Dodaj do ulubionych

Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatrii

04.04.05, 08:59
Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatrii

Szanowni dziennikarze,
Uważam, że większość ludzi chce uszanować żałobę katolików po śmierci JP2 i
nie ranić ich uczuć religijnych, jednakże dobrze by było, aby ta śmierć nie
była wykorzystywana przez papistyczne media do promowania papolatrii, gdzie
non stop odbiorcom wiadomości narzuca się pewien styl żałoby, gdzie o JP2
stale mówi się jako o Ojcu Świętym. Takie tytułowanie człowieka obraża
uczucia religijne wyznaców Jezusa Chrystusa, dla którego Ojcem Świętym był
Bóg (Jan 17:11).

Jakiekolwiek nie zgadzanie się z tym, co obecnie podają media o JP2, jest
traktowane jako obrażanie uczuć religijnych, brak poszanowania żałoby, brak
współczucia czy empatii, itd.
Tym samym, żałobę wykorzystuje się do zamykania ust wszystkim, którzy myślą
inaczej.
Drodzy katolicy. Szanujemy waszą żałobę, ale uszanujcie też nasze
przekonania. Nie narzucajcie nam swoich poglądów, jakoby JP2 był Ojem
Świętym.
Dla biblijnie wierzącyh chrześcijan Ojcem Świętym jest i pozostanie tylko
Bóg.


Jeszcze jedno:
Media podają, że Ojciec Święty odszedł do Ojca.
Który z tyh Ojców jest większy i święty?
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 04.04.05, 09:11
      Husyto,nic nie poradzisz.Polski katolicyzm jest
      okazjonalny,kapliczkowo-klapowy.Wiekszosc nie tylko nie zna nauk papieza,ale
      nawet nie wie w co tak naprawde wierzy.Media tylko napedzaja histerie.Tyle
      bredni,co wczoraj,dawno nie slyszalam.Biskupi,twierdzac,ze JP II jest juz w
      raju,podwazali podstawy wiary.Oznaczaloby to,ze zadnego sadu ostatecznego nie
      bedzie.Wodolejstwo i potoki bredni.
      • joannabarska Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 09.04.05, 13:40
        Gdzies tu czytałam o snie duchownego - Jan Paweł II kanonizuje Jezusa Chrystusa!
      • bloodysunday99 Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 09.04.05, 13:49
        wanda43 napisała:

        > Husyto,nic nie poradzisz.Polski katolicyzm jest
        > okazjonalny,kapliczkowo-klapowy.

        Mozesz to uzasadnic?? Ja na przyklad uwazam ze jest wychodkowo-sedesowy!

        8D
      • qwww Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 09.04.05, 23:37
        > okazjonalny,kapliczkowo-klapowy.Wiekszosc nie tylko nie zna nauk papieza,ale
        > nawet nie wie w co tak naprawde wierzy.Media tylko napedzaja histerie.Tyle

        ciekawe czy sama wiesz ?

        > bredni,co wczoraj,dawno nie slyszalam.Biskupi,twierdzac,ze JP II jest juz w
        > raju,podwazali podstawy wiary.Oznaczaloby to,ze zadnego sadu ostatecznego nie

        takich bzdur to już dawno nie czytałem, cóż na to sławny badacz pisma - husyta?
        wg religii rzymsko-katolickiej dusza idzie do raju/piekla od razu po śmierci.
        a sąd ostat. będzie później,




    • gucio60 Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 04.04.05, 09:13
      jestem nie praktykujacym katolikiem
      jesli nie jestes katolikiem, to jaka to dla ciebie roznica jak Go nazywaja
      katolicy
      we wszystkich jezykach jakie jestem w stanie zrozumiec, papiezy nazywa sie
      Ojcem Swietym

      nigdy nie bylem komunista i bylo mi zupelnie obojetne jak sie tytulowali
      towarzysze
      • wanda43 Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 04.04.05, 09:17
        Guciu,albo sie jest katolikiem i praktukuje przestrzegajac zasad i nauk kk albo
        sie nie jest.Nie mozna byc troche w ciazy.
        • bladatwarz Mozna byc wychowanym 04.04.05, 11:32
          w duchu wyznania katolickiego i po prostu te zasady szanowac.

          > Guciu,albo sie jest katolikiem i praktukuje przestrzegajac zasad i nauk kk
          albo
          > sie nie jest.

          Bzdura kompletna!


          Nie mozna byc troche w ciazy.
          Jeszcze wieksza bzdura w odniesieniu do spraw wiary.
      • husyta Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 04.04.05, 09:27
        gucio60 napisał:

        > jestem nie praktykujacym katolikiem
        > jesli nie jestes katolikiem, to jaka to dla ciebie roznica jak Go nazywaja
        > katolicy
        > we wszystkich jezykach jakie jestem w stanie zrozumiec, papiezy nazywa sie
        > Ojcem Swietym

        Drogi Gucio,
        Tutaj rozchodzi się o tytuł należny Bogu. Przenoszenie go na człowieka, jest
        łamaniem pierwszego przykazania - Jam jest Pan Bóg twój ...
        oraz trzeciego, zabraniającego nadużywania imienia Bożego:
        Exodus 20,7 Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi
        bez kary tego, który nadużywa imienia jego.

        Ponadto, przenoszenie na ludzi tytułów należnych jedynie Bogu, historia nazywa
        świętokradztwem albo uzurpacją.
      • ossey Re: Guciu nie dyskutuj z jehowymi oni 04.04.05, 09:59
        Pismo Świete znają na pamiec i na jego podstawie sa wstanie udowodnic co bedziesz
        jutro jadł na śniadanie. Ci nawiedzeni znawcy religii to jehowi albo niedoszli
        ksieza lub zakonice z problemami natury psychicznej.
        • chrzescijanka Re: Guciu nie dyskutuj z jehowymi oni 04.04.05, 10:02
          ale masz ciasny światopogląd. I wielu jest niestety tobie podobnych. Nie wiem
          dlaczego w tym kraju ktoś kto czyta Biblię jest albo jehowym albo księdzem.
          Normalnie masakra. I nas chrześcijan nazywa się ciemnotą.
          • ossey Re: Guciu nie dyskutuj z jehowymi oni 04.04.05, 10:08
            Powinnaś zauważyc , ze jest róznica miedzy czytaniem a bełkotem interpretacyjnym
            Pisma Świetego.
            • husyta Kogo Jezus nazywa Ojem Świętym? 04.04.05, 10:17
              ossey napisał:

              > Powinnaś zauważyc , ze jest róznica miedzy czytaniem a bełkotem
              interpretacyjnym Pisma Świetego.

              Racja.
              Jak będzie wyglądać czytanie, a jak bełkot interpretacyjny modlitwy Jezusa
              przed ukrzyżowaniem:
              Jan 17,11 I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do
              ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby
              byli jedno, jak my.

              Kogo Jezus nazywa Ojem Świętym?
              • chrzescijanka Re: Kogo Jezus nazywa Ojem Świętym? 04.04.05, 10:22
                daj spokój. nic nie przetłumaczysz. to paranoja jakaś jest.
                Teraz mówią nam co mamy czuć. Jak nie odczuwasz bólu to zaraz, że nie
                szanujesz. Niedługo w ramach tej miłości i solidarności będą nas wieszać na
                krzyżach. Możemy się tylko modlić. Choć i to trudno w ostatnich dniach. Tak
                ciężki duch wisi nad tym krajem. Ale cieszę się, że są tacy jak ja i rozumieją
                co czuję.
                • husyta Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, ... 04.04.05, 10:25
                  Może czas jest niedogodny, ale przypominają mi się słowa Pawł do Tymotusza:
                  2 Tym
                  4,1 Zaklinam cię tedy przed Bogiem i Chrystusem Jezusem, który będzie
                  sądził żywych i umarłych, na objawienie i Królestwo jego;
                  4,2 Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny,
                  karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem.
                  4,3 Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według
                  swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce,
                  4,4 i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.
                  4,5 Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty,
                  pełnij rzetelnie służbę swoją.
                  • chrzescijanka Re: Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, .. 04.04.05, 10:32
                    II Tym. 2,23-26 A głupich i niedorzecznych rozpraw unikaj, wiedząc, że wywołują
                    spory. A sługa Pański nie powinien wdawać się w spory, lecz powinin być
                    uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności,
                    napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś
                    do upamiętania i do poznania prawdy i że wyzwolą się z sideł diabła, który ich
                    zmusza do pełnienia swojej woli.
                    • husyta Re: Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, .. 04.04.05, 17:49
                      Obrona ewangelii przed przekręcaniem nie musi być spieraniem się na słowa.
                      Przeciwnicy ewangelii będą chcieli doprowadzać do sporów, bo nie mając
                      argumentów biblijnych, chcą sprowadzić dyskusję na poziom emocjonalny. Popatrz
                      tutaj na teksty Osseya.

                      Jeśli chcemy głosić ewangelię, to musimy się liczyć z obelgami, szyderstwami,
                      atakami, ale nie możemy rozcieńczać przesłania biblijnego, aby stało się
                      bardziej 'atrakcyjne' dla ludzi, bo wtedy głosilibyśmy inną ewangelię.

                      Gal
                      1,8 Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię
                      odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!
                      1,9 Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś
                      zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!
                      1,10 A teraz, czy chcę ludzi sobie zjednać, czy Boga? Albo czy staram się
                      przypodobać ludziom? Bo gdybym nadal ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym
                      sługą Chrystusowym.



                      -
                      Jan Hus, czeski obrońca wiary chrześcijańskiej, zwabiony na Sobór w Konstancji,
                      uwięziony w lochach pod klasztorem Dominikanów a następnie spalony na stosie
                      bez szansy obrony swojej nauki (6 lipca 1415).
                      Sobór był zwołany przez Jana XXIII (pierwszego),
              • ossey Re: A teraz powaznie 04.04.05, 10:43
                Żródła historyczne a takim jest Pismo Świete inerpretuje sie w jezyku
                oryginalnym Jeśli chcesz byc powaznym badacze musisz udowodnic , ze wyrazy "
                Ojcze swiety" uzyte przez Chrystusa mają takie samo znaczenie dzisiaj w
                odniesieniu do papieża . Music wziaść pod uwage i to ,ze na przestrzeni lat
                znaczenia słów sie zmieniaja i czasami maja wręcz przeciwstawne znaczenia.

                I to co napisałeś ww poście jest właśnie bełkotem interpretacyjnym.
                • chrzescijanka Re: A teraz powaznie 04.04.05, 10:47
                  wierz w co chcesz. Takie twoje prawo. Nikt nic ci nie musi udowadaniać. Idź
                  swoją drogą. A hussycie proponuję otrzepać sandały.
        • husyta Ossey, jesteś dumny z tego, że nie znasz Biblii? 04.04.05, 10:04
          ossey napisał:

          > Pismo Świete znają na pamiec i na jego podstawie sa wstanie udowodnic co
          bedziesz jutro jadł na śniadanie. Ci nawiedzeni znawcy religii to jehowi albo
          niedoszli ksieza lub zakonice z problemami natury psychicznej.


          Drogi Ossey,
          Piszesz bzdury. Próbujesz mnie skopjarzyć z świadkami Jehowy, którymi
          pogardzają katolicy.
          Kler podsyca tę pogardę wykorzystując ją również to trzymania ktolików z dala
          od Biblii.
          A taki katolik jak Ossey, jest bardzo dumny z tego, że nie ma pojęcia o Biblii
          i może pogardzać tymi, którzy ją poznają.
          • ossey Re: Owszem czytałem 04.04.05, 10:22
            i zapoznałem sie z róznymi interpretcjami i najblizszy sercu jest mi punkt
            widzenie Ericha von Denickena.
            Stary ty wiesz jaki statek kosmiczny mozna wybudowac na podstawie Biblii!!!
            • chrzescijanka Re: Owszem czytałem 04.04.05, 10:26
              też czytałam i jakoś wolę Biblię, jest bardziej składna. Ale muszę powiedzieć,
              że parę teorii całkiem fajnie pomyślanych. Jak ktoś lubi doszukiwać się czegoś
              w niczym, no to jak znalazł.
            • husyta Re: Owszem czytałem 04.04.05, 10:27
              ossey napisał:

              > i zapoznałem sie z róznymi interpretcjami i najblizszy sercu jest mi punkt
              > widzenie Ericha von Denickena.
              > Stary ty wiesz jaki statek kosmiczny mozna wybudowac na podstawie Biblii!!!

              Nie wiem, ale jak wiesz, to zbuduj se taki statek o wznieś sie do nieba!

              Widzę, że bardziej wolisz bełkot Denickena od Słowa Bożego.
    • chrzescijanka Moje emocje 04.04.05, 09:31
      Staram się usilnie uszanować ból ludzi, dla których papież był pasteżem. Ale
      szczerze powiedziawszy zaczyna mnie to wszystko przytłaczać. Nie będę opowiadać
      o swoich emocjach bo pewnie (choć bezpodstawnie) obraziłyby by one wielu. Nie
      znałam papieża, nigdy nie czytałam żadnej jego książki, nie był on moim
      przywódcą duchowym ni głową mego kościoła, nie zgadzam się z wieloma jego
      naukami. Ale próbuję z całych sił zrozumieć ból innych i im współczuć. Pal
      licho tv i radio, parę dni bez nich mi dobrze zrobi. Ale dlaczego usilnie
      zmusza się mnie do żałoby, której nie odczuwam? Czy moja chęć współczucia i
      empatii ma przerodzić się w złość?
      • walgierz Re: Moje emocje a ja nie mam nic przeciwko temu 04.04.05, 09:52
        by ogłosić panowanie Czwórcy Świetej w niebie Bóg Ojciec, Syn boży, Duch Świety, no i nasz Ojciec Święty... a co tam i jeszcze jedną kobietę do tego niejaką +Reginę Celi.
      • obcesowy Re: Moje emocje 04.04.05, 10:07
        To jest samonapędzający się mechanizm którego efekt musi przejść jak fala
        tsunami. Jedna telewizja przerywa program żeby nadać relację z Watykanu, druga
        czyni to samo bo nie chce zostać posądzona o bezduszność i cynizm serwując
        jałową papkę dla konsumentów popcooltury wczasie gdy umiera Jan Pawel II.
        Ktoś w dyrekcji Auchana zarządzil, że ich sieć na całym swiecie będzie wczoraj
        zamknięta, to Biedronka oczywiście też okazać musiała jak wielkim szacunkiem
        darzyła papieża i również zamyka sklepy dla uczczenia jego pamięci. Wyobrażacie
        sobie inaczej? To samo dotyczy zwykłych ludzi, sąsiad zapalił w oknie świeczkę
        no to nie wypada nie zrobić tego samego, sąsiadka którą spotykamy na klatce ma
        łzy w oczach no to prewencyjnie obciągamy kaciki ust jeszcze bardziej w dół, bo
        nam też smutno ale może tego smuku nie widać na naszej twarzy więc ak na wszelki
        mimowolnie facjatę dołujemy.
        Zarzuty zimne racjonalne można wysuwać w chłodnych kalkulacjach ale nie
        zrozumienie tego stanu najwyższych emocji u rodaków jest tylko czepianiem się
        świadczącym o posiadaniu inteligencji ale nie mądrości.

        Na witrynie Radaia Maryja wzmianka o śmierci papieża ginie w stercie informacji
        o rzekomej dramatycznej sytuacji RM będącego ekspozyturą i obrońcą wolności,
        polskości i cnót wszelakich. Więc nie przesadzaj husyta.
      • mefisto999 Mieda 04.04.05, 14:13
        Jak patrze na to co robi TVN i inne stacje telewizyjne to krew mnie zalewa ze złości.
        Im nie chodzi o żałobe czy oddanie hołdu JP2 im chodzi o oglądalność i ładną statystykę na koniec roku. gdyby naprawde byli w żałobie to poprostu przestaliby nadawać.
        To samo dotyczy gazet,zamiast zawiesić wydawanie gazety tworzą wydania specialne żeby pod pretekstem żałoby zarobić niezłą sumkę.
        !!!!WSTYD!!!!
        Kolejny przejaw PAPIEŻOMANII w najgorszym wydaniu.

        JESTEM WŚCIEKŁY I WSTYD MI ŻE JESTEM POLAKIEM
    • czur-czur-ra usta szeroko zamkniete 04.04.05, 09:49
      "Media podają, że Ojciec Święty odszedł do Ojca.
      Który z tyh Ojców jest większy i święty?"

      Pytanie szalenie podchwytliwe i celne. Oto podobne: "To swiety czlowiek" -
      powiedziala pani A. o Zbyszku. - "Zawsze pomoze kazdemu w potrzebie".
      Pytanie brzmi: czy Zbyszek to:
      a) papiez, czyli Ojciec Swiety
      b) Bog Ojciec
      c) dobry czlowiek, ktory kazdemu pomaga


      "Tym samym, żałobę wykorzystuje się do zamykania ust wszystkim, którzy myślą
      inaczej".

      O jakim mysleniu inaczej myslisz? Bo w Twoim poscie, wybacz, myslenia nie bylo,
      tylko oklepane chwyty. Moze usta masz zamkniete, ale jak widac, swobodnie
      mozesz publikowac w internecie, cokolwiek Ci przyjdzie do glowy.

      Nie wiem, co na "przemyslenia" o "potrzebie poszanowania" i bzdety o papolatrii
      etc powiedza katolicy, ale mnie zlosc bierze, gdy takie glupoty czytam.


      p.s. "Jakiekolwiek nie zgadzanie się z tym..." - "niezgadzanie sie" - piszemy
      razem, niezaleznie od wyznania.


      • husyta Re: usta szeroko zamkniete 04.04.05, 09:56
        Drogi czur ...

        zgadzam się z tym zdaniem:
        p.s. "Jakiekolwiek nie zgadzanie się z tym..." - "niezgadzanie sie" - piszemy
        razem, niezaleznie od wyznania.

        Reszty nie komentuję, bo nie ma czego.
    • kapitan.kirk Husyto drogi! 04.04.05, 10:28
      Tytułowanie kogoś Ojcem Świętym ma charakter grzecznościowy i wynikający z
      szacunku. W wielu kulturach - w tym także we naszej - tytuł "ojca" ma bowiem
      właśnie wyrażać szacunek i niekoniecznie jest dosłowny; jak Galla Anonima nazywa
      się "ojcem polskich historyków", jak Kmicic mówi do Radziwiłła: "dziękuję Waszej
      Książęcej Mości, ojcu mojemu", jak górale do dziś zwracają się do starszych i
      szanowanych osób per "krzestny". Tytulatura ta nie jest obowiązkowa i możesz
      sobie nazywać Jana Pawła II (tudzież jego poprzedników i potencjalnych
      następców) jak chcesz: "papieżem" (to nb. też od słowa "ojciec"), "biskupem
      Rzymu" czy chcoćby "głową państwa watykańskiego". Naprawdę nie grozi Ci za to
      stos, więc pozwól innym by mówili tak jak sami chcą.
      Kościół katolicki, w odróżnieniu od wielu innych wyznań chrześcijańskich, słów
      Jezusa "Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden jest bowiem
      Ojciec wasz, ten w niebie" (Mt 23,9) nie traktuje całkowicie dosłownie, tak jak
      w przeności traktuje choćby: "Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz",
      "Jeżeli kto idzie do Mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego, matki, żony,
      dzieci, braci i sióstr, nie może być uczniem Moim" czy "Jeśli oko twoje jest
      przyczyną grzechu, wyłup je", traktując je jako oczywiste metafory. Co do
      spornego cytatu zaś, to Kościół powołuje się na słowa samego Jezusa, cytującego
      psalm dawidowy: "Rzekł Pan Panu memu", twierdząc na tej podstawie, że tytulatura
      może być jednakowa dla dwóch różnych osób; innymi słowy, że szacunek dla Ojca
      Świętego w niczym nie kłóci się z szacunkiem dla Boga Ojca, podobnie jak ten
      ostatni nie tylko nie neguje obowiązku szacunku wobec własnego ojca, a wręcz ów
      szacunek nakazuje w Dekalogu.
      Pzdr
      • husyta Drogi Kapitanie Kirk, 04.04.05, 11:09
        Kapitanie Kirk,

        Polecam wątek:
        Czy biskupi Rzymu mają prawo do tytułu Ojciec Święty
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6895&s=0
        Tam znajdziesz wyjaśnienie samego JP2,
        Zgadza się, że tytuł ten jest sprzeczny z nauczaniem Jezusa, jednak akceptuje
        go jako 'przywyczajenie językowe" ...

        No cóż, Tradycja, tutaj przyzwyczajenia językowe, były dla niego ważniejsze niż
        Słowo Boże.
        • noli_me_tangere Drogi husyto 04.04.05, 11:27
          "Ojciec Swięty" jako pewien konwencjonalny tytul Papieza w niczym nie uraga
          zakazowi naduzywania imienia Panskiego. Mimo iz leksykalnie
          sformulowania "O.Ś." i "Ojciec" (uzywane jako przymiot Boga)sa podobne, roznia
          sie zdecydowanie na plazczyznie znaczeniowej, nikt zapewne nazywajac JP2 tym
          mianem nie utozsamia go z Ojcem Niebieskim, tym samym nie narusza Ewangelii.
          Czy mowiac do osoby, z ktora rozmawiamy "Panie", dopuszczamy sie bluznierstwa
          imienia Boskiego?
          • husyta Czy to taki przejaw jego pokory i skromności? 04.04.05, 13:21
            noli_me_tangere napisał:

            > "Ojciec Swięty" jako pewien konwencjonalny tytul Papieza w niczym nie uraga
            > zakazowi naduzywania imienia Panskiego. Mimo iz leksykalnie
            > sformulowania "O.Ś." i "Ojciec" (uzywane jako przymiot Boga)sa podobne,
            roznia
            > sie zdecydowanie na plazczyznie znaczeniowej,...

            Czy mam zrozumieć, że tytuł ten w odniesieniu do biskupa Rzymu to taki przejaw
            jego pokory i skromności?
        • kapitan.kirk Re: Drogi Kapitanie Kirk, 04.04.05, 11:31
          Bez urazy, ale nie pojmuję jak można cytowane słowa papieża rozumieć jako
          przyznanie się do sprzeczności z Ewangelią. Przecież papież pisze wyraźnie:
          "[słowa], które ZDAJĄ SIĘ BYĆ nawet przeciwne Ewangelii" (podkr. moje), a
          następnie tłumaczy dklaczego jego zdaniem nie są sprzeczne. Według mnie to
          całkiem uzasadnione tłumaczenie - czy w domu nie mówisz do swego rodzonego ojca
          per "ojcze" powołując się na Biblię?
          Pzdr
          • husyta Re: Drogi Kapitanie Kirk, 04.04.05, 13:23
            kapitan.kirk napisał:

            > Bez urazy, ale nie pojmuję jak można cytowane słowa papieża rozumieć jako
            > przyznanie się do sprzeczności z Ewangelią. Przecież papież pisze wyraźnie:
            > "[słowa], które ZDAJĄ SIĘ BYĆ nawet przeciwne Ewangelii" (podkr. moje), a
            > następnie tłumaczy dklaczego jego zdaniem nie są sprzeczne. Według mnie to
            > całkiem uzasadnione tłumaczenie - czy w domu nie mówisz do swego rodzonego
            ojca
            > per "ojcze" powołując się na Biblię?
            > Pzdr
            >

            Świetne wyjaśnienie, nie ma sprzeczności, tylko ZDAJE SIĘ, ŻE JEST SPRZECZNOŚĆ.
            Skoro JP2 tak powiedział ... to nawet słowo Jezusa blednie ...
            • kapitan.kirk Re: Drogi Kapitanie Kirk, 04.04.05, 15:25
              Otwórz trochę głowę ;-) Toć tłumaczę, że wg wcale niegłupich argumentów Kościoła
              katolickiego takiej sprzeczności nie ma. Biblia jest dla ludzi myślących nad jej
              treścią, a nie kopiujących dogmaty "z worda do excela". Jeżeli czytasz u
              jakiegoś poety "usta koralowe" czy "lazurowe oczy" to automatycznie uznajesz, że
              obiekt opiewań miał odpowiednie organy wykonane z kamieni szlachetnych? Jeżeli
              do znanego do poety ktoś mówi "mistrzu", pedagodzy określają się jako
              "nauczyciele" a męscy członkowie komitetu rodzicielskiego jako "ojcowie" to
              wszyscy oni popełniają bałwochwalstwo w świetle "inkryminowanego" cytatu z
              Ewangelii Mateusza ??
              Pozdrawiam i życzę mniej doktrynerstwa - no chyba, że zaraz pobiegniesz do
              lekarza i karzesz odciąć sobie rękę, którą piszesz na kompie gorsząc tym samym
              nas, maluczkich ;-P
              PS A propos skromności i pokory papieży, to jeden z najważniejszych ich tytułów
              brzmi "Sługa Sług Bożych".
              • husyta Kapitanie Kirk, musisz się narodzić na nowo 04.04.05, 18:02
                Kapitanie, (to oficjalny tytuł, czy ksywka)
                żonglowanie figurami mowy, to specjalność KK. W zależnosci od sytuacji,
                apologeci katoliccy upierają się przy literalnym traktowaniu tekstów, które
                należy brać metaforycznie, (np. 'to jest ciało moje), albo traktuję
                figuratywnie teksty, które należy brać literalnie (np.: nie uczyń sobie
                podobizny rzeźbionej czegokolwieik ... nie będziesz się im kłaniał.

                Tekst Jezusa - nikogo na ziemi nie nazywajcie Ojcem swoim, bo jeden jest wasz
                Ojciec, w niebie -
                dotyczy relacji duchowej, co jest chyb rzeczą oczyistą.
                To Bóg rodzi nas do nowego duchowego życia, nikt inny, choć człowiek może być
                użyty jako ten, kto oznajmia dobra nowinę.

                Musimy się na nowo narodzić, aby wejść do Bożego Królestwa:

                Jan 3,3 Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli
                się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.
                3,4 Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary?
                Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się?
                3,5 Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie
                narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego.
                3,6 Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha,
                duchem jest.
                3,7 Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić.
                3,8 Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd
                przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha.

                Takie zrodzenie na nowo jest diełem Boga:

                1 Jan
                5,1 Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a
                każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego
                narodził.
                5,2 Po tym poznajemy, iż dzieci Boże miłujemy, jeżeli Boga miłujemy i
                przykazania jego spełniamy.
                5,3 Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań
                jego, a przykazania jego nie są uciążliwe.
                5,4 Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo,
                które zwyciężyło świat, to wiara nasza.
                5,5 A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus
                jest Synem Bożym?
                5,6 On jest tym, który przyszedł przez wodę i krew, Jezus Chrystus; nie w
                wodzie tylko, ale w wodzie i we krwi, a Duch składa świadectwo, gdyż Duch jest
                prawdą.
                5,7 Albowiem trzech jest świadków:
                5,8 Duch i woda, i krew, a ci trzej są zgodni.
                5,9 Jeżeli świadectwo ludzkie przyjmujemy, to tym bardziej świadectwo
                Boże, które jest wiarogodniejsze; a to jest świadectwo Boga, że złożył
                świadectwo o swoim Synu.
                5,10 Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w
                Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu
                swoim.
                5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten
                jest w Synu jego.
                5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
                5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
                wiedzieli, że macie żywot wieczny.
    • bladatwarz Przestan nam mowic jak mamy mowic o Papiezu! 04.04.05, 11:38
      > Drodzy katolicy. Szanujemy waszą żałobę, ale uszanujcie też nasze
      > przekonania. Nie narzucajcie nam swoich poglądów, jakoby JP2 był Ojem
      > Świętym.
      > Dla biblijnie wierzącyh chrześcijan Ojcem Świętym jest i pozostanie tylko
      > Bóg.
      >

      Niczego Ci katolicy nie narzucaja.
      To Ty przestan nam mowic jak mamy mowic o Papiezu!!!

      > Jeszcze jedno:
      > Media podają, że Ojciec Święty odszedł do Ojca.
      > Który z tyh Ojców jest większy i święty?

      Belkot!

      Ojciec swiety odszedl do Boga (ojca, syna i ducha swietego w jednej osobie).

      Zamilcz Was wreszcie, bo to popisywanie sie cytatami biblijnymi jest zalosne.
      • doradca1 "Oni" nie przestaną 04.04.05, 13:04
        Poczekaj do piątku. Po godzinie 10-tej wyleją z siebie ten ukryty jad. Oni
        zawsze takich grzecznych udają a w skrytości bardzo cieszą się....
        Zastanawia mnie jedno. Po co mieszają się w sprawy, które ich nie dotyczą i są
        im obce światopoglądowo??? Czy tylko chcą zwrócić na siebie uwagę??? To już tak
        źle z Nimi, że muszą uprawiać kryptoreklamę??? Całe szczęście, że można ich z
        tego wyleczyć.
        • chrzescijanka Re: "Oni" nie przestaną 04.04.05, 13:10
          jaki jad? jacy oni? i kto ty jesteś?

          świat chyba na głowie stanął. na siłę każą mi płakać, choć nie odczuwam smutku.
          Staram się jednak szanować cudzy ból i poczucie straty. Bombarduje się mnie
          żałobą i płaczem ze wsząd. Głosi się wszem i wobec wyznania sprzeczne z moją
          wiarą. I to ja kogoś do czegoś zmuszam? Chyba to jakaś wielka pomyłka albo
          rzeczywistość literacka Kafki powstała do życia.
          • doradca1 Re: "Oni" nie przestaną 04.04.05, 13:27
            Jestem cżłowiekiem. "Oni" to specjaliści od prowokowania ze specjalistą w
            osobie Jana Rema (poszukaj sobie o kim mowa). A co do jadu to nie używam go w
            odniesieniu do żadnych osobników. Szczególnie w tym czasie. Szczególnie do
            piątku do godziny 10-tej.
            To dobrze o Tobie świadczy, że starasz się szanować cudzy ból. Nawet jeśli
            tylko starasz się. Nie zapominaj, że są tacy co szanują a nie tylko starają się
            bo niekiedy nawet najlepsze starania spełzają na niczym. Inaczej pewne sprawy
            odbieramy. Cały czas powtarzam, że będzie dobrze i trzeba żyć dalej. Nikogo nie
            bombarduję żałobą i płaczę.
            Pomyłką jest jednak to, że nawet wtedy kiedy wszyscy są równi wobec Boga i
            śmierci pojawiają się osobnicy mieniący się równiejszymi. Zapominają, że są
            żałośni i malutcy w swoim postępowaniu.
      • husyta Przestan nam mowic jak nie mamy mowic o Papiezu! 04.04.05, 13:25
        bladatwarz napisał:

        "Niczego Ci katolicy nie narzucaja.
        To Ty przestan nam mowic jak mamy mowic o Papiezu!!!

        Przeczysz samemu sobie tą dyrektywą;
        Obrócę ci ją:
        To Ty przestan nam mowic jak NIE mamy mowic o Papiezu!!!
        • doradca1 Re: Przestan nam mowic jak nie mamy mowic o Papie 04.04.05, 13:34
          A mów sobie co chcesz ale jeśli rozumiesz co zawarte jest w słowach,które do
          Ciebie kieruje do wstrzymaj się do najbliższego piątku do godziny 10-tej.
          A jesli chcesz to możesz postępować jak pewna agencja prasowa.
          Podaje Tobie link
          www.kcna.co.jp/index-e.htm
          Onie też nie mówią ja nie mówić. Oni nic nie mówią. Ani słowa.
          • husyta Re: Przestan nam mowic jak nie mamy mowic o Papie 04.04.05, 18:10
            Drogi Doradco,
            Szanuję tój smutek, ale nie podzielam tej medialnej papolatrii.
            Polacy nie mają pojęcia o tym, cego uczył Jezus, Maria, Piotr i inni
            apostolowie, co przekazał nam w swoim słowie Pan Bóg, natomiast kształtowany
            jest masowy głód na myśli JP2.
            I to przeakcentowanie jest przesadnie silne!
            • doradca1 Drogi husyto 04.04.05, 18:23
              Nie jestem smutny i nie jestem pogrążony w udawanym żalu. Od początku
              powtarzam, że będzie dobrze. Trzeba żyć dalej. Trzeba żyć właśnie dla Niego.
              Właśnie widziałem jak z sali Klementyńskiej do Bazyli Św. Piotra przeniesiono
              ciało Papieża. On tylko śpi..On pięknie śpi...Trzeba żyć dalej..Będzie dobrze...
              Pozdrawiam
              • husyta Re: Drogi doradco, 04.04.05, 19:08

              • husyta Re: Drogi doradco, 04.04.05, 19:10
                Bóg nie umarł! On żyje!
                Pan Jezus zmartwychstał!
                W Nim pokładaj nadzieję!

                1 Jan
                5,10 Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w
                Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu
                swoim.
                5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten
                jest w Synu jego.
                5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
                5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
                wiedzieli, że macie żywot wieczny.
        • bladatwarz Niczego nie odwrocisz 04.04.05, 18:39
          Nie Ty bedziesz mowic, jak katolicy maja mowic o swoim Papiezu.
          ___________________________________________________________

          > Przeczysz samemu sobie tą dyrektywą;
          > Obrócę ci ją:
          > To Ty przestan nam mowic jak NIE mamy mowic o Papiezu!!!
          >

          Smieszne!!!!!!!!

          Ja Ci nie mowie czego masz nie mowic, bo mnie to NIE obchodzi.
          Twoj belkot jedynie slusznej mysli jest zaczepny.
      • wanda43 bladatwarz napisal tak 04.04.05, 14:52

        > Ojciec swiety odszedl do Boga (ojca, syna i ducha swietego w jednej osobie).
        A więc uwazasz,ze zadnego sadu ostatecznego nie bedzie?
        • chrzescijanka Re: bladatwarz napisal tak 04.04.05, 15:02
          fajnie, że ktoś na to też zwrócił uwagę. Z całym szacunkiem dla ludzkiego bólu,
          ale czy media bawią się w boga i czy teraz one decydują gdzie kto idzie po
          śmierci?
          • smutniak Re: bladatwarz napisal tak 04.04.05, 16:05
            chrzescijanka napisała:

            > fajnie, że ktoś na to też zwrócił uwagę. Z całym szacunkiem dla ludzkiego
            bólu,
            >
            > ale czy media bawią się w boga i czy teraz one decydują gdzie kto idzie po
            > śmierci?
            masz racje,juz w piatek byl duzy tytul:Dzis w nocy Chrystus otworzy
            drzwi Ojcu Swietemu.Dziwie sie ,ze to nikogo nie razilo,bo od kiedy to
            Chrystus otwiera drzwi/z kluczami u bram raju stal zawsze sw.Piotr/,
            a podrugie jak mogli wogole cos takiego napisac.Papiez jeszcze zyl 24 h.
            To sie chyba nazywa manipulacja madiow./podala to wat.prasa/
            • ewachem Re: bladatwarz napisal tak 04.04.05, 16:23
              no wlasnie przeciezo oddźwierny w raju to sw. Piotr
            • husyta w drzwiach, które otworzył Chrystus, stała Maria 04.04.05, 18:58
              smutniak napisała:

              > chrzescijanka napisała:
              >
              > > fajnie, że ktoś na to też zwrócił uwagę. Z całym szacunkiem dla ludzkiego
              bólu, ale czy media bawią się w boga i czy teraz one decydują gdzie kto idzie p
              > o śmierci?
              > masz racje,juz w piatek byl duzy tytul:Dzis w nocy Chrystus otworzy
              > drzwi Ojcu Swietemu.Dziwie sie ,ze to nikogo nie razilo,bo od kiedy to
              > Chrystus otwiera drzwi/z kluczami u bram raju stal zawsze sw.Piotr/,
              > a podrugie jak mogli wogole cos takiego napisac.Papiez jeszcze zyl 24 h.
              > To sie chyba nazywa manipulacja madiow./podala to wat.prasa/

              Więcej, według realcji red. Gawerskiej z Rzymu, w drzwiach, ktore miał otworzyć
              Chrystus, stała Maria.

              Ciekawe objawienie. I tak każdy dziennikarz może popisywać się swoją
              wyobraźnią.
              Tylko kamer jeszcze w niebie nie zainstalowali, aby pokazać przywitanie JP2.
              • smutniak Re: w drzwiach, które otworzył Chrystus, stała Ma 04.04.05, 19:08
                husyta napisał:

                > smutniak napisała:
                >
                > > chrzescijanka napisała:
                > >
                > > > fajnie, że ktoś na to też zwrócił uwagę. Z całym szacunkiem dla lud
                > zkiego
                > bólu, ale czy media bawią się w boga i czy teraz one decydują gdzie kto
                idzie
                > p
                > > o śmierci?
                > > masz racje,juz w piatek byl duzy tytul:Dzis w nocy Chrystus otworzy
                > > drzwi Ojcu Swietemu.Dziwie sie ,ze to nikogo nie razilo,bo od kiedy to
                > > Chrystus otwiera drzwi/z kluczami u bram raju stal zawsze sw.Piotr/,
                > > a podrugie jak mogli wogole cos takiego napisac.Papiez jeszcze zyl 24 h
                > .
                > > To sie chyba nazywa manipulacja madiow./podala to wat.prasa/
                >
                > Więcej, według realcji red. Gawerskiej z Rzymu, w drzwiach, ktore miał
                otworzyć
                >
                > Chrystus, stała Maria.
                >
                > Ciekawe objawienie. I tak każdy dziennikarz może popisywać się swoją
                > wyobraźnią.
                > Tylko kamer jeszcze w niebie nie zainstalowali, aby pokazać przywitanie JP2.
                >
                >
                Czlowiek nie wie czy sie smiac,czy plakac?
                Media robia z ludzi kompletnych idiotow.
    • chrzescijanka do husyty 04.04.05, 13:46
      może ty wiesz gdzie znaleźć jakieś informacje na temat kandydatów na przyszłego
      papieża, bo mi wątek skasowali. Pewnie nie wypada o tym mówić. Nie chciałam,
      żeby zabrzmiało jak umarł król, niech żyje król. Poprostu ciekawa jestem.
      • doradca1 Re: do chrześcijanki 04.04.05, 13:47
        Poczekaj zaraz coś Tobie znajdę....Potrwa to chwilę ale znajdę...
      • doradca1 Re: do husyty 04.04.05, 13:50
        2005-04-03 18:08
        Według agencji Reutera wchodzą w rachubę jako kandydaci na nowego papieża.
        Kardynałów takich określa się w liczbie mnogiej po włosku jako "papabili", od
        słowa "papa", papież.
        Reuter podkreśla, że w przeszłości spekulacje na temat nowego zwierzchnika
        Kościoła katolickiego rzadko okazywały trafne, i przypomina, iż w roku 1978
        wybór kardynała Karola Wojtyły na papieża był dla świata zaskoczeniem.

        Poniższa lista jest ułożona w porządku alfabetycznym.

        FRANCIS ARINZE - Nigeryjczyk, 72 lata, prefekt Kongregacji do spraw Kultu
        Bożego i Dyscypliny Sakramentów, był przez blisko 20 lat przewodniczącym
        Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzywyznaniowego i pośredniczył w kontaktach
        Watykanu ze światem islamu. Stosunki z islamem są bardzo ważne w polityce
        Watykanu i to zrodziło spekulacje, że Arinze może zostać pierwszym od przeszło
        1500 lat afrykańskim papieżem. W sprawach teologicznych uchodzi za otwartego
        konserwatystę. Urodził się w rodzinie animistów i został ochrzczony w wieku
        dziewięciu lat.

        JOSE MARIO BERGOGLIO - Argentyńczyk, 68 lat, arcybiskup Buenos Aires, mieszka w
        skromnym mieszkaniu, nie zaś w luksusowej oficjalnej rezydencji arcybiskupów,
        nie ma samochodu i porusza się po mieście autobusami. W Świętym Roku 2000
        zarządził pokutę za grzechy popełnione przez ludzi Kościoła w Argentynie w
        latach dyktatury wojskowej. Jego szanse osłabia to, że jest jezuitą; jezuici
        uchodzą za zakon, który unika zaszczytów kościelnych i służy samemu papieżowi.

        DARIO CASTRILLON HOYOS - Kolumbijczyk, 75 lat, prefekt Kongregacji do spraw
        Duchowieństwa. Jego atut to bogate doświadczenie zarówno z Kolumbii, jak też
        całej Ameryki Łacińskiej i Watykanu. W latach 80. i 90. piastował ważne i
        wpływowe stanowiska sekretarza, a potem przewodniczącego CELAM, konferencji
        biskupów Ameryki Łacińskiej. Zdołał wtedy odciągnąć Kościół w Ameryce
        Łacińskiej od kontrowersyjnej teologii wyzwolenia, która próbowała łączyć
        elementy Ewangelii z marksizmem.

        GODFRIED DANNEELS - Belg, 71 lat, główny liberalny kandydat na papieża.
        Opowiedział się za użyciem prezerwatyw w walce z AIDS, argumentuje, że islam w
        Europie powinien się zreformować, aby jego wyznawcy mogli się zintegrować z
        miejscowymi społeczeństwami.

        IVAN DIAS - Indus, 69 lat, od 1964 roku dyplomata watykański, od 1997 roku
        arcybiskup Bombaju. Jego wieloletnia służba dyplomatyczna może być kluczem do
        wyjaśnienia, dlaczego ma poglądy zbliżone do watykańskich konserwatystów, nie
        zaś do reformatorów, którzy pojawili się w Kościele katolickim w Azji. Zna
        biegle hindi, angielski, włoski, francuski i hiszpański.

        CLAUDIO HUMMES - Brazylijczyk, 70 lat, arcybiskup Sao Paulo, franciszkanin,
        kardynał od 2001 roku, uchodzi za umiarkowanego, oręduje zaangażowaniu Kościoła
        po stronie ubogich, zarzuca rządowi, że swoją polityką przyczynia się do
        wzrostu bezrobocia, ale broni własności prywatnej i odcina się od akcji
        zajmowania siłą nieużytków przez bezrolnych. W sprawach teologii jest
        konserwatystą.

        JOSEPH RATZINGER - Niemiec, 78 lat, od 1981 roku prefekt Kongregacji Nauki
        Wiary, wcześniej arcybiskup Monachium. Za łagodnymi manierami ukrywa stalowy
        intelekt. Jego kategoryczne opinie radują konserwatystów, a oburzają
        liberalnych katolików. Jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary wystąpił przeciwko
        teologii wyzwolenia; potępia też permisywizm seksualny na Zachodzie. Był jednym
        z najbliższych doradców Jana Pawła II, w roku 2002 został dziekanem Kolegium
        Kardynalskiego.

        NICOLAS DE JESUS LOPEZ RODRIGUEZ - Dominikańczyk (z Dominikany), 69 lat,
        konserwatysta, stanowczy przeciwnik teologii wyzwolenia. Miał 45 lat, gdy w
        roku 1981 został arcybiskupem Santo Domingo. Udziela się w mediach,
        współorganizował religijne programy telewizyjne w swoim kraju i dla
        hiszpańskojęzycznej ludności USA.

        GIOVANNI BATTISTA RE - Włoch, 71 lat, prefekt Kongregacji ds. Biskupów, poznał
        Watykan od środka lepiej niż ktokolwiek inny ("watykańskie korytarze władzy zna
        lepiej od sprzątaczy" - pisze Reuter). Podczas konklawe może mu to pomóc lub
        zaszkodzić. Mogą go poprzeć kardynałowie rozglądający się za doskonałym
        administratorem, który w odróżnieniu od Jana Pawła II - papieża globtrotera
        rzadko opuszczałby Watykan.

        OSCAR ANDRES RODRIGUEZ MARADIAGA - Hondurańczyk, 62 lata, arcybiskup
        Tegucigalpy, mocny kandydat latynoski, będzie jednym z najmłodszych uczestników
        konklawe. Obrońca biednych, uważa, że kluczem do rozwiązania problemów Ameryki
        Łacińskiej i wszystkich krajów rozwijających się jest sprawiedliwość społeczna.
        Otwarty na współpracę z innymi Kościołami chrześcijańskimi. Był przewodniczącym
        CELAM, czyli konferencji biskupów Ameryki Łacińskiej. Oprócz hiszpańskiego
        włada angielskim, włoskim, francuskim, portugalskim i niemieckim.

        CHRISTOPH SCHOENBORN - Austriak, 60 lat, dominikanin, arcybiskup Wiednia,
        wielki intelekt, znawca teologii, Jan Paweł II powierzył mu koordynowanie prac
        nad zredagowaniem nowego Katechizmu Kościoła Katolickiego, który ukazał się w
        latach 90. Rozporządza wieloma atutami, ale według Reutera przemawia przeciwko
        niemu jego wiek. "Niewielu chce rządów papieskich, które mogłyby trwać przeszło
        30 lat" - tłumaczy agencja.

        ANGELO SCOLA - Włoch, 63 lata, patriarcha Wenecji, doktor teologii i filozofii,
        pierwszy kardynał z szeregów konserwatywnego ruchu Comunione e Liberazione.
        Studiował na Uniwersytecie Katolickim w Waszyngtonie i biegle włada angielskim.
        Mówi się, że pomógł zredagować encykliki, w których Jan Paweł II stanowczo
        broni tradycyjnej doktryny katolickiej w sprawach moralnych.

        DIONIGI TETTAMANZI - Włoch, 71 lat, jeden z faworytów, arcybiskup diecezji
        mediolańskiej, najludniejszej w Kościele katolickim na świecie, wcześniej
        arcybiskup Genui. Konserwatysta, stanowczo poparł encyklikę papieża Pawła VI z
        1968 roku Humanae Vitae, zabraniającą sztucznej kontroli urodzeń. Uchodzi za
        współtwórcę kilku encyklik Jana Pawła II. W 2001 roku bronił alterglobalistów
        protestujących podczas szczytu G-8 w Genui. Był przewodniczącym episkopatu
        włoskiego i doskonale zna wszystkich biskupów swego kraju. Jako jeden z
        nielicznych kardynałów nie jest lingwistą i niewiele podróżował poza granicami
        Włoch. (PAP)
      • doradca1 Re: do chrześcijanki 04.04.05, 13:55
        Masz już informację na skrzynce. Łącznie z podaniem źródeł.
        • chrzescijanka do doradcy 04.04.05, 14:01
          stokrotne dzięki
          • doradca1 Re: do chrześcijanki 04.04.05, 14:06
            Nie ma za co.
    • kogelmogell Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 04.04.05, 15:40
      husyta napisał:

      > Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatrii
      >
      > Szanowni dziennikarze,
      > Uważam, że większość ludzi chce uszanować żałobę katolików po śmierci JP2 i
      > nie ranić ich uczuć religijnych, jednakże dobrze by było, aby ta śmierć nie
      > była wykorzystywana przez papistyczne media do promowania papolatrii, gdzie
      > non stop odbiorcom wiadomości narzuca się pewien styl żałoby,

      Właśnie, "drodzy dziennikarze", to co niby my, uczestnicy forum możemy zrobić?
      Pieklisz się tu na wszystkich katolików a to media napędzają całą sytuację,
      więc nie obwiniaj za to wszytkich. Ja jako katoliczka wolałabym jakby
      przystopowali ale co ja mogę...

      > gdzie o JP2
      > stale mówi się jako o Ojcu Świętym. Takie tytułowanie człowieka obraża
      > uczucia religijne wyznaców Jezusa Chrystusa, dla którego Ojcem Świętym był
      > Bóg (Jan 17:11).

      Już tu padło parę odpowiedzi, nie będę się powtarzać. Ale soro jesteś takim
      wyznawcą Chrystusa, to czy myślisz, że zwyczajowe nazywanie papieża ojcem
      świętym, jeżeli ma się świadomość, że to Bóg jest najważniejszy, w jakiś sposób
      obraża Go (Boga)?? Bo ja jestem przekonana, że w żaden. Ważne co ma się w
      sercu.

      > Jakiekolwiek nie zgadzanie się z tym, co obecnie podają media o JP2, jest
      > traktowane jako obrażanie uczuć religijnych, brak poszanowania żałoby, brak
      > współczucia czy empatii, itd.

      A kto tak twierdzi?? Możesz się nie zgadzać, twoje prawo. To nie ma nic
      wspólnego z szacunkiem. A jeśli spotkałeś się z takimi reakcjami, to byli to
      ludzie o cisnym światopoglądzie, co się nimi przejmujesz?? Ja nie zauważyłam
      żeby to to powszechne.

      > Drodzy katolicy. Szanujemy waszą żałobę, ale uszanujcie też nasze
      > przekonania. Nie narzucajcie nam swoich poglądów, jakoby JP2 był Ojem
      > Świętym.
      > Dla biblijnie wierzącyh chrześcijan Ojcem Świętym jest i pozostanie tylko
      > Bóg.

      I to jest właśnie problem. Niby szanujesz ale nic, co według Ciebie słuszne
      nie jest powiedzieć nie można. A właśnie na tym szcunek polega. Nie zgadzam się
      z twoimi poglądami, z tym co mówisz ale się nie wtrącam, bo szanuję twoje prawo
      do innego zdania, wyznawania innej religii itp. Oczywiście do momentu, gdy
      nie zaczniesz przekraczać ogólnie przyjętych zasad moralnych ale jak do tej
      pory z żadnej strony (również mediów, o któych piszesz) to nie nastąpiło.

      > Jeszcze jedno:
      > Media podają, że Ojciec Święty odszedł do Ojca.
      > Który z tyh Ojców jest większy i święty?

      Czepiasz się i tyle. Masz chyba jaikś kompleks albo słabe poczucie własnej
      wartości.
      • husyta Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 04.04.05, 18:24
        Drogi kogelmoglu
        > Jeszcze jedno:
        > Media podają, że Ojciec Święty odszedł do Ojca.
        > Który z tyh Ojców jest większy i święty?

        Czepiasz się i tyle. Masz chyba jaikś kompleks albo słabe poczucie własnej
        wartości.

        Bardzo oryginalne wyjaśnienie;
        Troszkę psychologii i wszystko się wyjaśni!

        -
        Jan Hus, czeski obrońca wiary chrześcijańskiej, zwabiony na Sobór w Konstancji,
        uwięziony w lochach pod klasztorem Dominikanów a następnie spalony na stosie
        bez szansy obrony swojej nauki (6 lipca 1415).
        Sobór był zwołany przez Jana XXIII (pierwszego),
        • bladatwarz Psycholog i ktos od wychowania by sie przydal 04.04.05, 19:03
          Jakim kolkiem trzeba byc, zeby czlowiekowi, ktoremu jest smutno, bo umarl dla
          niego ktos wazny mowic:
          -Zle mowisz.
          -Nie mow o nim Ojciec Swiety.
          -Ty chyba swojej wiary nie znasz. Jaka Maryja?

          Ale tak to w Polsce juz jest, ze tu zawsze jaks gnida mowila katolikom w ich
          wlasnym kraju jak maja zyc, w co wierzyc, co mowic.
    • aron2004 Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 04.04.05, 15:54
      nie tylko w Polsce Papieża nazywa się Ojcem Świętym, takie określenia padły również w CNN, BBC World, a nawet w czeskim portalu www.seznam.cz

      tak że nie zapomnij napisać protestu do Teda Turnera
    • aron2004 Czesi o Papieżu 04.04.05, 16:21
      "Pohřeb papeže bude v pátek ráno, uvedl v pondělí mluvčí Vatikánu Joaquin Navarro-Valls s odkazem na rozhodnutí kardinálů. Se Svatým otcem se budou moci dnes od 17 hodin SELČ rozloučit i řadoví věřící."

      to NAPISAŁ dziś CZESKI PORTAL WWW.SEZNAM.CZ

      ZE SVATYM OTCEM!!!

      tak że husyto zacznij od "swojego" kraju

      tam też Papieża nazywają Świętym Ojcem
      • smutniak Re: Czesi o Papieżu 04.04.05, 16:35
        moze w takim razie ktos z duchownych by nas oswiecil,ciekawy jestem
        od kiedy sie uzywa tego polaczenia Ojciec Swiety w stosunku do papieza
        i kiedy uzyto tej nazwy poraz pierwszy.
      • husyta Czesi raczej są daleko od papizmu 04.04.05, 18:51
        aron2004 napisał:
        >
        > to NAPISAŁ dziś CZESKI PORTAL WWW.SEZNAM.CZ
        >
        > ZE SVATYM OTCEM!!!
        >
        > tak że husyto zacznij od "swojego" kraju
        >
        > tam też Papieża nazywają Świętym Ojcem

        Nie generalizuj, że to Czesi.
        Garstka krzykliwych czeskich papistów.

        Czesi na ogół odwrócili się od papiestwa. Przyczyn jest wiele:
        Najpierw zamordowano ich bohatera narodowego Husa, potem papieże wysłali na
        Czechy 5 krucjat, aby wymordować wolenników Husa;
        papież Marcin V wzywał Jagiełłę, aby ruszył na Czechy i wytępił Husytów;

        Współcześnie, JP2 ogłosił im za świętego Sarkandra, rodem ze Skoczowa, który
        sprowadził na Czechy polskie oddziały Lisowczykow (1619), które najpierw
        wymordowały protestantów na Morawach, a potem, po bitwie pod Białą Górą (1620),
        czeską szlachtę.
        • ossey Re: Husto-Jehowy 04.04.05, 19:11
          Ale troche szlachty czeskiej zostało. Dlaczego piszesz o Jagielle przeciez on
          krzywdy Husom nie zrobił. Lisowczyki trzymali standarty wojny
          trzydziestoletniej no moze czasem troche przesadzili ale byli przeciez odziałem
          zacieznym i zyli z wojny.
          Czemu tobie wszystko kojarzy sie z religia?
          • husyta do Osseya- jehofoba o Lisowczykach 04.04.05, 19:35
            ossey napisał:

            > Ale troche szlachty czeskiej zostało. Dlaczego piszesz o Jagielle przeciez on
            > krzywdy Husom nie zrobił. Lisowczyki trzymali standarty wojny
            > trzydziestoletniej no moze czasem troche przesadzili ale byli przeciez
            odziałem zacieznym i zyli z wojny.
            > Czemu tobie wszystko kojarzy sie z religia?

            Chwała Bogu, że Jagiełło papieża nie wysłuchał i na Huytów nie ruszył.
            A działania Lisowczyków bagatelizujesz.
            Na Morawy i do Czech wysłał ich sam król Zygmunt, po tym, jak Sarkander
            przyniósł listy z prośbą o 'pomoc' w rekatolicyzacji Czech i Moraw.
            Za te zasługi JP2 ogłosił go świętym.

            Pamiętaj ponadto, że Lisowczycy to były specjalne oodziały wojska a nie jakaś
            banda zabijaków.

            -
            • aron2004 Re: do Osseya- jehofoba o Lisowczykach 04.04.05, 20:50
              to nie pisała garstka czeskich katolików a największy portal czeski www.seznam.cz odpowiednik naszego onetu.

              podobnie www.blesk.cz odpowiednik naszego Faktu też nazywa Papieża "Świętym Ojcem"

              widać w takiej chwili zapomnieli o niegdysiejszych wojnach których nigdy nie brakowało i nie będzie brakowało na świecie niestety

              ciekawi mnie tez to że ci sami ludzie którzy chwalą Jana Husa za odstępstwa od katolicyzmu potrafią jednocześnie krytykować np. ojca Rydzyka za odstępstwa od katolicyzmu.

              no i myślę że Czesi niezależnie od wyznawanej religii i poglądów są wdzięczni Papieżowi za jego walkę z komuną, a na upadku komuny skorzystali więcej niż my.


              pełny tekst z www.blesk.cz

              Jan Pavel II. Papež zemřel na septický šok a srdeční selhání v sobotu ve 21.37. Itálie vyhlásila čtyřdenní smutek.
              Sbohem, Otče...

              Veškeré naděje na pokračování pozemské papežovy pouti ukončilo v sobotu oznámení smrti Jana Pavla II. (+84).


              Milióny lidí, kteří se po celém světě již několik dní i nocí modlili za jeho uzdravení, propukaly v zoufalství, po jejich tvářích tekly slzy beznaděje.

              Smutné tváře bylo vidět i včera ráno při mši, která byla za papeže sloužena po celém světě. Jen na Svatopetrském náměstí se jí zúčastnilo na 200 tisíc lidí.

              Nikomu nepomáhala uklidňující slova Vatikánu: "Svatý otec se vrátil domů". Všichni věděli, že muže, který jim byl vzorem a otcem, již na tomto světě nepotkají...

              Statečný boj se smrtí...

              Septický šok a kolaps kardiovaskulárního systému! To jsou příčiny smrti papeže Jana Pavla II., který zemřel v sobotu večer, přesně ve 21.37.

              Včera to s odkazem na elektrokardiografické testy oznámil Vatikán. Ten také vůbec poprvé přiznal, že Svatý otec trpěl Parkinsonovou nemocí...

              Septický šok nastává, když nějaká infekce způsobí nebezpečný pokles krevního tlaku a krevního toku. Vyústit může až v zástavu životně důležitých orgánů, jako jsou mozek, srdce, ledviny a játra...

              Zdravotní stav papeže se začal zhoršovat už na začátku roku. V únoru byl dvakrát kvůli dýchacím potížím v nemocnici. Byla mu provedena tracheotomie.

              Problémy ale neustaly. Na konci března začal být vyživován sondou, kvůli vysoké horečce a akutní infekci močových cest začal užívat antibiotika.

              31. 3. 2005 dostal poslední pomazání. Smrt se začala blížit čím dál víc.

              1. 4. 2005

              * 05.43 - Vatikán přiznává, že papež ve čtvrtek odpoledne utrpěl septický šok a selhává mu srdce.

              * 07.17 - Jan Pavel II. odmítá jít do nemocnice.

              * 10.27 - Objevují se zprávy, že je v kómatu.

              * 12.33 - Vatikán to popírá. Papež je při vědomí a jeho stav je stabilizovaný. Trpí však kolísáním krevního tlaku a má dýchací obtíže.

              * 19.00 - Vatikánský mluvčí Joaquín NavarroValls oznamuje: "Papežův stav se opět zhoršil."

              * 19.20 - Podle italské televize Sky TG24 ztratil vědomí. Uzavřena byla bronzová vrata Svatopetrského chrámu, což je označováno za možné symbolické sdělení papežovy smrti.

              * 20.54 - Vatikán popírá papežovu smrt.

              2. 4. 2005

              * 10.00 - Jan Pavel II. pozvolna umírá.

              * 11.25 - Kardinál Ratzinger oznamuje, že se s ním papež rozloučil.

              * 19.08 - Svatý otec postupně ztrácí vědomí a jeho stav je nezvratný.

              * 21.37 - Papež Jan Pavel II. zemřel. Příčinou byl septický šok a kolaps kardiovaskulárního systému.

              Horečky a chřipky nebyly to jediné

              Kromě chřipek a horeček se musel papež vypořádat i s dalšími neduhy. A nebylo jich málo!

              Bojoval třeba s Parkinsonovou chorobou, měl vysoký krevní tlak nebo se musel vypořádat s následky atentátu v květnu 1981. Tehdy strávil na operačním sále pět hodin. Byl zasažen do břicha a do ramene.

              20. 6. 1981 - Jan Pavel II. se vrátil do nemocnice. Hospitalizován byl kvůli infekci v hojící se ráně po atentátu.

              15. 7. 1992 - Další operace. Tentokrát mu při ní byl odstraněn nezhoubný nádor tlustého střeva a žlučové kameny.

              11. 11. 1993 - Jan Pavel II. se podrobil dalšímu lékařskému zákroku poté, co upadl při audienci a vykloubil si pravé rameno.

              28. 4. 1994 - Papež uklouzl v koupelně a zlomil si krček stehenní kosti pravé nohy. 29. dubna mu byl voperován umělý kyčelní kloub.

              8. 10. 1996 - Vyoperovali mu slepé střevo.

              Papež Jan Pavel II.

              Bojovník proti komunismu. Ochránce lidských práv, konzervativní strážce katolických hodnot a neúnavný cestovatel. Takový byl papež Jan Pavel II.

              Karol Wojtyla se narodil J8. května 1920 ve Wadowicích nedaleko Krakova v rodině vojáka. Studia filozofické fakulty Jagellonské univerzity v Krakově musel přerušit a za druhé světové války se podílel na záchraně Židů.

              V roce 1942 začal studovat ilegálně teologii a filozofii a univerzitu absolvoval až v roce 1946. V témže roce byl vysvěceni na kněze. V roce 1963 se stal krakovskými arcibiskupem a o čtyři roky později byl jmenován kardinálem.

              Celkově 264. papežem v historii katolické církve byl zvoleni 16. října 1978 a intronizován 22. října 1978. V 58 letech se Wojtyla stal nejmladším papežem od volby Pia IX. v roce 1846.

              Kdo bude nástupce?

              Velkým otazníkem je zatím to, kdo po Janu Pavlu II. usedne na papežský stolec. Nejčastěji jsou zmiňována jména německého kardinála Josepha Ratzingera a dvou italských kardinálů Dionigi Tettamanza a Angela Scola.

              Za největšího favorita je považován kardinál Tettamanza. Všeobecně se totiž očekává, že papežem bude znovu zvolen Ital. Polák Jan Pavel II. byl totiž po 455 letech první neitalský papež.

              Občas je také zmiňováno jméno českého kardinála Miloslava Vlka. "Teoretická šance na mé zvolení sice je, ale praktická nikoli," uvedl Vlk, který bude jediný Čech, který se zúčastní volby.

              Řekli o Svatém otci:

              George Bush, americký prezident:

              "Dobrý a spolehlivý služebník boží byl povolán domů. Svět ztratil svého ochránce míru a svobody."

              Aleksander Kwaśniewski, polský prezident:

              "Velký papež, náš největší krajan, Svatý otec, otec všech - věřících i nevěřících i následovníků jiných náboženství, odešel."

              Václav Klaus, český prezident:

              "Byl to moudrý a citlivý člověk, který celý svůj život obětoval ideálům lásky k člověku, ideálům lidské dobroty, pokory a pomoci slabším, ideálům lidské svobody, důstojnosti a odpovědnosti."

              Miloslav Vlk, kardinál:

              "Zemřel především velký člověk, velký křesťan."

              Českými kostely znělo: Modlíme se za tebe

              Stovky zvonů se včera v pravé poledne rozezněly po celé republice. Jejich vznešený hlas zněl pět minut a symbolicky letěl až do Říma, aby uctil památku papeže Jana Pavla II.

              Od brzkého rána ale již proudily do svatostánků zástupy věřících. "Tolik lidí v našem kostele bývá jen o Vánocích. Je to velký smutek, že odešel náš Otec," říkala se slzami v očích Marie Bílá před kostelem sv. Ludmily na pražských Vinohradech.

              Lidé se při pravidelných nedělních bohoslužbách modlili za Svatého otce. "Na jednu stranu je to den velikonoční radosti, zároveň je to pro nás ale i den spojený s bolestí ze smrti papeže.

              Mě osobně ale více než bolest naplňuje vděčnost za všechno, co nám Bůh v Janu Pavlovi dal," uvedl při mši ve Francově Lhotě na Vsetínsku olomoucký arcibiskup Jan Graubner.

              Na znamení smutku budou do papežova pohřbu vyvěšeny na církevních stavbách černé vlajky.

              Svatý muž, kterého miloval celý svět

              Dokázal prolomit mnohá tabu, obdivoval ho celý svět! Zesnulý papež Jan Pavel II. se stal za svůj život ikonou.

              Váženým hostem byl na celém světě. Prezidenti demokratických, ale i totalitních států ho uznávali pro jeho moudrost.

              Byl přátelský vtipný a dokázal odpouštět. Jako například Turkovi Ali Agcaovi, který ho v roce 1981 vážně postřelil.

              Předchůdci Jana Pavla II. ve dvacátém století

              * Lev XIII. (1878-1903)

              * Pius X. (1903-1914)

              * Benedikt XV. (1914-1922)

              * Pius XI. (1922-1939)

              * Pius XII. (1939-1958)

              * Jan XXIII. (1958-1963)

              * Pavel VI. (1963-1978)

              * Jan Pavel I. (1978)
              • husyta Odstępstwa Husa od katolicyzmu 09.04.05, 13:18
                Tak, to przykre, że niektóre media nawet w Czechach znalazły się w rękach
                papistów.
                Porównywanie Husa do Rydzyka, to straszna przesada.
                Przypuszczam, że Rydzyk nie ma nic wspólnego z Husem.

                Hus uważał, że Biblia jest ostatecznym autorytetem w sprawach wiary, przez
                który papież jak i wszyscy chrześcijanie będą sądzeni. Papieżowi, który nie
                jest posłuszny Biblii, posłuszeństwo się nie należy.
                Kiedy Jan XXIII ogłosił krucjatę przeciwko Neapolowi, głównie ze względu na
                politykę papiestwa w Italii, i postanowił ją sfinansować poprzez sprzedaż
                odpustów, wtedy Hus uznał, że tylko Bóg może przebaczać grzechy, a sprzedawanie
                tego, co pochodzi jedynie od Boga, jest uzurpacją. Ponadto był oburzony z
                powodu zagrożenia wojną pomiędzy chrześcijanami, tylko z tego powodu, aby
                zaspokoić ambicje papieża.
                W 1412 roku papież Jan XXIII wszczął krucjatę przeciwko królowi Neapolu
                i nawet oferował pełne odpuszczenie grzechów wszystkim, którzy udzielą mu
                poparcia. Hus był oburzony z powodu użycia sankcji kościelnych do osobistych
                celów papieża i atakował sprzedaż odpustów. Rezultat był taki, że Hus został
                ekskomunikowany przez Rzym, a Praga została obłożona interdyktem, dopóki on w
                niej będzie przebywał. Oznaczało to, że żadne posługi religijne, nawet chrzty i
                pogrzeby nie mogły mieć miejsca
    • sarmata NIE PLACCIE TELEWIZYJNEGO ABONAMENTU 04.04.05, 18:22
      Totalny brak szacunku i zrozumienia dla telewidzow nie uczestniczacych w
      zalobie wiekszosci spoleczenstwa. Sa wsrod nas ludzie, ktorzy nie wierza w
      zaslugi przypisywane zmarlemu papiezowi, nie podzielaja opinii o jego rzekomej
      swietosci i nie zamierzaja publicznie oddawac mu holdu. Tacy ludzie czuja sie
      teraz, jakby znajdowali w oblezonej twierdzy. Okazcie im troche
      chrzescijanskiego milosierdzia. Papiez rzekomo byl tolerancyjny wobec wyznawcow
      innych religii i pozytywnie nastawiony do ekumenizmu (choc ekumenizm pojmowal
      swoiscie: jako dyktat Kosciola katolickiego). Moze oplakujacy papieza fani
      powinni wziac bardziej pod uwage uczucia ludzi obojetnych na osobe i dokonania
      JPII?
      • doradca1 Mów za siebie 04.04.05, 18:27
        Zgłoś się do KRL-D. Tam docenią Twoje zakłopotanie.
        Nie musisz płacić abonamentu.
        Jak brak Tobie tego co pokazuje telewizja to obejrzyj sobie taki program
        telewizyjny dostępny pod tym linkiem
        www.korea-dpr.com/users/poland/
        Nie wiem tylko czy cokolwiek z tego zrozumiesz i Twoje żale tam również nie
        będą wysłuchane.
      • bladatwarz Ja musialam ogladac przez miesiace bredni o Unii E 04.04.05, 18:44
        uropejskiej. NIe dalo sie niczego ogladac, sluchac i czytac.
        Ja dzieki propagandzie Millerowsko-Kwachowo-unijnej przeczytalam wszystkie
        zalegle lektury.

        Nic Ci sie nie stanie jak wezmiesz sie za ksiazke na temat, ktory Cie
        interesuje. Do piatku program telewizyjny jest raczej ustalony.
        A jesli juz naprawde nie mozesz tego zniesc to proponuje kupic sobie Urbana
        NIE. On napewno cos lzejszego napisze.


      • ossey Re: Czyzby koleja zgubiona jehowa duszyczka 04.04.05, 18:51
        a moze niedoszły duchowny z problemami. Proponuje tobie pismidło nawiedzonych
        oszolomów antyklerykalnych Fakty i Mity w sam raz dla ciebie.
        • jhfghsdjzfgcv Re: Czyzby koleja zgubiona jehowa duszyczka 04.04.05, 19:13
          ossey napisał:

          > a moze niedoszły duchowny z problemami. Proponuje tobie pismidło nawiedzonych
          > oszolomów antyklerykalnych Fakty i Mity w sam raz dla ciebie.

          Ot, miłosierdzie katolickie się odezwało... pięknie, pięknie. Co za pokaz i to tuż przy marach
          ukochanego papieża... Nie wstyd ci, katabasie? Fakty, mity i trochę prawdy o was aż tak boli, że każda
          chwila dobra, aby obrazić nie-bigotów?
          • ossey Re: A co to jest katabas i bigot? 04.04.05, 19:18
          • gosc_jak_osc Re: Czyzby koleja zgubiona jehowa duszyczka 04.04.05, 19:59
            Po co te prowokacje rodem z UB i podobnych miejsc ??
    • deltalima Re: Wykorzystywanie żałoby do promowania papolatr 04.04.05, 19:11
      a propos bluźnierczego tytułowania papieży sformułowaniem 'ojciec święty'
      przytaczam słynny list trumana do papieża nazizmu- piusa XII:

      Szanowny Panie Pacelli.
      Jako baptysta i, jako głowa jednego z największych i
      najpotężniej­szych narodów świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po
      prostu panem Trumanem, nie mogę stosować zwrotu: Jego
      Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla
      Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za
      równych przed Bogiem i zwracamy się do siebie naszym własnym,
      prawdziwym imieniem. W konsekwencji tego piszę do Pana jako do
      Pana Pacelliego.

      Jestem przekonamy, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do
      tych, którzy prawdziwie szukają po­koju i pracują dla niego.
      Twórcy naszego narodu, poznawszy całą histo­rię i cechy Pańskiego
      kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i wojnę, ustalili jako
      główną zasadę obowią­zująca nasz rząd, by nigdy papież nie miał
      prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy
      doświadczenie historii Europy i jeste­śmy pewni, że nasza
      demokracja nie trwałaby długo, jeśli pozwolilibyśmy - na
      podobieństwo rządów europejskich - oplątać się waszymi
      doktrynami i politycznymi intrygami.

      Tomasz Jefferson, jeden z naj­mądrzejszych ludzi naszego kraju,
      powiedział jasno: Historia nie dostarczyła nam ani jednego
      przykładu państwa pod wpływami kościoła, któremu udałoby się
      zachować wolność religijną . W konsekwencji Pan nie posiada
      najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczać o sposobie
      prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc
      Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie,
      papież Pius XI rozpoczął atak fa­szystowski, zawierając układy z
      Mussolinim w 1929 r. Cywilizacja chrześcijańska w tym roku
      została haniebnie zdradzona. Sławny pisarz i historyk naszego
      kraju Lewis Mumford - ani komunista, ani antykatolik - napisał w
      książce "Faith for Living" z 1940 r.: Perfidia świata
      chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez
      konkordat, który powiązał Mussoliniego z papieżem. Wówczas tylko
      nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze
      faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj
      pomogliście do jego sukcesu i związaliście z nim wasz kościół.
      Pan sam - jako młody ksiądz i dyplomata ­wykonywał specjalne
      zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny
      światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W porozumieniu
      z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako
      kardynał Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który
      powiązał Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r.

      Nie udowodni mi Pan swojej nie-wiedzy o tym, że Hitler i naziści
      przygotowywali spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie
      piszą, że przez wiele lat był Pan najlepiej poinformowaną osobą
      w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu konkordatu, tak ważnego
      dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim trudem
      uratował swoje życie, powiedział: Trzecia Rzesza jest pierwszym
      mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu
      wprowadzającym w życie szczytne zasady papiestwa .

      Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty
      przeciw bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z
      Mediolanu ogłosił podbój Abisynii, jako świętą wojnę, która
      pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi chrześcijańskiemu. Pan
      rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół - Kościołem
      Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego,
      konstytucyjnego państwa zgodził się uznać Pana jako mojego
      zwierzchnika, a w ten sposób jako zwierzchnika narodu
      amerykańskiego.
    • husyta Kto rządzi Polską, Parlament czy Episkopat? 09.04.05, 11:44

      Ostatni dni pokazały, że trzeba sie zastanowić, kto rządzi Polską, Parlament
      czy Episkopat.
      Media zupełnie zgłupiały. Nie było żadnych innych wiadomości jak tylko te
      dotyczące JP2 i jego pogrzebu.
      Forum kasowało wszystko, co nie chwaliło JP2.

      Wolność słowa spowadzała się do wolności w mówieniu o tym, jak 'wielki' był
      JP2.

      Dzięki temu mieliśmy preludium tego, co może być w Polsce, gdyby papistyczna
      prawica wygrała wybory.
      • bladatwarz Re: Kto rządzi Polską, Parlament czy Episkopat? 09.04.05, 13:40
        > Ostatni dni pokazały, że trzeba sie zastanowić, kto rządzi Polską, Parlament
        > czy Episkopat.

        Kto nie zna konstutucji ten nie jest prwadziwym patriota (to taka wresja tytuu
        innego watku). :)

        > Media zupełnie zgłupiały. Nie było żadnych innych wiadomości jak tylko te
        > dotyczące JP2 i jego pogrzebu.
        > Forum kasowało wszystko, co nie chwaliło JP2.

        Wystarczy zobaczyc, ze Twoje watki nie zostaly skasowane, zeby zobaczyc, ze
        piszesz nieprawde.

        > Wolność słowa spowadzała się do wolności w mówieniu o tym, jak 'wielki' był
        > JP2.

        Nieprawda. Byly na forum watki osob, ktore pisaly, ze nie czuja zadnego smutku
        po odejsciu Papieza.

        > Dzięki temu mieliśmy preludium tego, co może być w Polsce, gdyby papistyczna
        > prawica wygrała wybory.
        >

        Akurat pod Papieza to sie mocno podkleily dwie postacie Walesa i Kwach. Raczej
        przypomona mi to srodowisko okraglostolowe i pedrosow, ktorzy z Mazowieckim i
        Suchocka beda chcieli zbic kapital na Papiezu.

        U nas nie ma papistycznej prawicy.
        • husyta Re: Kto rządzi Polską, Parlament czy Episkopat? 09.04.05, 23:25
          bladatwarz napisał:

          >
          > > Media zupełnie zgłupiały. Nie było żadnych innych wiadomości jak tylko te
          >
          > > dotyczące JP2 i jego pogrzebu.
          > > Forum kasowało wszystko, co nie chwaliło JP2.
          >
          > Wystarczy zobaczyc, ze Twoje watki nie zostaly skasowane, zeby zobaczyc, ze
          > piszesz nieprawde.

          Kilka 'moich' wątków zostało zawieszone; teraz wróciły;
          Giwi miała pełne ręce roboty i kasowała wiele, co było widać z wypowiedzi
          forumowiczów;

          Twierdzisz, że nie ma u nas papistycznej prawicy?

          Ale za to mamy bardzo papistyczne media.
          Dziennikarzom wolno było pleść najrozmaitsze głupoty, byle pochlebnie o JP2.
          Mam nadzieję, że wielu Polakom się to przejadło.

          Znajomi katolicy byli oburzeni, że kult papieża zasłonił całkowicie osobę
          Jezusa i Boga Ojca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka