Dodaj do ulubionych

Anna Walentynowicz odmawia premierowi

19.02.05, 08:34
A co na to obecni działacze NSZZ"SOLIDARNOŚĆ" czy aby napewno SOLIDARNI ???
Chyba koszule flanelowe zamienili na białe kołnierzyki i mają wzgodne
stołki!!!
Obserwuj wątek
    • jerzywal Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 11:15
      Pani Anna Walentynowicz jest osoba o wysokim morale. Miała rację odmawiając
      Premierowi. Ma też raję walcząc o odszkodowanie, które jej się jak najbardziej
      należy. pan Wrzodak, jak zwykle, chciałby nie swoimi rączkami upiec pieczeń dla
      siebie. Działa jak całe LPR pod "światłym" przednictwem R. Giertycha. Jeśli ich
      tak bardzo boli los Pani Anny Walentynowicz to powinni jej pomóc sami. partia
      głosząca idee powszechnej sprawiedliwości odwołująca się do kościoła i Boga
      powinna pomóc osobie tak zasłużonej zamiast nawoływać aby inni pomogli.
      Nie uważasz pan, panie Wrzodak ?

      p.s.
      Co d "Solidarności" to pozostało tylko nic nie znaczące słowo. To co się dało
      zabrac wzięli dla siebie byli działacze. A była to kiedyś organizacja, za którą
      nie jeden oddałby swe życie.
    • 9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 11:17
      kto i za co powinien przepraszać :
      niejaki Stasiński zapodał, ze w sejmie :

      "Dominowały hasła o pamięci i prawdzie, żądania jawności i powszechnego
      dostępu do esbeckich teczek. Ale nadal nie ma żadnej przemyślanej koncepcji,
      jak te hasła i żądania zrealizować wedle sprawiedliwych reguł - tak by nie
      mnożyć liczby niesłusznie spotwarzonych ku uciesze ich dawnych prześladowców."

      ale udaje, ze problem dotyczy "niesłusznie spotwarzonych ku uciesze ich
      dawnych krzywdzicieli"!!!!!!!!!!!!
      Gdzie zatem tkwi problem, od którego uwagę odwraca Stasiński ?
      Problem tkwi w "demokratycznym państwie prawa "jak nazywa Polskę Stasiński.
      Czy Polska jest takim krajem ?
      Odpowiedźi na to pytanie nalezy szukać na gruncie społecznym . Z czym mamy
      w Polsce do czynienia na tym gruncie ?
      Otóż, mamy do czynienia z grupą ludzi uprzywilejowanych ( rentami i
      emeryturami specjalnymi ) wywodzących się z byłych funkcjonariuszy
      państwowego aparatu bezpieczeństwa , która to grupa ludzi jest przez III RP
      premiowana!!!!!! Cechą charakterystyczną dla tej grupy ludzi jest fakt, iż
      służyli oni nie rozwojowi naszego państwa i jego obywateli i demokracji, ale
      swą faktyczną działalnością powodowali : zastój naszego państwa, krzywdy
      Polakom, którzy dążyli do budowy demokratycznego państwa prawa , łamanie
      nawet pseudo demokracji ludowej!!!
      I jest druga grupa społeczna Polaków, która dążyła do tego, aby Polska się
      rozwijała, walczyła o prawa obywatelskie, walczyła o niepodległość Polski,
      walczyła o demokratyczne państwo prawa.
      Ta pierwsza grupa po prostu krzywdziła tę drugą grupę, częstokroć nawet z
      naruszeniem ówcześnie obowiązującego prawa !!!!!!!
      W III RP tę drugą grupę społeczną wcale nie spotwarza, jak sugeruje obłudnie
      niejaki Stasiński and company tzw., Lista Wildsteina , Tę grupę ludzi
      spotwarzają ci, którzy w państwie prawa wywalczonym przez tę drugą grupę
      Polaków, stworzyli system prawny premiujący funkcjonariuszy bezprawnego
      aparatu bezpieczeństwa.!!!!!!!! W jakim przypadku mogło dojść w
      demokratycznym państwie do takiego złamania obowiązujących w społeczeństwie
      zasad moralnych( premiowania tych co krzywdzili państwo i jego obywateli z
      naruszeniem prawa) z jakim mamy dziś w Polsce do czynienia ? Otóz mogło ono
      dojść
      tylko w jednym przypadku ! W przypadku , gdy pierwsza grupa ludzi przez te
      państwo nie została rozliczona, a na jej przestępczą działalność , została
      nałożona TAJEMNICA PAŃSTWOWA !!!!!!! Nałożenie Tajemnicy Państwowej na jej
      przestępczą działalność uniemożliwiała i uniemożliwia jakiekolwiek
      rozliczenie i zamknięcie tego rozdziału z naszej historii !! Gorzej, ta
      tajemnica państwowa powoduje, że indywidulane przestępstwa funkcjonariuszy
      aparatu bezpieczeństwa państwowego na Polakach z z drugiej grupy ,mogą ulec
      przedawnieniu w świetle prawa państwowego, jak również ,uniemożliwiają
      poszczególnym pokrzywdzonym Polakom , dochodzenia sprawiedliwości!!! , gdyż nie
      mają oni dostępu do materialnych dowodów popełnianych na nich zbrodniach !!!.
      Zatem ,to nie tzw. lista Wildsteina spotwarza ludzi, a państwo, które ukrywa
      dowody zbrodni na Polakach !!!
      Tzw. lista Wildsteina umozliwia , pewnej nie całkiem zidentyfikowanej grupie
      Polaków na dostęp do tajemnicy państwowej, w której często znajdują się
      dowody zbrodni do jakich dopuszczali się funkcjonariusze aparatu
      bezpieczeństwa!!!!. To dotarcie do materialnych dowodów zbrodni państwowych
      funkcjonariuszy
      umożliwia ,tej nie całkiem zidentyfikowanej grupie ludzi, dochodzenie
      sprawiedliwości przed aparatem sprawiedliwości wobec państwa, które przecież
      ma obowiązek ścigania przestępców spośród funkcjonariuszy państwowych, o ile
      ma dowody na ich przestępstwa, a nie ulega zadnej wątpliwości, ze IPN ma te
      dowody w swoim ręku , ale ani prokuratorzy z IPN , ani prokuratorzy z
      państwowego wymiaru sprawiedliwości nie robią nic, aby rozliczyć przestępców
      pochodzących z aparatu bezpieczeństwa państwowego !!!!!
      Tzw. lista Wildsteina umozliwia pojedyńczym Polakom na dochodzenie
      sprawiedliwości i tej prawnej i tej moralnej przed polskimi sądami
      powszechnymi, a nawet przed Trybunałem w Strassburgu z niewątpliwymi widokami
      na zadośćuczynienie do jakiego zobowiązane jest wobec nich ich demkoratyczne
      państwo prawa !!!!!!! Tę drogę pokrzywdzonym Polakom pokazuje postępowanie p.
      Anny Walentynowicz, która przed sądami powszechnymi dochodzi zadośćucznienia
      od państwa !

      Teraz do tajnych współpracowników ubecjoesbecji i lustracji .
      Ci ludzie często byli krzywdzicielami , ale równocześnie też pokrzywdzonymi
      właśnie przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, również z naruszeniem
      wówczas obowiązującego prawa. Oni też wymagają rozliczenia, ale i wybaczenia.
      Karą dla nich jest ujawnienie ich zdrady !
      Do czego ma służyć lustracja ??? Lustracja ma służyć , głównie selekcji przez
      demokratyczne państwo tych, którzy mają działać w sferze państwowej i tzw.
      szeroko rozumianej sferze zaufania publicznego!!!.Czy ludzie, którzy byli TW ,a
      których nazwiska trafią do opinii publicznej mają na tyle przyzwoitości, aby
      móc zajmować z demokratycznego nawet wyboru miejsce dajace im mozliwości
      wpływania i oddziaływania na innych ludzi ?? Otóz moim zdaniem nie ,
      przynajmniej przez jakiś określony czas ! I to by była druga nie tyle kara,
      co czas przeznaczony na udowodnienie , że potrafią przezwyciężyć swe słabości.

      Niejaki Stasiński celowo i obłudnie wskazuje na inne przyczyny niż
      rzeczywiste spotwarzające ludzi niewinnych !

      Niejaki Stasiński kłamie również, że w sejmie nie ma ludzi, którzy posiadają
      planu zadoścuczynienia przez państwo ludziom pokrzywdzonym przez
      funkcjonariuszy państwowego aparatu bezpieczeństwa, oraz zlikwidowania premii
      państwowych dla krzywdzicieli. On po prostu udaje , że ich w sejmie nie
      widzi !!!!!!

      Tyle i tylko tyle
      • chilum Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 17:44

        Spam.

        Nudne się robią Twoje odpowiedzi tym samym tekstem na cokolwiek.

        Tak jak i wtedy,kiedy wklejałeś ten sam text nt.L.Wałęsy w "odpowiedzi" na wszelakie posty.
    • hudriwudri Wyrazy uznania Pani Annie Walentynowicz i ... 19.02.05, 11:36
      zyczenia powodzenia w walce o sprawiedliwisc. Zbrodnie komunistyczne nie moga
      sie przedawniac, bo byly zbrodniami przeciwko ludzkosci. Ale w Polsce oprawcy
      maja kilkakrotnie wieksze emerytury od swoich ofiar i moga spac spokojnie. O
      takem Polske zesmy walczyli ? pzdr
    • davidmorst Szacunek i pozdrowienia dla Pani A.Walentynowicz 19.02.05, 12:01
      "A co na to obecni działacze NSZZ "SOLIDARNOŚĆ" czy aby napewno SOLIDARNI ???"
      ??
      Ci goście dawno już zapomieli co znaczy słowo solidarność. Ja myślę, że w tej
      garstce podszywającej się pod wzniosłą nazwę Solidarności, główną rolę grają
      dawni agenci bezpieki, którzy pozostali tam jako przetrwalniki minionego
      systemu, służą komunie dalej w innej formie, tak z rozpędu.
    • janbacz Wrzodakowi i LPR nie udało się podciągnąć premiera 19.02.05, 13:12
      Dzięki pryncypialności p. Walentynowicz nie udało
      się LPR z p. Wrzodakiem podciągnąc opinii wyborców
      o panu premierze Belce.

      Za zasługi dla Polski niewątpliwie p. Walentynowicz
      należy się nagroda. Niedobrze się stało że uzasadnieniem
      tej nagrody nie były zasługi tylko trudna
      sytuacja materialna p. Walentynowicz. Nie dziwię
      się że takiej przyznanej z łaski i z litości "nagrody"
      a w zasadzie wsparcia p. Walentynowicz nie przyjęła,
      tym bardziej że musiała by ją przyjąć z rąk człowieka
      którego, z pewnością za bardzo nie szanuje.

      • 9111951u Re: Wrzodakowi i LPR nie udało się podciągnąć pre 21.02.05, 15:20
        Dla Pani Anny Walentynowicz nagrodą będzie denazyfikacja III RP, czyli :
        -zaprzestanie ukrywania zbrodni państwowych funkcjonariuszy aparatu
        bezpieczeństwa pod płaszczykiem "TAJEMNICY PAŃSTWOWEJ " i tzw. "ochrony danych
        osobowych" i ich materialnych dowodów przestępstw przez IPN
        - nie ściganie zbrodniarzy państwowoych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa
        przez prokuratorów z IPNu
        - odebranie wyłudzonych przez państwowych przestępców extra dodatków do rent z
        tytułu pracy na rzecz umacaniania państwa prawa , praw obywatelskich ,
        przestrzegania prawa !
        To bedzie nagroda dla PANI ANNY WALENTYNOWICZ
        A ZATEM DENAZYFIKACJA III RP
    • seawolfie To wstyd dla nas wszystkich! 19.02.05, 16:19
      To wielki wstyd dla Polski i dla nas wszystkich. Jak może pani Walentynowicz
      cierpieć biedę, gdy żadnemu z ubeków, od arcyzłoczyńcy Jaruzelskiego, poprzez
      Kiszczaka, do szeregowych funkcjonariuszy nie tylko nie spadł włos z głowy, ale
      też i nie zajrzała bieda w oczy.

      To hańba, czułem to samo, gdy w nędzy i zapomnieniu umarł Skalski.

      Pani Anno, niech Pani przyjmie tą emeryturę, nie znam nikogo, kto bardziej by
      na nią zasłużył.
    • jerzyaug Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 16:32
      I ma racje, przeciez 120 tys. to nie nędzne 1,5 tys.zł. Umie lczyć
      kobitka.Lekko licząc na 5 lat wychodzi 2000 miesięcznie.
      • 48matrix Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 18:05
        jerzyaug napisał:

        > I ma racje, przeciez 120 tys. to nie nędzne 1,5 tys.zł. Umie lczyć
        > kobitka.Lekko licząc na 5 lat wychodzi 2000 miesięcznie.
        _______________________
        W zupełności podzielam Twój pogląd! Brawo OPUS DEI! Może uda się "na
        Walentynowicz" wyrwać trochę kasy!!!!!!!!
      • 9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 18:07
        To się grubo mylisz p.Anna Walentynowicz mierzy nie w 120 tys. złotych lecz w
        znacznie więcej, ona mierzy we wszystkie dodatki specjalne , które po dziś
        dzień dostają w rentach i emeryturach funkcjonariusze państwowego aparatu
        bezpieczeństwa łamiący prawo, a to nie tam głupie 120 tys. złotych, ale grube
        miliony .Tylko taki głupi cieć jak ty połakomił by sie na te ochłapy, jak można
        odebrać przestępcom miliony !
        • 48matrix 9111951u napisała: Tylko taki głupi cieć jak ty 19.02.05, 18:34
          9111951u napisała:

          > To się grubo mylisz p.Anna Walentynowicz mierzy nie w 120 tys. złotych lecz w
          > znacznie więcej, ona mierzy we wszystkie dodatki specjalne , które po dziś
          > dzień dostają w rentach i emeryturach funkcjonariusze państwowego aparatu
          > bezpieczeństwa łamiący prawo, a to nie tam głupie 120 tys. złotych, ale grube
          > miliony .Tylko taki głupi cieć jak ty połakomił by sie na te ochłapy, jak
          można
          >
          > odebrać przestępcom miliony !
          ________________________
          To nie jest budka z piwem - cieciem a może i szmatą jesteś po prostu ty!!!!!
          • 9111951u Re: 9111951u napisała: Tylko taki głupi cieć jak 19.02.05, 18:36
            Panie ileś tam, my tu o pieniądzach, a ty o d..e Maryni !
    • bestia81 bede seksistowski: to kobita z jajami...szacunek! 19.02.05, 19:00
    • deotyma23 Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 19.02.05, 20:06
      Pan Aniu- co dopiero 2 lata temu pani sobie o odszkodowaniu przypomniała.....
      trzeba było jednak trochę wcześniej wystartować ;(((
      Tyle osób się "nachapało" nikt pani nie powiedział .....
      No to nici z tego.......
      • 48matrix Re: do deotyma23 20.02.05, 07:32
        deotyma23 napisała:

        > Pan Aniu- co dopiero 2 lata temu pani sobie o odszkodowaniu przypomniała.....
        > trzeba było jednak trochę wcześniej wystartować ;(((
        > Tyle osób się "nachapało" nikt pani nie powiedział .....
        > No to nici z tego.......
        ______________________
        Jeszcze raz podpowiadam: skończyła się pomoc prałata Henryka Jankowskiego dla
        organizacji kościelnych w których uczestniczy pani Anna walentynowicz i która
        była pośrednikiem w przekazywaniu między innymi tych (od prałata) pieniedzy,
        zaszła więc potrzeba finnsowa, którą pani Anna Walentynowicz usiłuje
        zrealizować. Miedzy innymi dla OPUS DEI, którtej członkim jest ta pani - wiedzę
        na ten temat, że pani Anna Walentynowicz uczestniczy w w/w organizacjach
        przykoscielnych i wpomaga je pieniędzmi, które stara się w różny sposób
        organizować czerpię bezpośrednio i na podstawie informacji uzyskanej w trakcie
        moich bezpośrednich WIELU rozmów z panią Anną Walentynowicz.
        Nerwowe reakcje aktywistów Kościoła - w komentarzach do tego art. GW niczego tu
        nie zmienią ponieważ nie da się zakłamać faktów. Nawet przy pomocy ordynarnych
        epitetów, którymi posługuja sie ci pożal się Boże "obrońcy" A. Walentynowicz.
        A tak na marginesie - prywatnie pani Anna Walentynowicz jest bardzo miła i
        sympatyczna, sugeruje zainteresowanym rozmowę z tą panią, która wszystko
        wyjaśni.
        ps. emerytura byłaby w czasie rozciągnieta i zapewne wydana prze panią Annę
        Walentynowicz bezpośrednio na życie, natomiast pełna kwota zaiłaby pusta kasę
        miejscowego OPUS DEI (pamiętajmy Stalla Maris ma sprawy sądowe, komornika etc).
        I jeszcze jedno - przed laty rozmawiając z p. A. Walentynowicz na moje pytanie
        dla czego nie stara się o odszkodowanie, przytoczyła te same ardgument (pełne
        patriotyzmu - o biednej Polsce) co państwo J. i A. Gwiazdowie. Obecnie
        zmieniając zdanie p. Anna Walentynowicz jest pod zupełnie inną widoczną presją -
        wykazaną powyżej. Chce dobrze zrobić biednym min. z OPUS DEI. Po prostu trzeba
        zdobyć kasę na WYBORY, na WYBORY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • 48matrix A. Walentynowicz, tel.341-04-54 Gdańsk Al. Grunwal 20.02.05, 07:46

        • 9111951u Re: do deotyma23 20.02.05, 16:17
          48 to funkcjonalny analfabeta !
    • prowo Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 20.02.05, 02:44
      Pani Anno,
      Chyle czola.

      Niewiel osob potrafi odczytytac przeslanie. Tak proste a tak trudne. A Chodzi o
      to samo. Dlaczgo corka jedengo z najwaspanialszych generalow RP odmowila
      odbirou orderu z rak obecnego "P"rezydenta III RP. Chodzi o pryncypia
      oczywiscie. Nie idzie przyjac cokolwiek od okupanta kogokolwiek on
      reprezentueje. Podczas swojej kadencji prezydent przedstawil sie jednoznacznie.
      Jesli prezydent lub polski rzad nie reprezentuje polskie racji stanu, to czyje
      to sa biznesiki.
      Pozdrawiam wszystkich obecnych prowokatorow.
      Wasz prowokator
    • prowo Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 20.02.05, 02:51
      Pani Aniu,
      Coz moge powiedziec.
      Jestem z Pania.
      Z Pania jest tez kupa luda, ale nie ta ktora najbardziej widac albo ktora
      najglosniej krzyczy. My Pania kochamy. Bardziej niz wszystkich bolkow.
      Pozdrawiam,
      Prowokator.
      • 9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 20.02.05, 16:48
        W USA własnie w sądzie wymusza się aby aparat państwowy zachowywał się zgodnie
        z zasadami demokratycznego prawa. Pani Anna pokazuje Polakom drogę do budowy
        demokratyczne pańśtwa prawa
    • zetp Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 20.02.05, 06:40
      Jest rzecza mozliwa jedynie w Polsce, aby doszlo do sytuacji, gdzie osoba
      majaca tak ogromne zaslugi dla wolnosci i demokracji w ojczyznie znalazla sie w
      sytuacji pani Walentynowicz. Wiekszosc tuzow Solidarnosci wywindowala sie na
      jej grzbiecie. Ta osoba nigdy nie chciala niczego tylko dla siebie. I co
      widzimy dzis? Ano wielcy obroncy demokracji nawet geby nie otworza nie mowiac o
      zaopiekowaniu sie taka osoba. Wstyd i hanba wam, ktorzy jej butow czyscic warci
      nie jestescie!
      • 9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 08:56
        Ona wybiera i słusznie drogę sądową do D E N A Z Y F I K A C J I POLSKI, a
        WILDSTEIN ułatwia to pokrzywdzonym !!!!
      • 9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 18:18
        Pani Anna Walentynowicz pokazuje pokrzywdzonym Polakom przez funkcjonariuszy
        ubecjoesbecji drogę sądową dochodzenia zadośćuczynienia przez państwo !!
        I tą drogą dojdziemy do D E N A Z Y F I K A C J I IIIRP !
    • gosc.z.korony BYĆ MOŻE PANI WALENTYNOWICZ NIE CHCE DAĆ SIĘ 20.02.05, 07:21
      wmanewrować w przedwyborcze polityczne rozgrywki. ,,LPR wnioskował'', ,,premier
      przydzielił'' - a potem LPR i SLD wykorzystają to w swoich wyborczych
      przepychankach mówiąc - ,,jacy to my jesteśmy wspaniali i czuli na
      niesprawiedliwość''. Jeśli to jest przyczyna odmowy Pani Walentynowicz, to
      gratuluję Jej politycznego zmysłu i rozwagi!
      Nie można wykorzystywać legend do zbijania taniego kapitału!
    • lwprezydent Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 08:38
      Ile złega ta Pani zrobiła
      Tu z kolei dowody na prawdę Walentynowicz i należy iść tym torem wyjaśniając
      2].Gazeta Gdańska
      14, 15 sierpnia 1990 r.
      Cena 350 zł
      Wydawca: "Semeco" Spółka i zo.o.prezes Bogdan Barczyk
      Redaktor naczelny: Adam Kinaszewski Zastępcy redaktora naczelnego: Grzegorz
      Fortuna, Donald Tusk., redaguje kolegium. Adres redakcji: 80-866 Gdańsk,
      ul Gdyńskich Kosynierów 11. Adres do korespondencji: 80-801; Gdańsk 50,
      ul. Długa 22, skrytka pocztowa '
      Weekend-Businęss. Tel. 31-28-14. Redakcja nocna^od g. 17): 31-18-64. x

      Telefon redakcji Sl-01-33
      , (w g. >-18) FAX 31-09-71 TELEX 51-21-33

      WIELKI SKOK- ujęcia z dwóch kamer

      Lech Wałęsa
      >NA STRAJK . zajechałem .tramwajem. Sam. Przeważnie w decydujących momentach
      człowiek jest sam. Miałem trochę czasu, Przez głowę przelatywały mi różne
      myśli. Dlaczego mnie nie zatrzymują? Widziałem wokół siebie tych
      charakterystycznych
      cywilów. Byli tuż obok, wystarczyłby byle jaki pretekst. Przecież Stocznia
      stała już od .szóstej rano, więc teraz, około ósmej, mają wszystko jak na
      dłoni.

      "Usłyszałem syreny, jeszcze w domu wiedziałem, że tam się zaczęło. Nie
      mogłem wyjść wcześniej, trzeba było uporządkować dom (...).
      Nie wierzyłem że uda mi się dojść do Stoczni, o naszych przygotowaniach do
      strajku było dość głośno.
      Wsiadłem do tramwaju. Długa jazda, ze Stogów pod Stocznię jedzie się
      dobre 35 minut. Przez ten czas nabierałem podejrzeń. Obstawę miałem
      szczelną, widziałem ich w samochodzie, byłem dobrze pilnowany. Więc musi im
      to być chyba na rękę? Co planują? Czy liczą na zmiany naszym kosztem, na
      których sami coś zyskają? Co? czekają na wyłożenie kart z. naszej strony, a
      potem uderzą we wszystkich jednocześnie? Wysiadłem pod Stocznią i ruszyłem
      w stronę bramy.
      Przy drugiej bramie już się kotłowało, ale straż uważnie sprawdzała
      przepustki, a ja od lat nie miałem wstępu" na Stocznię, Skręciłem na prawo w
      stronę pierwszej bramy i tam między dwiema bramami, koło szkoły, jest gdzieś
      z boku taka mała uliczka, tam zaszedłem i przeskoczyłem przez mur.
      Z autobiografii "Droga nadziei"

      Krzysztof Adamski
      st. chorąży, funkcjonariusz b. SB
      (przydział służbowy w latach 1976-88 Lech Wałęsa)
      14 SIERPNIA nie był tajemnicą. Dwa tygodnie naprzód meldowaliśmy, że będzie
      strajk gdzieś w połowie sierpnia. Wałęsa w pewnym sensie sam to zapowiedział
      w trakcie
      "rozmów" jakie z nim prowadziliśmy, że on nam jeszcze dołoży tak, że
      pójdzie nam w pięty. No, ale to były takie, jak ja bym to określił,
      przepychani uliczne i on do nas czasami
      "chlapnął" nie wytrzymując nerwowo .W każdym razie po tych wydarzeniach
      lubelskich w lipcu 80 roku, należało się spodziewać, że w Gdańsku będzie tak
      samo i analizy wskazywały, że to będzie w sierpniu.
      Konkretnie do tego dnia właśnie podjęliśmy Wałęsę jak zwykle z domu. On
      dojechał do ulicy Wałowej i jak szedł ulicą Wałową
      Ale jechał tramwajem prawda?
      - Tak, dziewiątką
      -Czy pan był w tym tramwaju
      też?

      -Nie, ja w tym czasie jechałem samochodem.
      Muszę powiedzieć, że ze swej strony pracowałem precyzyjnie
      - cały czas podawałem do Centrali pozycję Wałęsy - na bieżąco, tak, że
      wszyscy na 100 proc. wiedzieli, że idzie właśnie do stoczni. A to
      oznaczało,, że dołączy do strajku. Chyba później w okolicach stoczni
      dołączył do niego Kazik Niezgoda ze Stogów, na którego mówiliśmy
      "Włodek", bo u nas każdy z nich miał swoje pseudo.

      -A Wałęsa?
      -Wtedy miał pseudonim
      "Wół", potem po sierpniu dostojniej -"Zenit",- "Posejdon". Więc
      ja meldowałem o
      tym wszystkim," ale decyzje przeciągano do ostatniej chwili. Dopiero
      około 10 me-
      metrów przed murem zapada decyzja żeby go zdjąć. Był taki moment zawahania z
      mojej strony. Złożyło się na niego .i to, że przy płocie
      oczekiwali już na niego robotnicy i musiałbym działać zupełnie publicznie,
      otwarcie. A tego miałem dość.
      -Czy można było zatrzymać Wałęsę?
      -Zdecydowanie tak. Można było go zatrzymać i nie
      dopuścić jeszcze w tym momencie. Ale właśnie to przeciąganie struny
      naszej wytrzymałości ze strony Centrali, nieliczenie się z
      naszą"
      psychiką, spowodowało nasze wzbierające zniecierpliwienie.
      Fizyczne możliwości
      uniemożliwiania mu tego skoku były. Dysponowałem dwoma radiowozami, w
      sumie miałem sześciu ludzi Konkretnie ja zameldowałem
      w tym momencie w odpowiedzi na polecenie zwinięcia go -że jest
      już za późno...
      (Fragment dłuższego wywiadu, który przeprowadził Adam Kinaszewski. Całość w
      następnych numerach "GG").
      Pozdrawiam Lech Wałęsa

      Warszawa 14 luty 2005 rok

      Szanowny Panie Prezydencie,

      Po przeczytaniu Pańskiego artykuły w dzisiejszej Gazecie Wyborczej jestem
      Panu wdzięczny, że pokazał Pan miejsce obywatela Wyszkowskiego w szeregu.
      Otóż ten obywatel wraz z Fundacją Prasową Solidarność (FPS)następnie
      przemianowaną na Srebrna doprowadził mnie i moje wydawnictwo do całkowitego
      upadku. W 1994 roku wynajmowałem pomieszczenia redakcyjne od FPS prowadząc
      dwa tytuły prasowe : tygodnik TOP i Ogólnopolską Gazetę Giełdową. Pod koniec
      tego roku do władzy w FPS doszedł obywatel Wyszkowski, pokazujący się teraz
      w telewizorze tropiciel agentów bezpieki. Postanowił wywalić mnie z całą
      redakcją, pięćdziesiąt osób, z wynajmowanych pomieszczeń. Zaczął od
      wyłączania prądu. Może Pan sobie wyobrazić co to znaczy wyłączenie prądu w
      redakcji dziennika. Następnie zaczęły się nachodzenia podstawionych
      komorników i zajmowania mienia. Nieważne czyje ono było. Nikt nigdy z tej
      bandy łobuzów, notabene przyszłych ministrów, nie przedstawił mi tytułu
      wykonawczego w oryginale ( był tam taki jeden obywatel, który był tak zwanym
      administracyjnym a następnie w niedługim czasie został ministrem - kariera
      od pucybuta do milionera za państwowe pieniądze ). Straciłem wtedy wszelki
      szacunek dla obywateli z FPS. Musiałem opuścić wynajmowane pomieszczenia,
      zaprzestać wydawania tytułów, zwolnienia wszystkich pracowników. Straty
      finansowe odczuwam do dzisiaj. Zostałem okradziony przez obywatela
      Wyszkowskiego z moich rzeczy osobistych. Ostatnia rozmowa z nim przy moim
      biurku ale już jego, na którym stał mój 10 calowy telewizor, obok telefon
      komórkowy i inne moje rzeczy osobiste miała miejsce w 1995 roku. Złożyłem
      odpowiednie zawiadomienia do Prokuratury. Niestety wtedy śledztwa przeciwko
      obywatelowi Wyszkowskiemy umarzało się. Dziękuję jeszcze raz Panu
      Prezydentowi za popełnienie tego artykułu.

      z wyrazami największego szacunku
      Robert Grudziński


      Subject: Re:
      Ojcowie zacięcie walczą wysyłając swe hordy psyh- Pęk , Macierewicz
      ,Michalkiewicz ,Walentynowicz ,Gwiazdowie i jeszcze paru .Za wszelką cenę
      zniszczyć solidarność i oczywiście LWałesę ,to agenci zbudowali i rozbili
      swój komunizm .Bo Rydzyk ma być bohaterem i zbierać pieniądze, opowiadając
      na wszystkich kontynentach bzdury razem z tą hordą , co za gnidy .Nie uda
      się ja byłem i jestem czysty jak łza ,na bzdurach prędzej , czy później
      ludzie się poznają .Żeby było jasne powiedziałem a powiem i b .No to do
      dzieła póki życie trwa.




      -----Original Message-----
      From: neoserver
      Sent: Saturday, February 19, 2005 5:43 PM
      To: lwprezydent@wp.pl
      Subject: rozmowy


      Witam.
      P. Wałęsa.
      Mialem siostrę, która zawsze twierdziła, że kocha Boga
      i jest nawet jego "slużką", a jednocześnie zaraz po tym przeklinała
      wszystkie osoby duchowne i cały kościół. Nie spodziewałem się, że
      drugą taką osobą będzie Pan ze swoimi "szatańskimi wersetami"
      zamieszczonymi w tej plugawej gazecie jaką jest "GW".
      Stanisław
      emerytowany górnik.




      • gini Re: Panie prezydencie byly 21.02.05, 08:53
        Ta pani walczyla tak samo jak pan, jak tysiace innych ludzi, panu jest dobrzer,
        panskim dzieciom rowniez, jej i innym juz tak dobrze nie jest.Podkresla pan
        wciaz swoje zaslugi, moze wiecej skromnosci, moze pomyslec troche o innych.
        Sam nie zrobilby pan NIC.
        • gini Re: Panie prezydencie byly 21.02.05, 08:54
          Ile zlego zrobil pan sam wspierajac lewa noge? Ile zlego wojna na gorze, to sie
          odbija czkawka do dzis.
        • 9111951u Re: Panie prezydencie byly 21.02.05, 18:04
          Panie Gini ależ pan ortodox , piszesz,że niejaki LW nic nie zrobił !
          Oj panie gini , ten pan zrobił, a jakże :
          -tajemnicę państwową z dowodów zbrodni funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa
          na dodatek dodał do tego "ochronę danych osobowych"
          - przyznał wyłudzaczom zbrodniarzom z unecjoesbecji dodatki specjalne do rent i
          emerytur za :
          "obronę państwa, prawa i sprawiedliwości " !
          A waść o tym ,ze LW nic nie zrobił ,
          a ja się pytam 1 i 2 to kto zrobił św. Mikołaj ?
          • kropekuk Bylbys bogatszy, gdyby tego nie zrobil? Nie bredz, 06.03.05, 03:47
            maly, msciwy, sfrustrowany czlowieczku...
        • i-love-2-ski Re: Panie prezydencie byly 21.02.05, 18:55
          gini napisała:

          > Ta pani walczyla tak samo jak pan, jak tysiace innych ludzi, panu jest dobrzer,
          >
          > panskim dzieciom rowniez, jej i innym juz tak dobrze nie jest.Podkresla pan
          > wciaz swoje zaslugi, moze wiecej skromnosci, moze pomyslec troche o innych.
          > Sam nie zrobilby pan NIC.
          >

          nie wiem czemu tu wszyscy sobie panuja,ale ja powiem po amerykansku to smierdzi.
          opublikowanie prywatnych listow nie nalezy do dobrego tonu,jak rowniez po
          sposobie zycia i materialnych dobrach widac kto walczyl dla sprawy, a kto na tym
          zbil kase. z mojego punktu widzenia powiem,ze na prawde wstyd mi za to,ze ten
          tak wspanialy ruch byl spenetrowany do tego stopnia przez ludzi robiacych na tym
          kariere i kase. nie jestem jedyna,ktora sie gleboko rozczarowala. pani
          walentynowicz jest dla mnie jedna z tych,ktora jest "prawdziwa" i
          nieskorumpowana, dlatego teraz ma tego typu "dziekuje".
          • kropekuk Rachelko. to antysemityzm ci juz nie wystarcza? 06.03.05, 03:47

      • basia.basia Szanowny Panie prezydencie. 21.02.05, 15:44
        lwprezydent napisał:

        > Ile złega ta Pani zrobiła

        Doskonale rozumiem pańskie rozgoryczenie ale warto byłoby tę sprawę
        raz na zawsze wyjaśnić a byłoby wspaniale gdyby inicjatywa wyszła od Pana.
        Ostatnio w książce autorstwa gdańskiego historyka, równocześnie pracownika
        IPN (tytuł "Oczami SB") przeczytałam, że skłócenie Pana z Anną Walentynowicz
        to robota SB - w najbliższym otoczeniu i Pana i pani Anny znajdowali się
        kapusie (jak Pan to przeczyta to będzie Pan wiedział kto i pani Anna też),
        których zadaniem było poróżnienie Was. Wiem, że Walentynowicz opowiada o
        przywiezieniu Pana tą motorówką i to jest pewnie element tej gry, którą
        uprawiano. Myślę, że wszystko to dałoby się wyświetlić i opowiedzieć nam
        wszystkim. Jestem przekonana, że gdyby się Pan zwrócił do IPN aby zajął
        się zbadaniem i opisaniem tej historii byłoby to bardzo pożyteczne i ucięłoby
        wszelkie spekulacje i powtarzanie bzdur. Myślę, że i dla pani Walentynowicz
        korzystne by było gdyby dowiedziała się prawdy o tym jak nią SB manewrowało.


        Inną sprawą jest ciągle powracanie do błędów, które Pan popełnił na początku
        lat `70. To też wymaga wyjaśnienia ale nie za pomocą programów telewizyjnych,
        pisania listów w stanie wzburzenia (i wysokiej gorączki, jak słyszę) tylko
        rzetelnej pracy badawczej i przedstawienia wyników opinii publicznej.
        Jak mówią, nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie i nie o sąd chodzi
        tylko historyczną prawdę. Jeśli coś było nie tak kiedyś to proszę pamietać, że
        to co było potem wryło nam się w pamięć i, moim zdaniem, ewentualne potknięcia
        w przeszłości pozostaną w cieniu późniejszych Pańskim dokonań.

        Nie wypowiadam się w sprawie "nocy teczek" i związanych z tym okoliczności,
        bo mam tutaj zdanie ustalone i nic go nie zmieni.

        Z poważaniem

        B.B.
        • czyzunia Re: Szanowny Panie prezydencie. 21.02.05, 17:07
          dłuuuugi wpis lw.prezydenta,nie moge znalezc nic o walentynowicz opócz teksciku
          ile złego itd...
          • 9111951u Re: Szanowny Panie prezydencie. 21.02.05, 17:35
            LW , boi się jak diabeł święconej wody p.Anny Walentynowicz, oraz D E N A Z Y F
            I K A C J I IIIRP!!
      • kataryna.kataryna Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 17:56
        lwprezydent napisał:

        > Ile złega ta Pani zrobiła


        No ile?

        Panie Prezydencie, z całym szacunkiem, ośmiesza się Pan takimi wpisami w wątku
        o tragicznej sytuacji Pana byłej towarzyszki broni, która nie ma na leki. Kiedy
        Pan ostatnio nie miał na leki???

        A jak już Pan wyliczy Annie Walentynowicz wszystkie winy, zmierzy i zważy całe
        zło jakie wyrządziła, niech Pan pomyśli gdzie by Pan dzisiaj był gdyby nie ona
        i inni. Pan naprawdę myśli, że Pan sam to wszystko???

        PS. Jak Ewa Kulesza przyuważy Pana na tym publikowaniu w internecie pełnych
        danych osobowych Pańskich korespondentów to się Pan będzie miał z pyszna. Nie
        mówiąc już o tym, że publikowanie prywatnej korespondencji to kiepski pomysł.

        Panie Prezydencie, co z Panem???
        • hopp Publikowanie cudzej korespondencji? A fe! 21.02.05, 18:48
          Gdyby opublikował Pan podsłuchaną w restauracji lub w toalecie prywatną
          rozmowę wzbudziłby Pan zachwyt forumowych elyt, ale korespondencja to ZUPEŁNIE
          coś innego.Wstyd!
      • leszek.sopot Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 21.02.05, 19:16
        Niestety do pani Ani nic nie dotrze. Ona choc sama nie widziala zadnej
        motorowki, ani nie moze podac od kogo to uslyszala, bedzie wierzyla juz do
        smierci, ze przyplynal pan ta motorowka i bedzie wszem i wobec opowiadala, ze
        byl pan wspolpracownikiem. Z kolei z tego powodu, ze zaatakowal pan Radio
        Maryja, to te wszysstkie psychole beda jeszcze czesciej i glosniej to
        powtarzac. Tym ludziom nie zalezy na prawdzie ani na uczciwosci. Nimi kieruje
        tylko nienawisc i polityka. Naiwni i zawiedzeni ida za nimi - niestety nie jest
        ich malo.

        Pozdrawiam
      • create Panie Prezydencie! 21.02.05, 20:25
        z całym szacunkiem do Pana, ale poprosimy o krótsze i klarowniejsze wypowiedzi.
        Na Boga!
        • zdybex Re: Panie Prezydencie! 21.02.05, 22:11
          Wyślijcie jej paczki z czymkolwiek. Ona je uwielbia od 80 roku. Dzień bez
          paczki to jakby niebo o niej zapomniało.
          • forri lWPREZYDENT co pan na to ??? 22.02.05, 04:22
            polecam lekture:
            www.starwon.com.au/~korey/lech_czy_bolek.htm
            pytanie: Czy sbek, ktory jest wymieniony w ksiazce dajacy panu alibi Krzysztof
            Adamski pracuje w Instytucie Walesy? To tak z wdziecznosci?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20645265&a=20650490
            No co Pan na to???

      • bobasek_i_cala_klasa Panie IWPrezydent 22.02.05, 07:25
        nic nie kapuje z tego postu jakies maslo maslane. Czy nie moze tak Pan jakos po
        Polsku i z logika jakas?.
        • 9111951u Re: Panie IWPrezydent 22.02.05, 07:30
          Po polski do bobaska,
          Pani Anna Walentynowicz wybrala demokratyczną drogę dochodzenia do
          demokratycznego państwa prawa. Wystąpiła jako poszkodowana przez
          funkcjonariuszy państwowego aparatu szeroko rozumianego aparatu bezpieczeństwa
          o odszkodowanie do sądu !!!!!
          Jest to pierwszy krok na drodze DENAZYFIKACJI III RP !
      • marianna.rokita Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 22.02.05, 17:01
        Panie Prezydencie,
        Bylibysmy wdzieczni za odpowiedz co zlego zrobila Pani A.Walentynowicz, bo
        naprawde wiekszosc z nas tego nie wie...

      • szczurbiurowy Do Pana Prezydenta - apel 23.02.05, 01:45
        Panie Prezydencie - jeśli to Pan jest pod tym nickiem lwprezydent, którym
        zaczyna się ten wątek.
        Muszę powiedzieć, że już naprawdę nie wiem co myśleć, po usłyszeniu Pańskiej
        wypowiedzi o Pani Walentynowicz.

        W wypowiedziach forumowiczów jest wiele agresji w stosunku do Pana. Jedną z
        przyczyn tej agresji jest podejrzewanie Pana o jakieś podejrzane kontakty z SB.
        Mam propozycję: niech opublikuje Pan zaświadczenie z IPN o pokrzywdzeniu, na
        przeznaczonej do tego stronie www.pokrzywdzeni.pl, którą założyłem
        własnie po to, żeby ludzie pomawiani o współpracę z reżimem mogli pokazać, że
        są niewinni. A jeśli Pan zechce - mozna opublikować całą Pańską teczkę.

        Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że moja propozycja może Pana urazić.
        Uważam Pana za jedną z najwazniejszych postaci naszej historii i, być może,
        moja propozycja jest nie na miejscu, ale taka publikacja ucięłaby wszystkie
        insynuacje i podejrzenia. Nie jest to potrzebne Panu, ale temu narodowi, który
        pod Pana przywództwem dokonał jednego z najbardziej heroicznych wyczynów w
        historii i powinien mieć powody do zadowolenia, a jednak nastroje są jak po
        klęsce kolejnego powstania. Tak, Panie Prezydencie, niech Pan zwróci Polakom
        siebie

        Z wyrazami najwyższego szczunku

        Maciej Świrski
      • za_a_nawet_przeciw Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 23.02.05, 12:41
        Szanowny Panie Prezydencie,
        Powiem na wstępie, że w 1980 r. skończyłem studia, a pracę magisterską na
        czysto przepisywała mi studentka UW w pierwszych tygodniach stanu wojennego na
        niezgłoszonej, walizkowej maszynie do pisania. Lata więc swoje mam i dzięki
        m.in. Panu mogę swój światopogląd wyrażać na wolnym forum, np. tutaj. Nieważnym
        jest to czy jestem bohaterem polskich przemian ustrojowych czy nie. Czasy to
        już odległe, więc do nich nie wrócę. Natomiast przez następne lata
        skrystalizowałem swoje spojrzenie na przebieg zdarzeń w naszym kraju. Jeśli
        chodzi o Pańską osobę odczucia jakie mam są w gruncie rzeczy pozytywne. Myślę,
        że udało się Panu zrobić wiele dobrego (podkreślam: udało się) przez szczęście,
        zbiegi okoliczności, czy cechy Pańskiego charakteru. Są też rzeczy, których nie
        rozumiem (może jestem za głupi, może za mało wiem, ale zdaje mi się, że wielu
        znajomych i rozmówców podziela mój pogląd). W całym byłym "kotle" strajkowym
        zrobił Pan naprawdę wiele. Za to świat (dzięki zdarzeniom tj. wybór Polaka na
        papieża, rządy na zachodzie m.in. Reagana, Thatcher, dojście do władzy
        Gorbaczowa w Rosji, tu także napomknąłbym stan wojenny Jaruzelskiego)
        uhonorował Pana Nagrodą Nobla. Polska oddała Panu cześć wybierając na
        pierwszego prezydenta w wolnych wyborach. I tu zauważyłem jakby odmianę w
        dotychczasowym Pańskim postępowaniu. Fakt, że zasłynął Pan później jako bohater
        w moich oczach jeszcze z dwóch wyczynów: wyprowadzenia sowieckich wojsk z
        Polski i redukcji polskiego zadłużenia zagranicą. Inne "postępki" Pana do dziś
        odbieram niestety negatywnie. Nic innowacyjnego i pożytecznego za rządów
        prezydenckich praktycznie Pan nie zrobił. Ba, niepotrzebne zaplątanie się
        w "aferę" niezapłaconego w Polsce podatku od wzbogacenia, w "incydent" z
        rozwiązaniem rządu Pana Olszewskiego czy szafowanie populistycznymi pomysłami
        dla poprawy sytuacji społeczeństwa, by utrzymać spadające poparcie były wręcz
        szkodzącymi Panu, a przez to Polsce. Nie powinien Pan w żadnym wypadku
        kandydować drugi raz na prezydenta. To był poważny błąd, którego Pan nie
        potrafił naprawić. Po pierwszej, jedynej kadencji pozostałby Pan Wielkim
        Człowiekiem do dziś dla wszystkich (no, prawie). Tak, pozostał Pan już tylko
        postacią historyczną na kartach encyklopedii i podręczników. Aż, jaka szkoda!
        Częścią nietrafionych Pańskich zachowań należy obarczyć doradców, którymi się
        Pan otaczał. Nie wnikam czy byli oni tajnymi współpracownikami czy nie, nie
        interesują mnie treści dokumentów teczkowych o Panu w sensie agenturalnym!
        Według mnie cel jakim było uwolnienie się Polski od układów totalitarnych
        został osiągnięty i to było najważniejsze! Co innego polityka w wolnym już
        kraju, która przypomina niezbadane, cuchnące bagno łącznie z ogłupiającą
        społeczeństwo socjotechniką stosowaną przez różne ugrupowania. Boli mnie skutek
        takich nieprzewidywalnych "doświadczeń" - obojętność bardzo dużej części
        Polaków (50% uprawnionych do głosowań) na kreowanie swojej ojczyzny. Do tego
        Pan niestety też się przyczynił. Mówię to z perspektywy szarego, zwykłego,
        borykającego się z życiem obywatela. Morale Polaków upada z prostej przyczyny:
        dla zdecydowanej większości z nas nie widać możliwości poprawy bytu. Ciekaw
        jestem jakby Pan zareagował na zdemolowanie i okradzenie przez stoczniowców
        hal, w których pracowali; na mały symbol celu "Solidarności": słupek-
        kierunkowskaz do sali BHP wyrzucony na stertę złomu (z której udało mi się go
        uratować i przechowuję go w piwnicy); wreszcie na biało-czerwoną flagę w hali
        produkcyjnej rzuconą i zszarganą jakby to miała być szmata do posadzki (też ją
        mam)? Wracając do dnia dzisiejszego. Słuchając ostatnich Pańskich wypowiedzi
        mam mieszane uczucia, bo: w przypadku prałata Jankowskiego właściwie nie zajął
        Pan stanowiska, choć Jego działania były bardzo podobne do o.Rydzyka; jeśli
        chodzi o Panią Walentynowicz - jestem "przeciw" Pańskiej wypowiedzi do mediów,
        iż nie należy jej się odszkodowanie. A dlaczego nie? Siedziała, wycierpiała,
        została ze wszystkiego okradziona, bo działała na rzecz niepodległości Polski.
        A to, że dochodziło mniędzy Wami do rozgrywek politycznych nie upoważnia Pana
        moim zdaniem do takich potępień i krytyki. Sąd TEGO nie rozpatrywał. W sprawie
        Radia Maryja natomiast jestem "za" Pańskim zdecydowanym "nie", ale jak sądzę
        dlatego, że zaczęli Panu stawać na odciski (w pełni Pana popieram w tych
        działaniach, choć mnie na odciski nie nadepnęli. Po prostu uczą anty-
        katechizmu, omamiają ludzi i wycyganiają od nich pieniądze jak świetny
        akwizytor (nota bene: dobry tytuł dla o.Rydzyka - Wielki Mistrz Akwizytor
        Zakonu Rydzykantów Żałosnych). Inaczej zapewne nie interweniowałby Pan w ogóle.
        I tu jestem tym zniesmaczony. Tym niemniej czuję do Pana sympatię i wdzięczność
        za te dobre posunięcia. Za te złe odsunęli się od Pana prawie wszyscy
        wcześniejsi pospolici zwolennicy. Przepraszam, że jestem do bólu szczery, ale
        nie zauważyłem podobnych wypowiedzi na forum (większość zdawkowa i nie
        analityczna, reszta uwłaczająca Panu lub bałwochwalcza). Napisałem swą
        wypowiedź w sposób neutralny, bo uważam, że każdy ma prawo do błędów, a za
        takowe sam potem żałuje i cierpi. Z poważaniem Gdańszczanin.
      • marpni Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 24.02.05, 12:29
        Witam,
        Niech sie Pan nie daje Panie Leszku, a jeszcze lepiej nie odpowiada na niezbyt
        madre uwagi chcacych sensacji internautow. I lepiej nie sluchac "etatowych
        zgorzknialych poslow jak np. Macierewicz i ska, pozdrawiam.
    • pralinka.pralinka Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 22.02.05, 17:51
      Panie Prezydencie!
      Był Pan WIELKI kiedy mówił Pan MY. Wtedy Pan nas porywał. I to pamiętamy! Ale to się skończyło, kiedy małe słówko (ale wielkie w treści) MY zastąpił Pan słowem JA. Szkoda!
      • 9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 15.03.05, 10:23
        Przestał być wielkim kiedy gra została przegrana bo właśni ludzie olali
        Jaruzelskiego ale Wałęsa z niejakim Lityńskim dodali mu głosów, aby mógł dalej
        grac jako prezydent ! Czym skończyło się to umozliwienie gry Jaruzelskiemu dla
        Polski nie trzeba chyba nikogo przekonywac !
    • jarek9911 Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi 05.03.05, 01:14
      ANNA WALENTYNOWICZ JEST IKONA POLSKIEJ DEMOKRACJI.TO STRACH "BOLKA" I JEMU
      PODOBNYCH NIE POZWALA NA POKAZANIE CALEJ PRAWDY.ALE CZAS NA TO PRZYJDZIE
      PANOWIE UBECY - JL
    • sredni1 Anna Walentynowicz odmawia premierowi ale nie nam. 06.03.05, 02:38
      Zaczyna mnie juz to wszystko ciekawic jak to naprawde bylo,czy to Walesa ma
      racje ,czy Pani Walentynowicz.Dobrze by to wyjasnic, i to nie tylko dlatego ze
      kiedys zapuscilismy sobie wasy.A moze jednak wlasnie ze dlatego,wlasnie przez
      te wasy chcialbym (mysle ze nie tylko ja)to wyjasnic.
      Czy naprawde wtedy nadzieja byla jeszcze raz matka glupich i co takiego ta Pani
      Walentynowicz zlego narobila.???????????????????.
      Chcemy to wyjasnic bo nam sie to nalezy nawet i po latach.Apeluje do Pani
      Walentynowicz i do Walesy zeby albo napisali ksiazki,albo sie spotkali w
      debacie telewizyjnej.Mogli by jeszcze udzielic wywiadu jednoczesnie Gazecie
      Wyborczej i Naszemu Dziennikowi ,dlatego zeby nie bylo ze ktokolwiek cokolwiek
      przekrecil.Zrobcie cos poniewaz wyjasnienie i prawda temu narodowi sie
      naleza.
      Ciesze sie ze jakis emigrant nie zapomial o Pani Walentynowicz i przekazal Jej
      pieniadze.Jesli ten czlowiek ma takie mozliwosci to moglby pomyslec o jakiejs
      fundacji inni by tez sie
      dolozyli.
      A jest na kogo i co skladac ,bo nie wszystkim dzialaczom Solidarnosci ulozylo
      sie finasowo tak dobrze jak Panu Przewodniczacemu.Co prawda wielu z nich wyszlo
      z podziemia odrazu milionerami co tez mozna by jescze dlugo i wiele wyjasniac
      (nie chodzi mnie Walese) .Ale jak sie okazuje sa i tacy co im nie starcza nawet
      na leki.Szkoda tez tych pamiatek co sie powoli rozpraszaja i o ktorych tu
      pisal "Za a nawet przeciw".
      Chcialbym Wam jeszcze na koniec zacytowac Pismo Swiete.
      Ewangelia Wedlug Sw Lukasza.Rozdzial 8-16:
      Zadanie uczniow
      Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej
      garncem ani nie stawia pod lozkiem;lecz stawia
      na swieczniku,aby widzieli swiatlo ci,ktorzy
      wchodza.Nie ma bowiem nic ukrytego,co
      by nie mialo byc ujawnione,ani nic tajemnego,
      co by nie bylo poznane i na jaw nie wyszlo.
      Uwazajcie wiec,jak sluchacie.Bo kto ma,
      temu bedzie dane;a kto nie ma,temu zabiora
      i to,co mu sie wydaje ,ze ma.
      Tyle Pismo Sw. za ktore dzieki Ci Panie a ja Pozdrawiam.
      • 9111951u Re: Anna Walentynowicz odmawia premierowi ale nie 15.03.05, 14:42
        Jak sobie wyjasnisz, dlaczego Wałęsa nakazał posłOM Solidarnosci oddać głos na
        Jaruzelskiego to bedziesz wiedział kto jest kim !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka