plopli
21.01.05, 20:42
Ponieważ bojkotowanie stało się ostatnio modne, niniejszym ogłaszam bojkot
Romana Giertycha.
Czytając prasę, słuchając radia, oglądając TV i przeglądając różnorakie fora
nie mogę opędzić się od Giertycha. Codziennie jestem epatowany pianą toczącą
się z jego końskiej facjaty. Codziennie muszę słuchać o kolejnym bzdurnym
pomyśle, którego celem jest wyłącznie publicity a efektem wyłącznie psucie
państwa i prawa.
Postuluję więc: NIE POŚWIĘCAJMY MU WIĘCEJ UWAGI NIŻ NA TO ZASŁUGUJE Z RACJI
PEŁNIONYCH FUNKCJI.
Jest posłem - traktujmy go jak każdego posła.
Jest członkiem kś - proszę bardzo, nie zasługuje na więcej uwagi niż np.
Wassermann.
Jest jednym z liderów, bo nie przewodniczącym, partii o poparciu w okolicach
12 procent - w takim razie traktujmy go jak np. Katarzynę Piekarską,
wiceprzewodniczącą SLD - partii o podobnym poparciu.
Przecież jego obecność w mediach i życiu publicznym w najmniejszym stopniu
nie odpowiada jego rzeczywistej pozycji politycznej ani poparciu społecznemu.
Po co robić darmową kampanię wyborczą takiemu człowiekowi i głoszonym przez
niego poglądom?!
Dlatego proponuję zacząć od siebie, a dokładnie od forum. Dajmy spokój z
komentowaniem każdego słowa tego cynicznego gracza politycznego!
W przeciwnym wypadku będziemy musieli za 3 lata robić to samo co Łomianki,
które za Giertycha już przepraszały.
P.S. Z pewnością taki bojkot jest dużo bardziej uzasaniony niż ten głoszony
przez Jarugę. A i jego skutki okażą się pewnie dużo korzystniejsze (o ile
będzie skuteczny).