czan-dra
07.12.22, 19:10
a może by kochany panprezes spojrzał na swego akolitę łaskawym okiem, i powołał mnie na jakiekolwiek stanowisko, nie musi być bardzo dobrze płatna, wystarczy dobrze, ja się zmieniłem, skoro, przepraszam za wyrażenie kurski mógł się zmienić, to i mnie to dopadło, kochany panprezesie, niech matousz kupi za państwowe jakąś łąkę, i mnie zrobi dyrektorem, a ja będę na owej łące budował przyszłość, świetlaną, jakby kto pytał.
Mam nadzieję że mnie nie zawiedziesz panprezesie.
PS. O mało nie zwomitowałem pisząc ten pean.