tom202
22.06.05, 23:32
Na 3 miesiące przed wprowadzeniem Stanu Wojennego w 1981r. wyjechałem na
roczny staż zawodowy do USA. Przed wyjazdem nie byłem nigdy wzywany na
rozmowę w SB ani tym bardziej nikt mi nie proponował podpisywanie
jakiejkolwiek instrukcji. Także po powrocie nie byłem wzywany na żadne
rozmowy z przedstawicielem peerelowskiej agentury,chociaż miałem takie obawy
ze względu na moje zdecydowane potępienie (tam w USA)wprowadzenia Stanu
Wojennego.