Dodaj do ulubionych

Prowokacja uderza w prowokatorów:))))

30.01.05, 20:31
Co tak naprawdę zrobił Wildstein?

1. Jakiś czas temu (przynajmniej 2 tygodnie temu) zdobył od pracownika IPN
spis katalogowy archiwalnych dokumentów osobowych, znajdujacych się w IPN.
2. Powielił katolog w bliżej nieokreślonej liczbie egzamplarzy i przekazał te
kopie swoim kolegom po fachu w innych redakcjach, czyli osbom, które maja
prawo wglądu do tego katalogu.

O co więc ten szum i wmawianie ludzom, że:
a) ów spis katalogowy to "lista agentów"
b) Wildstein popełnił przestępstwo
c) Wildstein opublikował "listę agentów
??????????????????????????????? ??????????

Wszystkim skołowanym wyjaśniam - tzw. lista Wildsteina to nic innego jak
JAWNY, dostępny (choć nie dla wszystkich)w siedzibie IPN-u spis jego zasobów
archiwalnych. Zawiera on nazwiska osób:
a) będących pracownikami UB
b) będących współpracownikami UB
c) będących w jakimkolwiek zainteresowaniu UB
Jedynie Gazeta Wyborcza i pismak Żakowski nazwali ją listą agentów.

Czemu ma służyć ta prowokacja, którą nam GW do spółki z summiastym Żakowskim
zafundowała na ten weekend? Jaka by nie była odpowiedź, to mam wrażenie, że
zamiary prowokatorów się nie powiodły i efekty są odwrotne od zamierzonych.
Wytrącili sobie z łap choćby taki argument, że w zasobach archiwalnych IPN są
tylko dane nieszczęsnych kapusiów i ich ofiar, a nie ma danych samych ubeków.
Jak się okazuje są, a ich "sygnatury" zaczynają się od pojedynczego zera:)

Obserwuj wątek
    • Gość: t1s Re: Prowokacja uderza w prowokatorów:)))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 20:43
      Tonący brzytwy się chwyta. I tyle.
      Niedługo argumentem przeciwko lustracji bedą burze na Marsie.
    • Gość: króliczek Re: Prowokacja uderza w prowokatorów:)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 20:48
      Również myślę, że obróci się to przeciw pseudodziennikarzom z GW i Żakowskiemu,
      który jest manipulatorem w najgorszym stylu. Chłopcy to już was przerosło,
      dajcie spokój. Im szybciej tym lepiej, będzie mniej bolało.
    • Gość: Karol a co ten IPN w ogole robi ? IP: 82.194.62.* 30.01.05, 20:54
      Czy nie mial dotad czasu oddzielenia czarnych owiec od bialych ? Czy ktos ten
      Instytut rozlicza z wykonywanej pracy i z wydawanych pieniedzy ? Dziwnym
      sposobem inne postkomunistyczne kraje maja ten problem za soba bez specjalnych
      Instytutow, a nieudolna Polska wciaz grzebie sie w historii zapominajac o
      niewesolej rzeczywistosci.
    • Gość: he he he Wg basi.basi to też jest "lista agentów" IP: *.chello.pl 30.01.05, 20:54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=19723953&a=19726411
      • Gość: t1s Re: Wg basi.basi to też jest "lista agentów" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 21:01
        A raczyłeś spojrzeć kiedy ten post był pisany?
        Teraz mądrego zgrywasz?
        • Gość: Sir Co za problem z tą listą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 21:06
          Nie ma problemu! Rzepa nie ukazuje się w niedzielę a Wyborcza oczywiście tak! a
          Patriota Wildstein nie upowszechnił listy agentów tylko informację o zasobach
          IPN ( tak jak kiedyś Macierewicz o zasobach MSW). GW to sami agenci a Wildstein
          to prawdziwy Polak który ma na sercu wyłącznie dobro tego narodu i troszczy się
          o pokrzywdzonych. Deszcz pada z dołu do góry a Kataryna jest bezstronną
          intelektualistką walczącą na forum o prawdę i sprawiedliwość!

          Cytuję ASSO - bo to najlepiej oddaje "wagę" problemu. Dodał bym jeszcze Basię
          do Kataryny, bo to znany duet. I zgrany.
          • Gość: antybydle Kaśka, Baśka, Iśkabelka Iśka IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 21:13
            tercet egzotyczny - trzy nawiedzone baba - SUMIENIE III RP :-))))))Ze
            wspomaganiem jeszcze kilku osób.
            • iza.bella.iza antybydle, antyklerykał, wesołek i nickto:) 30.01.05, 21:39
              Gość portalu: antybydle napisał(a):

              > tercet egzotyczny - trzy nawiedzone baba - SUMIENIE III RP :-))))))Ze
              > wspomaganiem jeszcze kilku osób.


              Zazdrościsz? Ty się sam musisz wspomagać, mnożąc nicki, a sumieniem niczyim nie
              jesteś.
              • Gość: antybydle I tu sie pomyliłaś IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 21:56
                a o ile nicków - zgadnij.
                • iza.bella.iza Re: I tu sie pomyliłaś 30.01.05, 22:02
                  Gość portalu: antybydle napisał(a):

                  > a o ile nicków - zgadnij.

                  A guzik mnie to obchodzi - mam ciekawsze hobby niż kolekcjonowanie twoich
                  nicków, czerwony manifescie lubelski.
                  • Gość: he he he Re: I tu sie pomyliłaś IP: *.chello.pl 30.01.05, 22:04
                    Iza traci nerwy jak Bronisław W.
                    • iza.bella.iza I tu się pomyliłeś, he he he 30.01.05, 22:12
                      Gość portalu: he he he napisał(a):

                      > Iza traci nerwy jak Bronisław W.

                      Nie zuważyłam, żebym traciła nerwy. Nie zauważyłam, żeby Bronisław W. tracił
                      nerwy. Ani ja, ani Wildstein nie mamy powodów do tego, żeby się denerwować.
                      Widzę natomiast jak tracą nerwy wszyscy ci, którzy już wiedzą, że procesu
                      lustracji nie da się juz zatrzymać i sięgają po najpodlejsze metody, żeby go
                      chociaż ośmieszyć. Jednak broń, za którą chwytają obraca się przeciwko nim i
                      jedyne co im pozostało, to sobie trochę pokrzyczeć i pokląć ze złości.
                      • wieslaw.rewerski Niemożność zatrzymania 30.01.05, 22:27
                        iza.bella.iza napisała:

                        > procesu lustracji nie da się juz zatrzymać

                        Masz rację - lustracji już nie da się zatrzymać. Problem jednak i tragedia
                        polega nie na tym, że będzie to lustracja, ale na tym, że będzie ona _dziką_
                        lustracją. Prowadzoną żywiołowo przez ludzi bez jakichkolwiek kompetencji
                        intelektualnych i etycznych niezbędnych do oceniania ludzi. Poza tym będzie to
                        robione na podstawie wyrywkowych informacji przemieszanych ze zwykłymi plotkami
                        i oszczerstwami. Będzie dochodziło do swoistych linczów. "Swoistych", bo
                        linczów moralnych. Mam nadzieję, że tylko do takich...
                        • iza.bella.iza Re: Niemożność zatrzymania 30.01.05, 22:38
                          wieslaw.rewerski napisał:

                          > iza.bella.iza napisała:
                          >
                          > > procesu lustracji nie da się juz zatrzymać
                          >
                          > Masz rację - lustracji już nie da się zatrzymać. Problem jednak i tragedia
                          > polega nie na tym, że będzie to lustracja, ale na tym, że będzie ona _dziką_
                          > lustracją.

                          Będzie dziką, jeśli zostanie przeprowadzono wybiórczo, tak jak do tej pory.

                          > Prowadzoną żywiołowo przez ludzi bez jakichkolwiek kompetencji
                          > intelektualnych i etycznych niezbędnych do oceniania ludzi. Poza tym będzie
                          to
                          > robione na podstawie wyrywkowych informacji przemieszanych ze zwykłymi
                          plotkami
                          >
                          > i oszczerstwami. Będzie dochodziło do swoistych linczów. "Swoistych", bo
                          > linczów moralnych. Mam nadzieję, że tylko do takich...

                          Wiesławie, uspokój się:) Dałeś się ponieść wybórczej propagandzie.
                          • wieslaw.rewerski Re: Niemożność zatrzymania 30.01.05, 22:45
                            iza.bella.iza napisała:

                            > Dałeś się ponieść wybórczej propagandzie.

                            Nie wiem, o masz na myśli ;) ale cokolwiek to jest, to zapewniam Cię, że nie
                            jestem podatny na jakąkolwiek propagandę. Samodzielność i niezależność (również
                            intelektualna) są moimi ideałami od najwcześniejszych lat dziecinnych.
                            Kultywuję te wartości przez całe życie.

                            A to, co poprzednio napisałem w tonie nieco profetycznym wynika z mojego
                            doświadczenia życiowego. Bynajmniej nie małego...
                            • iza.bella.iza Re: Niemożność zatrzymania 30.01.05, 22:47
                              Wiem, Wiesławie:) Tak sobie tylko żartowałam, żeby nie międlić po raz kolejny
                              dyskusji, które już się po FK przewaliły.
                              Pozdrawiam.
          • iza.bella.iza Re: Co za problem z tą listą? 30.01.05, 21:47
            Gość portalu: Sir napisał(a):

            > Nie ma problemu! Rzepa nie ukazuje się w niedzielę a Wyborcza oczywiście tak!

            Wybiórcza rozpętała swoją kampanię w sobotę. Po sobocie jest dzień wolny dla
            obu gazet. Riposta Rezpy może więc nastąpić najwcześniej w poniedziałek. To
            chyba jasne.


            > a Patriota Wildstein nie upowszechnił listy agentów tylko informację o
            > zasobach
            > IPN ( tak jak kiedyś Macierewicz o zasobach MSW).

            Nie tak jak kiedyś Maciarewicz. Może przypomnisz jak to wtedy było a nie rzucał
            bezsensownymi porównaniami. Pisałam wyżej jak to było z "listą Wildsteina" -
            nie zrozumiałeś, to przeczytaj jeszcze raz.

            > GW to sami agenci

            Całkiem poważnie i ja zaczynam to podejrzewać.

            > a Wildstein to prawdziwy Polak który ma na sercu wyłącznie dobro tego narodu
            > i troszczy się o pokrzywdzonych.

            Święta prawda:))))

            > Deszcz pada z dołu do góry

            Ale tylko na antypodach.

            > a Kataryna jest bezstronną
            > intelektualistką walczącą na forum o prawdę i sprawiedliwość!

            Święta prawda:))))

            > Cytuję ASSO - bo to najlepiej oddaje "wagę" problemu.

            Tak, post Asso najlepiej oddaje wagę Twoich problemów.

            > Dodał bym jeszcze Basię
            > do Kataryny, bo to znany duet. I zgrany.

            Ależ odkrycie! Jestem pod wrażeniem.
            • Gość: antybydle [...] IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 21:59
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: he he he Re: Wg basi.basi to też jest "lista agentów" IP: *.chello.pl 30.01.05, 21:09
          Ten post był pisany 9 dni temu i tylko potwierdza to że juz wtedy
          funkcjonowało to tak : "Lista Wilksteina" = "lista agentów".
          • basia.basia Sprostowanie ... 30.01.05, 21:59
            Gość portalu: he he he napisał(a):

            > Ten post był pisany 9 dni temu i tylko potwierdza to że juz wtedy
            > funkcjonowało to tak : "Lista Wilksteina" = "lista agentów".

            W programie (Prześwietlenie) mowa była o "liście Wildsteina" i tego
            określenia użył Morozowski potrząsając plikiem papierów, które miał
            w ręce. Ale ... mowa była również o studiowaniu przez Wildsteina
            materiałów z jego teczki (dostał z IPN) a powiedział, że materiały
            stale spływają. Ma już listę agentów donoszących na niego i właśnie
            o nich powiedział, że jej jeszcze nie opublikował a mógł to już
            dawno zrobić!!!
    • robisc GW spoznila sie z prowokacja 30.01.05, 21:12
      Wildstein nie ukrywal sprawy.

      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=77622&loc=3
      • iza.bella.iza Re: GW spoznila sie z prowokacja 30.01.05, 22:07
        robisc napisał:

        > Wildstein nie ukrywal sprawy.
        >
        > www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=77622&loc=3
        >
        >

        Nie każde wesołe antybydle zajrzy do linka, więc kawałek wkleję:)

        "Wtorek, 25 stycznia 2005, 08:23 (ostatnia zmiana: 09:12)

        Tomasz Skory: Czym jest tak naprawdę poszukiwana w sieci lista Wildsteina? Czy
        to jest lista agentów, której opublikowania chciałaby LPR, Samoobrona? To to?

        Bronisław Wildstein: Oczywiście, że nie. To jest taki przewodnik po zasobie
        osobowym archiwaliów IPN-owskich. Owszem tam się znajdują funkcjonariusze SB,
        tam się znajdują tzw. tajni współpracownicy. Tam też znajdują się te osobowe
        źródła czy kontakty operacyjne, czyli to byli głównie partyjni nierejestrowani
        jako TW, ale pełniący rolę częstokroć gorliwszą niż TW, ale są tam również
        kandydaci, ludzie typowani na TW.

        Tomasz Skory: Niekoniecznie wiedzący, że tam są.

        Bronisław Wildstein: Albo tacy, którzy wiedzieli, a się nie zgodzili; potrafili
        się oprzeć. Więc to tak na ich korzyść świadczy. W żadnym wypadku nie należy
        tej listy traktować jako listy tajnych współpracowników"
    • iza.bella.iza Kolejny "zysk" z listy Wildsteina:) 30.01.05, 22:00
      Na liście są nazwiska wszystkich osób, którymi były zainteresowane specsłużby
      PRL, a więc każdy jednocześnie dość znaczny we własnym środowisku i
      będący "zagrożeniem dla ustroju". Zatem, jeśli ktoś się dziś podaje za
      aktywnego w okresie PRL-u działacza opozycji, a nie ma go na tej liście, to
      znaczy, że jest tylko zwykłym chwalipiętą. Takie Piszczyki też nie są
      zwolennikami lustracji:)))
      • Gość: Tyz Izia A ty,co z tobom ? IP: 161.53.86.* 30.01.05, 22:10
        • Gość: antybydle Re: A ty,co z tobom ? IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:12
          Ona jest ustawiona i jej zrobili "dobrą" teczkę
          • Gość: Tyz Izia [...] IP: 161.53.86.* 30.01.05, 22:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • iza.bella.iza Nic - nie jestem Piszczykiem (n/t) :)))) 30.01.05, 22:13
      • Gość: Tyz Izia a mozna siem bendzie dopisac do tyj listy ? IP: 161.53.86.* 30.01.05, 22:16
        Ja bym zrobila na tym interes. Za kazde dopisanie 1 tys od szaraka i 20 tys. od
        polityka ! hehehe
      • basia.basia Re: Kolejny "zysk" z listy Wildsteina:) 30.01.05, 22:27
        iza.bella.iza napisała:

        > Na liście są nazwiska wszystkich osób, którymi były zainteresowane specsłużby
        > PRL, a więc każdy jednocześnie dość znaczny we własnym środowisku i
        > będący "zagrożeniem dla ustroju". Zatem, jeśli ktoś się dziś podaje za
        > aktywnego w okresie PRL-u działacza opozycji, a nie ma go na tej liście, to
        > znaczy, że jest tylko zwykłym chwalipiętą. Takie Piszczyki też nie są
        > zwolennikami lustracji:)))

        Rozpędziłaś się Iza:) Kieres wyjaśnił, że tę listę zaczęli
        tworzyć jesienią i docelowo będzie na niej około 1,5 mln nazwisk:)
        • Gość: Tyz izia No to siem zalapiemy ! Hurrra ! IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 30.01.05, 22:35
        • iza.bella.iza Re: Kolejny "zysk" z listy Wildsteina:) 30.01.05, 22:36
          basia.basia napisała:

          >
          > Rozpędziłaś się Iza:) Kieres wyjaśnił, że tę listę zaczęli
          > tworzyć jesienią i docelowo będzie na niej około 1,5 mln nazwisk:)

          :)))) To znaczy, że żaden Piszczyk się nie uchowa!!!!
          • Gość: Tyz Izia a nieboszczyki tez bendom na tej liscie ? IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 30.01.05, 22:41
            Bo gdyby byli to po tylu latach byloby ich pewnie z 500 tys.
    • wieslaw.rewerski Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:18
      iza.bella.iza napisała:

      > Czemu ma służyć ta prowokacja, którą nam GW do spółki z summiastym Żakowskim
      > zafundowała na ten weekend? Jaka by nie była odpowiedź, to mam wrażenie, że
      > zamiary prowokatorów się nie powiodły i efekty są odwrotne od zamierzonych.

      Też przyszło mi do głowy, że mamy do czynienia z prowokacją. Jednak nie uważam
      za jej autorów ani GW, ani Żakowskiego. Jej celem może być wyeliminowanie
      niewygodnego prezesa IPN oraz zdyskredytowanie tej ważnej i potrzebnej
      instytucji. Jeśli takie były cele, to należy prowokację uznać za bardzo
      efektywną. IPN został skompromitowany nieudolnością w wypracowywaniu i
      egzekwowaniu ustawowo wymaganych procedur zabezpieczających zbiory danych
      osobowych. Prezes Kieres jest za to oczywiście odpowiedzialny i sam uważam, że
      powinien podać się do dymisji.

      Natomiast rozważane nie tylko przez Ciebie kwestie jawności listy i sposobu jej
      nazwania są bez znaczenia dla oceny istoty tego, co zrobił Bronisław Wildstein,
      a czemu pracownicy IPN nie zapobiegli. Jest to przetworzenie danych osobowych
      przez osobę do tego nie uprawnioną. Czyn zabroniony przez art. 49 ustawy o
      ochronie danych osobowych.
      • Gość: antybydle Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:21
        Czyli de facto Wildstein to złodziej.
        • iza.bella.iza Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:37
          Gość portalu: antybydle napisał(a):

          > Czyli de facto Wildstein to złodziej.

          a natybydle to głupek:)))
          • Gość: antybydle Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:43
            a izunia - prowokatorka
      • basia.basia Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:25
        wieslaw.rewerski napisał:

        > Prezes Kieres jest za to oczywiście odpowiedzialny i sam uważam, że
        > powinien podać się do dymisji.
        >
        > Natomiast rozważane nie tylko przez Ciebie kwestie jawności listy i sposobu jej
        >
        > nazwania są bez znaczenia dla oceny istoty tego, co zrobił Bronisław Wildstein,
        >
        > a czemu pracownicy IPN nie zapobiegli. Jest to przetworzenie danych osobowych
        > przez osobę do tego nie uprawnioną. Czyn zabroniony przez art. 49 ustawy o
        > ochronie danych osobowych.
        >

        A mógłbyś mi wyjaśnić na czym polega to przetworzenie ... ?
        • Gość: kAROL Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni IP: 82.194.62.* 30.01.05, 22:29
          Pewnie beda przetwarzane kopie tej listy wg interesu ich posiadaczy. hahaha
        • wieslaw.rewerski Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:31
          basia.basia napisała:

          > A mógłbyś mi wyjaśnić na czym polega to przetworzenie ... ?

          Basiu! Już nie mam siły tego wyjaśniać. Robię to od wczoraj. Przeczytaj po
          prostu w ustawie o ochronie danych osobowych. Artykuł 7, o ile dobrze pamiętam.
          • iza.bella.iza Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:40
            wieslaw.rewerski napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > A mógłbyś mi wyjaśnić na czym polega to przetworzenie ... ?
            >
            > Basiu! Już nie mam siły tego wyjaśniać. Robię to od wczoraj.

            I zupełnie niepotrzebnie się męczysz, bo wychodzisz ze złych przesłanek.
            • wieslaw.rewerski Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:50
              iza.bella.iza napisała:

              > I zupełnie niepotrzebnie się męczysz, bo wychodzisz ze złych przesłanek.

              OK, dla Ciebie przymuszę się do tej nudnej już dla mnie czynności. Przedtem
              jednak napisz mi, co jest tą złą przesłanką.
              • iza.bella.iza Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:55
                wieslaw.rewerski napisał:

                > iza.bella.iza napisała:
                >
                > > I zupełnie niepotrzebnie się męczysz, bo wychodzisz ze złych przesłanek.
                >
                > OK, dla Ciebie przymuszę się do tej nudnej już dla mnie czynności. Przedtem
                > jednak napisz mi, co jest tą złą przesłanką.

                Branie spisu zasobów archiwalnych za bazę danych osobowych.
                >
                • wieslaw.rewerski Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:59
                  iza.bella.iza napisała:

                  > wieslaw.rewerski napisał:
                  >
                  > co jest tą złą przesłanką.
                  >
                  > >Branie spisu zasobów archiwalnych za bazę danych osobowych.

                  "W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się _wszelkie informacje dotyczące_
                  zidentyfikowanej lub _możliwej do zidentyfikowania_ osoby fizycznej." To cytat
                  z art. 6 ustawy. Podkreślenia - ode mnie.
          • basia.basia Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 23:21
            wieslaw.rewerski napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > A mógłbyś mi wyjaśnić na czym polega to przetworzenie ... ?
            >
            > Basiu! Już nie mam siły tego wyjaśniać. Robię to od wczoraj. Przeczytaj po
            > prostu w ustawie o ochronie danych osobowych. Artykuł 7, o ile dobrze pamiętam.
            >

            Przepraszam bardzo ale Twój zarzut wygląda tak
            (pomijam inne, z innych postów):

            Natomiast rozważane nie tylko przez Ciebie kwestie jawności listy i sposobu jej
            nazwania są bez znaczenia dla oceny istoty tego, co zrobił Bronisław Wildstein,
            a czemu pracownicy IPN nie zapobiegli. Jest to przetworzenie danych osobowych
            przez osobę do tego nie uprawnioną. Czyn zabroniony przez art. 49 ustawy o
            ochronie danych osobowych.

            Czy odowiesz mi jak Wildstein przetworzył te dane?
            • wieslaw.rewerski Jak przetworzył? Proszę... 30.01.05, 23:37
              basia.basia napisała:

              > Czy odowiesz mi jak Wildstein przetworzył te dane?

              Miałem nadzieję, że oszczędzisz mi tej nudy i sama przeczytasz. Ale skoro
              chcesz, abym to ja napisał i tutaj, to proszę bardzo.

              Pisząc o przetworzeniu danych osobowych, używam tego terminu w jego sensie
              prawnym. A określa go ustawa o ochronie danych osobowych w artykule 7, który m.
              in. stanowi, że przez przetwarzanie danych rozumie się "jakiekolwiek operacje
              wykonywane na danych osobowych, takie jak zbieranie, utrwalanie,
              przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, a
              zwłaszcza te, które wykonuje się w systemach informatycznych". Pan Wildstein
              przetworzył te dane przez ich skopiowanie z systemu informatycznego, przez
              udostępnienie kopii ludziom z kręgu swoich znajomych oraz przez przechowywanie
              tej kopii. Do wykonania żadnej z tych operacji nie jest uprawniony. Proszę Cię
              tylko, Basiu, nie każ mi wykazywać braku takiego uprawnienia. Znajdziesz
              wszystko w ustawie. Zechciej ją tylko przeczytać.
              • Gość: wtorek Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 00:27
                wieslaw.rewerski napisał:

                > przez przetwarzanie danych rozumie się "jakiekolwiek operacje
                > wykonywane na danych osobowych, takie jak zbieranie, utrwalanie,
                > przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, a
                > zwłaszcza te, które wykonuje się w systemach informatycznych".

                Teraz trzeba jeszcze zdefiniować co to sa "dane osobowe". Bez tego Twoje wywody
                są nic nie warte.
                • Gość: *** Re: Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 00:34
                  Gość portalu: wtorek napisał(a):

                  > wieslaw.rewerski napisał:
                  >
                  > > przez przetwarzanie danych rozumie się "jakiekolwiek operacje
                  > > wykonywane na danych osobowych, takie jak zbieranie, utrwalanie,
                  > > przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, a
                  > > zwłaszcza te, które wykonuje się w systemach informatycznych".
                  >
                  > Teraz trzeba jeszcze zdefiniować co to sa "dane osobowe". Bez tego Twoje
                  > wywody są nic nie warte.

                  Też są zdefiniowane w ustawie. Zajrzyj do niej, poczytaj, a do wtorku na pewno
                  zrozuniesz... ;)
                  • Gość: wtorek Re: Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 00:37
                    Gość portalu: *** napisał(a):

                    > Też są zdefiniowane w ustawie. Zajrzyj do niej, poczytaj, a do wtorku na
                    pewno
                    > zrozuniesz... ;)

                    To Ty powołujesz się na ustawę i cytujesz z niej, co jest Ci wygodne. Zacytuj
                    resztę. Mnie do wtorku pochłaniać będzie zupełnie inna dziedzina.
                    • Gość: *** Re: Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 00:48
                      Iza! Szanuj mój czas. Już Ci to cytowałem. O, tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20049845&a=20055460
                      Wklejam tamten post, abyś zaoszczędziła czas potrzebny na klikanie:

                      iza.bella.iza napisała:

                      > wieslaw.rewerski napisał:
                      >
                      > co jest tą złą przesłanką.
                      >
                      > >Branie spisu zasobów archiwalnych za bazę danych osobowych.

                      "W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się _wszelkie informacje dotyczące_
                      zidentyfikowanej lub _możliwej do zidentyfikowania_ osoby fizycznej." To cytat
                      z art. 6 ustawy. Podkreślenia - ode mnie.
                      • Gość: wtorek Re: Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 00:56
                        Gość portalu: *** napisał(a):

                        > "W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się _wszelkie informacje
                        dotyczące_
                        > zidentyfikowanej lub _możliwej do zidentyfikowania_ osoby fizycznej." To
                        cytat
                        > z art. 6 ustawy. Podkreślenia - ode mnie.

                        W takim razie jak można zidentyfikować osobę tylko na podstawie imienia,
                        nazwiska, a potem jeszcze te dane przetworzyć?
                        • Gość: *** Re: Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 01:16
                          Gość portalu: wtorek napisał(a):

                          > W takim razie jak można zidentyfikować osobę tylko na podstawie imienia,
                          > nazwiska, a potem jeszcze te dane przetworzyć?

                          Dane już zostały przetworzone (w prawnym znaczeniu tego terminu) przez pana
                          Wildsteina.

                          Odpowiedź na pierwsze pytanie zależy od tego, kogo ono dotyczy. Jedną osobę
                          można zidentyfikować łatwiej, inną - trudniej. GIODO interpretuje to
                          następująco: "Danymi osobowymi będą zatem zarówno takie dane, które pozwalają
                          na określenie tożsamości konkretnej osoby, jak i takie, które nie pozwalają na
                          jej natychmiastową identyfikację, ale są, przy pewnym nakładzie kosztów, czasu
                          i działań, wystarczające do jej ustalenia". Zapewne w zbiorze 240 tys. nazwisk
                          są i takie, które nie wystarczą do zidentyfikowania konkretnych osób przy
                          zachowaniu rozsądku przy ponoszeniu owego "nakładu kosztów, czasu i działań" i
                          te nazwiska do kategorii danych odsobowych zaliczone być nie mogą. Nie zmienia
                          to faktu, że cały skopiowany zbiór _jest_ zbiorem danych osobowych. Do takiego
                          zakwalifikowania go wystarczy już jeden przypadek trafnej identyfikacji osoby.
                          Taki jeden przypadek już znamy - jest to identyfikacja prof. Staniszkis.
                          • Gość: wtorek Re: Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 01:20
                            Gość portalu: *** napisał(a):

                            > Do takiego zakwalifikowania go wystarczy już jeden przypadek trafnej
                            > identyfikacji osoby.

                            To Twoja interpretacja czy stwierdzenie oparte na paragrafie z ustawy?
                            • Gość: *** Re: Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 01:22
                              Napisałem już - to interpretacja GIODO.
                              www.giodo.gov.pl/266/id_art/973/j/pl/
                              • Gość: wtorek Re: Co to są dane osobowe? IP: *.chello.pl 31.01.05, 01:34
                                "W świetle powyższej definicji należy przyjąć, że danymi osobowymi nie będą
                                pojedyncze informacje o dużym stopniu ogólności, np. nazwa ulicy i numer domu
                                czy wysokość wynagrodzenia. Informacja ta będzie jednak stanowić daną osobową
                                wówczas, gdy zostanie zestawiona z innymi dodatkowymi informacjami, które w
                                konsekwencji można odnieść do konkretnej osoby."

                                W takim razie to Żakowski i GW przetworzyli dane, zestawiając imię i nazwisko z
                                innymi danymi. Wildstein tego nie uczynił:)))) Hura!
                            • Gość: *** Przepraszam - późno już... IP: *.chello.pl 31.01.05, 01:24
                              Nie zauważyłem cytatu, o który pytałaś.

                              To nie żadna interpretacja, ale logika. Logika w sensie niepotocznym.
                              • Gość: wtorek Re: Przepraszam - późno już... IP: *.chello.pl 31.01.05, 01:36
                                Gość portalu: *** napisał(a):

                                > Nie zauważyłem cytatu, o który pytałaś.
                                >
                                > To nie żadna interpretacja, ale logika. Logika w sensie niepotocznym.

                                Na podstawie tej niepotocznej logiki można z ustawy wyciągnąc zupełnie inne
                                wnioski i właśnie zostały przeze mnie wyciągnięte w poscie powyżej:)
                                • Gość: *** Obawiam się, że... IP: *.chello.pl 31.01.05, 01:58
                                  ... nietęgo u Ciebie z logiką.

                                  Jeśli zbiór zawierający dane osobowe i nieosobowe został przetworzony, to czy
                                  zawarte w nim dane osobowe zostały przetworzone, czy nie?

                                  I jeszcze uwaga do postu będącego wyżej. Większość nazwisk to nie jest
                                  informacja o tak dużym stopniu ogólności, jak np. nazwa ulicy. Możesz przekonać
                                  się o tym, otwierając np. książkę telefoniczną i nie skupiając się na
                                  nazwiskach Kowalskich lub Nowaków, ale na innych. Ustal przeciętne liczby
                                  powtarzających się nazwisk i porównaj z przeciętną liczbą ludzi mieszkających
                                  na jednej ulicy. I dopiero wtedy zastanawiaj się co jest, a co nie jest
                                  informacją należącą do danych osobowych.

                                  Wróć też do ustawowej definicji przetwarzania. W swoim poście użyłaś rozumienia
                                  potocznego, ale ono tu nie ma nic do rzeczy.

                                  I zupełnie na koniec. Wałkujemy tu sprawę odpowiedzialności pana Wildsteina.
                                  Tymczasem jest on pionkiem w grze. Kimś w rodzaju Rywina i niech nie zmyli nas
                                  to, że występuje tu zupełna przeciwstawność osobistych intencji obu tych osób.
                                  Zamiast zajmować się pionkami, lepiej postarać się rozszyfrować cele tej
                                  oczywistej prowokacji. Może i jej ukryci autorzy staną się wtedy mniej
                                  tajemniczy...

                                  Na razie mamy dwie hipotezy dotyczące celów prowokacji. Pierwsza jest wiązana z
                                  Żakowskim i GW. Druga - moja - mówi o tym, że to prowokacja wymierzona w IPN i
                                  prof. Kieresa. Na innym forum znalazłem jeszcze trzecią sugestię. Jej autor
                                  zwrócił uwagę, że skopiowanie zbioru IPN nastąpiło w momencie, gdy komisja
                                  orlenowska pod nieobecność paru jej członków przegłosowała wniosek Romana
                                  Giertycha o udostępnienie komisji teczek świadków. Może to na liście osób
                                  wymienionych w tamtym wniosku należy szukać klucza?
      • iza.bella.iza Re: Prowokacja - tak, ale prowokatorzy inni 30.01.05, 22:35
        wieslaw.rewerski napisał:

        > Też przyszło mi do głowy, że mamy do czynienia z prowokacją. Jednak nie
        uważam
        > za jej autorów ani GW, ani Żakowskiego.

        A kogo? Czyżby GW i Żakowski byli wykonawcami czyichś poleceń? To jeszcze
        gorzej.

        > Jej celem może być wyeliminowanie
        > niewygodnego prezesa IPN oraz zdyskredytowanie tej ważnej i potrzebnej
        > instytucji.

        To jasne jak słońce.

        > Jeśli takie były cele, to należy prowokację uznać za bardzo
        > efektywną. IPN został skompromitowany nieudolnością w wypracowywaniu i
        > egzekwowaniu ustawowo wymaganych procedur zabezpieczających zbiory danych
        > osobowych.

        Mylisz się - to nie są zbiory danych osobowych, tak nie jest nim katalog
        biblioteczny. To jest spis zasobów archiwalnych, nic poza tym.

        > Prezes Kieres jest za to oczywiście odpowiedzialny i sam uważam, że
        > powinien podać się do dymisji.

        Bez przesady. Czy jeśli pójdziesz do biblioteki i pracowicie skopiujesz jej
        katolg to dyrektor biblioteki powinien podać się do dymisji z tego powodu?

        > Natomiast rozważane nie tylko przez Ciebie kwestie jawności listy i sposobu
        > jej nazwania są bez znaczenia dla oceny istoty tego, co zrobił Bronisław
        > Wildstein,

        Jak widzisz mają znaczenie, bo czym innym jest zbiór danych osobowych, a czym
        innym katolg biblioteczny czy spis zasobów archiwalnych. Dwie ostatnie bazy
        danych są jawne i dostępne dla każdego, kto z danych zasobów bibliotecznych czy
        archiwalnych ma prawo korzystać. I mocno wątpię, żeby ich skopiowanie i
        rozpowszechnianie podpadało pod jakikolwiek paragraf. Gdyby tak było, to np.
        robienie kwerendy archiwalnej i umieszczanie jej przy publikacji byłoby
        zabronione.

        > a czemu pracownicy IPN nie zapobiegli.

        Ktoś z pracowników IPN sam dał Wildsteinowi kopię tych danych.

        > Jest to przetworzenie danych osobowych
        > przez osobę do tego nie uprawnioną.


        Jeszcze raz Ci powtarzam, że mylisz pojęcia.

        > Czyn zabroniony przez art. 49 ustawy o
        > ochronie danych osobowych.

        A więc powyższy paragraf nie ma zastosowania.
        • wieslaw.rewerski Dane osobowe jak najbardziej! 30.01.05, 22:40
          iza.bella.iza napisała:

          > Mylisz się - to nie są zbiory danych osobowych, tak nie jest nim katalog
          > biblioteczny. To jest spis zasobów archiwalnych, nic poza tym.

          Iza! Nie mylę się. Ten katalog biblioteczny zawiera dane osobowe. Nie mam siły
          na nowo tego tłumaczyć. Przeczytaj to, co wczoraj pisałem do Kataryny (Kieres:
          nie wyciekła żadna "ubecka lista"), a przede wszystkim bez emocji przeanalizuj
          przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.
          • iza.bella.iza Re: Dane osobowe jak najbardziej! 30.01.05, 22:43
            wieslaw.rewerski napisał:

            > Iza! Nie mylę się.

            A ja uważam, że się mylisz.

            > Ten katalog biblioteczny zawiera dane osobowe.

            Jakie? Imię, nazwisko i nr akt. To za mało.

            > Nie mam siły
            > na nowo tego tłumaczyć. Przeczytaj to, co wczoraj pisałem do Kataryny
            (Kieres:
            > nie wyciekła żadna "ubecka lista"), a przede wszystkim bez emocji
            przeanalizuj
            > przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.
            >

            Przeczytałam i uważam, że się mylisz. Z resztą nikt (ani Kiers, ani urząd
            danych osobowych) nie potwierdza Twojej tezy.
            • Gość: antybydle debilny argument IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:46
              "ani Kiers, ani urząd danych osobowych nie potwierdza Twojej tezy" - jasne oni
              za to potwierdzaja Twoją mitomanko. Palnij sie w glacę wyrocznio z przedmieścia.
              • iza.bella.iza Aleś się wściekł, antybydlaku:))) (n/t) 30.01.05, 22:49
                • Gość: antybydle [...] IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:51
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Tyz izia Nie kloc siem. Ciesz siem,ze siem zalapiesz IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 30.01.05, 22:52
                  na liste. W koncu wsrod 1,5 mln nazwisk znajdzie siem i na twoje miejsce.
            • wieslaw.rewerski Re: Dane osobowe jak najbardziej! 30.01.05, 22:48
              iza.bella.iza napisała:

              > Z resztą nikt (ani Kiers, ani urząd
              > danych osobowych) nie potwierdza Twojej tezy.

              Pan Kieres jest ostatnią osobą, od której można spodziewać się takiego
              potwierdzenia. Teza ta godzi nie tylko w pana Wildsteina, ale i w niego
              osobiście.
              • iza.bella.iza Re: Dane osobowe jak najbardziej! 30.01.05, 22:50
                wieslaw.rewerski napisał:

                > iza.bella.iza napisała:
                >
                > > Z resztą nikt (ani Kiers, ani urząd
                > > danych osobowych) nie potwierdza Twojej tezy.
                >
                > Pan Kieres jest ostatnią osobą, od której można spodziewać się takiego
                > potwierdzenia. Teza ta godzi nie tylko w pana Wildsteina, ale i w niego
                > osobiście.

                A co z rzecznikiem (czy jak mu tam) od danych osobowych?
                • Gość: antybydle Re: Dane osobowe jak najbardziej! IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:52
                  dzisiaj jeszcze niedziela, poczekaj do poniedziałku c.d.:-)))
                • wieslaw.rewerski Re: Dane osobowe jak najbardziej! 30.01.05, 22:52
                  iza.bella.iza napisała:

                  > A co z rzecznikiem (czy jak mu tam) od danych osobowych?

                  GIODO. Poczekaj - na razie nie było dnia roboczego od chwili upublicznienia
                  wiedzy o czynie pana Wildsteina.
                  • iza.bella.iza Re: Dane osobowe jak najbardziej! 30.01.05, 22:56
                    wieslaw.rewerski napisał:

                    > iza.bella.iza napisała:
                    >
                    > > A co z rzecznikiem (czy jak mu tam) od danych osobowych?
                    >
                    > GIODO. Poczekaj - na razie nie było dnia roboczego od chwili upublicznienia
                    > wiedzy o czynie pana Wildsteina.

                    No to chyba trzeba przełożyć nasze dywagacje do jutra. Dobranoc:)))
                    >
                    • Gość: antybydle Poszła!!! IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:58
                      jak tu cicho o zmierzchu......
                      • iza.bella.iza jak tu cicho o zmierzchu??? 30.01.05, 23:00
                        Gość portalu: antybydle napisał(a):

                        > jak tu cicho o zmierzchu......

                        Byłoby... tylko jakieś bydło ryczy:)))
                        • Gość: antybydle Re: jak tu cicho o zmierzchu??? IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 23:07
                          bo oborowa jest c.d. i trzeba to wszystkim ogłosić
                    • wieslaw.rewerski Dobranoc :) 30.01.05, 23:02
                      iza.bella.iza napisała:

                      > No to chyba trzeba przełożyć nasze dywagacje do jutra. Dobranoc:)))

                      Wprawdzie zająłem się już przesłankami, o których pisałaś gdzieś wyżej, ale...

                      Dobranoc! :)))
                  • lisekrudy A co do GIODO 31.01.05, 02:05
                    wieslaw.rewerski napisał:

                    > GIODO. Poczekaj - na razie nie było dnia roboczego od chwili upublicznienia
                    > wiedzy o czynie pana Wildsteina.

                    Obawiam sie, ze w tej konkretnej sytuacji, moga byc pewne problemy z
                    miarodajnoscia ewentualnej opinii GIODO, zwazywszy, ze pani minister jest zona
                    aktualnego wiceprezesa IPN.
          • lisekrudy Żadne dane osobowe!!!!! 31.01.05, 01:45
            Ta lista wyglada mniej wiecej tak (nazwiska oczywiscie zmyslam):

            Jan Kowalski 1234
            Andrzej Malinowski 4556
            Stanislaw Wisniewski 0987
            Henryk Wojciechowski 9478

            Taka lista w ogole nie jest zbiorem danych osobowych, poniewaz nie zawiera
            dnych osobowych. Samo imie i naswisko nie sa danymi osobowymi, poniewaz nie
            pozwalaja zidentyfikowac, o kogo chodzi.

            Co wiecej, scisle biorac, to w ogole nie jest lista osob, a lista jednostek
            archiwalnych z ich sygnaturami.

            Nawet zreszta gdyby to byla lista osob, to przeciez nie zawiera zadnych danych
            dotyczacych tych osob, a same gole nazwiska. Widniejace przy nich liczby nie sa
            bowiem danymi dotyczacymi osob, a danymi (konkretnie: sygnaturami) jednostek
            archiwalnych.

            Latwo zauwazyc, ze struktura tej listy jest identyczna ze struktura indeksu
            nazwisk w dowolnej ksiazce. Gdyby rozumowanie pana Wieslawa Rewerskiego bylo
            poprawne, nalezaloby uznac za nielegalne w swietle ustawy o ochronie danych
            osobowych publikownaie ksiazek opatrzonych indeksem nazwisk. Tak jednak nie
            jest i pan Rewerski sie myli.

            Co wiecej, cytujac te ustawe pan W.R. pomija istotny przepis, ktory mowi, ze
            (wiekszosci) jej przepisow nie stosuje sie przy przetwarzaniu danych do celow
            dziennikarskich (cytuje z pamieci - wiec moze byc niescisle). Ale to tylko
            uwaga na marginesie, bo w tym przypadku nie mamy do czynienia z danymi
            osobowymi, a przeto i ustawa o ich ochronie nie znajduje zastosowania.

            I jeszcze jedno. Poniewaz ta lista byla publicznie dostepna, kazdy
            zainteresowany mogl ja studiowac i zupelnie legalnie wypisywac sobie z niej
            interesujace go informacje. Roznica miedzy wypisaniem czesci danych a
            skopiowaniem calej listy jest tylko ilosciowa. W obu przypadkach nie ma
            naruszenia prawa.

            Lisek
            • iza.bella.iza Re: Żadne dane osobowe!!!!! 31.01.05, 01:48
              Oczywiście - masz rację. I ja też, bo twierdzę to samo. Nie umiałam jednak tego
              tak jasno wyłożyć.
            • basia.basia Re: Żadne dane osobowe!!!!! 31.01.05, 01:54
              lisekrudy napisał:

              > I jeszcze jedno. Poniewaz ta lista byla publicznie dostepna, kazdy
              > zainteresowany mogl ja studiowac i zupelnie legalnie wypisywac sobie z niej
              > interesujace go informacje. Roznica miedzy wypisaniem czesci danych a
              > skopiowaniem calej listy jest tylko ilosciowa. W obu przypadkach nie ma
              > naruszenia prawa.
              >
              > Lisek

              Dodam tylko, że Wildstein równie dobrze mógłby wydrukować
              te niespełna 4 000 stron i wtedy nie byłoby żadnej sprawy.
              Od czego są nowoczesne nośniki?
            • Gość: *** Do Liska chytruska IP: *.chello.pl 31.01.05, 02:20
              Jakbym przeczuwał, Lisku, to co tam w swojej norce wystukujesz... Zapoznaj się
              z tym, co równocześnie ja stukałem do Izy. Post ma tytuł "Obawiam się, że...".
              Moja obawa odnosi się i do Ciebie.

              Pan Rewerski, w odróżnieniu od Liska chytruska, zwykł przytaczać przepisy, na
              które się powołuje. Ponieważ Lisek cytuje z pamięci, to wpomogę jego pamięć
              dokładnym tekstem: "Ustawy, z wyjątkiem przepisów art. 14 - 19 i art. 36 ust.
              1, nie stosuje się również do prasowej działalności dziennikarskiej w
              rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz.
              24, z późn. zm.) oraz do działalności literackiej lub artystycznej, chyba że
              wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie
              narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą.". Taki jest pełny tekst
              tego przepisu. I byłoby tak, jak Lisek chciałby, gdyby pan Wildstein
              wykorzystał przetworzony przez siebie zbiór do celów prasowej działalności
              dziennikarskiej. Tego jednak nie zrobił - nie istnieje w prasie jego dzieło
              oparte na tych informacjach. Gdyby jednak powstało w przyszłości, to i tak
              ocenić trzeba będzie, czy nie będzie ono istotnie naruszało praw i wolności
              osób, których dotyczą wykorzystane dane osobowe.

              Różnica między częścią i całością jest jakościowa, a nie ilościowa. Ta druga
              występuje natomiast między częściami o różnych wielkościach.

              Wiesław Rewerski

              I to tyle, Lisku chytrusku.
        • Gość: historyk Dyskretny urok oprawcow IP: *.arcor-ip.net 30.01.05, 22:40

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20007166&a=20007166
    • iza.bella.iza wyliczaj dalej, a i tak zaraz cię wytną:))) 30.01.05, 22:44
      • Gość: antybydle Re: wyliczaj dalej, a i tak zaraz cię wytną:))) IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:50
        najważniejsze że przeczytałaś.
        • iza.bella.iza Re: wyliczaj dalej, a i tak zaraz cię wytną:))) 30.01.05, 22:52
          Gość portalu: antybydle napisał(a):

          > najważniejsze że przeczytałaś.

          Jeśli aż tak ci zależy, żebym czytała twoje posty, to pisz trochę oględniej, bo
          często nie znikają nim je zauważę:)))
          • Gość: antybydle Re: wyliczaj dalej, a i tak zaraz cię wytną:))) IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 22:53
            ok c.d.
    • Gość: julev Re: Prowokacja uderza w prowokatorów:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:03
      Jak nam niewiele potrzeba, aby rzucić się na siebie z wrogością i warczeć
      jeszcze glośniej niż psy przy jednej kości.Co to będzie jak nazwiska zaczną być
      publikowane?
      • Gość: krakus trudno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:10
        Wtedy to się k… pozabijamy. Ale w słusznej sprawie. A o słuszną sprawę trzeba
        walczyć do ostatka, choćby miał nie pozostać kamień na kamieniu.
      • Gość: historyk Historia zna na prawde powazniejsze problemy IP: *.arcor-ip.net 30.01.05, 23:15
        Spokojnie, powolutku wszystko sie wyjasni.
        Jedni odejda w nieslawie, inni zostana oczyszczeni.
        Jeszcze inni i tak sie tym nie przejmuja, bo sa na to zbyt bogaci.
        Niektorzy straca twarz. Inni beda sie tym chelpic.
        Proznosc ludzka jest nieobliczalna. Podobnie jak chciwosc, sluzalczosc,
        falsz i sprzeniewierzenie przyjazni.

        Tak wynalazca gilotyny (teczek) sprawdzi jej ostrze na wlasnej szyji.
        Historia zna na prawde powazniejsze problemy.
        Nie ma sie co przejmowac, stalo sie to, co sie mialo stac.

        • Gość: 3x Re: Historia zna naprawde powazniejsze problemy IP: *.76.classcom.pl 31.01.05, 00:01
          I oby nikomu nie udalo sie tego zahamowac.
          Chcialabym wiedziec kto przymusil wielu moich nauczycieli, znajomych moich
          rodzicow do przymusowej emigracji, tulaczki. Kim byly te kreatury, ktore
          ujawnialy ich w sumie nieszkodliwa dla panstwa dzialalnosc.
        • Gość: wtorek A jeden z TW miał pseudo "historyk" IP: *.chello.pl 31.01.05, 00:29
          To właśnie ty?
        • Gość: krakus Re: Historia zna na prawde powazniejsze problemy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:38
          „Spokojnie i powolutku” – zgoda, ale to oznacza działania zbliżone do
          dotychczasowych standardów, procedur itp. Natomiast lustracja totalna, która m.
          innymi dzięki p. Wildsteinowi nabiera teraz cech coraz bardziej żywiołowych, i
          którą zdaje się popierać znaczna grupa polityków oraz większość forumowiczów
          (społeczeństwa?), to jest bezdenna głupota, skrajna nieodpowiedzialność i
          poważne zagrożenie dla Polski.
          • iza.bella.iza Re: Historia zna na prawde powazniejsze problemy 31.01.05, 01:49
            Gość portalu: krakus napisał(a):

            > „Spokojnie i powolutku”

            To już ćwiczyliśmy przez 15 lat.
            • Gość: krakus jeżeli to jest argument... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 02:04
              No to łubudubu, niech żyje prezes Waszego klubu.
              • iza.bella.iza Re: jeżeli to jest argument... 31.01.05, 02:12
                Gość portalu: krakus napisał(a):

                > No to łubudubu, niech żyje prezes Waszego klubu.

                15 lat zaniechań w kwestii lustracji to jest napewno jakiś argument, w
                przeciwieństwie do powyższego.
                • Gość: *** Do Izy IP: *.chello.pl 31.01.05, 02:25
                  W ostatnim poście "wtorkowym" sformułowałem pewną hipotezę, która wydaje mi się
                  ciekawsza od dotychczasowych, dość jałowych przepychanek. Przeczytaj - jest na
                  końcu posta. Ciekaw jestem Twojej (i nie tylko Twojej) opinii.
    • lisekrudy A jednak myli sie Pan, panie Wieslawie Rewerski! 31.01.05, 01:49
      Argumentacja jest tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20049845&a=20059327
      • Gość: *** Do Liska chytruska IP: *.chello.pl 31.01.05, 02:21
        Odpowiedź umieściłem wyżej.
        • lisekrudy W takim razie opinie fachowcow 01.02.05, 02:02
          info.onet.pl/1046540,11,1,0,120,686,item.html
          Co nie zmienia faktu, ze etycznie jest to nie w porzadku.

          Lisek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka