szwampuch58 Re: Jak obietnice realizują buraki? 08.02.25, 15:31 PiS to naprawdę arcymistrzowie kłamstwa i manipulacji - ich funkcjonariusz Wojciechowski opracował zielony ład Morawiecki podpisał go dwoma rękami a dzisiaj mordy drą że to wina Tuska. Gdy rządzili z imigrantów zrobili sobie dodatkowe źródło lewych dochodów wpuszczając tysiące obcokrajowców a dzisiaj mordy drą że to wina Tuska Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Jak obietnice realizują buraki? 08.02.25, 20:06 szwampuch58 napisał: > PiS to naprawdę arcymistrzowie kłamstwa i manipulacji - ich funkcjonariusz Wojc > iechowski opracował zielony ład Morawiecki podpisał go dwoma rękami a dzisiaj m > ordy drą że to wina Tuska. Gdy rządzili z imigrantów zrobili sobie dodatkowe źr > ódło lewych dochodów wpuszczając tysiące obcokrajowców a dzisiaj mordy drą że t > o wina Tuska > Czyli co? ,"Polska nie będzie implementowała żadnego Paktu migracyjnego, ani żadnego zapisu tego typu projektów, które miałyby doprowadzić do przymusowego przyjmowania przez Polskę migrantów zidentyfikowanych w innych krajach europejskich - powiedział we wtorek premier Donald Tusk. SPISiał chłop. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 10:59 hrasier_2: > powiedział we wtorek premier Donald Tusk. SPISiał chłop. Fakt. Kompletnie nie trzyma pionu moralnego. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
niepoprawnylogin1980 Re: Jak obietnice realizują buraki? 08.02.25, 16:33 Lemingi PO raz KOlejny wydutkane:) Ale oczywiście to wina ... PiS:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
weteran-czasu Re: Jak obietnice realizują buraki? 08.02.25, 16:42 Kadencja sejmowa kończy się za 2 lata 8 miesięcy, dopiero wtedy będzie czas na podsumowanie obecnych rządów i na refleksję przed nowymi wyborami. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k ale ktore buraki? 08.02.25, 17:24 - cwiklowe (czerwone) czy pastewne (biale) ? Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: ale ktore buraki? 08.02.25, 20:08 j-k napisał: > - cwiklowe (czerwone) > > czy > > pastewne (biale) ? Cukrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy a to dobrze 09.02.25, 17:25 hrasier_2 napisał: > j-k napisał: > > > - cwiklowe (czerwone) > > > > czy > > > > pastewne (biale) ? > Cukrowe. a to dobrze. z cukrem - to mozna kazde badziewie sprzedac Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Jak obietnice realizują buraki? 08.02.25, 19:12 Czy to wszystko? Ale i tak bez porównania wolę obecny rząd, który jak się domyślam nazywasz burakami. Nie będę nawet próbował rewanżować się tak jak dzieci w przedszkolu. NIe chcę powtórki z PISu. Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 10:45 adam.eu napisał: > Czy to wszystko? > Ale i tak bez porównania wolę obecny rząd, który jak się domyślam nazywasz b > urakami. > Nie będę nawet próbował rewanżować się tak jak dzieci w przedszkolu. > > NIe chcę powtórki z PISu. Obecny rząd nie ma wizji co jutro. Jedynym jego celem, jak u bakterii jest trwać. Choć nawet mikroby są lepsze i planują. Takie panie jak Kotula czy Nowacka już dawno powinny być poza rządem. Tylko czym je zastąpić? Sroką? Narobili jak przedszkolaki komisji, a efektów nie widać. A to przecież kosztuje. Jedna taka komisja to 2.5 mln złotych rocznie. Nie chodzi o wytropienie, ale o trwanie. Bo za trwanie jest kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 11:10 Jedna taka komisja to 2.5 mln złotych rocznie. w porównaniu z komisją Antka świra to na waciki. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 11:21 adam.eu: > NIe chcę powtórki z PISu. Ja również nie. Nie chcę PiSostwa z lat 2015-2023. Ale to neo-PiSowanie, któremu ostatnio oddaje się obecny premier, również mi się nie podoba. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 12:35 stefan4 napisał: > Ale to neo-PiSowanie, któremu ostatnio oddaje się obecny premier, również mi si > ę nie podoba. OK, ale co proponujesz, aby nie wrócić do PISu? Bo moim zdaniem to największe zagrożenie, powrót do PISu w wydaniu tego szczególnie z lat od 2015 aż do chwili obecnej? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 13:35 adam.eu: > OK, ale co proponujesz, aby nie wrócić do PISu? Nie jestem politykiem, ani doradcą polityków, więc nie potrafię odpowiedzieć kompetentnie. Ale skręca mnie emocjonalnie, kiedy ,,mój'' premier • propaguje bezkarność dla żołdactwa za strzelanie do przybyszów na granicy • i bezkarność dla zbrodniarza winnego śmierci już ponad 60tys. Palestyńczyków • potępia działające w krajach cywilizowanych prawo azylu • torpeduje unijne działania dla zapobiegnięcia katastrofie ekologicznej i ogólnie — tak stara się o popularność u wyborców tradycyjnie proPiSowych, że łatwo może stracić popularność u antyPiSowców. adam.eu: > Bo moim zdaniem to największe zagrożenie, powrót do PISu w wydaniu tego szczególnie > z lat od 2015 aż do chwili obecnej? To jest wielkie niebezpieczeństwo. Ale istnieje inne jeszcze większe: mianowicie to, że walcząc z PiSem środkami PiSowskimi sami zPiSowaciejmy. Nie da się przez kilka lat ,,na razie'' popełniać niegodziwości, a potem je wszystkie ponaprawiać. To, co robimy dzisiaj, kształtuje nas na przyszłość, dobiera nam współpracowników, ustala język i akceptowane sposoby działania. Cel nie uświęca środków głównie dlatego, że stosowane środki z niebywałą łatwością wypaczają cel. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 wkład warty Nobla 09.02.25, 11:29 negativum: > Jedynym jego celem, jak u bakterii jest trwać. Choć nawet mikroby są lepsze i planują. Wysoko mierzysz. Jeśli tezę o planowaniu u mikrobów uda Ci się udowodnić, to nie tylko dostaniesz Nobla za obalenie darwinowskiej koncepcji ewolucji, ale jeszcze zostaniesz idolem kreacjonizmu. negativum: > Takie panie jak Kotula czy Nowacka [...] Zostaw te panie w spokoju, przecież masz przed sobą znacznie donioślejsze odkrycia. Kto, mając widoki na zrewolucjonizowanie całej wielkiej gałęzi nauki, będzie się podniecał jakimiś ministrami czy posłami? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: wkład warty Nobla 09.02.25, 13:07 stefan4 napisał: > negativum: > > Jedynym jego celem, jak u bakterii jest trwać. Choć nawet mikroby są leps > ze i planują. > > Wysoko mierzysz. Jeśli tezę o planowaniu u mikrobów uda Ci się udowodnić, to n > ie tylko dostaniesz Nobla za obalenie darwinowskiej koncepcji ewolucji, ale jes > zcze zostaniesz idolem kreacjonizmu. Przekazywanie oporności przy pomocy plazmidów, także międzygatunkowo. Jakiś mikrob zyskał oporność np. na jakiś antybiotyk. Postanawia podzielić się nią z innymi towarzyszami, także innych gatunków. Trudno tu nie mówić o celowości takiego działania. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: wkład warty Nobla 09.02.25, 13:46 negativum: > Jakiś mikrob zyskał oporność np. na jakiś antybiotyk. Postanawia podzielić się nią z innymi > towarzyszami, także innych gatunków. W odpowiedzi na to lokalny komitet partyjny mikrobów organizuje operatywkę dla zrzeszonych. I tam towarzysze mikrobowie rozważają, czy ta oporność zgodna jest z linią ideologiczną Partii. I jeśli tak, to występują do Komitetu Centralnego o ogłoszenie w tej sprawie zawołania ,,Mikroby wszystkich gatunków — łączcie się!'' - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: wkład warty Nobla 09.02.25, 14:42 stefan4 napisał: > negativum: > > Jakiś mikrob zyskał oporność np. na jakiś antybiotyk. Postanawia podzieli > ć się nią z innymi > > towarzyszami, także innych gatunków. > > W odpowiedzi na to lokalny komitet partyjny mikrobów organizuje operatywkę dla > zrzeszonych. I tam towarzysze mikrobowie rozważają, czy ta oporność zgodna jes > t z linią ideologiczną Partii. I jeśli tak, to występują do Komitetu Centralne > go o ogłoszenie w tej sprawie zawołania > ,,Mikroby wszystkich gatunków — łączcie się!'' Człowiek jest tego przykładem. Siedzi w tobie od 1 kg do 1.5 kg mikrobów. Masz z nimi umowę. Dajesz im ciepełko, dom i żarcie oraz ochronę, a one np. pomagają ci trawić i też cię bronią przed najeźdźcami. Bakterie też potrafią być egoistyczne. Jest taka bardzo ciekawa książeczka "Życie bakterii" Władysława J. H. Kunickiego-Goldfingera Tylko ponad 600 stron ciekawej lektury. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 13:55 negativum napisał: > Obecny rząd nie ma wizji co jutro. Jedynym jego celem, jak u bakterii jest trwa > ć. Choć nawet mikroby są lepsze i planują. A jaką proponujesz alternatywę? Śmiało wal. Bo i ta Twoja alternatywa moim zdaniem też przede wszystkim chciała trwać i trwać. Zajęła się mediami i manipulacjami prawnymi właśnie aby trwać i trwać i nie byś ściganym. Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 15:00 adam.eu napisał: > negativum napisał: > > > > Obecny rząd nie ma wizji co jutro. Jedynym jego celem, jak u bakterii jes > t trwa > > ć. Choć nawet mikroby są lepsze i planują. > > A jaką proponujesz alternatywę? Śmiało wal. > Bo i ta Twoja alternatywa moim zdaniem też przede wszystkim chciała trwać i trw > ać. > Zajęła się mediami i manipulacjami prawnymi właśnie aby trwać i trwać i nie by > ś ściganym. Choćby rozwój CPK. Ślad węglowy na Dolny Śląsku, a wkrótce okolicach spadł drastycznie bez rozważania dodatkowych pokut np. za kominek czy piecyk gazowy. Rocznie KD przewożą ponad 20 000 000 pasażerów. Wsadź ich teraz do aut. Jeśli chcemy się rozwijać musimy inwestować w transport, szczególnie zbiorowy. Bardzo wielu pracowników IBM jeździ koleją. Lotnisko w Berlinie, czy Lisku to nie rozwój polski. Aby jeździły pociągi potrzeba prundu i to z przewidywalnego źródła. Wsiadasz do pociągu i nagle stajesz w szczerym polu, bo nagle przestało wiać. A nowoczesny pociąg to kilkadziesiąt, jak nie kilkaset komputerów. A każdy komputer potrzebuje czipów. Pociągi produkujemy i to nawet niezłe. Kasa na nie zostaje w kraju. Pieniądz krąży po Polsce. Buraki sądzą, że wszystko można kupić w Berlinie. Tylko, że środki wypływają i już nie wracają. Polski pociąg pod Żmigrodem osiągną ponad 211 km/h. Czyli spokojnie może jechać z 200 km/h. Ale trzeba mu dać po czym. A to wymaga CPK. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 16:44 negativum napisał: > Choćby rozwój CPK. Ślad węglowy na Dolny Śląsku, ................................... O ile się nie mylę to CPK ma być rozwijane. Co do śladu węglowego to dalej popierasz przyłączenie Trumpa do Libi, Jemenu i Iranu? Oczywiście, mam na myśli porozumienia paryskie. Styczeń 2025 pomimo prognoz, pomimo chłodniejszego prądu El Ninio był najgorętszym styczniem w historii pomiarów temperatury. Mnie też populizm Tuska nie podoba się, Przyłączysz się do krytyki Tuska za rozprawienie się z Ostatnim Pokoleniem, czy jakoś tam? Pewnie coś należało zrobić z tymi protestami, ale tak, aby do społeczeństwa dotarło, że ich protesty zwracają uwagę na zagrożenia dla Ziemi, Twój Trump tego nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 17:15 adam.eu napisał: > negativum napisał: > > > > Choćby rozwój CPK. Ślad węglowy na Dolny Śląsku, > ................................... > > O ile się nie mylę to CPK ma być rozwijane. > Co do śladu węglowego to dalej popierasz przyłączenie Trumpa do Libi, Jemenu i > Iranu? Oczywiście, mam na myśli porozumienia paryskie. Jestem za zrównoważonym rozwojem. Tak jak z językiem. Ten się zmienia, ale nie z wtorku na środę. A czy jest za CPK, czas pokaże. > Styczeń 2025 pomimo prognoz, pomimo chłodniejszego prądu El Ninio był najgoręts > zym styczniem w historii pomiarów temperatury. Na całym świecie? Cieplej, znaczy mniej emitujemy CO2. > Mnie też populizm Tuska nie podoba się, Przyłączysz się do krytyki Tuska za roz > prawienie się z Ostatnim Pokoleniem, czy jakoś tam? Pewnie coś należało zrobić > z tymi protestami, ale tak, aby do społeczeństwa dotarło, że ich protesty zwrac > ają uwagę na zagrożenia dla Ziemi, Twój Trump tego nie zrobi. Po owocach ich poznacie. Mój stary GM przy masie własnej 1.7 tony palił poniżej 6 litrów (benzyna) na 100 km. Z roku 1984. Coś się zmieniło w tym czasie poza tym, że ten przejechał spokojnie 500 000 km bez remontu. A teraz po 100 000 nie sprzedasz szrotu? Co z tego, że silnik był cięższy, jak w 100% poszedł do odzysku. Ludzie będą wymieniać urządzenia energochłonne i środki grzania z czasem i nie potrzeba do tego żadnej dyrektywy. Wystarczy tylko ludziom dać WOLNY wybór. W Skandynawii opłaca się grzać elektrycznie, bo zdarzają się dni, gdy cena energii jest ujemna. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 17:35 adam.eu: > Styczeń 2025 pomimo prognoz, pomimo chłodniejszego prądu El Ninio był > najgorętszym styczniem w historii pomiarów temperatury. negativum: > Cieplej, znaczy mniej emitujemy CO2. Tam, gdzie problemem jest chłód zimowy — istotnie, mniej. A tam, gdzie problemem jest letni skwar — to przeciwnie, znacznie więcej. O ile wiem, urządzenia klimatyzujące pobierają więcej energii niż urządzenia grzewcze. Działanie przeciwko zasadom termodynamiki jest możliwe, ale energetycznie kosztowne. Energia włożona w usunięcie ciepła z interesującego Cię pomieszczenia również w końcu zamienia się w ciepło, na którego usunięcie potrzeba więcej energii. A czy uzyskanie tej energii (przy grzaniu mniejszej, przy chłodzeniu większej) wymaga wyemitowania CO2, to zależy od elektrowni. Jeśli jest tradycyjna (jak prawie na całym świecie), to wymaga. Jeśli wodna/wiatrowa/fotowoltaiczna, to nie wymaga. Jeśli jądrowa, to nie wymaga, ale stwarza inne problemy. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Wystarczy PESA i Elf drugi 09.02.25, 20:00 stefan4 napisał: > O ile wiem, urządzenia klimatyzujące pobierają więcej energii niż urządzenia gr > zewcze. Działanie przeciwko zasadom termodynamiki jest możliwe, ale energetycz > nie kosztowne. Energia włożona w usunięcie ciepła z interesującego Cię pomiesz > czenia również w końcu zamienia się w ciepło, na którego usunięcie potrzeba wię > cej energii. Takie cudo to taka mała prądnica. Hamowanie elektryczne. Dawniej tą energię tracono bezpowrotnie. Chodzi o maksymalne wykorzystanie energii. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Wystarczy PESA i Elf drugi 09.02.25, 22:14 negativum napisał: > Takie cudo to taka mała prądnica. Hamowanie elektryczne. > Dawniej tą energię tracono bezpowrotnie. Chodzi o maksymalne > wykorzystanie energii. Klimatyzatory zużywają dużo energii na schłodzenie pomieszczenia, czyli na przemieszczenie energii z pomieszczenia na zewnątrz. Jak ty chcesz tę energię odzyskiwać? To nie pojazd. Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: Wystarczy PESA i Elf drugi 09.02.25, 22:30 tapatik napisał: > negativum napisał: > > > Takie cudo to taka mała prądnica. Hamowanie elektryczne. > > Dawniej tą energię tracono bezpowrotnie. Chodzi o maksymalne > > wykorzystanie energii. > > Klimatyzatory zużywają dużo energii na schłodzenie pomieszczenia, czyli na prze > mieszczenie energii z pomieszczenia na zewnątrz. Jak ty chcesz tę energię odzys > kiwać? To nie pojazd. > Słyszałeś o tzw. pompach ciepła :) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 ocieplenie, pesa i druciki w pysku 10.02.25, 00:49 negativum: > Takie cudo to taka mała prądnica. Hamowanie elektryczne. A jeszcze większe cudo to układ drucików prostujący zęby. I tak samo nie na temat. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: ocieplenie, pesa i druciki w pysku 10.02.25, 01:38 stefan4 napisał: > negativum: > > Takie cudo to taka mała prądnica. Hamowanie elektryczne. > > A jeszcze większe cudo to układ drucików prostujący zęby. I tak samo nie na te > mat. > > - Stefan Silnik robi za turbinę taką jak ta w elektrowni. Wiem, że słyszałeś np. o alternatorze. Akumulator w samochodzie ładują krasnoludki :) U mnie jeżdżą np. tramwaje wykorzystujące w ten sposób energię kinetyczną tramwaju w procesie hamowania. A jest jej sporo przy masie pociągu i prędkości np. 160 km/h. Tramwaj też nie jest lekki. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: ocieplenie, pesa i druciki w pysku 10.02.25, 10:04 negativum: > Wiem, że słyszałeś np. o alternatorze. Skąd wiesz, że słyszałem? Ale fakt, coś mi się obiło o uszy... negativum: > Akumulator w samochodzie ładują krasnoludki :) A o tym nie słyszałem... Jednak one nadal nie mają żadnego związku z tematem, w który się włączyłeś ze swoimi alternatorami o napędzie krasnoludkowym: adam.eu: > Styczeń 2025 pomimo prognoz, pomimo chłodniejszego prądu El Ninio był najgorętszym > styczniem w historii pomiarów temperatury. oraz z Twoją dziwaczną reakcją: negativum: > Cieplej, znaczy mniej emitujemy CO2. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: ocieplenie, pesa i druciki w pysku 10.02.25, 12:31 stefan4 napisał: > > Styczeń 2025 pomimo prognoz, pomimo chłodniejszego prądu El Ninio był naj > gorętszym > > styczniem w historii pomiarów temperatury. Golfstromu też kiedyś nie było i jakoś życie nie wyginęło. Wszystko się zmienia. Ameryki były kiedyś przy Afryce itd. Światem rządzą gigantyczne siły zmieniające pozycję kontynentów. Ekolodzy przekrzykują odnośnie do CO2, a jednocześnie latają na konferencja klimatyczne prywatnymi odrzutowcami. Nie jesteśmy przewidzieć jaka będzie pogoda za miesiąc, ale jesteśmy w stanie przewidzieć jaka będzie za kilka dekad :) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 No, dobra, skoro z Tobą nie da się na temat... 10.02.25, 13:10 negativum: > Nie jesteśmy przewidzieć jaka będzie pogoda za miesiąc, ale jesteśmy w stanie przewidzieć > jaka będzie za kilka dekad :) W tym akurat nie ma niczego dziwnego. To jest taki sam pseudoparadoks jak to, że • nie wiem, czy jutro w moim mieście spadnie śnieg, ale wiem, że za pół roku (czyli 10 sierpnia) nie spadnie; • nie wiem, czy jutro bezpiecznie wrócę do domu, ale wiem, że za 100 lat nie wrócę; • nie potrafię policzyć mikrobów w odległości 1 cm od mojego palca wskazującego prawej ręki, ale wiem, ile jest psów w odległości 100 m (czyli na obszarze 100 mln razy większym); itp. Co innego nas interesuje w pogodzie jutrzejszej niż w klimacie za kilka dekad; tego pierwszego nie potrafimy przewidzieć z satysfakcjonującą precyzją, a w tym drugim taka precyzja (co do dnia i godziny) nie jest potrzebna, więc już potrafimy. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: No, dobra, skoro z Tobą nie da się na temat.. 10.02.25, 22:17 stefan4 napisał: > negativum: > > Nie jesteśmy przewidzieć jaka będzie pogoda za miesiąc, ale jesteśmy w st > anie przewidzieć > > jaka będzie za kilka dekad :) > > W tym akurat nie ma niczego dziwnego. To jest taki sam pseudoparadoks jak to, > że > • nie wiem, czy jutro w moim mieście spadnie śnieg, ale wiem > , że za pół roku > (czyli 10 sierpnia) nie spadnie; > • nie wiem, czy jutro bezpiecznie wrócę do domu, ale wiem, ż > e za 100 lat > nie wrócę; > • nie potrafię policzyć mikrobów w odległości 1 cm od > mojego palca wskazującego > prawej ręki, ale wiem, ile jest psów w odległości 100&thin > sp;m (czyli na obszarze > 100 mln razy większym); > itp. > > Co innego nas interesuje w pogodzie jutrzejszej niż w klimacie za kilka dekad; > tego pierwszego nie potrafimy przewidzieć z satysfakcjonującą precyzją, a w tym > drugim taka precyzja (co do dnia i godziny) nie jest potrzebna, więc już potra > fimy. Odkrywca efektu motyla sporządzał prognozę pogody. Zrobił to, ale chciał sprawdzić to jeszcze raz, bazując na tych samych danych. Dostał co innego. To by się upewnić, przeliczył 3 raz i dostał znowu co innego. Obecnie zajmują się najtężsi matematycy - nazywa się to teorią chaosu. Wyniki miast się zbiegać rozchodzą się. Powiedz mi czy 15 lipca będzie badać, czy też będzie świeciło jasno Słoneczko obserwowane z Ziemi. A może będą monstrualne wiatry. By nie szukać daleko. W piątek Donald Franciszek mówi o braku niepokojących prognoz, a w sobotę zmyło Kłodzko. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: No, dobra, skoro z Tobą nie da się na temat.. 10.02.25, 23:44 negativum napisał: > Odkrywca efektu motyla sporządzał prognozę pogody. Zrobił to, > ale chciał sprawdzić to jeszcze raz, bazując na tych samych danych. > Dostał co innego. To by się upewnić, przeliczył 3 raz i dostał znowu > co innego. Nie do końca. On stosował do obliczeń 5 cyfr znaczących. Z ciekawości zaokrąglił dane wejściowe o ostatnią cyfrę i dostał zupełnie inne wyniki. Wniosek taki, że bardzo małe zmiany pogody w jednym mogą w dłuższym czasie spowodować bardzo duże zmiany w innym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: No, dobra, skoro z Tobą nie da się na temat.. 11.02.25, 05:17 tapatik napisał: > negativum napisał: > > > Odkrywca efektu motyla sporządzał prognozę pogody. Zrobił to, > > ale chciał sprawdzić to jeszcze raz, bazując na tych samych danych. > > Dostał co innego. To by się upewnić, przeliczył 3 raz i dostał znowu > > co innego. > > Nie do końca. On stosował do obliczeń 5 cyfr znaczących. Z ciekawości zaokrągli > ł dane wejściowe o ostatnią cyfrę i dostał zupełnie inne wyniki. Wniosek taki, > że bardzo małe zmiany pogody w jednym mogą w dłuższym czasie spowodować bardzo > duże zmiany w innym miejscu. Ale te zmiany będą zawsze. Zasada nieoznaczoności Heisenberga. Musimy zaokrąglać. Ba im bardziej "dokładnie obserwujemy jeden parament, tym bardziej rozmywają się inne. Ile to jest dokładnie np. pi. h/(2pi). Ile to jest dokładnie do n-tego miejsca po przecinku? Ale dokładnie. Bez zaokrągleń. Jeśli w jakąś zależność wchodzi dużo parametrów a taką jest klimat to za każdym razem otrzymamy co innego po odpowiednio długim czasie. Nigdy np. nie dostaniesz tej samej chmury, wychodząc zdawałoby się tych samych warunków wstępnych. Gdyby wziąć wybory, podzielić losowo dwie grupy ludzi, bo inaczej nie potrafimy, prócz podziału losowego. Zamknąć ich i wyłonić jakiegoś kandydata (obojętnie co). Np, by wybrali białe czy czarne. To okaże się, że mamy różny wynik. Ludzików wybranych do każdej grupy jest nieparzysta liczba i taka sama. Np. 100 milionów +1. A powiesz mi po ile będzie jutro €? Ale tak dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: No, dobra, skoro z Tobą nie da się na temat.. 11.02.25, 11:26 negativum: > Ile to jest dokładnie np. pi. h/(2pi). Ile to jest dokładnie do n-tego miejsca po > przecinku? Ale dokładnie. Bez zaokrągleń. Kurczę, przeżywasz szok jak mały chłopczyk, który dowiedział się w szkółce, że ekran o proporcji 16:9 i przekątnej 24 cale ma niewymierną (w calach) długość i wysokość... Tylko że następnego dnia chłopczyk zdał sobie sprawę, że ten ekran jednak działa i że w niczym nie przeszkadza mu niemożność wyrażenia jego wymiarów skończonym ciągiem cyfr dziesiętnych. A Ty jesteś ciągle przed tym następnym dniem — ile to już lat? negativum: > Jeśli w jakąś zależność wchodzi dużo parametrów a taką jest klimat to za każdym > razem otrzymamy co innego po odpowiednio długim czasie. A nauka polega na tym, żeby umieć znaleźć ogólny trend, linię wiodącą, od której oczywiście będą odchylenia, ale mniej istotne niż sam kierunek. Nie umiesz przewidzieć, jaki wzrost za 20 lat będzie miał konkretny dzisiejszy noworodek, ale potrafisz... (tfu, Ty oczywiście nie potrafisz, ale łatwo jest) przewidzieć, że za 20 lat wzrosty dzisiejszych noworodków będą układać się w rozkład normalny. A specjaliści potrafią oszacować (z dokładnością wystarczającą, żeby przemysł odzieżowy mógł się przygotować), jakie będą średnia i wariancja tego rozkładu. Nie wiemy, jaki 11 lutego roku 2125 o godzinie 11:26:32.64 będzie kształt chmury nad moim domem z dokładnością do milimetra sześciennego, ale umiemy przewidzieć, jaki mniej więcej procent nieba będzie przykryte chmurami i ile mniej więcej będzie z tego deszczu, zależnie od przyjętej polityki klimatycznej w poprzedzających stu latach. Dwa i pół tysiąca lat temu można było z czystym sumieniem mówić ,,scio me nihil scire ''. Gdzie byłeś przez te dwa i pół tysiąca lat? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Re: No, dobra, skoro z Tobą nie da się na temat.. 11.02.25, 12:09 Dobrze to ująłeś umiemy przewidzieć. A właściwie powinniśmy przewidzieć. I to się sprawdza w większości przypadków. Dlatego ostrzegano Donalda Franciszka, tego od nie ma zagrożenia. Dlatego ostrzegano Komorra, że zakonnica w ciąży jest prawdopodobna i jakaś może mu wejść na przejście dla pieszych. Nasz mózg nieźle sobie radzi z równaniami liniowymi, ale kiepsko z takimi, które zwracają chaos. Ludzie mądrzy do analizy zjawisk zbiorowych (wybory, giełda, itp.) Zatrudniają matematyków. I ci mają zajęcie na całe życie. A głupi zatrudniają socjologów, szczególnie tych, co matematyki w życiu nie widzieli i przed nią uciekają na komin (Donald Franciszek). Jak diabeł, przed święconą wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Jak obietnice realizują buraki? 09.02.25, 18:08 O ile mi wiadomo to najpierw prowadzi się śledztwo, przygotowuje akt oskarżenia, idzie z nim do sądu i wtedy mamy wyrok, no chyba, że sąd jest innego zdania. Skoro Zerro był wzywany na komisję, to znaczy, że trwa śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Między innymi przybierają się do Wosia. www.money.pl/gospodarka/michal-wos-stawil-sie-w-prokuraturze-nie-bede-mdlal-jak-roman-giertych-7064583279696800a.html Zresztą on ma też kłopoty w związku z Pegasusem: www.pap.pl/aktualnosci/michal-wos-uslyszal-zarzuty-chodzi-o-wydanie-25-mln-na-zakup-pegasusa Ostatnio zatrzymano kilka osób zamieszanych w aferę RARS: www.pap.pl/aktualnosci/szefowa-biura-bylego-premiera-jej-maz-i-szef-agencji-pr-zatrzymani-przez-cba-chodzi-o Podrzucałem tu już na forum, że Prokuratura Krajowa ściągnęła akta 600 śledztw, które zostały umorzone przez niższe instancje, ponieważ dotyczyły pisich (w tym zapewne Obajtka). Tak więc dzieje się, tylko my jesteśmy o tym mało informowani, żeby nam oskarżeni nie wyjechali na Węgry. Odpowiedz Link Zgłoś
szwampuch58 Re: Jak obietnice realizują buraki? 10.02.25, 17:09 Niestety masz i to kropla w krople tylko zamiast lupki to Orlen odnalazł w województwie wielkopolskim pod Jarocinem nowe złoża gazu ziemnego. Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Sami się określili jako sok z buraka 11.02.25, 12:15 adam.eu napisał: > Czy to wszystko? > Ale i tak bez porównania wolę obecny rząd, który jak się domyślam nazywasz b > urakami. Z kartofla nie zrobisz soku z buraka. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Jak obietnice realizują buraki? 08.02.25, 20:00 "Wiceminister finansów Jarosław Neneman przyznał, że rząd nie jest w stanie spełnić obietnicy wyborczej w tej sprawie. Przynajmniej teraz. To już nawet nie śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Jak obietnice realizują buraki? 10.02.25, 16:21 Ale masz świadomość dlaczego? Czy tak po prostu piszesz byleby coś napisać, bo płacą ci za każde kłamstwo? Część deficytu budżetowego była "schowana" i posłowie opozycyjni nie do końca orientowali się w jego wielkości. Gdy wygrała obecna koalicja, to dopiero wtedy dowiedzieli się, w jakim guanie zostawili nas pisi. No i teraz nie da rady zmienić kwoty wolnej od podatku, ponieważ deficyt budżetowy byłby zbyt duży. Podniesienie kwoty wolnej od podatku oznacza zmniejszenie dochodów państwa. Jednocześnie mamy rozbuchane wydatki socjalne, jakieś 13 emerytury, jakieś 800+, jakieś babciowe, jakieś kredyty w Korei (bo wiadomo, że zagraniczna armatohaubica jest lepsza od polskiej), utopiona kasa z Olefinach, utopiona kasa w przekopie Mierzei Wiślanej. Gdybyśmy byli przedsiębiorstwem, a nie państwem, to zarząd by prezesa dawno wykopsał na zbity pysk i jeszcze pozwał o złe prowadzenie firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k a pisalem rok temu ze obie frakcje POPiS.u 09.02.25, 17:28 zamienily sie tylko miejscami w Sejme - to nikt mi nie wierzyl... Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: a pisalem rok temu ze obie frakcje POPiS.u 09.02.25, 22:15 Ja dalej ci nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Re: a pisalem rok temu ze obie frakcje POPiS.u 09.02.25, 22:38 tapatik napisał: > Ja dalej ci nie wierzę. sam sobie nie wierze... Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: a pisalem rok temu ze obie frakcje POPiS.u 10.02.25, 11:50 j-k napisał: > tapatik napisał: > > Ja dalej ci nie wierzę. > > > sam sobie nie wierze... A ty co proponujesz, że nikomu nie wierzysz. Po za lewicą. Postarzałeś się chłopie . Odpowiedz Link Zgłoś
j-k tia... niestety... 11.02.25, 16:28 hrasier_2 napisał: A Ty co proponujesz, że nikomu nie wierzysz. Poza Lewicą. Postarzałeś się chłopie . tak. - nawet wiecej, niz myslisz. mojej Lewicy tez juz nie wierze. ci - zamiast zajmowac sie prawami i sprawami ludzi Pracy - to poszli na sojusz z LGBT jakby to mialo dla "zwyklych" ludzi jakies znaczenie... poszli w polityczna "nicosc"czyli w Lewactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
negativum Białystok 1938 12.02.25, 01:06 j-k napisał: > hrasier_2 napisał: > > A Ty co proponujesz, że nikomu nie wierzysz. Poza Lewicą. Postarzałeś się chł > opie . > > > tak. - nawet wiecej, niz myslisz. > > mojej Lewicy tez juz nie wierze. > > ci - zamiast zajmowac sie prawami i sprawami ludzi Pracy - to poszli na sojusz > z LGBT > > jakby to mialo dla "zwyklych" ludzi jakies znaczenie... > > poszli w polityczna "nicosc"czyli w Lewactwo. Te Panie nie utożsamiają się z niemieckimi psami. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Jak obietnice realizują buraki? 10.02.25, 11:46 Jak mamy się rozwijać z rekordową energią elektryczną. Mamy najwyższe ceny w Europie. Co ten rząd potrafi w tym temacie zmienić, także w składce zdrowotnej. Ministra Leszczyna dalej walczy z tym, a efekty marne. Do tego drożyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
szwampuch58 Re: Jak obietnice realizują buraki? 10.02.25, 12:17 Picer Tusk zapowiada dzisiaj Igrzyska...o chlebie nie wspomina,cieszmy sie Odpowiedz Link Zgłoś
niepoprawnylogin1980 Re: Jak obietnice realizują buraki? 12.02.25, 13:19 Zamiast 100 KOnkretów igrzyska dla wydutkanych PO raz KOlejny lemingów. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Jak obietnice realizują buraki? 12.02.25, 17:18 niepoprawnylogin1980 napisał: > Zamiast 100 KOnkretów igrzyska dla wydutkanych PO raz KOlejny lemingów. Na czym polega to wydutkanie? Odpowiedz Link Zgłoś