Dodaj do ulubionych

Spotkałem kosmitów

01.12.20, 19:57
Do pracy jeżdżę na rowerze. Dzisiaj natknąłem się na kosmitów. Jadę sobie drogą rowerową przy galerii w Częstochowie, chyba najlepiej oznakowaną w mieście. Jadę wolno, bo śliska nawierzchnia, na horyzoncie pojawiają się dwie postaci, zbliżam się, a to dwaj funkcjonariusze Straży Miejskiej drepczą sobie zatopieni w rozmowie. Nie mogąc ich wyminąć żartobliwie krzyknąłem - jadę. Kosmici mnie zatrzymali z pytaniem, dlaczego jadę po chodniku, na co ja, że to droga rowerowa. I tu dopiero zaczęło być śmiesznie. Pierwsze pytanie kosmitów, po czym poznać, że dla rowerzystów, na co ja, no przecież droga wyłożona jest brukiem w kolorze zielonym. Na co kosmici, tu nie ma oznakowań, na co ja, ależ są i to wszędzie.Kosmici dalej, ale gdzie są, znowu ja - widzicie drogę dla samochodów przecinającą moją, tam są namalowane pasy na asfalcie typowe dla dróg rowerowych. Nie ustępują, a od kiedy jest ta droga, odpowiadam, odkąd wybudowali galerię, czyli dobre ponad dziesięć lat. W końcu spytałem, czy są z Częstochowy, jeden z nich ż od 30 lat, to mnie dobiło. Na koniec te miłej pogawędki z kosmitami, łaskawie pozwolili jechać dalej. Wsiadłem, jadę, po trzydziestu metrach namalowany znak rowerka, po kolejnych dwudziestu znak drogowy, rowerek na niebieskim tle. Pokazałem kosmitom i pomknąłem śmiejąc się na głos. To byli na pewno przybysze z innej planety, takich durniów na ziemi nie ma, przecież.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka