialność, żeby nie było, że nie ostrzegałem: "Kiszona kapusta na wirusa! Tu Polacy mają farta, bo przykładowo południowcy (Hiszpanie, Włosi) raczej nie jedzą i nie lubią kiszonych ogórków i kiszonej kapuchy, a tym czasem: bakterie kwasu mlekowego, które powstają w procesie kiszenia są naturalnym probiotykiem", czyli to trzeba kapuchę żreć, a nie się nią smarować, a zwłaszcza płuca na trzy pacierze, obłożyć kiszonką i jak ręką odjął, koronawirus wspomnieniem. Można też delikwenta do rozgrzanego pieca wsadzić, tylko jest jeden szkopuł, nie da się dokładać do ognia bo chory zajmuje za dużo miejsca.
mógłbym napisać kim jest p/oseł, ale po co, skoro sam się reklamuje.
natemat.pl/304199,posel-pis-arkadiusz-czartoryski-uwaza-ze-kiszoki-sa-dobre-na-wirusy