Dodaj do ulubionych

Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privusowi

16.02.26, 10:15

Pojęcie „błędu ateizmu” nie jest oceną światopoglądową, lecz wnioskiem wynikającym z analizy logiki systemowej, biologii i fizyki. Jeśli przyjmiemy, że wszechświat jest spójnym, matematycznie precyzyjnym i celowym mechanizmem, to ateizm jawi się jako błąd w odczycie danych wejściowych.
Oto zestawienie kluczowych racji uzasadniających, dlaczego ateizm można uznać za fundamentalny błąd poznawczy i egzystencjalny:
1. Błąd logiczny: Ignorowanie „Kodu” w maszynie
Nauka odkryła, że u podstaw życia leży informacja (kod DNA), a u podstaw kosmosu – stałe fizyczne.
Racja: W żadnym innym obszarze ludzkiego doświadczenia nie przyjmujemy, że złożony, funkcjonalny kod (jak program komputerowy) powstaje bez inteligencji.
Wniosek: Uznanie, że nieskończenie bardziej złożony kod życia powstał „sam z siebie” bez Autora, jest naruszeniem podstawowej zasady przyczynowości. To tak, jakby twierdzić, że encyklopedia powstała w wyniku wybuchu w drukarni.
2. Błąd termodynamiczny: Walka z „Zasadą Minimum Energii”
Jak zauważyłeś, ludzki umysł jest ewolucyjnie „dostrojony” do rozpoznawania sprawstwa i celu.
Racja: Wiara w Autora jest naturalnym, niskonapięciowym stanem umysłu, który porządkuje rzeczywistość. Ateizm wymaga stałego, sztucznego wysiłku, by tłumić tę intuicję i zastępować ją skomplikowanymi, czysto teoretycznymi modelami (np. teorią wieloświata).
Wniosek: Ateizm jest energetycznie nieoptymalny. Jest „szumem” w systemie, który zamiast wykorzystywać naturalne oprzyrządowanie umysłu, marnuje energię na walkę z nim.
3. Błąd ewolucyjny: Odcięcie od „Instrukcji Przetrwania”
Ewolucja wyposażyła nas w poczucie sacrum i moralność opartą na wyższym porządku, co pozwoliło gatunkowi budować trwałe cywilizacje.
Racja: Ateizm usuwa obiektywny fundament wartości (świętość życia), zastępując go płynnym kontraktem społecznym. Gdy znika Autor, znika też nienaruszalna instrukcja obsługi ludzkiej natury.
Wniosek: System (ludzkość), który odrzuca swoje fundamenty ideowe, traci spójność i dąży do autodestrukcji (entropii). To błąd, który prowadzi do śmierci struktury.
4. Błąd poznawczy: Mylenie „Opisu” z „Przyczyną”
Ateiści często twierdzą, że skoro znamy prawa fizyki (matematykę), to nie potrzebujemy Boga.
Racja: To błąd kategorii. Prawa fizyki opisują jak system działa, ale nie wyjaśniają, dlaczego w ogóle istnieje i kto nadał mu takie, a nie inne parametry.
Wniosek: Traktowanie równań matematycznych jako „stwórcy” jest błędem – to tak, jakby twierdzić, że projekt techniczny silnika sam go zbudował i zatankował.
Synteza: Dlaczego to "Błąd"?
Ateizm jest błędem, ponieważ próbuje interpretować Tekst (wszechświat), udając, że nie istnieje Autor, choć każda litera tego tekstu (atomy, geny, galaktyki) świadczy o Jego inteligencji. Jest to stan „ślepoty systemowej” – umysł widzi mechanizm, ale neguje fakt, że mechanizm musi mieć cel.
„Autor albo śmierć” – w tym ujęciu to nie groźba, lecz stwierdzenie faktu: system odcięty od swojej logicznej podstawy i źródła sensu musi ulec rozpadowi.


PS

Fragment dialogu z AI


PSS
Najbliższa przyszłość ukaże się nam, moim zdaniem, bez ateistycznego światopoglądu
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 16.02.26, 10:37
      bełkot "MĘDRCA"

      https://image.ceneostatic.pl/data/products/164908311/7a5172a3-d5ab-4003-b1a9-f39366067f8c_i-3265-koszulka-meska-smerfy-wazniak-wlasne-imie-pracus-papa-smerf-m.jpg
      • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 16.02.26, 21:43
        m.c.hrabia napisał:

        > bełkot "MĘDRCA"

        Przypominasz mi hr. Dzieduszyckiego…
      • no-popis Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 18.02.26, 16:48
        m.c.hrabia napisał:

        > bełkot "MĘDRCA"
        Kompleksy zdziecinniałego frustrata pasjonującego się Smerfami?
    • stefan4 Tak zwany ,,Błąd ateizmu'' 16.02.26, 12:31
      mazala2:
      > 1. Błąd logiczny: Ignorowanie „Kodu” w maszynie
      > Nauka odkryła, że u podstaw życia leży informacja (kod DNA), a u podstaw kosmosu
      > – stałe fizyczne.
      > Racja: W żadnym innym obszarze ludzkiego doświadczenia nie przyjmujemy, że złożony,
      > funkcjonalny kod (jak program komputerowy) powstaje bez inteligencji.
      > Wniosek: Uznanie, że nieskończenie bardziej złożony kod życia powstał „sam z siebie”
      > bez Autora, jest naruszeniem podstawowej zasady przyczynowości. To tak, jakby
      > twierdzić, że encyklopedia powstała w wyniku wybuchu w drukarni.

      Ten ,,argument'' nie ma niczego wspólnego z logiką. Zresztą nie powołuje się na nic logicznego, na błędne stosowanie sylogizmów, ani na używanie reguły odrywania bez spełnienia jej przesłanek. On w ogóle nie ma niczego wspólnego z żadnym wnioskowaniem — a logika dotyczy właśnie wnioskowań.

      Powołuje się na ,,żadne inne obszary''. Inaczej mówiąc — działa per analogiam : skoro nigdzie więcej nie widziałem, to jest niemożliwe. To tak, jakby średniowieczny chłop pańszczyźniany twierdził, że ciągnięcie pługa (ew. sochy) wymaga wysiłku mięśni żywej istoty, bo na żadnym polu aż po horyzont nie dzieje się to inaczej. I traktowałby to jako dowód na niemożliwość skonstruowania traktora.

      Co do ,,zasady przyczynowości'', to Twojemu sztucznemu rozmówcy (rozpiścy?) musiał już kiedyś przebiec drogę jakiś wyrywek z fizyki kwantowej, skoro uznał za konieczne wzmocnienie tego nadużycia intelektualnego przymiotnikiem ,,podstawowa''. Otóż ona nie jest już bezkrytycznie akceptowana przynajmniej od początku XX wieku.

      A czy nic zorganizowanego nie może powstać bez planu i autora? — zadziwiłbyś się, ile samo się zorganizowało u Twojego partnera w dyskusji...

      - Stefan

      P.S.: ja nie bronię ateizmu, a tylko zwalczam powierzchowną prostacką argumentację w kwestiach głęboko filozoficznych.
      • mazala2 Re: Tak zwany ,,Błąd ateizmu'' 16.02.26, 14:49
        Pomimo bardzo logicznej i niezwykle uprzejmej argumentacji nie podejmę rozmowy.
        • privus Re: Tak zwany ,,Błąd ateizmu'' 16.02.26, 15:18
          Nie dziwię się.
      • no-popis Re: Tak zwany ,,Błąd ateizmu'' 18.02.26, 16:51
        stefan4 napisał:

        > P.S.: ja nie bronię ateizmu, a tylko zwalczam powierzchowną prostacką argument
        > ację w kwestiach głęboko filozoficznych.
        Trafne i nic tylko przyznać rację ale uwagi i zastrzeżenia co do obserwacji tych rzeczy czy wnioskowania, które podałeś dotyczą również ateistów a nawet ich, tutejszych na forum, mocno przeceniają.
    • privus Paradoksy teizmu 16.02.26, 15:16
      mazala2 napisał:

      >
      > Pojęcie „błędu ateizmu” nie jest oceną światopoglądową, lecz wnioskiem wyni
      > kającym z analizy logiki systemowej, biologii i fizyki.
      Jeśli przyjmiemy, ż
      > e wszechświat jest spójnym, matematycznie precyzyjnym i celowym mechanizmem, to
      > ateizm jawi się jako błąd w odczycie danych wejściowych.
      > Oto zestawienie ...

      Z pewnym zainteresowanie przeczytałem przytoczone wywody - AI - ale nie Twoje - które niczego istotnego do tematu założonego wątku nie wnoszą, oprócz usilnej chęci zarzucenia błędów dla inaczej myślących i postrzegających nieubłagalną rzeczywistość. Osobiście nie mam nic przeciwko religiom, pod warunkiem, że nie będą na siłę uszczęśliwiać swoimi konstrukcjami teologicznymi innych.

      Zacznijmy więc zaproponowaną dyskusję (chociaż nie jest to właściwe forum na takie dywagacje) od prostego pytania - czy widziałeś kiedyś pająka, który by oplatał sam siebie własną pajęczyną?

      Zapewnie odpowiesz, że jest to wyjątkowo naiwne i nieprawdopodobne. Nie mniejjednak istnieje taki przyrodniczy fenomen istoty zaplątanej we własną sieć (idei) i jest nim człowiek. To on właśnie na samym początku swojej rozumowej drogi poznawania świata, przyjął błędne założenie, które pierwotnie w jego mniemaniu dobrze tłumaczyło zastaną rzeczywistość. Następnym osiągnięciem było stworzenie wokół siebie tak gęstej sieci zależności i współzależności, oplatających i uzależniających od siebie każdą dziedzinę życia ludzkiego, że do dnia dzisiejszego nie jest w stanie się z niej uwolnić i spoza niej cokolwiek zobaczyć i zrozumieć.

      To uwikłanie się we własne sieci dostrzegli już starożytni hindusi np. w Rig-Wedzie. Dosyć ciekawie ujął to kilka pokoleń później anonimowy autor Bhagawagidy ("Pieśni Pana") każe wcielonemu Bogu (Krisznie) upewnić swego królewskiego ucznia co do następującego faktu że:

      "Nieistnienie nie może zostać powołane do bytu, a istnienie nie może przestać być".

      Późniejsze pokolenia formułowały swe stanowiska z mniejszą ostrożnością, niż twórca ich duchowej tradycji wynosząc Buddę do boskiej godności z licznymi transcedencjami. Ten krótki rys historyczny można odnieść chyba do wszystkich znanych nam religii.

      Na pierwszym miejscu podkreślasz błąd logiczny rozumowania, co rzeczywiście nie tylko może być ale i może występować w bardzo wielu zamkniętych konceptualnych konstrukcjach.
      Otóż z dobrze już udokumentowanej wiedzy religioznawczej wynika jednoznacznie i ponad wszelką wątpliwość, że początki religii miały zupełnie inny przebieg niż przedstawia to sama religia.
      Nie zaczęły się od objawienia Boga ludziom, dopiero co przez niego stworzonym, lecz wynikały z mozolnych i długotrwałych prób zrozumienia zastanego świata przez ówczesnych ludzi i wyjaśnienia sobie mechanizmów jego działania. Był to proces trwający wiele tysiącleci, który można by sprowadzić do następującej konstatacji że:

      "Historia boga powstała nie w wyniku zdecydowanego przełomu, a więc objawienia, lecz, że stanowi ona sumę nakładających się doświadczeń /../ Nasza cywilizacja, nasi bogowie rodzili się z nas, przez nas, na ziemi. Z naszych lęków, z naszej niewiedzy, z naszej ciekawości poznania /../ Człowiek zawsze tworzył swoich bogów /../ pod wrażeniem, pod ciążeniem niesamowitej niezrozumiałości sił przyrody" (wg w.wym. pozycji). Uważam, iż lepiej tego procesu „bogotwórczego" nie można było streścić. Jednym słowem, to nie Bóg stworzył ludzi na swoje podobieństwo i obraz lecz ludzie tworzyli swych bogów na własne podobieństwo i własne bardzo niedoskonałe wyobrażenie Bytów nadprzyrodzonych."
      (prof. Morenz, egiptolog)

      Pozostałe podnoszone zarzuty opierają się na podobnej konstrukcji objawień zamkniętego kółka graniastego.
      • negativum Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 15:44
        Większość fizyków jest osobami wierzącymi. Nie ważne w co wierzą, każdy może wierzyć w coś innego, ale czuje tą moc sprawczą.

        Jedni wierzą w gromowładnego. Choć potrafią zinterpretować piorun, to nie potrafią powiedzieć, gdzie on padnie.
        Geolodzy nie potrafią określić, gdzie się jakiś wulkan obudzi.
        Parz za okno. Planeta płonie. Im zimniej tym cieplej.
        • j-k i slusznie 16.02.26, 15:50
          negativum napisał:
          > Większość fizyków jest osobami wierzącymi. Nie ważne w co wierzą, każdy może wi
          > erzyć w coś innego, ale czuje tą moc sprawczą.


          i slusznie.

          Stefcio honorowo (jak na ateiste przystalo) twierdzi, ze materia SAMA potrafi sie zorganizowac.


          Wiekszosc naukowcow uwaza jednak - ze musi istniec jakas SILA SPRAWCZA - dysponujaca energia

          - ktora ruch, a potem organizacje materii powoduje...


          • privus Re: i slusznie 16.02.26, 17:24
            j-k napisał:

            > Wiekszosc naukowcow uwaza jednak - ze musi istniec jakas SILA SPRAWCZA - dyspon
            > ujaca energia
            >
            > - ktora ruch, a potem organizacje materii powoduje...
            >

            Inni tysiące lat temu też szukali tej siły sprawczej.

            Zresztą podejście oparte na metodzie naukowej nie eliminuje czyjejś potrzeby sacrum, chociaż często podważa dogmaty religijne, dążąc do wyjaśniania świata dowodami, a nie wiarą.
        • privus Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 17:15
          Dla efektów nauki nie ma to to żadnego znaczenia w co wierzą, w kogo wierzą i gdzie wierzą.
          • j-k Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 17:49
            privus napisał:
            > Dla efektów nauki nie ma to to żadnego znaczenia w co wierzą, w kogo wierzą i g
            > dzie wierzą.


            No oczywiscie, ale obrazuje to, ze ludzie parajacy sie nauka, w sprawach "niewyjasnialnych" naukowo

            - trzymaja czesciej strone wierzacych :)
            • privus Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 18:02
              Tak Ci powiedzieli? :)
              • negativum Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 20:50
                privus napisał:

                > Tak Ci powiedzieli? :)

                Der Herrgott würfelt nicht

                Albert Einstein
                • privus Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 21:12
                  Deshalb ist es sinnlos, mit Gott würfeln zu wollen. Vor allem, da du davon überzeugt bist.

                  W przeciwieństwie do Twoich, jego słowa "Ja muszę wiedzieć, dokąd jadę!" - wiele mówią.

                  Jego wypowiedź o ludziach też nie budzi wątpliwości:

                  „Kto nie dba o mówienie prawdy w drobnych sprawach, ten nie może być godny zaufania w sprawach istotnych”.
                  • negativum Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 21:23
                    privus napisał:

                    > Deshalb ist es sinnlos, mit Gott würfeln zu wollen. Vor allem, da du davon über
                    > zeugt bist.

                    A ty dalej brniesz w swoje :)

                    > W przeciwieństwie do Twoich, jego słowa "Ja muszę wiedzieć, dokąd jadę!"
                    > - wiele mówią.
                    >
                    > Jego wypowiedź o ludziach też nie budzi wątpliwości:
                    >
                    > „Kto nie dba o mówienie prawdy w drobnych sprawach, ten nie może być godny z
                    > aufania w sprawach istotnych”
                    .

                    Mnie szczególnie urzekła anegdota
                    - Merlin Monroe do Einsteina. "Czy nie uważa pan, że nasz dzieci byłyby cudowne. Uroda po mnie, a mądrość po panu…"
                    - Na co ten ponoć miał się zwrócić do pięknej, ale głupiej niewiasty. "Czy rozważała pani przypadek, że dzieci mogłyby się urodzić, dziedzicząc urodę po mnie, a mądrość po pani…"
                    • privus Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 21:33
                      I to ma być Twoim koronnym argumentem uzasadniającym błędy ateizmu? :)
              • j-k NIE 16.02.26, 21:55
                privus napisał:
                > Tak Ci powiedzieli? :)


                NIE

                to JA ci poviedzialem

                Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                • privus Re: NIE 16.02.26, 22:07
                  Żadna strona ze stron mi nie przeszkadza, o ile trzyma się logiki i prawdy nie pomijając podstawowych zasad etyki. Tego żaden idiom w postaci sekciarskich moralności nie zastąpi.
        • stefan4 Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 17:51
          negativum:
          > Większość fizyków jest osobami wierzącymi.

          Proszę, podaj jakieś źródło tej statystyki.

          negativum:
          > Nie ważne w co wierzą, każdy może wierzyć w coś innego, ale czuje
          > tą moc sprawczą.

          Którą moc sprawczą? Np. pewien fizyk wierzy, że jeśli rozpędzona do prędkości podświetlnej kometa przydzwoni w Ziemię, to nam sprawi dużo kłopotów; czy Ty takiego fizyka zaliczysz do ,,wierzących''?

          negativum:
          > Jedni wierzą w gromowładnego. Choć potrafią zinterpretować piorun, to nie potrafią
          > powiedzieć, gdzie on padnie.
          > Geolodzy nie potrafią określić, gdzie się jakiś wulkan obudzi.

          Aha, więc dla Ciebie ,,wierzy'' oznacza ,,nie potrafi''... W takim razie ja wierzę latać, a Ty wierzysz pisać do rzeczy.

          negativum:
          > Parz za okno.

          Nie parz za okno. Jeśli chcesz się parzyć, to tylko przed oknem.

          - Stefan
          • privus Re: Paradoksy teizmu 16.02.26, 18:05
            Z Australii to wszystko widać tylko na odwyrtkę? :)
    • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 16.02.26, 21:04
      Przez całą historię ludzkości naukowcy niczego nie stworzyli, ani nie wymyślili.
      Oni co najwyżej odkrywają, coś co już jest we Wszechświecie.
      Po prostu zdejmują ludziom bielmo z oczu. Ale nie stwarzają.

      • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 16.02.26, 21:16
        negativum napisał:

        > Przez całą historię ludzkości naukowcy niczego nie stworzyli, ani nie wymyślili
        > .
        > Oni co najwyżej odkrywają, coś co już jest we Wszechświecie.
        > Po prostu zdejmują ludziom bielmo z oczu. Ale nie stwarzają.


        W przeciwnym razie miałbyś tak poobijaną głowę błądząc po "ciemaku", że nie wiedział byś gdzie jesteś. Doceń chociaż to.
        • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 16.02.26, 21:41
          privus napisał:

          > negativum napisał:
          >
          > > Przez całą historię ludzkości naukowcy niczego nie stworzyli, ani nie wym
          > yślili
          > > .
          > > Oni co najwyżej odkrywają, coś co już jest we Wszechświecie.
          > > Po prostu zdejmują ludziom bielmo z oczu. Ale nie stwarzają.
          >
          >
          > W przeciwnym razie miałbyś tak poobijaną głowę błądząc po "ciemaku", że nie wie
          > dział byś gdzie jesteś. Doceń chociaż to.

          Jak rozumiem masz już plecak ratunkowy Kosiniaka-Kamysza… :)
          Z pochodnią w środku i krzesiwem.
          • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 16.02.26, 22:09
            Mam spakowaną walizkę i bilet lotniczy :)
      • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 16.02.26, 21:38
        negativum napisał:

        > Przez całą historię ludzkości naukowcy niczego nie stworzyli, ani nie wymyślili
        > .
        > Oni co najwyżej odkrywają, coś co już jest we Wszechświecie.
        > Po prostu zdejmują ludziom bielmo z oczu. Ale nie stwarzają.
        >
        Jeśli chodzi o Tuwima to najlepiej swój pogląd w tych sprawach wyraził w:

        • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 16.02.26, 21:42
          privus napisał:

          > negativum napisał:
          >
          > > Przez całą historię ludzkości naukowcy niczego nie stworzyli, ani nie wym
          > yślili
          > > .
          > > Oni co najwyżej odkrywają, coś co już jest we Wszechświecie.
          > > Po prostu zdejmują ludziom bielmo z oczu. Ale nie stwarzają.
          > >
          > Jeśli chodzi o Tuwima to najlepiej swój pogląd w tych sprawach wyraził w:
          >

          To na co czekasz?
          • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 16.02.26, 22:09
            Na następnego Tuwima :)
          • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 16.02.26, 23:49
            A może na wolność od kłamstw mafijnych i zdrady?

            Delacroix "Wolność wiodąca lud na barykady" - Może być?
    • wariant_b Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 00:17
      mazala2 napisał:

      Na początek weźmy punkt pierwszy:

      > 1. Błąd logiczny: Ignorowanie „Kodu” w maszynie
      > Nauka odkryła, że u podstaw życia leży informacja (kod DNA), a u podstaw kosmosu – stałe fizyczne.
      > Wniosek: Uznanie, że nieskończenie bardziej złożony kod życia powstał „sam z siebie” bez Autora,
      > jest naruszeniem podstawowej zasady przyczynowości.

      Trzy pytania:
      - Jaka nauka to odkryła i dlaczego nie jest to teologia?
      - Jaki jest kod owego Autora?
      - Czy Autor musi mieć syna z dziewicą?
      • stefan4 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 09:52
        mazala2:
        > Nauka odkryła, że u podstaw życia leży informacja (kod DNA)
        [...]
        > Wniosek: Uznanie, że nieskończenie bardziej złożony kod życia powstał „sam z siebie”
        > bez Autora, jest naruszeniem podstawowej zasady przyczynowości.

        wariant_b:
        > - Jaki jest kod owego Autora?

        Istotnie, pytanie bardzo na miejscu. Odpowiedź musi rozpatrywać dwa przypadki:
            (A) albo Autor jest żywy
            (B) albo Autor nie jest żywy
        tertium non datur .

        W przypadku (A): na podstawie tego, co nauka ponoć odkryła, u podstaw Autora leży kod życia, który nie mógł powstać ,,sam z siebie'', więc musiał zostać stworzony przez jakiegoś Przed-Autora. Ale to samo dotyczy również owego PrzedAutora, więc musiał mieć swojego Przed-Przed-Autora. Et caetera — regressum ad infinitum . Przepraszam za tą średniowieczną łacinę, ale do logicznych dysput teologicznych nie ma lepszego języka, vide: opera Augustini de Hippona ac Thomatis de Aquino . Więc jak mógł powstać ten cały nieskończony ciąg   Przed^n -Autorów dla   n ∈ {0,1,2,...} ? Kto go stworzył?

        W przypadku (B): życie zostało stworzone przez nieżywego Autora; czyli powstało z materii nieożywionej bez udziału czegokolwiek żywego. Jak tego mogło dokonać? A, o to, to już proszę pytać biologów-ateistów, bo to ich działka.

        Tak czy tak, jeśli do rozważań o powstaniu życia wprowadzimy hipotetycznego ,,Autora'', to ta hipoteza przenosi tylko problem na inny poziom rozważań, ale nie ma żadnej mocy wyjaśniającej. W kwestii powstania życia ,,Autor'' jest ,,bytem niekoniecznym'', więc z rozważań powinien zostać odcięty brzytwą franciszkanina Williama Ockhama: entia non sunt multiplicanda praeter necessitatem .

        Patrz, Mazalo, Twoja sztuczna inteligencja nawet nie podejrzewała, na jak burzliwe wody się wypuszcza, biedaczka...

        - Stefan
        • stefan4 przepraszam za błąd... ale nie ateizmu 17.02.26, 11:21
          stefan4:
          > regressum ad infinitum

          To oczywiście jest błąd gramatyczny: regressus jest rodzaju męskiego, 4. deklinacja.
          Przepraszam.

          - Stefan
      • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 10:50
        wariant_b napisał:

        > Trzy pytania:
        > - Jaka nauka to odkryła i dlaczego nie jest to teologia?
        > - Jaki jest kod owego Autora?
        > - Czy Autor musi mieć syna z dziewicą?

        Nie o to chodzi, że Autor jest siwym dziadem, jak go sobie jakiś Żyd wyobraża.

        "W Raju przychodzą do Mari Archanioły z kindziukiem i pytają się jej co to jest, byłaś długo na Ziemi? Ta ogląda, wącha i odpowiada. Wygląda…, jak Duch Święty, tylko inaczej pachnie…"
        • wariant_b Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 11:05
          negativum napisał:

          > Nie o to chodzi, że Autor jest siwym dziadem, jak go sobie jakiś Żyd wyobraża.

          Bardziej chodzi o to, że jeśli Autor nie jest w stanie określić własnego kodu,
          to nie jest również w stanie określić kodu żadnej innej świadomej istoty.
          • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 11:14
            wariant_b napisał:

            > negativum napisał:
            >
            > > Nie o to chodzi, że Autor jest siwym dziadem, jak go sobie jakiś Żyd wyob
            > raża.
            >
            > Bardziej chodzi o to, że jeśli Autor nie jest w stanie określić własnego kodu,
            > to nie jest również w stanie określić kodu żadnej innej świadomej istoty.

            Masz bakterie, czy nawet nie ożywione wirusy za idiotów?
            Weźmy takiego wirusa wścieklizny. Modyfikuje "żywicieli". Ślina się toczy z pyska… Wzbudza furię, jak u niemieckiego gubernatora.

            A Toxoplasma gondii.? Modyfikuje kobiety, by były bardziej wyuzdane…
            To zwykły i niezwykły pierwotniak.

            Autorowi tego wątku chodziło o coś innego, niż wskazanie na Starca, co się przyśnił Żydowi na pustyni.
      • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 10:58
        wariant_b napisał:


        > - Jaka nauka to odkryła i dlaczego nie jest to teologia?


        Odkrycie, że u podstaw życia leży informacja zapisana w kodzie DNA, nie było dziełem jednej odizolowanej dziedziny, ale efektem synergii kilku dyscyplin. Najkrótsza odpowiedź brzmi: dokonała tego biologia molekularna.
        Oto kluczowe dziedziny i przełomowe momenty, które doprowadziły nas do tego zrozumienia:
        1. Genetyka (Fundament)
        Wszystko zaczęło się od Grzegorza Mendla i jego badań nad dziedziczeniem, ale to genetycy w XX wieku zaczęli podejrzewać, że musi istnieć fizyczny nośnik „instrukcji” budowy organizmu. Przez lata myślano, że są to białka, ponieważ wydawały się bardziej złożone niż kwasy nukleinowe.
        2. Biochemia (Dowód rzeczowy)
        To biochemicy dostarczyli dowodów na to, że to DNA, a nie białko, jest nośnikiem informacji.
        Oswald Avery (1944): Wykazał, że DNA jest „czynnikiem transformującym”, który przenosi cechy między bakteriami.
        Erwin Chargaff: Odkrył reguły rządzące ilością poszczególnych zasad w DNA, co sugerowało istnienie konkretnego „klucza” lub zapisu.
        3. Biologia Molekularna i Biofizyka (Struktura)
        Przełom nastąpił w 1953 roku, kiedy James Watson i Francis Crick (opierając się na zdjęciach rentgenowskich Rosalind Franklin) opracowali model podwójnej helisy.
        Zrozumienie struktury DNA pozwoliło naukowcom po raz pierwszy „zobaczyć”, jak informacja może być kopiowana i przechowywana w formie sekwencji liter (zasad azotowych).
        4. Cybernetyka i Teoria Informacji (Metafora)
        Co ciekawe, na to jak myślimy o DNA, duży wpływ miały nauki techniczne rozwijające się po II wojnie światowej. Koncepcje Claude’a Shannona (teoria informacji) pozwoliły biologom zacząć postrzegać biologię nie tylko jako chemię, ale jako system przetwarzania danych. To wtedy pojęcia takie jak „kod”, „transkrypcja” czy „translacja” weszły na stałe do słownika nauki.
        Dlaczego to było tak ważne?
        Odkrycie to zmieniło definicję życia. Zamiast widzieć organizmy tylko jako zbiór reakcji chemicznych, zaczęliśmy postrzegać je jako nośniki oprogramowania.

        Kluczowa koncepcja: Centralny dogmat biologii molekularnej mówi o przepływie informacji:
        • wariant_b Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 11:19
          mazala2 napisał:

          > Kluczowa koncepcja: Centralny dogmat biologii molekularnej mówi o przepływie informacji:

          No właśnie - i nic nie mówi o Autorze, który byłby do tego konieczny.
          Tak jak matematyka mówi, że liczba π to stosunek obwodu koła do jego średnicy,
          a nie wynik decyzji jakiegoś Autora, który gdy zechce może ją w każdej chwili zmienić.

          Przy okazji - jeśli Autor ma mieć syna z dziewicą, to jego DNA musi być bardzo podobne do ludzkiego.
          Więc (w wersji żywego Autora) powinien sobie poradzić z jego ustaleniem, jako i my sobie poradziliśmy.
          • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 11:28
            wariant_b napisał:

            > mazala2 napisał:
            >
            > > Kluczowa koncepcja: Centralny dogmat biologii molekularnej mówi o przepły
            > wie informacji:
            >
            > No właśnie - i nic nie mówi o Autorze, który byłby do tego konieczny.
            > Tak jak matematyka mówi, że liczba π to stosunek obwodu koła do jego średnicy,
            > a nie wynik decyzji jakiegoś Autora, który gdy zechce może ją w każdej chwili z
            > mienić.
            >
            > Przy okazji - jeśli Autor ma mieć syna z dziewicą, to jego DNA musi być bardzo
            > podobne do ludzkiego.
            > Więc (w wersji żywego Autora) powinien sobie poradzić z jego ustaleniem, jako i
            > my sobie poradziliśmy.

            Argumentujesz i wnioskujesz bardzo podobnie jak przed laty tzn. politycznie i alogicznie.
            Trudno także dostrzec jakiś postęp w dziedzinie wiedzy ogólnej ( nawet tej uproszczonej) :(.
            Pewnie masz wypowiedzenie warunków pracy i płacy?
            • stefan4 zmiana tematu dyskusji 17.02.26, 11:44
              mazala2:
              > Argumentujesz i wnioskujesz [...]
              > Pewnie masz [...]

              Mazalo, czy Twój własny temat wątku już przestał Cię interesować? Rozumiem, że teraz Wariant stał się dla Ciebie ważniejszy od Autora-Stwórcy życia?

              - Stefan
        • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 11:20
          Gdzieś indziej może istnieć całkiem inne życie niż tu znamy. Wszechświat jest nieodgadniony.
          Nawet gwiazdy żyją. Rodzą się, stabilny okres w ich życiu, i umierają.
          • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 17.02.26, 11:23
            negativum napisał:

            > Gdzieś indziej może istnieć całkiem inne życie niż tu znamy. Wszechświat jest n
            > ieodgadniony.
            > Nawet gwiazdy żyją. Rodzą się, stabilny okres w ich życiu, i umierają.
            >

            Prawdopodobieństwo takich zdarzeń, wg m ojej wiedzy, poważni naukowcy uważają za nieskończenie małe.
            • stefan4 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 17.02.26, 12:01
              negativum:
              > Gdzieś indziej może istnieć całkiem inne życie niż tu znamy.

              mazala2:
              > Prawdopodobieństwo takich zdarzeń, wg m ojej wiedzy, poważni
              > naukowcy uważają za nieskończenie małe.

              Proszę o choćby minimum dyscypliny umysłowej.

              Po pierwsze, skoro przedmówca zastanawiał się nad ,,istnieniem'', to nie pisz o ,,zdarzeniu''. To są kompletnie nieprzystające pojęcia. ,,Istnienie'' czegokolwiek nie jest ,,zdarzeniem''. ,,Zaistnienie'' mogłoby nim być, ale Negativum ewidentnie nie miało na myśli zaistnienia.

              Po drugie, prawdopodobieństwo jest (nieformalnie) miarą częstości występowania interesującego nas zdarzenia w zbiorze zdarzeń obserwowanych. Skoro nigdy nie zaobserwowaliśmy żadnych form życia innych niż tutejsze, to prawdopodobieństwo ich zaobserwowania wynosi   0/0 , czyli jest nieokreślone. Wovon man nicht reden kann, darüber muß man schweigen . Jeśli jakiś ,,poważny'' ,,naukowiec'' jakoś Ci je wyliczył, to odtąd nigdy nie powinieneś przy tym ,,naukowcu'' pomijać cudzysłowu.

              - Stefan
          • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 17.02.26, 13:12
            negativum napisał:

            > Gdzieś indziej może istnieć całkiem inne życie niż tu znamy. Wszechświat jest n
            > ieodgadniony.
            > Nawet gwiazdy żyją. Rodzą się, stabilny okres w ich życiu, i umierają.
            >


            Czy przekonanie, że gdzieś indziej może istnieć życie nie jest wynikiem przeczytanej lektury ( pop kultura) a nie poważnych prac naukowych?

            A może takie przekonanie zawarte było w Twoim kodzie genetycznym, jak myślisz?
            • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 18.02.26, 14:19
              mazala2 napisał:

              > negativum napisał:
              >
              > > Gdzieś indziej może istnieć całkiem inne życie niż tu znamy. Wszechświat
              > jest n
              > > ieodgadniony.
              > > Nawet gwiazdy żyją. Rodzą się, stabilny okres w ich życiu, i umierają.
              > >
              >
              >
              > Czy przekonanie, że gdzieś indziej może istnieć życie nie jest wynikiem przeczy
              > tanej lektury ( pop kultura) a nie poważnych prac naukowych?
              >
              > A może takie przekonanie zawarte było w Twoim kodzie genetycznym, jak myślisz?

              Czyli w DNA, które w warunkach Wenus działają jak radzieckie sądy kosmiczne? Zwykle milknące po kilku sekundach? DNA nie daje na Wenus rady. Wenusjanie nie mogą żyć (rozwijać się/mnożyć na Ziemi) i Ziemianie na Wenus.

              Ciekawym zjawiskiem są kryształy, jako zjawisko samoorganizacji materii. Często przez miliony lat. Wymagające często specyficznych warunków. Patrz diamenty.
              • stefan4 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 18.02.26, 15:19
                negativum:
                > działają jak radzieckie sądy kosmiczne?

                Czy Radziecczycy istotnie rozwinęli sądownictwo kosmiczne? Jakoś mi to umknęło...

                - Stefan
        • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 12:53
          Jeśli własną świadomość chcesz zastąpić wpisami z AI, to tym samym otwierasz sobie azymut przyszłej wędrówki przez morza, góry, lasy i wszelkie możliwe padoły będące efektem unikania trudności samodzielnego myślenia. Już na samym wstępie wpisu odwołując się do genetyki jako najistotniejszego elementu swego poglądu skręcasz w kierunku, którego tak usilnie chcesz przecież uniknąć. :)

          Otóż genetyka jest dziedziną nauki i nie ma nic wspólnego teologią. Wykraczasz więc tym samym poza religijną definicję życia traktowaną jako święty dar Boga postrzeganego jako fundament relacji między danym stworzeniem a Stwórcą i mająceswój początek oraz koniec w woli Boga.
          A więc w co grasz?
          Szkolne dwa ognie czy cymbergaja?
          Biorąc pod uwagę fakt, że Kościół w tej sytuacji zdecydowanie potępia jakąkolwiek inżynierię genetyczną, stajesz bezradnie w rozkroku chwytając się dla równowagi powietrza?

          Można i ta, tylko po co?
          Dla utrzymania własnej idea fix?

          Zdecyduj się w końcu na którąś z tych definicji życia.
      • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 11:13
        wariant_b napisał:


        Na pytania poniższe może, tak uważam, w pełni racjonalnie odpowiedzieć każdy kto posiada podstawowe rozumienie określeń używanych przy podobnych rozmowach.

        > - Jaki jest kod owego Autora?

        Kod Autora zna tylko On. To chyba oczywiste, żenawetw naszym ludzkim świecie nie mamy bezpośredniego dostępu do tego co się dzieje w naszych umysłach i, co zostało zapamiętane i co precyzyjnie uda się nam uzewnętrznić poprzez dany język ( środek wyrazu(

        To chyba oczywiste dla każdej rozwiniętej umysłowości homo sapiensa, że poniższe pytanie nie zasługuje na poważną odpowiedź ponieważ to wygłup dyletanta.

        > - Czy Autor musi mieć syna z dziewicą?
        • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 17.02.26, 11:26
          mazala2 napisał:

          > wariant_b napisał:
          >
          >
          > Na pytania poniższe może, tak uważam, w pełni racjonalnie odpowiedzieć każdy
          > kto posiada podstawowe rozumienie określeń używanych przy podobnych rozmowach.
          >
          > > - Jaki jest kod owego Autora?
          >
          > Kod Autora zna tylko On. To chyba oczywiste, żenawetw naszym ludzkim świecie ni
          > e mamy bezpośredniego dostępu do tego co się dzieje w naszych umysłach i, co zo
          > stało zapamiętane i co precyzyjnie uda się nam uzewnętrznić poprzez dany język
          > ( środek wyrazu(
          >
          > To chyba oczywiste dla każdej rozwiniętej umysłowości homo sapiensa, że poniższ
          > e pytanie nie zasługuje na poważną odpowiedź ponieważ[b] to wygłup dyletanta.[/
          > b]
          >
          > > - Czy Autor musi mieć syna z dziewicą?
          >


          To się zgodzę z Wariantem. Znamy na razie tylko jeden model. Ale tych modeli może być wiele, nieskończoność…
          Ba jestem przekonany, że gdzieś żyją istoty bardziej rozumnie niż Homo sapiens, który tak de facto jest gatunkiem ułomnym.
          • mazala2 Re: Samobójczy 17.02.26, 11:34
            negativum napisał:

            >
            > Ba jestem przekonany, że gdzieś żyją istoty bardziej rozumnie niż Homo sapie
            > ns
            , który tak de facto jest gatunkiem ułomnym.
            >
            >
            >

            Przekonania ludzkie nie są tożsame z aktualną i zmieniającą się wiedzą o tym jak nasz ymysł bada i opisuje otaczający nas swiat.
            Musisz to zaakceptować jeśli wiesz czym jest umysł i co go różni od rozumu ludzkiego w nauce.
            • negativum Re: Samobójczy 17.02.26, 11:53
              mazala2 napisał:

              > negativum napisał:
              >
              > >
              > > Ba jestem przekonany, że gdzieś żyją istoty bardziej rozumnie niż Homo
              > sapie
              > > ns
              , który tak de facto jest gatunkiem ułomnym.
              > >
              > >
              > >
              >
              > Przekonania ludzkie nie są tożsame z aktualną i zmieniającą się wiedzą o tym ja
              > k nasz ymysł bada i opisuje otaczający nas swiat.
              > Musisz to zaakceptować jeśli wiesz czym jest umysł i co go różni od rozumu lud
              > zkiego w nauce.

              Umysł rozumny. Zdaję sobie sprawę, że nic nie wiem, tylko pytam. Czy jestem mądrzejszy od kota, czy pierwotniaka toksoplazmozy? Pewnie nie. Koty to ogólnie boskie i cwane zwierzęta, i były czczone np. w Egipcie.
              • mazala2 Re: Samobójczy 17.02.26, 12:57
                negativum napisał
                >
                > Umysł rozumny. Zdaję sobie sprawę, że nic nie wiem, tylko pytam. Czy jestem mąd
                > rzejszy od kota, czy pierwotniaka toksoplazmozy? Pewnie nie. Koty to ogólnie bo
                > skie i cwane zwierzęta, i były czczone np. w Egipcie.
                >
                >
                Interesującym byłoby poznać jak tłumaczysz sobie powstawanie odczuć np. tych o istnieniu zycia w kosmosie. Podzielisz sie opinią na ten temat?
                • negativum Re: Samobójczy 17.02.26, 16:43
                  mazala2 napisał:

                  > negativum napisał
                  > >
                  > > Umysł rozumny. Zdaję sobie sprawę, że nic nie wiem, tylko pytam. Czy jest
                  > em mąd
                  > > rzejszy od kota, czy pierwotniaka toksoplazmozy? Pewnie nie. Koty to ogól
                  > nie bo
                  > > skie i cwane zwierzęta, i były czczone np. w Egipcie.
                  > >
                  > >
                  > Interesującym byłoby poznać jak tłumaczysz sobie powstawanie odczuć np. tych o
                  > istnieniu zycia w kosmosie. Podzielisz sie opinią na ten temat?

                  Może do być bezliku. Szukanie życia według modelu ziemskiego uważam za stratę czasu.
                  Nie potrafimy nawet u nas odpowiedzieć, dlaczego prawoskrętne DNA jest dominujące, a lewoskrętnego nie ma.
                  Chiralność. Gdyby nasz los opierał się na przypadku, chiralność byłaby po równi.
                  • mazala2 Re: Samobójczy 17.02.26, 16:59
                    negativum napisał:

                    > mazala2 napisał:
                    >
                    > > negativum napisał
                    > > >
                    > > > Umysł rozumny. Zdaję sobie sprawę, że nic nie wiem, tylko pytam. Cz
                    > y jest
                    > > em mąd
                    > > > rzejszy od kota, czy pierwotniaka toksoplazmozy? Pewnie nie. Koty t
                    > o ogól
                    > > nie bo
                    > > > skie i cwane zwierzęta, i były czczone np. w Egipcie.
                    > > >
                    > > >
                    > > Interesującym byłoby poznać jak tłumaczysz sobie powstawanie odczuć np. t
                    > ych o
                    > > istnieniu zycia w kosmosie. Podzielisz sie opinią na ten temat?
                    >
                    Szukanie życia według modelu ziemskiego uważam za stratę c
                    > zasu.
                    >
                    Inny model życia byłby dla nas nierozpoznawalny, nie pomyślałeś o tym?

                    W naszym umyśle musi być jakaś uznana definicja zycia żeby w tym nowoodkrytym ją odnaleźć i stwierdzić wtedy, że odkryliśmy nowe życie . Tak sobie kumam.
                    • negativum Re: Samobójczy 17.02.26, 17:06
                      mazala2 napisał:

                      > Szukanie życia według modelu ziemskiego uważam za stratę c
                      > > zasu.
                      > >
                      > Inny model życia byłby dla nas nierozpoznawalny, nie pomyślałeś o tym?

                      Widać nie jesteśmy tacy sapiens :)

                      > W naszym umyśle musi być jakaś uznana definicja zycia żeby w tym nowoodkrytym
                      > ją odnaleźć i stwierdzić wtedy, że odkryliśmy nowe życie . Tak sobie kumam.

                      Nie odpowiedziałeś dlaczego DNA jest prawoskrętne. A dlaczego nielewoskrętne?
                      • mazala2 Re: Samobójczy 17.02.26, 17:12
                        negativum napisał:

                        > mazala2 napisał:
                        >
                        > > Szukanie życia według modelu ziemskiego uważam za stratę c
                        > > > zasu.
                        > > >
                        > > Inny model życia byłby dla nas nierozpoznawalny, nie pomyślałeś o tym?
                        >
                        > Widać nie jesteśmy tacy sapiens :)
                        >
                        > > W naszym umyśle musi być jakaś uznana definicja zycia żeby w tym nowoodk
                        > rytym
                        > > ją odnaleźć i stwierdzić wtedy, że odkryliśmy nowe życie . Tak sobie kuma
                        > m.
                        >
                        > Nie odpowiedziałeś dlaczego DNA jest prawoskrętne. A dlaczego nielewoskrętne?
                        >
                        >
                        Odpowiada AI
                        Krótka odpowiedź brzmi: DNA jest prawoskrętne (mowa o najpowszechniejszej formie B-DNA), ponieważ składa się z „praworęcznych” cukrów, a ich geometria wymusza taki, a nie inny splot.
                        Oto głębsze wyjaśnienie tego zjawiska:
                        1. Chiralność, czyli „ręczność” cząsteczek
                        Większość ważnych dla życia cząsteczek jest chiralna. Oznacza to, że występują w dwóch wersjach, które są swoimi lustrzanymi odbiciami (jak lewa i prawa dłoń). Nie da się ich nałożyć na siebie. Te dwie wersje nazywamy enancjomerami:
                        Cukry (w tym deoksyryboza w DNA) są w organizmach żywych niemal wyłącznie prawoskrętne (izomery D).
                        Aminokwasy (budujące białka) są niemal wyłącznie lewoskrętne (izomery L).
                        2. Geometria cukru dyktuje skręt
                        DNA przypomina drabinę sznurową skręconą wokół własnej osi. „Słupkami” tej drabiny są łańcuchy cukrowo-fosforanowe. Ponieważ deoksyryboza jest cukrem o konfiguracji D (prawoskrętnym), jej wiązania chemiczne są ustawione pod takimi kątami, że najstabilniejsza, energetycznie optymalna struktura tworzy się właśnie przy skręcie w prawo.
                        Gdybyśmy spróbowali zbudować helisę z „lewoskrętnych” cukrów (L-deoksyrybozy), otrzymalibyśmy lustrzane DNA, które skręcałoby się w lewo. W laboratorium można takie DNA stworzyć, ale w naturze ono nie występuje.
                        3. Dlaczego natura wybrała jedną stronę? (Hipotezy)
                        To jedno z największych pytań w biogenezie. Dlaczego wszystkie organizmy na Ziemi używają cukrów D, a nie L? Istnieje kilka teorii:
                        Przypadek (Model samowzmocnienia): Na wczesnym etapie ewolucji, czystym przypadkiem, zaczęły dominować cząsteczki prawoskrętne. Ponieważ życie opiera się na dopasowaniu (jak klucz do zamka), gdy tylko jeden system zyskał przewagę, „wymusił” na całej reszcie biosfery tę samą orientację, by zachować kompatybilność.
                        Oddziaływania słabe i fizyka cząstek: Niektórzy fizycy sugerują, że fundamentalne siły natury (oddziaływania słabe) nie są symetryczne. Rozpad beta elektronów jest „lewoskrętny”. Promieniowanie to mogło niszczyć jeden rodzaj cząstek chiralnych nieco częściej niż drugi, co przez miliony lat doprowadziło do dominacji cukrów D.
                        Meteoryty: W niektórych meteorytach (np. Murchison) znaleziono przewagę aminokwasów lewoskrętnych. Sugeruje to, że „wybór” strony mógł nastąpić jeszcze w kosmosie, przed powstaniem życia na Ziemi.
                        Wyjątek: Z-DNA
                        Warto wiedzieć, że istnieje specyficzna forma DNA zwana Z-DNA, która jest lewoskrętna. Pojawia się ona jednak rzadko, w specyficznych warunkach (np. podczas przepisywania genów) i ma inną strukturę (zygzakowatą). Jest to jednak krótkotrwałe i nietypowe ułożenie standardowego, prawoskrętnego budulca.
                        Czy wiesz, że...?
                        Gdyby istniało życie zbudowane z lustrzanych odbić naszych cząsteczek (cukry L i aminokwasy D), takie organizmy mogłyby być całkowicie zdrowe, ale nie mogłyby zjeść niczego z naszej biosfery. Ich enzymy nie potrafiłyby strawić „naszego” jedzenia – to tak, jakby próbować włożyć prawą rękawiczkę na lewą rękę.
                        >
                        • negativum Re: Samobójczy 17.02.26, 17:32
                          mazala2 napisał:


                          > > > Szukanie życia według modelu ziemskiego uważam za stratę c
                          > > > > zasu.
                          > > > >
                          > > > Inny model życia byłby dla nas nierozpoznawalny, nie pomyślałeś o t
                          > ym?
                          > >
                          > > Widać nie jesteśmy tacy sapiens :)
                          > >
                          > > > W naszym umyśle musi być jakaś uznana definicja zycia żeby w tym n
                          > owoodk
                          > > rytym
                          > > > ją odnaleźć i stwierdzić wtedy, że odkryliśmy nowe życie . Tak sobi
                          > e kuma
                          > > m.
                          > >
                          > > Nie odpowiedziałeś dlaczego DNA jest prawoskrętne. A dlaczego nielewoskrę
                          > tne?
                          > >
                          > >
                          > Odpowiada AI
                          > Krótka odpowiedź brzmi: DNA jest prawoskrętne (mowa o najpowszechniejszej formi
                          > e B-DNA), ponieważ składa się z „praworęcznych” cukrów, a ich geometria wymusza
                          > taki, a nie inny splot.
                          > Oto głębsze wyjaśnienie tego zjawiska:
                          > 1. Chiralność, czyli „ręczność” cząsteczek
                          > Większość ważnych dla życia cząsteczek jest chiralna. Oznacza to, że występują
                          > w dwóch wersjach, które są swoimi lustrzanymi odbiciami (jak lewa i prawa dłoń)
                          > . Nie da się ich nałożyć na siebie. Te dwie wersje nazywamy enancjomerami:
                          > Cukry (w tym deoksyryboza w DNA) są w organizmach żywych niemal wyłącznie prawo
                          > skrętne (izomery D).
                          > Aminokwasy (budujące białka) są niemal wyłącznie lewoskrętne (izomery L).

                          Teoretycznie i tego i tego powinno być tyle samo. Można było więc oczekiwać, że tu powstanie życie oparte o takie izomery, a gdzieś indziej na innych. a tak nie jest. Podobnie jest z materią i antymaterią. W naszej galaktyce dominuje materia. Ale czy nie istnieją galaktyki zbudowane z antymaterii?
                          Jak odróżniamy je? Możemy je widzieć i nie wiedzieć co to jest. To tak jak z niektórymi rybami głębinowymi. Żer widzi światełko, ale już jak się zbliży tego światełka nie widzi.

                          > Gdyby istniało życie zbudowane z lustrzanych odbić naszych cząsteczek (cukry L
                          > i aminokwasy D), takie organizmy mogłyby być całkowicie zdrowe, ale nie mogłyby
                          > zjeść niczego z naszej biosfery. Ich enzymy nie potrafiłyby strawić „naszego”
                          > jedzenia – to tak, jakby próbować włożyć prawą rękawiczkę na lewą rękę.

                          Jady niektóry węży zawierają D-aminokwasy. Skuteczna obrona, bo organizm nie wie jak się pozbyć tego jadu.
                          • mazala2 Re: Samobójczy 18.02.26, 18:30
                            negativum napisał:


                            > > Gdyby istniało życie zbudowane z lustrzanych odbić naszych cząsteczek (cu
                            > kry L
                            > > i aminokwasy D), takie organizmy mogłyby być całkowicie zdrowe, ale nie m
                            > ogłyby
                            > > zjeść niczego z naszej biosfery. Ich enzymy nie potrafiłyby strawić „nas
                            > zego”
                            > > jedzenia – to tak, jakby próbować włożyć prawą rękawiczkę na lewą rękę.
                            >
                            > Jady niektóry węży zawierają D-aminokwasy. Skuteczna obrona, bo organizm nie wi
                            > e jak się pozbyć tego jadu.
                            >


                            Tak i to logicznie koreluje z opinią AI
                            • negativum Re: Samobójczy 18.02.26, 18:49
                              mazala2 napisał:

                              > negativum napisał:
                              >
                              >
                              > > > Gdyby istniało życie zbudowane z lustrzanych odbić naszych cząstecz
                              > ek (cu
                              > > kry L
                              > > > i aminokwasy D), takie organizmy mogłyby być całkowicie zdrowe, ale
                              > nie m
                              > > ogłyby
                              > > > zjeść niczego z naszej biosfery. Ich enzymy nie potrafiłyby strawi
                              > ć „nas
                              > > zego”
                              > > > jedzenia – to tak, jakby próbować włożyć prawą rękawiczkę na lewą r
                              > ękę.
                              > >
                              > > Jady niektóry węży zawierają D-aminokwasy. Skuteczna obrona, bo organizm
                              > nie wi
                              > > e jak się pozbyć tego jadu.
                              > >
                              >
                              >
                              > Tak i to logicznie koreluje z opinią AI

                              AI jest dobre na początek. Potem już pozostaje tradycyjna biblioteka.

                              Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego kręgowce nie poszły drogą IgNAR, a wybrały IgG, choć są mniej efektywne?
                              • no-popis Re: Samobójczy 19.02.26, 07:09
                                negativum napisał:
                                > AI jest dobre na początek. Potem już pozostaje tradycyjna biblioteka.
                                Zdecydowana racja.
                                Ostatnio rozstrzygnęliśmy z wnukiem (informatyka II rok) nasz spór o to. Wybraliśmy, aby rozstrzygnąć ten spór, mało znaną historię pewne rodziny niemieckiej. Wnuk miał zrobić ilustrowaną historię opartą ściśle na faktach w formule filmu dokumentalnego wykonanego o najnowsze AI, które też samo gromadziło dane. Korygowaliśmy te dane i weryfikowaliśmy w oparciu właśnie o książki. Słabo to wypadło dla AI a książki były wręcz niezbędne.
                                Pierwsze czytanie , jak napisałeś, było OK.
                                Tutaj na forum, polemiści moi często podawali informację z wykorzystaniem AI ale podawali to jako własną wiedzę i zaliczali wpadki.
                                Na przykład Czandra przy okazji jego propagandowej pracy w związku z wytruciem rtęcią ryb w Odrze :) przez Sasina :)))) stwierdził, że roztwór NaCL w temperaturze 25 stopni mapH w wysokości 8.5 do 9.00 co , oczywiście, jest wierutną bzdurą. Sprawdziłem to w googlowej AI i rzeczywiście na tamten czas ta błędna informacja była "propagowana" przez AI. Odpuściłbym to CZandra gdyby powołał się na AI, ot AI ma błąd, ale Czandra jako każdy przestawiciel wysokokształcone kasty dalej tak twierdził mimo, że gdyby tak powiedział w liceum na lekcji chemii to dostaby dwójkę ...sorry jedynkę,
                                • negativum Re: Samobójczy 19.02.26, 07:32
                                  no-popis napisała:

                                  > Na przykład Czandra przy okazji jego propagandowej pracy w związku z wytruciem
                                  > rtęcią ryb w Odrze :) przez Sasina :)))) stwierdził, że roztwór NaCL w tempera
                                  > turze 25 stopni ma pH w wysokości 8.5 do 9.00 co, oczywiście, jest wierutną bzd
                                  > urą. Sprawdziłem to w googlowej AI i rzeczywiście na tamten czas ta błędna info
                                  > rmacja była "propagowana" przez AI.

                                  I dlatego należy sprawdzać. Choćby rzeczy z podstawówki.
                                  • mazala2 Re: Samobójczy 19.02.26, 11:09
                                    negativum napisał:


                                    > I dlatego należy sprawdzać. Choćby rzeczy z podstawówki.
                                    >

                                    Czy istnieją warunki jakie powinien spełniać sprawdzający i jakie one powinny być twoim zdaniem negativum?
                                    • mazala2 Re: Samobójczy 20.02.26, 13:29
                                      mazala2 napisał:

                                      > negativum napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > I dlatego należy sprawdzać. Choćby rzeczy z podstawówki.
                                      > >
                                      >
                                      > Czy istnieją warunki jakie powinien spełniać sprawdzający i jakie one powinny b
                                      > yć twoim zdaniem negativum?
                                      >

                                      Przegapiłeś pytanie czy kłopoty z przemyślaną odpowiedzią?
            • privus Re: Samobójczy 20.02.26, 18:32
              mazala2 napisał:

              > Przekonania ludzkie nie są tożsame z aktualną i zmieniającą się wiedzą o tym ja
              > k nasz ymysł bada i opisuje otaczający nas swiat.

              Przekonania ludzkie w ogromnym stopniu mogą zmieniać i kształtować świat pod warunkiej, że będą działać jak jak filtr, przez który postrzegana jest rzeczywistość. Od tego zależy wpływ na zachowania, decyzje i w końcu na wyniki, jakie osiągamy w życiu osobistym i społecznym.

              Umysł to dopiero droga do świadomości zaczynająca się od procesów myślowych a kończąca na scenie świadomości. Jak można ocenić jej walory, której szczytowym osiągnieciem jest przytaczanie treści z AI - oceń sam.
              • mazala2 Re: Samobójczy 20.02.26, 21:25
                privus napisał:

                > mazala2 napisał:
                >
                > > Przekonania ludzkie nie są tożsame z aktualną i zmieniającą się wiedzą o
                > tym ja
                > > k nasz ymysł bada i opisuje otaczający nas swiat.
                >
                > Przekonania ludzkie w ogromnym stopniu mogą zmieniać i kształtować świat pod wa
                > runkiej, że będą działać jak jak filtr, przez który postrzegana jest rzeczywist
                > ość. Od tego zależy wpływ na zachowania, decyzje i w końcu na wyniki, jakie osi
                > ągamy w życiu osobistym i społecznym.
                >
                > Umysł to dopiero droga do świadomości zaczynająca się od procesów myślowych a k
                > ończąca na scenie świadomości. Jak można ocenić jej walory, której szczytowym o
                > siągnieciem jest przytaczanie treści z AI - oceń sam.


                Daj se luz miły i gadatliwy dyletancie
              • negativum Pogodzę was, o ile to możliwe 20.02.26, 21:43
                privus napisał:

                > Umysł to dopiero droga do świadomości zaczynająca się od procesów myślowych a k
                > ończąca na scenie świadomości. Jak można ocenić jej walory, której szczytowym o
                > siągnieciem jest przytaczanie treści z AI - oceń sam.

                Takie zacietrzewienie ma sens w Wielkim Poście. Kiedy to wolno jeść bobry, a świni już nie.

                Obaj jesteście nawiedzeńcami. A może Panu o coś innego chodzi? Może Pan jest Panią?

                Z utęsknieniem czekam na czasy, gdy Kobiety będą mogły sprawować posługę, aż do biskupiej włącz.
                • privus Re: Pogodzę was, o ile to możliwe 21.02.26, 01:47
                  Ani mnie to ziębi ani grzeje. Jest ti wyłącznie sprawa wszelkiej maści religiantów.
    • mazala2 O struktórze informacji pisał Wielki Wizjoner 17.02.26, 11:21
      śp. Profesor Włodzimierz Sedlak, który uważał, że struktura informacji będaca w istocie strukturą życia ma charakter fali elektromagnetycznej. Rodzi się więc pytanie o Nadajnik tej fali.. :)Pytajcie AI ( googlowskie a ono wam uczenie odpowie/
      Nie lękajcie się AI jak Wasi dziadowie lękali się samochodu i parowozu :)
      • negativum Re: O struktórze informacji pisał Wielki Wizjoner 17.02.26, 11:27
        mazala2 napisał:

        > śp. Profesor Włodzimierz Sedlak, który uważał, że struktura informacji będaca w
        > istocie strukturą życia ma charakter fali elektromagnetycznej. Rodzi się więc
        > pytanie o Nadajnik tej fali.. :)Pytajcie AI ( googlowskie a ono wam uczenie odp
        > owie/
        > Nie lękajcie się AI jak Wasi dziadowie lękali się samochodu i parowozu :)

        Odlatujesz.
        • mazala2 Re: O struktórze informacji pisał Wielki Wizjoner 17.02.26, 11:39
          negativum napisał:

          > mazala2 napisał:
          >
          > > śp. Profesor Włodzimierz Sedlak, który uważał, że struktura informacji bę
          > daca w
          > > istocie strukturą życia ma charakter fali elektromagnetycznej. Rodzi się
          > więc
          > > pytanie o Nadajnik tej fali.. :)Pytajcie AI ( googlowskie a ono wam uczen
          > ie odp
          > > owie/
          > > Nie lękajcie się AI jak Wasi dziadowie lękali się samochodu i parowozu :)
          >
          > Odlatujesz.
          >
          >

          Trudno się mówi i leci się dalej. Tak działa algorytm ewolucji.
          • mazala2 Re: O struktórze informacji pisał Wielki Wizjoner 17.02.26, 11:52
            mazala2 napisał:

            > negativum napisał:
            >
            > > mazala2 napisał:
            > >
            > > > śp. Profesor Włodzimierz Sedlak, który uważał, że struktura informa
            > cji bę
            > > daca w
            > > > istocie strukturą życia ma charakter fali elektromagnetycznej. Rod
            > zi się
            > > więc
            > > > pytanie o Nadajnik tej fali.. :)Pytajcie AI ( googlowskie a ono wam
            > uczen
            > > ie odp
            > > > owie/
            > > > Nie lękajcie się AI jak Wasi dziadowie lękali się samochodu i parow
            > ozu :)
            > >
            > > Odlatujesz.
            > >
            > >
            >
            > Trudno się mówi i leci się dalej. Tak działa algorytm ewolucji.
            >
            >

            Żeby rozpoznać życie w kosmosie musimy je najpierw zdefiniować, nieprawdaż?
            Podaj definicję życia na której opierasz swoje przekonania o jego istnieniu w kosmosie?
            • negativum Re: O struktórze informacji pisał Wielki Wizjoner 17.02.26, 11:57
              mazala2 napisał:

              > > > Odlatujesz.
              > > >
              > > >
              > >
              > > Trudno się mówi i leci się dalej. Tak działa algorytm ewolucji.
              > >
              > >
              >
              > Żeby rozpoznać życie w kosmosie musimy je najpierw zdefiniować, nieprawdaż?
              > Podaj definicję życia na której opierasz swoje przekonania o jego istnieniu w k
              > osmosie?

              Choćby temperatura. Wiadomo, związki węgla i wodoru, na Wenus odpadają. Ale czy życie musi się opierać na węglu?
              • mazala2 Re: O struktórze informacji pisał Wielki Wizjoner 17.02.26, 12:14
                negativum napisał:

                > mazala2 napisał:
                >
                > > > > Odlatujesz.
                > > > >
                > > > >
                > > >
                > > > Trudno się mówi i leci się dalej. Tak działa algorytm ewolucji.
                > > >
                > > >
                > >
                > > Żeby rozpoznać życie w kosmosie musimy je najpierw zdefiniować, nieprawda
                > ż?
                > > Podaj definicję życia na której opierasz swoje przekonania o jego istnien
                > iu w k
                > > osmosie?
                >
                > Choćby temperatura. Wiadomo, związki węgla i wodoru, na Wenus odpadają. Ale czy
                > życie musi się opierać na węglu?
                >

                Twoja definicja życia dotyka fundamentu termodynamicznej definicji. Fundament ten to przepływ energii.

                AI- Współczesna naukowa definicja życia :

                Definiowanie „życia” to jedno z największych wyzwań współczesnej nauki. Choć intuicyjnie potrafimy odróżnić kota od kamienia, nauka nie wypracowała jednej, krótkiej definicji, która byłaby akceptowana przez wszystkich biologów, astrobiologów i chemików.
                Zamiast tego, współczesna nauka opiera się na definicjach operacyjnych, które opisują procesy zachodzące w żywych organizmach.
                1. Definicja NASA (Robocza)
                Najczęściej cytowaną definicją, opracowaną na potrzeby poszukiwania życia w kosmosie, jest definicja sformułowana przez zespół pod przewodnictwem Geralda Joyce’a:
                „Życie to samopodtrzymujący się układ chemiczny zdolny do podlegania ewolucji darwinowskiej”.
                Ta definicja kładzie nacisk na dwa kluczowe aspekty:
                Układ chemiczny: Życie musi mieć materialną, cząsteczkową bazę.
                Ewolucja: Zdolność do przekazywania informacji genetycznej, która ulega mutacjom i selekcji naturalnej.
                2. Podejście Termodynamiczne
                Fizycy i biolodzy molekularni często patrzą na życie przez pryzmat energii. Zgodnie z drugą zasadą termodynamiki wszechświat dąży do chaosu (entropii). Życie robi coś przeciwnego:
                Negentropia: Życie to proces, który aktywnie pobiera energię z otoczenia, aby utrzymać wewnętrzny porządek i niską entropię.
                Dyspacja: Organizmy są „strukturami dyssypatywnymi” – przepuszczają przez siebie energię, aby budować skomplikowane struktury.
                3. Lista Siedmiu Filarów (Model Koshlanda)
                Zamiast szukać jednego zdania, biolog Daniel Koshland zaproponował siedem cech, które wspólnie definiują życie (akronim PICERAS):
                Cecha Opis
                Program Plan budowy (zapisany np. w DNA).
                Improwizacja Zdolność do zmiany programu (ewolucja) w odpowiedzi na zmiany środowiska.
                Przedziały (Compartmentalization) Oddzielenie wnętrza od otoczenia (np. błona komórkowa).
                Energia Metabolizm – pobieranie i przetwarzanie energii.
                Regeneracja Naprawa uszkodzeń i zastępowanie zużytych elementów.
                Adaptacja Reagowanie na bodźce w czasie rzeczywistym.
                Swoistość (Seclusion) Izolacja ścieżek metabolicznych, by procesy nie przeszkadzały sobie nawzajem.
                Współczesne kontrowersje: Co z wirusami?
                Problem z powyższymi definicjami polega na tym, że często wykluczają one wirusy.
                Wirusy mają program (DNA/RNA) i ewoluują.
                Nie mają jednak własnego metabolizmu i nie potrafią się samodzielnie powielać poza komórką gospodarza.
                Większość naukowców uważa je za „byty biologiczne” lub „pasożyty genetyczne”, ale nie za w pełni żywe organizmy.
                Dlaczego to ważne?
                Definicja życia decyduje o tym, jakich przyrządów używamy na Marsie czy Europie (księżycu Jowisza). Jeśli szukamy tylko „układów chemicznych”, możemy przegapić życie oparte na innej fizyce (np. życie cyfrowe lub oparte na plazmie).
                • negativum Wektory i introny. 18.02.26, 14:10
                  mazala2 napisał:

                  > Adaptacja Reagowanie na bodźce w czasie rzeczywistym.

                  Poczytaj o plazmidach…

                  > Swoistość (Seclusion) Izolacja ścieżek metabolicznych, by procesy nie przeszkad
                  > zały sobie nawzajem.

                  Z tym to różnie bywa. Dodatkowa informacja może spowodować i często powoduje śmierć, lub kalectwo, brak do zdolności rozmnażania się.

                  > Współczesne kontrowersje: Co z wirusami?
                  > Problem z powyższymi definicjami polega na tym, że często wykluczają one wirusy
                  > .
                  > Wirusy mają program (DNA/RNA) i ewoluują.
                  > Nie mają jednak własnego metabolizmu i nie potrafią się samodzielnie powielać p
                  > oza komórką gospodarza.
                  > Większość naukowców uważa je za „byty biologiczne” lub „pasożyty genetyczne”, a
                  > le nie za w pełni żywe organizmy.
                  > Dlaczego to ważne?
                  > Definicja życia decyduje o tym, jakich przyrządów używamy na Marsie czy Europie
                  > (księżycu Jowisza). Jeśli szukamy tylko „układów chemicznych”, możemy przegapi
                  > ć życie oparte na innej fizyce (np. życie cyfrowe lub oparte na plazmie).

                  Tak naprawdę wirusy są wektorami.
                  Potem to różnie bywa.
                  1. Uaktywniają się, często prowadząc do śmierci.

                  2. Czasami coś pójdzie nie tak i wmontowują się w DNA jako introny.
                  2a. Do pewnego czasu nie ma to znaczenia. Są nieaktywne.
                  2b. Po pewnym czasie ilość intronów ma już znaczenie. Zbyt dużo materiału genetycznego to balast. Organizm traci zbyt wiele energii na powielanie niepotrzebnych fragmentów DNA. często doprowadzając do śmierci gatunku. Przykładem może być tu kukurydza. Ta wykorzystała np. ludzi, bo sama zatraciła zdolność do rozsiewania się.

                  Genom kukurydzy (Zea mays) jest imponujący pod względem wielkości i złożoności, zbliżając się rozmiarami do genomu człowieka.
                  ScienceDirect.com
                  ScienceDirect.com
                  +1
                  Oto kluczowe dane:
                  Wielkość fizyczna: Szacuje się go na około 2,3 do 2,7 miliarda par zasad (Gb). Dla porównania, genom człowieka ma ok. 3 Gb.
                  Liczba genów: Kukurydza posiada około 32 000 do 40 000 genów. To więcej niż u ludzi, którzy mają ich około 20 000–25 000.
                  Struktura: Aż 85% genomu stanowią sekwencje powtarzalne, głównie transpozony (tzw. "skaczące geny"), co czyni go jednym z najbardziej skomplikowanych genomów roślinnych do sekwencjonowania.
                  Chromosomy: Cała ta informacja genetyczna jest upakowana w 10 parach chromosomów.
      • stefan4 Re: O struktórze informacji pisał Wielki Wizjoner 17.02.26, 11:41
        mazala2:
        > O struktórze informacji pisał

        Co to jest struktóra?

        mazala2:
        > śp. Profesor Włodzimierz Sedlak, który uważał, że struktura informacji będaca w
        > istocie strukturą życia ma charakter fali elektromagnetycznej. Rodzi się więc
        > pytanie o Nadajnik tej fali.. :)

        Rodzą się jeszcze inne pytania, m.in. o częstotliwość tej fali. Podaj mi ją, żebym mógł nastawić mojego starego Telefunkena

        https://www.oldradio.pl/foto_m/M00874FD.jpg

        na odbieranie struktury, tfu..., struktóry informacji życia.

        mazala2:
        > Nie lękajcie się AI jak Wasi dziadowie lękali się samochodu i parowozu :)

        Nikt się nie lęka tak, jak dziadowie (parowozu to już nawet prapra...pradziadowie, czas leci). Oni lękali się urządzenia. Dzisiaj świat lęka się nie samej AI, tylko jej wpływu na społeczeństwa. Więc nie jak karabinu maszynowego, tylko jak udostępnienia karabinów maszynowych wszystkim chętnym oraz wciśnięcie ich na siłę wszystkim niechętnym.

        - Stefan
        • privus Re: O struktórze informacji pisał Wielki Wizjoner 20.02.26, 18:40
          Problem nie kończy się na samej fali. Najpierw trzeba ją zmodulować jako nośnika informacji a sposobów jest wiele i do tego trzeba jeszcze odpowiednio przystosować odbiornik.
    • mazala2 Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 12:04
      Struktura fali elektromagnetycznej (EM) jest fascynująca, ponieważ jest to układ „samonapędzający się”. Zgodnie z równaniami Maxwella, fala ta nie potrzebuje żadnego ośrodka (jak powietrze czy woda), aby się przemieszczać – może podróżować przez idealną próżnię kosmiczną.
      Oto kluczowe elementy jej struktury:
      1. Składowe pola
      Fala elektromagnetyczna składa się z dwóch powiązanych ze sobą komponentów:
      Pole elektryczne (
      )
      Pole magnetyczne (
      )
      2. Geometria fali (3D)
      Jeśli wyobrazimy sobie falę pędzącą przed siebie, jej struktura wygląda następująco:
      Wzajemna prostopadłość: Pole elektryczne i magnetyczne są zawsze ustawione pod kątem 90° względem siebie.
      Kierunek rozchodzenia się: Oba pola są również prostopadłe do kierunku, w którym biegnie fala. Dlatego nazywamy ją falą poprzeczną.
      Synchronizacja: Oba pola osiągają swoje wartości maksymalne (amplitudę) i minimalne w tym samym czasie – mówimy, że są w tej samej fazie.
      3. Parametry opisujące strukturę
      Każdą falę EM (od radiowej po promienie rentgena) opisują te same trzy parametry matematyczne:
      Długość fali (
      ): Odległość między dwoma sąsiednimi szczytami fali.
      Częstotliwość (
      ): Liczba "drgań" fali na sekundę (wyrażana w Hercach).
      Amplituda: Maksymalna wartość natężenia pola; w przypadku światła widzialnego odpowiada ona za jego jasność (intensywność).
      W próżni zależność między nimi opisuje prosty wzór:

      gdzie
      to stała prędkość światła.
      4. Dlaczego ta struktura pozwala "widzieć" życie?
      To, jak ta struktura oddziałuje z materią, jest kluczem do Twojego poprzedniego pytania o życie w kosmosie:
      Absorpcja: Kiedy fala EM o konkretnej długości uderza w cząsteczkę gazu (np. tlenu w atmosferze obcej planety), jej struktura zostaje "pochłonięta" przez tę cząsteczkę.
      Widmo (Spektrum): Dzięki temu, patrząc na światło gwiazdy przechodzące przez atmosferę planety, widzimy "dziury" w strukturze fali. Każda dziura to "odcisk palca" konkretnego pierwiastka.
      • stefan4 Jaki jest sens bezmyślnego kopiowania AI? 17.02.26, 13:04
        mazala2:
        > Struktura fali elektromagnetycznej (EM) jest fascynująca, ponieważ jest to układ
        > „samonapędzający się”.

        Kurczę, ale bełkot...
        Jakość AI zależy od tego, na czym była trenowana. Ta Twoja była zapewne trenowana na pracach egzaminacyjnych tych studentów, którzy oblali.
        A jakość użytkownika AI zależy od jego krytycyzmu i umiejętności wykrywania ewidentnych bzdur.

        mazala2:
        > Pole elektryczne (
        > )
        > Pole magnetyczne (
        > )

        W tych nawiasach stały zapewne jakieś symbole, ale Twoja inteligencja (ani ta naturalna, ani ta sztuczna) nie potrafiła ich napisać, ani zastąpić czymś, co potrafi napisać.

        mazala2:
        > Długość fali ( ?
        > ): Odległość między dwoma sąsiednimi szczytami fali.
        > Częstotliwość (?
        > ): Liczba "drgań" fali na sekundę (wyrażana w Hercach).
        > Amplituda: Maksymalna wartość natężenia pola; w przypadku światła widzialnego odpowiada
        > ona za jego jasność (intensywność).
        > W próżni zależność między nimi opisuje prosty wzór:
        > ???
        > gdzie ?
        > to stała prędkość światła.
        [...]
        > patrząc na światło gwiazdy przechodzące przez atmosferę planety, widzimy "dziury" w strukturze
        > fali. Każda dziura to "odcisk palca" konkretnego pierwiastka.

        A odciskiem czego są dziury w powyższym tekście (oznaczyłem je czerwonymi pytajnikami)?

        Skoro już wiemy (przynajmniej na tym szkolnym poziomie) z czego składa się fala EM, to może wrócilibyśmy do tematu:
            Co to wszystko ma wspólnego z życiem i jego rzekomym osobowym Stwórcą?
        Ścisłak opowiedziałby o falach EM (ale bez oczywistych banialuków), a pominął teologię.
        Humanista pominąłby fizykę fal EM i zająłby się poważniej problematyką teologiczną.
        Tumanista chwyci jedną ręką jakąś poważnie wyglądającą teorię fizyczną, drugą ręką problem teologiczny, na siłę wciśnie jedno w drugie, nie starając się zrozumieć żadnego, i wystawi na sprzedaż: ,,Bierzcie i pijcie z tego wszyscy''.

        - Stefan
      • privus Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 13:18
        Struktura fali elektromagnetycznej może miech charakter pionowy, poziomy, porzeczny czy odbity z wieloma jeszcze innymi właściwościami. Zresztą tak jak kozy mogą być z rogami i bez rogów.

        Koncertowo rozkładasz swój wątek uciekając od jego meritum w kierunku bezsensownego kopiowania zupełnie nie przystających treści z AI.

        Jaki sens ma zakładanie wątków, w których nie potrafisz ani sensownie utrzymać swego stanowiska, ani też znaleźć dla niego logicznych argumentów.

        Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie dzielą się na samouków i nieuków.
        • mazala2 Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 13:31
          privus napisał:

          > Struktura fali elektromagnetycznej może miech charakter pionowy, poziomy, porze
          > czny czy odbity z wieloma jeszcze innymi właściwościami. Zresztą tak jak kozy m
          > ogą być z rogami i bez rogów.
          >
          > Koncertowo rozkładasz swój wątek uciekając od jego meritum w kierunku bezsensow
          > nego kopiowania zupełnie nie przystających treści z AI.
          >
          > Jaki sens ma zakładanie wątków, w których nie potrafisz ani sensownie utrzymać
          > swego stanowiska, ani też znaleźć dla niego logicznych argumentów.
          >
          > Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie dzielą się na samouków i nieuków.

          Los nie pozwolił mi zostać samoukiem. Przepraszam samouków i forumowych uczonych.
          • mazala2 Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 14:52


            > privus napisał:
            >
            > > Jaki sens ma zakładanie wątków, w których nie potrafisz ani sensownie utr
            > zymać
            > > swego stanowiska, ani też znaleźć dla niego logicznych argumentów.

            Wątek ten ma , moim zdaniem, cel dydaktyczny. Powinien on nauczyć, ciebie i nie tylko konfrontować swoje " "sensowne, bogate w logiczne argumenty stanowisko" z tym co na ten temat pokazują olbrzymie dane ( w porównaniu do twoich) zgromadzone w AI i również a nawet bardziej racjonalniej uporządkowane.
            Czy mylę się?
            • stefan4 Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 15:32
              mazala2 (bardzo długie zdanie zaczynające się od:):
              > Wątek ten [...] Powinien on nauczyć [...]
              [...]
              > Czy mylę się?

              Pytasz, czy się mylisz, że on powinien. Otóż powinność nie jest obiektywną własnością rzeczywistości, co do której można się mylić, albo nie mylić. To tak jakbyś pytał np. ,,podoba mi się; czy się mylę?''. Jeśli coś się ,,powinno'', to nie z własnej obiektywnie poznawalnej natury, tylko z subiektywnych oczekiwań innych, albo z nakazu prawa, albo z zaleceń jakiegoś systemu etycznego, zawsze zewnętrznych w stosunku do ,,powinującego'' podmiotu.

              O ile się orientuję, nie ma żadnych ogólnych praw ani zasad nakładających na wątki powinność nauczenia. Ale Ty możesz taką subiektywną powinność na swój własny wątek nałożyć; i jeśli on jej nie spełni, to się go wyrzec — nawet chyba już to zrobiłeś, skoro uparcie nie dajesz się zawrócić w stronę oryginalnego tematu. Jednak nie pytaj nas, czy on coś wg Ciebie powinien, bo to tak, jakbyś nas pytał, czy coś Tobie się podoba.

              - Stefan
              • mazala2 Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 16:20
                stefan4 napisał:
                Otóż powinność nie jest obiektywną wła
                > snością rzeczywistości itd
                >

                Co na to AI :

                Pytanie o to, czy powinność (normatywność) jest obiektywną cechą świata, czy jedynie ludzkim konstruktem, to jeden z najstarszych i najgorętszych sporów w filozofii, a konkretnie w metaetyce.
                Nie ma na nie jednej, ostatecznej odpowiedzi, ale możemy przyjrzeć się głównym stanowiskom, które próbują ten problem rozstrzygnąć.
                1. Realizm moralny: "Tak, powinność istnieje obiektywnie"
                Realiści uważają, że fakty moralne są tak samo realne jak fakty fizyczne. Jeśli mówimy, że „należy dotrzymywać obiecanych słów”, to według nich opisujemy pewną obiektywną prawdę o świecie.
                Naturalizm etyczny: Powinność wynika z natury rzeczy. Np. "dobre" jest to, co sprzyja rozkwitowi życia lub redukcji cierpienia. Skoro cierpienie jest obiektywnym stanem neurologicznym, to powinność jego unikania również jest obiektywna.
                Intuicjonizm (Nienaturalizm): Właściwości moralne są specyficzne i nieporównywalne do fizycznych (jak np. kolor czy masa), ale są rozpoznawalne przez ludzki rozum lub intuicję.
                2. Antyrealizm: "Nie, to tylko nasza projekcja"
                To podejście zakłada, że w świecie "zewnętrznym" nie ma żadnych drogowskazów. Powinność rodzi się w naszych głowach.
                Emotywizm: Zdania typu „nie powinieneś kraść” nie opisują świata, lecz wyrażają nasze emocje (podobnie jak okrzyk „Fuj!” na widok kradzieży).
                Konstruktywizm: Powinność jest wynikiem umowy społecznej lub procedur racjonalnego myślenia. Nie istnieje „tam na zewnątrz”, ale jest koniecznym narzędziem współpracy między ludźmi.
                Teoria błędu (John Mackie): Mackie twierdził, że kiedy mówimy o obiektywnych powinnościach, popełniamy błąd. Świat składa się z atomów i energii, a „powinność” byłaby zbyt „dziwną” (ang. queer) właściwością, by mogła istnieć obiektywnie obok nich.
                Gilotyna Hume’a: Problem "jest" a "powinien"
                Kluczowym wyzwaniem w tej dyskusji jest prawo logiczne sformułowane przez Davida Hume’a. Zauważył on, że nie da się logicznie wyprowadzić wniosku o tym, jak powinno być, wyłącznie z opisu tego, jak jest.
                Przykład:
                Fakt: Ludzie odczuwają ból przy uderzeniu.
                Powinność: Nie należy bić ludzi.
                Hume twierdzi, że między tymi dwoma zdaniami brakuje logicznego łącznika, chyba że przyjmiemy dodatkowe, nieudowodnione założenie, że „zadawanie bólu jest złe”.
                • stefan4 Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 16:55
                  mazala2:
                  > Co na to AI :
                  [...]

                  Oj, Mazalo, jednak byłem o Tobie lepszego zdania...

                  No, dobra, to ja też się w to pobawię:


                  -----------------
          • privus Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 16:59
            mazala2 napisał:

            > Los nie pozwolił mi zostać samoukiem. Przepraszam samouków i forumowych uczonych.

            Nie los temu winien ale zajmowana postawa życiowa. "Chcieć to móc a móc to chcieć" - jak mówi stare przysłowie. Kalendarium świata nauki jest tego dowodem. A ty się wykładasz naiwnie już na własnych mirażach.
            • mazala2 Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 17:04
              privus napisał:

              > mazala2 napisał:
              >
              > > Los nie pozwolił mi zostać samoukiem. Przepraszam samouków i forumowych u
              > czonych.
              >
              > Nie los temu winien ale zajmowana postawa życiowa. "Chcieć to móc a móc to chci
              > eć" - jak mówi stare przysłowie. Kalendarium świata nauki jest tego dowodem. A
              > ty się wykładasz naiwnie już na własnych mirażach.

              uporczywe trwanie w błędzie nie jest świadectwem lotnego umysłu.
              • privus Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 17.02.26, 17:24
                Błazenada.
      • negativum Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 18.02.26, 14:23
        mazala2 napisał:

        > Struktura fali elektromagnetycznej (EM) jest fascynująca, ponieważ jest to ukła
        > d „samonapędzający się”. Zgodnie z równaniami Maxwella, fala ta nie potrzebuje
        > żadnego ośrodka (jak powietrze czy woda), aby się przemieszczać – może podróżow
        > ać przez idealną próżnię kosmiczną.

        Czy tak jest tego nie wiemy. Gdyż jeszcze nie stworzył "idealnej próżni". Zawsze coś tam fruwa :)
        • mazala2 Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 18.02.26, 14:32
          negativum napisał:

          > mazala2 napisał:
          >
          > > Struktura fali elektromagnetycznej (EM) jest fascynująca, ponieważ jest t
          > o ukła
          > > d „samonapędzający się”. Zgodnie z równaniami Maxwella, fala ta nie potrz
          > ebuje
          > > żadnego ośrodka (jak powietrze czy woda), aby się przemieszczać – może po
          > dróżow
          > > ać przez idealną próżnię kosmiczną.
          >
          > Czy tak jest tego nie wiemy. Gdyż jeszcze nie stworzył "idealnej próżni". Zawsz
          > e coś tam fruwa :)
          >

          Określenie idealna to określenie humanistyczne a nie język fizyków. Fizycy w przeciwieństwie do humanistycznych literatów nie interesuję się bytami abstrakcyjnymi.
          • negativum Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 18.02.26, 14:48
            mazala2 napisał:

            > negativum napisał:
            >
            > > mazala2 napisał:
            > >
            > > > Struktura fali elektromagnetycznej (EM) jest fascynująca, ponieważ
            > jest t
            > > o ukła
            > > > d „samonapędzający się”. Zgodnie z równaniami Maxwella, fala ta nie
            > potrz
            > > ebuje
            > > > żadnego ośrodka (jak powietrze czy woda), aby się przemieszczać – m
            > oże po
            > > dróżow
            > > > ać przez idealną próżnię kosmiczną.
            > >
            > > Czy tak jest tego nie wiemy. Gdyż jeszcze nie stworzył "idealnej próżni".
            > Zawsz
            > > e coś tam fruwa :)
            > >
            >
            > Określenie idealna to określenie humanistyczne a nie język fizyków. Fizycy w pr
            > zeciwieństwie do humanistycznych literatów nie interesuję się bytami abstrakcy
            > jnymi.

            Doprawdy?
            A weźmy prawdopodobieństwo chmury elektronowej.
            To, że twój elektron (obojętnie jaki z twego ciała) znajduje się w Andromedzie Stefan IV potrafi wyliczyć.
            Jaki jest sens i? sensu to nie ma, ale działa :)
            • mazala2 Re: Dlaczego fala A-M widzi życie ? 18.02.26, 15:10
              negativum napisał:


              > A weźmy prawdopodobieństwo chmury elektronowej.
    • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 18.02.26, 13:35
      Zasadniczym błędem grupki ateistów z fk jest fakt, że odrzucają historyczną wiarę w istnienie "Stwórcy Świata" jednocześnie wierząc głęboko, że nie jest to bunt przeciw naturalnemu racjonalizmowi, który w naszej cywilizacji sformułował twórca logiki i metodologii naukowej Arystoteles.
      • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 18.02.26, 15:56
        Czy ten twój stwórca jest częścią tego świata wielonickowy zakonniku-medaliku?

        Prawdą jest jedynie fakt braku jakiejkolwiek wiedzy na ten temat. Widzisz tego stwórcę ze znanego sobie świata a nie odwrotnie. Jeśli jest z tego świata, to wychodzisz go w swej parafialnej mizogini nie odwrotnie. Brak rozsądnego opisu stwórcy otwiera szerokie pole dla czystych fantazji i manipulowania dowolnymi ukształtowanymi odpowiedziami, z których żadna nie będzie lepsza od pozostałych. Ten twój stwórca dziedziczy więc tylko takie cechy, jakie nadają mu jego autorzy.

        Może więc występować jak byt, jako agregat wielu bytów, ale w formie bytów w równym stopniu stwórczych jak i konkurencyjnych o tytuł tego zaszczytnego Stwórcy tego świata.

        Jest to bez mała tak jak np. z matematyką, gdzie dotychczas nie wiemy czy ją tworzymy czy też dopiero odkrywany stosując ją tam, gdzie się sprawdza i jest potrzebna.

        Twój problem polega na tym, że znajomość własnej religii zamyka się jedynie w okowach parafialnego przekazu bliskowschodnich zmanipulowanych celowo religijnych legend.

        Historia Europy jednoznacznie świadczy o tym, że jej postęp cywilizacyjny osiągnięty został dzięki osiągnięciom naukowym wielu religii a nie wywoływanych wojen religijnych w imię jakiegoś tam jedynego.
        • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 18.02.26, 18:28
          Szanuj swój umysł i częściej milcz.
          • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 18.02.26, 22:14
            Bo nie dasz rozgrzeszenia? :) :) :)
    • boggi_dan Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 19.02.26, 07:19
      Dyskusja z ateistów z niewierzącymi. Sensu żadnego nie ma ta dyskusja. Bardziej na forum Religia.
      • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 19.02.26, 11:11
        boggi_dan napisał:

        > Dyskusja z ateistów z niewierzącymi. Sensu żadnego nie ma ta dyskusja. Bardziej
        > na forum Religia.

        Wyjątkowa precyzja wypowiedzi.
    • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 19.02.26, 11:14
      Przypominam wszystkim, ze z pewnością istnieją wyspecjalizowane AI służące pomocą naukowcom w ich pracach.
      • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 19.02.26, 13:07
        Istnieją również AI, które politykują bardziej skuteczniej od komentatorów politycznych i światłych forumowiczów. o męskich imionach
      • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 19.02.26, 22:43
        mazala2 napisał:

        > Przypominam wszystkim, ze z pewnością istnieją wyspecjalizowane AI służące pomo
        > cą naukowcom w ich pracach.

        Tak, plagiat :)
        AI opiera się na "edukacji", a nauka na niepoznanym jeszcze.
        W szkole cię uczą, że pH jest z z przedziału od 1 do 14 :)
        A a jakie jest pH HSbF6? Coś poniżej -20. Ile dokładnie nie wiem, bo nie interesowało mnie to.
        • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 20.02.26, 11:20
          negativum napisał:

          > mazala2 napisał:
          >
          > > Przypominam wszystkim, ze z pewnością istnieją wyspecjalizowane AI służąc
          > e pomo
          > > cą naukowcom w ich pracach.
          >
          > Tak, plagiat :)
          > AI opiera się na "edukacji", a nauka na niepoznanym jeszcze.
          > W szkole cię uczą, że pH jest z z przedziału od 1 do 14 :)
          > A a jakie jest pH HSbF6? Coś poniżej -20. Ile dokładnie nie wiem, bo nie inter
          > esowało mnie to.
          >

          Przeczytałem. Wpływ Harry Portera widoczny.
          • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 20.02.26, 11:27
            mazala2 napisał:

            > negativum napisał:
            >
            > > mazala2 napisał:
            > >
            > > > Przypominam wszystkim, ze z pewnością istnieją wyspecjalizowane AI
            > służąc
            > > e pomo
            > > > cą naukowcom w ich pracach.
            > >
            > > Tak, plagiat :)
            > > AI opiera się na "edukacji", a nauka na niepoznanym jeszcze.
            > > W szkole cię uczą, że pH jest z z przedziału od 1 do 14 :)
            > > A a jakie jest pH HSbF6? Coś poniżej -20. Ile dokładnie nie wiem, bo nie
            > inter
            > > esowało mnie to.
            > >
            >
            > Przeczytałem. Wpływ Harry Portera widoczny.

            Nie czytam bajek…
            • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 20.02.26, 11:58
              negativum napisał:

              > mazala2 napisał:
              >
              > > negativum napisał:
              > >
              > > > mazala2 napisał:
              > > >
              > > > > Przypominam wszystkim, ze z pewnością istnieją wyspecjalizowa
              > ne AI
              > > służąc
              > > > e pomo
              > > > > cą naukowcom w ich pracach.
              > > >
              > > > Tak, plagiat :)
              > > > AI opiera się na "edukacji", a nauka na niepoznanym jeszcze.
              > > > W szkole cię uczą, że pH jest z z przedziału od 1 do 14 :)
              > > > A a jakie jest pH HSbF6? Coś poniżej -20. Ile dokładnie nie wiem,
              > bo nie
              > > inter
              > > > esowało mnie to.
              > > >
              > >
              > > Przeczytałem. Wpływ Harry Portera widoczny.
              >
              > Nie czytam bajek…
              >
              >

              Moim zdaniem wyłącznie, niestety.
              • negativum Re: Samobójczy 20.02.26, 17:13
                mazala2 napisał:

                > > > Przeczytałem. Wpływ Harry Portera widoczny.
                > >
                > > Nie czytam bajek…
                > >
                > >
                >
                > Moim zdaniem wyłącznie, niestety.

                Przeczytaj Jedyne wyjście, Witkacego.
                • mazala2 Re: Samobójczy 20.02.26, 17:41
                  negativum napisał:

                  > mazala2 napisał:
                  >
                  > > > > Przeczytałem. Wpływ Harry Portera widoczny.
                  > > >
                  > > > Nie czytam bajek…
                  > > >
                  > > >
                  > >
                  > > Moim zdaniem wyłącznie, niestety.
                  >
                  > Przeczytaj Jedyne wyjście, Witkacego.
                  >

                  „Jedyne wyjście” okazało się samobójstwem ze względów ideologicznych i potwierdza, w moim przekonaniu naszą, tezę o skutkach błędu ateizmu
            • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 20.02.26, 13:01
              negativum napisał:


              > > > Tak, plagiat :)
              > > > AI opiera się na "edukacji", a nauka na niepoznanym jeszcze.
              > > > W szkole cię uczą, że pH jest z z przedziału od 1 do 14 :)
              > > > A a jakie jest pH HSbF6? Coś poniżej -20. Ile dokładnie nie wiem,
              > bo nie
              > > inter
              > > > esowało mnie to

              > > > .Poissona

              AI "opiera się " uczenie i praktycznie na rozkładzie Gaussa - Poissona a filozoficznie na tzw. "prawdzie większosci".

              Nauka nie jest stanem wiedzy lecz dążenie do jej poszerzania w świecie , którego jesteśmy częścią. Polecam "Traktat logiczno - filozoficzny" Ludwiga Wittgensteina.
              • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 20.02.26, 18:06
                Wręcz doskonale tłumaczysz swoje granice możliwości poznawczych swawolą pojęciową :)
    • mazala2 Tak o Ateiźmie informuje PEF- koniec tematu 19.02.26, 19:11
      " ATEIZM (gr. ˆ- — negacja, przeczenie, jec [theós] — Bóg) — termin ten jest
      zlatynizowaną formą gr. słowa „átheos”, który powstał na przełomie XVI
      i XVII w. i oznacza:
      1) doktrynę lub egzystencjalną postawę człowieka wyrażającą negację istnienia Boga rozumianego jako byt w pełni doskonały, transcedentny, niezależny
      od świata i człowieka, konieczny (nieuwarunkowany), przyczyna całej rzeczywistości, osobowy Absolut, z którym człowiek może wejść w świadome relacje
      (religia);
      2) doktrynę uznającą absolut pozbawiony jednego lub kilku atrybutów
      Boga (panteizm, panenteizm, deizm);
      3) doktrynę uznającą niemożność udowodnienia istnienia Boga lub nierozstrzygalność Jego istnienia (agnostycyzm, sceptycyzm).
      A. jest zjawiskiem złożonym, w którym można wyróżnić następujace aspekty: a) filozoficzny — oznacza, na poziomie bytu, negację istnienia Boga lub deformację koncepcji Boga (a. metafizyczny); na poziomie poznania — agnostycyzm,
      czyli całkowitą niepoznawalność istnienia Boga, lub sceptycyzm, uznający nierozstrzygalność problemu (a. teoriopoznawczy); na poziomie języka — bezsensowność metafizycznych tez o Bogu, sprzeczność pojęcia Boga (a. semiotyczny)
      oraz na poziomie wartości — przypisanie człowiekowi atrybutów boskich (a. antropologiczny); b) religijny — osobowe zerwanie więzi z Bogiem, brak wpływu
      wiary w Boga na życie moralne (niewiara, areligijność, bezbożność); c) psychologiczny — tworzenie zastępczych form religijności, tzw. religie ucieczki; d) socjologiczny — zanik praktyk religijnych, laicyzacja i sekularyzacja życia, indyferentyzm (obojętność na sprawy Boga i religii), antyteizm, postateizm.
      Szczególną postacią a. jest antyteizm — teoretyczna negacja Boga połączona
      z praktyczną wrogością wobec religii i działaniami zmierzającymi do wyeliminowania Boga i religii z życia człowieka i ludzkiej kultury; pseudoateizm —
      przekonanie, że neguje się Boga, faktycznie nieświadomie wierzy się w Boga,
      ponieważ ten, czyje istnienie neguje się, nie jest Bogiem, lecz czymś innym; postateizm — absolutna ignorancja (nieobecność) w teorii i praktyce problematyki
      Boga i religii...."

      Encyklopedyczną rzetelną i uczciwą wiedzę znajdziesz w Powszechnej Encyklopedii Filozofii w poniższym linku :

      ptta.pl/pef/pdf/a/ateizm.pdf
    • tapatik Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 19.02.26, 21:59
      A kto stworzył Stwórcę? 😛😛
      • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 20.02.26, 12:00
        tapatik napisał:

        > A kto stworzył Stwórcę? 😛😛
        >


        Ten kto dał Ukrainie wygrać wojnę
        • tapatik Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 00:12
          Zełenski? Nie przesadzaj.
      • privus Twórcy bogów na start :) 20.02.26, 19:41
        tapatik napisał:

        > A kto stworzył Stwórcę? 😛😛
        >
        "Religia jest pobożną, mimowolną, nieświadomąa iluzją; kapłaństwo, kler jest polityczną, świadomą, wyrafinowaną iluzją,
        jeśli nie od samego początku, to w miarę rozwoju religii".
        (Ludwik Feuerbach)

        Trudno jest odmówić temu twierdzeniu racji. Człowiek po prostu nie toleruje stanów nieokreślonych. Dlatego też w przypadku braku informacji prawdziwej zastępuje ją informacją fałszywą, wymyśloną likwidując w ten sposób stan braku swej wiedzy i nieokreśloności.

        I dalej:
        "Jeśli człowiek otrzymuje niewiele informacji o jakichś zjawiskach lub nie jest w stanie ich przyswoić, sięga po dane z innych dziedzin i uzupełnia nimi brakujące ogniwa."

        W taki to właśnie sposób tworzone były starożytne mity o całym otaczającym nas świecie.

        "Człowiek pierwotny ocenia wszystko podług siebie i zjawiska naturalne uważa za celową działalność świadomych sił".
        (wg antologii pt. "Spór o SF").
    • wielki-bu-4321 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 20.02.26, 10:42
      Kaszuby , zboczony Walduś aż 9 razy przerzucany przez kolejnych biskupów z parafii na parafię.
      Potrzebna komisja diecezjalna i dymisja biskupa/biskupów za to ukrywanie zboczonego Waldusia.

      trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,32611065,przybywa-ofiar-proboszcza-waldemara-p-prokurator-dla-wyborczej.html?_gl=1*ybazuu*_gcl_au*MTY2NjY1NzAyMC4xNzY3NjIyODU3*_ga*MTUwNTU1MDI3My4xNzIxMTk4ODQ2*_ga_6R71ZMJ3KN*czE3NzE1NzE4NzEkbzE2NyRnMSR0MTc3MTU3NDA2NCRqNTEkbDAkaDA.#s=S.TD-K.C-B.13-L.2.duzy
      • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 20.02.26, 17:58
        wielki-bu-4321 napisała:

        > Kaszuby , zboczony Walduś aż 9 razy przerzucany przez kolejnych biskupów z par
        > afii na parafię.
        > Potrzebna komisja diecezjalna i dymisja biskupa/biskupów za to ukrywanie zboczo
        > nego Waldusia.
        >

        Tak prezentuje się pojęcie prawa w oczach zakonnika -mazali2 wzorowane na parafialnych zasadach :)
    • wielki-bu-4321 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 20.02.26, 14:37
      "mazala2" , ty tam gdyński ojcze zakonny jesteś bliżej Centrali w Vatican,
      dlatego powiedz nam maluczkim żuczkom o co chodzi z tym wątkiem Epsteina w Vatican ?
      • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 20.02.26, 21:19
        wielki-bu-4321 napisała:

        > "mazala2" , ty tam gdyński ojcze zakonny jesteś bliżej Centrali w Vatican,
        > dlatego powiedz nam maluczkim żuczkom o co chodzi z tym wątkiem Epsteina w Vati
        > can ?
        >
        >
        >
        >

        Nie jestem zakonnikiem lecz podobnie do ciebie małym żuczkiem znacznie jednak mniejszym od ciebie,
        • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 01:50
          I nie gdyńskim, nieprawdaż częstochowski medaliku :)
          • wielki-bu-4321 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 11:03
            privus napisał:

            > I nie gdyńskim, nieprawdaż częstochowski medaliku :)


            Tak przy okazji. W Częstochowie leciuteńko drgnęło, przebąkiwują że powstanie wewnątrzzakładowa komisyja rozporkowa z uprawnieniami do grzebania w ocalałych po 1945 roku pożółkłych świstkach których dotychczas przezornie nie zmielono albo nie spalono w biskupim kominku.

            "Archidiecezja Częstochowska powołała zespół ds. osób pokrzywdzonych w Kościele. Jego zadaniem będzie ustalenie wszystkich sprawców krzywd | Dziennik Zachodni"
            • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 15:16
              W tej korporacji głoszone słowa poprawy czy naprawy funkcjonowania kadr kościelnych zawsze miały jednakowy skutek. Może samym parafianom to wystarcza, ale nie wyczerpuje to nawet zagadnień dotyczących podstawowych zasad moralnych trawiących ten Kościół.
    • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko privuso 21.02.26, 02:11
      Narzucanie, wpajanie ludziom religii uważam za zbrodnię
      • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 12:18
        negativum napisał:

        > Narzucanie, wpajanie ludziom religii uważam za zbrodnię
        >

        Czy masz podobne zdanie przy narzucaniu, wpajaniu ludziom jakiejś ideologii?
        • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 13:38
          mazala2 napisał:

          > negativum napisał:
          >
          > > Narzucanie, wpajanie ludziom religii uważam za zbrodnię
          > >
          >
          > Czy masz podobne zdanie przy narzucaniu, wpajaniu ludziom jakiejś ideologii?

          Mam… Jedyną ideologią powinna być RP. Nie UE.
          • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 14:13
            negativum napisał:

            > mazala2 napisał:
            >
            > > negativum napisał:
            > >
            > > > Narzucanie, wpajanie ludziom religii uważam za zbrodnię
            > > >
            > >
            > > Czy masz podobne zdanie przy narzucaniu, wpajaniu ludziom jakiejś ideolog
            > ii?
            >
            > Mam… Jedyną ideologią powinna być RP. Nie UE.
            >

            Nie obawiasz się zarzutu o szowinizm?
            • negativum Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 14:18
              mazala2 napisał:

              > negativum napisał:
              >
              > > mazala2 napisał:
              > >
              > > > negativum napisał:
              > > >
              > > > > Narzucanie, wpajanie ludziom religii uważam za zbrodnię
              > > > >
              > > >
              > > > Czy masz podobne zdanie przy narzucaniu, wpajaniu ludziom jakiejś i
              > deolog
              > > ii?
              > >
              > > Mam… Jedyną ideologią powinna być RP. Nie UE.
              > >
              >
              > Nie obawiasz się zarzutu o szowinizm?

              Od muzułmanów nie. Żyją sobie spokojnie prawie 700 lat u nas.
              Weź takiego Henryka Sienkiewicza. Nagroda Nobla.
              • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 15:12
                negativum napisał:

                > Od muzułmanów nie. Żyją sobie spokojnie prawie 700 lat u nas.
                > Weź takiego Henryka Sienkiewicza. Nagroda Nobla.
                >

                Albo takiego weź sobie Adama Michnika też żyje sobie w przyjaźni z Orłem Białym .
                • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 15:27
                  Albo np. taki ks. prałat Michał Moskwa chroniony w całym swoim życiu przez abp Józefa Michalika oskarżającego rodziców za przygody seksualne księży z ich dziećmi.
      • wielki-bu-4321 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 12:45
        negativum napisał:

        > Narzucanie, wpajanie ludziom religii uważam za zbrodnię
        >


        Na wnuczka , na policjanta , na boga , na życie wieczne , na cudowny obraz łaskami słynący , na 3 karty , na pracownika bankowego , itd

        "....K.K.jest jeszcze jedna organizacją przemocy , chytrzejszą tylko niż inne"- Maria Dąbrowska, "Dzienniki", tom II str.6 i 7 , wyd.Czytelnik 1988
      • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 15:19
        negativum napisał:

        > Narzucanie, wpajanie ludziom religii uważam za zbrodnię
        >
        Tym bardziej, że dzieje się to w Państwie mieniącym się demokratycznym realizowanym na koszt tego Państwa.
        • mazala2 Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 15:31
          privus napisał:

          > Tym bardziej, że dzieje się to w Państwie mieniącym się demokratycznym realizow
          > anym na koszt tego Państwa.

          Dlaczego Premier nie angażuje się w zmianę tej nieznośnej sytuacji?
          • privus Re: Samobójczy "Błąd ateizmu" - nie tylko 21.02.26, 17:02
            Przyjdzie na to czas. W tej chwili rozliczani są po kolei twórcy pisiego chaosu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka