krzy-czy
27.08.20, 11:08
w poczatkowym okresie tego bałaganu były wyraźne dyspozycje że ludkowie ze schorzeniami,powodującymi
problemy oddechowe są zwolnieni z obowiązku zasłaniania buziek i nosków.
nie było też wymagane jakiekolwiek "zaświadzcenie " lekarskie.
nioe wiem jaka sytuacja jest na dzisiaj.
gdzieś tam w sklepach nie są obsługiwani klienci bez namordników.
jedyną informacją o tym "obowiązku" jest sklepowy zakaz.i prasowe inf. że takie są ZALECENIA naszych
ministrów od chorowania, którzy są solidnie skompromitowani dotychczasową "walką" z sympatycznym skądinąd koronawiruskiem.