Dodaj do ulubionych

Ludzie honoru ...

20.12.04, 22:51
Kraj 20-12-2004

Przeczytane

23 lata po wprowadzeniu stanu wojennego odpowiedzialni za nieszczęścia
Polaków komunistyczni generałowie żyją w luksusie. Mają emerytury, o jakich
nie śniło się zwykłym śmiertelnikom, mieszkają w dostatku i cieszą się z
wnuków. Ich ofiary ledwie wiążą koniec z końcem. (Gen. Czesław Kiszczak)
Niedawno wywalczył w sądzie pracy dodatek do emerytury - za pracę w
specsłużbach. Ale żali się, że przez "małpią złośliwość" nie dano mu
emerytury należnej byłemu wicepremierowi i szefowi MSW. I tak, zamiast 6 tys.
zł miesięcznie, dostaje "ledwie" 4,8 tys. zł. Poza willą w Warszawie ma domek
na Mazurach. Jeszcze lepiej powodzi się Wojciechowi Jaruzelskiemu, głównemu
autorowi stanu wojennego. Od 31 lat mieszka w 100-metrowym domu w Warszawie.
Zrezygnował z przysługującej mu pensji byłego prezydenta, wynoszącej ok. 9
tys. zł, ale dostaje 6 tys. zł emerytury. Do tego 10 tys. zł miesięcznie na
prowadzenie biura i samochód z ochroniarzem z BOR.

Jerzy Kubrak w artykule pt. "Generałowie mają się dobrze", "Fakt". (PS)

Obserwuj wątek
    • basia.basia Re: Ludzie honoru ... 20.12.04, 22:55
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/12.20/Kraj/11/11.html
      Fragment:

      "Najściślej tajne

      Rozmowa z prof. LEONEM KIERESEM, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej


      - Twierdzi Pan, że lektura części dokumentów, które znajdują się w archiwach
      Instytutu Pamięci Narodowej jest porażająca; zawarte w materiałach informacje
      nie pozwalają Panu spokojnie spać, a w dodatku - martwi Pana to, że
      społeczeństwo o wielu faktach może nie dowiedzieć się nigdy.

      - Prawdą jest, że nie mogę opinii publicznej ujawnić dokumentów zawierających
      wiadomości, które mogłyby poruszyć do głębi sumienie nawet najbardziej
      zatwardziałego człowieka, ponieważ zapisy dotyczą osób pokrzywdzonych przez PRL-
      owskie służby specjalne.

      - Czy jednak nie lepiej byłoby, aby Polacy dowiedzieli się, jak strasznych
      rzeczy dopuszczali się ludzie stojący na czele PRL i wykonawcy ich rozkazów,
      czyli funkcjonariusze policji politycznej?

      - Ujawnienie karygodnych lub wręcz zbrodniczych czynów jest konieczne, ale pod
      warunkiem zachowania procedury prawnej. Do źródeł znajdujących się w IPN mają
      zresztą dostęp pokrzywdzeni, ale także naukowcy oraz dziennikarze, którym
      udostępniam dokumenty w ramach procedur przewidzianych prawem. Podkreślam
      jednak, że stałem i stoję po stronie pokrzywdzonych. Nie można ujawniać
      dokumentów dotyczących takich osób bez ich zgody. Nie wolno mi tego robić,
      ponieważ wiem, jak wiele w pracy służb specjalnych było nieprawości przy
      zmuszaniu ludzi do współpracy z nimi, jak bardzo próbowano poniżać ich godność,
      do jak ohydnych rzeczy się posuwano. Mechanizmy działania służb specjalnych
      społeczeństwo musi poznać i IPN od początku swoj działalności robi wszystko,
      aby wiedza na ten temat była jak największa. Ale proszę mi wierzyć, że
      wchodzenie w głąb każdego przypadku jest sprawą złożoną. Niemal zawsze mamy do
      czynienia z dramatem pojedynczego człowieka, często również jego rodziny,
      znajomych, kolegów.

      - Czy z tego powodu należy ukrywać prawdę, chronić współpracownika SB przed
      zdemaskowaniem?

      - Jestem przeciwnikiem zakłamywania historii. Moim zdaniem trafnie to ujął
      arcybiskup Józef Życiński, który przekonuje, że nie mają racji zwolennicy
      nierozdrapywania ran. Arcybiskup zwraca uwagę, że gdyby podobną metodologią
      kierowali się autorzy ewangelii, na kartach Pisma Świętego nie znaleźlibyśmy
      żadnej wzmianki o zdradzie Judasza czy zaparciu się Jezusa przez Szymona
      Piotra, a może nawet o drzemce Apostołów w Ogrójcu. Ale nie można też zapominać
      i lekceważyć dramatu pojedynczych ludzi, którzy mieli to nieszczęście, że
      zostali poddani ciężkiej próbie. Po raz pierwszy przyznam, że jestem często
      spowiednikiem.

      - Kto przychodzi do Pana po rozgrzeszenie?

      - Przychodzą do mnie ludzie, którzy nie ukrywają tego, co robili. Widzę w ich
      oczach strach i przygnębienie. Żeby nie było wątpliwości, nigdy nie sprawdzam w
      archiwach tego, co mi wyznali.

      - A czy funkcjonariusze policji politycznej totalitarnego państwa proszą Pana o
      spowiedź?

      - Nie. Są jednak materiały, które pokazują nędzę ludzką, bezmiar nieszczęść,
      nawet po stronie tych, którzy krzywdzili; choć zdaję sobie sprawę, że tego
      rodzaju stwierdzenie może spowodować krytykę pod moim adresem, iż ubolewam nad
      funkcjonariuszami tajnych służb PRL. Głoszę taki pogląd, ponieważ wiem, jakie
      metody stosowano wobec części z nich, żeby zmusić ich do nieprawości.

      - Czy w archiwach IPN są też takie dokumenty, które mówią o rzeczach
      strasznych, ale o nich nie wie nikt poza Panem i kilkoma jeszcze osobami,
      przede wszystkim ze służb specjalnych III RP?
      (...)

      • Gość: ??? Re: Ludzie honoru ...???????????????????????? IP: *.rev.o1.com 20.12.04, 23:39
    • trzecie.dno Re: Ludzie honoru ... 20.12.04, 23:49
      Pzdr!
    • Gość: gen. [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lowcaandroidow [...] 21.12.04, 00:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • basia.basia Re: Ludzie honoru ... 24.12.04, 00:05
      basia.basia napisała:

      > Kraj 20-12-2004
      >
      > Przeczytane
      >
      > 23 lata po wprowadzeniu stanu wojennego odpowiedzialni za nieszczęścia
      > Polaków komunistyczni generałowie żyją w luksusie. Mają emerytury, o jakich
      > nie śniło się zwykłym śmiertelnikom, mieszkają w dostatku i cieszą się z
      > wnuków. Ich ofiary ledwie wiążą koniec z końcem. (Gen. Czesław Kiszczak)
      > Niedawno wywalczył w sądzie pracy dodatek do emerytury - za pracę w
      > specsłużbach. Ale żali się, że przez "małpią złośliwość" nie dano mu
      > emerytury należnej byłemu wicepremierowi i szefowi MSW. I tak, zamiast 6 tys.
      > zł miesięcznie, dostaje "ledwie" 4,8 tys. zł. Poza willą w Warszawie ma domek
      > na Mazurach. Jeszcze lepiej powodzi się Wojciechowi Jaruzelskiemu, głównemu
      > autorowi stanu wojennego. Od 31 lat mieszka w 100-metrowym domu w Warszawie.
      > Zrezygnował z przysługującej mu pensji byłego prezydenta, wynoszącej ok. 9
      > tys. zł, ale dostaje 6 tys. zł emerytury. Do tego 10 tys. zł miesięcznie na
      > prowadzenie biura i samochód z ochroniarzem z BOR.
      >
      > Jerzy Kubrak w artykule pt. "Generałowie mają się dobrze", "Fakt". (PS)
      >

      Mam nadzieję, że przyjdzie czas na to, by opublikować listy
      esbeków, którzy byli najgorszą społeczną, zdradziecką szumowiną!
      Łamali jednym kręgosłupy, innym rujnowali kariery, zdrowie, rodzinę,
      doprowadzali ich do wyjadu z Polski itp.
      Byli narzędziem partii. Ostatni ich szef, gen. Kiszczak ma się
      bardzo dobrze i uchodzi w oczach niektórych za człowieka honoru!
      Hańba:(
      • rolotomasi Re: Ludzie chonoru 24.12.04, 00:25
        Wpierw poczytajmy - potem osądzajmy.
        Gdy ujawnią tajne(do dzisiaj) materiały>> porozmawiamy.
        Temat jest z gatunku : 'delikatne, poruszać ostrożnie - nieprawidłowa obsługa
        grozi wybuchem.'
        --
        już-Dajemy radę
        gien.Kiszczak to akurat żołnierz tylko, i to dobry, a nie polityk, jak jaruzel.
        • Gość: *** Wiedza tajemna (do dzisiaj) IP: *.chello.pl 24.12.04, 00:32
          rolotomasi napisał:

          > Gdy ujawnią tajne(do dzisiaj) materiały

          Człowiek "chonoru" coś wie. Ciekawe co i skąd.
          Czekamy na realizację wytycznych.
          • rolotomasi Re:ludzie chonoru 24.12.04, 01:50
            Krzywa.Iża.Beła, czyli *** ,lub'gość który wyszedł' ; też > szef, itp.
            - pisałem>> milknij i niknij (-)

            Z kodeksu Bohdziewicza: 'Kobieta nie ma honoru'
            chonoru zresztą też.
            • wieslaw.rewerski Do człowieka "chonoru" - w drodze wyjątku 24.12.04, 02:05
              rolotomasi napisał:

              > Krzywa.Iża.Beła, czyli *** ,lub'gość który wyszedł' ; też > szef, itp.

              Parokrotnie już pisałem na forum, że to ja używam trzech gwiazdek, gdy nie
              loguję się. Brak wiedzy o tym kompromituje o tyle, że jest ona dostępna dzięki
              wyszukiwarce, a mimo lenistwa pozwalasz sobie obrażać Bogu ducha winną osobę.

              O honorze natomiast napiszę tylko tyle, że znając kodeks Władysława Boziewicza,
              pewnie domyślisz się powodów wyjątkowości zaznaczonej w temacie.
              • rolotomasi Re: Do Człowieka - w drodze wyjątku :) 24.12.04, 02:24
                "Brak wiedzy o tym kompromituje o tyle,że jest ona dostępna dzięki wyszukiwarce"
                Po co szukać, gdy za mnie znajdują, hę?

                Jedna z procedur'Pola walki'pomogła osiągnąć cel <<a przecież o to biega,prawda?
                • rolotomasi Re: Do Człowieka - w drodze wyjątku czII 26.12.04, 01:34
                  było:'pisałem na forum, że to ja używam trzech gwiazdek' <<nie Ty jeden,Wiesiu,
                  nie Ty jeden. Przed tobą była jedna i się zbyła :)
                  Nie mam, co prawda, dogmatu nieomylności, jak JP2, ale tu, na foKra b.rzadko się
                  mylę -mam noktowizor do wykrywania różnych takich anoni.mimów.Więc na przyszłość
                  nie podrywaj mojej wiarygodności i sam sprawdź skoroś pracowity realnie, a nie
                  wrbalnie.
                  • Gość: *** Re: w drodze wyjątku czII IP: *.chello.pl 26.12.04, 12:12
                    rolotomasi napisał:

                    > Wiesiu

                    Nie jesteśmy po imieniu. Twoje pozostaje wszak w ukryciu...

                    > nie podrywaj mojej wiarygodności

                    Nie mogę poderwać wiarygodności - masz ją porównywalną z... honorem.
                    Butę i megalomanię natomiast - rozwinięte nad wyraz.

                    > sam sprawdź

                    Zrobiłem to już dawno. Ty - nie. Dlatego mijasz się z prawdą.

                    Aha, czyżbyś z wyjątku chciał zrobić regułę? Tak boli?
                    • rolotomasi Re: w drodze wyjątku czIII 27.12.04, 00:33
                      'Aha, czyżbyś z wyjątku chciał zrobić regułę? Tak boli?'
                      Wiesiu, to Twój^^tytuł, nie mój, piszę aż do skutku. Sam łamiesz swój zapis o
                      wyjątku, a mi Zasadą Mećki to przypisujesz. Moje jest 'Tak boli?' <sprawdź :)
                      Butę i arogancję znajdź u innych - tu jej nie ma.Gdyby była nie byłoby tej rozmo
                      Podobnie z megaCośtam. To wiedza i świadomość własnej wartości na podstawie
                      danych od Szefa talentów << sporo ich mi dał. Zauważyłeś ?
                      • Gość: *** Odzywanie się to nie zawsze rozmowa IP: *.chello.pl 27.12.04, 03:19
                        rolotomasi napisał:

                        > Wiesiu

                        Nie jesteśmy po imieniu.

                        > Butę i arogancję znajdź u innych - tu jej nie ma.

                        Napisałem o bucie i megalomanii, ale arogancja jest także. Trzeba dużego
                        nasilenia tych cech, aby uzurpować sobie prawo ciągłego pouczania ludzi,
                        złośliwego strofowania ich oraz obrażania. A potrafisz posunąć się jeszcze
                        dalej - jak kiedyś w stosunku do mnie, co pamiętam, mimo usunięcia przez
                        moderatora...

                        Nie uważam tego za rozmowę - ona wymagałaby partnera po drugiej stronie. Ty nim
                        nie jesteś.
                        • rolotomasi Re: Odzywanie się to nie zawsze rozmowa - prawda! 27.12.04, 15:41
                          Przyznaję, że próbowałem, ale nie dało rady zrobić z tego rozmo na temat. 'Sami
                          państwo widzą' Wiesia personelki i insynuacje, anse i dysonanse, fumy i fochy
                          oraz 'coś pamięta'.
                          Niby ~wyjątkowo~ podczepił się pod mój wpis, ale odczepić się nie ma siły, jak
                          zwykle zresztą - a później mówi, że ~się obraził~ .I tak wkoło. :)
                          W tym czasie problem leży, jak i wiele innych ważniejszych od słówek.
                          FINE
                          • Gość: *** Biedne niewiniątko... IP: *.chello.pl 27.12.04, 21:17
                            Rozmowy chce!!! Merytorycznej, o problemie. Bez przytyków personalnych
                            ("personelków"?), ansów, dysonansów, fumów i fochów. I tylko ja mu
                            przeszkadzam... Czy rzeczywiście tylko ja?

                            Przypomnij sobie, megalomanie i arogancie, jak zwykłeś rozmawiać z Marianem,
                            Izą i Basią - że wymienię "rozmówców" najznaczniejszych. Jakich to metod
                            w "rozmowach" z nimi używasz? Czy aby nie tych samych? Twoim - sam to
                            przyznałeś - pytaniem "tak boli?" zakończyłem jedną ze swoich wypowiedzi.
                            Zrobiłem to świadomie i celowo. Boli? To dobrze - poczuj się raz w roli
                            swoich "rozmówców"...

                            Jak chcesz rozmawiać, to naucz się tego. Ale najpierw musisz skończyć to, co
                            rozpętałeś wiele miesięcy temu. Nie wystarczy napisać FINE. Tylko w tym jednym
                            wątku obraziłeś postronną osobę, opierając się na swoich urojeniach. W
                            minionych miesiącach poobrażałeś w ten sposób wiele osób. Szczególny sprzeciw
                            budzi uporczywa kampania przeciw Marianowi - znów oparta na urojeniach. SKOŃCZ
                            TO! Wtedy będziemy mogli rozmawiać... Jak człowiek z człowiekiem. Nie jak
                            z "Człowiekiem", bo pisząc o sobie, wielkiej litery używasz znów z powodu tylko
                            urojenia...
            • Gość: miki Re:ludzie chonoru IP: *.dip.t-dialin.net 24.12.04, 08:36
              Sam widzisz.Kiszczak podpada pod przynajmniej pod punkty; 1,2,5,21,25,26.Trudno
              znalezc drugi "honorowy"egzemplarz.Oczywiscie poza szeregami pzpr i jego
              nastepnych wcielen.
          • rolotomasi Re: Wiedzą tajmany (do dzisiaj) 24.12.04, 14:51
            'Czekamy na realizację wytycznych.'
            nie było odpo^^od zaraz, więc teraz>>

            Wytyczne będą, gdy droga pod moim domem zostanie się normalnie zrobioną (by móc
            wytyczać dalej).
            Na *realizację* to Ja czekam.
        • Gość: miki Re: Ludzie chonoru IP: *.dip.t-dialin.net 24.12.04, 08:27
          Kiszczak to nigdy zolnierzem nie byl.
          • rolotomasi Re: Ludzie chonoru 24.12.04, 12:53
            ' Kiszczak to nigdy.. '
            W przyrodzie występują króliki i wilki,w społecznościach: rolnicy i myśliwi,a tu
            politycy i żołnierze << i takim ż. Kiszcza. widzę.
            --
            już-Dajemy radę
            pst.A proporo 'nigdy'>>
            polecam sprawdzić w mundurze jakiej formacji służył ('60lata) w Vietnamie ;)
            • Gość: miki Re: Ludzie chonoru IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.04, 11:39
              a wjakim munduze paradowal Rokosowski?
            • Gość: miki Re: Ludzie chonoru IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.04, 11:41
              a wjakim munduze paradowal Rokosowski?W jakich mundurach byli "zamachowcy"z
              Gliwic w 1939 roku?Fakt.ci ostatni byli w mundurach Polskich,Kiszczak i
              Rokosowski w mundurach formacji prawie polskojezycznej-lwp.
      • douglasmclloyd Re: Ludzie honoru ... 24.12.04, 06:36
        basia.basia napisała:

        > basia.basia napisała:
        >
        > > Kraj 20-12-2004
        > >
        > > Przeczytane
        > >
        > > 23 lata po wprowadzeniu stanu wojennego odpowiedzialni za nieszczęścia
        > > Polaków komunistyczni generałowie żyją w luksusie. Mają emerytury, o jaki
        > ch
        > > nie śniło się zwykłym śmiertelnikom, mieszkają w dostatku i cieszą się z
        > > wnuków. Ich ofiary ledwie wiążą koniec z końcem. (Gen. Czesław Kiszczak)
        > > Niedawno wywalczył w sądzie pracy dodatek do emerytury - za pracę w
        > > specsłużbach. Ale żali się, że przez "małpią złośliwość" nie dano mu
        > > emerytury należnej byłemu wicepremierowi i szefowi MSW. I tak, zamiast 6
        > tys.
        > > zł miesięcznie, dostaje "ledwie" 4,8 tys. zł. Poza willą w Warszawie ma d
        > omek
        > > na Mazurach. Jeszcze lepiej powodzi się Wojciechowi Jaruzelskiemu, główne
        > mu
        > > autorowi stanu wojennego. Od 31 lat mieszka w 100-metrowym domu w Warszaw
        > ie.
        > > Zrezygnował z przysługującej mu pensji byłego prezydenta, wynoszącej ok.
        > 9
        > > tys. zł, ale dostaje 6 tys. zł emerytury. Do tego 10 tys. zł miesięcznie
        > na
        > > prowadzenie biura i samochód z ochroniarzem z BOR.
        > >
        > > Jerzy Kubrak w artykule pt. "Generałowie mają się dobrze", "Fakt". (PS)
        > >
        >
        > Mam nadzieję, że przyjdzie czas na to, by opublikować listy
        > esbeków, którzy byli najgorszą społeczną, zdradziecką szumowiną!
        > Łamali jednym kręgosłupy, innym rujnowali kariery, zdrowie, rodzinę,
        > doprowadzali ich do wyjadu z Polski itp.
        > Byli narzędziem partii. Ostatni ich szef, gen. Kiszczak ma się
        > bardzo dobrze i uchodzi w oczach niektórych za człowieka honoru!
        > Hańba:(

        Dawno temu przeczytałem książkę pt. Fabryka Oficerów, z której wynika, że w
        życiu wygrywają zawsze sku..syny. Od tamtego czasu nic się nie zmieniło.
      • Gość: doradca Re: Ludzie honoru ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.04, 14:57
        Przestałem się litować i wybaczać ścierwu komunistycznemu. Nie dla mnie
        miłosierdzie. Co do Kiszczaka to szybciej zdechnie jak pies na tej tabliczce
        sprzed jego domu. Honor nie jest dla komunisty i zawsze będę powtarzał, że
        dobry komunista to martwy komunista.
        • Gość: M Re: Ludzie honoru ... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.12.04, 10:16
          Szkoda,że nie piszesz o tzw."honorze" tych z "prawicy" .........
          • Gość: doradca Do M ( czy jakoś tam) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.04, 11:07
            Nikt nie jest bez wad. Ci z tzw. prawicy też potrafią ostro namieszać. Ale
            jeszcze nie słyszałem, żeby wydali rozkaz strzelania do ludzi udających się do
            pracy. A Ty słyszałe(a)ś??? Jeśli tak to chętnie zapoznam się z tymi
            informacjami. Najlepiej żeby to były fakty a nie spreparowane jakieś
            bolszewickie fałszywki.
            • Gość: M Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.12.04, 11:13
              To "cofnij" się do lat 20-stych ...
              • rolotomasi Re:Ludzie honoru i chonoru 26.12.04, 13:54
                Gien.Kiszcza:''przez 'małpią złośliwość' nie dano mu emerytury należnej byłemu
                wicepremierowi i szefowi MSW.''
                To nie małpia, a katolicka złośliwość - rządzą ci oni tak, że z domu wyjść jest
                obawa, czy się doń wróci, bo: albo prokurator, albo policja czy nawet ss(służby
                specjalne). O czym zaświadczą p.Kluska, Modrzejewski, Jamroż i wielu nigdy nie
                poznanych z nazwiska.
                A za Kiszcza tego nie było - był porządek i zachowywali pozory praworządności.
                • homosovieticus Na leczenie głupoty nigdy nie zapóźno! 26.12.04, 14:13
                  Generał był dla mnie zawsze symbolem człowieczego zawodu , którego celem jest
                  zbrojna ochrona Narodu-Większosci.Kiszczak jest innym typem Generała. Chroni
                  mocododawców i Siebie.To prawdziwy bohater ludu!
                  • rolotomasi Re: Ludzie chonoru 26.12.04, 17:52
                    Jak temat chonoru, to od razu odzywa się o.Osioł vel HomoSobieTykus czyli
                    ksionc Maryjan z miasta Dyni, Tym bardziej ~się zna~ im bardziej nie ma honoru,
                    jak to kiecuchy - patrz Kodeks Bohdziewicza.

                    było:'To nie małpia, a katolicka złośliwość '
                    On-ci tu nie w obronie swojego chonoru, czy do dyskusi - on-ci przeciw takim,
                    jak Ja, co zwalczają KośćKatoli.
                    Stoi na przegranej pozycji :) hłe hłe hłe
              • Gość: Aser Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 19:04
                I 30tych też! W okresie II RP od kul policji i wojska zginęło więcej Polaków
                niż w całym PRLu. Ale "doradca" tego nie wie, bo skąd? W zawodówce tego nie
                uczyli...Jemu wystarczy, że nie lubi komuchów. Jak mało niektórym wystarczy!
                • Gość: M Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.12.04, 19:21
                  Jesteś optymistą - myślisz,że "doradca" ukończył zawodówkę ???.
                  • Gość: ASSO Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 19:25
                    No, może taką przyzakładową. Dwuletnią. Ale co się czepiasz? Jak prezydent mógł
                    mieć przyspieszony kurs dla elektryków, to co?
                    • Gość: lussy Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:34
                      Skoro już mowa o latach 30-tych to może zachaczymy o feudalizm.
                      Wasz generał (jeden i drugi) na tym tle wypadnie zdecydowanie lepiej.
                      • Gość: ASSO Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:51
                        Gość portalu: lussy napisał(a):

                        > Skoro już mowa o latach 30-tych to może zachaczymy o feudalizm.
                        > Wasz generał (jeden i drugi) na tym tle wypadnie zdecydowanie lepiej

                        Domyślam się, że chodzi Ci o średniowiecze i św. inkwizycję. Może być i tak
                        ale chodziło mi o relatywizm! Mam nadzieję, że rozumiesz to pojęcie. Najkrócej
                        mówiąc - chodzi o równą miarę. I zwykłą, ludzką uczciwość! Nie o generałów.
                        • Gość: lussy Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 10:46
                          Zapewne nierozumiemy się, ponieważ "ludzie honoru" w tym wypadku można używać
                          tylko w cudzysłowie. Historia składa się z wielu okropnych żeczy .My mówimy tu
                          o tym co się działo w drugiej połowie XXwieku w Europie, której historie
                          stanowimy od zawsze.
                • the-end A skad masz te dane? 26.12.04, 20:59
                  Skad masz info. ile ludzi zginelo za PRLu???
                  I czy te dane uwzgledniaja lata 50' kiedy to ludzie znikali z ulicy i nikt
                  wiecej o nich nie slyszal?
              • Gość: miki Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.04, 20:48
                Czy koniecznie chcesz pisac o przeszlosci?Chcesz podliczyc ofiary czerwonego teroru?
                • Gość: ASSO Re: Do M ( czy jakoś tam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:53
                  Nie chodzi mi o buchalterię ale o zasady. Czytaj wyżej.
    • Gość: Ed Ludzie honoru ... - zawsze na zawołanie interesu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.12.04, 06:38
      Może podrzucisz coś na temat biskupów współdziałających z tym reżimem???
      Kwaśniewski u papieża a Miller na dywaniku u Jankowskiego ;((
      Triumwirat 3RP. Jeżeli brakuje Ci trzeciego aspektu tych wzniosłości, sądzę, że
      z dośpiewaniem tych wartości nie powinnaś mieć problemu ;((
    • basia.basia jeszcze w sprawie "ludzi honoru" ... 27.12.04, 15:26
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/12.22/Kraj/009/009.html
      Wstawiam to tutaj nie po to, by się pastwić nad Mazowieckim.
      Chodzi mi tylko o fragment na temat składu sejmu kontraktowego,
      bo tam było wielu "ludzi honoru" i ja chciałabym się dowiedzieć,
      którzy to byli (i są).
      • nurni Re: jeszcze w sprawie "ludzi honoru" ... 27.12.04, 15:59
        basia.basia napisała:

        > Wstawiam to tutaj nie po to, by się pastwić nad Mazowieckim.

        pastwic sie mozna nad jego bezbrzezna naiwnoscia i nieporadnoscia

        co innego Kozlowski bezczelnie insynuujacy IPN nonszalancje
        w postepowaniu dokumentami

        czlowiek ktory prawem kaduka
        dopuszczal swoich znajomych do buszowania w aktach SB

        malo znany jest fakt ze jego brat Maciej uniknal procesu lustracyjnego
        tylko dlatego
        ze w pore przesiadl sie z ministerstwa spraw zagranicznych
        na stanowisko ambasadora

        ambasadorow ustawa lustracyjna juz nie dotyczy....

        duzo lepiej tlumaczy to niechec Kozlowskiego do jakichkolwiek rozliczen
        do dostepu do archiwow SB
        niz mniej czy bardziej poradne komunaly


        ludzie honoru ?

        raczej jedna rodzinka

        > Chodzi mi tylko o fragment na temat składu sejmu kontraktowego,
        > bo tam było wielu "ludzi honoru" i ja chciałabym się dowiedzieć,
        > którzy to byli (i są).
        • basia.basia Re: jeszcze w sprawie "ludzi honoru" ... 27.12.04, 16:18
          nurni napisał:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > Wstawiam to tutaj nie po to, by się pastwić nad Mazowieckim.
          >
          > pastwic sie mozna nad jego bezbrzezna naiwnoscia i nieporadnoscia

          Tutaj było już tyle napastliwych wątków przeciwko Mazowieckiemu,
          że ja się nie chcę do tego dokładać, bo kopanie leżącego nie bardzo
          mi się podoba a z drugije strony temat wywołuje niesłychane emocje
          i ludzie tracą umiar (i z jednej i z drugiej strony) - awantur też
          nie lubię. Ale jednej rzeczy nie mogę sobie darować; chodzi o to, że
          w paru wywiadach z okazji ostatnich okrągłych rocznić Mazowiecki stwierdził,
          że niczegi nie załuje a nawet jest dumny!

          >
          > co innego Kozlowski bezczelnie insynuujacy IPN nonszalancje
          > w postepowaniu dokumentami
          >
          > czlowiek ktory prawem kaduka
          > dopuszczal swoich znajomych do buszowania w aktach SB

          Do niedawna też miałam go za naiwnego:( Teraz stracił w moich
          oczach wszystko, bo uważam też, że o naiwności mozy być nie
          może.

          >
          > malo znany jest fakt ze jego brat Maciej uniknal procesu lustracyjnego
          > tylko dlatego
          > ze w pore przesiadl sie z ministerstwa spraw zagranicznych
          > na stanowisko ambasadora
          >
          > ambasadorow ustawa lustracyjna juz nie dotyczy....
          >

          Coś słyszałam tylko nie wiem czy w jego przypadku chodzi
          tylko o "proces taternoków" czy coś więcej?

          > duzo lepiej tlumaczy to niechec Kozlowskiego do jakichkolwiek rozliczen
          > do dostepu do archiwow SB
          > niz mniej czy bardziej poradne komunaly
          >
          >
          > ludzie honoru ?

          > raczej jedna rodzinka
          :(((((

          Jeszcze a propos Kozłowskiego; rozwścieczył Rokitę i ten nie zostawi
          sprawy odłogiem:

          "Jan Rokita: To jest jeden moment. Po drugie, pani Niezabitowska, niezależnie
          od publicznego zainteresowania tą sprawą przez moment, jest osobą spoza życia
          politycznego. I dlatego ta sprawa nie będzie wywierać bezpośrednich skutków na
          politykę. Tak mi się wydaje. Raczej traktowałbym to jako sprawę przypadku. Nie
          mam skłonności do przesadnie mafijnego myślenia i nie szukałbym tu drugiego
          dna, choć wiem, że wszyscy poszukują. Ale chyba nikt nie znalazł
          przekonującego.

          Tomasz Skory: Ale senator Krzysztof Kozłowski zarzuca panu, że cynicznie
          wykorzystuje sprawę Niezabitowskiej do wykazania, że pan nie odpowiada za to,
          że na początku lat 90. w MSW niszczono akta.

          Jan Rokita: Nie o sprawę Nizabitowskiej w tym przypadku chodzi, bo ja nie
          wypowiadałem w tej sprawie żadnej opinii, bo jej nie mam. Trudno ją mieć, nie
          widząc tych dokumentów, które są skserowane. Rzecz w czym innym. Nie ulega
          wątpliwości, że zezwolenie czy tolerancja do przełomu stycznia i lutego 1990
          niszczenia akt MSW przez ekipę gen. Kiszczaka należy w bilansie „Solidarności”
          do jej czarnych stron. Zadziwiające, że jest grono ludzi, którzy wolą dziś
          zaprzeczać temu faktowi, niż przyznać tę bardzo prostą prawdę.

          Tomasz Skory: Ale są też tacy, którzy chcą się przy okazji wykreować na tych,
          którzy ostrzegali i robili karczemne awantury premierowi i dopiero ten proceder
          przerwano. Mówię o panu.

          Jan Rokita: Ten proces został powstrzymany na jakiś czas przez – po pierwsze –
          dezyderat kierowanej przez mnie komisji nadzwyczajnej do zbadania działalności
          MSW, bo to myśmy wykryli ten proceder, a następnie przez uchwałę Obywatelskiego
          Klubu Parlamentarnego, podjętą na mój wniosek 26 stycznia 1990 roku. Dopiero po
          tym i po publicznej awanturze, także z inicjatywy Jerzego Jachowicza,
          redaktora „Gazety Wyborczej”, 31 stycznia zawiadomiono nas w komisji sejmowej,
          że Kiszczak wydał polecenie zaprzestania niszczenia akt. Taka jest historyczna
          prawda. Przygotowuje na ten temat spokojny artykuł historyczny. W tym wypadku
          zamiast inwektyw, lepiej myśleć o historycznej prawdzie.

          Tomasz Skory: Dziękuję bardzo za rozmowę."

          Fragment pochodzi z wywiadu w RMF, 23 grudnia.
          • rolotomasi Re: ludzie honoru 27.12.04, 21:54
            cyt:'było już tyle napastliwych wątków przeciwko Mazowieckiemu,
            że ja się nie chcę do tego dokładać, bo kopanie leżącego nie bardzo
            mi się podoba '
            A dalej: Ten M. to jest taki, siaki i kuwaki.

            Aby rozdzielać cenzurki n.t. honoru trzeba spełniać podstawowe jego atrybuty.
            A tu jak nie ksionc to kobita, jak nie zakrystianin to męska mimoza broniący
            praw ~uciśnionych forumianek~.
            Strzelanie do wszystkiego co się rusza <- ^ -> to naprawdę zajęcie żołnierskie
            i nie Wam to robić. Za otwarcie tematu 6pkt, ale komentarze są na polderach.

            I jeszcze ten Jasio Maria Rokita -w roli,nie wiem: Katona,Cicero czy twardziela?
            • Gość: *** To nie miejsce dla człowieka "chonoru" IP: *.chello.pl 27.12.04, 22:12
              rolotomasi napisał:

              > Aby rozdzielać cenzurki n.t. honoru trzeba spełniać podstawowe jego atrybuty.
              > A tu jak nie ksionc to kobita, jak nie zakrystianin to męska mimoza broniący
              > praw ~uciśnionych forumianek~.

              To spadaj stąd, człowieku "chonoru".
              Tymi dwoma zdaniami pokazałeś, że ani nie masz pojęcia o honorze, ani nie
              spaełniasz jego atrybutów.

              Chcesz rozmawiać - to ucz się tego.
              • rolotomasi Re: ludzie chonoru 28.12.04, 01:11
                ludzie chonoru
                Sądząc po stylu i klasie(brak),jednak nie było pomyłki, noktowizor nie kłamał :)

                Juz mówiłem wyżej
                i powtórzę niżej >>

                Krzywa.Iża.Beła, czyli *** ,lub'gość który wyszedł' ; też > szef, itp.
                - pisałem>> milknij i niknij (-)
                • Gość: *** Masz urojenia (n/txt) IP: *.chello.pl 28.12.04, 01:17
                  • iza.bella.iza Do W., czyli *** 28.12.04, 02:24
                    Długie przerwy w forumowaniu zrobiły swoje - Rolo nie łapie kto jest kim. Daj
                    mu juz spokój i bo tak nigdy nie pojmie, że jest w błędzie. Z reszta
                    prawdopodobnie niedługo znów zniknie - podejrzewam, że pojawiać się będzie
                    tylko w nocy i tylko w weekndy.

                    "Jak Bóg chce kogoś ukarać to rozum mu odbiera" :(

                    Wszystkiego najlepszego, Wiesławie - samych pomyślności na ten Nowy Rok:) A
                    Rolo niech zdrowieje w spokuju.

                    Iza
                    • wieslaw.rewerski Do I. od *** 28.12.04, 12:32
                      Witaj Izo. Dziękuję za noworoczne życzenia. Ja także życzę Ci wszystkiego, co
                      najlepsze. Serdeczności!

                      A w sprawie Rolo będzie tak, jak prosiłaś. Zwłaszcza, że podzielam Twoją o nim
                      opinię.
                      • rolotomasi Re: do Ludzi 28.12.04, 13:36
                        Sz.czytający mają powyżej modelową ilustrację bolszewizmu polegającą z grubsza
                        na ulokowaniu Prawdy tam gdzie jej miejsce przegłosowała tutejsza większość. U
                        Lenina skutkowało to wybiciem kilkudziesięciu milionów rodaków oraz karkołomnymi
                        inwestycjami naprzeciw Naturze. Tu na foKra, co łatwo sprawdzić (skutkowało),
                        eliminowaniem przez obrzucanie słownymi nieczystościami, vatykańską exkomuniką
                        i pospolitymi paragrafami. Łatwo też sprawdzić,jak chociażby rok temu, foGazetty
                        kwitło,i jak zostało przez powyższych zapulkane<stąd uwiąd na foKra i pobocznych

                        Zapraszam do czytania.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10743966&a=11304898
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12118652&a=12153088
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10239361&a=10651139
                        ' Wszystko Ci mogą przebaczyć, ale talentu: Nigdy!' Kto to powiedział? << Nie
                        pamiętam, ale prawda to jest. Sprawdza się w kraju, gdzie nawet ze współczesnego
                        wieszcza Zbigniewa Herberta jego dużo mniej utalentowani, a wpływowi koledzy po
                        poezji, próbowali zrobić zakrętasa. A cóż dopiero z mniej widocznymi, lecz
                        znaczącymi tu i tam osobami.

                        psp.Ufam swojwj pamięci, szczególnie wzrokowej i przymuszony do tłumaczenia się
                        objaśniam, że 'nieoczekiwana zamiana^^nicków=koszulek' nic nie zmienia w moich
                        poglądach n.t., a resztę 'sami państwo widzą'.
          • nurni Re: jeszcze w sprawie "ludzi honoru" ... 28.12.04, 02:05
            basia.basia napisała:

            > Tutaj było już tyle napastliwych wątków przeciwko Mazowieckiemu,
            > że ja się nie chcę do tego dokładać, bo kopanie leżącego nie bardzo
            > mi się podoba a z drugije strony temat wywołuje niesłychane emocje
            > i ludzie tracą umiar (i z jednej i z drugiej strony) - awantur też
            > nie lubię. Ale jednej rzeczy nie mogę sobie darować; chodzi o to, że
            > w paru wywiadach z okazji ostatnich okrągłych rocznić Mazowiecki stwierdził,
            > że niczegi nie załuje a nawet jest dumny!

            to postac zalosna

            do konca zycia nie zrozumie dlaczego ZDECYDOWANO by to on zostal
            pierwszym niekomunistycznym.....figurantem

            niech sobie bedzie dumny i zadowolony
            nic innego mu nie zostalo

            > > co innego Kozlowski bezczelnie insynuujacy IPN nonszalancje
            > > w postepowaniu dokumentami
            > >
            > > czlowiek ktory prawem kaduka
            > > dopuszczal swoich znajomych do buszowania w aktach SB
            >
            > Do niedawna też miałam go za naiwnego:( Teraz stracił w moich
            > oczach wszystko, bo uważam też, że o naiwności mozy być nie
            > może.

            pisalem w jednym z watkow o zarliwej obronie Kiszczaka
            co opisal Herling Grudzinski

            w naiwnosc Kozlowskiego wierze tak samo jak w naiwnosc Kulczyka
            ktory nie wiedzial kto zacz Alganow

            to desperacka obrona przed prawda kryjaca sie w archiwach
            tak desperacka ze az smieszna

            vide plomienna obrona Maleszki w gazecie krakowskiej
            smieszna o tyle ze sam Meleszka TEGO SAMEGO DNIA przyznal sie w Rzeczpospolitej

            i temu pajacowi wciaz podklada sie mikrofon pod buzie

            > Coś słyszałam tylko nie wiem czy w jego przypadku chodzi
            > tylko o "proces taternoków" czy coś więcej?

            nie moge sluzyc zadnymi informacjami
            nie wchodzilem w sklad komisji Michnika i nie buszowalem do woli w archiwach

            ale dowiemy sie i mysle ze jeszcze lepiej zrozumiemy Kozlowskiego

            > > duzo lepiej tlumaczy to niechec Kozlowskiego do jakichkolwiek rozliczen
            > > do dostepu do archiwow SB
            > > niz mniej czy bardziej poradne komunaly
            > >
            > >
            > > ludzie honoru ?
            >
            > > raczej jedna rodzinka
            > :(((((
            >
            > Jeszcze a propos Kozłowskiego; rozwścieczył Rokitę i ten nie zostawi
            > sprawy odłogiem:

            cecha wszystkich nadmuchanych autorytetow jest to
            ze blyszcza wyglaszajac swoje monologi

            konfrontacja z faktami przywraca natychmiast nalezne im miejsce

            w wypadku tak Mazowieckiego jak i Kozlowskiego sugeruje bardzo lagodny wyrok
            zapomnienie o ich istnieniu
            oczywiscie chyba ze sami beda starali sie swe wyczyny przypominac i gloryfikowac

            prawdziwym przeciwnikiem jest cala komunistyczna spuscizna
            a nie mniej czy bardziej udolni pomagierzy
            uwiklani czy to rodzinnie czy mentalnie

            pozdrawiam

            • rolotomasi Re: jeszcze w sprawie ludzi chonoru 09.01.05, 02:32
              przypadkiem znalazłem i cytuję:
              'Powrót i.
              I. przypomniało o sobie.
              Znów podbija swoje brudne wypociny.
              A już myślałem, że jesteśmy uwolnieni...' [koniec cycatu z truj-gwiazdowca]

              To o mnie, i nie ma się czym chwalić. Niektórym forumiakom wystarczy, że się
              napisze, a się napisało, że nie jest się katolikiem, a nawet o zgrozo!
              krześcijaninem, by - w kraju ~tradycyjnej tolerancji religijnej~ hłe hłe
              być 'zauważanym' przez różnych takich, niezależnie od przez się głoszonych
              poglądów, zresztą. To jest też część odpo na pytanie: dlaczego jestem w
              rzeczywistości wirtualnej a nie realnej? << Bo różnym takim totalitarystom
              religianckim nie pasują inne osoby i poglądy prócz ich własnych, dlatego
              wypychają heretyków z kazdej dziedziny życia politycznego i gospodarczego.
              A Ja się nie skarżę i nie bronię,jeno odsuwam się na bok i czekam kiedy zapocze-
              bują mądrzejszych.
              Bo o to, że zapoczebują, to jestem dziwnie spokojny :)
              • homosovieticus A tu, mamy sytuację zupełnie inną, próro cięzkie 09.01.05, 14:54
                rolotomasi napisał:

                > przypadkiem znalazłem i cytuję:
                > 'Powrót i.
                > I. przypomniało o sobie.
                > Znów podbija swoje brudne wypociny.
                > A już myślałem, że jesteśmy uwolnieni...' [koniec cycatu z truj-gwiazdowca]
                >
                > To o mnie, i nie ma się czym chwalić. Niektórym forumiakom wystarczy, że się
                > napisze, a się napisało, że nie jest się katolikiem, a nawet o zgrozo!
                > krześcijaninem, by - w kraju ~tradycyjnej tolerancji religijnej~ hłe hłe
                > być 'zauważanym' przez różnych takich, niezależnie od przez się głoszonych
                > poglądów, zresztą. To jest też część odpo na pytanie: dlaczego jestem w
                > rzeczywistości wirtualnej a nie realnej? << Bo różnym takim totalitarys
                > tom
                > religianckim nie pasują inne osoby i poglądy prócz ich własnych, dlatego
                > wypychają heretyków z kazdej dziedziny życia politycznego i gospodarczego.
                > A Ja się nie skarżę i nie bronię,jeno odsuwam się na bok i czekam kiedy
                zapocze
                > -
                > bują mądrzejszych.
                > Bo o to, że zapoczebują, to jestem dziwnie spokojny :)
                • rolotomasi Re:i jeszcze w sprawie ludzi chonoru 12.01.05, 16:05
                  Właśnie^^jedno.take.cuś się odezwało,
                  bo pozostałych NieChonor. zatkało.

                  Ważne, że czytają
                  Choć> rady nie dają.
    • Gość: ????????????? Re: Ludzie honoru ... IP: *.245.118.113.Dial1.SanJose1.Level3.net 28.12.04, 04:43
      www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=8268
      • rolotomasi Re: ~Ludzie honoru~ 09.01.05, 11:46
        fragment z^^ 'Po pierwsze, oficer AWO ustalał z Józefem Oleksym możliwość i ter
        -min odbycia stacjonarnego szkolenia wywiadowców AWO, które ostatecznie nastąpi-
        ło w 1973 r. Po drugie, oficer pozyskiwał od Józefa Oleksego informacje znajdują
        -ce się w polu zainteresowania AWO, które następnie były gromadzone w tzw.teczce
        personalnej i teczce pracy wywiadowcy AWO. Albo też przekazywane do innych ogniw
        zarządu drugiego, czyli tzw. wywiadu strategicznego. W trakcie tych spotkań
        Józef Oleksy przekazywał oficerom prowadzącym m.in. następujące informacje: po
        pierwsze, nazwiska, dane personalne i charakterystyki osób, które były następnie
        typowane i opracowywane przez oficerów AWO, jako kandydaci na wywiadowców AWO.
        Po drugie, dane personalne i charakterystyki osób,z którymi Józef Oleksy utrzymy
        -wał kontakty za granicą. Po trzecie, opracowanie informacyjne dotyczące na
        przykład procedur wyjazdów zagranicznych realizowanych przez polskie uczelnie
        dotyczące wymiany naukowej za granicą, czy też dotyczące przebiegu zagranicznego
        wyjazdu Józefa Oleksego na sesję międzynarodowego fakultetu prawa porównawczego
        we Francji.'
        A Ja: Teraz widzimy dlaczego żadną miarą za czasów Komuny nie mogłem wyjechać
        za granicę, na Zachód, a zdolny byłem.
        Tzw. promesy dostawali ludzie wskazani przez Olekso-podobnych, kol.Kwaśniaka i
        jego 'przyjaciel Leszek'.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka