avin
21.06.05, 15:12
Kuszenie albo straszenie, to SBeckie metody pozyskiwania agentow. Pozostaje
jeszcze dzialalnosc z przekonania, nie sadze jednak by SB byla zainteresowana
takimi ludzmi. Tracac przekonanie o slusznosci swego dzialania mogli stac sie
niebezpieczni dla organizacji. Belka dal sie skusic. To ze nie byl w tym
odosobniony nie zmienia kwalifikacji czynu. SB dysponowala podpisana przez
niego deklaracja wspolpracy i to czynilo z niego narzedzie w jej rekach. Czy
byl lub jest poddawany naciskom pozostaje kwestia bez znaczenia. Okazal sie
klamca lustracyjnym.