bydgosc
08.06.05, 17:59
Płacimy za prąd trzy razy tyle co Norwegowie i dwa razy tyle co Amerykanie, a to wszystko przy
cztery razy mniejszych zarobkach! Wśród 30 krajów należących do OECD Polacy - obok Węgrów -
płacą, według siły nabywczej waluty, najwyższe rachunki.
Za wysokie rachunki za energię elektryczną możemy podziękować polskim politykom. Na rynku nie
ma konkurencji, choć uchwalone w 1997 r. prawo teoretycznie umożliwia wolny obrót energią
elektryczną. Tyle że prawie 70 proc. prądu kupowane jest w ramach kontraktów, które państwowa
spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne zawarła w połowie lat 90. z elektrowniami. W kontraktach
długoterminowych PSE zobowiązały się do zakupu określonej ilości energii po określonej cenie.
Kiedy zawierano umowy, było już wiadomo, że wkrótce nastąpi liberalizacja rynku. Kontrakty miały
uchronić polskie elektrownie przed koniecznością... konkurowania z sobą o klienta
WPROST
Paranoja.... ktos na tym zarobi....