emplo
09.06.05, 12:46
"Ja się nie włączę w usprawiedliwianie swojej osoby wobec ludzi, którzy nie
mają żadnego tytułu, żeby tego ode mnie żądać, bo mnie, by to uwłaczało jako
żołnierzowi i Polakowi".
O co mu chodzi? Ze niby nie ma obowiazku sie usprawiedliwiac przed narodem? To
przed kim sie bedzie usprawiedliwial? Przed carem Putinem?
Kwasniewski zrobil dokladnie to samo jak go chcieli przesluchac przed komisja.
Powiedzial, ze sie nie musi komisji tlumaczyc (czy cos takiego).
To znaczy, ze my tez tak mozemy? My znaczy zwykli obywatele tego kraju?