kimmjiki
11.06.02, 22:39
"Jesli w Lodzi stoi opustoszala fabryka z powybijanymi szybami, ktora sie
interesuja tylko bezdomne psy, to wszystko jest w najlepszym porzadku. Ale jak
przyjedzie Niemiec, wyremontuje fabryke, zakupi maszyny, zatrudni ludzi i
rozpocznie produkcje, to to jest oczywiscie tragedia narodowa" - Andrzej
Sapkowski (cytat z pamieci).
Tak wlasnie wyglada sposob myslenia naszych nacjonalistow - niech bedzie syf i
bieda z nedza, byle rdzennie polska. To nic, ze dzieki zakladowi kupionemu
przez cudzoziemca zarabia na zycie kilkudziesieciu albo i kilkuset Polakow.
Liczy sie to, ze oprocz nich zarabia jeszcze jeden czy dwoch Niemcow (wiecej,
ale w sumie i tak wieksza suma trafia do polskich portfeli, niz niemieckich),
co dla ksenofobow jest absolutnie nie do przyjecia, bo jakze to Niemiec ma
zarabiac na polskiej firmie? Ze dzieki niemu ta firma istnieje? I co z tego?
Nie rzucim ziemi (g**** wartej, ale kogo to obchodzi) skad nasz rod i nie
bedzie Niemiec pluc nam w twarz! Te slowa nacjonalisci powtarzaja jak mantre i
w najmniejszym stopniu nie przeszkadza im fakt, ze zostaly napisane sto lat
temu, w zupelnie innym swiecie - oni dalej w tym swiecie zyja, choc urodzili
sie dlugo po jego upadku. Choc mamy juz dwudziesty pierwszy wiek, oni nawet
nadejscia dwudziestego jeszcze nie zauwazyli...