voltaire
24.05.05, 00:52
Giertych: (dziad i ojciec)
Faszyzm i hitleryzm, oba te wielkie ruchy wcześniej od nas osiągnęły w swoich
krajach zwycięstwo, zdystansowały nas również rozmachem swej akcji
organizacyjnej i talentem w obmyśleniu nowych metod politycznej walki. Ale
pomimo tego bynajmniej nie pod każdym względem są nam w stanie imponować. Pod
względem doktryny są bezsprzecznie płytkie – nieskończenie płytsze od nas. A
w dziedzinie działalności praktycznej, bynajmniej nie mamy się tak znów
bardzo czego wstydzić: nasza działalność praktyczna (antyżydowska) jest nie
mała*. Nie jesteśmy faszystami. Jesteśmy narodowcami – ruchem, który znacznie
dalej, niż faszyzm, posunął się na drodze ku nowej epoce. Faszyzm, hitleryzm
i inne ruchy narodowe zagraniczne obserwujemy bardzo pilnie, bo uważamy, że
wiele możemy się od nich nauczyć. Staramy się wyciągnąć naukę z ich
doświadczeń, skorzystać z ich szczęśliwych pomysłów. Jeżeli dla Niemiec
sprawa żydowska jest kwestią zdrowia narodu, to dla Polski jest ona kwestią
bytu.
(..)
Tak więc w hitleryzmie widzimy sojusznika w walce z masonerią i z Żydami i w
walce o zwycięstwo ideałów narodowych w Europie.
(..)
Hitler:
Rzymski kościół daje przykład, dzięki któremu można się dużo nauczyć. Cała ta
praca ma podwójne znaczenie. Czysto moralne i idealistyczne. Wiele można się
nauczyć od kościoła rzymskokatolickiego.
Giertych:
Pragniemy, by całe życie polskie oparło się na podstawach światopoglądu
katolickiego i etyki katolickiej. Pragniemy, by Kościół Katolicki miał w
życiu polskiem należne mu w katolickim kraju stanowisko. Naszą doktrynę
polityczną i naszą działalność polityczną dopasowujemy i zawsze dopasowywać
będziemy do wymagań i nakazów religii katolickiej.
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=5677