Gość: Dzik
IP: *.pse.pl
27.06.02, 10:38
Wkładam oto kij w mrowisko. Tylko spokojnie.
Piszę do tych mrówek, które myślą i jak każdy kto myśli
mają wątpliwości - trochę w imieniu tych, którzy nie
mogą lub nie potrafią mówić.
Też mam wątpliwości,
ale maleją wraz ze wzrostem wiedzy na ten temat.
Bez emocji, bo one zaburzają myślenie.
2 miesiąc [cytaty].
"tworzy się zalążek mózgu,
zaczyna bić serce, które dzieli się na dwie komory,
pojawiają się zastawki,
tworzą się jelita, nerki, wątroba,
jama ciała dzieli się na otrzewną, opłucną i osierdzie,
wyodrębnia się tułów, powstają zawiązki kończyn
najpierw górnych potem dolnych, na kończynach
zarysowują palce,
tworzą się szczęki i język, na twarzy uwidocznia się
zarys nosa i policzków,
zawiązki powiek i warg, podniebienie oddziela jamę
ustną od nosowej,
zarodek wykonuje pierwsze ruchy w otaczajacym go płynie
owodniowym,
zarodek jest niesłychanie wrażliwy na działanie
szkodliwych czynników zewnętrznych, wysoką temperaturę
oraz promieniowanie rentgenowskie, a także wirusy i
bakterie".
---------------------------------------------------
Czy zdrowo rozwijąjący się zarodek będzie żył dalej
zależy teraz od decyzji matki.
Jeśli kobieta uzna, że 'nie stać' jej na dziecko,
bo nie ma dość pieniędzy lub woli 'robić karierę',
uczyni z 'własnym brzuchem' co chce.
Opisany wyżej zarodek może trafić do kosza.
Bo brzuch ciężarnej wyzwolonej kobiety jest tylko jej
brzuchem, jego mały jak okruszek 'lokator' nie ma nic
do gadania.
Mrówki chodzą po plecach.