leszek.sopot
23.06.05, 22:09
Przed chwila widzialem rozmowe Ziobro z Iwinskim prowadzona przez Piotra
Marciniaka. Oczywiscie rozmowa dotyczyla tez Belki. TVN puscil fragment z
konferencji prasowej, podczas ktorej Belka powiedzial, ze nie ma dostepu do
swojej teczki wobec czego zwroci sie do rzecznika praw obywatelskich o
wyjasnienie tej sytuacji. W chwile pozniej polecial fragment "Przeswietlenia"
z wypowiedzia btlego rzecznika Nizinskiego, ze pokazale Belce podpisana przez
niego instrukcje oraz ze mowil mu o innych dokumentach. Po tych migawkach
Marciniak zagail rozmowe, ze Belka sklama mowiac, ze nie wie co jest w
teczce.
No tak... Belka jednak w przedstawionej migawce powiedzial, ze "nie ma
dostepu" a nie, ze nie zna materialow z teczki. Zreszta i tak ich nie zna w
calosci - wie tylko, ze jest w niej "instrukcja wyjazdowa". Przeklamanie,
manipulacja, czy glupota. To ostatnie wydaje mi sie najbardziej
prawdopodobne. Ech, ta rzetelnosc dziennikarska, na podstawie ktorej ludzie
maja wyrabiac sobie obiektywny osad o rzeczywistosci.
Co ciekawe tego "bledu" dziennikarza nie sprostowal zaden z politykow.
Najprawdopodobniej im na reke takie przeklamania, albo tez prezentuja ten sam
poziom intelektualny co Marciniak.