Dodaj do ulubionych

Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno

10.04.20, 10:06
W jakimś wywiadzie stwierdził był iż safandula był najwybitniejszym politykiem w Polsce, być może, pod warunkiem że był/jest jeszcze jeden z miotu, bo ten ktory udawal prezydenta byl bezwolna kukiełka, a kreatuta robi z niego męża stanu, temu dopiero odpie......o, czy ten stwor sądzi że 10 lat wystarczy by zapomniec kim byl jego któryś brat.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25860097,10-rocznica-katastrofy-smolenskiej-jaroslaw-kaczynski-o-bracie.html#s=BoxOpImg2
Obserwuj wątek
    • szwampuch58 Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 10:14
      "Irasiad" oraz"walka z sluchawkami " ......to podstawa wielkosci tego"zjawiska biologicznego"
      • pies.na.czarnych Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 10:18
        Spuścizna.
      • czandra1 Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 10:20
        Nie można zapominac o "Najgorszych słowach współczucia" po katastrofie Casy
        • szwampuch58 Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 10:40
          oczywista oczywistosc:
          tiny.pl/7qcmt
          • lumpior Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 10:50
            pl.wikipedia.org/wiki/Spieprzaj,_dziadu!
      • czandra1 Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 10:20
        Nie można zapominac o "Najgorszych słowach współczucia" po katastrofie Casy
        • peace2u Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 10:56
          I jego obecności na pogrzebie Geremka i listu do b'nai b'rith oraz wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem
    • czandra1 Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 10:30
      Miejmy również na uwadze bogaty dorobek naukowy, jego rozliczne eseje, rozprawy i publikacje.
      • taniarada Re: Kaczynskiemu od.... waliło i to mocno 10.04.20, 17:42
        czandra1 napisał:

        > Miejmy również na uwadze bogaty dorobek naukowy, jego rozliczne eseje, rozprawy
        > i publikacje.
        >
        Ileż nieczystych ciosów musiał przyjąć Prezes. Na korpus - od brutalnie
        faulujących dziennikarskich hien: Olejnik, Kolendy-Zaleskiej, Lisa,
        Żakowskiego, Wołka, Szostkiewicza, Kuczyńskiego i nieustannie go
        punktujących jadowitą kpiną satyryków Szkła Kontaktowego. Ileż bolesnych
        ciosów dostał na wątrobę - od sprzedajnych lizusów z tytułami
        profesora: Kuźniara, Markowskiego, Krzemińskiego, Czapińskiego,
        Śpiewaka, Nałęcza et consortes, którzy go przedstawiali ludziom, jako
        ludojada pożerającego na śniadanie niemowlęta. Ileż trafień na szczękę
        zaliczył - od politycznych rzezimieszków: Palikota, Nowaka, Sikorskiego,
        Grupińskiego, Olszewskiego. No i ta straszliwa seria brudnych ciosów,
        jaką dostał w splot słoneczny od tandemu do mokrej roboty Miller –
        Anodina. Bili bezlitośnie. A gdy się tylko zachwiał, z loży różowego
        salonu rozlegało się zdziczałe wycie: Złam mu szczenę!!! Wal go w
        potylicę!!! Wybij zęby!!! No bij!!! Zabij!!! Dorżnij!!! A że ludzi
        nietrudno podpuścić, rozpalona widownia wyła razem z nimi. A, gdy prezes
        schodził po walce do szatni, pluli na niego w przejściu obłąkany z
        nienawiści Niesiołowski i toksyczna Paradowska. Nazajutrz Gazeta
        Wyborcza wybijała tłustą czcionką nagłówki: „Już nigdy nie wróci na
        deski”. „Kaczyński na zawsze skończony”. A ten znienawidzony przez
        post-komunistów „kurdupel z wiecznie rozwiązaną sznurówką” odradzał się
        za każdym razem jak Feniks z popiołów. Odnowiony, rześki, gotowy do
        walki o Polskę. Jak to możliwe??? Głowią się ci, co go zdawało się mieli
        na widelcu, którzy już tyle razy witali się z gąską, a gdy na Polskę
        spadła tragedia smoleńska zacierali ręce, że tym razem już się nie
        podniesie. Otóż odpowiedź jest prosta. Choć rozumiem, że można
        Kaczyńskiego nie lubić, to nie sposób zaprzeczyć, że pan Prezes, przy
        wszystkich jego wadach, posiada nadprzyrodzony polityczny instynkt,
        który go czyni niezniszczalnym mężem stanu urodzonym do roli
        przywódczej…”, koniec cytatu. www.salon24.pl/u/krzystofjaw/1036098,moj-smolensk
    • stanpan Pomylił wybitność z wypitnością 10.04.20, 10:36
      www.youtube.com/watch?v=tMzH2Lt0UEQ
      A poza ty złamał obecnie obowiazujace prawo i kazdy z uczestników tej maskarady powiniez zapłacić mandat!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka