tapatik
11.08.26, 21:28
W 2026 roku Polska planuje przeznaczyć na obronność rekordowe 200 mld zł (4,8% PKB), jednak eksperci ostrzegają, że same nakłady finansowe nie wystarczą do zbudowania realnych zdolności militarnych bez usunięcia systemowych barier operacyjnych. Zgodnie z raportem firmy Accenture, globalne budżety zbrojeniowe do 2027 roku urosną o 90% względem 2022 roku (do 1 bln dolarów), co wywołało głęboką lukę wykonawczą po stronie producentów. Do głównych wąskich gardeł branży należą problemy ze skalowaniem produkcji w odpowiedzi na zerwane łańcuchy dostaw, uderzający brak kadr (w tym inżynierów oraz programistów z poświadczeniami bezpieczeństwa, co widać m.in. po ponad 220 otwartych rekrutacjach w PGZ), niska dojrzałość cyfrowa procesów oraz wysokie i rosnące koszty późniejszej eksploatacji i serwisu sprzętu.
Polska Grupa Zbrojeniowa S.A.oraz Ministerstwo Obrony Narodowej - pracujące nad Strategią Rozwoju Przemysłu Obronnego na lata 2026-2030 - muszą podejść do kwestii local content w sposób pragmatyczny, unikając ekonomicznie nieuzasadnionego dążenia do pełnej samowystarczalności. Eksperci wskazują, że kluczem do sukcesu jest dokładna identyfikacja krytycznych zależności technologicznych, automatyzacja procesów produkcyjnych oraz wykorzystanie modelu podwójnego zastosowania, w którym zakłady cywilne w razie kryzysu przestawiają linie na potrzeby wojskowe. Ponadto gigantyczny potencjał tkwi w cyfryzacji serwisu i napraw - wdrożenie predykcyjnego utrzymania ruchu może skrócić czas przestojów sprzętu nawet o połowę i zwiększyć gotowość bojową Wojska Polskiego bez konieczności kupowania dodatkowych wolumenów uzbrojenia.
Źródło:
pro.rp.pl/raporty-ekonomiczne/art44941821-polska-wyda-200-mld-zl-na-obronnosc-same-pieniadze-nie-rozwiaza-problemuoraz
www.linkedin.com/feed/?highlightedUpdateUrn=urn%3Ali%3Aactivity%3A7491421760433651712
Czyli sama kasa nie wystarczy, potrzebne są jeszcze zdolności produkcyjne.