boggi_dan
18.08.26, 21:06
Prokuratura wywołuje lekki zgrzyt polityczny, podważając słowa premiera Donalda Tuska o miejscu pobytu Marcina Romanowskiego. Przed posiedzeniem rządu szef gabinetu oznajmił, że z jego wiedzy - nabytej od sojuszniczych służb - wynika, iż na 99 proc. poseł PiS przebywa w Naddniestrzu. - Nie tędy droga, wiedza operacyjna nie jest źródłem dowodowym dla prokuratury - ocenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie.. Prokuratura wywołuje lekki zgrzyt polityczny, podważając słowa premiera Donalda Tuska o miejscu pobytu Marcina Romanowskiego. Przed posiedzeniem rządu szef gabinetu oznajmił, że z jego wiedzy - nabytej od sojuszniczych służb - wynika, iż na 99 proc. poseł PiS przebywa w Naddniestrzu. - Nie tędy droga, wiedza operacyjna nie jest źródłem dowodowym dla prokuratury - ocenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Mec. Bartosz Lewandowski zapowiedział złożenie wniosku o przesłuchanie Donalda Tuska w charakterze świadka. Obrońca byłego wiceministra powołuje się na słowa premiera, który stwierdził, że Romanowski "na 99 proc." przebywa w Naddniestrzu. Zdaniem prawnika taka wiedza może mieć znaczenie zarówno dla sprawy listu żelaznego, jak i Europejskiego Nakazu Aresztowania. tvn24.pl/polska/skad-rozbieznosc-w-informacjach-prokuratury-i-donalda-tuska-o-marcinie-romanowskim-sledczy-odpowiadaja-st9195226