Dodaj do ulubionych

ZOMBI WOLNOŚCI

22.11.04, 23:16
www.medianet.pl/~naszapol/MAIN/sp0446i.php
Uchwała o wyegzekwowaniu odszkodowań wojennych od Niemiec i zobligowanie
rządu do prac w tym kierunku świadczy o istnieniu w Polsce stronnictwa
rosyjskiego, a sam dokument jest histeryczny, antyniemiecki. Działania mające
na celu oczyszczenie kraju ze struktur mafijnych świadczą, że rozpoczyna się
czas kampanii niechęci, nienawiści, demontażu państwa. Tak uważa Unia
Wolności, której Rada Krajowa obradowała 6 listopada.

Swój swemu łba nie urwie - można powiedzieć, czytając uchwały i wsłuchując
się w wypowiedzi prominentów UW: Andrzeja Potockiego, sekretarza generalnego
partii, i Władysława Frasyniuka, przewodniczącego "mumii". Ta sama co u
komunistów z SLD i SDPL retoryka, ta sama obawa o utracenie obecnych wpływów.
Ergo - ten sam strach przed przyszłą odpowiedzialnością karną i polityczną.
Unia Wolności to największy szkodnik polityczny ostatniego 15-lecia. Gorszy
od postkomunistów, o których antynarodowym i podporządkowanym ZSRR
charakterze społeczeństwo wiedziało od początku. Frasyniuk, Potocki, wraz ze
swoimi mentorami - Mazowieckim, Geremkiem, Michnikiem - oszukali
społeczeństwo, dzięki któremu doszli do władzy i umożliwili spadkobiercom
PZPR utrzymanie władzy politycznej i ekonomicznej. Obecna afera Orlenu
doskonale wykazuje jej mafijny charakter.
Nic więc dziwnego, że dla UW - obrońcy magdalenkowego status quo - tak jak
dla dworu prezydenckiego i SLD zagrożeniem dla państwa, prowadzącym do jego
demontażu są nie afery, a m.in. działania Prawa i Sprawiedliwości, w tym
postulat lustracji finansowej, zakładającej np. konfiskatę majątków
zgromadzonych w drodze łamania prawa. Dla Frasyniuka jest to hasło
bolszewickie i myślenie bolszewickie. Zupełnie jakby człowiek słuchał
marszałka Sejmu Józefa Oleksego, który tydzień wcześniej przy użyciu tego
samego argumentu zaatakował PiS za wniosek o przesłuchanie go przez Komisję
Śledczą. ds. Orlenu. Jak głosi uchwała Rady Krajowej UW, różnego rodzaju
nadzwyczajne trybunały, konfiskaty majątków, lustracje - wcześniej czy
później staną się narzędziem walki z przeciwnikami politycznymi (...). Próby
podważenia porządku Rzeczpospolitej (...) uważamy za wyraz bezradności i
próbę populistycznej odpowiedzi na rzeczywiste problemy kraju. Podobne tezy
słyszeliśmy w roku 1989 czy 1992, gdy pojawiały się kolejne próby lustracji i
dekomunizacji. Wtedy również autorytety moralne grzmiały o łamaniu praw
człowieka, niszczeniu państwa i potrzebie dialogu z ludźmi PZPR. By chronić
układ okrągłostołowy, gwarantujący niszczenie Polski, nie cofnięto się przed
nieformalnym zamachem stanu, usuwając rząd Jana Olszewskiego.
Dziś Unia Wolności, w istocie polityczny "żywy trup", jest silnie nagłaśniana
w mediach. To w niej bowiem układ mafijny widzi ostatnią szansę na
zablokowanie procesu rozliczeń. Dlatego w przyszłym Sejmie UW ma być
języczkiem u wagi ewentualnych koalicji prawicowych, by decydować o
rozstrzygnięciach politycznych.
Tymczasem miejsce polityków z partii postkomunistycznych i mutacji unijnych
jest na ławie oskarżonych. Fotele w Sejmie będą równoznaczne z całkowitą
klęską jakichkolwiek działań na rzecz utworzenia czystej moralnie IV
Rzeczypospolitej. I o to właśnie obrońcom starego porządku chodzi.
Piotr Jakucki
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka