skawiniak 19.02.05, 08:34 A co na to obecni działacze NSZZ"SOLIDARNOŚĆ" czy aby napewno SOLIDARNI ??? Chyba koszule flanelowe zamienili na białe kołnierzyki i mają wzgodne stołki!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jerzywal Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 11:15 Pani Anna Walentynowicz jest osoba o wysokim morale. Miała rację odmawiając Premierowi. Ma też raję walcząc o odszkodowanie, które jej się jak najbardziej należy. pan Wrzodak, jak zwykle, chciałby nie swoimi rączkami upiec pieczeń dla siebie. Działa jak całe LPR pod "światłym" przednictwem R. Giertycha. Jeśli ich tak bardzo boli los Pani Anny Walentynowicz to powinni jej pomóc sami. partia głosząca idee powszechnej sprawiedliwości odwołująca się do kościoła i Boga powinna pomóc osobie tak zasłużonej zamiast nawoływać aby inni pomogli. Nie uważasz pan, panie Wrzodak ? p.s. Co d "Solidarności" to pozostało tylko nic nie znaczące słowo. To co się dało zabrac wzięli dla siebie byli działacze. A była to kiedyś organizacja, za którą nie jeden oddałby swe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 11:17 kto i za co powinien przepraszać : niejaki Stasiński zapodał, ze w sejmie : "Dominowały hasła o pamięci i prawdzie, żądania jawności i powszechnego dostępu do esbeckich teczek. Ale nadal nie ma żadnej przemyślanej koncepcji, jak te hasła i żądania zrealizować wedle sprawiedliwych reguł - tak by nie mnożyć liczby niesłusznie spotwarzonych ku uciesze ich dawnych prześladowców." ale udaje, ze problem dotyczy "niesłusznie spotwarzonych ku uciesze ich dawnych krzywdzicieli"!!!!!!!!!!!! Gdzie zatem tkwi problem, od którego uwagę odwraca Stasiński ? Problem tkwi w "demokratycznym państwie prawa "jak nazywa Polskę Stasiński. Czy Polska jest takim krajem ? Odpowiedźi na to pytanie nalezy szukać na gruncie społecznym . Z czym mamy w Polsce do czynienia na tym gruncie ? Otóż, mamy do czynienia z grupą ludzi uprzywilejowanych ( rentami i emeryturami specjalnymi ) wywodzących się z byłych funkcjonariuszy państwowego aparatu bezpieczeństwa , która to grupa ludzi jest przez III RP premiowana!!!!!! Cechą charakterystyczną dla tej grupy ludzi jest fakt, iż służyli oni nie rozwojowi naszego państwa i jego obywateli i demokracji, ale swą faktyczną działalnością powodowali : zastój naszego państwa, krzywdy Polakom, którzy dążyli do budowy demokratycznego państwa prawa , łamanie nawet pseudo demokracji ludowej!!! I jest druga grupa społeczna Polaków, która dążyła do tego, aby Polska się rozwijała, walczyła o prawa obywatelskie, walczyła o niepodległość Polski, walczyła o demokratyczne państwo prawa. Ta pierwsza grupa po prostu krzywdziła tę drugą grupę, częstokroć nawet z naruszeniem ówcześnie obowiązującego prawa !!!!!!! W III RP tę drugą grupę społeczną wcale nie spotwarza, jak sugeruje obłudnie niejaki Stasiński and company tzw., Lista Wildsteina , Tę grupę ludzi spotwarzają ci, którzy w państwie prawa wywalczonym przez tę drugą grupę Polaków, stworzyli system prawny premiujący funkcjonariuszy bezprawnego aparatu bezpieczeństwa.!!!!!!!! W jakim przypadku mogło dojść w demokratycznym państwie do takiego złamania obowiązujących w społeczeństwie zasad moralnych( premiowania tych co krzywdzili państwo i jego obywateli z naruszeniem prawa) z jakim mamy dziś w Polsce do czynienia ? Otóz mogło ono dojść tylko w jednym przypadku ! W przypadku , gdy pierwsza grupa ludzi przez te państwo nie została rozliczona, a na jej przestępczą działalność , została nałożona TAJEMNICA PAŃSTWOWA !!!!!!! Nałożenie Tajemnicy Państwowej na jej przestępczą działalność uniemożliwiała i uniemożliwia jakiekolwiek rozliczenie i zamknięcie tego rozdziału z naszej historii !! Gorzej, ta tajemnica państwowa powoduje, że indywidulane przestępstwa funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa państwowego na Polakach z z drugiej grupy ,mogą ulec przedawnieniu w świetle prawa państwowego, jak również ,uniemożliwiają poszczególnym pokrzywdzonym Polakom , dochodzenia sprawiedliwości!!! , gdyż nie mają oni dostępu do materialnych dowodów popełnianych na nich zbrodniach !!!. Zatem ,to nie tzw. lista Wildsteina spotwarza ludzi, a państwo, które ukrywa dowody zbrodni na Polakach !!! Tzw. lista Wildsteina umozliwia , pewnej nie całkiem zidentyfikowanej grupie Polaków na dostęp do tajemnicy państwowej, w której często znajdują się dowody zbrodni do jakich dopuszczali się funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa!!!!. To dotarcie do materialnych dowodów zbrodni państwowych funkcjonariuszy umożliwia ,tej nie całkiem zidentyfikowanej grupie ludzi, dochodzenie sprawiedliwości przed aparatem sprawiedliwości wobec państwa, które przecież ma obowiązek ścigania przestępców spośród funkcjonariuszy państwowych, o ile ma dowody na ich przestępstwa, a nie ulega zadnej wątpliwości, ze IPN ma te dowody w swoim ręku , ale ani prokuratorzy z IPN , ani prokuratorzy z państwowego wymiaru sprawiedliwości nie robią nic, aby rozliczyć przestępców pochodzących z aparatu bezpieczeństwa państwowego !!!!! Tzw. lista Wildsteina umozliwia pojedyńczym Polakom na dochodzenie sprawiedliwości i tej prawnej i tej moralnej przed polskimi sądami powszechnymi, a nawet przed Trybunałem w Strassburgu z niewątpliwymi widokami na zadośćuczynienie do jakiego zobowiązane jest wobec nich ich demkoratyczne państwo prawa !!!!!!! Tę drogę pokrzywdzonym Polakom pokazuje postępowanie p. Anny Walentynowicz, która przed sądami powszechnymi dochodzi zadośćucznienia od państwa ! Teraz do tajnych współpracowników ubecjoesbecji i lustracji . Ci ludzie często byli krzywdzicielami , ale równocześnie też pokrzywdzonymi właśnie przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, również z naruszeniem wówczas obowiązującego prawa. Oni też wymagają rozliczenia, ale i wybaczenia. Karą dla nich jest ujawnienie ich zdrady ! Do czego ma służyć lustracja ??? Lustracja ma służyć , głównie selekcji przez demokratyczne państwo tych, którzy mają działać w sferze państwowej i tzw. szeroko rozumianej sferze zaufania publicznego!!!.Czy ludzie, którzy byli TW ,a których nazwiska trafią do opinii publicznej mają na tyle przyzwoitości, aby móc zajmować z demokratycznego nawet wyboru miejsce dajace im mozliwości wpływania i oddziaływania na innych ludzi ?? Otóz moim zdaniem nie , przynajmniej przez jakiś określony czas ! I to by była druga nie tyle kara, co czas przeznaczony na udowodnienie , że potrafią przezwyciężyć swe słabości. Niejaki Stasiński celowo i obłudnie wskazuje na inne przyczyny niż rzeczywiste spotwarzające ludzi niewinnych ! Niejaki Stasiński kłamie również, że w sejmie nie ma ludzi, którzy posiadają planu zadoścuczynienia przez państwo ludziom pokrzywdzonym przez funkcjonariuszy państwowego aparatu bezpieczeństwa, oraz zlikwidowania premii państwowych dla krzywdzicieli. On po prostu udaje , że ich w sejmie nie widzi !!!!!! Tyle i tylko tyle Odpowiedz Link Zgłoś
chilum Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 17:44 Spam. Nudne się robią Twoje odpowiedzi tym samym tekstem na cokolwiek. Tak jak i wtedy,kiedy wklejałeś ten sam text nt.L.Wałęsy w "odpowiedzi" na wszelakie posty. Odpowiedz Link Zgłoś
hudriwudri Wyrazy uznania Pani Annie Walentynowicz i ... 19.02.05, 11:36 zyczenia powodzenia w walce o sprawiedliwisc. Zbrodnie komunistyczne nie moga sie przedawniac, bo byly zbrodniami przeciwko ludzkosci. Ale w Polsce oprawcy maja kilkakrotnie wieksze emerytury od swoich ofiar i moga spac spokojnie. O takem Polske zesmy walczyli ? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
davidmorst Szacunek i pozdrowienia dla Pani A.Walentynowicz 19.02.05, 12:01 "A co na to obecni działacze NSZZ "SOLIDARNOŚĆ" czy aby napewno SOLIDARNI ???" ?? Ci goście dawno już zapomieli co znaczy słowo solidarność. Ja myślę, że w tej garstce podszywającej się pod wzniosłą nazwę Solidarności, główną rolę grają dawni agenci bezpieki, którzy pozostali tam jako przetrwalniki minionego systemu, służą komunie dalej w innej formie, tak z rozpędu. Odpowiedz Link Zgłoś
janbacz Wrzodakowi i LPR nie udało się podciągnąć premiera 19.02.05, 13:12 Dzięki pryncypialności p. Walentynowicz nie udało się LPR z p. Wrzodakiem podciągnąc opinii wyborców o panu premierze Belce. Za zasługi dla Polski niewątpliwie p. Walentynowicz należy się nagroda. Niedobrze się stało że uzasadnieniem tej nagrody nie były zasługi tylko trudna sytuacja materialna p. Walentynowicz. Nie dziwię się że takiej przyznanej z łaski i z litości "nagrody" a w zasadzie wsparcia p. Walentynowicz nie przyjęła, tym bardziej że musiała by ją przyjąć z rąk człowieka którego, z pewnością za bardzo nie szanuje. Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Wrzodakowi i LPR nie udało się podciągnąć pre 21.02.05, 15:20 Dla Pani Anny Walentynowicz nagrodą będzie denazyfikacja III RP, czyli : -zaprzestanie ukrywania zbrodni państwowych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa pod płaszczykiem "TAJEMNICY PAŃSTWOWEJ " i tzw. "ochrony danych osobowych" i ich materialnych dowodów przestępstw przez IPN - nie ściganie zbrodniarzy państwowoych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa przez prokuratorów z IPNu - odebranie wyłudzonych przez państwowych przestępców extra dodatków do rent z tytułu pracy na rzecz umacaniania państwa prawa , praw obywatelskich , przestrzegania prawa ! To bedzie nagroda dla PANI ANNY WALENTYNOWICZ A ZATEM DENAZYFIKACJA III RP Odpowiedz Link Zgłoś
seawolfie To wstyd dla nas wszystkich! 19.02.05, 16:19 To wielki wstyd dla Polski i dla nas wszystkich. Jak może pani Walentynowicz cierpieć biedę, gdy żadnemu z ubeków, od arcyzłoczyńcy Jaruzelskiego, poprzez Kiszczaka, do szeregowych funkcjonariuszy nie tylko nie spadł włos z głowy, ale też i nie zajrzała bieda w oczy. To hańba, czułem to samo, gdy w nędzy i zapomnieniu umarł Skalski. Pani Anno, niech Pani przyjmie tą emeryturę, nie znam nikogo, kto bardziej by na nią zasłużył. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzyaug Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 16:32 I ma racje, przeciez 120 tys. to nie nędzne 1,5 tys.zł. Umie lczyć kobitka.Lekko licząc na 5 lat wychodzi 2000 miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
48matrix Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 18:05 jerzyaug napisał: > I ma racje, przeciez 120 tys. to nie nędzne 1,5 tys.zł. Umie lczyć > kobitka.Lekko licząc na 5 lat wychodzi 2000 miesięcznie. _______________________ W zupełności podzielam Twój pogląd! Brawo OPUS DEI! Może uda się "na Walentynowicz" wyrwać trochę kasy!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 18:07 To się grubo mylisz p.Anna Walentynowicz mierzy nie w 120 tys. złotych lecz w znacznie więcej, ona mierzy we wszystkie dodatki specjalne , które po dziś dzień dostają w rentach i emeryturach funkcjonariusze państwowego aparatu bezpieczeństwa łamiący prawo, a to nie tam głupie 120 tys. złotych, ale grube miliony .Tylko taki głupi cieć jak ty połakomił by sie na te ochłapy, jak można odebrać przestępcom miliony ! Odpowiedz Link Zgłoś
48matrix 9111951u napisała: Tylko taki głupi cieć jak ty 19.02.05, 18:34 9111951u napisała: > To się grubo mylisz p.Anna Walentynowicz mierzy nie w 120 tys. złotych lecz w > znacznie więcej, ona mierzy we wszystkie dodatki specjalne , które po dziś > dzień dostają w rentach i emeryturach funkcjonariusze państwowego aparatu > bezpieczeństwa łamiący prawo, a to nie tam głupie 120 tys. złotych, ale grube > miliony .Tylko taki głupi cieć jak ty połakomił by sie na te ochłapy, jak można > > odebrać przestępcom miliony ! ________________________ To nie jest budka z piwem - cieciem a może i szmatą jesteś po prostu ty!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: 9111951u napisała: Tylko taki głupi cieć jak 19.02.05, 18:36 Panie ileś tam, my tu o pieniądzach, a ty o d..e Maryni ! Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma23 Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 20:06 Pan Aniu- co dopiero 2 lata temu pani sobie o odszkodowaniu przypomniała..... trzeba było jednak trochę wcześniej wystartować ;((( Tyle osób się "nachapało" nikt pani nie powiedział ..... No to nici z tego....... Odpowiedz Link Zgłoś
48matrix Re: do deotyma23 20.02.05, 07:32 deotyma23 napisała: > Pan Aniu- co dopiero 2 lata temu pani sobie o odszkodowaniu przypomniała..... > trzeba było jednak trochę wcześniej wystartować ;((( > Tyle osób się "nachapało" nikt pani nie powiedział ..... > No to nici z tego....... ______________________ Jeszcze raz podpowiadam: skończyła się pomoc prałata Henryka Jankowskiego dla organizacji kościelnych w których uczestniczy pani Anna walentynowicz i która była pośrednikiem w przekazywaniu między innymi tych (od prałata) pieniedzy, zaszła więc potrzeba finnsowa, którą pani Anna Walentynowicz usiłuje zrealizować. Miedzy innymi dla OPUS DEI, którtej członkim jest ta pani - wiedzę na ten temat, że pani Anna Walentynowicz uczestniczy w w/w organizacjach przykoscielnych i wpomaga je pieniędzmi, które stara się w różny sposób organizować czerpię bezpośrednio i na podstawie informacji uzyskanej w trakcie moich bezpośrednich WIELU rozmów z panią Anną Walentynowicz. Nerwowe reakcje aktywistów Kościoła - w komentarzach do tego art. GW niczego tu nie zmienią ponieważ nie da się zakłamać faktów. Nawet przy pomocy ordynarnych epitetów, którymi posługuja sie ci pożal się Boże "obrońcy" A. Walentynowicz. A tak na marginesie - prywatnie pani Anna Walentynowicz jest bardzo miła i sympatyczna, sugeruje zainteresowanym rozmowę z tą panią, która wszystko wyjaśni. ps. emerytura byłaby w czasie rozciągnieta i zapewne wydana prze panią Annę Walentynowicz bezpośrednio na życie, natomiast pełna kwota zaiłaby pusta kasę miejscowego OPUS DEI (pamiętajmy Stalla Maris ma sprawy sądowe, komornika etc). I jeszcze jedno - przed laty rozmawiając z p. A. Walentynowicz na moje pytanie dla czego nie stara się o odszkodowanie, przytoczyła te same ardgument (pełne patriotyzmu - o biednej Polsce) co państwo J. i A. Gwiazdowie. Obecnie zmieniając zdanie p. Anna Walentynowicz jest pod zupełnie inną widoczną presją - wykazaną powyżej. Chce dobrze zrobić biednym min. z OPUS DEI. Po prostu trzeba zdobyć kasę na WYBORY, na WYBORY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
prowo Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 20.02.05, 02:44 Pani Anno, Chyle czola. Niewiel osob potrafi odczytytac przeslanie. Tak proste a tak trudne. A Chodzi o to samo. Dlaczgo corka jedengo z najwaspanialszych generalow RP odmowila odbirou orderu z rak obecnego "P"rezydenta III RP. Chodzi o pryncypia oczywiscie. Nie idzie przyjac cokolwiek od okupanta kogokolwiek on reprezentueje. Podczas swojej kadencji prezydent przedstawil sie jednoznacznie. Jesli prezydent lub polski rzad nie reprezentuje polskie racji stanu, to czyje to sa biznesiki. Pozdrawiam wszystkich obecnych prowokatorow. Wasz prowokator Odpowiedz Link Zgłoś
prowo Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 20.02.05, 02:51 Pani Aniu, Coz moge powiedziec. Jestem z Pania. Z Pania jest tez kupa luda, ale nie ta ktora najbardziej widac albo ktora najglosniej krzyczy. My Pania kochamy. Bardziej niz wszystkich bolkow. Pozdrawiam, Prowokator. Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 20.02.05, 16:48 W USA własnie w sądzie wymusza się aby aparat państwowy zachowywał się zgodnie z zasadami demokratycznego prawa. Pani Anna pokazuje Polakom drogę do budowy demokratyczne pańśtwa prawa Odpowiedz Link Zgłoś
zetp Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 20.02.05, 06:40 Jest rzecza mozliwa jedynie w Polsce, aby doszlo do sytuacji, gdzie osoba majaca tak ogromne zaslugi dla wolnosci i demokracji w ojczyznie znalazla sie w sytuacji pani Walentynowicz. Wiekszosc tuzow Solidarnosci wywindowala sie na jej grzbiecie. Ta osoba nigdy nie chciala niczego tylko dla siebie. I co widzimy dzis? Ano wielcy obroncy demokracji nawet geby nie otworza nie mowiac o zaopiekowaniu sie taka osoba. Wstyd i hanba wam, ktorzy jej butow czyscic warci nie jestescie! Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 08:56 Ona wybiera i słusznie drogę sądową do D E N A Z Y F I K A C J I POLSKI, a WILDSTEIN ułatwia to pokrzywdzonym !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 18:18 Pani Anna Walentynowicz pokazuje pokrzywdzonym Polakom przez funkcjonariuszy ubecjoesbecji drogę sądową dochodzenia zadośćuczynienia przez państwo !! I tą drogą dojdziemy do D E N A Z Y F I K A C J I IIIRP ! Odpowiedz Link Zgłoś
gosc.z.korony BYĆ MOŻE PANI WALENTYNOWICZ NIE CHCE DAĆ SIĘ 20.02.05, 07:21 wmanewrować w przedwyborcze polityczne rozgrywki. ,,LPR wnioskował'', ,,premier przydzielił'' - a potem LPR i SLD wykorzystają to w swoich wyborczych przepychankach mówiąc - ,,jacy to my jesteśmy wspaniali i czuli na niesprawiedliwość''. Jeśli to jest przyczyna odmowy Pani Walentynowicz, to gratuluję Jej politycznego zmysłu i rozwagi! Nie można wykorzystywać legend do zbijania taniego kapitału! Odpowiedz Link Zgłoś
lwprezydent Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 08:38 Ile złega ta Pani zrobiła Tu z kolei dowody na prawdę Walentynowicz i należy iść tym torem wyjaśniając 2].Gazeta Gdańska 14, 15 sierpnia 1990 r. Cena 350 zł Wydawca: "Semeco" Spółka i zo.o.prezes Bogdan Barczyk Redaktor naczelny: Adam Kinaszewski Zastępcy redaktora naczelnego: Grzegorz Fortuna, Donald Tusk., redaguje kolegium. Adres redakcji: 80-866 Gdańsk, ul Gdyńskich Kosynierów 11. Adres do korespondencji: 80-801; Gdańsk 50, ul. Długa 22, skrytka pocztowa ' Weekend-Businęss. Tel. 31-28-14. Redakcja nocna^od g. 17): 31-18-64. x Telefon redakcji Sl-01-33 , (w g. >-18) FAX 31-09-71 TELEX 51-21-33 WIELKI SKOK- ujęcia z dwóch kamer Lech Wałęsa >NA STRAJK . zajechałem .tramwajem. Sam. Przeważnie w decydujących momentach człowiek jest sam. Miałem trochę czasu, Przez głowę przelatywały mi różne myśli. Dlaczego mnie nie zatrzymują? Widziałem wokół siebie tych charakterystycznych cywilów. Byli tuż obok, wystarczyłby byle jaki pretekst. Przecież Stocznia stała już od .szóstej rano, więc teraz, około ósmej, mają wszystko jak na dłoni. "Usłyszałem syreny, jeszcze w domu wiedziałem, że tam się zaczęło. Nie mogłem wyjść wcześniej, trzeba było uporządkować dom (...). Nie wierzyłem że uda mi się dojść do Stoczni, o naszych przygotowaniach do strajku było dość głośno. Wsiadłem do tramwaju. Długa jazda, ze Stogów pod Stocznię jedzie się dobre 35 minut. Przez ten czas nabierałem podejrzeń. Obstawę miałem szczelną, widziałem ich w samochodzie, byłem dobrze pilnowany. Więc musi im to być chyba na rękę? Co planują? Czy liczą na zmiany naszym kosztem, na których sami coś zyskają? Co? czekają na wyłożenie kart z. naszej strony, a potem uderzą we wszystkich jednocześnie? Wysiadłem pod Stocznią i ruszyłem w stronę bramy. Przy drugiej bramie już się kotłowało, ale straż uważnie sprawdzała przepustki, a ja od lat nie miałem wstępu" na Stocznię, Skręciłem na prawo w stronę pierwszej bramy i tam między dwiema bramami, koło szkoły, jest gdzieś z boku taka mała uliczka, tam zaszedłem i przeskoczyłem przez mur. Z autobiografii "Droga nadziei" Krzysztof Adamski st. chorąży, funkcjonariusz b. SB (przydział służbowy w latach 1976-88 Lech Wałęsa) 14 SIERPNIA nie był tajemnicą. Dwa tygodnie naprzód meldowaliśmy, że będzie strajk gdzieś w połowie sierpnia. Wałęsa w pewnym sensie sam to zapowiedział w trakcie "rozmów" jakie z nim prowadziliśmy, że on nam jeszcze dołoży tak, że pójdzie nam w pięty. No, ale to były takie, jak ja bym to określił, przepychani uliczne i on do nas czasami "chlapnął" nie wytrzymując nerwowo .W każdym razie po tych wydarzeniach lubelskich w lipcu 80 roku, należało się spodziewać, że w Gdańsku będzie tak samo i analizy wskazywały, że to będzie w sierpniu. Konkretnie do tego dnia właśnie podjęliśmy Wałęsę jak zwykle z domu. On dojechał do ulicy Wałowej i jak szedł ulicą Wałową Ale jechał tramwajem prawda? - Tak, dziewiątką -Czy pan był w tym tramwaju też? -Nie, ja w tym czasie jechałem samochodem. Muszę powiedzieć, że ze swej strony pracowałem precyzyjnie - cały czas podawałem do Centrali pozycję Wałęsy - na bieżąco, tak, że wszyscy na 100 proc. wiedzieli, że idzie właśnie do stoczni. A to oznaczało,, że dołączy do strajku. Chyba później w okolicach stoczni dołączył do niego Kazik Niezgoda ze Stogów, na którego mówiliśmy "Włodek", bo u nas każdy z nich miał swoje pseudo. -A Wałęsa? -Wtedy miał pseudonim "Wół", potem po sierpniu dostojniej -"Zenit",- "Posejdon". Więc ja meldowałem o tym wszystkim," ale decyzje przeciągano do ostatniej chwili. Dopiero około 10 me- metrów przed murem zapada decyzja żeby go zdjąć. Był taki moment zawahania z mojej strony. Złożyło się na niego .i to, że przy płocie oczekiwali już na niego robotnicy i musiałbym działać zupełnie publicznie, otwarcie. A tego miałem dość. -Czy można było zatrzymać Wałęsę? -Zdecydowanie tak. Można było go zatrzymać i nie dopuścić jeszcze w tym momencie. Ale właśnie to przeciąganie struny naszej wytrzymałości ze strony Centrali, nieliczenie się z naszą" psychiką, spowodowało nasze wzbierające zniecierpliwienie. Fizyczne możliwości uniemożliwiania mu tego skoku były. Dysponowałem dwoma radiowozami, w sumie miałem sześciu ludzi Konkretnie ja zameldowałem w tym momencie w odpowiedzi na polecenie zwinięcia go -że jest już za późno... (Fragment dłuższego wywiadu, który przeprowadził Adam Kinaszewski. Całość w następnych numerach "GG"). Pozdrawiam Lech Wałęsa Warszawa 14 luty 2005 rok Szanowny Panie Prezydencie, Po przeczytaniu Pańskiego artykuły w dzisiejszej Gazecie Wyborczej jestem Panu wdzięczny, że pokazał Pan miejsce obywatela Wyszkowskiego w szeregu. Otóż ten obywatel wraz z Fundacją Prasową Solidarność (FPS)następnie przemianowaną na Srebrna doprowadził mnie i moje wydawnictwo do całkowitego upadku. W 1994 roku wynajmowałem pomieszczenia redakcyjne od FPS prowadząc dwa tytuły prasowe : tygodnik TOP i Ogólnopolską Gazetę Giełdową. Pod koniec tego roku do władzy w FPS doszedł obywatel Wyszkowski, pokazujący się teraz w telewizorze tropiciel agentów bezpieki. Postanowił wywalić mnie z całą redakcją, pięćdziesiąt osób, z wynajmowanych pomieszczeń. Zaczął od wyłączania prądu. Może Pan sobie wyobrazić co to znaczy wyłączenie prądu w redakcji dziennika. Następnie zaczęły się nachodzenia podstawionych komorników i zajmowania mienia. Nieważne czyje ono było. Nikt nigdy z tej bandy łobuzów, notabene przyszłych ministrów, nie przedstawił mi tytułu wykonawczego w oryginale ( był tam taki jeden obywatel, który był tak zwanym administracyjnym a następnie w niedługim czasie został ministrem - kariera od pucybuta do milionera za państwowe pieniądze ). Straciłem wtedy wszelki szacunek dla obywateli z FPS. Musiałem opuścić wynajmowane pomieszczenia, zaprzestać wydawania tytułów, zwolnienia wszystkich pracowników. Straty finansowe odczuwam do dzisiaj. Zostałem okradziony przez obywatela Wyszkowskiego z moich rzeczy osobistych. Ostatnia rozmowa z nim przy moim biurku ale już jego, na którym stał mój 10 calowy telewizor, obok telefon komórkowy i inne moje rzeczy osobiste miała miejsce w 1995 roku. Złożyłem odpowiednie zawiadomienia do Prokuratury. Niestety wtedy śledztwa przeciwko obywatelowi Wyszkowskiemy umarzało się. Dziękuję jeszcze raz Panu Prezydentowi za popełnienie tego artykułu. z wyrazami największego szacunku Robert Grudziński Subject: Re: Ojcowie zacięcie walczą wysyłając swe hordy psyh- Pęk , Macierewicz ,Michalkiewicz ,Walentynowicz ,Gwiazdowie i jeszcze paru .Za wszelką cenę zniszczyć solidarność i oczywiście LWałesę ,to agenci zbudowali i rozbili swój komunizm .Bo Rydzyk ma być bohaterem i zbierać pieniądze, opowiadając na wszystkich kontynentach bzdury razem z tą hordą , co za gnidy .Nie uda się ja byłem i jestem czysty jak łza ,na bzdurach prędzej , czy później ludzie się poznają .Żeby było jasne powiedziałem a powiem i b .No to do dzieła póki życie trwa. -----Original Message----- From: neoserver Sent: Saturday, February 19, 2005 5:43 PM To: lwprezydent@wp.pl Subject: rozmowy Witam. P. Wałęsa. Mialem siostrę, która zawsze twierdziła, że kocha Boga i jest nawet jego "slużką", a jednocześnie zaraz po tym przeklinała wszystkie osoby duchowne i cały kościół. Nie spodziewałem się, że drugą taką osobą będzie Pan ze swoimi "szatańskimi wersetami" zamieszczonymi w tej plugawej gazecie jaką jest "GW". Stanisław emerytowany górnik. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Panie prezydencie byly 21.02.05, 08:53 Ta pani walczyla tak samo jak pan, jak tysiace innych ludzi, panu jest dobrzer, panskim dzieciom rowniez, jej i innym juz tak dobrze nie jest.Podkresla pan wciaz swoje zaslugi, moze wiecej skromnosci, moze pomyslec troche o innych. Sam nie zrobilby pan NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Panie prezydencie byly 21.02.05, 08:54 Ile zlego zrobil pan sam wspierajac lewa noge? Ile zlego wojna na gorze, to sie odbija czkawka do dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Panie prezydencie byly 21.02.05, 18:04 Panie Gini ależ pan ortodox , piszesz,że niejaki LW nic nie zrobił ! Oj panie gini , ten pan zrobił, a jakże : -tajemnicę państwową z dowodów zbrodni funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa na dodatek dodał do tego "ochronę danych osobowych" - przyznał wyłudzaczom zbrodniarzom z unecjoesbecji dodatki specjalne do rent i emerytur za : "obronę państwa, prawa i sprawiedliwości " ! A waść o tym ,ze LW nic nie zrobił , a ja się pytam 1 i 2 to kto zrobił św. Mikołaj ? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Bylbys bogatszy, gdyby tego nie zrobil? Nie bredz, 06.03.05, 03:47 maly, msciwy, sfrustrowany czlowieczku... Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-ski Re: Panie prezydencie byly 21.02.05, 18:55 gini napisała: > Ta pani walczyla tak samo jak pan, jak tysiace innych ludzi, panu jest dobrzer, > > panskim dzieciom rowniez, jej i innym juz tak dobrze nie jest.Podkresla pan > wciaz swoje zaslugi, moze wiecej skromnosci, moze pomyslec troche o innych. > Sam nie zrobilby pan NIC. > nie wiem czemu tu wszyscy sobie panuja,ale ja powiem po amerykansku to smierdzi. opublikowanie prywatnych listow nie nalezy do dobrego tonu,jak rowniez po sposobie zycia i materialnych dobrach widac kto walczyl dla sprawy, a kto na tym zbil kase. z mojego punktu widzenia powiem,ze na prawde wstyd mi za to,ze ten tak wspanialy ruch byl spenetrowany do tego stopnia przez ludzi robiacych na tym kariere i kase. nie jestem jedyna,ktora sie gleboko rozczarowala. pani walentynowicz jest dla mnie jedna z tych,ktora jest "prawdziwa" i nieskorumpowana, dlatego teraz ma tego typu "dziekuje". Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Szanowny Panie prezydencie. 21.02.05, 15:44 lwprezydent napisał: > Ile złega ta Pani zrobiła Doskonale rozumiem pańskie rozgoryczenie ale warto byłoby tę sprawę raz na zawsze wyjaśnić a byłoby wspaniale gdyby inicjatywa wyszła od Pana. Ostatnio w książce autorstwa gdańskiego historyka, równocześnie pracownika IPN (tytuł "Oczami SB") przeczytałam, że skłócenie Pana z Anną Walentynowicz to robota SB - w najbliższym otoczeniu i Pana i pani Anny znajdowali się kapusie (jak Pan to przeczyta to będzie Pan wiedział kto i pani Anna też), których zadaniem było poróżnienie Was. Wiem, że Walentynowicz opowiada o przywiezieniu Pana tą motorówką i to jest pewnie element tej gry, którą uprawiano. Myślę, że wszystko to dałoby się wyświetlić i opowiedzieć nam wszystkim. Jestem przekonana, że gdyby się Pan zwrócił do IPN aby zajął się zbadaniem i opisaniem tej historii byłoby to bardzo pożyteczne i ucięłoby wszelkie spekulacje i powtarzanie bzdur. Myślę, że i dla pani Walentynowicz korzystne by było gdyby dowiedziała się prawdy o tym jak nią SB manewrowało. Inną sprawą jest ciągle powracanie do błędów, które Pan popełnił na początku lat `70. To też wymaga wyjaśnienia ale nie za pomocą programów telewizyjnych, pisania listów w stanie wzburzenia (i wysokiej gorączki, jak słyszę) tylko rzetelnej pracy badawczej i przedstawienia wyników opinii publicznej. Jak mówią, nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie i nie o sąd chodzi tylko historyczną prawdę. Jeśli coś było nie tak kiedyś to proszę pamietać, że to co było potem wryło nam się w pamięć i, moim zdaniem, ewentualne potknięcia w przeszłości pozostaną w cieniu późniejszych Pańskim dokonań. Nie wypowiadam się w sprawie "nocy teczek" i związanych z tym okoliczności, bo mam tutaj zdanie ustalone i nic go nie zmieni. Z poważaniem B.B. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: Szanowny Panie prezydencie. 21.02.05, 17:07 dłuuuugi wpis lw.prezydenta,nie moge znalezc nic o walentynowicz opócz teksciku ile złego itd... Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Szanowny Panie prezydencie. 21.02.05, 17:35 LW , boi się jak diabeł święconej wody p.Anny Walentynowicz, oraz D E N A Z Y F I K A C J I IIIRP!! Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 17:56 lwprezydent napisał: > Ile złega ta Pani zrobiła No ile? Panie Prezydencie, z całym szacunkiem, ośmiesza się Pan takimi wpisami w wątku o tragicznej sytuacji Pana byłej towarzyszki broni, która nie ma na leki. Kiedy Pan ostatnio nie miał na leki??? A jak już Pan wyliczy Annie Walentynowicz wszystkie winy, zmierzy i zważy całe zło jakie wyrządziła, niech Pan pomyśli gdzie by Pan dzisiaj był gdyby nie ona i inni. Pan naprawdę myśli, że Pan sam to wszystko??? PS. Jak Ewa Kulesza przyuważy Pana na tym publikowaniu w internecie pełnych danych osobowych Pańskich korespondentów to się Pan będzie miał z pyszna. Nie mówiąc już o tym, że publikowanie prywatnej korespondencji to kiepski pomysł. Panie Prezydencie, co z Panem??? Odpowiedz Link Zgłoś
hopp Publikowanie cudzej korespondencji? A fe! 21.02.05, 18:48 Gdyby opublikował Pan podsłuchaną w restauracji lub w toalecie prywatną rozmowę wzbudziłby Pan zachwyt forumowych elyt, ale korespondencja to ZUPEŁNIE coś innego.Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 19:16 Niestety do pani Ani nic nie dotrze. Ona choc sama nie widziala zadnej motorowki, ani nie moze podac od kogo to uslyszala, bedzie wierzyla juz do smierci, ze przyplynal pan ta motorowka i bedzie wszem i wobec opowiadala, ze byl pan wspolpracownikiem. Z kolei z tego powodu, ze zaatakowal pan Radio Maryja, to te wszysstkie psychole beda jeszcze czesciej i glosniej to powtarzac. Tym ludziom nie zalezy na prawdzie ani na uczciwosci. Nimi kieruje tylko nienawisc i polityka. Naiwni i zawiedzeni ida za nimi - niestety nie jest ich malo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
create Panie Prezydencie! 21.02.05, 20:25 z całym szacunkiem do Pana, ale poprosimy o krótsze i klarowniejsze wypowiedzi. Na Boga! Odpowiedz Link Zgłoś
zdybex Re: Panie Prezydencie! 21.02.05, 22:11 Wyślijcie jej paczki z czymkolwiek. Ona je uwielbia od 80 roku. Dzień bez paczki to jakby niebo o niej zapomniało. Odpowiedz Link Zgłoś
forri lWPREZYDENT co pan na to ??? 22.02.05, 04:22 polecam lekture: www.starwon.com.au/~korey/lech_czy_bolek.htm pytanie: Czy sbek, ktory jest wymieniony w ksiazce dajacy panu alibi Krzysztof Adamski pracuje w Instytucie Walesy? To tak z wdziecznosci? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20645265&a=20650490 No co Pan na to??? Odpowiedz Link Zgłoś
bobasek_i_cala_klasa Panie IWPrezydent 22.02.05, 07:25 nic nie kapuje z tego postu jakies maslo maslane. Czy nie moze tak Pan jakos po Polsku i z logika jakas?. Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Panie IWPrezydent 22.02.05, 07:30 Po polski do bobaska, Pani Anna Walentynowicz wybrala demokratyczną drogę dochodzenia do demokratycznego państwa prawa. Wystąpiła jako poszkodowana przez funkcjonariuszy państwowego aparatu szeroko rozumianego aparatu bezpieczeństwa o odszkodowanie do sądu !!!!! Jest to pierwszy krok na drodze DENAZYFIKACJI III RP ! Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 22.02.05, 17:01 Panie Prezydencie, Bylibysmy wdzieczni za odpowiedz co zlego zrobila Pani A.Walentynowicz, bo naprawde wiekszosc z nas tego nie wie... Odpowiedz Link Zgłoś
szczurbiurowy Do Pana Prezydenta - apel 23.02.05, 01:45 Panie Prezydencie - jeśli to Pan jest pod tym nickiem lwprezydent, którym zaczyna się ten wątek. Muszę powiedzieć, że już naprawdę nie wiem co myśleć, po usłyszeniu Pańskiej wypowiedzi o Pani Walentynowicz. W wypowiedziach forumowiczów jest wiele agresji w stosunku do Pana. Jedną z przyczyn tej agresji jest podejrzewanie Pana o jakieś podejrzane kontakty z SB. Mam propozycję: niech opublikuje Pan zaświadczenie z IPN o pokrzywdzeniu, na przeznaczonej do tego stronie www.pokrzywdzeni.pl, którą założyłem własnie po to, żeby ludzie pomawiani o współpracę z reżimem mogli pokazać, że są niewinni. A jeśli Pan zechce - mozna opublikować całą Pańską teczkę. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że moja propozycja może Pana urazić. Uważam Pana za jedną z najwazniejszych postaci naszej historii i, być może, moja propozycja jest nie na miejscu, ale taka publikacja ucięłaby wszystkie insynuacje i podejrzenia. Nie jest to potrzebne Panu, ale temu narodowi, który pod Pana przywództwem dokonał jednego z najbardziej heroicznych wyczynów w historii i powinien mieć powody do zadowolenia, a jednak nastroje są jak po klęsce kolejnego powstania. Tak, Panie Prezydencie, niech Pan zwróci Polakom siebie Z wyrazami najwyższego szczunku Maciej Świrski Odpowiedz Link Zgłoś
za_a_nawet_przeciw Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 23.02.05, 12:41 Szanowny Panie Prezydencie, Powiem na wstępie, że w 1980 r. skończyłem studia, a pracę magisterską na czysto przepisywała mi studentka UW w pierwszych tygodniach stanu wojennego na niezgłoszonej, walizkowej maszynie do pisania. Lata więc swoje mam i dzięki m.in. Panu mogę swój światopogląd wyrażać na wolnym forum, np. tutaj. Nieważnym jest to czy jestem bohaterem polskich przemian ustrojowych czy nie. Czasy to już odległe, więc do nich nie wrócę. Natomiast przez następne lata skrystalizowałem swoje spojrzenie na przebieg zdarzeń w naszym kraju. Jeśli chodzi o Pańską osobę odczucia jakie mam są w gruncie rzeczy pozytywne. Myślę, że udało się Panu zrobić wiele dobrego (podkreślam: udało się) przez szczęście, zbiegi okoliczności, czy cechy Pańskiego charakteru. Są też rzeczy, których nie rozumiem (może jestem za głupi, może za mało wiem, ale zdaje mi się, że wielu znajomych i rozmówców podziela mój pogląd). W całym byłym "kotle" strajkowym zrobił Pan naprawdę wiele. Za to świat (dzięki zdarzeniom tj. wybór Polaka na papieża, rządy na zachodzie m.in. Reagana, Thatcher, dojście do władzy Gorbaczowa w Rosji, tu także napomknąłbym stan wojenny Jaruzelskiego) uhonorował Pana Nagrodą Nobla. Polska oddała Panu cześć wybierając na pierwszego prezydenta w wolnych wyborach. I tu zauważyłem jakby odmianę w dotychczasowym Pańskim postępowaniu. Fakt, że zasłynął Pan później jako bohater w moich oczach jeszcze z dwóch wyczynów: wyprowadzenia sowieckich wojsk z Polski i redukcji polskiego zadłużenia zagranicą. Inne "postępki" Pana do dziś odbieram niestety negatywnie. Nic innowacyjnego i pożytecznego za rządów prezydenckich praktycznie Pan nie zrobił. Ba, niepotrzebne zaplątanie się w "aferę" niezapłaconego w Polsce podatku od wzbogacenia, w "incydent" z rozwiązaniem rządu Pana Olszewskiego czy szafowanie populistycznymi pomysłami dla poprawy sytuacji społeczeństwa, by utrzymać spadające poparcie były wręcz szkodzącymi Panu, a przez to Polsce. Nie powinien Pan w żadnym wypadku kandydować drugi raz na prezydenta. To był poważny błąd, którego Pan nie potrafił naprawić. Po pierwszej, jedynej kadencji pozostałby Pan Wielkim Człowiekiem do dziś dla wszystkich (no, prawie). Tak, pozostał Pan już tylko postacią historyczną na kartach encyklopedii i podręczników. Aż, jaka szkoda! Częścią nietrafionych Pańskich zachowań należy obarczyć doradców, którymi się Pan otaczał. Nie wnikam czy byli oni tajnymi współpracownikami czy nie, nie interesują mnie treści dokumentów teczkowych o Panu w sensie agenturalnym! Według mnie cel jakim było uwolnienie się Polski od układów totalitarnych został osiągnięty i to było najważniejsze! Co innego polityka w wolnym już kraju, która przypomina niezbadane, cuchnące bagno łącznie z ogłupiającą społeczeństwo socjotechniką stosowaną przez różne ugrupowania. Boli mnie skutek takich nieprzewidywalnych "doświadczeń" - obojętność bardzo dużej części Polaków (50% uprawnionych do głosowań) na kreowanie swojej ojczyzny. Do tego Pan niestety też się przyczynił. Mówię to z perspektywy szarego, zwykłego, borykającego się z życiem obywatela. Morale Polaków upada z prostej przyczyny: dla zdecydowanej większości z nas nie widać możliwości poprawy bytu. Ciekaw jestem jakby Pan zareagował na zdemolowanie i okradzenie przez stoczniowców hal, w których pracowali; na mały symbol celu "Solidarności": słupek- kierunkowskaz do sali BHP wyrzucony na stertę złomu (z której udało mi się go uratować i przechowuję go w piwnicy); wreszcie na biało-czerwoną flagę w hali produkcyjnej rzuconą i zszarganą jakby to miała być szmata do posadzki (też ją mam)? Wracając do dnia dzisiejszego. Słuchając ostatnich Pańskich wypowiedzi mam mieszane uczucia, bo: w przypadku prałata Jankowskiego właściwie nie zajął Pan stanowiska, choć Jego działania były bardzo podobne do o.Rydzyka; jeśli chodzi o Panią Walentynowicz - jestem "przeciw" Pańskiej wypowiedzi do mediów, iż nie należy jej się odszkodowanie. A dlaczego nie? Siedziała, wycierpiała, została ze wszystkiego okradziona, bo działała na rzecz niepodległości Polski. A to, że dochodziło mniędzy Wami do rozgrywek politycznych nie upoważnia Pana moim zdaniem do takich potępień i krytyki. Sąd TEGO nie rozpatrywał. W sprawie Radia Maryja natomiast jestem "za" Pańskim zdecydowanym "nie", ale jak sądzę dlatego, że zaczęli Panu stawać na odciski (w pełni Pana popieram w tych działaniach, choć mnie na odciski nie nadepnęli. Po prostu uczą anty- katechizmu, omamiają ludzi i wycyganiają od nich pieniądze jak świetny akwizytor (nota bene: dobry tytuł dla o.Rydzyka - Wielki Mistrz Akwizytor Zakonu Rydzykantów Żałosnych). Inaczej zapewne nie interweniowałby Pan w ogóle. I tu jestem tym zniesmaczony. Tym niemniej czuję do Pana sympatię i wdzięczność za te dobre posunięcia. Za te złe odsunęli się od Pana prawie wszyscy wcześniejsi pospolici zwolennicy. Przepraszam, że jestem do bólu szczery, ale nie zauważyłem podobnych wypowiedzi na forum (większość zdawkowa i nie analityczna, reszta uwłaczająca Panu lub bałwochwalcza). Napisałem swą wypowiedź w sposób neutralny, bo uważam, że każdy ma prawo do błędów, a za takowe sam potem żałuje i cierpi. Z poważaniem Gdańszczanin. Odpowiedz Link Zgłoś
marpni Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 24.02.05, 12:29 Witam, Niech sie Pan nie daje Panie Leszku, a jeszcze lepiej nie odpowiada na niezbyt madre uwagi chcacych sensacji internautow. I lepiej nie sluchac "etatowych zgorzknialych poslow jak np. Macierewicz i ska, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pralinka.pralinka Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 22.02.05, 17:51 Panie Prezydencie! Był Pan WIELKI kiedy mówił Pan MY. Wtedy Pan nas porywał. I to pamiętamy! Ale to się skończyło, kiedy małe słówko (ale wielkie w treści) MY zastąpił Pan słowem JA. Szkoda! Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 15.03.05, 10:23 Przestał być wielkim kiedy gra została przegrana bo właśni ludzie olali Jaruzelskiego ale Wałęsa z niejakim Lityńskim dodali mu głosów, aby mógł dalej grac jako prezydent ! Czym skończyło się to umozliwienie gry Jaruzelskiemu dla Polski nie trzeba chyba nikogo przekonywac ! Odpowiedz Link Zgłoś
jarek9911 Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 05.03.05, 01:14 ANNA WALENTYNOWICZ JEST IKONA POLSKIEJ DEMOKRACJI.TO STRACH "BOLKA" I JEMU PODOBNYCH NIE POZWALA NA POKAZANIE CALEJ PRAWDY.ALE CZAS NA TO PRZYJDZIE PANOWIE UBECY - JL Odpowiedz Link Zgłoś
sredni1 Anna Walentynowicz odmawia premierowi ale nie nam. 06.03.05, 02:38 Zaczyna mnie juz to wszystko ciekawic jak to naprawde bylo,czy to Walesa ma racje ,czy Pani Walentynowicz.Dobrze by to wyjasnic, i to nie tylko dlatego ze kiedys zapuscilismy sobie wasy.A moze jednak wlasnie ze dlatego,wlasnie przez te wasy chcialbym (mysle ze nie tylko ja)to wyjasnic. Czy naprawde wtedy nadzieja byla jeszcze raz matka glupich i co takiego ta Pani Walentynowicz zlego narobila.???????????????????. Chcemy to wyjasnic bo nam sie to nalezy nawet i po latach.Apeluje do Pani Walentynowicz i do Walesy zeby albo napisali ksiazki,albo sie spotkali w debacie telewizyjnej.Mogli by jeszcze udzielic wywiadu jednoczesnie Gazecie Wyborczej i Naszemu Dziennikowi ,dlatego zeby nie bylo ze ktokolwiek cokolwiek przekrecil.Zrobcie cos poniewaz wyjasnienie i prawda temu narodowi sie naleza. Ciesze sie ze jakis emigrant nie zapomial o Pani Walentynowicz i przekazal Jej pieniadze.Jesli ten czlowiek ma takie mozliwosci to moglby pomyslec o jakiejs fundacji inni by tez sie dolozyli. A jest na kogo i co skladac ,bo nie wszystkim dzialaczom Solidarnosci ulozylo sie finasowo tak dobrze jak Panu Przewodniczacemu.Co prawda wielu z nich wyszlo z podziemia odrazu milionerami co tez mozna by jescze dlugo i wiele wyjasniac (nie chodzi mnie Walese) .Ale jak sie okazuje sa i tacy co im nie starcza nawet na leki.Szkoda tez tych pamiatek co sie powoli rozpraszaja i o ktorych tu pisal "Za a nawet przeciw". Chcialbym Wam jeszcze na koniec zacytowac Pismo Swiete. Ewangelia Wedlug Sw Lukasza.Rozdzial 8-16: Zadanie uczniow Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod lozkiem;lecz stawia na swieczniku,aby widzieli swiatlo ci,ktorzy wchodza.Nie ma bowiem nic ukrytego,co by nie mialo byc ujawnione,ani nic tajemnego, co by nie bylo poznane i na jaw nie wyszlo. Uwazajcie wiec,jak sluchacie.Bo kto ma, temu bedzie dane;a kto nie ma,temu zabiora i to,co mu sie wydaje ,ze ma. Tyle Pismo Sw. za ktore dzieki Ci Panie a ja Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi ale nie 15.03.05, 14:42 Jak sobie wyjasnisz, dlaczego Wałęsa nakazał posłOM Solidarnosci oddać głos na Jaruzelskiego to bedziesz wiedział kto jest kim ! Odpowiedz Link Zgłoś