mazala2
17.12.25, 17:15
tych, którzy czynem i słowem uczestniczyli aktywnie w przemianach ustrojowych nie po stronie dotychczasowej władzy, władzy PZPR-u nazywaną, moim zdaniem, nie całkiem słusznie "władzą komuny", tak dzisiaj mówił nasz Prezydent.
Przedstawiciele tej władzy a także jej zadeklarowani wrogowie mówią głośno, że polskie przemiany były w różny sposób prowokowane i jednocześnie kontrolowane właśnie przez tych esbeków. Przemiany się dokonały, jak twierdzą wszyscy poważni uczestnicy życia politycznego, były miejscami krwawe, ale doprowadziły do niepodległej Polski bez masowych ofiar w ludziach,
Czy mogłoby się to zadziałać bez tych esbeków?
Co sądzicie na ten temat?