Gość: Mimikra Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 14:43 Bo samochód to brzmi dumnie. Przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qq Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: 195.116.84.* 22.01.05, 16:45 Dlaczego temu portalowi tak bardzo przeszkadza spadek sprzedaży nowych aut? Mają swoje salony samochodowe, czy co, że red. Kublik regularnie co tydzień lamentuje z tego powodu? Mamy przecież wolny rynek, który sam się reguluje, a to że sprzedaż jest kiepska może znaczyć, że ludzie zaczeli mądrzej inwestować swoje pieniądze w inne dobra materialne niż samochody np. nieruchomości. Na tym tak się nie traci jak na samochodach a i przy odrobinie szczęścia można całkiem sporo zarobić. A nowy samochód to skarbonka bez dna - OC, AC, bardzo drogie paliwo i materiały eskploatacyjne (olej, płyny, części zamienne). Jak ktoś serwisuje nowe auto w ASO to i na naprawy musi wybólić majątek. Nie wspomnę już o tym, że auto po wyjechaniu z salonu traci 30% swojej wartośći na dzień dobry no i tę nówkę mogą buchnąć na ulicy w każdej chwili a raty trzeba płacić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hary Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.01.05, 17:35 W tej "SAMARZE" i GW to albo głupcy, albo nieuczciwi. Myślę, że jedno i drugie. Sprzedaż była uprzednio większa, ale niech tam: 5 lat x 300 000 szt/ rok = 1,5 miliona tylko przez 5 lat. Samochód niech będzie używany z 8-10 lat, to ja się pytam to kto ma kupować nowe samochody? Kilka procent nabywców kupuje na 2-3 lata, ale reszta to przeważnie na kilkanaście a nawet na dożywotnio. Kogo było stać, to już sobie kupił, więc przez 8-10 lat nie kupi. Więc po co te lamenty? Dziennikarzyny wiadomo, dla wierszówki i ewentualnych profitów od dealerów. Ale niby renomowane i fachowe firmy jak Samara?!?! Więc chodzi im o zakaz sprowadzania starych, ale jarych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo nie masz się do czego przyczepić - M E N D O ??! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 17:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.01.05, 19:00 Szanowny Redaktorze ten rok byl wlasnie najlepszy od wielu lat,nastapilo wreszcie niesamowite urozmaicenie rynku,trzeba byc slepym i gluchym zeby tego nie widziec isyszec.Pan jest w swoich pogladach bardzo malo przekonujacy,jest to naprawde podejrzane!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Co za bzdurne wywody. IP: *.ztpnet.pl 22.01.05, 19:08 Jaki spadek? Jeśli rynek wchłonął 1180000 samochodów (jeden milion stoosiemdziesiąt tysięcy) , to pisanie, że na rynku nastąpił spadek swiadczy o bezdennej głupocie autora. Takiej dynamiki rozwoju nasz rynek motoryzacyjny jeszcze nie przeżywał. Ale jak ktoś jest przyzwyczajony dopisania że wszystko jest źle to trudno sie przestawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktor Re: Co za bzdurne wywody. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:58 Co za bzdury. O jakim wchłanianiu mówisz. To, że sprowadzono ponad 800 tysięcy nie oznacza, że samochody te zostały już zarejestrowane. Spójrzcie co się dzieje w komisach, ile ludzi próbuje sprzedaż to co sprowadzili, co się dzieje na rynku wtórnym. Nie wierzę, aby rynek był większy niż w roku 1999, zmieniła się tylko struktura. A co do wspomnianego wcześniej Samaru, to w jednym z wywiadów w TV, chyba w Faktach TVN pokazywali rynek od różnych stron i wcale nie byli przeciwko używanym. Co więcej podkreślali, że nie każdy importowany to wrak. W TOKu wypowiadali się przeciwko nowemu podatkowi o ktory tak walczą producenci. Odpowiedz Link Zgłoś
fenestre Re: Spadek sprzedaży Samochodów 22.01.05, 20:27 Nie mówi się "z dużej litery" tylko "dużą literą". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.chello.pl 22.01.05, 22:31 Widać odezwali sie sami producenci samochodów i ich tzw detaliśći. A cholera z wami. A te salony. neony, reklamy itd po to by smieć -nowy model ze sportowym kluczykiem sprzedac, o 2 mm dłuższy i 1mm szerszy. Obesnie produkowany samochod przeZyje przy średnio intensywnej eksploatacji z 15 lat. Człowiek od np, 20- roku zycia do statystycznie ujetej smierci może pojeżdzić trzema samochodami. Chyba. że jest idiotą, albo zabogatym i co 10 dni kupuje nowe cudo z np nowa gałką na lewarku od biegów albo trójkatnymi zegarami zamiast kwadratowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyo dobrze wychowana osoba nie zauważa drobnej IP: 212.244.27.* 23.01.05, 12:24 pomyłki interlokutora ... robią to tylko albo zakompleksieni, albo ci z przerostem własnego ego (nie wiem co gorsze) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gerth I po co byla ta wielka afera o zapaści??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 23:44 10% to - zwazywszy na podwyzki cen nowych aut po wejsciu do UE nic nadzwyczajnego. A lament GW i dilerow jest taki jakby przez to ze biedaki wymieniaja zdezelowane Polonezy na tez 10-letnie ale w jakze innym stanie technicznym Ople, VW, Toyoty czy "amerykańce" mieli stracic połowe rynku. Mam nadzieje ze - raczej dzieki UE a nie rzadowi PL - nie bedzie mozliwe i nie zostanie wprowadzone ograniczenie przy sprowadzaniu aut z UE - czyli glownie Niemiec Holandii i Austrii. Pozdrooo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baja Uwaga KUBLIK POD PSEUDONIMEM QUB... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 23:48 ...znowu robi perfidna kampanie lobbingowa przeciwko WOLI NARODU. Czy Wyborcza rozumie, ze te artykuly niszcza jej dobre imie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robol Re: Uwaga KUBLIK POD PSEUDONIMEM QUB... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 23.01.05, 01:21 >> znowu robi perfidna kampanie lobbingowa przeciwko WOLI NARODU. ] ] tych artykułów już prawie nikt nie czyta... a jeśli to zastanawia się ile w tym tendencji a ile prawdy czyli jak za poprzedniej władzy: warto nauczyć się / przypomnieć sobie co znaczy samodzielne i niezależne myślenie. bo metody te same co w trybunie i żołnierzu wolności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubertus Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 00:48 aby jeździć nowym autem potrzeba duzej gotówki (rata w wysokości 400 zł dla niektórych ogromny wydatak z budzetu rodziny) - jeśli ktoś zarabia wiecej niż 3000 zł netto to nie poczuje braku tych 400 zł i moze pujść kupić sobie auto w salonie na raty lub za uzbierana gotówke inaczej jest z tymi co maja 2000 zł miesiecznie na wszystko (biedniejsi albo aut nie maja ale sa to jakies dacie i malacze) - bedzie ich stac na auto uzywane ale warte nie wiecej niz 8000 zł - bo poprostu tyle moga dac 200 zł na rate lub tyle przyoszczedzą aby kupic to wymarzone auto zrezta kupic to nie sztuka - utrzymac to jest sztuka 1 rejestracja i 1 ubezpiecznie (bez znizek) to 2500 zł do tego bierzące usterki itd. jakis sworzeń pasek olej itd. - smiało mozna powiedzieć ze to 50 - 100 zł miesicznie (jak sie z sumuje wszystko razem to tyle wyjdzie obsługa 15 letniego golfa TD 1,6 przez rok) do tego paliwo - 50 litrów to 150 zł miesiecznie (i okolo 700 -900 km po miescie czyli dziennie 20 do 30 km) i jak tu przecietny kowalski z pensja 2000 netto ma miec inny niż nowy samochód ? przecież musi miec na bierzace wydatki na oplaty w domu za auto bierzace uzytkowanie itd. z czego ? wiec nie dziwi mnie ze polak chce samochód uzywany wiekowy bo na taki go tylko stac z czasem gdy nauczy sie jeździć - bedzie miął zniżki w OC itd. dorobi gdziś jeszcze zaoszczedzi i po moze 2 -3 latach kupi inne auto rocznikowo młodsze a za 20 lat gdzy bedzie jzu blizej emerytury zakupi nowe auto z salonu do póki nie bedzie w tym kraju tańszych kredytów to i nie bedzie sprzedaży aut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KACZAN Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.icpnet.pl 23.01.05, 09:23 Ludzie, co to za zachwyty nad starym ZLOMEM??? Bo trzeba powiedziec, ze wiekszosc z tych samochodow to ZLOM, ktory sprawia niebezpieczenstwo na drodze dla wlascicieli(to jeszcze pol biedy, bo jezeli ktos sie chce zabic jego sprawa) i dla innych uzytkownikow drog. Ludzie jezeli nie stac Was na samochody , to nimi nie jezdzijcie!!!!!!! Wiem to z autopsji. W 1990r. kupilem 8 letniego peugeota 305. Przez jego stan techniczny omal nie zginalem - razem z cala rodzina. Mialem w nim dachowanie, bo byl niestabilny na zakretach. Po tym doswiadczeniu nigdy nie kupie starego = starszego niz 3 letnie samochodu. Ja sam sprowadzilem od tego czasu 2 samochody - 2 letnia Corse i roczne Polo. W tej chwili jezdze 3 letnia Fabia. Ludzie wiekszosc z tych samochodow jest niebezpieczna. W Polsce nie ma problemu z rejestracja nawet niesprawnego samochodu , bo wystarczy, ze sie przyjedzie zachodnim samochodem, a dostaje sie pieczatke na wyglad. I jeszcze jedno Seicento, Panda i inne maluchy maja te przewage, ze nie rozwijaja duzych predkosci. Wszyscy maniacy duzych samochodow wiedzcie, ze jazda z duza predkoscia powodujecie duze zagrozenie. Ja ostatnio(od mniej wiecej 2 lat) nie przekraczam 100 km/h. jest to spowodowane tym, ze jechalem kiedys z Gdanska do Krakowa i w okolicach Siewierzy na dwupasmowce malo nie wylecialem z drogi. Wpadlem w poslizg LATEM, bo ktos w czesniej zgubil olej jadac starym zlomem. Przez ta plame oleju tez omal nie zginalem. Mam nadzieje, ze przez to, ze wypowiedzialem sie tutaj chociaz kilka osob zmieni swe zachowania na drodze i stosunek do zachodnich WRAKOW. bbylbym bardzo wdzieczny, bo za kierownica robie ok. 35tys. km rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Chrzanisz 23.01.05, 11:34 A powiedz co ma zrobić człowiek, który potrzebuje auta a nie ma pieniędzy na nowe czy choćby 5 letnie? On kupi auto używane. Nowego nie kupi bo nie ma za co! I lepiej, żeby sprowadził z Niemiec 15 letniego Golfa niż żeby kupował w Polsce 15 letnią Skodę 105. Bo ceny tych pojazdów są podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łagodny gość KACZAN = pech IP: *.chello.pl 23.01.05, 15:09 Kaczan jesteś pechowy, długo nie pożyjesz; nawet w najnowszym samochodzie. Zjedz prawo jazdy i będziesz miał szansę dożycia sendziwego wieku !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reme Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 15:38 Drogi Kaczanku .Wrzucasz wszystkie problemy do jednego wora.Stary zachodni samochód właściwie eksploatowany jest znacznie nowocześniejszy niż nasz maluch czy polonez którego protoplaści wywodzą sie z lat powojennych a nasze FSO niewiele mogło w nich udoskonalic (wiem bo sam miałem kilka polskich samochodów- jestem zawodowo samochodziarzem)Aktualnie jeżdżę b,starutkim VW-genem który pomimo pow.250tyś.km nie zużywa oleju pomiędzy wymianami nie dolewam ani grama,nie ma plam pod samochodem-co nigdy nie zdarzało się moim FSO- wcom .Właściwie trzyma się jezdni .hamuje itd.Trzeba tylko kupić odpowiednio eksploatowane autko a nie tak zwane od"Starego Niemca"-które przez nieuczciwych sprowadzaczy doprowadza się u nas do właściwego stanu przy powocy sprayu. Pozdrowienia od użytkownika włąściwie eksploatowanego 17-letniego volkswagena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KACZAN Do Reme IP: *.icpnet.pl 23.01.05, 16:01 Nie chodzilo mi tu o dobre uzywane samochody.Wiem,ze takie sie zdazaja. Chodzi mi o wiekszosc samochodow na naszych drogach. Chyba zgodzisz sie, ze Twoj przyklad jest wyjatkiem, a nie standardem?? Nie mam tez nic do zabytkowych nawet 60 letnich pojazdow - pod warunkiem, ze jest on sprawny i nie stanowi zagrozenia dla innych. Ale uwazam, ze male samochody maja ta przewage, ze nikt maluchem nie pojedzie 160 na waskiej drodze. Chodzi tu o to, ze wiekszosc dzieciakow, ktorzy wsiadaja do samochodu nic innego nie potrafi tylko cisnac gaz do oporu. stwarzaja tym wielkie zagrozenie dla innych. Szczegolnie, ze(co juz tyle razy pisalem) stan techniczny wiekszosci pozostawia wiele do zyczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubertus Re: Do Kaczana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:19 uwazam ze sie mylisz - nikt normalny nie porusza sie po drogach 160 na godzine bez wzgledu na to czy pojedziesz golfem z 87 czy nowym audi lub 3-letnia skoda przy 160 km na godzine każdy w kazdym aucie jest zagrozeniem - i nie ma tu znaczenia czy pedzisz tzn złomemen czy nowym autem (nowe moze tylko zmniejszyc skutki wypadku) stan techniczny moje golfa z 87 jest o niebo lepszy od citroena picasso mego kolegi - cytrynka notorycznie sie psuje - co prawda jest na gwarancji ale co potem ? - jak w tym roku wyminiłem sworzeń prawy - oraz 8 razy wymieniłem olej i raz turbine - mój golf robi rocznie okolo 80 tys km i nie wiem jak to jest ale jeszcze niegdy nie wpadłem na plame oleju - najczesciej miałem rózne nerwowe sytuacje gdy jakis palant próbował wyprzedzac pod górke na zakrecie lub nie popatrzył w lusterko - wg mnie stan techniczny ma wpływ na jazde ale brawura jest tu własnie najwiekszym zagrorzeniem - a tak na marginesie - tą plamę mógł równie dobrze zostawić jakiś star z 76 roku lub lublin o nysce czy jelczu nie wspomne - nie wiesz skad plama ale od razu na 'złomy' zwalasz wine - jesli o mnie chodzi własnie sciagłem z niemiec Transita 89 - ma przejechame 2,5 tys km (dwa i pół tysiaca) - jeździł do samolotów na prywarnym lotnisku - ma wszystkie przegłady oraz jego stan techniczny nie odbiega od salonowego - kosztował 150 euro - czy to tez złom (rocznik mówi ze tak - obraz co innego) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palant qub Kublik, twoje artykuły stały się nudne!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 11:57 Kublik ps. qub regullarnie lobbuje na rzecz koncernów, szkoda tylko, ze w każdym artykule powtarza się prawie to samo, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo KUBLIK, KUBLIK, KUBLIK mam do ciebie kilka slow... IP: *.warszawa.tktelekom.pl 23.01.05, 14:49 .... [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ [ ... a le z uwagi na wrodzona kulture osobista powstrzymam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qublik to qutas [...] IP: *.227.130.170.Dial1.Denver1.Level3.net 23.01.05, 14:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZŁOM Re: Kublik ty ch..u wybierz sobie orginalniejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 14:44 Ludzie weśta się do roboty i kupta se nowe bryki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stasiek Re: Kublik ty ch..u wybierz sobie orginalniejszy IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 23.01.05, 17:12 samochody uzywane sprowadzaja ludzie glównie ze wsi i malych miasteczek gdzie nawet jak kazdy bedzie mial po 2 samochody to nie bedzie korków, zanieszczysczen itp. A Kublik i jemu podobni rozumuja tak : w Warszawie sa korki => w calym kraju sa korki => trzeba w calym kraju zakazac sprowadzania samochodów a prawda jest taka, ze trzeba wprowadzic oplate rejestracyjna ( niezaleznie od tego czy samochód jest kupiony w Polsce czy gdzie indziej) w zaleznosci od liczby mieszkanców gminy czyli np. gmina do 10 tys. mieszkanców - 250 zl, miasto 10-50 tys. mieszkanców - 500 zl,miasto 50-500 tys. mieszkanców - 1000 zl, miasto 500 tys. - 1 mln mieszkanców 2500 zl, miasto powyzej 1 mln mieszkanców - 5000 zl. i mamy problem korków rozwiazany - w duzych miastach ludzie beda korzystac z komunikacji miejskiej, a na wsiach i w malych maisteczkach beda mogli jezdzic wlasnym samochodem bo i tak korków tam nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Kublik ty ch..u wybierz sobie orginalniejszy IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.01.05, 17:44 A jeszcze nikt nie obalił kojelnego mitu redaktora Kublika - szkodliwość aut. Większość ludzi, którzy nie mają pieniędzy na kupno nowego auta nie ma też na jego kosztowna eksploatację. Więc kupuje benzyniaka i JEŹDZI NA GAZ. Więc panie Kublik co jest lepsze: stare audi z podwójnym ocynkiem bez śladu rdzy na gaz czy kilkuletni maluch albo CC co to sypie się juz powolutku i truje mnie czarnym dymem? Gdzie tu jest qrwa trucie środowiska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubertus Re: opłaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:22 i wtedy ludki beda rejestrowac auta w gminach do 10 tys a jeździć po warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:15 No i bardzo dobrze. To samochody sa dla ludzi, nie ludzie dla samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidul Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:41 spadek nowych jest drastyczny, ale to nie jest powodem do zmartwienia. W tym czasie dzięki wejściu do Uni sprowadziliśmy sporo niezłych używanych złomując jednocześnie stare z komuny. Producenci nie zbankrutują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: internauta oczywisty powód spadku sprzedaży nowych aut... IP: 63.245.23.* 23.01.05, 23:12 Przeciętne wynagrodzenie Artykuł z dnia: 09.01.2005 Ośrodki badawcze, analizujące rynek motoryzacyjny w Europie podały, że w ubiegłym roku ceny nowych samochodów w Polsce podrożały o prawie 4 procent. I to jest oczywiście wiadomość zła. Ale pomimo tego, auta w Polsce są nadal tańsze niż w innych krajach Europy Zachodniej i to o całe 8 procent. I to ma być dla nas wiadomość dobra. Prawda, jak zwykle leży po środku, chociaż w tym przypadku to raczej nie samochody są za drogie, ale my za mało zarabiamy. Bo chodzi tu nie tylko o cenę samochodu, ale o relację ceny i siły nabywczej kupujących. Innymi słowy bardzo istotna jest dostępność narodu do jakichś dóbr, a to w dużej mierze zależy od zarobków. Tymczasem Polska w tej mierze nie ma czym się chwalić. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w naszym kraju wynosi 2 270 zł (ok. 550 euro), a w Niemczech 3 250 euro (ok. 13 500 zł). Średnia miesięczna pensja Niemca jest więc wyższa 6-krotnie. Na Fiata Pandę Polak musi odkładać przez ponad 13 miesięcy, a Niemiec niecałe 3 miesiące. W naszym kraju na najtańszego Opla Astrę III trzeba mozolnie zbierać przez 27 miesięcy, a w Niemczech przez 4,5 miesiąca. No i co z tego, że samochody w Polsce są o 8 procent tańsze niż w krajach Europy Zachodniej, skoro nasze zarobki są kilka razy niższe. Mimo to w 2004 r. ceny detaliczne nowych aut w Polsce rosły najszybciej ze wszystkich państw Europy. Średnie ceny (w euro) były w grudniu 2004 r. o 3,9 proc. wyższe niż w grudniu 2003 r. W Europie Zachodniej wzrost wyniósł 2,4 proc., a na Węgrzech ceny spadły o 2,4 proc. W 2003 r. średni wzrost cen detalicznych aut w Europie Zachodniej wynosił 4,7 proc., a w Polsce - aż 12,3 proc. Po podwyżkach za nowe auta płacimy już prawie tyle, co klienci w zamożniejszej od nas Europie Zachodniej. W grudniu 2004 r. ceny u nas wynosiły 92 proc. średniej w Europie Zachodniej, podczas gdy rok wcześniej było to 89 proc. Jest to wpływ harmonizacji cen w Polsce z cenami w krajach zachodnich. Producenci samochodów nie chcą bowiem dopuścić do tego, aby np. dealer niemiecki kupował auta do dealera polskiego, bo wtedy stracą. Z tego punktu widzenia są więc przesłanki żeby podnosić ceny w Polsce. Ale nie można, nie brać pod uwagę siły nabywczej Polaków, czyli naszych zarobków. Najlepszy z możliwych wariantów byłby więc taki: podnosimy ceny wszystkich towarów do cen europejskich, ale razem z zarobkami. A to by musiało oznaczać, że nasze pensje trzeba pomnożyć przez sześć. Autor: Aureliusz Mikos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac Re: oczywisty powód spadku sprzedaży nowych aut.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 23:40 Niestety, autor artykułu ma w pełni rację. Do procesu harmonizacji w najbliższym czasie dojdzie nowy podatek szykowany przez ministerstwo finansów. Jeżeli spojrzy się na jego strukturę, to można się spodziewać, że ceny na samochody tańsze nie spadną, jak to zapowiadają niektórzy, ale wzrosną. Dzisiaj akcyza w Fiacie Panda to około 700 - 800 złotych. Nowy podatek, w przypadku silnika 1.1 dla nowego samochodu wyniesie 1100 złotych. Wniosek stąd prosty, że ceny znowu wzrosną. Dotyczyć to może samochodów, które kosztują dzisiaj do mniej więcej 50 tys złotych. Oczywiście wszystko zależy od pojemności silnika. Stanieja pewnie samochody drogie, tylko co my z tego bedziemy mieli? Tak więc rząd przyłącza się do producentów, przyczynia sie do podwyżek cen samochodow i co chwila zabiera nam pieniadze. Na razie chyba musimy się z tym pogodzic. Po wprowadzeniu nowego podatku import sie na pewno zmniejszy, bo starszych samochodow nie bedzie sie oplacalo sprowadzac. Z biegiem czasu ceny na rynku uzywanych pojda znow do gory i biedny obywatel po raz kolejny dostanie po tylku. Szanse na obnizke cen dla nas oczywiscie sa. Przyczynkiem do nich moze byc uruchomienie w Czechach i na Slowacji produkcji Toyoty, Peugeota, Citroena i Kii/Hyundaia. Tylko czy rzeczywiscie tak bedzie???? Nic to , jak zwykle przezyjemy. Zobaczymy zreszta czy poslowie puszcza nowy podatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Spadek sprzedaży Samochodów IP: *.wskiz.poznan.pl 25.01.05, 10:21 Sądzę, że powinno się postawić skuteczną tamę przed importem zużytych pojazdów samochodowych - średnia wieku aut sprowadzanych do kraju to 12 lat - dla naszego wspólnego dobra. Samochody takie nie mogą być bezpieczne choćby tylko z tego powodu, że przy ich naprawach nie jest generalnie przestrzegany fabryczny reżim technologii napraw ponieważ jest zbyt drogi a więc z ekonomicznego punktu widzenia nieopłacalna. Importerzy i producenci nowych aut powinni dostosować ofertę kredytową do możliwości nabywczych przeciętnie zarabiającego Polaka. Na oddzielną uwagę zasługuje subiektywne poczucie bezpieczeństwa pracy - trwałości zatrudnienia i wysokości otrzymywanego wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś