witek.bis
20.05.20, 12:01
Nie, nie - to nie jest literówka.
Mieni się Multańskim, bo grabi równie skutecznie jak ci "z multańskiej strony".
A Kawalerem zowią go dlatego, że niby żonę ma, ale jakby wcale jej nie miał, bo ich wspólne pożycie ani trochę wspólne nie jest. Czy można bowiem mówić o jakiejkolwiek wspólnocie, gdy utrudzony grabieżą Kawaler Multański jest goły jak święty turecki, a jego wyfiokowana małżonka/nieżonka wygodnie śpi sobie na milionach?