lupus.lupus
19.04.05, 09:30
Zakaz kontaktów z mediami i prowadzenia wykładów dostał od prowincjała
jezuita ks. Stanisław Obirek za krytykę papieża.
W wywiadzie dla belgijskiego "Le Soir", udzielonym dwa dni po śmierci
papieża, ks. Obirek mówił, że Jan Paweł II zachowywał się "trochę jak
proboszcz wiejskiej parafii", wymagając nade wszystko od swych
współpracowników porządku i dyscypliny, a teologom katolickim "groził
palcem".
Obirek twierdził, że "pod wieloma względami ten papież był paradoksalny
(...). Dla rzeczników kultury nowoczesnej, spadkobierczyni Oświecenia, jego
nauczanie było pełne niezwykle irytujących elementów. Myślę tu o jego
deklaracjach o "społeczeństwie bez Boga" i o "cywilizacji śmierci". Te słowa
pozostawiają gorzki smak, a ponieważ zawsze istniała tendencja do traktowania
w sposób selektywny nauk Jana Pawła II, środowiska, które zapamiętały
wyłącznie słowa potępiające nowoczesność i Europę, przyczyniły się do
szkodliwej polaryzacji pozycji Kościoła i świata. Powstał obraz katolicyzmu
egzotycznego, niemal kuriozalnego dla tych, którzy myślą w kategoriach
cywilizacji" - konkludował krakowski jezuita.
Ks. Obirek szukał jednak dla Jana Pawła II usprawiedliwienia. "Osobiście -
powiedział w wywiadzie - wiążę obawy Karola Wojtyły z doświadczeniem przez
niego dwóch totalitaryzmów: nazistowskiego i komunistycznego". I uspokajał,
że większość kardynałów nie ma takich doświadczeń, więc można mieć nadzieję,
że będą również wolni od lęków, które zaważyły na pontyfikacie zmarłego
papieża. Są szanse na wybór "dziedzictwa pozytywnego".
Wypowiedzi krakowskiego teologa spotkały się z bardzo krytycznymi reakcjami w
Polsce. Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", od poglądów ks. Obirka
zdystansował się jego prowincjał ks. Krzysztof Dyrek SJ.
W liście do współbraci podkreślił, że poglądy te nie odzwierciedlają
stanowiska jezuitów Prowincji Polski Południowej, a są jedynie prywatnymi
osądami ks. Obirka. Wyraził też swoje ubolewanie w liście przesłanym
przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski abp. Józefowi Michalikowi i
kilku innym hierarchom polskiego Kościoła.
Prowincjał ukarał ks. Obirka upomnieniem oraz zakazał mu wypowiadania się w
prasie, radiu i telewizji. Nie może on też prowadzić wykładów w jezuickiej
Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej Ignatianum.