Dodaj do ulubionych

Polska kraj bogaty

24.02.05, 14:53
Polska kraj bogaty.

Witam serdecznie
Co waszym zdaniem może bardzo przyczynić się do tego bogactwa ?
Wpisujcie wasze propozycje .

Moim zdaniem jest kilka decydujących czynników.
Po pierwsze, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, co lub kto hamuje rozwój
naszej gospodarki ?

I tak niewątpliwie przyczynia się do tego nasz wymiar sprawiedliwości.
Mamy tu pewnego rodzaju paranoję, w pewnym sensie chronieni są złodzieje i
przestępcy.
Aby to zmienić należy wprowadzić coś na wzór USA, nowy rząd nowi sędziowie
naczelni im lojalni i większa odpowiedzialność sędziów .
Takie działanie może przyczynić się do uniknięcia wieli chorych sytuacji, np.
tego że wiele firm upada, gdyż na korzystny wyrok czeka się ponad dwa lata.
Należy zmienić system aplikacji po to, aby zwiększyć liczbę sędziów ,
adwokatów i wprowadzić osoby do tego środowiska spoza obecnego klanu
rodzinnego !!!!
Jest gospodarka rynkowa ? Jak jest dobry obrońca to na brak pracy nie będzie
narzekał. ( Znacie kawał o synu adwokata?
- Tato udało się !
- Co ?
- Wygrać za pierwszym razem tą sporawe którą ty prowadziłeś przez 4 lata.
- Widzisz synu jaki ty jesteś głupi. Ja żyłem z tej sprawy tyle lat, a ty ją
za pierwszym razem zmarnowałeś )


Następną sprawą są sami politycy . Jak widać jest sporo do zrobienia .
Dla przykładu w Samoobronie mamy świetny przykład pani Beger, co na to pan
Lepper ? Lekceważy sobie wyborców , widać w tej partii to normalne że
członkowie podrabiają podpisy , oszukują i nic się nie dzieje .
Jednak ważniejszą sprawą jest stabilne i jasne prawo!

Dalej mamy podatki i to nie mam na myśli podatku VAT 22%(Choć VAT mógłby być
niższy np. 18%) ani CIT 19%. Mamy dane które mówią że wpływy do budżetu z
tytułu tego właśnie podatku, wzrosły o 30 % a podobno miały o tyle właśnie
zmniejszyć się jak wynikało z wcześniejszych wyliczeń ministerstwa skarbu.
(jak tak dobrze prognozują całym sztabem darmozjadów to może zatrudnić na ich
miejsce jednego wróżbitę za pół pensji ministra ? )
Jak wiadomo niczego niema pewnego, prócz śmierci i podatków.
W naszym państwie jeszcze rząd nie dorósł do tego, aby uświadomić sobie kilka
podstawowych spraw, a mianowicie : Małe firmy zatrudniające od jednej do
kilkunastu osób to trzon każdej, rozwiniętej gospodarki i to one właśnie
decydują o bezrobociu i wpływach budżetowych.
Jak można przy bezrobociu 20% obciążać je tyloma dodatkowymi podatkami !?
Z naszych wyliczeń wynika, że rządowy projekt podwyżki składek doprowadzi w
przyszłości do sytuacji, w której przedsiębiorca cały swój dochód będzie
musiał odprowadzić do ZUS i urzędu skarbowego.
Zobaczmy to na przykładzie. Pan X prowadzi kiosk z prasą. Płaci 19 procent
podatku dochodowego. Jego miesięczny dochód przed odliczeniem wszystkich
publicznych zobowiązań wynosi nieco przekracza 2,2 tys. zł, a corocznie
nieznacznie wzrasta - mniej więcej tak jak inflacja. (...) Jeśli co roku
pensje będą rosły realnie o 4 proc., a inflacja wyniesie 3 proc., to za 22
lata (w 2026 roku) składki na ZUS i podatek przekroczą jego dochód. Na
początku 2026 r. zabraknie mu na opłacenie wszystkich danin nieco ponad 118
zł.

Podatki jakie płacimy w paliwach to VAT i akcyza. Powinniśmy zmierzać do
tego aby akcyza wynosiła w paliwach za kilka lat 0% !
Dalej mamy energie elektryczną i gaz, tu podobna sprawa, akcyza za kilka lat
0% !
Następną sprawą są podatki od środków transportu, tu też widzielibyśmy
podatki za kilka lat (2-3) 0% .
Idiotycznym podatkiem jest podatek od nieruchomości dla firm. Dlaczego
hamować ich rozbudowę ?
Te zmiany spowodują że firmy transportowe , produkcyjne jak i usługowe będą
bardziej konkurencyjne na świecie, a to przyciągnie dodatkowo większych
inwestorów z zagranicy
Po tych zmianach eksport ruszył by tak znacznie, że zrekompensowałby
wszystkie te niedobory akcyzy z nawiązką.

Następną sprawą jest prywatyzacja i to powinniśmy sprywatyzować wszystko co
tylko jest możliwe do sprywatyzowania z bardzo prostego powodu, prywatny
właściciel lepiej wie jak rządzić .
Jednak nie mówię tu o prywatyzacjach tego typu jak Lasy Państwowe ! ( Nowy
idiotyzm rządu :-) )
Inną sprawą jest sama prywatyzacją i prawo transferu pieniędzy z tych i
innych firm.

Dalej , służba zdrowia jest sama jak wiemy bardzo chora. Czy nie powinniśmy
wprowadzić częściowej odpłatności za wizytę u lekarza ? Zastanówmy się, pani
X wydaje się że jest chora i zagląda do lekarza 12 razy w roku z naprawdę
błahego powodu. Gdyby ta pani, miała zapłacić za taką wizytę u lekarza
rodzinnego np. 8 zł a resztę pokrywa zakład ubezpieczeń, czy nadal była by
skłonna odwiedzać lekarza 12 razy w roku ?
Teraz szpitale, leżałem w kilku i wiem, że są takie w których opieka jest
wzorowa bez łapówki i takie w których bez tego to można tylko się modlić.
Powinniśmy mieć takie prawo które pozwoliło by szpitalom żle zarządzanym na
upadłość a władze szpitala powinny ponosić surowe konsekwencje takiego upadku
o ile nastąpiło to z ich braku kompetencji.
Personel takich szpitali musi tylko na tym zyskać . Bez wprowadzenia tych
zmian zabraknie nam personelu .
Gospodarka lekami to też obecnie ciemna strona.

Ważną sprawą są pieniądze unijne i umiejętność ich wykorzystania w 100%

Bardzo ważną gałęzią jest niewykorzystana polska nauka.

Brak autostrad w Polsce to znamy .

Mam kilka ciekawych rozwiązań i pomysłów ale kończę bo rozpisałem się i kto
to będzie czytał .

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ossey Re: Tylko jak to zrobic ? 24.02.05, 15:19
      Masz racje. Problem polega na tym ze o refomie wymiaru sprawiedliwosci decyduja
      m.in. adwokaci. Beda podcinac galaz na ktorej siedza ? Słuzba zdrowia -
      oligrchia profesorska nie wypusci z reki tak dochodowego interesu jak "bezpłatna
      słuza zdrowia". W agencjach siedza całe klany rodzinne urzedasów ministerialnych
      i prezydenckich. Ktoś to musi utrzymac wiec i podatki musza być "odpowiednie".
      Budowac IV RP- oskarza cie o to ze jestes oszolomem i faszysta z Radia Maryja,
      reformowac III RP bedziesz postkomunista lub zdrajca z okraglego stolu.
      Nobel dla tego kto rozwiaze ten wezel.
      • robertchelmno Re: Tylko jak to zrobic ? 24.02.05, 15:37
        Witam
        > reformowac III RP bedziesz postkomunista lub zdrajca z okraglego stolu.

        Stawiam na reformę III RP
        Jak historia mówi, to nigdzie na świecie nie było dobrze jak kler
        wtrącał się do władzy.
        - Czy będę postrzegany jako postkomunista lub zdrajca z okrągłego stolcu ?
        Wydaje mi się że dorośliśmy już do takiej sytuacji w której
        potrafimy jaśniej spoglądać na niektóre sprawy i ważniejsze stanie się dobro
        ogółu .

        Pozdrawiam

        PS Faktycznie zadanie jest trudne jak diabli ale do wykonania.
        • robertchelmno BRAK POMYSŁOW ? 24.02.05, 20:04




          ?
    • robertchelmno DLACZEGO MILLER UCIEKŁ Z KRAJU 03.03.05, 09:56
      Witam
      Dlaczego Miller uciekł z kraju ?
      Miał skunks pewnie ognistą glebe pod nogami.
      Wszystkich co kradli, pod sąd i dożywocie a dla ich rodzin włącznie z wnukami
      pozbawienie majątku i spłatę tego co zagrabili.
      Kfaśniak , Kulczyk , Buzek , Miller i cała masa im podobnym.
    • robertchelmno Re: Polska kraj bogaty... 03.03.05, 11:33
      Dlaczego Europa nie widzi, lub nie chce widzieć zagrożenia gospodarczego jakie
      powstaje z ogromną dynamiką w Azji. Bez radykalnych zmian nasz kontynent
      zostanie cofnięty w rozwoju gospodarczym a Chińczycy zapanują nad każdą gałęzią
      gospodarczą.
      Dobrym przykładem jest przemysł tekstylny. Chinole obecnie potrafią podrabiać
      wszystko włącznie z samochodami ( np. mercedes podrabiany ) .
      Niemcy uważają że wszystkiemu są winne niskie podatki w innych krajach nowej
      wspólnoty i najchętniej nakazałyby innym krajom na ich podniesienie.
      Widać od razu że ich kanclerz ma wykształcenie i poglądy czysto komunistyczne .
      Podobnie jak nasz były premier L. Mollera ( ciołek nie polityk , pyzatym sam
      powiedział że prawdziwego faceta poznaje się jak kończy a nie zaczyna, skończył
      fatalnie  )
      Leszek zasłużył się już niechlubnie w naszej historii tym, że jako jedyny
      polski premier potrafił wzbudzić ogromne nadzieje w Polakach a następnie ich
      wydymał .
      Teraz nasza cała nadzieja w nowych wyborach i rozsądnych politykach.
      Aby tak było należy najpierw być samemu rozsądnym i wiedzieć na kogo głosować ,
      komu można zaufać. To przecież my wyborcy wybieramy polityków. No chyba że ktoś
      lubi być dymanym .
      Belka to rozsądny polityk który dokładnie wie co robi i to się liczy.
      Teraz dalej , czy powinniśmy za wszelką cenę wejść w strefę euro w 2008r.
      jak to widzi
      kilku zatwardziałych głąbów z RPP i polityków ?
      Nawet dziś pan Marek Zuber ( ten co to ma takiego gadanego w plus – minus )
      w „kawie czy herbacie” wyliczał same plusy wejścia do strefy euro. Uważa że
      przyjęcie euro przyczyni się do niższych stóp procentowych , wielka bzdura.
      Niby w jaki sposób stopy miały by spadać ?
      Ja widzę obecnie więcej złego niż dobrego jeżeli chodzi o przyjęcie euro.
      Pozbawimy się wpływu na poziom stóp procentowych w naszym kraju a to już spory
      minus.
      Powinniśmy wykorzystać naszą obecną możliwość kierowania stopami pr. do rozwoju
      naszej gospodarki a nie do tego aby za wszelką cenę spełnić wszystkie warunki
      wchodzenie w strefę euro , bo to jest chore a nie prorozwojowe. Na takie coś to
      może sobie pozwolić państwo już bogate a nie państwo które ledwo dycha. Tak
      dokładnie , my ledwo dychamy, bo jak inaczej nazwać ostatnią wprowadzony w
      rzycie podwyżkę na „ZUS”, zasiłki rodzinne ( wcześniej akcyza na alkohol ).
      Tego typu pomysły podcinają gałąź na której siedzimy a pieniędzy zamiast więcej
      jest coraz mniej.
      Wiecie ilu wyprodukowaliśmy przez 15 lat nowych urzędników ? OGROM !
      Teraz pozostaje nam zrobić tak, jak to jest w firmach państwowych
      przejmowanych przez dobrego prywatnego właściciela a mianowicie, zwolnić 85 %
      tej elity i dać im zasiłek 6 miesięcy.
    • platformiak Liberalna Gospodarka + społeczeństwo obywatelskie 03.03.05, 11:41
      Liberalna Gospodarka + społeczeństwo obywatelskie, za jakies 200 lat sie uda
      Demokracje na razie w 1000 letniej historii mielismy 22 lata demokracji.
      • robertchelmno Re: Liberalna Gospodarka + społeczeństwo obywatel 11.03.05, 19:06
        > Demokracje na razie w 1000 letniej historii mielismy 22 lata demokracji.

        na razie w 2000 letniej historii mielismy 22 lata demokracji :))
    • lucyperek2 Polska kraj bogaty - to jest możliwe 03.03.05, 12:05
      > Mam kilka ciekawych rozwiązań i pomysłów ale kończę bo rozpisałem się i kto
      > to będzie czytał .

      Ja przeczytałem.
      Problem z takimi zmianami w zasadzie leży wyłącznie w sferze "czy spodoba się to
      naszym wyborcom?". Nie widze problemu z zadekretowaniem np. powszechnej
      dostępności do zawodu sędziowskiego czy adwokatury. Przepisy mówią inaczej ? To
      sie je zmienia ! Pamiętam jak jeszcze za AWS'u Balcerowicz usilnie nagniatał na
      wprowadzenie podatku liniowego. Nie można go było wprowadzić bo robolski
      elektorat związku zawodowego by sie obruszył, że ludziom z inicjatywą mniej sie
      zabiera. Jakiś rok temu w jakimś radiu jakieś eseldowskie ścierwo żołądkowało
      się, że absolutnie nie można wprowadzic podatku liniowego bo : "NIE MA NA TO
      PRZYZWOLENIA SPOŁECZNEGO" !!!! PRZYZWOLENIA !!!!! Wszystko o czym piszesz jest
      jak najbardziej wykonalne, zwłaszcza posunięcia nie wymagające wielkich
      nakładów. Trzeba jedynie być głuchym na wrzask tepego elektoratu z IQ<40 i
      chcieć tym samym zrobić cos dobrego dla kraju.

      Na pohybel władzy ludowej !
      • robertchelmno Re: Polska kraj bogaty - to jest możliwe 04.03.05, 12:10

        Na pohybel władzy ludowej ! :)
        Pozdrawiam

    • robertchelmno Re: Polska kraj bogaty 10.03.05, 10:13
      Jak zreformować aplikacje prawnicze? (2)

      Obrót gospodarczy skomplikował się w ciągu ostatnich 15 lat niewyobrażalnie.
      Pięciokrotnie wzrosła też liczba spraw rozpoznawanych przez sądy. Nawet
      najlepsze chęci i wysokie zdolności nie zastąpią tu doświadczenia i głębokiej
      wiedzy. A co z charakterami? Czy naprawdę wszystko wiadomo o człowieku, który
      ma dwadzieścia kilka lat?




      Brak niezbędnej wiedzy ma być, jak słychać, wypełniany studiami w specjalnej
      szkole (szkołach) dla sędziów. Moim zdaniem jest to droga niebezpieczna. Będzie
      powodowała dalsze zamykanie się profesji w ramach sędziowskiej wieży z kości
      słoniowej i pogoń za indywidualną karierą w ramach czterech poziomów
      sądownictwa, o której decyduje nie tyle sprawiedliwe orzekanie, ile
      postępowanie według uznanych w środowisku reguł.

      Pozory i racje

      Opinię publiczną bulwersują przypadki roztaczania parasola ochronnego nad
      sędziami ewidentnie łamiącymi prawo przez instytucje wewnętrznej kontroli
      środowiska i musi to niepokoić w najwyższym stopniu, nawet jeśli są to
      przypadki odosobnione. Postulat "podniesienia wymagań wobec sędziów i
      samoeliminowania z zawodu osób naruszających pragmatykę służbową oraz
      postępujących nieetycznie", skądinąd słuszny, zawarty został nawet w przyjętym
      ostatnio przez rząd Wstępnym Projekcie Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007-
      2013 (pkt 248), co samo przez się jest już kuriozalne i kompromitujące nie
      tylko sędziów, lecz nasze państwo w ogóle, ale to dopiero początek drogi,
      skądinąd konieczny, do pożądanego stanu rzeczy.

      Powyższa diagnoza prowadzi do kilku wniosków:

      • po pierwsze, gołym okiem widać, że sytuacja jest dramatyczna. Sądownictwo
      znalazło się w kryzysie niespotykanym w naszej najnowszej historii (pozostawmy
      na boku lata 50., bo są w ogóle poza konkurencją);
      • po drugie, jest nikła szansa, by nasze prawodawstwo uległo poprawie w ciągu
      najbliższych lat. Wymaga to takiego przeorganizowania procesu legislacyjnego i
      takiego stopnia samoograniczenia się parlamentu, że trudno być tu optymistą.

      Ratunkiem więc mogą być tylko dobrzy sędziowie. Ba...

      Drogi wyjścia

      Byłoby, moim zdaniem, ideałem rekrutowanie kandydatów na sędziów spośród
      najbardziej doświadczonych prawników innych profesji - przede wszystkim spośród
      prokuratorów, adwokatów, radców, nawet urzędników spełniających pewien wysoki
      poziom specjalnych wymagań. Ten model dopływu kadr praktykuje Naczelny Sąd
      Administracyjny, z bardzo dobrym i tanim, co także niebagatelne, skutkiem.

      Pojawia się pytanie, czy kształceniu przyszłych sędziów mogą sprostać, niejako
      przy okazji zasadniczej działalności, istniejące korporacje i zawody prawnicze.

      Moim zdaniem - nie. A poza tym, czy nawet maksymalne ich otwarcie się na
      absolwentów prawa musi prowadzić do rozwiązania wszystkich problemów związanych
      z usługami? Niekoniecznie. A poza tym - czy koniecznie trzeba być adwokatem lub
      radcą, by świadczyć każdy rodzaj "prawniczych usług dla ludności"?

      I jeszcze jedna ważna uwaga: starzy adwokaci mówią wprost, że aplikacja
      adwokacka, poprzedzona obowiązkową aplikacją sądową, lepiej przygotowywała do
      zawodu. Jak wyglądają z kolei aktualnie praktyki aplikantów radcowskich w
      sądach, u notariuszy i w prokuraturach, wiem z kolei niejako z autopsji - córka
      od dwóch lat jest radcą prawnym.

      Lepiej zmilczeć...



      Prawnicza aplikacja państwowa

      Skoro więc absolwenci uczelni w zasadzie nie są w stanie samodzielnie stosować
      prawa bezpośrednio po studiach, a nie każdy musi być sędzią, prokuratorem,
      adwokatem, radcą, notariuszem itd., postulowałbym następujący kierunek:

      - Po pierwsze, wprowadzenie rocznej, najwyżej półtorarocznej prawniczej
      aplikacji państwowej, prowadzonej na podstawie specjalnej ustawy (model
      niemiecki) przy sądach, ale przy organizacyjnym i finansowym wsparciu
      wszystkich innych korporacji i zawodów prawniczych oraz instytucji państwowych
      i samorządowych.

      Rozpoczynałaby się ona nietrudnym egzaminem wstępnym, zbliżonym poziomem
      wymagań do egzaminu koniecznego do przyjęcia do izby lekarskiej. Zasadniczo
      sprawdzałoby to także poziom poszczególnych fakultetów prawa i szybko ułożyłoby
      przekonujący ranking. Nie oznacza to, że taka aplikacja musiałaby przypominać
      aktualną sądową. Pożądane byłoby, aby program aplikacji państwowej obejmował
      staże w różnych instytucjach obsługi prawnej, administracji publicznej, sektora
      ubezpieczeń i bankowości nie wykluczając. Tu model niemieckiej aplikacji
      państwowej z tzw. stacjami praktyki w różnych instytucjach obsługi prawnej
      byłby bardzo przydatny.

      Jest bowiem tajemnicą poliszynela, że polscy sędziowie rzadko mają zadowalające
      wiadomości z zakresu prawa administracyjnego, gospodarczego czy bankowości, co
      bardzo niekorzystnie odbija się na orzecznictwie. Z kolei klasyczni
      administratywiści prezentują częstokroć zatrważający poziom wiedzy z zakresu
      prawa cywilnego, czy procedur sądowych. Aplikacja państwowa byłaby więc szansą
      na wyrównanie poziomu w zakresie wiedzy podstawowej, a poza tym pozwoliłaby
      lepiej zorientować się samym młodym prawnikom co do ich planów zawodowych. Ten
      aspekt również nie jest bez znaczenia.

      Jest oczywiste, że nie wszyscy absolwenci prawa będą chcieli mieć za sobą tego
      rodzaju aplikację. Nie wszyscy przecież poszli na studia z myślą o pracy w
      tradycyjnych zawodach prawniczych. Nie musi więc nas przerażać liczba
      kandydatów do tej aplikacji wstępnej. Pewną zaporą byłby tutaj także egzamin
      początkowy.

      Skończenie tej aplikacji, z poważnym konkursowym końcowym egzaminem państwowym,
      z udziałem czynnika korporacyjnego oraz uniwersyteckiego, powinno oczywiście
      uprawniać do wykonywania niektórych prac, związanych z poradnictwem
      przedsądowym, wymagającym wiedzy rudymentarnej, bądź zasilać stanowiska obsługi
      sędziowskiej (asystenci, referendarze). Część absolwentów takiej aplikacji
      podstawowej poprzestanie na tym etapie zawodowego rozwoju i osiągnie wcale
      niemały poziom zawodowej satysfakcji.

      Jak nie zgubić talentów

      Górne 10-15 proc. najlepiej zdających miałoby prawo wybierać, już samodzielnie
      i bez egzaminu, indywidualną karierę w ramach istniejących korporacji, zawodów
      czy urzędów w ramach posiadanych etatów, oczywiście przy zachowaniu właściwego
      dla danej korporacji czy zawodu etapu szkolenia aplikacyjnego. Przyjęcie
      najlepiej zdających na aplikacje sektorowe byłoby swoistą premią motywującą do
      zwiększonego wysiłku już podczas studiów, a także po ich skończeniu. Reszta
      kandydatów do tych zawodów (aplikacji) byłaby rekrutowana w ramach konkursów
      prowadzonych już przez poszczególne korporacje, czy instytucje, koniecznie przy
      zewnętrznej kontroli tych konkursów i przy jasnych, obiektywnych ich
      kryteriach. Przy okazji warto rozważyć sprawdzony w okresie międzywojennym tryb
      kształcenia prawników dla Prokuratorii Generalnej, czyli instytucji
      wyspecjalizowanej w obsłudze prawnej jednostek Skarbu Państwa.

      Droga do samodzielnego wykonywania zawodu byłaby tym samym nieco wydłużona, z
      kolei aplikacje korporacyjne (sektorowe) nie musiałyby może trwać tak długo jak
      obecnie, ale wszyscy mielibyśmy pewność, że talenty nie zostały zgubione przez
      źle dobrane sita. Sądy na tym etapie mogłyby czerpać kandydatów na
      referendarzy, komorników, kuratorów itd. i skupić się w większym stopniu na
      przygotowywaniu kadr obsługi sędziowskiej. Ten zespół ludzi też, oczywiście,
      mógłby być, na ogólnych zasadach, źródłem zasilania kadry sędziowskiej.

      - Po drugie, brak aplikacji stricte sądowej w dotychczasowym modelu otwierałby
      zawód sędziowski na wykształconych poza sądownictwem, sprawdzonych
      profesjonalnie i charakterologicznie kandydatów, przyjmowanych do zawodu, tak
      jak dotychczas, przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa, ale w nieco
      zmodyfikowanym kształcie - konieczna byłaby w zakładanym modelu obecność w KRS
      także przedstawicieli korpo
      • robertchelmno ............dalej 10.03.05, 10:15
        - Po drugie, brak aplikacji stricte sądowej w dotychczasowym modelu otwierałby
        zawód sędziowski na wykształconych poza sądownictwem, sprawdzonych
        profesjonalnie i charakterologicznie kandydatów, przyjmowanych do zawodu, tak
        jak dotychczas, przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa, ale w nieco
        zmodyfikowanym kształcie - konieczna byłaby w zakładanym modelu obecność w KRS
        także przedstawicieli korporacji i urzędów państwowych, a nie wyłącznie (poza
        sędziami) polityków, jak obecnie.

        Uzupełnienie potrzebnego sądowego know-how byłoby dla tych ludzi zadaniem
        lekkim, łatwym i przyjemnym, być może wykonanym w ramach projektowanej szkoły
        dla sędziów.

        Zyskalibyśmy tym sposobem w ciągu kilku lat naprawdę gruntownie przygotowaną,
        profesjonalną, rozumiejącą, co to niezawisłość, kadrę sędziowską, znacznie
        bardziej uodpornioną na pokusy tego świata, zdolną do przekształcenia nawet
        kiepskiego lex w pożądane ius. A po drodze niejako rozwiązanych by zostało
        także kilka ważnych problemów funkcjonowania wszystkich korporacji i zawodów
        prawniczych w ogóle.
        • robertchelmno Nasz kochany Papież nie żyje :( 03.04.05, 19:03
          Nie dość, że jesteśmy krajem, w którym rządzą nie odpowiedzialni ludzie.
          Nie dość, że jesteśmy krajem, w którym ludziom żyje się bardzo źle.
          Nie dość tego wszystkiego to jeszcze nasz Papież umiera :(
          Życzę teraz J. Pawłowi II, aby mógł stanąć przed Bogiem twarzą w twarz, tak jak
          tego pragnął. Watykanowi równie mądrego następcy.
          A nam Polakom, mądrych i uczciwych polityków, których od końca wojny do tej
          pory nie było

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka