buldog2
18.07.22, 07:58
Kolejne kłamstwo w zapowiedziach PIS runęło oficjalnie w Poranku Pani Dominiki Wielowieyskiej.
W 2010 prezes PIS nazwał Tuska mężem stanu. I siebie tak nazwał.
IV władza jest od tego, żeby kontrolować polityków, niezależnie od tego, że PIS stara się, żeby było tak jak u Putina.
Ale dobrze, że PISowski minister przyznał, że władza nie czuje się służebną w stosunku do społeczeństwa.