Dodaj do ulubionych

Konwencja Razem

05.07.22, 11:28
Ponieważ jak zwykle media emocjonują się konwencjami PO i prawackim poczuciem humoru Kaczyńskiego szczującego na osoby trans, a z naszej konwencji nie pokazały nic, to uzupełniam te braki informacyjne i zachęcam do obejrzenia naszej konwencji:

www.youtube.com/watch?v=yhro54htgPI
Obserwuj wątek
      • pozytonium Re: Konwencja Razem 05.07.22, 11:55
        buldog2 napisał:

        > Osstrorznie!
        > Wszystkie kadry przejrzane? torby z obiektywami zabezpieczone? nie ma okazji do
        > pomyłki?

        Rozwalił mnie wstęp. Proroczy. Za rok będzie nowy rząd. A jaki ma być jak będą nowe wybory?
          • pozytonium Re: Konwencja Razem 05.07.22, 12:55
            horpyna4 napisała:

            > No wiesz... teoretycznie nowy może składać się z tych samych łebków, co stary.

            Doszłaś do odrzucenia myślenia biznesowego?
            Żaden social tego nie wytrzyma.
            Tylko obietnice.
            Socjal jest dobry, gdy są na to środki, a te będą gdy będą nakłady na naukę. 1 zł włożony powyżej energii aktywacji na naukę generuje 12 zł. Bez tego się nie da. Nie da się bez nauki, szczególnie w naukach przyrodniczych. Chiny o tym wiedzą, wiedzą o tym SZA. Nie mam nic przeciw obietnicom Razem. Ale by je spełnić Polska musi włożyć wkład na naukę, a potem na wdrożenia. Wszystko co mamy zawdzięczamy badaniom podstawowym. Polska ma potencjał. Wkładając 5% na naukę wyciągniemy z tego po dekadzie, dwóch 60% PKB. Tylko tu jest szansa. Nie ma Polska szansy w darmowych lekach na receptę, produkowanych przez zagraniczne koncerny.
            Żadna partia bez promocji nauki nie zdobędzie mojego uznania, bo to droga donikąd.
            Budżet Harvardu jest większy niż budżet wszystkich instytucji naukowych w Polsce łącznie. To jest chore.
            Jako Słowianie mamy sentyment do grzybów, te są niesamowite i niezbadane. Potencjał prawie 2 mln gatunków. To dzięki nim żyjemy. To dzięki grzybom żyją drzewa. Roślinność się dzięki grzybom porozumiewa. Głupia penicylina Fleminga to też z pędzlaków. Dopiero odkrycie gatunku pędzlaka żyjącego na melonie pozwoliło zmienić medycynę. By zmienić medycynę potrzeba nakładów. Oczywiście część środków pójdzie w niebyt, na finansowanie badań bez sukcesu. Ale sukces choć w jednej dziedzinie pozwoli Polsce na dostatek.
            Pierwsze co bym zmienił to prawo patentowe. Chodzi o środki za które są opłacane patenty. Patenty polskie powinny być opłacane przez skarb państwa, jeśli odkrycia dokonano z pieniędzy publicznych, a większość jednostek badawczych jest budżetowych. Gdy patent jest obiecujący, zawsze można rozwinąć ochronę na cały świat.
            Występując o grant NCN badacz nie może zabezpieczyć środków na ochronę ewentualnych odkryć. To jest chore. Niech NCN będzie właścicielem patentu, jako mecenas. Niech z niego państwo czerpie 99.99% procent zysku. Ale nie można przerzucać kosztów na naukowca.
            W Polsce, by rozliczyć grant potrzebne są publikacje i wystąpienia publiczne. Na to są środki. Ale środków nie ma na ochronę.
            W obietnicach Razem jest zapewnienie o ochronie zdrowia. O środkach na nie nie. Nie ma nic o środkach na badania, by ta ochrona była jak najbardziej skuteczna.

            Naukowcy mają najbardziej kuriozalne pomysły. 99% procent z nich do niczego nie prowadzi. Ale ten 1% generuje z 1 zł 12 zł zysku. A dopiero żywą kasą w budżecie można się dzielić.
            • no-popis Re: Konwencja Razem 08.07.22, 11:29
              Nie ma sensu i westowac pieniedzy w system niesprawny ponieważ każdy iesprawny system zużyje bez efektow kazde pieniądze. Kolejnosc jest taka : wpierw zmiana systemu i jego usprawnienie a dopiero požniej pieniądze.
              • pozytonium Re: Konwencja Razem 08.07.22, 12:07
                no-popis napisała:

                > Nie ma sensu i westowac pieniedzy w system niesprawny ponieważ każdy iesprawny
                > system zużyje bez efektow kazde pieniądze. Kolejnosc jest taka : wpierw zmiana
                > systemu i jego usprawnienie a dopiero požniej pieniądze.

                To dlaczego NCN wymaga publikacji w trybie open po około 10 000 zł za publikację (2100 CHF)?
                Rozumiem artykuły popularno-naukowe. Te i poczyta kierowca Tira w przerwie, na parkingu.
                Ale artykuły ścisłe i tak czytają tylko wąsko-wyspecjalizowani specjaliści, których biblioteki i tak już subskrybują te czasopisma.
                Śmietankę zwietrzyli Chińczycy z MDPI z Wuhan. Kasę kroi dla nich filia MDPI w Szwajcarii.
                Za mniej niż połowę tej ceny można otrzymać ochronę patentową w RP, czyli spokojnie w UE (zawsze można rozszerzyć ochronę). Na to pieniędzy nie ma, ale na MDPI kasa już jest.
                Elsevier wycwanił się tak, że za dostęp do artykułów kasuje Morawieckiego (za tytuł czasopisma), a za artykuł w trybie otwartym Morawieckiego pośrednio też.

                Brak jest perspektyw strategicznych w których kierunkach ma się rozwijać polska gospodarka. Jest to ważne też i dla przedsiębiorców. Sama informacja, wybudujemy to, wybudujemy tamto nie wystarcza. Żuławy uregulowali już Olędrzy (przodkowie Amiszów) w XVI-XVII wieku. Potrzebowali to tego łopaty, młotka i kilofa. Innych narzędzi nie używali z racji na swoje przekonania religijne (kult ciężkiej pracy). Polska gospodarka w XXI wieku nie może być na poziomie XVI wiecznych Olędrów. Nawet w PRL były plany 5 letnie. W II RP powstał COP i Gdynia.
      • jureek Re: Konwencja Razem 05.07.22, 12:02
        m.c.hrabia napisał:

        > szanse mieliście ale przesraliście.

        Zawsze chętnie posłucham dobrych rad.
        Więc tak konkretnie - co mieliśmy zrobić, żeby tej szansy nie przesrać?

          • jureek Re: Konwencja Razem 05.07.22, 12:47
            m.c.hrabia napisał:

            > dla kraju będzie dużo lepiej gdy zejdziecie ze sceny

            Aha, czyli mieliśmy zejść ze sceny, żeby nie przesrać naszej szansy. Dobre :)
            Wiem, że mimo posiadania tylko sześciu posłów, jesteśmy zadrą dla niejednego "byznesmena", któremu nasze propozycje (jak choćby zakaz wydawania pieniędzy z tarcz na premie dla prezesów) czy też wspieranie strajków pracowniczych mocno zalazły za skórę, dlatego chcieliby żebyśmy zniknęli i zamilkli i jeszcze wycierają sobie gębę krajem. Nie, to nie jest tak, że co jest dobre dla Kulczyków, Brzósków czy Obajtków, jest dobre dla kraju.

            P.S. Brzóska (ten od InPostu) przyznał kiedyś w wywiadzie, że musiał wziąć kredyt i wypłacić zaległe wynagrodzenia pracownikom, bo miał już dość łażenia za nim przez razemków. No to nie dziwię się wcale, że wolałby on, żeby Razem zeszło ze sceny.
        • don.kichote Jak to co? 05.07.22, 14:32
          Gremialnie i co do jednego najpierw się pokajać, złożyć samokrytykę a następnie... wstąpić do PO!

          Ps.
          Na odpowoedź hrabiowskiego bękarta, raczej nie licz. On tylko opluć potrafi...

          jureek napisał:

          > co mieliśmy zrobić, żeby tej szansy nie przesrać?
    • sverir Re: Konwencja Razem 05.07.22, 17:40
      Obejrzałem. Nawet fajne, interesujące. Ale nie, po obejrzeniu nie zdecyduję się na ich program gospodarczy. Podoba mi się wzmocnienie pozycji pracownika, ale reszta to objaw niewiedzy w materii lub - przepraszam za określenie - propagandy.
      • ytartu Re: Konwencja Razem 05.07.22, 18:56
        sverir napisał:

        > Obejrzałem. Nawet fajne, interesujące. Ale nie, po obejrzeniu nie zdecyduję się
        > na ich program gospodarczy. Podoba mi się wzmocnienie pozycji pracownika, ale
        > reszta to objaw niewiedzy w materii lub - przepraszam za określenie - propagand
        > y.
        >

        A co tam jest konkretnie? Jakieś podsumowanie?
        • sverir Re: Konwencja Razem 05.07.22, 20:11
          "A co tam jest konkretnie? Jakieś podsumowanie?"

          Konkretnie to para standuperów - Adrian i Ania - rzucają pomysły programowe partii. Adrian wypada całkiem, całkiem, natomiast Ania jest chyba zestresowana, jakoś tak sztywno wypada, jakby niespecjalnie była przekonana do głoszonych haseł, ale całkiem nieźle je opanowała. A z pomysłów to jest istotnie ciekawy, bez złośliwości, udział przedstawicieli pracowników w sprawowaniu władzy w firmach (Adrian jednak powołując się na Niemcy zapomniał zwrócić uwagę, że nie dotyczy to wszystkich firm, a jedynie największych), o tym, że nie będzie żadnych cięć wydatków socjalnych. Najciekawszy dla mnie pomysł finansowania pomysłów - zamiast "miliardów złotych na przedsiębiorców" pójdzie wszystko na naukę.
          • ytartu Re: Konwencja Razem 05.07.22, 20:27
            sverir napisał:

            > "A co tam jest konkretnie? Jakieś podsumowanie?"
            >
            > Konkretnie to para standuperów - Adrian i Ania - rzucają pomysły programowe par
            > tii. Adrian wypada całkiem, całkiem, natomiast Ania jest chyba zestresowana, ja
            > koś tak sztywno wypada, jakby niespecjalnie była przekonana do głoszonych haseł
            > , ale całkiem nieźle je opanowała. A z pomysłów to jest istotnie ciekawy, bez z
            > łośliwości, udział przedstawicieli pracowników w sprawowaniu władzy w firmach (
            > Adrian jednak powołując się na Niemcy zapomniał zwrócić uwagę, że nie dotyczy t
            > o wszystkich firm, a jedynie największych), o tym, że nie będzie żadnych cięć w
            > ydatków socjalnych. Najciekawszy dla mnie pomysł finansowania pomysłów - zamias
            > t "miliardów złotych na przedsiębiorców" pójdzie wszystko na naukę.
            >

            Dzięki za info. Udział przedstawicieli pracowników w sprawowaniu władzy w firmach - tzn. pracownicy stają się swoimi pracodawcami?
            • sverir Re: Konwencja Razem 06.07.22, 05:56
              "Udział przedstawicieli pracowników w sprawowaniu władzy w firmach - tzn. pracownicy stają się swoimi pracodawcami? "

              Nie, są członkami rad nadzorczych w spółkach zatrudniających ponad 2 tysiące osób. Ewentualnie członkami zarządów. Przypomnę, że także w naszym systemie prawnym to nie prezes, nie zarząd i nie rada nadzorcza osoby prawnej jest pracodawcą, tylko sama osoba prawna.
          • pozytonium Re: Konwencja Razem 05.07.22, 22:15
            sverir napisał:

            > "A co tam jest konkretnie? Jakieś podsumowanie?"
            >
            > Konkretnie to para standuperów - Adrian i Ania - rzucają pomysły programowe par
            > tii. Adrian wypada całkiem, całkiem, natomiast Ania jest chyba zestresowana, ja
            > koś tak sztywno wypada, jakby niespecjalnie była przekonana do głoszonych haseł
            > , ale całkiem nieźle je opanowała. A z pomysłów to jest istotnie ciekawy, bez z
            > łośliwości, udział przedstawicieli pracowników w sprawowaniu władzy w firmach (
            > Adrian jednak powołując się na Niemcy zapomniał zwrócić uwagę, że nie dotyczy t
            > o wszystkich firm, a jedynie największych), o tym, że nie będzie żadnych cięć w
            > ydatków socjalnych. Najciekawszy dla mnie pomysł finansowania pomysłów - zamias
            > t "miliardów złotych na przedsiębiorców" pójdzie wszystko na naukę.

            Edukację, nie naukę. Edukacja jest ważna, jak szkolenie Jedi. Od czegoś trzeba zacząć, mieć podstawy. Ale z nauką nie ma nic wspólnego. Nauka to nowe. Edukacja to stare, już poznane.
            Przykład edukacji - to prawa Newtona. One się już nie zmienią, są dalej aktualne i większości ludzi wystarczą do życia. Choć mało kto zdaje sobie sprawę, że mkniemy koło Słoneczka 107 tys. km na godzinę, a jednocześnie nie zrywa nam czapek z głów. To prawie 30 km/s.
            Przykład nauki - określenie czasu życia neutronu. To gnida, w zależności od metody pomiaru żyje krócej, lub dłużej. Nie wiadomo dlaczego. Zrozumienie czasu życia neutronu pozwoli nam zrozumieć choćby komputery kwantowe.
            • sverir Re: Konwencja Razem 05.07.22, 22:28
              "Edukację, nie naukę"

              Poprawiasz Razem czy się ze mną kłócisz? Cytuję panią z zarządu:
              "Te kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie możemy przeznaczyć na lepsze rzeczy niż marnować je. Zainwestujemy je w rozwój polskiej nauki".
              • pozytonium Re: Konwencja Razem 05.07.22, 22:39
                sverir napisał:

                > "Edukację, nie naukę"
                >
                > Poprawiasz Razem czy się ze mną kłócisz? Cytuję panią z zarządu:
                > "Te kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie możemy przeznaczyć na lepsze rzeczy
                > niż marnować je. Zainwestujemy je w rozwój polskiej nauki".

                Po czym zaczęła pitolić o czym?
      • jureek Re: Konwencja Razem 05.07.22, 22:05
        sverir napisał:

        > Obejrzałem. Nawet fajne, interesujące. Ale nie, po obejrzeniu nie zdecyduję się
        > na ich program gospodarczy. Podoba mi się wzmocnienie pozycji pracownika, ale
        > reszta to objaw niewiedzy w materii lub - przepraszam za określenie - propagandy

        Uważasz, że Szlinder jest niekompetentny jako ekonomista? Wiem, że przez lata utrwaliły się dogmaty ekonomii balcerowiczowskiej, ale to nie jest tak, że nie ma innych ekonomistów. Polecam audycje Grzegorza Sroczyńskiego w niedziele o 9 w TOK FM, który często zaprasza ekonomistów spoza tych dogmatów. Dostęp do archiwalnych audycji jest płatny, czasem wykupuję sobie jeden miesiąc i słucham wtedy hurtem starych audycji.
        Zaś póki co, polecam naszego Szlindera w rozmowie z Mazurkiem (ale całą rozmowę)

        www.youtube.com/watch?v=B6PgzW1-8Yc

        • pozytonium Jak sądzisz ile można finansować darmowe leki 05.07.22, 22:25
          jureek napisał:

          > sverir napisał:
          >
          > > Obejrzałem. Nawet fajne, interesujące. Ale nie, po obejrzeniu nie zdecydu
          > ję się
          > > na ich program gospodarczy. Podoba mi się wzmocnienie pozycji pracownika
          > , ale
          > > reszta to objaw niewiedzy w materii lub - przepraszam za określenie - pro
          > pagandy
          >
          > Uważasz, że Szlinder jest niekompetentny jako ekonomista? Wiem, że przez lata u
          > trwaliły się dogmaty ekonomii balcerowiczowskiej, ale to nie jest tak, że nie m
          > a innych ekonomistów. Polecam audycje Grzegorza Sroczyńskiego w niedziele o 9 w
          > TOK FM, który często zaprasza ekonomistów spoza tych dogmatów. Dostęp do archi
          > walnych audycji jest płatny, czasem wykupuję sobie jeden miesiąc i słucham wted
          > y hurtem starych audycji.
          > Zaś póki co, polecam naszego Szlindera w rozmowie z Mazurkiem (ale całą rozmowę
          > )
          >
          > www.youtube.com/watch?v=B6PgzW1-8Yc

          Jak sądzisz jak długo można finansować darmowe leki?
          Które nie są produkowane przez Polskę?
          Skąd wziąć na to środki, gdy są zakupywane przez Polskę na zasadach Balcerowicza?
          500+ zostaje w większości w Polsce. Wraca do budżetu. Opłata za leki dla koncernów już nigdy do Polski nie wróci.
          Rozwiązaniem jest rozwój polskiej farmacji, patenty które pozwolą finansować darmowe leczenie w kraju.
          Ty jesteś lewakiem i ja jestem lewakiem, który stąpa twardo po Ziemi. "Hirszfeld" prowadzi zaawansowane badania nad fagami. Miast te badania publikować może warto by je wcześniej opatentować choćby tylko w Polsce. A potem publikacja, bo wiedza nie ma narodowości.
        • sverir Re: Konwencja Razem 05.07.22, 23:08
          "Uważasz, że Szlinder jest niekompetentny jako ekonomista? Wiem, że przez lata utrwaliły się dogmaty ekonomii balcerowiczowskiej, ale to nie jest tak, że nie ma innych ekonomistów"

          A coś poza tym wiesz?
          Te "kilkadziesiąt miliardów złotych", które Razem chce zabrać przedsiębiorcom, to nie tylko "dopłaty do banków i deweloperów", ale też dofinansowanie komunikacji zbiorowej, części infrastruktury lokalnej, sportowej, rekreacyjnej, wydatki na ochronę środowiska czy produkcję energii elektrycznej przez prosumentów (OZE i te sprawy). Będzie trudno znaleźć te kilkadziesiąt miliardów złotych w kieszeni przedsiębiorców, jeśli mimo to chce się zachować finansowanie niektórych usług publicznych, które w rozumieniu prawa unijnego są działalnością gospodarczą i w sprawozdawczości są przedstawiane jako dofinansowanie przedsiębiorców.
          Druga sprawa - nie przekonuje mnie argument (nie tylko w tym przypadku), że u nas coś może być, bo w Niemczech to działa. A owszem, ale działa nie tylko to. Działa także wsparcie dla przedsiębiorców i to na o wiele wyższym poziomie niż w Polsce. Właśnie KE zatwierdziła plan przekazania niemieckim przedsiębiorcom ponad 20 mld euro na granty, pożyczki, gwarancje i ulgi podatkowe "w związku z wojną w Ukrainie". Dlaczego więc w tym przypadku nie można posłużyć się argumentem "coś takiego działa niedaleko, bo tuż za Odrą, u naszego sąsiada"? Sąsiada, dodajmy, który w TfUE zagwarantował sobie praktycznie nieograniczoną możliwość wspierania inwestycji na terenach byłego NRD. Tam mogą, a u nas nie, bo to źle?
          To akurat nie jest kwestia ekonomii, tylko bardziej prawa. Pan Szlinder nie musi o tym wiedzieć, co Komisja uznaje za działalność gospodarczą.

          " Zaś póki co, polecam naszego Szlindera w rozmowie z Mazurkiem (ale całą rozmowę)"

          Przesłuchałem. Fajnie Szlinder zwrócił uwagę, że banki kreują pieniądz i to nie jest tak, że mamy ciągle pokrycie pieniądza w złocie, platynie albo czynie społecznym (jak niektórym ciągle się wydaje). I podoba mi się, że zwrócił uwagę na de facto gospodarność wydatków - nie tylko ile kosztuje, ale też jakie ma efekty. Z drugiej strony sam przecież mówi, że to eksperyment, a nie wiedza zweryfikowana, potwierdzona. Bierzecie pod uwagę, że eksperyment się nie uda? I co wtedy? Dalszy dodruk? Bo przekonanie, że zmiany w opodatkowaniu PITem tzw. najbogatszych pozwolą na sfinansowanie wszystkich wydatków uważam za naiwne.
          • pozytonium Nie rozumiem czepiania się tego złota 05.07.22, 23:44
            sverir napisał:


            > Przesłuchałem. Fajnie Szlinder zwrócił uwagę, że banki kreują pieniądz i to nie
            > jest tak, że mamy ciągle pokrycie pieniądza w złocie, platynie albo czynie spo
            > łecznym (jak niektórym ciągle się wydaje).

            A dlaczego nie wnioskujecie o pokrycie w uranie?
            W czasach Adama Smith'a 18 wiek nie znano wiele prócz złota czy srebra lub miedzi. Pod koniec 19 wieku znano około 60 pierwiastków. W tym glin, który był droższy od złota.
            Kto zainwestował w glin ten stracił. Pokrycie w glinie, tak cennym dla Napoleona, okazało się wtopą. Dziś z glinu piją piwko egzystencojanliści.
            Sam surowiec np. złoto nie różni się niczym od szklanych paciorków w Afryce. Można inwestować niczym Górale w muszelki.
            Kowalskiemu dynda koło rzyci, czy waluta oparta jest o złoto, paciorki, czy muszelki. Sama waluta nie ma wartości. To kwestia umowy. Na świat nadciąga klęska głodu. Wielu będzie zamieniać złoto na garniec zboża.
            • pozytonium Per capita każdy ludź ma 25 gramów złota. 06.07.22, 00:23
              Przy założeniu, że tych ludzi jest 8 mld. Tyle przypada na łba. Co z tego można zrobić?
              Czyste złoto (24 karaty) kosztuje 270 zł za gram. Czyli gdyby walutą było złoto, to statystyczny mieszkaniec Ziemi miałby 25*270 = 6750 zł. Majątek :))))))))

              Koszt wołu w średniowieczu to około 30 gr, tj. 3.5 grama złota (denar)
              Statystycznego obywatela stać by było obecnie na 25/3.5 = 7 wołów.
              Obecnie byk (ten co jeszcze ma jaja) kosztuje 20 zł za kg w skupie. Masa byka to około 1200 kg. 7*20*1200 = 168000 zł. Widzisz dlaczego ludzie odeszli od parytetu złota? Ci którzy gromadzili złoto stracili.
              168000/6750 = 25. Czyli oparcie w złocie jest 2500% słabsze niż oparcie w wołowinie na przestrzeni 500 lat. Dziwisz się dlaczego ludzie odeszli od złota? Mając denara (3.5 g Au) około 1000 zł nie kupisz teraz nawet psa rasy pośledniej.
          • jureek Re: Konwencja Razem 06.07.22, 09:43
            sverir napisał:

            > Te "kilkadziesiąt miliardów złotych", które Razem chce zabrać przedsiębiorcom,
            > to nie tylko "dopłaty do banków i deweloperów", ale też dofinansowanie komunika
            > cji zbiorowej, części infrastruktury lokalnej, sportowej, rekreacyjnej, wydatki
            > na ochronę środowiska czy produkcję energii elektrycznej przez prosumentów (OZ
            > E i te sprawy).

            No i tego zabierać nie będziemy. Tu nie chodzi o to, że państwo czy samorządy mają przestać kupować jakiekolwiek usługi od prywatnych firm, tu chodzi o to, żeby skończyć z rozdawnictwem, takim jak np. podarowanie 20 milionów dla JP Morgan (jeden z najbogatszych banków świata) tylko za to, że bank ten raczył wybudować w Warszawie swoje biuro. Niby w ramach walki z bezrobociem, bo wiadomo, że bezrobocie wśród bankowców w Warszawie jest zatrważające. Inny przykład rozdawnictwa to źle skonstruowane tzw. tarcze covidowe, które poskutkowały tym, że wzrosła w Polsce sprzedaż samochodów luksusowych. Nie mam natomiast nic przeciwko, jeśli prywatna firma zapewnia transport publiczny i samorząd jej do tego dopłaca. Tak np. dzieje się w gminie Łubniany i działa to świetnie.

            > Będzie trudno znaleźć te kilkadziesiąt miliardów złotych w kies
            > zeni przedsiębiorców, jeśli mimo to chce się zachować finansowanie niektórych u
            > sług publicznych, które w rozumieniu prawa unijnego są działalnością gospodarcz
            > ą i w sprawozdawczości są przedstawiane jako dofinansowanie przedsiębiorców.

            Pieniądze przekazywane przez Urząd Marszałkowski prywatnej spółce kolejowej za to, że ta obsługuje przewozy w województwie, to jest sprawozdawczo dofinansowanie przedsiębiorcy? Dla mnie jest to zwykła zapłata za usługę, a nie żadne dofinansowanie. Niestety, niektóre samorządy tylko płacą i mają gdzieś, jak ta usługa jest wykonywana. Nasza posłanka (podpuszczona przeze mnie) napisała kiedyś zapytanie do samorządu województwa, dlaczego na linii kolejowej z Opola do Kluczborka nie jeżdżą pociągi, tylko jest autobusowa komunikacja zastępcza. Ze swoich źródeł dowiedziałem się, że powodem są prace na torach prowadzone przed samym wjazdem na stację Opole Główne, czyli pociągi mogłyby spokojnie jeździć do przedostatniej stacji, ale oczywiście po linii najmniejszego oporu zawiesza się ruch na całej trasie. Odpowiedź z Urzędu Marszałkowskiego zwaliła mnie z nóg. Napisano, że nie jest to sprawa Urzędu Marszałkowskiego, bo przewozy realizuje Polregio i posłanka powinna tam pytać. No żesz kurna orzech! To urząd płaci i ma gdzieś, czy jeżdżą pociągi, czy autobusy i jaki jest powód zawieszenia kursów? W tym przypadku pieniądze dla Polregio to rzeczywiście rozdawnictwo.
            • vivak01 Re: Konwencja Razem 06.07.22, 11:13
              "Tu chodzi o to, żeby skończyć z rozdawnictwem, takim jak np. podarowanie 20 milionów dla JP Morgan (jeden z najbogatszych banków świata) tylko za to, że bank ten raczył wybudować w Warszawie swoje biuro."

              Takim jak czyli co? Da się to jakoś określić? Czy będę musiał dopytywać i ustalać, kiedy dofinansowanie inwestycji jest dopuszczalne, a kiedy nie? Decyduje utylitaryzm? Struktura własności? Wielkość firmy? Wielkość wsparcia?

              "Nie mam natomiast nic przeciwko, jeśli prywatna firma zapewnia transport publiczny i samorząd jej do tego dopłaca. Tak np. dzieje się w gminie Łubniany i działa to świetnie."

              Nie chodzi o to, co macie przeciwko komu, tylko o fakt, że na kwotę kilkudziesięciu miliardów złotych składa się zarówno "dopłata do banku", jak i finansowanie transportu publicznego. Pani z zarządu nie mówiła, że rząd z udziałem Razem przejrzy dofinansowanie działalności i wyeliminuje niepotrzebne, zbędne, szkodliwe finansowanie, tylko że skończy się rozdawnictwo miliardów dla przedsiębiorców.

              "Pieniądze przekazywane przez Urząd Marszałkowski prywatnej spółce kolejowej za to, że ta obsługuje przewozy w województwie, to jest sprawozdawczo dofinansowanie przedsiębiorcy? Dla mnie jest to zwykła zapłata za usługę, a nie żadne dofinansowanie."

              A spółka wozi potem pasażerów za darmo, skoro już ktoś zapłacił za usługę? Nie, sprzedaje bilety, co jest normalną działalnością gospodarczą. A ponieważ sprzedaż biletów nie wystarczy na pokrycie kosztów działalności operacyjnej, Urząd Marszałkowski pokrywa te różnice w formie rekompensaty. To jest dofinansowanie. Oczywiście, że można nazwać to zapłatą za usługę, ale to niczego nie zmieni.

              "To urząd płaci i ma gdzieś, czy jeżdżą pociągi, czy autobusy i jaki jest powód zawieszenia kursów?"

              Ale jak płaci? Ryczałtem? Czy się stoi, czy się leży, to kasa się należy? Przewrotnie napiszę, że jest to spełnienie marzeń razemowców: nie jest ważne, dlaczego nie pracujesz, ważne, że masz podpisaną umowę.
              Jednak prawie na pewno (za to ręki uciąć sobie nie dam), rozliczenie następuje albo za wyrobione wozokilometry (jak często jest w przypadku komunikacji miejskiej) albo za zatrzymania pociągów na stacjach (jak to jest w przypadku na przykład KD we Wrocławiu). I w tej sytuacji nie ma wozokilometrów, nie ma zatrzymania w mieście, nie ma kasiorki, nie ma rozdawnictwa.
              Gdyby zresztą nawet był ryczałt, to przecież jego cechą jest stała opłata, niezależnie od kosztów przedsiębiorstwa. Dziś przedsiębiorstwo zarabia, bo ma ograniczony kurs, a dostaje stała stawkę. Jutro pojedzie tabor na około, dobije nowe kilometry, ale stawka zostanie zachowana. Dziś przedsiębiorca zarobi, jutro straci. Znów nie ma rozdawnictwa.


              • jureek Re: Konwencja Razem 06.07.22, 11:42
                vivak01 napisał(a):

                > Nie chodzi o to, co macie przeciwko komu, tylko o fakt, że na kwotę kilkudziesi
                > ęciu miliardów złotych składa się zarówno "dopłata do banku", jak i finansowani
                > e transportu publicznego. Pani z zarządu nie mówiła, że rząd z udziałem Razem p
                > rzejrzy dofinansowanie działalności i wyeliminuje niepotrzebne, zbędne, szkodli
                > we finansowanie, tylko że skończy się rozdawnictwo miliardów dla przedsiębiorcó

                Oj, jaki ból, że skończy się rozdawnictwo. Rozdawnictwo to nie jest zapłata za jakieś dobro, to jest dawanie pieniędzy za nic. Czyli finansowanie transportu publicznego rozdawnictwem nie jest i niepotrzebnie je wliczasz do tego, co chcemy zlikwidować. Po prostu nadinterpretujesz. Jeżeli sprzedajesz swoje produkty/usługi państwu bądź samorządowi, nie musisz się obawiać. Wygrasz przetarg i nadal będziesz sprzedawał. Ale jeśli chcesz kasę tylko za to, że jesteś, że tak jak BP Morgan postawiłeś gdzieś biuro, to na to nie licz.

                > "To urząd płaci i ma gdzieś, czy jeżdżą pociągi, czy autobusy i jaki jest powód
                > zawieszenia kursów?"
                >
                > Ale jak płaci? Ryczałtem? Czy się stoi, czy się leży, to kasa się należy?

                Dostaje kasę ryczałtem za wożenie pasażerów pociągami, a w sytuacji awaryjnej ma zapewnić komunikację zastępczą. Jest więc dla mnie rzeczą naturalną, że płacący powinien sprawdzić, czy rzeczywiście zachodzi sytuacja awaryjna. Tymczasem Urząd Marszałkowski ani sam z siebie tego nie sprawdził, ani nawet nie podziękował, gdy mu o tym napisaliśmy. Te kilkudniowe wyłączenia z ruchu są na tej trasie rok w rok. Raz remontują ten przejazd kolejowy, w następnym roku inny i tak się to kręci. A prywatna firma busiarska może zarobić na zapewnieniu autobusowej komunikacji zastępczej.
                • vivak01 Re: Konwencja Razem 06.07.22, 12:37
                  "Oj, jaki ból, że skończy się rozdawnictwo. "

                  Zakończenie rozdawnictwa mnie absolutnie nie boli, tym bardziej,że wcale się nie skończy. Adrian dwa razy podkreślił, że rozdawnictwo zostanie utrzymane, po prostu z innymi beneficjentami. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że nie wiem, co nazywacie rozdawnictwem.

                  "Rozdawnictwo to nie jest zapłata za jakieś dobro, to jest dawanie pieniędzy za nic."

                  Skąd więc informacja o rozdawaniu kilkudziesięciu miliardów złotych rocznie za nic? Jakie jest źródło rewelacji? Mam nadzieję, że nie dr Szlinder.

                  "Dostaje kasę ryczałtem za wożenie pasażerów pociągami, a w sytuacji awaryjnej ma zapewnić komunikację zastępczą."

                  I dlatego czas zakończyć z takim rozdawnictwem. Czas, żeby przejęły to prywatne firmy. Wprawdzie ogólnie liczba połączeń się zmieni na niekorzyść, ale prywatny przynajmniej będzie się interesował, czy coś jeździ na trasie.
                  • jureek Re: Konwencja Razem 06.07.22, 13:03
                    vivak01 napisał(a):

                    > I dlatego czas zakończyć z takim rozdawnictwem. Czas, żeby przejęły to prywatne
                    > firmy. Wprawdzie ogólnie liczba połączeń się zmieni na niekorzyść, ale prywatn
                    > y przynajmniej będzie się interesował, czy coś jeździ na trasie.

                    Najwyraźniej nie zrozumiałeś. Mam pretensje do samorządu, że nie interesuje się, czy ten, któremu płaci, jeździ na trasie. I jest tu bez znaczenia, czy płaci prywatnemu, czy państwowej spółce. Jeżeli płaci i nie interesuje się, to znaczy, że uprawia rozdawnictwo na rzecz tej spółki i przede wszystkim na rzecz prywatnego przewoźnika zapewniającego komunikację zastępczą, której wcale nie musiało by być.
                    Zaś z takich dogmatów, że prywatne jest zawsze lepsze niż państwowe, to już dawno wyrosłem. W Czechach mam wybór miedzy dwoma prywatnymi przewoźnikami kolejowymi i jednym państwowym (České dráhy). Dopłaty dostają wszyscy trzej takie same. Jako pasażer wolę jednak wybrać České dráhy, bo i komfort wyższy i większa przewidywalność cenowa.
                    • vivak01 Re: Konwencja Razem 06.07.22, 15:10
                      "Zaś z takich dogmatów, że prywatne jest zawsze lepsze niż państwowe, to już dawno wyrosłem."

                      Ja też dawno wyrosłem. Nie zawsze jest lepsze. Przeciętnie jest po prostu lepiej zarządzane.

                      "Dopłaty dostają wszyscy trzej takie same. Jako pasażer wolę jednak wybrać České dráhy, bo i komfort wyższy i większa przewidywalność cenowa."

                      Jako pasażer nie masz problemu z dumpingiem, bo na tym korzystasz. Jako polityk jesteś gotów wziąć odpowiedzialność za finansowanie takiej polityki? Pytam, bo Adrian i Ania nie występują jako pasażerowie i konsumenci, tylko jako politycy właśnie.
                      • jureek Re: Konwencja Razem 06.07.22, 16:02
                        vivak01 napisał(a):

                        > Ja też dawno wyrosłem. Nie zawsze jest lepsze. Przeciętnie jest po prostu lepie
                        > j zarządzane.

                        Też niekoniecznie. Gdy widzę czasem zarządzanie wielkimi międzynarodowymi koncernami, to jako żywo przypomina mi to zarzadzanie peerelowskimi molochami. Produkcja to papierów, formularzy, okólników, tak jakby ludzie w biurowcu chcieli uzasadnić swoją obecność. Przykład z Ukrainy - robotnicy uruchomili produkcję i dają radę z zarządzaniem zakładem, gdy koreańska kadra zarządzająca dała dyla. Jezu - komunizm, prawda?

                        > "Dopłaty dostają wszyscy trzej takie same. Jako pasażer wolę jednak wybrać Česk
                        > é dráhy, bo i komfort wyższy i większa przewidywalność cenowa."
                        >
                        > Jako pasażer nie masz problemu z dumpingiem, bo na tym korzystasz.

                        Jaki dumping? Który przewoźnik jest poszkodowany tym rzekomym dumpingiem, jeśli wszyscy są traktowani tak samo i dostają takie same dopłaty i dostęp do torów? České drahy są dla mnie lepsze nie dlatego, że państwo daje im jakieś przywileje, bo nie daje, lecz dlatego, że mają dla mnie lepszą ofertę, mimo iż państwowe
                        • vivak01 Re: Konwencja Razem 06.07.22, 17:12
                          "Też niekoniecznie. Gdy widzę czasem(...)"

                          Ale rozumiesz słowo "przeciętnie"?

                          Prywatne przedsiębiorstwa rzadziej kierowane są z myślą zaspokajania doraźnych potrzeb partii rządzących. Spójrz na spółki komunalne, które często są po prostu przechowalnią krewnych i znajomych królika. Dlaczego w publicznych przedsiębiorstwach gros krewnych i znajomych specjalizuje się w stanowiskach ds. marketingu czy strategii? Bo najmniej trzeba udowadniać, że się coś potrafi. Jasne, że w prywatnych podmiotach też są niezłe numery, ale znacznie rzadziej udziałowcy/właściciele są gotowi zaryzykować powodzenie biznesu dla utrzymania przyjaźni z powołanym prezesem.

                          "Przykład z Ukrainy - robotnicy uruchomili produkcję i dają radę z zarządzaniem zakładem, gdy koreańska kadra zarządzająca dała dyla. Jezu - komunizm, prawda?"

                          Żaden komunizm, w końcu nie "znacjonalizowali" przemysłu, tylko zakasali rękawy i wzięli się do roboty.
                          Popatrz - grupa pomysłowych osób uruchomiła produkcję. Bez bez potrzeby wdrażania programów rządowych inwestycji, bez wprowadzania szczegółowych regulacji dotyczących mienia porzuconego przez kadrę zarządzającą, bez związków zawodowych, bez inspekcji pracy, płacy, handlowych itd.
                          Twój błąd polega jak zwykle na tym, że dzielisz ludzi na robotników i pozostałych. Dlatego wydaje ci się, że jak robotnicy pokazali swoją pomysłowość, to ktoś sie oburzy, bo to robotnicy. Kulą w płot. Udowodniłeś tylko, że robotnicy potrafią sami coś sobie zorganizować, bez koneiczności "państwowych inwestycji w turbiny wiatrowe".

                          "Jaki dumping? Który przewoźnik jest poszkodowany tym rzekomym dumpingiem, jeśli wszyscy są traktowani tak samo i dostają takie same dopłaty i dostęp do torów? "

                          Jakie takie same opłaty? Jak to wygląda w kwotach i mechanizmie rozliczania?

                          A co do dumpingu, to nie oburzaj się, to wnioski Komisji Europejskie były:
                          ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/IP_20_2017

                          Wiesz przecież, że co Komisja stwierdzi, to rzecz święta.

                          "České drahy są dla mnie lepsze nie dlatego, że państwo daje im jakieś przywileje, bo nie daje, lecz dlatego, że mają dla mnie lepszą ofertę, mimo iż państwowe"

                          Ja zupełnie nie o tym. Piszę, że jako pasażer masz w dupie czy spółka zarabia, czy traci, czy ktoś jej rekompensuje straty, czy nie, czy lokomotywy finansuje rząd, europejski bank inwestycyjny czy może inwestorzy pozyskani ze sprzedaży akcji i czy akcjonariuszem jest skarb państwa, czy spółka prywatna. Interesuje Cię wygodna jazda i nie zastanawiasz się, jakim kosztem jest to osiągnięte. Tyle chciałem napisać.

                    • pozytonium Dopłaty biorą się skąd? 06.07.22, 23:53
                      jureek napisał:

                      > W Czechach mam wybór miedzy dwoma prywatnymi przewoźnikami kolejow
                      > ymi i jednym państwowym (České dráhy). Dopłaty dostają wszyscy trzej takie same
                      > . Jako pasażer wolę jednak wybrać České dráhy, bo i komfort wyższy i większa pr
                      > zewidywalność cenowa.

                      A nie pomyślałeś, że żerujesz na jakimś piwowarze, który tyra byś ty miał taniej, lub zdarma?
                      Dopłaty biorą się skąd?

                      Entropia. Prawo natury (funkcja), która stale rośnie. Jak ty masz coś zdarma, to ktoś inny za to zapłaci.
                      Szansą są nowe opracowania, a nie typowe rozdawnictwo. Tak, czy owak za Twoje jazdy pociągiem ktoś zapłaci, bo energia (materia) nie bierze się znikąd. Pewnie będzie to Murzyn gdzieś z centralnej Afryki.

                      Bilans energii jest stały. Jeśli ktoś zyskuje, to ktoś inny musi stracić. Ważne byś to nie był Ty, ani nikt z Razem? A może gdybyś zapłacił uczciwie za bilet, przeżyłoby jakieś dziecko w Afryce?

                      Samymi dopłatami i rozdawnictwem naprawdę nigdy nigdzie nie dojdziemy. By rozdawać trzeba mieć co. A to pochodzi od innych. Często biedniejszych od Ciebie. Energię mamy ze Słoneczka i tylko z niego. To nie jest tak, że zabiorę Těšínskowi kasę na dopłatę dla Jurka.

                      By ci to inaczej uzmysłowić. Masz 100 złotych i chcesz się rozerwać na weekend bez wnuków. Masz sąsiada. Dajesz mu te 100 zł za opiekę nad wnukami, podczas gdy pedałujesz przez weekend. Sąsiad nie ma 100 zł, ale ma 80 bo 20 musi zapłacić gminie w postaci podatku. Na drugi tydzień do sąsiad chce się rozerwać i pojeździć na kole. Taż ma wnuki. Już nie jest w stanie dać ci tych 100 zł, a jeno 80, z czego ty musisz zapłacić 20% podatku. Zostaje Ci już tylko 64 zł. Parę takich operacji i jesteście goli. No chyba, że zasili was któryś z synów nową gotówką.

                      To co proponuje Razem to gołe rozdawnictwo, bez śladów inwestycji.

                      Jest taka opowieść o świeczkach prezentujących życie. Dopalała się świeczka osoby bliskiej, więc chłopiec kazał nałożyć Śmierci ogarek na świeczkę najdłuższą. Zabił przy tym osobę, jeszcze bliższą, ale przedłużył żywot starcowi.
                      Jako wyznawca Razem pomyśl o jednym. To że żyjesz zawdzięczasz trupom w 3 świecie. Bo ktoś przecież musiał dopłacić do twych przejazdów koleją.
                      • jureek Re: Dopłaty biorą się skąd? 07.07.22, 05:42
                        pozytonium napisał(a):

                        > A nie pomyślałeś, że żerujesz na jakimś piwowarze, który tyra byś ty miał tanie
                        > j, lub zdarma?

                        Gdybym pojechał samochodem, żerował bym bardziej. I proszę mi tu nie pisać o podatku drogowym, bo pokrywa on tylko w niewielkiej części koszty budowy i utrzymania infrastruktury drogowej, nie mówiąc o marnowaniu zasobów środowiskowych.
                        • no-popis Re: Dopłaty biorą się skąd? 07.07.22, 06:04
                          I proszę mi tu nie pisać o po
                          > datku drogowym, bo pokrywa on tylko w niewielkiej części koszty budowy i utrzym
                          > ania infrastruktury drogowej, nie mówiąc o marnowaniu zasobów środowiskowych.
                          To jest po prostu nieprawda. Spròbuj podać jakieś liczby a przekonasz się, że jesteś w błędzie.
                          • jureek Re: Dopłaty biorą się skąd? 07.07.22, 06:27
                            no-popis napisała:

                            > To jest po prostu nieprawda. Spròbuj podać jakieś liczby a przekonasz się, że
                            > jesteś w błędzie.

                            Dane GUS za 2017 (do nowszych nie dotarłem):
                            Oplata paluwowa + opłaty za autostrady + akcyza przyniosły 38,2 miliardy.
                            Wydatki na budowę i utrzymanie dróg z kasy centralnej: 30,7 miliarda, samorządowej 19,4 miliarda. A gdzie koszty wypadkow i koszty środowiskowe?
                            • pozytonium Re: Dopłaty biorą się skąd? 07.07.22, 10:32
                              jureek napisał:

                              > no-popis napisała:
                              >
                              > > To jest po prostu nieprawda. Spròbuj podać jakieś liczby a przekonasz si
                              > ę, że
                              > > jesteś w błędzie.
                              >
                              > Dane GUS za 2017 (do nowszych nie dotarłem):
                              > Oplata paluwowa + opłaty za autostrady + akcyza przyniosły 38,2 miliardy.
                              > Wydatki na budowę i utrzymanie dróg z kasy centralnej: 30,7 miliarda, samorządo
                              > wej 19,4 miliarda. A gdzie koszty wypadkow i koszty środowiskowe?

                              Koszty wypadków są w NW OC i AC. Żadne towarzystwo nie dopłaca do interesu. To są firmy prywatne.
                              Wypadki zdarzają się i rowerzystom. Mało który jest ubezpieczony.

                              W Programie Razem brakuje mi celu strategicznego. Działania/kierunku państwa pozwalającego w przyszłości utrzymać do państwo. Niemcy mają swoją motoryzację. Dzięki niej żyją.
                              Zastanawiam się w jakim kierunku w Polsce zwiększyć nakłady.
                              1. Medycyna, ale nie pojmowana jako przepisanie zagranicznego farmaceutyku, a opracowanie nowych leków od podstaw. Serio można wykorzystać niedoceniane grzyby. Są z nami od miliardów lat i nauczyły się bronić przeciw bakteriom, wirusom i wreszcie innym grzybom. Fagi, także niedocenione w infekcjach bakteryjnych.
                              2. Ekologia. Tu również grzyby. Są szczepy, które rozkładają praktycznie wszystko, wycieki ropy naftowej, filtry od papierosów, plastiki. To może być polskim produktem eksportowym, przynosić nam dochody.
                              3. Kosmos. Mamy naprawdę dobrych specjalistów od kosmicznych maszyn krocząco-jeżdżących. Dobrych konstruktorów rakiet.
                              4. Energia jądrowa, wykorzystywana wszelako. Można to połączyć nawet z kosmosem. Napędy chemiczne osiągnęły kres swoich możliwości. A ludziki chcą dalej i dalej, opracowywanie nowych silników jądrowych, plazmowych.
                              5. Oświetlenie. Ludziki zużywają około 20% energii, by się oświetlać. Tu dalej jest duże pole do popisu, ale nie można zacząć od sprzedania Polampu, tak jak miało to miejsce. Polamp obecnie jest montownią, z tego kasy nie ma. To śmieciówka.
                              6. Zbrojeniówka. Na tym zawsze idzie zarobić. Ukraińcy zrobili nam dobrą reklamę. Nie można tego zaprzepaścić.
                              7. Chemia. KGHM wyrzucił w Żelaznym Moście całą tablicę Mendelejewa. Obok jest sprzedana Rokita. Ale gdyby się dało odzyskać te złoża. Przez dekady KGHM zainteresowany był tylko miedzią. Cało resztę wywalał do zbiornika w Żelaznym Moście.
                              8. Rolnictwo. Jak jedziesz na południe od Wrocławia jest tam masa poletek doświadczalnych Uniwersytetu Rolniczego. Opracowanie każdej nowej odmiany roślinki, której np. plonność jest większa choćby o 1%. To kilka milionów najedzonych ludzików więcej. Nowe środki ochrony roślin, ekologiczne, wykorzystujące np. preparaty z grzybów.
                              9. Logistyka. Na prawdę jestem za CPK, wraz z rozwojem kolei. Ale nie CPK jako port cywilny, ale jako transportowy. Na każdym locie cargo do CPK przewoźnik zaoszczędza 30 000 l paliwa, niż do portu w Lisku. Samolot może zabrać pomijając AN, jakieś 140 ton. To cztery tiry ładunku. Czy 3 wagony kolejowe. Tu możemy wykorzystać naciski polityczne - jesteśmy wszak w UE. Przy kolei dużej prędkości dajmy na to 160-200 km/h można rozwieść towar po Europie tego tej samej doby. Trzeba jednak nalegać na UE, by maszynista nie zmieniał się co strefę na swojego. By polski maszynista mógł jechać do Paryża. Do składu doczepić wagon sypialny i jazda przez całą UE. Niech skład prowadzi 5-6 maszynistów, by byli wypoczęci.
                              kadry.infor.pl/wiadomosci/4704881,Maksymalny-czas-pracy-maszynisty.html
                              10. Angielski od dzieciaka. Jednym z największych problemów jest to, że angielski to język obcy. A jest to język w którym porozumiewa się większość ludzi mających wpływ na coś więcej niż krowę przy wiosce. Płynne opanowanie angielskiego za młodu pozwoli dzieciom myśleć w tym języku. Zawierać korzystne umowy z ludźmi na całym świecie. To naprawdę nie wynarodowi. Całe południe Kanady od 100 lat jest opanowane przez Ukraińców. Językiem w domu jest ukraiński, językiem na zewnątrz angielski.


                              By tego dokonać trzeba komuś zabrać. Badania nad Niepokalanym Poczęciem mogą poczekać. Podobnie, jak nad stosunkami międzynarodowymi. Na cholerę w XXI wieku na każdej prawie uczelni jest wydział teologiczny? Nauki humanistyczne są ważne, ale Polska nie ma nic z rzeszy humanistów, których kształci. To się nie przekłada na dutki.
                              By rozdawać trzeba odłożyć kapitał.
                        • sverir Re: Dopłaty biorą się skąd? 07.07.22, 19:08
                          "Gdybym pojechał samochodem, żerował bym bardziej. I proszę mi tu nie pisać o podatku drogowym, bo pokrywa on tylko w niewielkiej części koszty budowy i utrzymania infrastruktury drogowej, nie mówiąc o marnowaniu zasobów środowiskowych. "

                          Ale jest, natomiast z tytułu jazdy koleją nie łożysz na budowę torów. Jakby jednak nie było, to ma rację - widzisz jedną stronę medalu: tą, która korzysta. Nie dostrzegasz, że ktoś nie korzysta, a wręcz może nawet traci. Zero przywilejów, grzmiał Adrian. Dlaczego więc jedni mają te przywileje, inni? Zero to zero.
                            • pozytonium 75 ton CO2 07.07.22, 20:12
                              m.c.hrabia napisał:

                              > wczoraj była godzina lotu , dzisiaj już dwie , zdecyduj się.

                              Godzina lotu z Polski do Niemiec i godzina na zad. Razem 2 godziny czyli ca. 30 000 l paliwa. Ile to CO2? Ekolodzy milczą.
                              CPK pozwoli zaoszczędzić 2.5 kg CO2 * 30 000 = 75 ton CO2 na jednym locie Europa-Azja-Europa. A ekolodzy niemieccy będą się sprzeczać, czy auto może emitować 108 czy może 115 g CO2 na km. Ale Lipsk im nie przeszkadza.
                          • jureek Re: Dopłaty biorą się skąd? 07.07.22, 20:17
                            sverir napisał:

                            > "Gdybym pojechał samochodem, żerował bym bardziej. I proszę mi tu nie pisać o p
                            > odatku drogowym, bo pokrywa on tylko w niewielkiej części koszty budowy i utrzy
                            > mania infrastruktury drogowej, nie mówiąc o marnowaniu zasobów środowiskowych.
                            > "
                            >
                            > Ale jest, natomiast z tytułu jazdy koleją nie łożysz na budowę torów.

                            Przecież nie jadę za darmo, płacę za bilet. Zaś podatek drogowy płacę także wtedy, gdy w ogóle nie mam samochodu, na przykład kupując paliwo do kosiarki :)

                            > Jakby je
                            > dnak nie było, to ma rację - widzisz jedną stronę medalu: tą, która korzysta. N
                            > ie dostrzegasz, że ktoś nie korzysta, a wręcz może nawet traci. Zero przywilejó
                            > w, grzmiał Adrian. Dlaczego więc jedni mają te przywileje, inni? Zero to zero.

                            Przywilej, to coś, co jest dostępne tylko wybranym. Czy jazda pociągiem jest tylko "nur für Deutsche". Jeżeli każdy może z tego skorzystać, to nie jest to żaden przywilej.
                            • pozytonium Re: Dopłaty biorą się skąd? 07.07.22, 20:32
                              jureek napisał:
                              > Przecież nie jadę za darmo, płacę za bilet. Zaś podatek drogowy płacę także wte
                              > dy, gdy w ogóle nie mam samochodu, na przykład kupując paliwo do kosiarki :)

                              trudno by ustawodawca przewidział poszczególne zastosowania paliwa, w ilościach symbolicznych w zależności od zastosowania takiegoż. Co trzeci obywatel musiałby pracować w fiskusie.

                              > > Jakby je
                              > > dnak nie było, to ma rację - widzisz jedną stronę medalu: tą, która korzy
                              > sta. N
                              > > ie dostrzegasz, że ktoś nie korzysta, a wręcz może nawet traci. Zero przy
                              > wilejó
                              > > w, grzmiał Adrian. Dlaczego więc jedni mają te przywileje, inni? Zero to
                              > zero.
                              >
                              > Przywilej, to coś, co jest dostępne tylko wybranym. Czy jazda pociągiem jest ty
                              > lko "nur für Deutsche". Jeżeli każdy może z tego skorzystać, to nie jest to żad
                              > en przywilej.

                              To nie jest tak. Czesi dopłacają do pociągów, bo jest to sprawdzana metoda transportu ze wsi do miejsc pracy. Przykład, trasa Trutnov - Nachod przez góry i serpentyny. Im się to opłaca, bo ludzie nie żyją z zasiłków gdzieś w górach. W Teplicach n. Metui jest olbrzymia fabryka soków. Ludzie muszą tam dojechać.
                              Temu samemu ma służyć połączenie Świdnica - Wrocław. Zwróci się po latach, ale umożliwi pracę tysiącom ludzi. W ogólnym bilansie nic lepszego od pociągów nie wymyślono. Pociągi KD na trasie Legnica Wrocław śmigają co pół godziny. W rezultacie województwo dostaje więcej środków (z podatków) niż do nich dopłaca.
                              Dla przykładu, gdym ja miał dojechać MPK do roboty z osiedla do pracy to potrzebuję 40-50 minut, mieszkając we Wrocławiu. Kumpel dojeżdża w tym czasie również z Prochowic, jadąc KD.
                            • sverir Re: Dopłaty biorą się skąd? 08.07.22, 06:29
                              "Przecież nie jadę za darmo, płacę za bilet"

                              Prawda - ale za bilet płacisz przewoźnikowi, a nie właścicielowi czy zarządcy torów kolejowych.

                              "Zaś podatek drogowy płacę także wtedy, gdy w ogóle nie mam samochodu, na przykład kupując paliwo do kosiarki :)"

                              No, formalno-prawnie rzecz biorąc "podatku drogowego" nie płacisz Ty, tylko producent lub importer paliw. W dodatku obowiązek podatkowy powstaje w momencie wprowadzenia paliwa na rynek, zatem zanim jeszcze je kupisz, żeby zużyć w kosiarce.

                              "Przywilej, to coś, co jest dostępne tylko wybranym. Czy jazda pociągiem jest tylko "nur für Deutsche".

                              W tym momencie nie pisałem o pasażerach, tylko o przedsiębiorcach. Ten kolejowy dostaje dopłaty, ale producent świeczek już nie. Ale i o pasażerach możemy coś powiedzieć -bilet ulgowy jest przywilejem, bo nie każdy może go kupić.
                • pozytonium Re: Konwencja Razem 06.07.22, 13:26
                  Jurku, kierować pojazdem to i idzie małpę nauczyć. Państwo/samorządy winne wpierać własność intelektualną, ma rzecz gdzie łożą małe i niemałe środki. Nauka i jeszcze raz nauka. Transportem mogą się zająć szympansy.
                  Program Razem jest tylko programem redystrybucji, a z pustego, to nawet Salomon nie naleje. Tylko własność intelektualna tworzy postęp i środki. To, że dziś piszemy tu na forum zawdzięczamy wizji SZA. Wernher von Braun został przejęty przez SZA. Ze zbrodniarza powstał twórca projektu Apollo, rakiety Saturn 5. Dzięki nim powstały zwykłe PCty, w które możesz klikać. Na tym SZA zarobiły kilkanaście dolarów za włożonego dolara i dalej zarabia.
                  A Ty wyjeżdżasz kto ma wozić pasażerów. Pomijając PESA czy NEWAG głównym beneficjentem jest Siemens, czy Bombardier, VW czy Mercedes. Te busy nie są produkowane w polskich fabrykach.
                  Bez tego nie przekroczymy belki. Co z tego, że szympans jest nasz, polski, jak by działać musi transferować środki za granicę, bo np. wiertło jest z Artu.
                  Żyjemy w czasach, gdzie proste powtarzalne czynności można zlecić robotom. Mieliśmy firmę co się ZELMER nazywała, robiła i opracowywała genialne roboty. Sprzedaliśmy ją.
                  Kluczem do sukcesu jest to, że parę % społeczeństwa zapracuje na całość. Mam głupie pomysły, często wychodzą, ale nie stworzę fabryki, instytucji, gdzie będzie to można sprawdzić, jak działają. Jestem rozliczany z publikacji. Jak opublikuję to z patentu kicha, ale nie publikując stracę pracę i stanowisko. Mam taki sam żołądek jak ty więc publikuję. Za coś żyć trzeba.
                  W Polsce leży działka badania-wdrożenia. Już w PRL było lepiej. Jak ktoś opracował np. nową kompozycję szkła laserującego, to mógł ją sprawdzić w Jeleniej Górze. Źródło światła szło sprawdzić w Pile i to wczasach embarga na PRL.
                  Polska jest jednym z bodajże 5 państw na cały świat, która opracowała technologię wytwarzania laserowej jakości kryształów YVO4. Na tym można zarabiać. Ale ITME, WAT ma parę piecy Czochralskiego, a na byle chińskim uniwersytecie na prowincji stoi ich kilkadziesiąt, jak nie kilkaset. Z czym do ludzi?
                  Uważam siebie, podobnie jak Ty za patriotę. Ale na cholerę pasażerów wożą zastępczo VW czy Mercedesy zamiast skierować tam składy PESA czy NEWAG. PAFAWAG już Bombardier.
                  Śmieją się z Kaczora, że próbuje nacjonalizować firmy. Sprzedaliśmy POCH. Na odczynnikach teraz Aldrich czy mu podobne firmy mają 80 000 % przebitki. Za to płaci podatnik.
                  Pomyśl, koszt każdego grantu chemicznego mógłby być niższy o 80 000 %. Gdyby POCH był w polskich rękach.
                  Nie będziesz syntetyzował prekursorów przez parę lat, jak na wykonanie grantu masz 3-4 lat. Chińczyk jest Ci wstanie sprzedać prekursory na kg za kilka tysięcy dolarów, ale nie wystawia faktury. Czyli co, badacz ma płacić ze swojej kasy, bo nie rozliczy się przed FISKUSEM? Kupuje parę gram w Aldrichu.
                  • jureek Re: Konwencja Razem 06.07.22, 14:32
                    pozytonium napisał(a):

                    > Jurku, kierować pojazdem to i idzie małpę nauczyć. Państwo/samorządy winne wpie
                    > rać własność intelektualną, ma rzecz gdzie łożą małe i niemałe środki. Nauka i
                    > jeszcze raz nauka. Transportem mogą się zająć szympansy.

                    Zdajesz sobie sprawę, ile talentów tracimy tylko dlatego, że dziecko, także to zdolne, wybiera szkołę tam, gdzie może dojechać, a nie taką, która najlepiej wykorzysta tego dziecka potencjał. Zostawienie organizacji transportu szympansom (czyli puszczenie na żywioł w modelu marszrutkowym) powoduje takie właśnie sytuacje. Dlaczego w dolnośląskim może to działać, a w opolskim, czy podkarpackim nie może? Może dlatego, że w dolnośląskim zajęli się tym specjaliści, a nie szympansy (czyli samorządowcy, którzy nie mają pojęcia o potrzebach, bo sami wszędzie samochodem jeżdżą).
                    • pozytonium Re: Konwencja Razem 06.07.22, 14:58
                      jureek napisał:

                      > pozytonium napisał(a):
                      >
                      > > Jurku, kierować pojazdem to i idzie małpę nauczyć. Państwo/samorządy winn
                      > e wpie
                      > > rać własność intelektualną, ma rzecz gdzie łożą małe i niemałe środki. Na
                      > uka i
                      > > jeszcze raz nauka. Transportem mogą się zająć szympansy.
                      >
                      > Zdajesz sobie sprawę, ile talentów tracimy tylko dlatego, że dziecko, także to
                      > zdolne, wybiera szkołę tam, gdzie może dojechać, a nie taką, która najlepiej wy
                      > korzysta tego dziecka potencjał. Zostawienie organizacji transportu szympansom
                      > (czyli puszczenie na żywioł w modelu marszrutkowym) powoduje takie właśnie sytu
                      > acje. Dlaczego w dolnośląskim może to działać, a w opolskim, czy podkarpackim n
                      > ie może? Może dlatego, że w dolnośląskim zajęli się tym specjaliści, a nie szym
                      > pansy (czyli samorządowcy, którzy nie mają pojęcia o potrzebach, bo sami wszędz
                      > ie samochodem jeżdżą).

                      Kiedyś wypromowałem magistrantkę (na 5). Teraz promuję jej pierwszą pracę w Elsevier. Dziewczyna nabita gwoździami i wytatuowana hasłami typu rape culture. Ale inteligentna nad wyraz. Przyznała mi się, że pochodzi z rozbitej rozwodem rodziny. Tak zareagowała. Wydziarała się na całym ciele.

                      Dobry pedagog poświęci wszystko, by bezinteresownie zająć się obiecującą osobą. Davy poświęcił się dla Faradaya. www.disneyplus.com/en-gb/series/the-mandalorian/3jLIGMDYINqD poświęcił się dla małego pobratymcy Jody.
                      To nie jest kwestia transportu, ale profesji. Nauczyciele są dziś do duuupy i trzeba to przyznać otwarcie. Jeśli nie potrafią rozpoznać talentu. Życie to nie tylko przekazywanie życia (materiału genetycznego), ale i umiejętności.
                      Transport był problemem 100 lat temu.

                      Nie wiem gdzie ty żyjesz. Ale na potrzebę moich wychowanków mogę jechać na koniec świata. To moje dzieci. Za jakieś górnie licząc 50 lat mnie nie będzie. Ale pozostaną one i to czego ich nauczyłem. Mam nadzieję, że wykorzystają "moc" słusznie. Jestem "samoukiem". W ciągu całej swej edukacji nie posiadałem żadnego zeszytu. No może poza jednym z wirusologii. Trudno więc mówić o ściągach.
    • ytartu A jakieś podsumowanie? 05.07.22, 18:56
      jureek napisał:

      > Ponieważ jak zwykle media emocjonują się konwencjami PO i prawackim poczuciem h
      > umoru Kaczyńskiego szczującego na osoby trans, a z naszej konwencji nie pokazał
      > y nic, to uzupełniam te braki informacyjne i zachęcam do obejrzenia naszej konw
      > encji:
      >
      > www.youtube.com/watch?v=yhro54htgPI
      >

      A jakieś podsumowanie?
    • ytartu Re: Konwencja Razem 05.07.22, 20:55
      mateuszurbanski napisał(a):

      > www.rmf24.pl/fakty/polska/news-ogromne-zarobki-zarzadu-razem-partia-sie-tlumaczy,nId,4590361#crp_state=1

      Link jest do artykułu sprzed dwóch lat. Co przez te dwa lata wyjasniono? Jak to wygląda na tle zarobków pisiorów?
    • ytartu Re: Konwencja Razem 05.07.22, 20:57
      mateuszurbanski napisał(a):

      > jureek napisał:
      >
      > > m.c.hrabia napisał:
      > >
      > > > szanse mieliście ale przesraliście.
      > >
      > > Zawsze chętnie posłucham dobrych rad.
      > > Więc tak konkretnie - co mieliśmy zrobić, żeby tej szansy nie przesrać?
      > >

      Podobno trans podniecają Kaczyńskiego, dlatego nie ma żony.
    • jureek Re: Konwencja Razem 05.07.22, 21:57
      mateuszurbanski napisał(a):

      > www.tvp.info/48791017/wielkie-zarobki-w-zarzadzie-partii-razem-jest-wyjasnienie-partii-chyba-gdzies-zgubiliscie-co-najmniej-140-tysiecy-od-lba-wieszwiecej

      Miło widzieć, że i pisowcy hejterzy atakują Razem. To znaczy, że i dla was jesteśmy potencjalnym zagrożeniem.
      Dzięki za podbijanie wątku, choć tylko chwilowe, bo jak znam forum, to za niedługo Twój spam zostanie skasowany.
      • no-popis Re: Konwencja Razem 07.07.22, 05:35
        jureek napisał:

        > mateuszurbanski napisał(a):
        >
        > > www.tvp.info/48791017/wielkie-zarobki-w-zarzadzie-partii-razem-jest-wyjasnienie-partii-chyba-gdzies-zgubiliscie-co-najmniej-140-tysiecy-od-lba-wieszwiecej
        >
        > Miło widzieć, że i pisowcy hejterzy atakują Razem. To znaczy, że i dla was jest
        > eśmy potencjalnym zagrożeniem.
        > Dzięki za podbijanie wątku, choć tylko chwilowe, bo jak znam forum, to za niedł
        > ugo Twój spam zostanie skasowany.
        Nie odpowiedzialeś na konkretny zarzut.
        Posunę się dalej- ta publikacja wykazuje, że to kolejny odcinek Folwarku Zwierzęcego Orwella ale w realu.
        Zachowaj się inaczej niz popisy i odpowiedz zamiast troĺować.
        • jureek Re: Konwencja Razem 07.07.22, 06:46
          no-popis napisała:

          > Zachowaj się inaczej niz popisy i odpowiedz zamiast troĺować.

          Zdaje się, że odpowiedziałem w innym miejscu pytając retorycznie dlaczego ziobrowa prokuratura przez ponad 2 lata nic nie zrobiła z tym fantem. Kasa (między innymi z moich składek) została wypłacona legalnie, a wypłaty zatwierdzone przez statutowe organy partii. Żaden z beneficjentów nie wzbogacił się na tym osobiście (wiem, że dla niektórych jest to nie do wyobrażenia, ale tak było), bo wpłacili te pieniądze na fundusze wyborcze i fundacje. Tak działa system finansowania, że gdyby nie te wypłaty, to pieniądze by przepadły. Oszczędzaliśmy na wybory, a gdy wyszło tak, że poszliśmy do nich niesamodzielnie, ani w koalicji, tylko na listach SLD, nie moglibyśmy ich na wybory wydać. Żeby więc nie przepadły znaleźliśmy taki legalny sposób ich wykorzystania. Wiem, że było jeszcze takie wyjście, żeby rozwiązać partię, żeby się wszystkie hrabie i cały patologiczny układ biznesowo-koscielno-deweloperski ucieszył. Niedoczekanie!

          P.S. Tobie wyjaśniłem, ale z pisowskim trollem potrafiącym tylko wrzucać memy na poziomie nawet gorszym od soku z buraka dyskutować nie będę
    • ytartu Re: Konwencja Razem 05.07.22, 21:57
      mateuszurbanski napisał(a):

      > www.tvp.info/48791017/wielkie-zarobki-w-zarzadzie-partii-razem-jest-wyjasnienie-partii-chyba-gdzies-zgubiliscie-co-najmniej-140-tysiecy-od-lba-wieszwiecej

      To jest też link do artykułu sprzed 2 lat, tam jest data 2.7.2020. Co wyjaśniono przez ten czas i jak to się ma do zarobków pisiorów? Czy oni dostali więcej niż obajtek czy mniej?
    • no-popis Re: Konwencja Razem 06.07.22, 06:47
      jureek napisał:

      > Ponieważ jak zwykle media emocjonują się konwencjami PO i prawackim poczuciem h
      > umoru Kaczyńskiego szczującego na osoby trans, a z naszej konwencji nie pokazał
      > y nic, to uzupełniam te braki informacyjne i zachęcam do obejrzenia naszej konw
      > encji:
      >
      > www.youtube.com/watch?v=yhro54htgPI
      Wielka i stracona niestety szansa :(
      Zabawa dorosłych dzieci.
      A szkoda.
      • jureek Re: Konwencja Razem 07.07.22, 07:26
        no-popis napisała:

        > Zabawa dorosłych dzieci.
        > A szkoda.

        Te dorosłe dzieci nie rozpoczynały karier politycznych od noszenia teczek za starymi politykami, tylko tak jak większość społeczeństwa pracowały, studiowały (Marcelina np. studiowała systemy zabezpieczeń społecznych w różnych krajach - ciekawe, który inny poseł ma takie fachowe przygotowanie), wyjeżdżały do pracy za granicę, żeby zarobić na leczenie - oni mają szkołę życia, a nie takie odklejenie jak ktoś, kto napisał, że w obecnych czasach nie ma problemu transportu. Może w wielkim mieście nie ma, ale w takich choćby Pludrach jest to problem
        • sverir Re: Konwencja Razem 07.07.22, 19:13
          "(Marcelina np. studiowała systemy zabezpieczeń społecznych w różnych krajach - ciekawe, który inny poseł ma takie fachowe przygotowanie)"

          Agnieszka Soin poznała prawo pracy - to się liczy jako fachowe wykształcenie?
            • sverir Re: Konwencja Razem 07.07.22, 19:24
              To spróbujmy dalej: Gasiuk-Pihowicz studiowała finanse i bankowość i prawo. To dalej fachowe? Skróć moje męki i powiedz, co jest fachowym wykształceniem, a co nie jest.
              • jureek Re: Konwencja Razem 07.07.22, 20:21
                sverir napisał:

                > To spróbujmy dalej: Gasiuk-Pihowicz studiowała finanse i bankowość i prawo. To
                > dalej fachowe?

                Tak. A podasz przykład jakiegoś posła posiadającego wykształcenie w zakresie systemów zabezpieczeń społecznych? Bo o fachowość w tej dziedzinie mi chodziło. Być może zbyt mało precyzyjnie się wyraziłem, więc doprecyzowuję.
                • pozytonium Re: Konwencja Razem 07.07.22, 20:41
                  jureek napisał:


                  > Tak. A podasz przykład jakiegoś posła posiadającego wykształcenie w zakresie sy
                  > stemów zabezpieczeń społecznych? Bo o fachowość w tej dziedzinie mi chodziło. B
                  > yć może zbyt mało precyzyjnie się wyraziłem, więc doprecyzowuję.

                  Wykształcenie wykształceniem, a doświadczenie doświadczeniem.
                  Weźmy choćby architektów, każdy z nich ma wykształcenie, ale nie każdy ma uprawnienia.
                  Źle się zaczęło dziać w Polsce, jak każda miernota co skończyła 3 lata lub nawet 5 lat studiów humanistycznych zaczęła się uważać za geniusza. Dziś o wiele łatwiej znaleźć specjalistkę od "stosunków międzynarodowych" niż prawdziwego hydraulika.
                • sverir Re: Konwencja Razem 08.07.22, 06:14
                  "Tak. A podasz przykład jakiegoś posła posiadającego wykształcenie w zakresie systemów zabezpieczeń społecznych?"

                  Pewnie innych takich posłów nie ma. Ale zdefiniujmy "wykształcenie w zakresie" - chodzi o treść pracy magisterskiej/licencjackiej? Przedmiot na studiach? Doświadczenie?
                  • jureek Re: Konwencja Razem 08.07.22, 07:26
                    sverir napisał:

                    > Pewnie innych takich posłów nie ma. Ale zdefiniujmy "wykształcenie w zakresie"
                    > - chodzi o treść pracy magisterskiej/licencjackiej? Przedmiot na studiach? Dośw
                    > iadczenie?
                    >

                    Kierunek studiów i wiedza w tym zakresie, żeby nie wymyślać prochu od nowa
                    • sverir Re: Konwencja Razem 08.07.22, 17:52
                      "Kierunek studiów i wiedza w tym zakresie, żeby nie wymyślać prochu od nowa"

                      A, to spoko, takich posłów mamy dziesiątki, co to mają jakąś wiedzę na jakiś temat, także wiedzę formalną, ze studiów.
                    • pozytonium Re: Konwencja Razem 08.07.22, 18:22
                      jureek napisał:

                      > sverir napisał:
                      >
                      > > Pewnie innych takich posłów nie ma. Ale zdefiniujmy "wykształcenie w zakr
                      > esie"
                      > > - chodzi o treść pracy magisterskiej/licencjackiej? Przedmiot na studiach
                      > ? Dośw
                      > > iadczenie?
                      > >
                      >
                      > Kierunek studiów i wiedza w tym zakresie, żeby nie wymyślać prochu od nowa

                      Egzaminy tylko sprawdzają na ile posiadłeś znajomość materiału. Dopiero praktyka pozwala Ci sprawdzić na ile z niego potrafisz korzystać.
              • pozytonium Taka osoba nie istnieje 07.07.22, 23:58
                sverir napisał:

                > To spróbujmy dalej: Gasiuk-Pihowicz studiowała finanse i bankowość i prawo. To
                > dalej fachowe? Skróć moje męki i powiedz, co jest fachowym wykształceniem, a co
                > nie jest.

                Taka osoba nie istnieje w Web of Science (bodajże Reuters), choć komuś to sprzedał ponoć.
                Czy w Scopusie (Elsevier) założony przez Lodewijka Elseviera w 1583 roku.

                Trudno więc mówić o jakimkolwiek wykształceniu. Tej osoby nie ma. Jak i większości polityków, często z profesorskimi tytułami czy bez
                np. Bartosz Arłukowicz.
                Arłukowicz jest doktorem, o którym świat nie słyszał. Jak on obronił doktorat w konspiracji
                By być dr trzeba prowadzić jakieś badania, dzielić się wynikami ze światem czy to publikując, czy to mając wykłady.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka