Dodaj do ulubionych

Gdyby nie SOLIDARNOŚĆ to żarlibyście ocet !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:01
Albo śrutę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Musztardówka Pamiętam, doceniam. PRL=epoka etykiet zastępczych IP: 206.54.158.* 28.01.05, 10:06
    • oszolom.z.radia.maryja a tak mamy niedożywione i przepracowane dzieci 28.01.05, 10:07
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2516384.html
      • Gość: pomoc bratnia LPRak chce powrotu komuny ( czarnej z nazizmem) IP: 68.214.177.* 29.01.05, 16:12
        bo faszysci i komunisci totot samo a LPR to faszyzm polski.
    • Gość: fmw Re: Gdyby nie SOLIDARNOŚĆ to żarlibyście ocet ! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 10:31
      Ocet to mielismy DZIEKI Solidarnosci, ktora za podpuszczeniem
      CIA dazyla, poprzez wysuwanie nierealnych, niemozliwych do
      spelnienia zadan, do zniszczenia polskiej gospodarki, co sie
      jej zreszta udalo... :(
    • wan4 a gdzieś na Zachodzie na forum rozprawialiby o 28.01.05, 11:33
      zmniejszeniu dziennej racji octu w Polsce do 300g...

      Ale jeden pozytyw widzę... Rydzyk by w RFN pozostał
      • magdusia93 [...] 28.01.05, 11:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: asia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 12:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Palnick Wszystko co dziś mamy zawdzięczamy papieżowi. IP: *.stenaline.com 28.01.05, 11:55
      A nie jakiejś bandzie UB-ckich konfidentów, anarchistów i lewaków!
      • Gość: rzeczny Re: Wszystko co dziś mamy zawdzięczamy papieżowi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 14:00
        Mi się wydaje, że było trochę odwrotnie. Dlatego upadła komuna bo w sklepach
        był tylko ocet i śróba. Zapewnienie przyzwoitych warunków rzycia zapewniło by
        spokój w Polsce i spokój władzy, że nawet bohater Jaruzelski nie musiałby
        prosić o pomoc Ruskich w utrzymaniu się przy korycie. Solidarność jako
        organizacja nie powinna przesadzać w wychwalaniu swoich zasług. Co się stało z
        nią i przez nią po 1989 r. o czymś swiadczy.
        • Gość: J solidarnosc umiala obalic wladze ale nie rzadzic IP: *.240.39-62.rev.gaoland.net 28.01.05, 14:06
          Jej program byl wylacznie programem destrukcji systemu. Wszystko potem bylo
          czarna dziura i przypadkowym dzialaniem amatorow,z ktorych wielu okazalo sie
          ponadto nieuczciwymi draniami.
        • Gość: zdziwiony Re: Wszystko co dziś mamy zawdzięczamy papieżowi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 09:25
          za tzw. "komuny" za napisanie "życia" przez "rz" nie skończyłbyś
          nigdy podstawówki
    • gosc.z.korony CZYM BYŁA SOLIDARNOŚĆ? 28.01.05, 14:03
      ,,Solidarność'' jako idea - to byliśmy My wszyscy - czyli ludzie którym
      zależało, czy zależy jeszcze, na budowie społeczeństwa obywatelskiego i
      demokracji. To byli (i są) ludzie, którzy przeciwstawiali się totalitaryzmowi.
      Bo ,,Solidarność'' to był ogólnospołeczny ruch z którego możemy być dumni. A
      wszelkie próby jego dyskredytacji, to policzek który tak naprawdę wymierzamy
      sami sobie.
      Po co więc to robicie Rodacy?
      Doprawdy nie wiem!
      • Gość: Radek Re: CZYM BYŁA SOLIDARNOŚĆ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 14:12
        Porządni ludzie nie zapisywali się do tej solidurności !
        I nie trzęsą się teraz ze strachu, jak solidaruchy-kapusie.
        • Gość: ksz50 Re: CZYM BYŁA SOLIDARNOŚĆ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:09
          Gość portalu: Radek napisał(a):

          > Porządni ludzie nie zapisywali się do tej solidurności !
          > I nie trzęsą się teraz ze strachu, jak solidaruchy-kapusie.

          ja sie zapisałem
          a ty gdzie wtedy byłeś
        • Gość: starszy Re: CZYM BYŁA SOLIDARNOŚĆ? IP: *.man.bydgoszcz.pl 29.01.05, 19:32
          Ty Radek idź do biblioteki poczytaj gazety s czasów PRL-u, jeśli słabo czytasz
          to idź do taty albo wujka aby ci opowiedział co nieco o tamtych czasach. Po
          twoim tekscie mysle ze jestes mocno niedouczonym palantem albo chodzisz jeszcze
          do podstawowki.
      • Gość: jack Re: CZYM BYŁA SOLIDARNOŚĆ? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 28.01.05, 15:00
        "S" i jej przywodcy mieli swoje bezwzgledna, niepodwazalne zaslugi do momentu
        gdy dzialali demokratycznie i spoleczenstwo mialo jako taka wiedza o ich
        dzialalnosci.
        Min. 10mln. Polakow utozsamialo sie z ruchem. Sypac sie to zaczelo ok. 86 r.
        W momencie gdy inicjatywe i decyzje przejela grupa doradcow i episkopat zaczal
        sie upadek ruchu.
        Juz dobor uczestnikow OS i pozniejsze uklady odbywaly sie poza wplywem czlonkow
        ruchu i mialy charakter zblizony do dzialalnosci loz masonskich.
        Zaczely sie niezrozumiale "walki na gorze", wchodzenie w uklady z komunistami,
        wprowadzanie skrajnie liberalnego programu Balcerowicza (oderwanego od
        elementow socjalnych) z konsekwencjami itp.
        Wydaje mi sie sensownym odroznic oba etapy i role w nich odegrana przez
        kierownictwo ruchu.
        Co wg. ciebie zlego rodacy robia?
        Ocenie podlega kazda dzialalnosc jej skutki i efekty.
        • gosc.z.korony Masz rację! 28.01.05, 15:19
          Moja ocena nawiązywała raczej, do wskazanego przez Ciebie, ,,złotego wieku''
          Solidarności i jej legendy. Natomiast upadek ,,S'', to tak jak mówisz, jej
          druga faza. Zauważam pewną analogię do ocen i dyskusji na temat znaczenia i
          dorobku I. Rzeczypospolitej - można na nią patrzeć przez pryzmat jej XVI-
          wiecznej jagiellońskiej świetności. Można też mówić, że była do d...
          a ,,szlachcic to tylko chlał''.
          Wolę jednak widzieć tę pierwszą - wspaniałą stronę. Do niej nawiązywać i z niej
          być dumnym. A co do smutnego końca - cóż kolejna gożka dla Nas Polaków nauczka.
          Niestety.
          Pozdrawiam
          • Gość: jack Re: Masz rację! IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 28.01.05, 16:26
            Analogie w procesach historycznych mimo roznych dlugosci czasowych cykli
            nasuwaja sie same. Tak jak w wspomnianym przez ciebie zlotym wieku i
            pozniejszym upadku i roli magnaterii.
            Osobiscie nie wierze w mozliwosc przeprowadzenia dzis w Polsce lustracji czy
            dekomunizacji w sensie zadawalajacym opinie publiczna.
            Ponizszy artykul z Tygodnika Solidarnosc opisuje role TW i sluzb specjalnych na
            poczatku lat 90-tych m.inn. w tv i problemy juz w tamtym czasie.
            kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1203738&KAT=720
            Od tego czasu procesy posunely sie znacznie dalej i objely cale grupy
            spoleczne, urzedy, instytucje panstwowe.
            Aparat panstwa jest zdemoralizowany, mafijno-rodzinne zorganizowany i chyba bez
            rewolucji niemozliwy do wymiany.
            Pzdr.
    • Gość: stary byk Re: TAK i nie... IP: *.imgw.pl 28.01.05, 14:52
      1) Solidarność z lat 1980-81 to nie Solidarność obecnie istniejąca, której to
      zasługi są raczej wątpliwe.
      2) Naprawdę to powinnismy być wdzięczni Gorbaczowowi za demontaż realnego
      socjalizmu i ZSRR.
      3) Wpływ Solidarności był, ale trudno oszacować jego ważność.
      4) Jak zwykle sukces ma wielu ojców. I rzeczywiście nie da się ocenić, jakie
      przyczyny były najważniejsze (przegrany wyścig zbrojeń, przegrana wojna w
      Afganistanie, opóźnienia technologiczne ZSRR, działalność Reagana, działalność
      papieża, Solidarność...).
      • wan4 Re: TAK i nie... 28.01.05, 15:51
        Gość portalu: stary byk napisał(a):
        > 2) Naprawdę to powinnismy być wdzięczni Gorbaczowowi za demontaż realnego
        > socjalizmu i ZSRR.
        > 3) Wpływ Solidarności był, ale trudno oszacować jego ważność.
        > 4) Jak zwykle sukces ma wielu ojców. I rzeczywiście nie da się ocenić, jakie
        > przyczyny były najważniejsze (przegrany wyścig zbrojeń, przegrana wojna w
        > Afganistanie, opóźnienia technologiczne ZSRR, działalność Reagana, działalność
        > papieża, Solidarność...).

        Jako Polak powinieneś podkreślać SWÓJ wkład w obalenie "imperium zła". To Twój
        powód do dumy i Twoja racja stanu. To Twój wkład w realną historie świata.
        Pomyśl, Sowieci byli zagrożeniem dla biologicznej egzystencji ludzkości.
        Wystarczyłoby, że jakiś "Wania" następca stalina spiłby sie i wcisnął "czerwony
        guzik" i The End. Dzieciaki za setki lat na całym globie będą (a przynajmniej
        powinne) uczyc sie w szkołach, ze Solidarność przyczyniła się w znacznym
        stopniu do tego, że bezpiecznie egzystują. A nasze dzieciaki bedą z tego dumne.
        Więc chyba warto tego nie rozp... Nieprawdaż???
        • Gość: stary byk Re: TAK i nie... IP: *.imgw.pl 31.01.05, 20:35
          Nie wiem o co Ci chodzi. Byłem w pierwszej S. i byłem (jestem) z tego dumny. Co
          więcej miałem już przedtem (1968, 1976) kłopoty z komuną, więc mnie nie ma sensu
          uczyć mie, co wartali Sowieci i komuna.
          Ale kwestia upadku komuny to zagadnienie historyczne i trudne do rozstrzygnięcia
          (kilka mozliwych przyczyn podałem poprzednio, można znaleźć jeszcze inne).
          W widzenie tylko "swoich" sukcesów, a przemilczanie innych, to zwykły
          parafianizm i narażanie się na śmieszność. Jak powiedziała mucha jeżdżąca na
          koniu podczas orki: "My oraliśmy".
          Inną zupełnie kwestią jest łączność S. z lat 1980-89, z S. dzisiejszą.
          Dzisiejsza S. to obrona partykularnych interesów i hamowanie rozwoju kraju.
          Owszem partykularne interesy też trzeba bronić, ale nie wypada wtedy podszywać
          się pod kogoś innego, np. twierdzić, że dzisiejsza S. to w prostej linii
          następczyni i spadkobierca najleszpszych tradycji starej S.
          • wan4 Re: TAK i nie... 01.02.05, 13:16
            Gość portalu: stary byk napisał(a):
            > Nie wiem o co Ci chodzi. Byłem w pierwszej S.
            > i byłem (jestem) z tego dumny. Co
            > więcej miałem już przedtem (1968, 1976) kłopoty
            > z komuną, więc mnie nie ma sens
            > uczyć mie, co wartali Sowieci i komuna.

            Gratuluję i zazdroszczę życiorysu - w sensie pozytywnym. Dzięki takim ludziom
            jak Ty, ja mogę się dowartościować jako Polak i mieć pewne poczucie dumy z
            naszej historii. I o to mi chodzi, bez fałszywego patosu, po prostu. Pamiętam,
            jak Wałęsa przemawiał do połączonych izb Kongresu USA i wraz z kolegami z
            akademika tłoczyliśmy sie w małym pokoju, gdzie akurat był TV. To było uczucie,
            którego nie zapomnę i nie pozwolę, by jacyś tchórzliwi i zakłamani kolaboranci
            z LPR i pozostali tropiciele wszechpanujących spisków mi to odebrali. Mam
            szczerze dość "polskiego piekła". Nie ufam "ptaszkom co srają we własne
            gniazda".

            > Ale kwestia upadku komuny to zagadnienie historyczne i trudne do
            rozstrzygnięci
            > a
            > (kilka mozliwych przyczyn podałem poprzednio, można znaleźć jeszcze inne).
            > W widzenie tylko "swoich" sukcesów, a przemilczanie innych, to zwykły
            > parafianizm i narażanie się na śmieszność. Jak powiedziała mucha jeżdżąca na
            > koniu podczas orki: "My oraliśmy".

            To uczciwe i obiektywne podejście do najnowszej historii. Gdyby świat był tak
            uczciwy i obiektywny to nie mówiłby o "polskich obozach koncentracyjnych" i
            niemieckiej roli w obeleniu komunizmu... (poprzez rozebranie muru berlińskiego,
            który stał sie symbolem a nie Okragły Stół i Solidarność). Jak myslisz dlaczego
            tak sie dzieje? Ano chyba dlatego, ze Polak wstydzi się posądzenia o
            parafializm i nie potrafi promować na świecie własnych zaslug historycznych.
            Kompleks ubogiego krewnego? Rolą Reagana niech sie zajmuja Amerykanie a
            Gorbaczowa rosyjscy demokraci (o ile tacy istnieją). W naszym interesie jest
            podkreślać i uwypuklać własne zasługi. A nie pomniejszać przez relatywizowanie.
            Co nie znaczy, że mamy zapominać o prawdzie historycznej. Ale gdyby reklamy
            zawierały prawdę i tylko obiektywną prawdę to żaden klient by tego nie kupił.
            Jak sami się nie doceniamy to trudno tego oczekiwać od innych.

            > Inną zupełnie kwestią jest łączność S. z lat 1980-89, z S. dzisiejszą.
            > Dzisiejsza S. to obrona partykularnych interesów i hamowanie rozwoju kraju.
            > Owszem partykularne interesy też trzeba bronić, ale nie wypada wtedy podszywać
            > się pod kogoś innego, np. twierdzić, że dzisiejsza S. to w prostej linii
            > następczyni i spadkobierca najleszpszych tradycji starej S.

            Tu pełna zgoda.
            • tony.soprano3 Re: TAK i nie... 01.02.05, 13:22
              wan4 napisał:

              > Gość portalu: stary byk napisał(a):
              > > Nie wiem o co Ci chodzi. Byłem w pierwszej S.
              > > i byłem (jestem) z tego dumny. Co
              > > więcej miałem już przedtem (1968, 1976) kłopoty
              > > z komuną, więc mnie nie ma sens
              > > uczyć mie, co wartali Sowieci i komuna.
              >
              > Gratuluję i zazdroszczę życiorysu - w sensie pozytywnym. Dzięki takim ludziom
              > jak Ty, ja mogę się dowartościować jako Polak i mieć pewne poczucie dumy z
              > naszej historii. I o to mi chodzi, bez fałszywego patosu, po prostu.
              Pamiętam,
              > jak Wałęsa przemawiał do połączonych izb Kongresu USA i wraz z kolegami z
              > akademika tłoczyliśmy sie w małym pokoju, gdzie akurat był TV. To było
              uczucie,
              >
              > którego nie zapomnę i nie pozwolę, by jacyś tchórzliwi i zakłamani
              kolaboranci
              > z LPR i pozostali tropiciele wszechpanujących spisków mi to odebrali. Mam
              > szczerze dość "polskiego piekła". Nie ufam "ptaszkom co srają we własne
              > gniazda".
              >
              > > Ale kwestia upadku komuny to zagadnienie historyczne i trudne do
              > rozstrzygnięci
              > > a
              > > (kilka mozliwych przyczyn podałem poprzednio, można znaleźć jeszcze inne)
              > .
              > > W widzenie tylko "swoich" sukcesów, a przemilczanie innych, to zwykły
              > > parafianizm i narażanie się na śmieszność. Jak powiedziała mucha jeżdżąca
              > na
              > > koniu podczas orki: "My oraliśmy".
              >
              > To uczciwe i obiektywne podejście do najnowszej historii. Gdyby świat był tak
              > uczciwy i obiektywny to nie mówiłby o "polskich obozach koncentracyjnych" i
              > niemieckiej roli w obeleniu komunizmu... (poprzez rozebranie muru
              berlińskiego,
              >
              > który stał sie symbolem a nie Okragły Stół i Solidarność). Jak myslisz
              dlaczego
              >
              > tak sie dzieje? Ano chyba dlatego, ze Polak wstydzi się posądzenia o
              > parafializm i nie potrafi promować na świecie własnych zaslug historycznych.
              > Kompleks ubogiego krewnego? Rolą Reagana niech sie zajmuja Amerykanie a
              > Gorbaczowa rosyjscy demokraci (o ile tacy istnieją). W naszym interesie jest
              > podkreślać i uwypuklać własne zasługi. A nie pomniejszać przez
              relatywizowanie.
              >
              > Co nie znaczy, że mamy zapominać o prawdzie historycznej. Ale gdyby reklamy
              > zawierały prawdę i tylko obiektywną prawdę to żaden klient by tego nie kupił.
              > Jak sami się nie doceniamy to trudno tego oczekiwać od innych.
              >
              > > Inną zupełnie kwestią jest łączność S. z lat 1980-89, z S. dzisiejszą.
              > > Dzisiejsza S. to obrona partykularnych interesów i hamowanie rozwoju kraj
              > u.
              > > Owszem partykularne interesy też trzeba bronić, ale nie wypada wtedy pods
              > zywać
              > > się pod kogoś innego, np. twierdzić, że dzisiejsza S. to w prostej linii
              > > następczyni i spadkobierca najleszpszych tradycji starej S.
              >
              > Tu pełna zgoda.

              "stary byk" to pseudonim ?
            • Gość: stary byk Re: Jestem szcęśliwy... IP: *.imgw.pl 01.02.05, 15:25
              że doczekałem wolności i np. mozliwości swobodnej dyskusji w internecie.
              Ale jedna rzecz w wolnym kraju mnie dobija, to wszechobecna i wszechkłamliwa
              reklama, staram się jej unikać wszelkimi możliwymi sposobami, ale z mizernym
              skutkiem. Tutaj dyskutując o różnych sprawach starajmy się ważyć argumaenty, a
              już nie mamy żadnego powodu żeby uprawiać reklamę.
              Owszem Polska i Polacy potrzebują reklamy, ale nie na polskim forum, gdzie nikt
              z obcych nie wchodzi, ale we wszelkich mediach obcych.
              Między sobą bądźmy raczej krytyczni wobec Polski i Polaków, jak to czynili
              wybitni patrioci np. Żeromski, Słowacki, Nowak Jeziorański itd.
              • wan4 ja też ;) 01.02.05, 16:05
                > Między sobą bądźmy raczej krytyczni wobec Polski i Polaków, jak to czynili
                > wybitni patrioci np. Żeromski, Słowacki, Nowak Jeziorański itd.

                Naszym problemem nie jest brak krytycyzmu ale jego nadmiar! Podobnie nie
                nadmiar optymizmu a wszechogarniający pesymizm.

                Nam naprawde jest potrzebne poczucie dumy z tego, co już osiągneliśmy. Jesteśmy
                głodni sukcesu, spójrz co wyprawiamy na tle sukcesów Adama Małysza!!!

                Wystarczy już tego samobiczowania. Zwłaszcza, że sukcesy istnieją realnie i nie
                trzeba zakładać różowych okularów by je dostrzec. Wystarczy realizm właśnie i
                trzeźwe zdroworozsądkowe spojrzenie. Poczucie wspólnego, narodowego interesu
                ponad podziałami - tego NAM potrzeba. Łatwiej będzie znaleźć konsensus w ocenie
                naszej najnowszej historii jeżeli będziemy go szukać ze świadomością wspólnego
                celu - pozytywnego obrazu Polski w świecie, np.
                • Gość: stary byk Re: ja też ;) popieram IP: *.imgw.pl 02.02.05, 11:33
                  Jak najbardziej!
                  Sondaż nastrojów: Jaka jest sytuacja kraju? KATASTROFALNA 75%; Jaka jest twoja
                  sytuacja? Niezła 70%.
                  To skąd oni wiedzą, że sytuacja kraju jest katastrofalna?
                  Oczywiście z telewizora. Bo tylko złe wiadomości są dobrymi (dla mediów)
                  wiadomościami.
                  Ciekawe, że w latach 70-tych, gdy głoszona była "propaganda sukcesu", ludzie
                  śmiali się z tego i nie wierzyli. A teraz uwierzyli i uważają, że to były
                  najlepsze lata dla Polski. Naprawdę głupota ludzka jest najbardziej poglądowym
                  przykładem nieskończoności.
                  A więc chwalmy się i owszem, ale nie tyle historią i przeszłością, co
                  osiągnięciami obecnymi (bez względu na to, że przy władzy jest obrzydliwe SLD):
                  rozwój ponad 5% rocznie, silna złotówka (może to dla niektórych problem, ale
                  oznaka siły gospodarki), czterokrotne zwiększenie liczby studentów, wzorost
                  długości zycia o kilka lat, działania mediów w kwestii afer i korupcji...
                  • wan4 Re: ja też ;) popieram 02.02.05, 11:51
                    Heja stary byku ;)
                    Ja jestem średni baran (wiekiem, znak zodiaku;)

                    > działania mediów w kwestii afer i korupcji...

                    w tej kwestii uważam rolę mediów za kluczową i baaardzo pozytywną. Już na
                    początku afry Rywina twierdziłem, że to przełom (i pisałem o tym posty na innej
                    liście dysk.) Przyszłość widzę optymistycznie, choć jestem realistą (zycie mnie
                    tego twardo nauczyło) Zarówno w gospodarce jak i polityce ale pod warunkiem, że
                    nie przestaniemy walczyć o dobre czyli optymalne rozwiązania systemowe. Kropla
                    drąży skałe...

                    Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: asia Do giwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 14:57
      Może powiesz, co w moim poście nie mieściło się w granicach obyczaju, że mnie
      wycięłaś? Czy wyrażenie "solidarnościowe świnie" jest nieprawdziwe? Czy
      uważasz, że wśród solidaruchów nie ma ludzi nieuczciwych, złodziei itp?
      Rozumiem, że wbrew światowym obyczajom nie można tykać starego truposza znad
      Tybru, ale o "take" Polske z ul. Mysią walczono?
      • Gość: b12 Re: Do giwi IP: 212.33.74.* 28.01.05, 15:25
        Solidarnosc zmarnowala to co sie udalo zrobic, zniweczyla tyle ludzkich
        nadziei, zawiodla pokladane w niej zaufanie, oddala Polska z powrotem pod
        wladze komuchow. niech sie teraz nie dziwia ci co do niej naleza ze ludzie sie
        od nich odwracaja. zwlaszcza jak slysza o tzw. umowach spolecznych i ochronie
        jaka swoim d... zapewnia.
        • Gość: Magda Wyszkowski potwierdza SBolidarność ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:39
          Rozmowa z Krzysztofem Wyszkowskim, niezależnym publicystą, założycielem Wolnych
          Związków Zawodowych, sekretarzem redakcji "Tygodnika Solidarność" w 1981 r.

          Czy był Pan zdziwiony, gdy zapoznał się Pan dokumentami SB na swój temat?

          - Przeżyłem prawdziwy szok. Materiały IPN pokazują świat zupełnie inny niż ten,
          który sobie wyobrażałem, działając w ruchu antykomunistycznym w latach 70. i
          80. To niewyobrażalne, do jakiego stopnia byliśmy kontrolowani, inwigilowani,
          podsłuchiwani, ale również niestety inspirowani, nawet kierowani. Zakres
          ingerencji tajnej policji w nasze działania był naprawdę olbrzymi, i to jest
          bardzo smutne.
          • pan.nikt CIEKAWE, KIEDY LESZEK Z SOPOTU ZROZUMIE 29.01.05, 14:59
            > - Przeżyłem prawdziwy szok. Materiały IPN pokazują świat zupełnie inny niż
            ten,
            >
            > który sobie wyobrażałem, działając w ruchu antykomunistycznym w latach 70. i
            > 80.


            CIEKAWE, KIEDY LESZEK Z SOPOTU ZROZUMIE, ŻE ŚWIAT NIE JEST TAK PIEKNY JAK
            MYSLI, ani tak piekny, jak morze??
            • Gość: Magda Re: CIEKAWE, KIEDY LESZEK Z SOPOTU ZROZUMIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:12
              Wyszkowski kontunuje:

              "Byłem przekonany, że od początku byliśmy przeciwnikami zwalczanymi z całą
              bezwzględnością, a okazuje się, że nawet w pewnych okresach strajku roztaczano
              nad nami ochronę, żeby strajk trwał, bo w tym czasie chodziło o obalenie
              Gierka. Później sytuacja zaczęła się wymykać spod kontroli.
              30 sierpnia władze ogłosiły wielki sukces zakończenia strajku w Szczecinie, co
              oznaczało złamanie solidarności dzięki Jurczykowi, który wcześniej był agentem.
              Szczecin miał być modelem dobrego związku, podczas gdy Gdańsk miał być zły, bo
              upolityczniony, antykomunistyczny, kontrrewolucyjny. W Jastrzębiu również udało
              im się postawić agenta na czele strajku.

              Trzeba pamiętać, że Lech Wałęsa też miał przeszłość agenturalną i choć w pewnym
              momencie udało mu się z tej działalności wyrwać, to zawsze już obawiał się
              szantażu z ich strony. Dlatego czasami musiał "grać" na dwie strony i
              wspierać "lewą nogę". Mam nadzieję, że historycy po analizie akt SB stwierdzą,
              że jednak ogólnie był po naszej stronie, a nie naszych przeciwników. Ale to
              wymaga szczegółowych badań. "

              Jaka ja jestem dumna z tego, że nigdy nie należałam do tej solidarności.
          • Gość: Czarny ;-) Re: Wyszkowski potwierdza SBolidarność ! IP: *.access.telenet.be 29.01.05, 15:12
            Wot durak!
            • Gość: Magda Re: Wyszkowski potwierdza SBolidarność ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:13
              Wyszkowski kontunuje:

              "Byłem przekonany, że od początku byliśmy przeciwnikami zwalczanymi z całą
              bezwzględnością, a okazuje się, że nawet w pewnych okresach strajku roztaczano
              nad nami ochronę, żeby strajk trwał, bo w tym czasie chodziło o obalenie
              Gierka. Później sytuacja zaczęła się wymykać spod kontroli.
              30 sierpnia władze ogłosiły wielki sukces zakończenia strajku w Szczecinie, co
              oznaczało złamanie solidarności dzięki Jurczykowi, który wcześniej był agentem.
              Szczecin miał być modelem dobrego związku, podczas gdy Gdańsk miał być zły, bo
              upolityczniony, antykomunistyczny, kontrrewolucyjny. W Jastrzębiu również udało
              im się postawić agenta na czele strajku.

              Trzeba pamiętać, że Lech Wałęsa też miał przeszłość agenturalną i choć w pewnym
              momencie udało mu się z tej działalności wyrwać, to zawsze już obawiał się
              szantażu z ich strony. Dlatego czasami musiał "grać" na dwie strony i
              wspierać "lewą nogę". Mam nadzieję, że historycy po analizie akt SB stwierdzą,
              że jednak ogólnie był po naszej stronie, a nie naszych przeciwników. Ale to
              wymaga szczegółowych badań. "

              Jaka ja jestem dumna z tego, że nigdy nie należałam do tej solidarności.
              • wan4 a kto to Wyszkowski ? ten stolarz ??? 29.01.05, 16:34
                Nie wnikam aż w takie szczegóły, co, gdzie i który działacz S powiedział. Ale
                jeżeli już mam brać to pod uwage, to najważniejsza dla mnie jest wiarygodność
                świadka. Czy wyszkowski opowiada o faktach, których był swiadkiem??? NIE.
                Wyszkowski analizuje i ocenia zawartosć teczek SB. Wobec tego najważniesze są
                jego kwalifikacje do takiej znanlizy. Od nich to, od ogólnego wykształcenia, od
                specjalistycznego wykształcenia oraz doświadczenia w pracy zawodowej w danej
                specjalnosci oraz inteligencji (IQ ktoś mu zmierzył?) zależy wiarygodność
                dokonanej analizy i prawdziwosci czyli zgodności ze stanem faktycznym WNIOSKÓW
                w oparciu o tę analizę !!!

                Jak dla mnie to facet po prostu sra we własne gniazdo, lepiej nie się za
                robienie krzeseł weźmie.
    • Gość: Czarny ;-) Re: Gdyby nie SOLIDARNOŚĆ to żarlibyście ocet ! IP: *.access.telenet.be 29.01.05, 15:14
      Gość portalu: Solidarny Robert napisał(a):

      > Albo śrutę.

      Co ty mowisz? W komercyjnych przecie bylo wsio. O PEWEX'ach nie wspomne:)

      Tak na powaznie. Podziekuj Gorbiemu i CIA. Wlasciwie zastanawiam sie czy to nie
      wszystko jedno. Gorbi ma taka nie wschodnia gebe :)
      • antoni.goczal Re: Gdyby nie SOLIDARNOŚĆ to żarlibyście ocet ! 29.01.05, 15:52
        Magda napisała:

        - Wyszkowski kontunuje:

        "Byłem przekonany, że od początku byliśmy przeciwnikami zwalczanymi z całą
        bezwzględnością, a okazuje się, że nawet w pewnych okresach strajku roztaczano
        nad nami ochronę, żeby strajk trwał, bo w tym czasie chodziło o obalenie
        Gierka. Później sytuacja zaczęła się wymykać spod kontroli.
        30 sierpnia władze ogłosiły wielki sukces zakończenia strajku w Szczecinie, co
        oznaczało złamanie solidarności dzięki Jurczykowi, który wcześniej był agentem.
        Szczecin miał być modelem dobrego związku, podczas gdy Gdańsk miał być zły, bo
        upolityczniony, antykomunistyczny, kontrrewolucyjny. W Jastrzębiu również udało
        im się postawić agenta na czele strajku.

        Trzeba pamiętać, że Lech Wałęsa też miał przeszłość agenturalną i choć w pewnym
        momencie udało mu się z tej działalności wyrwać, to zawsze już obawiał się
        szantażu z ich strony. Dlatego czasami musiał "grać" na dwie strony i
        wspierać "lewą nogę". Mam nadzieję, że historycy po analizie akt SB stwierdzą,
        że jednak ogólnie był po naszej stronie, a nie naszych przeciwników. Ale to
        wymaga szczegółowych badań. "

        Jaka ja jestem dumna z tego, że nigdy nie należałam do tej solidarności. -

        Nie Ty jedna nie władowałaś się w esbeckie szambo !
        • wan4 taa... teraz bedzie, że każdy nie z S to bohater.. 29.01.05, 16:56
          antek, tacy jak ty zawsze będą dla mnie tchórzami, co swoje tchórzostwo do
          rangi bohaterstwa próbuja podniesc. I aby przez CHWILE poczuć się kimś gotowi
          są zbluzgać i oczernić NA ZAWSZE ludzi rzeczywistej odwagi.

          Nic ci nie da samowywyższanie. Uprawiasz swoisty samogwałt. Ma to tyle
          wspólnego z CHWAŁĄ należną bohaterom podziemnej "S" co np. samogwałt z sexem.
          • Gość: Irek Re: taa... teraz bedzie, że każdy nie z S to boha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:18
            Na to wychodzi. Ja nie należałem bo byłem za młody.
            Na szczęście jak się dziś okazuje.
            • wan4 Re: taa... teraz bedzie, że każdy nie z S to boha 29.01.05, 17:47
              Też byłem za młody. Ale teraz, załóżmy, gdyby LePeR przejeli władze i
              wprowadzili jakąś formę dyktatury Giertychowo-Lepperowej i zrobili z kraju
              kołchoz narodowo-socjalistyczny a półki w sklepach zapełniły by sie na nowo
              octem... to ja spadam. W żadnym wypadku nie rżnąłbym bohatera i nie walczył w
              podziemiu dla wolnej, demkratycznej i zasobnej proporcjonalnie w inne produkty
              niz ocet Polski. Po co? By za narażanie zdrowia i życia potem opluwali mnie i
              robili agenta reżimu giertycho-leperowskiego???
              • bronek.bronek Wyszkowski jednoznacznie załatwił eSbecję ! 30.01.05, 11:47
                > Wyszkowski kontunuje:
                >
                > "Byłem przekonany, że od początku byliśmy przeciwnikami zwalczanymi z całą
                > bezwzględnością, a okazuje się, że nawet w pewnych okresach strajku
                roztaczano
                > nad nami ochronę, żeby strajk trwał, bo w tym czasie chodziło o obalenie
                > Gierka. Później sytuacja zaczęła się wymykać spod kontroli.
                > 30 sierpnia władze ogłosiły wielki sukces zakończenia strajku w Szczecinie,
                co
                > oznaczało złamanie solidarności dzięki Jurczykowi, który wcześniej był
                agentem.
                >
                > Szczecin miał być modelem dobrego związku, podczas gdy Gdańsk miał być zły,
                bo
                > upolityczniony, antykomunistyczny, kontrrewolucyjny. W Jastrzębiu również
                udało
                >
                > im się postawić agenta na czele strajku.
                >
                > Trzeba pamiętać, że Lech Wałęsa też miał przeszłość agenturalną i choć w
                pewnym
                >
                > momencie udało mu się z tej działalności wyrwać, to zawsze już obawiał się
                > szantażu z ich strony. Dlatego czasami musiał "grać" na dwie strony i
                > wspierać "lewą nogę". Mam nadzieję, że historycy po analizie akt SB
                stwierdzą,
                > że jednak ogólnie był po naszej stronie, a nie naszych przeciwników. Ale to
                > wymaga szczegółowych badań. "

                Nic dodać, nic ująć.
                • wan4 tylko w swoim i twoim urojonym mniemaniu... 30.01.05, 13:03
                  W realu wręcz odwrotnie, nobilituje SBeków do rangi wiarygodnych świadków.

                  Akta sbeków powinni analizować i oceniać profesjonaliści o wysokich
                  kwalifikacjach, wykształceniu, doświadczeniu zawodowym, inteligencji etc. czyli
                  zdolności do prawidłowej analizy i interpetacji. A nie prostaczek umysłowy -
                  stolarz powinien rżnąć deski a nie analityka... Taki jest obecnie standard
                  cywilizacyjny.
                  • Gość: osiem Re: Wyszkowski jednoznacznie załatwił eSbecję ! IP: *.chello.pl 30.01.05, 13:10
                    Przecież tych trzech historycznych przywódców "Solidarności" (przepraszam za
                    brzydkie słowo) było było konfidentami.

                    Im wyżej było ich więcej.
                    • terenia.nasweter Re: Wyszkowski jednoznacznie załatwił eSbecję ! 30.01.05, 14:43
                      Gość portalu: osiem napisał(a):

                      > Przecież tych trzech historycznych przywódców "Solidarności" (przepraszam za
                      > brzydkie słowo) było było konfidentami.
                      >
                      > Im wyżej było ich więcej.
                      No tak !
                      • wan4 ble ble ble ...żałosne 31.01.05, 07:33
                        "strategia" dzieci w piaskownicy... byle co powiedzieć, nieważne co byle na
                        wierzchu. Nieważne jak głupio byle ostatnie słowo należało do LPRowskich
                        komisarzy. Cel -> oczernić i zniszczyć ludzi "S" i Ich autorytet. A wtedy
                        autorytetem zrobić kolaboranta Giertycha... potem prezydentem. A potem???

                        Żałosne... (i prostackie)


                        terenia.nasweter napisała:
                        > Gość portalu: osiem napisał(a):
                        >
                        > > Przecież tych trzech historycznych przywódców "Solidarności" (przepraszam
                        > za
                        > > brzydkie słowo) było było konfidentami.
                        > >
                        > > Im wyżej było ich więcej.
                        > No tak !
      • terenia.nasweter Re: Gdyby nie SOLIDARNOŚĆ to żarlibyście ocet ! 30.01.05, 14:35
        Gość portalu: Czarny ;-) napisał(a):

        > Gość portalu: Solidarny Robert napisał(a):
        >
        > > Albo śrutę.
        >
        > Co ty mowisz? W komercyjnych przecie bylo wsio. O PEWEX'ach nie wspomne:)
        >
        > Tak na powaznie. Podziekuj Gorbiemu i CIA. Wlasciwie zastanawiam sie czy to
        nie
        >
        > wszystko jedno. Gorbi ma taka nie wschodnia gebe :)
        Czas na lustrację!
        Trwające od 15 lat antydekomunizacyjne i antylustracyjne pranie mózgów poszło
        na marne. Polacy chcą szerokiej lustracji i ujawnienia agentów bezpieki do 2005
        roku.
        Dopiero otwarcie teczek uniemożliwi szantaż polityczny przez postmodernistów,
        liberałów i i "ręczne sterowanie" życiem publicznym przez służby specjalne.
        - Lustracja na dobry początek - podkreśla ks. prof. dr hab. Jerzy Bajda !!!
        • bronek.bronek Re: Wyszkowski jednoznacznie załatwił eSbecję ! 30.01.05, 15:01
          A ten ..dek ją dobił.
          Obchody zostały juz odwołane !
          • magdusia93 No i obchodów nie będzie. 25 lat oszustwa !!! 31.01.05, 08:38
            bronek.bronek napisał:

            > A ten ..dek ją dobił.
            > Obchody zostały juz odwołane !

            Rozmowa z Krzysztofem Wyszkowskim, niezależnym publicystą, założycielem Wolnych
            Związków Zawodowych, sekretarzem redakcji "Tygodnika Solidarność" w 1981 r.

            Czy był Pan zdziwiony, gdy zapoznał się Pan dokumentami SB na swój temat?

            - Przeżyłem prawdziwy szok. Materiały IPN pokazują świat zupełnie inny niż ten,
            który sobie wyobrażałem, działając w ruchu antykomunistycznym w latach 70. i
            80. To niewyobrażalne, do jakiego stopnia byliśmy kontrolowani, inwigilowani,
            podsłuchiwani, ale również niestety inspirowani, nawet kierowani. Zakres
            ingerencji tajnej policji w nasze działania był naprawdę olbrzymi, i to jest
            bardzo smutne.
    • Gość: Tobi A to niby dlaczego? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.01.05, 09:08
      ...ja robiłem zakupy w kantynie. I mialem w d...e karki na mieso dla frajerów.
      • wan4 Re: A to niby dlaczego? 31.01.05, 09:21
        Gość portalu: Tobi napisał(a):
        > ...ja robiłem zakupy w kantynie. I mialem w d...e karki na mieso dla frajerów.

        podobnie jak kolaborant Giertych... dlatego tak mu dobrze było za komuny i tak
        wychwala tamten sowiecki system... I tez ma w d* resztę narodu.
        • Gość: Harry Tylko desolidaryzacja ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 09:47
          240 000 kapusiów i to nie koniec ?!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Rozdygotany Tom Re: Tylko desolidaryzacja ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:41
            Gość portalu: Harry napisał(a):

            > 240 000 kapusiów i to nie koniec ?!!!!!!!!!!!!!!!!!


            W TYGODNIKU SB MIAŁA 6 TAJNYCH WSPÓŁPRACOWNIKÓW O PSEUDONIMACH „KIEŁ” [Norbert
            Wawrzyniak, ur. 14.08.1955 r. - abcnet], „NOWAK”, [MAŁGORZATA NIEZABITOWSKA -
            abcnet], „SZUM” [Janusz Chudzyński, ur. 14.05.1955 r. - abcnet], „LIERA” [NA
            RAZIE POD OCHRONĄ IPN - abcnet], „ZYGMUNT” [Jan Bohuszewicz, ur. 24.04.1929 r. -
            abcnet], „BAMBUS” [Krzysztof Forbert, ur. 15.03.1947 r.: NOWa, Interpress, -
            abcnet], „z czego 2 t.w. pozyskanych w b.r. [tj. w 1982- PR] – Szum i Liera”. W
            innych dokumentach SB można jeszcze znaleźć informację o TW „MARII” [NA RAZIE
            POD OCHRONĄ IPN - abcnet]. Bańkowski pisze w swojej notatce z czerwca 1982
            roku, że nie zamierza na tym poprzestać, ma bowiem jeszcze 3 KANDYDATÓW DO
            POZYSKANIA, których nazywa „OPTIMA” [NA RAZIE POD OCHRONĄ IPN - abcnet], „SOWA”
            („AKTUALNIE KIERUJĄCY ZESPOŁEM I POSIADAJĄCY O NIM NAJWIĘCEJ INFORMACJI”) [NA
            RAZIE POD OCHRONĄ IPN - abcnet], I "KRAKUS" [NA RAZIE POD OCHRONĄ IPN -
            abcnet]. [KTO KIEROWAŁ WÓWCZAS TYSOLEM CHYBA WIEMY - ABCNET].
            • tony.soprano3 Re: Tylko desolidaryzacja ! 31.01.05, 11:29


              Nieźle, nieźle ... .

              Gość portalu: Rozdygotany Tom napisał(a):

              > Gość portalu: Harry napisał(a):
              >
              > > 240 000 kapusiów i to nie koniec ?!!!!!!!!!!!!!!!!!
              >
              >
              > W TYGODNIKU SB MIAŁA 6 TAJNYCH WSPÓŁPRACOWNIKÓW O PSEUDONIMACH „KIEŁ̶
              > 1; [Norbert
              > Wawrzyniak, ur. 14.08.1955 r. - abcnet], „NOWAK”, [MAŁGORZATA NIEZA
              > BITOWSKA -
              > abcnet], „SZUM” [Janusz Chudzyński, ur. 14.05.1955 r. - abcnet], &#
              > 8222;LIERA” [NA
              > RAZIE POD OCHRONĄ IPN - abcnet], „ZYGMUNT” [Jan Bohuszewicz, ur. 24
              > .04.1929 r. -
              > abcnet], „BAMBUS” [Krzysztof Forbert, ur. 15.03.1947 r.: NOWa, Int
              > erpress, -
              > abcnet], „z czego 2 t.w. pozyskanych w b.r. [tj. w 1982- PR] – Szum
              > i Liera”. W
              > innych dokumentach SB można jeszcze znaleźć informację o TW „MARII”
              > [NA RAZIE
              > POD OCHRONĄ IPN - abcnet]. Bańkowski pisze w swojej notatce z czerwca 1982
              > roku, że nie zamierza na tym poprzestać, ma bowiem jeszcze 3 KANDYDATÓW DO
              > POZYSKANIA, których nazywa „OPTIMA” [NA RAZIE POD OCHRONĄ IPN - abc
              > net], „SOWA”
              > („AKTUALNIE KIERUJĄCY ZESPOŁEM I POSIADAJĄCY O NIM NAJWIĘCEJ INFORMACJI&#
              > 8221;) [NA
              > RAZIE POD OCHRONĄ IPN - abcnet], I "KRAKUS" [NA RAZIE POD OCHRONĄ IPN -
              > abcnet]. [KTO KIEROWAŁ WÓWCZAS TYSOLEM CHYBA WIEMY - ABCNET].
              • wan4 Tylko deidiotyzacja... oj tak, przydała by się... 31.01.05, 11:37
                • niezlomny.prawicowiec U nas konfidentów nie ma ! 31.01.05, 12:49
                  Koncert kolęd dla Rodziny Radia Maryja z cyklu "A to Polska właśnie" wykonał w
                  sobotę Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk". Wydarzenie to - przebiegające przy
                  wypełnionej po brzegi Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie -
                  było też okazją do świętowania siódmej rocznicy powstania "Naszego Dziennika". -
                  Linią programową "Naszego Dziennika" jest sprawa Polski, a nie interes takiej
                  czy innej formacji politycznej - powiedział na uroczystości Jan Maria
                  Jackowski, przewodniczący Rady Miasta st. Warszawy.
                  • wan4 W LPR kombatantów NIE MA, konfidentów od cholery/n 31.01.05, 18:27
    • ukos Miłośnicy ubekizmu mają słuszne pretensje 31.01.05, 14:00
      Gdyby ustrój świetlanej przyszłości (czyli ubekizm) trwał do dzisiaj , to jego
      egzaltowani czciciele, zwłaszcza chwalcy tow. Gierka, potrafiliby dzisiaj, po
      wieloletnim treningu, przeżyć pijąc wyłącznie ocet. A tak to musieli
      wszystkiego uczyć się (ach, jakaż to niemiła czynność!) od nowa, więc nic
      dziwnego, że mają żal. Przecież to tylko złośliwe pomówienie, że gdyby na ocet
      wzrósł popyt, to i jego musiałoby w ustroju powszechnej szczęśliwości zabraknąć.
      • Gość: Hanka Re: Miłośnicy ubekizmu mają słuszne pretensje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 14:18
        Ale dlaczego Pan Prof. Paweł Śpiewak ?!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Heniek Obchody 25. rocznicy agentury odwołane ? IP: *.chello.pl 01.02.05, 08:17
          ?
    • Gość: Slon Gdyby nie okrągły stół, to na drzewach zamiast ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:06
      Co nie zmienia faktu, że Solidarność dała nam wolność!

      Slon
      • terenia.nasweter Wisieliby konfidenci z Solidarności !!! 01.02.05, 19:04
        Tylko LIGA POLSKICH RODZIN !!!
        • wan4 jeśli już to kombatanci z Solidarności !!! 02.02.05, 07:43
          terenia.nasweter napisała:

          > Tylko LIGA POLSKICH RODZIN !!!

          taa, a LIGA POLSKICH RODZIN by wieszała tych kombatantów... aktywnie wyręczając
          SB a wspomagając i kolaborując z PZPR w osobie Macieja Giertycha,
          waszego "Światowida"...
          • Gość: Mariusz Re: jeśli już to konfidenci z Solidarności !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 11:25
            Masz rację wan4
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka