26.08.20, 19:20
Opozycja spotyka się i rozmawia z Pinokio, jakby było z kim i o czym. Tym razem o Białorusi.

Jak wiadomo, PIS dystansował się od form pomocy protestującym i, w sumie, jego stanowisko było wierną, przepraszam, wiernopoddańczą, repliką stanowiska ministra Ławrowa i jego przełożonych na Kremlu. W sprawie Białorusi Pinokio powinien udać się po instrukcje do min. Ławrowa i być szczęśliwy, jeśli tylko zostanie przyjęty w czworakach dla fornali.
По сути дела ПиС это крепостные - исконные рабы, принадлежащие Московскому МИДу (и портянкам) по праву.

Opozycja nie powinna brać udziału w szopkach i akcjach przykrycia PIS. Jeśli rozmawiać, to z realnym przedstawicielem Kremla, nie "szestiorką" (popychłem), albo z prowadzącymi go, choćby z rosyjskiego MSZ.
Obserwuj wątek
    • buldog2 Re: I znów 26.08.20, 19:44
      Zachodzę w głowę, po co Pani Kanclerz rozmawia z Pinokio. Z Pinokio nie rozmawia białoruska opozycja, ani Ławrow, władze Litwy czy Ukraińcy, którzy dawno już spuścili go w kanał.

      To wielki afront dla Prezydenta Władimira Putina, o to tutaj chodzi. Ja to wiem przecież.
    • buldog2 Pinokio! 26.08.20, 20:44
      Jak będziesz rozmawiał z Łuką, nie zapomnij zapytać, ile trzeba płacić milicji i ZOMO, żeby można było liczyć na to, że będą rozpędzać, bić i torturować ludzi (a przynajmniej lemingi), a co poniektórych znikać.
    • dwaczarnekoty Re: I znów 26.08.20, 20:54
      Liczę że Białorusini się nie zmęczą. Choć łatwo mówić. Zatrzymywani, krzywdzeni, pacyfikowani. A niby dni rządów Łukaszenki były już policzone. Bardzo czekam na ten dzień.

      • buldog2 Re: I znów 26.08.20, 21:14
        Naprawdę, nie wygląda to dobrze.
        Dla Łuki najważniejsza jest władza, o tym nie raz tu mówiliśmy. Dopóki mógł utrzymać ją samodzielnie, żadna siła nie zmusiła go do zbliżenia z Kremlem. Że niby po zjednoczeniu zostanie gubernatorem Białorusi, a do tego poważne stanowisko we władzach państwa związkowego.
        Ale dziś jego władza się chwieje i - bez wchodzenia w szczegóły - może oprzeć się tylko na Moskwie, woli to, niż być z czasem odsunięty od władzy. I podobno w tym kierunku idą rozmowy z Kremlem:
        Z drugiej strony, wiele poważnych (znów, długo opowiadać, może coś wkleję) sygnałów świadczy o tym, że w Moskwie szykuje się przesilenie na szczytach władzy. Niektórzy już prowokacyjnie mówią, że Putin się nie liczy, ale to raczej dla podniesienia nastrojów we własnych szeregach i tworzenia wrażenia rozkładu w społeczeństwie. W każdym razie ofensywa medialna idzie pełną parą, a obóz Putina siedzi cicho. Tego nie było nawet w czasie nieudanej próby przejęcia władzy w 2008 (wojenka w Gruzji, uzgodniona z administracją Busha).
        Zaraz coś wkleję.
        • dwaczarnekoty Re: I znów 26.08.20, 21:23
          Moze to taka zmyłka że Putin się nie liczy, bo wśród młodych antyputinowskie nastroje. Nawet nasza nie-bo-nie to rocznik 66 . Ale ja też kojarze artykuły o tym, że Putin nie darzy specjalną miłością łuk. Nawiązanie dialogu liderki opozycji z Putinem mogło by być rozwiązaniem. I może tak jest i Łuk. nie ma się gdzie podziać. Tym bardziej będzie trzymał się władzy, ale spał zapewne nerwowo
          • buldog2 ciąg dalszy 26.08.20, 21:49
            W odpowiedzi ciąg dalszy poprzedniego wpisu.


            Sołowiej na jesień zapowiada wybuch gniewu ludu, powtarza to co rusz od jakich 2-3 miesięcy. Na wiosnę mówił, że późną jesienią, a teraz że już we wrześniu. Sołowiej sam się przyznaje, że ma kumpli w/na Kremlu, a co by nie powiedział, nikt go nie ruszy. Podobnie jak wielu innych prawdziwych opozycjonistów, którzy brylują na Youtubie, nieprawdziwi trafiają do pudła, coś się im się przytrafia itd. A im nic.

            Gniew ludu, znaczy "elity" przygotowują rozgrywkę. Tak jak za Piotra I, w 1964, ostatnio wiosną 2015.

            Tu:
            regnum.ru/news/polit/3016302.html
            na związanym z "elitami" Regnum (dawniej świetny konserwatywny portal polityczny, merytorycznie, redakcyjnie i pod każdym innym względem) 22 lipca ukazał artykuł Aleksandra Hałdeja "Podzieleni eksperci podzielonych elit" (Александр Халдей - Расколотые эксперты расколотых элит). Autor zapowiada rychły upadek obecnych autorytetów politycznych:


            В России проявился любопытный феномен: ядро официального экспертного сообщества представлено информационной обслугой уходящей элиты. То есть элиты уже уходят, а их пиар-сопровождающие пока остаются. Это как если представить, что в 1991 году ядро публичных экспертов состоит из профессуры и лекторов института марксизма-ленинизма при ЦК КПСС. Или как в 1919 году в газете «Правда» и на каждом броневике прославляют «православие-самодержавие-народность».

            W Rosji pojawił się intersujący fenomen: rdzeń oficjalnej społeczności ekspertów jest reprezentowany przez grupę obsługującą odchodzącą elitę. To znaczy, elity już odchodzą, a ich świta w zakresie PR wciąż trwa. To tak, jakby sobie wyobrazić, że w 1991 r. rdzeń ekspertów publicznych stanowią profesorowie i wykładowcy Instytutu Marksizmu-Leninizmu Komitetu Centralnego KPZR. Albo w 1919 roku w gazecie „Prawda” i gdzie się da powtarza się hasło „prawosławie - naród”.


            Nie koniec na tym. Oskarża o (przynajmniej polityczną) zdradę czołowe postaci rosyjskiej polityki zagranicznej (Sergiej Karaganow, Fiodor Łukianow) i zapowiada, że niebawem władzę obejmie „patriotyczna część elity”.

            Wymienieni należą do liberalnej w rosyjskim rozumieniu tego słowa elity kształtującej ros. opinię publiczną w zakresie polityki zagranicznej, Łukianow jest redaktorem naczelnym pisma „Rosja w polityce globalnej”, Karaganow zaliczany jest do światowej elity intelektualnej, obaj brali czynny udział w pracach klubu dyskusyjnego Wałdaj, ulubionego miejsca WWP, w którym prezentował swoje poglądy i nawiązywał kontakty z gośćmi z Zachodu. Wcześniej taki tekst nie mógłby się ukazać, tym bardziej na portalu sztandarowo proputinowskim.
            Podobnych sygnałów więcej. Było Холо́дное ле́то пятьдеся́т тре́тьего…», może być жаркая осень (gorąca jesień) 2020.
          • buldog2 Re: I znów 26.08.20, 21:58
            Przepraszam, ciąg dalszy ciągiem dalszym, a tu inna odpowiedź.
            Liderka to chyba nie po polsku.
            Swiatłana Cichanouska, ani nikt prócz zbiegłego do Rosji Walerego Capkały nie jest człowiekiem Rosji. Wyjąć takiego człowieka z kapelusza nie da się.
              • buldog2 Re: I znów 27.08.20, 18:59
                Widać, że Rosjanie unikają wprowadzania swoich wojsk jak tylko mogą.
                Gdyby szukali pretekstu, mogliby mieć ich 1000. Zapowiedź możliwości wprowadzenia OMONu to bardzo słaba reakcja, niezależnie od tego, że odpowiada im gra na zwłokę i osłabianie Łuki, który ma się do nich czołganiem przez pełzanie przywlec, żeby zachować status lokalnego kacyka. Tak jak Kadyrow.
                Nie wiem, co będzie, ale jeśli wspólnie (Putin i Usatyj Tarakan) przykręcą śrubę, w długim okresie czasu Białoruś będzie dla Rosji stracona. To już pewne.
                Rosjanie też o tym wiedzą.
                • dwaczarnekoty Re: I znów 27.08.20, 19:36
                  Ja sie trochę obawiam, czy pozwolą sobie Białoruś stracić. Jeśli uwolni się Białoruś spod buta dyktatu, to następna naturalnie musi być Rosja. Ale może faktycznie tam w Rosji już coś pęka i Putin się z tym zaczyna oswajać - to bardzo optymistyczne.

                  A potem fala uwalniania podstawowych ludzkich wartości pójdzie dalej. Na Azję, Afrykę. Kiedys człowiek musi zmądrzeć.
                  • buldog2 Re: I znów 27.08.20, 19:51
                    No właśnie. Jeśli nie wejdą, to nie tracą, ale rozluźniają smycz i raczej wiadomo, czym się to, wcześniej czy później, skończy. Jeśli wejdą, to tracą życzliwość Białorusinów i wiadomo, czym się to, być może znacznie później, skończy.
                    Nie ma dobrego wyboru.
                    Куда не кинь всюду клин.
                    • dwaczarnekoty Re: I znów 27.08.20, 20:23
                      Nawet jeszcze niektóre litery poznaje. Pytanie jak to się skończy. Mysle że państwo w takiej rozsypce jak teraz, prowizorce będzie po prostu trwać. Nie wiem jakie inne realne rozwiązania wchodzą w grę. Może jakaś gwarancja bezkarności wzamian za oddanie władzy. A może naciski zachodu nie są bez znaczenia dla Łukaszenki. I bierność Putina do tego. Może jest nadzieja.



                      • buldog2 Re: I znów 27.08.20, 20:32
                        Dla Łuki liczy się tylko władza nad krajem. Bezkarność może mieć, jeśli tylko odda się pod panowanie Moskwy, i nawet więcej dostanie. Tu Europa nie ma go czym przyciągnąć. Inna sprawa, że rosyjskie układy polityczne zaczynają się kruszyć, a bardzo wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach może nastąpić krach państwa. Implozja, to bardziej właściwe określenie, zapowiada ją wielu bardzo mądrych ludzi.
                        Ale to inna historia. Może jakiś fragmencik wkleję.
                        • dwaczarnekoty Re: I znów 27.08.20, 20:46
                          Mam nadzieję, że opozycja w Rosji jakby coś, okaże się silna. Rozważania ewentualnych 'implozji' automatycznie wywołuje pytania jaki to może mieć skutek dla Europy, czy dla nas przede wszystkim. W każdym razie moja wizja Rosji była do tej pory taka, że trzyma się jak posąg. Ale jak widać tam się jednak coś dzieje.

                            • buldog2 Re: I znów 30.08.20, 09:28
                              1. u.pcloud.link/publink/show?code=XZkPBN7ZKeFugCsrarmBaoYB1mlUK7Ng0aPy

                              2. Gumiliow.
                              Jego teorii stawiano zarzut nienaukowości, ale stała się inspiracją dla matematycznego opisu procesów historycznych. Pierwsza próba miała miejsce w Instytucie Matematyki Stosowanej im. prof. Kiełdysza, w linku niżej wpis na portalu Grani.ru jednego z uczestników tych prac, obecnie emigranta w Niemczech.

                              u.pcloud.link/publink/show?code=XZiiBVXZq4beCGxALmk8sm4tWNGrAjHRYxpX
                                • buldog2 Re: I znów 31.08.20, 13:24
                                  Gumiliowowi stawiano zarzut nienaukowości, być może to stało się inspiracją dla prób matematycznego opisu procesów historycznych. Prof. S. Ju. Małkow opublikował wiele prac inspirowanych ideami ewolucji społeczeństw, ta jest fundamentalna, opisuje istotę różnic dzielących Rosję i społeczeństwa zachodnie, do tego używa minimalnego aparatu matematycznego (łatwa do zrozumienia)
                                  u.pcloud.link/publink/show?code=XZ5VlCkZWAscyEBsEwjthJCQ6Pf08yA1aEcy

                                  dwaczarnekoty napisał(a):

                                  > To skomplikowane. Mam już zapisany plik na telefonie, ale nie chce się otworzyć
                                  > . Spróbuję jutro na laptopie. Dzięki.
                  • konsta-is-me Re: I znów 31.08.20, 13:38
                    Dlaczego "naturalnie nastepna musi byc Rosja"?
                    Ja raczej widze Rosje jako postument z granitu.
                    Bialorus moze byc taka "borderline" albo buforem pomiedzy.
                    Co będzie trudne , ale cóż...
        • piq myślę, że w Moskwie dymią czaszki,... 30.08.20, 23:28
          ...po doświadczeniach ukraińskich naprawdę trudno komukolwiek tam stwierdzić, co jest dla Rosji korzystne, a co nie. Pojawił się rodzaj diabelskiej alternatywy, czyli i tak źle, i tak niedobrze, czyli albo wcześniej albo później źle tylko wcześniej mniej źle, ale wcześniej, albo później dużo gorzej, ale później.
          I zgadzam się, że władza Putina przeżywa chyba przesilenie, bo jego metody działania oraz formułowanie celów polityki państwa w średniej i dłuższej perspektywie przestają przystawać do realiów. Co uderza w mnóstwo interesów.
          Ludzie w Białorusi mnie autentycznie wzruszają, dobro bijące z tych tłumów jest nadzwyczajne. Zrewidowali sami swój własny dowcip, który opowiedział mi znajomy ongiś w służbach, teraz często obecny na wschodzie prywatnie:

          Wpadli Niemcy do wsi i powiesili Polaka, Ukraińca i Białorusina. Po dwóch tygodniach jadą drogą koło tego miejsca i widzą: Polak się rozłożył i został szkielet, Ukrainiec się zmumifikował a Białorusin wisi, nuci sobie piosneczki, odpędza ptactwo trupożerne i czeka, co los przyniesie.
          Zdumieni Niemcy pytają, co się stało, że żyje i jeszcze pogodnie znosi swój stan zawieszenia. Białorusin odpowiada: - Wiecie, towarzysze faszyści, z początku było owszem trochę ciężko, ale z czasem się przyzwyczaiłem i jakoś sobie żyję czekając, że los się kiedyś odmieni.

          Strasznie smutny ten białoruski dowcip, ale już nieaktualny.
    • pies.na.czarnych Re: I znów 26.08.20, 21:23
      Zgadzam się buldog z tobą. Z psimi nie powinno wchodzić w jakiekolwiek układy, należy ich ignorować. Jakiekolwiek z nimi kontakty świadczą o słabości opozycji.
      • buldog2 Re: I znów 26.08.20, 22:03
        No i dlaczego Pinokio nie rozmawia ze swoimi, w Polsce czy Rosji, a tylko z demokratyczną opozycją.
        Nie rozumiem ani tego, ani zachowania opozycji.

        Ale doskonale rozumiem postawę ZSLu, który to pochwala i już przebiera nogami w nadziei na koalicję i stołki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka