Gość: Magazyn IP: *.gazeta.pl 22.03.01, 11:00 Czy masz pomysł na zagospodarowanie Bornego Sulinowa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jacek Re: Borne Sulinowo IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 19:54 Podoba mi się ten pomysł. Znam Wieśka. Niech się w końcu do mnie odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Borne Sulinowo IP: *.tkchopin.pl 24.03.01, 16:03 Uważam że szkieletem przedsięwzięcia powinna być sieć tras turystyki kwalifikowanej: piesze, rowerowe, kajakowe, narciarskie itd. To by było coś, ludzie waliliby tam przez cały rok. Wystarczy mobilizować do tego np PTTK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nico Re: Borne Sulinowo IP: *.pila.gazeta.pl 02.04.01, 19:44 Będąc przez długie lata mieszkańcem okolic Bornego (dopiero kilka lat temu wyprowadziłem się z rodzinnego miasteczka), znając walory tego miasta, a jeszcze lepiej okoliczne tereny poligonów (radzieckiego i polskiego) następująco oceniam szanse na rozwój Bornego. Miasto według mnie powinno być sercem regionu, posiadać silnie rozwinięta bazę noclegową, wypożyczalnie sprzętu do uprawiania turystyki kwalifikowanej (rowerowej, wodnej), wspaniale sprawdziłyby sie wędrówki w siodle, nie wspominając o sieci sklepów, pubach w których wieczorem przy kominku z "żelastwem" po ruskich i nie tylko, napić się można byłoby piwa, posłuchać opowieści "tubylców". Tak wielkie Jezioro Pile, nad którym jest położone Borne, to nie tylko miejsce dobre do wędkowania, ale również dla żagli i wszelkiego pływającego sprzętu wodnego. Spływy rzeką która wypływa z tego jeziora, zapewniam, dostarczyłyby wielu emocji i wrażeń. Jestem również przekonany, że takich ludzi którzy pragnęliby spędzić noc w poniemieckich bunkrach (pozostałości północnej części Wału Pomorskiego) znalazłaby się niemała grupka. Nie jest to atrakcja na miarę Miedzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, ale jest ich tu nie tak mało. Pasjonaci przyrody znależliby miejsca urzekające swą malowniczością, a co ważniejsze przyrodę w półdzikim stanie nie zmienianą ręką ludzką z licznie występującą roślinnością chronioną i bogatą fauną. Jako ciekawostkę i sprostowanie informacji zawartej w artykule na temat pochodzenia cmentarza żołnierzy radzieckich chciałbym zaznaczyć, że nie jest to skutek zabawy z bronią, a efekt dziłalności Armii Czerwonej. Okoliczne gospodarstwa zajmowane przez przesiedleńców były przez żołnierzy tejże armii, mówiąc łagodnie, niepokojone(grabieże, gwałty kobiet, i.t.p.). W odpowiedzi na powtarzające się akty bezprawia ludność poprosiła o pomoc żołnierzy polskich stacjonujących w Szczecinku. W wyniku potyczki do jakiej doszło między oddziałami "zaprzyjaźnionych" armii, po obu stronach były ofiary śmiertelne. Żołnierze radzieccy, którzy zgineli w tej potyczce, spoczywają na owym cmentarzu. Miało to miejsce w 1946 roku. Informacja ta została podana przez lokalną prasę za jednym z profesorów słupskiej WSP. Oczywiście nie wszystkie groby chowają w sobie szczątki tych ofiar, bo są tu także groby małych dzieci i osób dorosłych z lat późniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luc Re: Borne Sulinowo IP: *.montreal81.dialup.canada.psi.net 24.03.01, 06:51 a gdzie to Sulinowo sie znajduje ? zreszta czy to wazne; mozna by tam kolonie gejowska zalozyc :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Borne Sulinowo IP: *.abo.wanadoo.fr 24.03.01, 18:59 Gość portalu: Magazyn napisał(a): > Czy masz pomysł na zagospodarowanie Bornego Sulinowa? nie wiem czy mam pomysl na zagospodarowanie bornego. mam kilka przemyslen na ten temat i jesli kogos to interesuje to prose czytac: Dziecinstwo i mlodosc spedzilem na pomorzu, niedaleko Bornego , o ktorym sie nie mowilo glosno. nocami przez Zlotow jechaly ogromne ciagniki z rakietami, asfalt pekal a ludzie bali sie wyjsc na ulice. jeden kolega w podstawowce opowiadal, ze jego ojciec (byl kierowca w mleczarni) wozi mleko i maslo do takiego miasta gdzie wszystko jest po rusku. Spralismy drania za bujdy (niestety za niewinnosc...) Ale to historia. Po latach, juz jako stary emigrant (17 lat we Francji) zwiedzalem to Borne w zeszlym roku z moja krytyczna , francuska polowica. Byl sierpien, w miare cieplo, nad jeziorem festyn harcerski a po nizej na tzw. plazy kilku smialkow moczylo sie w wodzie. na festynie glowna atrakcja byl bojowy woz strazacki ktory polewal uciekajace dzieciaki. W miasteczku smuta, pustki i pary smetnie prechadzajace sie w te i nazad. przypomnialem sobie te obrazki po przeczytaniu reportazu w Magazynie... Co robic? Dobre pytanie a i projekt pana b.wojewody typowo polski. Duzo chciejstwa, duzo^gornolotnych pomyslow a niestety malo konkretow. Osrodek 3 ech nacji to ladnie brzmi. Oto moj pomysl: - zrobic tam faktycznie cos w rodzaju muzeum zimnej wojny, historii pomorza i pokazac, zebrac, szukac (a to jest juz ostatni dzwonek) militaria niemieckie, ich technike wojskowa z lat 30 tych. Jest tego jeszcze troche w Kraju a bedzie coraz mniej bo na wszystkich jarmarkach staroci uwijaja sie faceci i z Polski i z Niemiec i szmugluja te pamiatki do Niemiec.Sprawa jest troche delikatna bowiem nie mozna popasc w apoteoze pewnej epoki (zreszta jest to zabronione w Niemczech). Faktem jednak jest, ze byl to silny i jeden z wiekzych osrodkow techniki wojennej Niemiec i to by mozna pokazac. - drugia ekspozycja to czasy powojenne i obecnosc krasnej armii. Gdzie sa te makiety rakiet? Nie mozna by tego zrekonstruowac? Pokazac jak to wygladalo jeszcze 15 20 lat temu. Dzisiaj jeszcze mozna znalezc i czolg i sztandar, mundur lub starego zisa (zis piat'- z gory jechac pod gore pchac..) Za pare lat tego juz nie bedzie. Gruzini pod brama Branderburska sprzedadza kiedys ostatnia czapke sowieckiego generala i bedzie koniec. - samo miasteczko - co tam zrobic ? A no wykorzystac to co wokol istnieje - zwiedzanie, parki, przejazdzki bryczka, konne, trasy piesze to jest w sumie stosunkowo latwe do zrobienia. jesli jednak we Francji kilogram suszonych prawdziwkow kosztuje od 500 do 700 FRF, suszonych kurek ok. 500 FRF (wszystko to jest sprzedawane w supermarketach w sloiczkach po 40 gramow. To dlaczego nikt nie wpadnie na pomysl by zalozyc firme plus sklepik z tego rodzaju suwenirami? Praca dla wielu ludzi,atrakcja dla turystow s gwarantowane. Jesli jeszcze by sie znalazl ktos kto umie robic konfitury z jagod, malin, ktos kto zbiealby miete i lipe, suszyl i spredawal w ladnych woreczkach... Moim zdaniem nie trzeba szukac rozwiazan wydumanych, oprawionych w gornolotne slogany... Czy nikogo nie dziwi , ze wyjezdzajac z Bornego, za Sczecinkiem siedza ludziska z grzybkami? Zreszta siedza nie tylko tam, na calym pomorzu. Przeklinam ich zdrowo bo sa tam gdzie normalny kierowca boi sie stanac(brak pobocza, zakret..) dzisiaj trzeba niestety podjac ciezka prace od podstaw, wykorzystac to co jest autentycznym atutem a nie szukac rozwiazan typu bawarskie szelki na polskim zadku faceta z Bornego. Zapraszam do dyskusji. Ryszard. Odpowiedz Link Zgłoś