Dodaj do ulubionych

Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!!

26.06.05, 19:06
No i co? Ewa Kulesza ośmiesza Kwaśniewską! Okazuje się, że można a nawet
trzeba przekazać komisji listę darczyńców. Od początku mówiłam, że gdyby
ustawa zabraniała to Jolka by uzyskała opinię GIODO a nie jakiegoś nieznanego
prawnika.

Co teraz wymyśli Kwaśniewska, żeby obronić listę?
Obserwuj wątek
    • ksiundz Swoją drogą co za baba 26.06.05, 19:13
      M.in. zajmuję się archiwami itp. Rozmawiam z archiwistami, którzy nie mogą się
      opędzić od kontrolerów tej Pani. Oczywiście owi kontrolerzy są tacy jak
      większość tutejszych korespondentów, nie mają o pojęcia o źródłach
      historycznych, warsztacie naukowym, udostępnianiu materiałów archiwalnych, o
      prawie archiwalnym, znają tylko swoją ustawę i rozporządzenia i to wszystko.
      Ergo czepiając się wszystkiego i utrudniają pożyteczną pracę :))
      • imagistyk Re: Swoją drogą co za baba 26.06.05, 19:19
        Niezależnie od nazwisk darczyńców sprawa fundacji Kwaśniewskiej jest wątkiem ubocznym i polowaniem na Kwaśniewskiego.Żałosne jest robienie świętego z kogoś takiego jak Modrzejewski.Zapowiada to inwazję takich "specjalistów" pod rządami PO-PiS-LPR.Jedynym wyjściem jest prywatyzacja jak największej ilości przedsiębiorstw państwowych oraz ustawowe podanie zakresu zmian po każdych wyborach.
      • kropekuk Kulesza chyba ma dyplom Wydz.Historycznego UW? 26.06.05, 19:57

        • ksiundz Wiele osób ma dyplom Wydz.Historycznego UW 26.06.05, 20:00
          :)))
          • iza.bella.iza Re: Wiele osób ma dyplom Wydz.Historycznego UW 27.06.05, 00:15
            m.in. muzykolodzy:)))

            Wydział Historyczny UW to nie tylko Instytut Historyczny:)
        • bac1 Re: Kulesza chyba ma dyplom Wydz.Historycznego UW 26.06.05, 20:02

          szukaj | English | Français




          Nota biograficzna
          Ewa Kulesza, prawnik, wybrana przez Sejm RP 4 kwietnia 1998 r., po raz pierwszy
          na stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych oraz 26 kwietnia
          2002 r. ponownie, na kolejną, czteroletnią kadencję. W dniu 22 maja 2002 r. Dr
          Ewa Kulesza złożyła przed Sejmem RP ślubowanie. Od tej daty, zgodnie z
          przepisami ustawy, rozpoczęła się druga kadencja Generalnego Inspektora Ochrony
          Danych Osobowych. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu
          Łódzkiego. Na tymże Wydziale podjęła po studiach pracę i obroniła doktorat. Dr
          Ewa Kulesza specjalizuje się w prawie socjalnym i polityce społecznej; jest
          autorką ponad 50 publikacji naukowych z tych dziedzin, współautorką książek
          dotyczacych m.in. Europejskiej Karty Socjalnej, nowelizacji kodeksu pracy w
          Polsce. Od 1996 r. do chwili powołania na stanowisko Generalnego Inspektora
          Ochrony Danych Osobowych łączyła pracę na UŁ z zatrudnieniem w Trybunale
          Konstytucyjnym na stanowisku radcy ds. orzecznictwa. Od stycznia do kwietnia
          1998 r. była doradcą Ministra Pracy i Polityki Społecznej.
          • kropekuk Panie mi sie pomylily - nie jednemu psu Lysek ;) 26.06.05, 20:19

            • bac1 Re: Panie mi sie pomylily - nie jednemu psu Lysek 26.06.05, 20:34
              No problem.
    • andrzej105 ona preziem GIODO a mąż vice preziem IPN ,hmmm.... 26.06.05, 19:18
      dość dziwna i wg mnie grożna para. czuję orwella.
      • ksiundz Uhmm, coś jest na rzeczy 26.06.05, 19:33

        > czuję orwella.
    • malaszaramysz A co na to darczyńcy ???? 26.06.05, 19:21
      Nie dałam nic Kwaśniewskiej ale diabli by mnie wzięli, gdyby moje dane osobowe
      wpadły w ręce Giertycha i Macierewicza:-))))))
      Sama prowadzę fundację,biorę pieniądze od ludzi i nie wnikam,kto mi dał i
      dlaczego. Jak mi się Iksiński nie podoba, to co? Mam odesłać? Wszystkie
      fundacje i numery kont są jawne - każdy może sobie wpłacać.
      Mogę sobie wyobrazić taką sytuację, gdy komisja jakaś mnie wzywa, bo ktoś mi
      dał 100 zł. Mam się tłumaczyć z tego? Dajcie spokój.:-))))))
      • ubekkubek Znam paru z Wołomina, co biorą pieniądze od ludzi. 26.06.05, 19:30
        malaszaramysz napisała:

        > Nie dałam nic Kwaśniewskiej ale diabli by mnie wzięli, gdyby moje dane
        osobowe
        > wpadły w ręce Giertycha i Macierewicza:-))))))
        > Sama prowadzę fundację,biorę pieniądze od ludzi i nie wnikam,kto mi dał i
        > dlaczego. Jak mi się Iksiński nie podoba, to co? Mam odesłać? Wszystkie
        > fundacje i numery kont są jawne - każdy może sobie wpłacać.
        > Mogę sobie wyobrazić taką sytuację, gdy komisja jakaś mnie wzywa, bo ktoś mi
        > dał 100 zł. Mam się tłumaczyć z tego? Dajcie spokój.:-))))))
      • ksiundz Myszko, Twoi darczyńcy są dorosłymi ludźmi 26.06.05, 19:31
        Powinni się liczyć z tym, że ich dane (w postaci imienia i nazwiska - to nie są
        dane osobowe w pojęciu ustawowym) mogą zostać opublikowane, a w postaci danych
        zosobowych zostaną zgłoszone do GIODO. A jeśli nie mają tej świadomości to
        powinni zostać o tym poinformowani :))
        • p.smerf Re: Myszko, Twoi darczyńcy są dorosłymi ludźmi 26.06.05, 19:36
          A jeśli nie mają tej świadomości to
          > powinni zostać o tym poinformowani :))

          Dobrze Waść mówisz. Tylko należy je poinformować w momencie dokonywania wpłaty,
          a nie trzy lata po fakcie.
          • ksiundz Ano - Pani Kwasowa 26.06.05, 19:59
            jednakowoż nie przywykła do tłumaczenia czegokolwiek komukolwiek :)))))))))
        • malaszaramysz Re: Myszko, Twoi darczyńcy są dorosłymi ludźmi 26.06.05, 19:43
          Są poinformowani na stronie internetowej:-)))) Ale Giertych z Macierewiczem to
          ani GIODO ani UKS ani MENiS.Czy mam tam wołem napisać:" Uwaga !!! Zanim
          wpłacisz kasę zastanów się 100 razy.Każdy dupek w tym kraju może chcieć sobie
          obejrzeć twoje wpłaty".
          • ksiundz Ci Panowie są w komisji śledczej Myszko 26.06.05, 19:57
            nawet jakby składała się z osłów i konia Cyncynatusa to komisja ma prawo - zob.
            pkt 14 ustawy :)))

            > Każdy dupek w tym kraju może chcieć sobie
            > obejrzeć twoje wpłaty".

            Jeśli pod mianem dupków masz na myśli urzędników skarbówki, to masz rację :)))
            • malaszaramysz Chyba zamknę tę fundację w diabły:-)))) 26.06.05, 20:02
              I wszyscy będą spać spokojnie.
              Co do dupków, to UKS jest od kontrolowania.Urzędnika dupkiem nie nazwę. To
              słówko jest zarezerwowane dla osłow-posłów.
              • ksiundz Uff - wiedziałem że o Cimoszkę chodzi :))) 26.06.05, 20:07

                > słówko jest zarezerwowane dla osłow-posłów.

                przywódcę stada czerwonych osiołków :)))
                • malaszaramysz i 459 jego koleżków :-)))))))))))))) 26.06.05, 20:09
                  Niech się osiołki do pracy wezmą a nie szukają złotego runa do przerobienia na
                  kiełbaskę wyborczą:-)))
                  • ksiundz Re: i 459 jego koleżków - jakie to szczęście, że 26.06.05, 21:04
                    Lech Kaczyński posłem nie jest :))))))))
                    • malaszaramysz Co nie znaczy ,że nie jest półdupkiem:-)))) 26.06.05, 21:51
                      Dupki zarezerwowane:-)))))))))
                      • ksiundz Ja tam jego dupli nie oglądałem, więc 26.06.05, 22:28
                        nie mogę się wypowiadać :)))
                        • ksiundz korekta: dupki naturalnie :))) 26.06.05, 22:29
                          • malaszaramysz A Cimoszewicza oglądałeś? 26.06.05, 22:31
                            Wiesz,że jest całym dupkiem?:-))))))))))
                            • ksiundz Nie, no generalnie mnie ten aspekt urody męskiej 26.06.05, 22:40
                              nie interesuje, w ogóle mnie uroda męska nie zajmuje, porozmawiajmy może o
                              kobietach :)))
                              • malaszaramysz Sam zacząłeś a teraz uciekasz? 26.06.05, 22:42
                                Swoją drogą oglądanie dupek Cimoszki czy kaczorka musi być równie " wymiotne":-
                                )))
                                • ksiundz Wolę w tym przypadku i jednak nie kończyć wbrew 26.06.05, 23:07
                                  znanemu sądowi Mulera, bowiem masz rację zapewne, że:

                                  > oglądanie dupek Cimoszki czy kaczorka musi być równie " wymiotne":-
                                  > )))
      • strajker Re: A co na to darczyńcy ???? 26.06.05, 19:32
        Ty nie jesteś żoną prezydenta
        • malaszaramysz Na całe moje wielkie szczęście:-)))))))))))))) 26.06.05, 19:45
          Ale jak się okaże,że jakiś wróg Giertycha dał mi 2 złote to też mogę się liczyć
          z zainteresowaniem szemranego towarzystwa:-))))))))))))
      • michal00 Re: A co na to darczyńcy ???? 26.06.05, 19:36
        Darczyncy nie maja nic do gadania. Odpowiednie urzedy maja prawo kontrolowac
        fundacje, rowniez preziowe fundacje o czym wszyscy wiedza i tylko jolka
        zapomniala. Jak ci UKS zrobi kontrole, to byc moze bedziesz musiala sie
        tlumaczyc tak samo.
        • malaszaramysz Re: A co na to darczyńcy ???? 26.06.05, 19:39
          Przed UKS to się mogę tłumaczyć:-))) A raczej z nimi porozmawiać, bo wszystko
          mam czyste jak kryształ:-)))
          Giertych z Macierewiczem to nie jest UKS ani instytucja powołana do kontroli
          fundacji tylko dwóch nadętych bufonów.:-)))))))))))
          • michal00 Re: A co na to darczyńcy ???? 26.06.05, 19:45
            Mylisz sie myszo. Giertych z Macierka sa Czlonkami Wysokiej Komisji Sejmowej.
            Wszystkie myszy tankujace paliwo na stacjach benzynowych Orlenu moga byc w
            kregu ich zainteresowania. Uwazaj.
            • malaszaramysz Tankuję na Statoil:-))) 26.06.05, 19:48
              Trzeba uważać,żeby jakiś Giertych się człowiekiem nie interesował:-))))))))))))
              • bac1 Re: A ja - gdzie popadnie:-))) 26.06.05, 19:50
                To chyba jeszcze gorzej, bo mam związki ze wszystkimi "przekrętami".
                • malaszaramysz Toś wpadł :-))))))))))))))) 26.06.05, 19:52
                  Chyba czas na rower :-))))))))))))))
                  • bac1 Re: Toś wpadł :-))))))))))))))) 26.06.05, 19:56
                    Wpadłam. A może na spirytus (ekologiczy, oczywiście).
                    • malaszaramysz Re: Toś wpadł :-))))))))))))))) 26.06.05, 19:59
                      Przepraszam:)))
                      Na spirytus , owszem.Zgodnie z sygnaturką t-800 : " Prawdziwa dama pije tylko
                      czysty spirytus i nigdy w małych ilościach" - mam nadzieję,że nie pokręciłam.

                      Jeżeli chodzi o spirytus - biopaliwo, to jeszcze gorzej:-)))
                      • bac1 Re: Toś wpadła :-))))))))))))))) 26.06.05, 20:04
                        Niech to szlag. Na rower mnie nie stać. Zostają tylko własne nogi. Pozdrawiam.
    • p.smerf Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 19:34
      Jeżeli dane osobowe znajdujące się w Fundacjach są "zbiorami danych osobowych"
      według nomenklatury GIDO, to podlegają takiej samej procedurze jak opisana w
      ustawie.
      A więc każdy, którego dane tam się znajdują, powinien złożyć pisemne
      oświadczenie iż zgadza się na ich magazynowanie i przetwarzanie.
      Osoby które się na to nie zgadzają, powinny być natychmiast i skutecznie z tego
      zbioru wykreślone.
      Należy więc do wszystkich darczyńców wysłać odpowiednie formularze i po
      wykasowaniu danych osób które sobie nie życzą "być przetwarzane", przekazać
      listę Komisji.
      • kataryna.kataryna Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 19:36
        p.smerf napisał:

        > Jeżeli dane osobowe znajdujące się w Fundacjach są "zbiorami danych osobowych"
        > według nomenklatury GIDO, to podlegają takiej samej procedurze jak opisana w
        > ustawie.
        > A więc każdy, którego dane tam się znajdują, powinien złożyć pisemne
        > oświadczenie iż zgadza się na ich magazynowanie i przetwarzanie.
        > Osoby które się na to nie zgadzają, powinny być natychmiast i skutecznie z
        tego
        > zbioru wykreślone.
        > Należy więc do wszystkich darczyńców wysłać odpowiednie formularze i po
        > wykasowaniu danych osób które sobie nie życzą "być przetwarzane", przekazać
        > listę Komisji.



        Z księgowości się wpłat nie powykreśla.
        • michal00 Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 19:38
          Oczywiscie. Ustawa o rachunkowosci NAKAZUJE gromadzic pewne dane. Jest w tym
          zakresie nadrzedna nad kuleszowa ustawa.
        • p.smerf Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 19:50
          > Z księgowości się wpłat nie powykreśla.

          Sum oczywiście wykreślić nie można, ale dane darczyńcy owszem. W miejsce
          nazwiska wpisuje się "darczyńca nieznany - zgodnie z ustawą o GIDO"
          • kataryna.kataryna Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 19:52
            p.smerf napisał:

            > > Z księgowości się wpłat nie powykreśla.
            >
            > Sum oczywiście wykreślić nie można, ale dane darczyńcy owszem. W miejsce
            > nazwiska wpisuje się "darczyńca nieznany - zgodnie z ustawą o GIDO"


            Nie można wykreślić, ani z ksiąg ani z historii rachinku bankowego. Jeśli jest
            wpłata imienna to jest imienna i nic nie poradzisz. Nie ma możliwości zatarcia
            nazwiska.
            • p.smerf Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 20:00
              > Nie można wykreślić, ani z ksiąg ani z historii rachinku bankowego. Jeśli jest
              > wpłata imienna to jest imienna i nic nie poradzisz. Nie ma możliwości zatarcia
              > nazwiska.

              A co to znaczy, gdyż likwidując konto, zaznaczam iż "proszę o zaprzestanie
              przetwarzania moich danych osobowych". Rozumiem, że nie znikam z archiwów
              bankowych, ale bank już nigdy i nigdzie nie ma prawa mnie wymienić w
              wychodzących z banku dokumentach. I o to chodzi.
              • kataryna.kataryna Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 20:07
                p.smerf napisał:

                > > Nie można wykreślić, ani z ksiąg ani z historii rachinku bankowego. Jeśli
                > jest
                > > wpłata imienna to jest imienna i nic nie poradzisz. Nie ma możliwości zat
                > arcia
                > > nazwiska.
                >
                > A co to znaczy, gdyż likwidując konto, zaznaczam iż "proszę o zaprzestanie
                > przetwarzania moich danych osobowych". Rozumiem, że nie znikam z archiwów
                > bankowych, ale bank już nigdy i nigdzie nie ma prawa mnie wymienić w
                > wychodzących z banku dokumentach. I o to chodzi.


                Twoje nazwisko nadal będzia na rachunku tego komu przelewałeś pieniądze lub
                kto Tobie przelewał. Z systemu bankowego nie znikasz.
    • wojtekdrabik Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 19:37
      Witaj, kataryno!Socjotechnika na forum gazety jest niezła, ale dla bacznego
      czytelnika dość przejrzysta.Żałuję, że Twoje poglądy wyrażane na forum to tylko
      gra.Lubię czytać twoje posty, ale Twoich dyskutantów o odmiennych poglądach
      jest o wiele więcej i w tym jest sęk. A szkoda ! Pozdrowienia !
      Wojtek.
      • kataryna.kataryna Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 19:42
        wojtekdrabik napisał:

        > Witaj, kataryno!Socjotechnika na forum gazety jest niezła, ale dla bacznego
        > czytelnika dość przejrzysta.Żałuję, że Twoje poglądy wyrażane na forum to
        tylko
        > gra.


        Nie rozumiem.
        • oborovy Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniac´"!!! 26.06.05, 19:46
          Nie zrozumiales nic Katarynie z Sakramentu Milosierdzia? Miluj blizniego jak Basia i siebie
          samego ...
        • jak.babcie.kocham Od kiedy Kulesza jest autorytetem dla Kataryny? 26.06.05, 19:54

          Teraz podpierasz się zdaniem pani GIODO, ale kiedy uznała, że IPN dopuścił się
          złamania ustawy umożliwiając wyciek listy katalogowej, to zażucałaś jej
          interesowność i wspieranie kariery męża...
          Nagle jedak autorytet tej samej pani GIODO urósł...
          • andrzej105 Re: Od kiedy Kulesza jest autorytetem dla Kataryn 26.06.05, 19:59
            jak.babcie.kocham napisała:

            >
            > Teraz podpierasz się zdaniem pani GIODO, ale kiedy uznała, że IPN dopuścił się
            > złamania ustawy umożliwiając wyciek listy katalogowej, to zażucałaś jej
            > interesowność i wspieranie kariery męża...
            > Nagle jedak autorytet tej samej pani GIODO urósł...
            >
            ----------
            najwyższa pora aby jedno z małżonków kuleszów opusciło giodo albo ipn.
          • kataryna.kataryna Re: Od kiedy Kulesza jest autorytetem dla Kataryn 26.06.05, 20:04
            jak.babcie.kocham napisała:

            >
            > Teraz podpierasz się zdaniem pani GIODO, ale kiedy uznała, że IPN dopuścił się
            > złamania ustawy umożliwiając wyciek listy katalogowej, to zażucałaś jej
            > interesowność i wspieranie kariery męża...
            > Nagle jedak autorytet tej samej pani GIODO urósł...


            A co ma autorytet do tego? W ogóle się nie zastanawiałam nad zdaniem Kulszey i
            jej wiarygodnością, po prostu stwierdzam fakt, że Kulesza zabrała Kwaśniewskiej
            ostatni argument. Bo to, że Kwasniewska nie ma racji z tą ustawą wiedziałam i
            pisałam już dawno i nie potrzebowałam do tego opinii Kuleszy.
            • nabukko Pozostaje tylko jeszcze kwestia... 26.06.05, 20:07
              obiektywizmu Kuleszy. Twojej zresztą też.
            • ksiundz Ci państwo sa jak kontrolerzy Giodo Kataryno :) 26.06.05, 20:14
              nie widzą różnicy między aparatem naukowym archiwum a dokumentacją osobową
              jakiejś szemranej fundacyjki :)))
            • p.smerf Re: Od kiedy Kulesza jest autorytetem dla Kataryn 26.06.05, 20:18
              Jeżeli pani Kulesza jest taka pewna, to niech wystawi oficjalne pismo, że
              zgodnie z prawem dokumenty mogą być przekazane. I już. Fundacja będzie miała w
              ręku bumagę i może te dokumenty wywiesić nawet na płocie.
              Z tegpo co słyszałem to pani Kulesza nie mówiła tego z przesadną pewnością siebie.
              Papier jest papierem, z wypowiedzi dla telewizji zawsze można się wykręcić.
              W sprawie teczek IPN dla Komisji też były pozytywne opinie, ale dzisiaj Prof.
              Zoll twierdzi że nie należało tego robić.
              A tutaj wcale nie chodzi o czyjeś dobre samopoczucie tylko o odpowiedzialność
              karną. Jeśli ktoś zaskarży decyzję o ujawnieniu jego danych do sądu, to warto by
              mieć jednoznacznego winnego.
          • ksiundz Lista Bronka i dane osobowe Preziowej 26.06.05, 20:11
            to nie to samo proszę korespondenta. Zupełnie odmienny zakres merytoryczny,
            niestety
            • p.smerf Re: Lista Bronka i dane osobowe Preziowej 26.06.05, 20:27
              Ksiądz, Ty nie pij tyle tego mszalnego wina, bo Ci szkodzi. Tu nie chodzi o dane
              preziowej tylko o moje.
              • estera111 Re: Lista Bronka i dane osobowe Preziowej 26.06.05, 20:36
                Od kiedy to GIODO w osobie Kuleszy jest oficjalną wykładnią prawa w tym kraju ?!
                TVN zachował się dziś nieprofesjonalnie, pytając tylko Kuleszę, (która w tej
                sprawie ma najmniej do powiedzenia) a nie wybitnych prawników.
                Przyzwoitość (a na pewno etyka mediów) nakazuje przynajmniej zapytać obie
                strony sporu prawnego o zdanie!
                • kataryna.kataryna Re: Lista Bronka i dane osobowe Preziowej 26.06.05, 20:38
                  estera111 napisała:

                  > Od kiedy to GIODO w osobie Kuleszy jest oficjalną wykładnią prawa w tym
                  kraju ?
                  > !
                  > TVN zachował się dziś nieprofesjonalnie, pytając tylko Kuleszę, (która w tej
                  > sprawie ma najmniej do powiedzenia) a nie wybitnych prawników.
                  > Przyzwoitość (a na pewno etyka mediów) nakazuje przynajmniej zapytać obie
                  > strony sporu prawnego o zdanie!


                  A kto jest w tej sprawie drugą stroną sporu?
                • bac1 Re: Lista Bronka i dane osobowe Preziowej 26.06.05, 20:39
                  estera111 napisała:

                  > Od kiedy to GIODO w osobie Kuleszy jest oficjalną wykładnią prawa w tym
                  kraju ?
                  > !
                  > TVN zachował się dziś nieprofesjonalnie, pytając tylko Kuleszę, (która w tej
                  > sprawie ma najmniej do powiedzenia) a nie wybitnych prawników.
                  > Przyzwoitość (a na pewno etyka mediów) nakazuje przynajmniej zapytać obie
                  > strony sporu prawnego o zdanie!

                  I tak szczęście, że nie zapytali wybitnego pana prawnika PiS-u z IUS et LEX.
                • incognitto Re: Lista Bronka i dane osobowe Preziowej 26.06.05, 20:41
                  estera111 napisała:

                  > Od kiedy to GIODO w osobie Kuleszy jest oficjalną wykładnią prawa w tym
                  kraju ?
                  > !
                  > TVN zachował się dziś nieprofesjonalnie, pytając tylko Kuleszę, (która w tej
                  > sprawie ma najmniej do powiedzenia) a nie wybitnych prawników.
                  > Przyzwoitość (a na pewno etyka mediów) nakazuje przynajmniej zapytać obie
                  > strony sporu prawnego o zdanie!

                  Ta sprawa to wielki wstyd dla wszytskich stron.
                  Czytam pobieznie ten watek i zastanawiam się jak w Polsce można rozwiązywac
                  naprawde powazne problemy polityczne i gospodarcze, kiedy w takiej w sumie
                  błahej sprawie nie ma jasnej opinii.

                  W sprawie dot. ujawnienia listy darczyńców jakiejs tam fundacji potrzeba aż
                  WYBITNYCH prawnikow?

                  hehe
              • ksiundz A to Waść wpłacał coś na fundacyjkę Preziowej 26.06.05, 21:18
                > Ksiądz, Ty nie pij tyle tego mszalnego wina, bo Ci szkodzi. Tu nie chodzi o
                dan
                > e
                > preziowej tylko o moje.

                czy gościsz na liście Bronka ? bo doprawdy nie rozumiem i nie jest to wpływ
                zacnego wina maszalnego szacownego ks. Henryka :))
                • henryk.log Re:Tee! "ksiundz"! - NIE WYCIERAJ SE MNĄ GĘBY! 26.06.05, 21:32
                  >szacownego ks. Henryka :))<??

                  szacowny?? - i owszem:)- może być!:)

                  "ks."!!! - do sądu pozwę!! - obwiesiu jeden!! :-)
                  • ksiundz Pozwij Waść 26.06.05, 22:32
                    pozew moze słać umyślnym na Berdyczów :))
                • p.smerf Re: A to Waść wpłacał coś na fundacyjkę Preziowej 26.06.05, 21:34
                  > czy gościsz na liście Bronka ?

                  Otóż niestety nie goszczę. A tak na to liczyłem. Wyjeżdżałem za granicę
                  wielokrotnie i to zarówno na Wschód jak i na Zachód. Sprawozdania pisałem
                  sążniste, I... nic. Po cholerę się tyle męczyłem. Nawet dzieciom nie ma co pokazać.
    • leszek.sopot ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:04
      A jak to sie ma to do wypowiedzi pelnomocnik Kwasniewskiej Anisy Gnacikowskiej?
      Ona nie opierala sie na ustawie o danych osobowych, ale na Trybunal
      Konstytucyjny:
      "Wysoka komisjo, jesteśmy w posiadaniu dwóch ekspertyz… opinii prawnych,
      które regulują tę kwestię, iż w zakresie swoich uprawnień wysoka komisja,
      żądając tych dokumentów, które tutaj zostały przytoczone, naruszyła swoje
      uprawnienia, zakres przedmiotowy i podmiotowy, w jakim zakresie mogłaby badać.
      Wysoka komisjo, jest to niezgodne z systemem konstytucyjnym. I wykładnia ta,
      która jest stosowana przez… zaprezentowana przez fundację, jest zgodna z
      wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 kwietnia 1999 r., w którym to… w
      uzasadnieniu którego to wyroku jest jasno powiedziane, że działalność komisji
      śledczej musi być zgodna z zasadami konstytucyjnymi wyznaczającymi granice
      kontroli parlamentarnej. Sprawa stanowiąca przedmiot badania komisji musi
      mieścić się w zakresie przedmiotowym i podmiotowym kontroli sejmowej określonym
      w konstytucji i w ustawach. Komisje śledcze mogą zatem badać wyłącznie
      działalność organów i instytucji publicznych wyraźnie objętych kontrolą Sejmu
      oraz konstytucją, oraz ustawami. Poza zakresem działania komisji śledczej
      pozostaje natomiast działalność wszelkich podmiotów nie objętych zakresem
      kontroli sejmowej, a w szczególności działalność podmiotów prywatnych, które
      nie wykonują żadnych zadań z zakresu administracji publicznej i nie korzystają
      z pomocy.
      Wysoka komisjo, Fundacja „Porozumienie bez barier” jest właśnie taką osobą,
      podmiotem prywatnym, który nie wykonuje zadań z zakresu administracji publicznej
      ani nie korzysta z pomocy. Taką samą wykładnię... wykładnia jest zawarta w
      piśmie marszałka Sejmu, przedłożonym wysokiej komisji, oraz w opiniach prawnych
      Biura Studiów i Ekspertyz, wykonanej przez pana Andrzeja Szmyta, eksperta do
      spraw legislacji, akceptowanej przez dyrektora Biura Studiów i Ekspertyz
      Wiesława Staśkiewicza, oraz wykonana przez – na zlecenie fundacji – wykonana
      przez prof. zw. dra hab. Bogusława Banaszaka i panią dr hab. Małgorzatę
      Masternak-Kubiak z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Wrocławskiego.
      Dziękuję".
      Link:
      orka.sejm.gov.pl/KomSled.nsf/
      (str. 15-16)

      Moze warto jeszcze przytoczyc wypowiedz Kwasniewskiej, ktora mowila, ze ujawni
      te dane i wcale nie chce robic z tego tajemnicy:
      "Pani Jolanta Kwaśniewska:
      Ja mam wrażenie, że pani mecenas wyjaśniła tą kwestię. Panie mecenasie, chcąc
      postąpić zgodnie z prawem, dokonywałam takich zabiegów, żeby jak najpełniej,
      mieć jak najpełniejszą wiedzę w tej kwestii. Wielokrotnie zapytywałam
      prawników, jak powinniśmy się zachować w tej konkretnej bardzo sytuacji, tym
      bardziej, że powiedziałam, ja nie mam absolutnie żadnej wątpliwości, że osoby,
      które dokonywały wpłat, czyniły to z jak najszlachetniejszych pobudek. Niemniej
      jednak odpowiedzi prawników były dokładnie takie, że nie mamy prawa przekazać
      listy darczyńców, ponieważ, indywidualnych, ponieważ w tym momencie łamiemy
      prawo. W innym trybie, panie pośle, gdyby prokuratura – powiedziałam to już
      raz – zechciała nas o to zapytać, o całą listę darczyńców, dla prokuratury
      przekazalibyśmy ją".
      Link - ten sam, str. 77.
      • nabukko Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:10
        dokładnie tak.I co ty na to "obiektywna" kaśko?
      • ubekkubek Przychodzi preziowa do prokuratora, 26.06.05, 21:16
        a prokurator Kapusta.

        leszek.sopot napisał:

        > W innym trybie, panie pośle, gdyby prokuratura – powiedziałam to j
        > uż
        > raz – zechciała nas o to zapytać, o całą listę darczyńców, dla prokuratur
        > y
        > przekazalibyśmy ją".

        To jest sprawa nie na tą kadencję.
        • nabukko Re: Przychodzi preziowa do prokuratora, 26.06.05, 21:24
          a co? prawo będzie dla równiejszych czyli giertychowców?
        • sceptyk Re: Przychodzi preziowa do prokuratora, 26.06.05, 21:40
          > a prokurator Kapusta.

          No niezle, musze przyznac, ubekukubeku.
      • kataryna.kataryna Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:34
        leszek.sopot napisał:

        > Wysoka komisjo, jest to niezgodne z systemem konstytucyjnym. I wykładnia ta,
        > która jest stosowana przez… zaprezentowana przez fundację, jest zgodna z
        > wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 kwietnia 1999 r., w którym to̷
        > 0; w
        > uzasadnieniu którego to wyroku jest jasno powiedziane, że działalność komisji
        > śledczej musi być zgodna z zasadami konstytucyjnymi wyznaczającymi granice
        > kontroli parlamentarnej. Sprawa stanowiąca przedmiot badania komisji musi
        > mieścić się w zakresie przedmiotowym i podmiotowym kontroli sejmowej
        określonym
        >
        > w konstytucji i w ustawach. Komisje śledcze mogą zatem badać wyłącznie
        > działalność organów i instytucji publicznych wyraźnie objętych kontrolą Sejmu
        > oraz konstytucją, oraz ustawami. Poza zakresem działania komisji śledczej
        > pozostaje natomiast działalność wszelkich podmiotów nie objętych zakresem
        > kontroli sejmowej, a w szczególności działalność podmiotów prywatnych, które
        > nie wykonują żadnych zadań z zakresu administracji publicznej i nie
        korzystają
        > z pomocy.


        Owszem. Co oznacza, że sejm nie może powołac komisji śledczej do zbadania
        takiego podmiotu. I tutaj taka sytuacja wcale nie zachodzi bo komiaja nie bada
        fundacji. W tym samym uzasadnieniu TK wyraźnie zaznacza, że "Do istotnych
        elementów tej instytucji należą szczególne uprawnienia w zakresie badania stanu
        faktycznego. Obejmują one prawo wzywania i przesłuchiwania świadków, przy
        zastosowaniu przepisów procedury karnej. Komisje śledcze mogą m.in. wzywać i
        przesłuchiwać osoby, które nie pełnią funkcji w organach władzy państwowej.
        Celem działania komisji jest ustalenie stanu faktycznego w danej sprawie". Pani
        pełnomocnik odnosi się do tego co może a co nie może zlecić komisj ido zbadania
        parlament ale przecież tu parlament nie zlecił zbadania fundacji, prezydentowa
        ma tu wyłącznie pomóc ustalić stan faktyczny, jest świadkiem. Tak jak Agora był
        świadkiem w sprawie Rywina i grzecznie udzielała informacji, podawała dane
        (także dane osobowe) itp. A operator dawał bilingi swoich klientów, choć też
        jest wyłączony spod kontroli parlamentarnej.




        > > "Pani Jolanta Kwaśniewska:
        > Ja mam wrażenie, że pani mecenas wyjaśniła tą kwestię. Panie mecenasie, chcąc
        > postąpić zgodnie z prawem, dokonywałam takich zabiegów, żeby jak najpełniej,
        > mieć jak najpełniejszą wiedzę w tej kwestii. Wielokrotnie zapytywałam
        > prawników, jak powinniśmy się zachować w tej konkretnej bardzo sytuacji, tym
        > bardziej, że powiedziałam, ja nie mam absolutnie żadnej wątpliwości, że
        osoby,
        > które dokonywały wpłat, czyniły to z jak najszlachetniejszych pobudek.
        Niemniej
        >
        > jednak odpowiedzi prawników były dokładnie takie, że nie mamy prawa przekazać
        > listy darczyńców, ponieważ, indywidualnych, ponieważ w tym momencie łamiemy
        > prawo. W innym trybie, panie pośle, gdyby prokuratura – powiedziałam to j
        > uż
        > raz – zechciała nas o to zapytać, o całą listę darczyńców, dla prokuratur
        > y
        > przekazalibyśmy ją".



        No to skoro Kwaśniewska tak bardzo chciała przekazać tylko prawnicy jej
        zabraniali to dzisiaj usłyszała co na ten temat sądzi Kulesza. Ciekawe swoją
        drogą, że ani fundacja, ani żaden z prawników przygotowujących ekspertyzy nie
        zwrócił się do GIODO o opinię.
        • nabukko Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:36
          co nie oznacza, że działania agory oraz udostępnienie bilingów było zgodne z
          prawem.
        • p.smerf Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:40
          Ciekawe swoją
          > drogą, że ani fundacja, ani żaden z prawników przygotowujących ekspertyzy nie
          > zwrócił się do GIODO o opinię.

          To rzeczywiście błąd. Ale z całą pewnością Komisja Sejmowa się zwróciła i taką
          oficjalną opinię posiada.
          • kataryna.kataryna Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:43
            p.smerf napisał:

            > Ciekawe swoją
            > > drogą, że ani fundacja, ani żaden z prawników przygotowujących ekspertyzy
            > nie
            > > zwrócił się do GIODO o opinię.
            >
            > To rzeczywiście błąd. Ale z całą pewnością Komisja Sejmowa się zwróciła i taką
            > oficjalną opinię posiada.


            Komisja też prawdopodobnie nie ma bo by ją wczoraj wyjęła. Wyjątkowo głupi błąd
            i zaniedbanie bo od dawna wiadomo, że Kwaśniewska zasłania się ustawą, trzeba
            było się przygotować.
            • p.smerf Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:54
              > Komisja też prawdopodobnie nie ma bo by ją wczoraj wyjęła. Wyjątkowo głupi błąd
              >
              > i zaniedbanie bo od dawna wiadomo, że Kwaśniewska zasłania się ustawą, trzeba
              > było się przygotować.

              Mam nadzieję, że błąd zostanie szybko naprawiony. Zresztą słyszałem. że Fundacja
              postanowiła przekazać materiały prokuraturze a ta niech się martwi.
              • kataryna.kataryna Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:56
                p.smerf napisał:

                > > Komisja też prawdopodobnie nie ma bo by ją wczoraj wyjęła. Wyjątkowo głup
                > i błąd
                > >
                > > i zaniedbanie bo od dawna wiadomo, że Kwaśniewska zasłania się ustawą, tr
                > zeba
                > > było się przygotować.
                >
                > Mam nadzieję, że błąd zostanie szybko naprawiony. Zresztą słyszałem. że
                Fundacj
                > a
                > postanowiła przekazać materiały prokuraturze a ta niech się martwi.


                A ja słyszałam, że przekaże, jak prokuratura się ioficjalnie o to zwróci.
        • leszek.sopot Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 22:32
          kataryna.kataryna napisała:

          > Owszem. Co oznacza, że sejm nie może powołac komisji śledczej do zbadania
          > takiego podmiotu. I tutaj taka sytuacja wcale nie zachodzi bo komiaja nie
          bada fundacji. W tym samym uzasadnieniu TK wyraźnie zaznacza, że "Do istotnych
          > elementów tej instytucji należą szczególne uprawnienia w zakresie badania
          stanu faktycznego. Obejmują one prawo wzywania i przesłuchiwania świadków, przy
          > zastosowaniu przepisów procedury karnej.

          Kwasniewska nie uchylila sie od stawienia sie przed komisja.


          > Komisje śledcze mogą m.in. wzywać i
          > przesłuchiwać osoby, które nie pełnią funkcji w organach władzy państwowej.
          > Celem działania komisji jest ustalenie stanu faktycznego w danej sprawie".


          Tak sie stalo. Kwasniewska w niczym nie uchybila.

          > Pani pełnomocnik odnosi się do tego co może a co nie może zlecić komisj i do
          zbadania parlament ale przecież tu parlament nie zlecił zbadania fundacji,
          prezydentowa ma tu wyłącznie pomóc ustalić stan faktyczny, jest świadkiem.


          A wiec jako swiadek zeznawala.


          > Tak jak Agora był świadkiem w sprawie Rywina i grzecznie udzielała
          informacji, podawała dane (także dane osobowe) itp. A operator dawał bilingi
          swoich klientów, choć też jest wyłączony spod kontroli parlamentarnej.


          Operator dawal bilingi dopiero po wystapieniu prokuratury. Agora natomiast nie
          przekazala ksiegi wysc, bo ta byla juz zniszczona przez firme ubezpieczajaca
          redakcje.


          > No to skoro Kwaśniewska tak bardzo chciała przekazać tylko prawnicy jej
          > zabraniali to dzisiaj usłyszała co na ten temat sądzi Kulesza. Ciekawe swoją
          > drogą, że ani fundacja, ani żaden z prawników przygotowujących ekspertyzy nie
          > zwrócił się do GIODO o opinię.


          A po co? Skoro wynika z tych wypowiedzi, tak ja rozumiem, ze komisja musi
          dzialac zgodnie z wymagana procedura - a wiec do fundacji musi pewnie wystapic
          prokuratura.
      • sawa.com Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 21:37
        Panie Leszku, proszę tak brzmi wskazywany przez panią pełnomocnik wyrok
        Trybunału Konstytcyjnego. Wynika z niego, że trybunał nie podziela zastrzeżeń
        pana prezydenta. Co tu jest grane?

        Komunikat prasowy po wyroku w sprawie ustawy o sejmowej komisji śledczej


        Zaskarżone przez Prezydenta RP, w trybie kontroli prewencyjnej, przepisy ustawy
        o sejmowej komisji śledczej są zgodne z konstytucją - orzekł 14 kwietnia
        Trybunał Konstytucyjny.

        Trybunał w pełnym składzie rozpatrzył wniosek Prezydenta RP o zbadanie
        konstytucyjności przepisów art. 1 ust. 3 i art. 8 ust. 1 ustawy z 21 stycznia
        1999 roku o sejmowej komisji śledczej. Trybunał orzekł, że zaskarżone przepisy
        nie naruszyły konstytucyjnych zasad - demokratycznego państwa prawnego (art. 2
        Konstytucji RP), wyłączności ustawy w określaniu trybu działania sejmowej
        komisji śledczej (art. 111 ust. 2 Konstytucji RP), podziału władz (art. 10
        Konstytucji RP), niezawisłości sędziów (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP). Wyrok
        Trybunału jest ostateczny.
        • tojajurek Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 22:31
          Problem - jak się wydaje - leży w tym, gdzie granica stanowionego prawa, a
          zaczyna się obszar absurdu.
          Kataryna nie do końca ma rację. Gdyby Komisja rzeczywiście mogła zażądać od
          każdego obywatela wszelkich dokumentów jakich zechce, bez żadnego tłumaczenia
          się, to granica ta byłaby ewidentnie przekroczona i żaden obywatel tego kraju
          nie byłby chroniony przed bezprawiem czynionym i imię prawa.
          Zgodnie z tym tokiem rozumowania Komisja mogłaby zażądać wyników badań na
          wirusa HIV Kwaśniewskiej, albo protokołu z ekshumacji zwłok babci jednego z
          darczyńców Fundacji. A następnego dnia któryś z członków komisji ujawniłby te
          informacje opinii publicznej, tłumacząc się dobrem Państwa.
          Niestety - albo na szczęście - większość przepisów stanowionego prawa (w tym
          ustawy o komisji śledczej) nie jest tak jednoznaczna i dlatego wymagają one
          często wykładni prawnej. Dalatego też mamy w każdym sądzie prokuratora i
          adwokata, a nie tylko sędziego.
          Jeśli chodzi o ochronę danych np. klientów bankowych, to sam widziałem
          materiały dostarczane w tej materii na żądanie prokuratury, gdzie wszystkie
          dane identyfikujące klientów zostały zabielone (na podstawie przepisów ustawy
          Prawo bankowe). Na tej samej zasadzie występujący niedawno przed komisją
          sejmową ds. PZU Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego odmówił ujawnienia
          szczegółów posiadanych informacji.
          Tak więc sprawa nie wydaje się bynajmniej jednoznaczna i lepiej żeby
          wypowiadali się w niej uznani eksperci, niż p. Kulesza, albo - z całym
          szacunkiem - Kataryna.
          • sawa.com Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 22:55
            tojajurek napisał:

            > Problem - jak się wydaje - leży w tym, gdzie granica stanowionego prawa, a
            > zaczyna się obszar absurdu.

            Jest to rzeczywiście temat do dyskusji. I nie tylko granica poza którą zaczyna
            się absurd, ale też tam gdzie powinniśmy się kierować takimi imperatywami:
            etyka, normy moralne...
            Dlatego uważam, że jest to sprawa nietylko ekspertów, ale nas obywateli.
            Komisja działa w naszym imieniu. Przynajmniej tak powinno być
            • leszek.sopot Re: ale czy w tym byl problem? 26.06.05, 23:01
              sawa.com napisała:

              > tojajurek napisał:
              >
              > > Problem - jak się wydaje - leży w tym, gdzie granica stanowionego prawa,
              > a zaczyna się obszar absurdu.
              >
              > Jest to rzeczywiście temat do dyskusji. I nie tylko granica poza którą
              zaczyna
              > się absurd, ale też tam gdzie powinniśmy się kierować takimi imperatywami:
              > etyka, normy moralne...
              > Dlatego uważam, że jest to sprawa nietylko ekspertów, ale nas obywateli.
              > Komisja działa w naszym imieniu. Przynajmniej tak powinno być

              No tak, ale mozna sobie wyobrazic, ze w przyszlosci beda inne sprawy, a
              przewage w Sejmie bedzie mial np. Lepper. To co wtedy? Czyz nie lepiej pilnowac
              komisji i poslow by dzialali zgodnie z prawem? W interesie obywateli jest
              wlasnie to by kazdy w Polsce szanowal prawo, a komisja sledcza nie naciagala i
              interpretowala tego prawa w wygodny dla siebie - tzn. dla partii politycznych -
              sposob.
    • dr.kidler Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 21:53

      To jest kolejna Twoja manipulacja?
      Gdzie to pisze?
      • sawa.com Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 22:03
        dr.kidler napisał:

        > To jest kolejna Twoja manipulacja?
        > Gdzie to pisze?

        Jeśli to pytanie do mnie, to znalazłam to na oficjalnej stronie Trybunału. Nie
        ma tam rozwinięcia tzw. uzasadnienia. Fragmenty zdaje się podaje kataryna. Ja
        ich nie znam.
        • dr.kidler Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 22:09
          sawa.com napisała:

          > dr.kidler napisał:
          >
          > > To jest kolejna Twoja manipulacja?
          > > Gdzie to pisze?
          >
          > Jeśli to pytanie do mnie, to znalazłam to na oficjalnej stronie Trybunału.
          Nie
          > ma tam rozwinięcia tzw. uzasadnienia. Fragmenty zdaje się podaje kataryna. Ja
          > ich nie znam.

          Nawet p. Kwasnieska twierdzila ze wolno ujawniac dane osobowe, lecz w
          odpowiednim trybie, przewidzianym przez usatwe o ochronie danych osobowych.

          Wiec nie wim o co chodzi.
          O ile mi wiadaomo Tylko ustawa specjalna - czyli Konstytucja RP, jest nadrzedna
          dla innych ustaw i ona sie liczy przede wszytskiem.
          Pozostale ustawy nie znosza zapisow w innych ustawach, chyba ze jest to jawnie
          zaznaczone w tej "innej ustawie".
        • nabukko tak czy inaczej.... 26.06.05, 22:10
          Jolka zagrała na nosie giertychom,wassermanom i miodowiczom, pokazała kmiotom
          gdzie ich miejsce.
          PS:"Komisja też prawdopodobnie nie ma bo by ją wczoraj wyjęła. Wyjątkowo głupi
          błąd i zaniedbanie bo od dawna wiadomo, że Kwaśniewska zasłania się ustawą,
          trzeba było się przygotować" - od dawna wiadomo co ta ,pożal się Boże, komisja
          jest warta.
          • aron2004 Re: tak czy inaczej.... 26.06.05, 22:49
            czekaj czekaj wydawało się też że Belka zagrał Giertychowi na nosie...
            • dr.kidler Re: tak czy inaczej.... 26.06.05, 22:50
              aron2004 napisał:

              > czekaj czekaj wydawało się też że Belka zagrał Giertychowi na nosie...

              Sprawa jescze nie jest zakonczona.
              Kto ko komu zagral, okaze sie po wyroku sadu.
        • sawa.com Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 26.06.05, 22:11
          sawa.com napisała:

          > dr.kidler napisał:
          >
          > > To jest kolejna Twoja manipulacja?
          > > Gdzie to pisze?
          >
          > Jeśli to pytanie do mnie, to znalazłam to na oficjalnej stronie Trybunału.
          Nie
          > ma tam rozwinięcia tzw. uzasadnienia. Fragmenty zdaje się podaje kataryna. Ja
          > ich nie znam.

          Podaje link:
          www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2003/rozprawy.htm
    • bush_w_wodzie na marginesie 26.06.05, 22:52
      zapominajac na razie o aspekcie formalno-prawnym calej sprawy - czy nie jest to
      zabawne ze chroni sie dane ofiarodawcow na szczytny cel? w szwecji np zeznania
      podatkowe wszsytkich podatnilow sa jawne (przy zachowaniu pewnej proceduru)

      a u nas - dane tych co wplacili na fundacje zajmujaca sie pomoca dla chorych
      dzieci pod egida glowy panstwa - sa tajne - nawet dla waznych organow panstwa.
      przeciez naprawde nie mozna uwazac takiej wplaty za okokicznosc obciazajaca!

      trudno mi reczyc co o tym mowi litera prawa - ale gdzie jest sens w tej obronie
      tresci listy ofiarodawcow?
      • kataryna.kataryna Re: na marginesie 26.06.05, 22:57
        bush_w_wodzie napisał:

        > trudno mi reczyc co o tym mowi litera prawa - ale gdzie jest sens w tej
        obronie
        > tresci listy ofiarodawcow?


        Sens zna pani Kwaśniewska. Widocznie ma powody.

        Przejrzałam sobie listę instytucjonalnych i kilka wątków mnie zaciekawiło.
        • bush_w_wodzie Re: na marginesie 26.06.05, 23:03
          kataryna.kataryna napisała:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > trudno mi reczyc co o tym mowi litera prawa - ale gdzie jest sens w tej
          > obronie
          > > tresci listy ofiarodawcow?
          >
          >
          > Sens zna pani Kwaśniewska. Widocznie ma powody.
          >

          no przeciez nie mozna sadzic ze naprawde uwaza ze wplaty na jej fundacje sa dla
          kogos kompromitujace!

          z drugiej strony kazdy moze wplacic pieniadze na konto fundacji

          zakladajac ze wszystko jest ok - trudno mi to zrozumiec

          zwlaszcza ze przedmiotem zainteresowania komisji jest przeciez fundacja ktora
          powinna byc najbardziej przejrzysta z przejrzystych

          >
          > Przejrzałam sobie listę instytucjonalnych i kilka wątków mnie zaciekawiło.
          >
          >

          na przyklad?
          • kataryna.kataryna Re: na marginesie 26.06.05, 23:22
            bush_w_wodzie napisał:

            > na przyklad?


            Napisałam Ci w mailu.
            • bush_w_wodzie dziekuje bardzo! 27.06.05, 00:23
              przeczytalem i sie zgadzam

              masz racje ze te koincydencje sa intersujace ale nie sposob udowodnic ze cos sie
              za tym kryje. przy indywidualnych ofiarodawcach moze byc o tyle ciekawiej ze w
              przypadku ulaskawien udzial urzedu prezydenta jest niepodwazalny - a w sprawach
              dotyczacych firm mozna jedynie snuc domysly

              pozdrowienia
      • sawa.com Re: na marginesie 26.06.05, 23:01
        bush_w_wodzie napisał:

        > zapominajac na razie o aspekcie formalno-prawnym calej sprawy - czy nie jest
        to
        > zabawne ze chroni sie dane ofiarodawcow na szczytny cel? w szwecji np zeznania
        > podatkowe wszsytkich podatnilow sa jawne (przy zachowaniu pewnej proceduru)
        >
        > a u nas - dane tych co wplacili na fundacje zajmujaca sie pomoca dla chorych
        > dzieci pod egida glowy panstwa - sa tajne - nawet dla waznych organow panstwa.
        > przeciez naprawde nie mozna uwazac takiej wplaty za okokicznosc obciazajaca!
        >
        > trudno mi reczyc co o tym mowi litera prawa - ale gdzie jest sens w tej
        obronie
        > tresci listy ofiarodawcow?

        Ja też się dziwię wielce. I nieustająco jestem zdumiona. Co też tam może być na
        tych listach, że takie armaty się wytacza by ich Komisja nie zobaczyła. Bo to
        nawet nie chodzi o publikacje. Ale o udostępinienie Komisji do wglądu.

        Dziwne to i podejrzane.

        Przecież to powód do dumy.
        • nurni Re: na marginesie 26.06.05, 23:25
          sawa.com napisała:

          > Dziwne to i podejrzane.
          >
          > Przecież to powód do dumy.


          Mysle ze Bush sam juz sobie odpowiedzial.
          Otoz nie jest to dziwne tylko w jednym wypadku. Jesli ofiarodawcami kieruja
          inne powody niz "szczytny cel"

          Mam dobre prawo powatpiewac czy taki np Andrzej Golota zna cele jakie sobie
          fundacja stwaia - czy tez najzwyczajniej szuka sobie dojscia. Z powodzeniem.

          Prezydent moze rowniez kogos ulaskawic.
          Byloby to co najmniej dwuznaczne gdyby np ktos z rodziny skazanego poczul nagla
          potrzebe wplaty na fundacje Kwasniewskiej.

          Watpliwosci wyjasnia sie......
          Tak to sie robi na Zachodzie do ktorego Kwasniewskim wciaz daleko.
      • leszek.sopot sens bezinteresownej pomocy 26.06.05, 23:10
        bush_w_wodzie napisał:

        > zapominajac na razie o aspekcie formalno-prawnym calej sprawy - czy nie jest
        to> zabawne ze chroni sie dane ofiarodawcow na szczytny cel? w szwecji np
        zeznania> podatkowe wszsytkich podatnilow sa jawne (przy zachowaniu pewnej
        proceduru) a u nas - dane tych co wplacili na fundacje zajmujaca sie pomoca
        dla chorych dzieci pod egida glowy panstwa - sa tajne - nawet dla waznych
        organow panstwa. przeciez naprawde nie mozna uwazac takiej wplaty za
        okokicznosc obciazajaca!
        > trudno mi reczyc co o tym mowi litera prawa - ale gdzie jest sens w tej
        obronie tresci listy ofiarodawcow?

        Ja wierze zapewnie naiwnie, ze sa w Polsce ofiarodawcy - jak np. to bylo przy
        Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej Pomocy, ktorzy nie chca uznania i chwaly za
        pomoc najbiedniejszym i potrzebujacym. W tym widze sens, ze ofiarodawca
        powinien miec prawo do ochrony.
        Z drugiej strony, choc pieniadze szly na szczytny cel, to nie wierze by wszyscy
        wplacajacy na fundacje Kwasniewskiej, byli bezinteresowni. Nie musialy ich
        wplaty miec zadnego bezposredniego bezposredniego wplywu na cokolwiek, ale
        mogly tworzyc odpowiedni klimat dla petenta w p[alacu. Nie wierze tez, ze
        wplacajacy byli anonimowi dla osob z kregu palacu prezydenckiego.
        • bush_w_wodzie Re: sens bezinteresownej pomocy 26.06.05, 23:18
          leszek.sopot napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > zapominajac na razie o aspekcie formalno-prawnym calej sprawy - czy nie j
          > est
          > to> zabawne ze chroni sie dane ofiarodawcow na szczytny cel? w szwecji np
          > zeznania> podatkowe wszsytkich podatnilow sa jawne (przy zachowaniu pewnej
          > proceduru) a u nas - dane tych co wplacili na fundacje zajmujaca sie pomoca
          > dla chorych dzieci pod egida glowy panstwa - sa tajne - nawet dla waznych
          > organow panstwa. przeciez naprawde nie mozna uwazac takiej wplaty za
          > okokicznosc obciazajaca!
          > > trudno mi reczyc co o tym mowi litera prawa - ale gdzie jest sens w tej
          > obronie tresci listy ofiarodawcow?
          >
          > Ja wierze zapewnie naiwnie, ze sa w Polsce ofiarodawcy - jak np. to bylo przy
          > Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej Pomocy, ktorzy nie chca uznania i chwaly za
          > pomoc najbiedniejszym i potrzebujacym. W tym widze sens, ze ofiarodawca
          > powinien miec prawo do ochrony.



          przeciez tu dziala sila wyzsza i nie mozna posadzic nikogo o brak skromnosci czy
          bezinteresownosci jesli wplata wyjdzie na jaw




          > Z drugiej strony, choc pieniadze szly na szczytny cel, to nie wierze by wszyscy
          >
          > wplacajacy na fundacje Kwasniewskiej, byli bezinteresowni. Nie musialy ich
          > wplaty miec zadnego bezposredniego bezposredniego wplywu na cokolwiek, ale
          > mogly tworzyc odpowiedni klimat dla petenta w p[alacu.


          no ale to sa przeciez czyste domniemania


          > Nie wierze tez, ze
          > wplacajacy byli anonimowi dla osob z kregu palacu prezydenckiego.


          z pewnoscia nie

          no wiec - dlaczego pierwsza dama chroni te liste jak lwica?
          • leszek.sopot Re: sens bezinteresownej pomocy 26.06.05, 23:33
            bush_w_wodzie napisał:

            > no wiec - dlaczego pierwsza dama chroni te liste jak lwica?

            Moim zdaniem robi slusznie. Wymusza bowiem na komisji dzialanie zgodnie z
            prawem. Wydaje mi sie, ze Kwasniewska slusznie wymaga by komisja, tak jak w
            przypadku billingow dla komisji Rywina, zwracala sie do prokuratury by ta po
            rozpatrzeniu slusznosci wniosku zwrocila sie do fundacji o przekazanie listy
            darczyncow.
            Nie moze byc tak, ze komisja sledcza moze wszystko bo sie jej tak wydaje.
            Jezeli istnieje sprzecznosc w interpretowaniu przepisow, to nie komisja ma
            prawo je rozstrzygac ale sad. Teraz moze sie wydawac, ze postawa Kwasniewskiej
            moze byc uznana za niezgodna z np. interesem spolecznym, ale jezeli na jej
            miejscu bylby np. Donald Tusk, ktoremu kazano ujawnic wszystkich ofiarodawcow
            Fundacji Liberalow, to ten dopiero by tej listy bronil jak lew. Fundacji
            Liberalow nie znajdziesz w internecie, nie znajdziesz zadnych jej sprawozdan.
            Natomiast w czasie, gdy Donald byl poza parlamentem kierowal jej praca i bardzo
            dobrze zyl. Czy nie ciekawi ciebie kto wowczas i pozniej wplacal mu pieniadze i
            jak one byly wydawane?
            Ale mi chodzi nie o tego czy innego polityka, ktory kierowal jakas fundacja,
            ale o zasade. Przeciez taki problem zachowania procedur postepowania zgodnego z
            prawem moze dotyczyc kazdej osoby, firmy, stowarzyszenia czy fundacji. Wszyscy
            powinni dbac o to by politycy, nawet pod szyldem komisji sledczej, nie
            narusdzali praw obywatelskich majac na ustach tzw. prawo i sprawiedliwosc.
            • bush_w_wodzie Re: sens bezinteresownej pomocy 27.06.05, 00:34
              leszek.sopot napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > no wiec - dlaczego pierwsza dama chroni te liste jak lwica?
              >
              > Moim zdaniem robi slusznie.

              w swietle wypowiedzi pani kuleszy - nie

              patrzac na to zdroworozsadkowo -tym bardziej


              > Wymusza bowiem na komisji dzialanie zgodnie z prawem.

              mozna raczej wysnuc wniosek przeciwny - sama dziala niezgodnie z prawem

              prawem i kruczkami mozna sie oczywiscie zaslaniac - ale mnie irytuje cos innego.
              fundacja dzialajaca w palacu prezydenckim musi byc calkowicie przejrzysta. tego
              wymagaja dobre obyczaje po prostu




              > Wydaje mi sie, ze Kwasniewska slusznie wymaga by komisja, tak jak w
              > przypadku billingow dla komisji Rywina, zwracala sie do prokuratury by ta po
              > rozpatrzeniu slusznosci wniosku zwrocila sie do fundacji o przekazanie listy
              > darczyncow.


              ale komisja sledcza ma uprawnienia zblizone do prokuratury. nie rozumiem
              dlaczego pani kwasniewska ma dyktowac swoja interpretacje prawa. zwlaszcza ze
              zaczyna chodzic o jej dobre imie


              > Nie moze byc tak, ze komisja sledcza moze wszystko bo sie jej tak wydaje.
              > Jezeli istnieje sprzecznosc w interpretowaniu przepisow, to nie komisja ma
              > prawo je rozstrzygac ale sad.

              a jesli pani kwasniewska sie myli to bedzie odpowiadac karnie za utrudnianie
              sledztwa?


              > Teraz moze sie wydawac, ze postawa Kwasniewskiej
              > moze byc uznana za niezgodna z np. interesem spolecznym, ale jezeli na jej
              > miejscu bylby np. Donald Tusk, ktoremu kazano ujawnic wszystkich ofiarodawcow
              > Fundacji Liberalow, to ten dopiero by tej listy bronil jak lew. Fundacji
              > Liberalow nie znajdziesz w internecie, nie znajdziesz zadnych jej sprawozdan.
              > Natomiast w czasie, gdy Donald byl poza parlamentem kierowal jej praca i bardzo
              >
              > dobrze zyl. Czy nie ciekawi ciebie kto wowczas i pozniej wplacal mu pieniadze i
              >
              > jak one byly wydawane?


              jestem za tym zeby dane dotyczace tej fundacji takze byly calkiem jawne


              > Ale mi chodzi nie o tego czy innego polityka, ktory kierowal jakas fundacja,
              > ale o zasade. Przeciez taki problem zachowania procedur postepowania zgodnego z
              >
              > prawem moze dotyczyc kazdej osoby, firmy, stowarzyszenia czy fundacji. Wszyscy
              > powinni dbac o to by politycy, nawet pod szyldem komisji sledczej, nie
              > narusdzali praw obywatelskich majac na ustach tzw. prawo i sprawiedliwosc.


              jestem przeciwnego zdania. fundacje - ktore maja specjalne przywileje podatkowe
              i sa organizacjami zaufania publicznego - powinny dzialac w sposob calkowicie
              przejrzysty. w szczegolnym stopniu dotyczy to fundacji tak blisko zwiazanej z
              pierwszym urzedem w kraju
              • leszek.sopot Re: sens bezinteresownej pomocy 27.06.05, 01:09
                bush_w_wodzie napisał:

                > leszek.sopot napisał:
                >
                > > bush_w_wodzie napisał:
                > >
                > > > no wiec - dlaczego pierwsza dama chroni te liste jak lwica?
                > >
                > > Moim zdaniem robi slusznie.
                >
                > w swietle wypowiedzi pani kuleszy - nie


                Kulesza nie mowi o koniecznej procedurze ale tylko o jawnosci. Jawnosci tych
                danych Kwasniewska na posiedzeniu komisji nie podwazyla - przytoczylem
                fragment, w ktorym mowila, ze na zadanie prokuratury ujawni te nazwiska.
                Natomiast, jak ja rozumiem, komisja we wniosku do prokuratury musi uzasadnic
                zwiazek z badana przez siebie sprawa z lista lub niektorymi nazwiskami z listy.


                > > Wymusza bowiem na komisji dzialanie zgodnie z prawem.
                >
                > mozna raczej wysnuc wniosek przeciwny - sama dziala niezgodnie z prawem


                Nie wiem. Jezeli jednak sa sprzeczne ekspertyzy, to jedynym miejscem na ich
                rozstrzygniecie jest sad. Z tym, ze uwazam, ze Kwasniewska i tak bez
                rozstrzygniecia sadu nie moze sie powolywac na ekspertyzy. Albo ona, albo ks
                powinni zwrocic sie do sadu o rozstrzygniecie niejasnosci. Komisja nie moze
                miec jednoczesnie jak gdyby uprawnien sadu i zarazem prokuratury. W dodatku
                przed komisja nie staje oskarzony, ale jedynie swiadek, ktorym moze zostac
                kazdy z nas. Wole wiec aby w sprawach spornych nie rozstrzygala ekspertyza czy
                tez uwazanie komisji ale postanowienie sadu.


                > prawem i kruczkami mozna sie oczywiscie zaslaniac - ale mnie irytuje cos
                innego. fundacja dzialajaca w palacu prezydenckim musi byc calkowicie
                przejrzysta. tego wymagaja dobre obyczaje po prostu


                Uwazam podobnie. Tym bardziej, ze nie jest to zwykla fundacja, ale fundacja
                prowadzona przez zone prezydenta, ktory w imieniu wszystkich obywateli
                reprezentuje Polske w swiecie. Jednoczesnie jednak uwazam, ze z tego powodu nie
                mozna lamac procedur (jesli sa lamane), gdyz moze sie to negatywnie odbic przy
                innych sprawach.

                > > Wydaje mi sie, ze Kwasniewska slusznie wymaga by komisja, tak jak w
                > > przypadku billingow dla komisji Rywina, zwracala sie do prokuratury by ta
                > po rozpatrzeniu slusznosci wniosku zwrocila sie do fundacji o przekazanie
                listy darczyncow.
                >
                > ale komisja sledcza ma uprawnienia zblizone do prokuratury. nie rozumiem
                > dlaczego pani kwasniewska ma dyktowac swoja interpretacje prawa. zwlaszcza ze
                > zaczyna chodzic o jej dobre imie

                A dlaczego prawo ma dyktowac komisja? Czy bylbys tez taki predki w swoim
                sadzie, gdyby w komisji byli sami poslowie lewicy a zona prawicowego prezydenta
                stanela przed komisja? To tak jak z ta fundacja pisowska "costam Lex", ktora
                wyslala do prokuratury zawiadomienie o przestepstwie Oleksego, gdy ten wyrazil
                sie niestosownie o wyroku sadu, a gdy zrobil podobnie Kaczynski to
                zawiadomienia oczywiscie nie wysle.

                > > Nie moze byc tak, ze komisja sledcza moze wszystko bo sie jej tak wydaje.
                > > Jezeli istnieje sprzecznosc w interpretowaniu przepisow, to nie komisja ma
                > > prawo je rozstrzygac ale sad.
                >
                > a jesli pani kwasniewska sie myli to bedzie odpowiadac karnie za utrudnianie
                > sledztwa?


                Chyba powinna, choc dobry adwokat na pewno ja od tego zarzutu uwolni. Trzebaby
                pewnie udowodnic, ze robila to nie dlatego, ze dbala o dobro prawa ale po to by
                utrudnic sledztwo. Nie znam swoja droga jakis wyrokow z takim uzasadnieniem.

                > > Teraz moze sie wydawac, ze postawa Kwasniewskiej
                > > moze byc uznana za niezgodna z np. interesem spolecznym, ale jezeli na jej
                > > miejscu bylby np. Donald Tusk, ktoremu kazano ujawnic wszystkich
                ofiarodawcow Fundacji Liberalow, to ten dopiero by tej listy bronil jak lew.
                Fundacji Liberalow nie znajdziesz w internecie, nie znajdziesz zadnych jej
                sprawozdan. Natomiast w czasie, gdy Donald byl poza parlamentem kierowal jej
                praca i bardzo dobrze zyl. Czy nie ciekawi ciebie kto wowczas i pozniej wplacal
                mu pieniadze i jak one byly wydawane?
                >
                >
                > jestem za tym zeby dane dotyczace tej fundacji takze byly calkiem jawne.


                Powinny byc. Zobaczymy czy beda.


                > > Ale mi chodzi nie o tego czy innego polityka, ktory kierowal jakas
                fundacja, ale o zasade. Przeciez taki problem zachowania procedur postepowania
                zgodnego z prawem moze dotyczyc kazdej osoby, firmy, stowarzyszenia czy
                fundacji. Wszyscy powinni dbac o to by politycy, nawet pod szyldem komisji
                sledczej, nie narusdzali praw obywatelskich majac na ustach tzw. prawo i
                sprawiedliwosc.
                >
                >
                > jestem przeciwnego zdania. fundacje - ktore maja specjalne przywileje
                podatkowe i sa organizacjami zaufania publicznego - powinny dzialac w sposob
                calkowicie przejrzysty. w szczegolnym stopniu dotyczy to fundacji tak blisko
                zwiazanej z pierwszym urzedem w kraju

                Od tego sa ustawy, ktore to musza reguluja. Nie moze tego regulowac widzimisie
                tego lub innego polityka. Prawo tez nie moze dzialac wstecz.
                W przypadku fundacji Kwasniewskiej zgadzam sie z opinia, ze ona byc traktowana
                szczegolnie, gdyz jej dzialania, a nie daj Boze afery, moga rzutowac na obraz
                Polski w swiecie.
            • ksiundz Właśnie fundacja Preziowej jak żadna inna powinna 27.06.05, 01:09
              dawać dobry przykład, powinna tworzyć standardy transparentności, nie tyle
              właściwie ze względu na cel co na osobę Fundatorki, było nie było - niezależnie
              co o tym sądzić - Pierwszej Damy RP. Jeśliby spełniała dobrze taką rolę to np.
              Donald Tusk musiałby wreszcie ujawnić wszystkich ofiarodawcow Fundacji
              Liberałow - ta fundacja i każda inna. Wiem, może jestem naiwny, ale właśnie w
              takich standardach zachowań widzę sposób naprawy życia publicznego, a nie w
              zasłanianiu się - podlegającym dyskusji zresztą - prawem.
              • leszek.sopot Re: Właśnie fundacja Preziowej jak żadna inna pow 27.06.05, 02:10
                ksiundz napisała:

                > dawać dobry przykład, powinna tworzyć standardy transparentności, nie tyle
                > właściwie ze względu na cel co na osobę Fundatorki, było nie było -
                niezależnie co o tym sądzić - Pierwszej Damy RP. Jeśliby spełniała dobrze taką
                rolę to np. Donald Tusk musiałby wreszcie ujawnić wszystkich ofiarodawcow
                Fundacji Liberałow - ta fundacja i każda inna. Wiem, może jestem naiwny, ale
                właśnie w takich standardach zachowań widzę sposób naprawy życia publicznego, a
                nie w zasłanianiu się - podlegającym dyskusji zresztą - prawem.


                Zgadzam sie w pelni, ale chcialby zarazem aby w naszym kraju wobec prawa
                wszyscy byli rowni, a sprawiedliwosc znaczyla sprawiedliwosc. Jezeli
                nauczycielem zachowan prawnych dla spoleczenstwa staja sie poslowie z komisji
                sledczych, to czarno bede widzial przyszlosc:(
                Dlatego tez w obecnej sytuacji w kraju stawiam wyzej reguly prawa - nawet z
                zastosowaniem nadmiernej ostroznosci - nad zadaniami komisji, ktora moim
                zdaniem pokazuje spoleczenstwu, ze poszanowanie prawa nie ma znaczenia. Ma je
                natomiast dazenie do celu.
        • dr.kidler Re: sens bezinteresownej pomocy 26.06.05, 23:23
          leszek.sopot napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > zapominajac na razie o aspekcie formalno-prawnym calej sprawy - czy nie j
          > est
          > to> zabawne ze chroni sie dane ofiarodawcow na szczytny cel? w szwecji np
          > zeznania> podatkowe wszsytkich podatnilow sa jawne (przy zachowaniu pewnej
          > proceduru) a u nas - dane tych co wplacili na fundacje zajmujaca sie pomoca
          > dla chorych dzieci pod egida glowy panstwa - sa tajne - nawet dla waznych
          > organow panstwa. przeciez naprawde nie mozna uwazac takiej wplaty za
          > okokicznosc obciazajaca!
          > > trudno mi reczyc co o tym mowi litera prawa - ale gdzie jest sens w tej
          > obronie tresci listy ofiarodawcow?
          >
          > Ja wierze zapewnie naiwnie, ze sa w Polsce ofiarodawcy - jak np. to bylo przy
          > Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej Pomocy, ktorzy nie chca uznania i chwaly za
          > pomoc najbiedniejszym i potrzebujacym. W tym widze sens, ze ofiarodawca
          > powinien miec prawo do ochrony.

          Spor nie powinien sie toczyc o to czy jest to lista ofiarodawcow, czy lista
          osob uczestniczacych w wycieszce do Lichenia, czy jeszcze inna, i czy stanie
          sie cos zlego jezeli p. Kwasniewska ja udostepni Komisji.

          Spor sie powinien toczyc w jakim trybie Komisja ma prawo uzyskac dostep do
          danych osobowych, bedacych wlasnoscia instytucji, wobec ktorej nie jest
          wszczete zadne sldztwo, zadne postepowanie skarbowe i zadne inne.
          • leszek.sopot Re: sens bezinteresownej pomocy 26.06.05, 23:36
            dr.kidler napisał:
            > Spor nie powinien sie toczyc o to czy jest to lista ofiarodawcow, czy lista
            > osob uczestniczacych w wycieszce do Lichenia, czy jeszcze inna, i czy stanie
            > sie cos zlego jezeli p. Kwasniewska ja udostepni Komisji.
            > Spor sie powinien toczyc w jakim trybie Komisja ma prawo uzyskac dostep do
            > danych osobowych, bedacych wlasnoscia instytucji, wobec ktorej nie jest
            > wszczete zadne sldztwo, zadne postepowanie skarbowe i zadne inne.

            Tak, ale i z innych powodow, o ktorych przed chwila napisalem do busha, czyli o
            nieprzestrzeganie prawa w imie niby wyzszych celow. Takie postepowanie moze
            jeszcze bardziej rozbestwic politykow i moze rykoszetem uderzyc w zwyklych
            ludzi.
            • dr.kidler Re: sens bezinteresownej pomocy 26.06.05, 23:40
              leszek.sopot napisał:

              > dr.kidler napisał:
              > > Spor nie powinien sie toczyc o to czy jest to lista ofiarodawcow, czy lis
              > ta
              > > osob uczestniczacych w wycieszce do Lichenia, czy jeszcze inna, i czy sta
              > nie
              > > sie cos zlego jezeli p. Kwasniewska ja udostepni Komisji.
              > > Spor sie powinien toczyc w jakim trybie Komisja ma prawo uzyskac dostep d
              > o
              > > danych osobowych, bedacych wlasnoscia instytucji, wobec ktorej nie jest
              > > wszczete zadne sldztwo, zadne postepowanie skarbowe i zadne inne.
              >
              > Tak, ale i z innych powodow, o ktorych przed chwila napisalem do busha, czyli
              o
              >
              > nieprzestrzeganie prawa w imie niby wyzszych celow. Takie postepowanie moze
              > jeszcze bardziej rozbestwic politykow i moze rykoszetem uderzyc w zwyklych
              > ludzi.

              Przeciez de facto jest to problem nadrzednosci ustaw.
              Tylko Konstytucja jast nadrzedna nad wszystkimi ustawami.
              Nadanie ustawie o Komisjach wlasnoci ustawy nadrzednej, w prosty sposob omijamy
              Konstytucje.
              • leszek.sopot Re: sens bezinteresownej pomocy 26.06.05, 23:52
                Ale komisji sledczej nie nadano przeciez rangi ustawy nadrzednej - cokolwiek by
                to znaczylo bo przeciez nic nie moze byc nadrzedne nad konstytucje, a pozostale
                ustawy sa sobie rowne - pewnie pisze jak skonczony laik, ale konstytucjonalista
                ani ciut ciut nie jestem.
                • ubekkubek O nakazie skrętu w lewo w konstytucji nie pisszą. 27.06.05, 00:25
                  A sam takie nakazy widuję. Oczywiscie olewam je jako niezgodne z konstytucją.

                  leszek.sopot napisał:

                  > Ale komisji sledczej nie nadano przeciez rangi ustawy nadrzednej - cokolwiek
                  by
                  >
                  > to znaczylo bo przeciez nic nie moze byc nadrzedne nad konstytucje, a
                  pozostale
                  >
                  > ustawy sa sobie rowne - pewnie pisze jak skonczony laik, ale
                  konstytucjonalista
                  >
                  > ani ciut ciut nie jestem.
                  • leszek.sopot prawa czlowieka i obywatela nie sa ani lewe ani 27.06.05, 00:31
                    prawe. Konstytucja, a co za tym idzie i prawo Polski musi byc z tymi prawami
                    zgodne.
        • iza.bella.iza sens bezinteresownej pomocy leszka.sopot 27.06.05, 00:28
          leszek.sopot napisał:

          > Ja wierze zapewnie naiwnie, ze sa w Polsce ofiarodawcy - jak np. to bylo przy
          > Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej Pomocy, ktorzy nie chca uznania i chwaly za
          > pomoc najbiedniejszym i potrzebujacym. W tym widze sens, ze ofiarodawca
          > powinien miec prawo do ochrony.

          Taki szlachetny ofiarodawca sam może sobie zapewnić ochronę wpłacając pieniądze
          na szczytny cel ANONIMOWO. Jednak taki, który chce poprzez wpłatę mieć mniejszy
          podatek, "odpis" z księgowości firmy czy reklamę MUSI BYĆ JAWNY. Nie kombinuj
          jak koń pod górkę, panie sopot, kiedy sprawa jest jest jasna. Wiecznie kłujesz
          w oczy swą udawną naiwnością i fałszywą wiarą ludzką dobroć. Byłbyś może
          bardziej wiarygodny gdybyś wszystkich ludzi tak traktował. Jednak ty swe
          miłosierdzie i swą wyrozumiałość rozdzielasz wyjątkowo wybiórczo. Takiemu np.
          Giertychowi przypisujesz, pan najgorsze motywacje i instynkty.
          • snajper55 Re: sens bezinteresownej pomocy leszka.sopot 27.06.05, 01:29
            iza.bella.iza napisała:

            > Taki szlachetny ofiarodawca sam może sobie zapewnić ochronę wpłacając pienią
            > dze na szczytny cel ANONIMOWO. Jednak taki, który chce poprzez wpłatę mieć
            > mniejszy podatek, "odpis" z księgowości firmy czy reklamę MUSI BYĆ JAWNY.

            A dlaczegóż to nie ma skorzystać z ulgi podatkowej zachowując anonimowość ?

            > Nie kombinuj jak koń pod górkę, panie sopot, kiedy sprawa jest jest jasna.

            Jasna. Według prawniczych ekspertyz K nie miała prawa ujawniać listy
            ofiarodawców.

            S.
            • ubekkubek Re: sens bezinteresownej pomocy leszka.sopot 27.06.05, 01:38
              snajper55 napisał:


              > A dlaczegóż to nie ma skorzystać z ulgi podatkowej zachowując anonimowość ?

              Zeby skorzystać z ulgi trzeba mieć dowód wpłaty, na własne nazwisko. Paniał?


            • iza.bella.iza Re: sens bezinteresownej pomocy leszka.sopot 27.06.05, 01:41
              Możesz zacytować jedną z prawniczych ekspertyz, na którą się Jolanta K.
              powołuje i podać przy okazji jej autora? Ja na razie wiem tylko, że Jolanta K.
              powiedziała jedynie, że są takie ekspertyzy. Jak na razie one dla mnie nie
              istnieją. Istnieją natomiast opinie ekspertów z KŚ i prezes GIODO, z którymi
              każdy zainteresowany może się zapoznać bo nie są żadną tajemnicą (może je
              znaleźć m.in. w dzisiejszej GW) i które twierdzą, że Jolanta K. racji nie ma, a
              nawet, że owa "dama" postępuje wbrew prawu.
              • lvlarynat Zamęt w przepisach, chciejstwo w działaniu... 27.06.05, 05:25
                ...niechciejstwo w zaniechiwaniu, duzo wody i gadania pierdół...

                Zaraz, żeby było jasne co panie i panowie posłowie uchwalili:

                I. -W Konstytucji:

                www.sejm.gov.pl/prawo/konstytucja/kon1.htm
                Rozdział II
                WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA

                Art. 31.

                2.Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno
                zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

                Art. 47.

                Każdy ma prawo do ochrony życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia
                oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

                Art. 51.

                Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania
                informacji dotyczących jego osoby.
                Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji
                o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.


                Rozdział IV
                SEJM I SENAT

                Art. 95.

                2. Sejm sprawuje kontrolę nad działalnością Rady Ministrów w zakresie
                określonym przepisami Konstytucji i ustaw.

                Art. 111.

                1. Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania określonej sprawy.
                2. Tryb działania komisji śledczej określa ustawa.

                Nie wiem, nie jestem prawnikiem, niech mnie ktoś naprości jeśli błądzę - ale
                wydaje mi się, ze jeżeli sejm chce sobie przyznać prawo do kontrolowania czegoś
                więcej niz tylko Rady Ministrów (np. informacji osobistych o wybranych
                obywatelach) - to może, kwalifikowaną większością głosów uchwalić sobie takie
                prawo i uruchomić właściwe procedury by dokonać stosownej, jego zdaniem, zmiany
                Konstytucji. Ale narazie takiego prawa nie ma.
                Komisja sejmowa, choćby nie wiem jak nadzwyczajna i śledcza - jest tylko
                organem sejmu powoływanym do szczegółowego zbadania jakiegoś fragmentu spraw
                podległych jego kompetencji - nie może więc chyba w zadnym zakresie mieć
                szerszych uprawnień niż Konstytucja przyznaje całemu sejmowi jako organowi
                władzy państwowej.


                II, - W ustawie n/t sejmowych komisji śledczych:

                www.sejm.gov.pl/prawo/kom_sled.htm
                Art. 1.

                2. Komisję powołuje się do zbadania określonej sprawy.

                Art. 7.

                1. Komisja jest związana zakresem przedmiotowym określonym w uchwale o jej
                powołaniu.
                2. Z uprawnień wynikających z przepisów ustawy komisja korzysta tylko w
                zakresie niezbędnym do wyjaśnienia sprawy będącej przedmiotem jej działania
                oraz w taki sposób, aby nie naruszyć dóbr osobistych osób trzecich.

                Art. 14.

                1. Organy władzy publicznej oraz organy innych osób prawnych i jednostek
                organizacyjnych nie mających osobowości prawnej, na żądanie komisji, składają
                pisemne wyjaśnienia lub przedstawiają dokumenty będące w ich dyspozycji albo
                akta każdej sprawy przez nie prowadzonej.

                Faktycznie - artykuł 14, czytany bez związku z artykułem 7 - dawałby każdej
                sejmowej komisji śledczej bardzo szerokie uprawnienia do badania wszystkiego
                co tylko mogłoby przyjść do głowy (lub choćby sie skojarzyć) zasiadajacym w
                komisji posłom - na terenie całej Polski, a nawet poza jej granicami. Ale
                istnienie artykułu sprowadza te komisarskie ambicje do przyziemnego wymiaru
                zakreslonego ustawą powołującą daną, knkretną komisję. Nie wiem czemu sejm nie
                powołał np. komisji d/s badania działalnosci antypolskiej (na wzór
                amerykańskiej komisji senatora McCarty'ego), ale - jak dotąd - tego nie uczynił.


                III. - W uchwale o powołaniu komisji d/s Orlenu:

                ks.sejm.gov.pl/proc4/uchwaly/2809_u.htm
                UCHWAŁA Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
                z dnia 28 maja 2004r.

                w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania zarzutu nieprawidłowości w
                nadzorze Ministerstwa Skarbu Państwa nad przedstawicielami Skarbu Państwa w
                spółce PKN Orlen S.A. oraz zarzutu wykorzystania służb specjalnych (d. UOP)
                do nielegalnych nacisków na organa wymiaru sprawiedliwości w celu uzyskania
                postanowień służących do wywierania presji na członków Zarządu PKN Orlen
                S.A.



                Na podstawie art. 111 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 1 i 2
                ustawy z dnia 21 stycznia 1999 r. o sejmowej komisji śledczej (Dz.U. Nr 35, poz.
                321), Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwala co następuje:

                Art. 1.
                Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie art. 111 Konstytucji
                Rzeczypospolitej Polskiej powołuje Komisję Śledczą do zbadania zarzutu
                nieprawidłowości w nadzorze Ministerstwa Skarbu Państwa nad przedstawicielami
                Skarbu Państwa w spółce PKN Orlen S.A. oraz zarzutu wykorzystania służb
                specjalnych (d. UOP) do nielegalnych nacisków na organa wymiaru sprawiedliwości
                w celu uzyskania postanowień służących do wywierania presji na członków Zarządu
                PKN Orlen S.A.

                Art. 2.
                Do zakresu działania Komisji należy:

                1) zbadanie uwarunkowań i konsekwencji faktu zatrzymania w dniu 7 lutego
                2002 r. pana Andrzeja Modrzejewskiego prezesa spółki PKN Orlen S.A.;

                2) ocena zawieranych przez spółkę kontraktów z punktu widzenia
                bezpieczeństwa energetycznego kraju;

                3) zbadanie sprawy czy zawieranym przez spółkę kontraktom towarzyszyła
                prowizja;

                4) ocena nadzoru właścicielskiego nad spółką ze strony ministra właściwego
                do spraw Skarbu Państwa;

                5) zbadanie prawidłowości działania Prokuratury i Urzędu Ochrony Państwa w
                sprawie, o której mowa w art. 1.

                Art. 3.

                W skład Komisji wchodzi 11 członków wybranych przez Sejm w trybie art. 2 ust. 2
                ustawy z dnia 21 stycznia 1999 r. o sejmowej komisji śledczej.

                Art. 4.

                Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.


                Moim zdaniem - posłowie - swoimi ustawami i uchwałami oraz praktycznym
                działaniem w komisji śledczej na forach medialnych zrobili taki galimatias
                prawny, że naprawdę trudno się rozeznać co jest zgodne z którym prawem, i czy
                owe prawa są ze soba zgodne. Zwłaszcza, że spór wszedł również w zakres objęty
                ustawą o ochronie danych osobistych, a liczba "przecieków" z komisji czyni
                przekazanie jej (prawnie chronionych i poufnych danych osobowych ludzi, którzy
                nie wyrazili na to formalnej zgody) - równoznacznym z podaniem do publicznej
                wiadomosci. Można sobie wyobrazić, że nie każdy kto z dobroci serca wsparł
                chore dzieci - życzy sobie, żeby jego imię, nazwisko, adres, numer konta
                bankowego, wysokość wpłaty itp krążyły sobie w domenie publicznej i były bez
                jego wiedzy wykorzystywane i przetwarzane.

                Na mój rozum - choć kilka nazwisk i dat wpłat mogłoby wypełnić jakieś luki w
                materiale dowodowym zgromadzonym przez komisję - to jednak większość nie
                miałaby najmniejszego związku z przedmiotem i zakresem badań zleconych przez
                sejm tej komisji. I w ten sposób wchodziłoby w kolizję z artykułem 51
                Konstytucji RP, artykułem 23 ustawy o GIODO, oraz z artykułem 8 oraz 17 i 18
                ratyfikowanej przez polski parlament europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

                www.coe.org.pl/re_konw/ETS_005.pdf

                IV. - w USTAWIE z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.
                (tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 101 poz. 926, ze zm.)


                www.giodo.gov.pl/data/filemanager_pl/473.doc
                Rozdział 3
                Zasady przetwarzania danych osobowych

                Art. 23
                1.Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:
                1)osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba że chodzi o usunięcie
                dotyczących jej danych,
                2)jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku
                wynikającego z przepisu prawa,
                3)jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest
                jej str
                • lvlarynat Zamęt w przepisach, chciejstwo w działaniu...(cd) 27.06.05, 05:33
                  3)jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest
                  jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy
                  na żądanie osoby, której dane dotyczą,
                  4)jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra
                  publicznego,
                  5)jest to niezbędne dla wypełniania prawnie usprawiedliwionych celów
                  realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a
                  przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.

                  Moim zdaniem - zamiast wdawać się w spory prawnicze i tworzyć niepotrzebne,
                  nowe pole sporów - naprawdę lepiej byłoby uporządkować prawo. Gdzieś czytałem,
                  czy moze słyszałem - ze z badań wynika, iz zaledwie 20 procent posłów rozumie
                  treść uchwalanych ustaw. Kiedy patrzę na komisję d/s Orlenu, mam wrażenie, że
                  co najmniej 4 jej członków błędnie, zbyt szeroko, interpretuje zadania jakie ta
                  komisja ma do spełnienia.

                  W tej konkretnej sprawie - wbrew pozorom - uzgodniono tryb niekonfliktowy i
                  zgodny ponad wszelka watpliwość tryb postępowania: komisja wystąpi do
                  prokuratury, prokuratura do fundacji "Porozumienie bez barier" - fundacja
                  przekaże żądane informacje prokuraturze, prokuratura - w zakresie jaki uzna za
                  zasadny - komisji. Trudno powiedzieć - czy p. Kwaśniewska chce coś ukryć i
                  celowo gra na zwłokę, czy jedynie rygorystycznie przestrzega litery prawa.
                  Wygląda na to, że bardziej chce byc fair wobec darczyńców fundacji niż iść na
                  rekę komisji i realizować "na skróty" zapotrzebowanie p. posłów.
                  A pani Kulesza w swej wypowiedzi chyba wypadła z roli GIODO... czyli głównego
                  ochroniarza danych osobowych. Szkoda, bo miała dobrą okazję, żeby wskazać jak
                  wiele trzeba poprawić w ustawie stanowiącej podstawę jej własnego działania,
                  żeby nie było mozliwe jej równoczesne interpretowanie na przeciwstawne
                  sposoby...

                  • aron2004 Re: Zamęt w przepisach, chciejstwo w działaniu... 27.06.05, 05:56
                    >Art. 2.
                    >Do zakresu działania Komisji należy:

                    >3) zbadanie sprawy czy zawieranym przez spółkę kontraktom towarzyszyła
                    prowizja;


                    i tu właśnie mamy odpowiedż na to po co komisji lista darczyńców fundacji
                  • ksiundz Komisja już wystąpiła do prokuratury 27.06.05, 06:33

                    > W tej konkretnej sprawie - wbrew pozorom - uzgodniono tryb niekonfliktowy i
                    > zgodny ponad wszelka watpliwość tryb postępowania: komisja wystąpi do
                    > prokuratury, prokuratura do fundacji "Porozumienie bez barier" - fundacja
                    > przekaże żądane informacje prokuraturze, prokuratura - w zakresie jaki uzna
                    za zasadny - komisji.

                    podobno kilka miesięcy temu - jak dotąd bezskutecznie


                    > Trudno powiedzieć - czy p. Kwaśniewska chce coś ukryć i
                    > celowo gra na zwłokę,

                    Równie trudno powiedzieć ?, że w tym przypadku prokuratura nie wykazuje
                    stosownej gorliwości :)))))))
    • sam_sob Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 27.06.05, 07:31
      kataryna.kataryna napisała:

      > No i co? Ewa Kulesza ośmiesza Kwaśniewską! Okazuje się, że można a nawet
      > trzeba przekazać komisji listę darczyńców. Od początku mówiłam, że gdyby
      > ustawa zabraniała to Jolka by uzyskała opinię GIODO a nie jakiegoś nieznanego
      > prawnika.
      >
      > Co teraz wymyśli Kwaśniewska, żeby obronić listę?
      >
      Już wymyśliła wysyłając Pana Szymczychę na śniadanie do Pani Moniki O. z
      Radia "ZET"
    • t-800 Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 27.06.05, 07:32
      Kulesza to śmieszna i żałosna pani. Raz mówi, że publicznie dostępny wykaz imion
      i nazwisk (lista Wildsteina) to złamanie uodn (dlaczego jeszcze nie interweniuje
      ws. książek telefonicznych?), teraz mówi, że ujawnienie nazwisk darczyńców jest
      OK. Zupełnie niekompetentna osoba.
    • maksimum Re: Ewa Kulesza: "Wolno ujawniać"!!! 12.12.05, 04:27
      kataryna.kataryna napisała:

      > No i co? Ewa Kulesza ośmiesza Kwaśniewską! Okazuje się, że można a nawet
      > trzeba przekazać komisji listę darczyńców. Od początku mówiłam, że gdyby
      > ustawa zabraniała to Jolka by uzyskała opinię GIODO a nie jakiegoś nieznanego
      > prawnika.
      >
      > Co teraz wymyśli Kwaśniewska, żeby obronić listę?

      Dobiora sie do niej,jak tylko opusci palac.
      • lvlarynat Koniec roku, codzienna poczta przynosi mi do firmy 12.12.05, 06:11
        sterte aplikacji różnych fundacji charytatywnych - zebyśmy ich zasilili.
        Mój prawnik opracował standardową odpowiedź, że: "Z żalem powiadamiamy, że nie
        chcemy być wplątani ani dziś, ani w przyszłości w żadne afery, majace swe źródło
        w tym, ze na liście darczyńców nasza spółka może figurować obok kogoś, dziś
        nawet najuczciwszego i godnego szacunku, ale kto za kilka lat, byc może, naruszy
        prawo. Wiec mimo, iż cel uważamy za szczytny - wobec stosowanej ostatnio
        polskiej praktyki polityczno-prawnej, z całym szacunkiem (majac na względzie
        dobro firmy i interes jaj udziałowców) - czujemy się w obowiążku odmówić.
        Życzymy powodzenia"... itp
        Państwo rozbiło solidarność obywateli, a współczucie nakazało zastąpic "zasadą
        ograniczonego zaufania".
        Nasza firma od kilku lat pomaga bezpośrednio jednemu Domowi Dziecka i co semestr
        funduje trzy stypendia akademickie. Liczymy się z ryzykiem, ale staramy sie je
        minimalizować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka