quark7 13.07.05, 07:45 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
em.em.em Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:03 a mialo byc tak pieknie, a wyszlo ... jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
t324911 Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:08 Nie ma to jak stare dobre egzaminy wstepne , Zdales to sie dostales . No ale wicie rozumiecie trzeba bylo zmienic . Moze teraz ci co odczuwali ta nieprzeparta chec zmian powinni znalezc wyjscie z sytuacji ??. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 08:20 studia to studia i każda uczelnia powinna móc przeswietlić kandydata a nie opierać się na wynikach matury poza tym teraz raz kiepsko zdana matura zamyka ci szansę na dobre studia na całe życie - a do tej pory nawet jak matura była na "3" to miałeś drugą szansę na egzaminie wstępnym (i półtora miesiąca na douczenie się)... jakoś do tej pory wszystko grało - początek maja matury, koniec czerwca wstępne - komu to przeszkadzało i kto zarobi na tym bałaganie??? Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 08:33 Instytucja egzaminow wstepnych w uczelniach panstwowych powinna byc utrzymana. Z tym zgoda. Z "zamykaniem szans" przesadzasz i to glownie ze wzgledu na istnienie co najmniej kilkunastu wysmienitych, prywatnych szkol wyzszych o bardzo zroznicowanym profilu. Szkol dorownujacych poziomem wielu markowym uniwersytetom. Jesli chcesz informacji na ten temat, to zerknij do rankingu szkol wyzszych "Polityki" (rankingu "Wprost" nie polecam, bo zbyt wiele w nim kumoterskich przypadkow). Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 10:43 Z tymi szkołami prywatnymi to chyba lekke przesada :) może nie znam rankingów ale wiem na jakiej zasadzie są tworzone po pierwsze infrastruktura po drugie kadra nauczająca z tego co wiem rzeczywiście niektóre nazwiska uświetniają obraz uczelni ale niestety nie można powiezieć że profesorowie na państwowych uczelniach realizują ten sam program co na prywatnych gdzie po pierwsze sami traktują to jak relaks po prawdziwej pracy (w panstwowej uczelni) jak i sami zarządzający sprzedażą usług edukacyjnych motywują ich do równania w dół - żeby sprzedaż nie spadła. Prowadziłem ćwiczenia do wykładów mojego profesora z uczelni pańsatwowej w jednej z takich renomowanych szkół - człowiek który był postrachem u nas tam był barankiem i głaskał po głowach cierpliwie tłumacząc ułamki "studentom" - ja nie wspomne o ćwiczeniach gdzie już nic nie dało sie zrobić poza powtórzeniem ułamków z wykładów - a i tak zostałem negatywnie oceniony przez studentów - bo za szybko pisałem na tablicy. Tam nie było studentów, którzy studiowali co najwyżej tacy którzy sie uczyli... Odpowiedz Link Zgłoś
synomar Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 09:17 Po pierwsze kiepsko zdana matura nie zamyka szansy na studia na cale życie. Mozna poprawiać maturę w ciągu 5 lat od jej zdawania. Można też zdawać dodatkowe przedmioty. Ten rok jest pierwszy i wiadomo bylo, że będą problemy. Moj syn zdawal maturę po nowemu. Dzięki temu może skladać dokumenty na dowolną liczbę uczelni. Na większości uczelni i na większości kierunków nie sa wymagane dodatkowe egzaminy. Dotychczas niektore uczelnie stosowały egazminy wstępne, a niektore konkurs świadectw i wyniki matur wewnętrznych. I to dopiero bylo zabawne! Na pewno porównanie tych "obiektywnych" ocen było "sprawiedliwe"! Natmiast egzaminy wstępne powodowały, że znaczenie matury było żadne, a trzeba było zdawać dwa razy to samo i uczyć się o miesiąc, póltora dłużej. Uczelnie musza dopracowac zasady przyjęć, a MENiS wymagania na matury. Nie ma co histerywać. Moim zdaniem kierunek jest słuszny, dopracowania wymagają szczegóły. A propos SGH. Ci, ktorzy wybrali historię na maturze, a nie geografię, byc moze na SGH na tym stracili, jednak zyskali to, że historia jest wymagana jako przedmiot zdawany na inne kierunki (prawo, socjologia, politologia), poszerza więc znacznie zakres możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
edziunia Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 10:09 Synomar- geografia jest wymagana na wszystkie kierunki ekonomiczne, zarządzanie i marketing, politologie i stosunki mędzynarodowe itd. i jak historia poszerza możliwości. W tym właśnie sęk rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
nowamat Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 22:39 Szkoda,ze nie orientujesz się w realiach.Kiepsko zdaną cześć ustna z języków obcych zamyka drogę na całe życie. Nie można polepszyć sobie oceny np. z 14 punktów na 18. Jeżeli któs zdawał ustnie język obcy na poziomie podstawowym ma ten poziom do końca życia. NIE można zmienić poziomu z podstawowego na roszerzony. Tak jest teraz na Uniwersytecie Wrocławskim przy egzaminie na prawo.UW błędnie poinformował w informatorze,że liczy punkty z matury ustnej poziom podstawowy. Ci, co zdawali p.podst,nie mogli złozyć poapierów, bo system internetowy nie przyjmował matury podstawowej.Już nigdy nie będą mogli iść na studia, na których wymagany jest p.rozszerzony Odpowiedz Link Zgłoś
pinia1a Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 10:29 Żeby te reformy choć dawały lepsze wykształcenie! Przecież dzisiaj wychodzą matoły ze szkół. Co to za matura - w formie testu, przecież to nie uczy myślenia. Matematyka już nikomu nie potrzebna?! Dlaczego nie została obowiązkowa matematyka na maturze. Studia też wypuszczają magistrów i inżynierów, co dobrze pisać i liczyć nie umieją. Są nawet tacy lekarze co nie znają anatomii, bo skąd ta mnogość tzw."błędów lekarskich" i z etyką na bakier. BEZWZGLĘDNIE STARA MATURA BYŁA LEPSZĄ FORMĄ EGZAMINU, ALE KONIECZNIE Z MATEMATYKĄ I POLSKIM, TAK JAK TO BYŁO DO 1975 r. Ja zdawałam też egzamin do szkoły średniej i uważam,że też to powinno zostać. STUDIA TEŻ W TZW.PRL-u BYŁY LEPSZE I PRZYGOTOWYWAŁY LEPIEJ DO PRACY!!! BEZWARUNKOWO EGZAMINY NA STUDIA, A NIE KONKURSY ŚWIADECTW. Co to za świadectwa na których 2 to normalny stopień dopuszczający dalszą naukę, a tzw. "mierny" to tyle co dawniej 3. Dawniej na tą "tróję" to naprawdę trzeba było coś umieć, nie mówiąc już o wyższych ocenach. OŚWIATA POLSKA ZESZŁA NA PSY! Jak tak dalej pójdzie to matoły będą rządziły Polską. Już dziś młodzież urodzona po 1980 roku nie grzeszy inteligencją, aż strach pomyśleć co będzie dalej. Naukowcy ci mądrzy wyjadą za granicę, a młodych nie będzie,bo są za głupi.Nie nauczeni logicznego myślenia.Nie mówiąc już o braku znajomości języków obcych u młodych. Są tacy co się uczą ale ci napewno wyjadą a w kraju zostanie chłam. A nauczyciele - co oni robią,rządają coraz większych płac, wyłudzają prezenty od uczniów na koniec roku! Gdzie to było do pomyślenia dawniej!/przed 1975/. Za psi obowiązek przygotowania uczniów do matury - dodatkowa płaca - skandal!!! Czy oni łaskę robią,że pracują?! KOMPLETNA PARANOJA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 10:54 Czyżbyś pracował z Młodzieżą że masz takie zdanie? Z większością twoich tez laik by sie nie zgodził. A jak wyskoczyłeś ze znajomością jez obcych to mnie rozwaliło sorry ale może ja mam kontakty z inna młodzieża niż ty ale cieszy mnie to że absolwenci liceum a nawet gimnazjum dziś swobodnie porozumiewają się przynajmniej jez angielskim a spotkałem takich którzy swobodnie robili to jeszcze w innym jez. Jesteś jak domniemam człowiekiem z pokolenia obecnych 40 latków - w tym pokoleniu zaledwie kilka procent deklaruje znajomość podstawowa jakiegokolwiek jez obcego... Skądf więc te tezy? Odpowiedz Link Zgłoś
sroka16 Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 11:03 Wkurza mnie, jak ktoś się pieni, że naród niedouczony, a sam robi błędy ortograficzne!! "Rządam", żeby sam zabrał się za książki. Odpowiedz Link Zgłoś
edziunia Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 11:24 Koleżanko no tak, nie ma jak PRL, przyhamuj jednak troszkę z ocenami, bo część z nich jest nielogicznych i niepodpartych argumentami! jedynie z czym się zgadzam- matematyka na poziomie podstawowym powinna być obowiązkowa, przy czym należałoby wymienić połowę nauczycieli i przestać straszyć dzieci matematyką! Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 10:30 jeśli ktokolwiek potraktował historię jako "michałka", to się zawiódł. Swoją drogą trudno ocenić, żeby historia była na maturze trudniejsza od geografii, zależy jak kto się przygotował. Ponadto znajomość historii jest przydatna na niemalże wszystkich kierunkach uniwersyteckich oraz ekonomicznych... Odpowiedz Link Zgłoś
macko4 Re: Matury: geografia kontra historia 14.07.05, 18:25 taak, nie mowi sie tez o poziomie poszczegolnych szkol srednich. tam tez bywa roznie, dlatego stare matury byly cool uczelnia miala szanse wybrac tych, ktorzy prezentowali wiedze i poziom potrzebny do studiowania na danym kierunku... a poziom matury (nowej) w tym roku (studiowalem biologie) z biologii i chemii byl na obu poziomach ZENUJACY!!!! trudniejsze testy (zwlaszcza z biologii) rozwiazywalo sie kilka razy w roku na normalnych "klasowkach"... pomijam polski - jestem do dzisiaj w stanie machnac ten rozszerzony na jakies 60 %. mature zdawalem w 1997... Jaki to sprawdzian? Jakiej wiedzy? Maturzysci, ktorych znam nie potrafia nawet polaczyc tytulu ksiazek z autorem. Autora z epoka i stylem literackim. Nie rozrozniaja Szulca od Gombrowicza. No, nie wymagajmy juz, zeby cos PRZECZYTALI! Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:25 Elitarna SGH?! No coz, od dawna, i slusznie, okresla sie ja nazwa "szkoly ksiegowych". Odpowiedz Link Zgłoś
josefoleksy Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:41 To ciekawe. Ale, wiesz, w Warszawie jest najbardziej prestiżową szkołą ekonomiczną i we wszystkich rankingach zajmuje pierwsze miejsce w kraju. No cóż, ale pewnie są jakieś lepsze, np. Łazarski, nie? Tam cię uczą w ciekawy sposób i w ogóle... widziałem na plakatach. A matura to wesoła sprawa, prawdopodobnie zamknie mi moja historia drogę i na SGH i na zarządzanie na UW. Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:54 Zalecam Uniwerek. Odradzam SGH. Co zas do prywatnych szkol ekonomicznych to polecam Kozminskiego i odradzam Lazarskiego. Jesli interesuje Cie szeroko rozumiana humanistyka to z panstwowych oczywiscie Uniwerek, zas z prywatnych Wyzsza Szkola Humanistyczna z siedziba w Pultusku (to jest de facto uniwersytet z prawem nadawania stopni naukowych). Odpowiedz Link Zgłoś
zebro10 nie mozna zmieniac zasad za rok! 13.07.05, 09:42 zdaje na sgh, zdawalem na maturze historie i rzeczywiscie z tego powodu mam teraz duze problemy. Ale bledem jest napisanie ze zasady moga byc zmienione za rok, bo rektor SGH napisal, ze zasady musza byc ustalone w maju roku poprzedzajacego rekrutacje. Czyli zniany beda dopiero w rekrutacji 2007. Polecam serwis rektora na www.sgh.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: nie mozna zmieniac zasad za rok! 13.07.05, 11:02 No cóż przez lata po tyłku dostawali ci którzy wybrali geografie na sgh (np ja) ona była trudnierjsza na egzaminie wstępnym a ci zdający historie to mieli luz blus i hawaje oraz pytanie w stylu "Kim była Margaret Tacher?" Odpowiedz Link Zgłoś
lllll11 to wszystko można było przewidzieć. 13.07.05, 10:32 Naprawdę nie rozumiem, o czym teraz Gazeta pisze. O tym, że tak właśnie będzie z rekrutacją wiedział każdy, kto edukację zna z praktycznej strony, a nie tylko zza redakcyjnego biurka. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby tę nową maturę wprowadzić obligatoryjnie 4 lata temu, jak tego chciał tragiczny minister Handke i wicenaczelny gazety Pacewicz. Proszę sobie wyobrazic, jaki wtedy byłby chaos, ile czasu maturzyści czekaliby na wyniki, jaka szaleńcza byłaby rekrutacja. Gdy Łybacka zastopowała nową maturę na trzy lata, Gazeta wypisywała o tym wszelkie możliwe bzdury, łącznie z nazywaniem przeciwników nowej matury "miernotami". Ciekaw jestem, jak należałoby teraz nazwać redaktorów azety, gdy okazało się, że miernoty miały rację. A jeszcze jakieś trzy miesiące temu czytałem w Gazecie, że przeciwnicy Nowej Matury przekonją się, że "nowa nie jest taka zła". Ciekaw jestem, czy kiedykolwiek przeproszą za swe aroganckie stwierdzenia. Nie jestem miłośninkiem Łybackiej i sld, ale wtedy mieli rację - trzeba było tylko te maturę nie tyle odsuwać w czasie, co w ogóle jej projekt wyrzucić na śmietnik, bo mimo paru pozytywnych asprkektów, to w ogóle jest pomyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
myslak biedne czarnobylki :( 13.07.05, 11:00 Wszyscy teraz mądrzy, a rocznik '86 pojedzie zamiatać ulice w Unii :(( Odpowiedz Link Zgłoś
hbr7 Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 11:07 Szkoda, że autor artykułu nie wspomniał o niesprawiedliwym sposobie rekrutacji prowadzonym przez Uniwersystet Warszawski. Dziwnym trafem odsetek zakwalifikowanych studentów ze starą matura (np. psychologia, ekonomia) wynosi poniżej 1%. Dlaczego? Ponieważ centralne egzaminy wewnętrzne (matematyka, biologia) były o wiele trudniejsze, niż nowa matura. Nie wspomniał również, że niektóre uczelnie (vide Wojskowa Akademia Techniczna) w ogóle nie zorganizowały egzaminów wstępnych dla starych maturzystów. I tym sposobem jeśli ktoś jakiegoś przedmiotu na maturze nie zdawał, to nie ma już nigdy szans dostać się na uczelnię stosującą takie praktyki. ŻAŁOSNE. Odpowiedz Link Zgłoś
kartisa Obiektywne? 13.07.05, 11:30 Rzeczywiście, poziom matur był tak zróżnicowany, że trudno o obiektywną ocenę. Dziwię się, ze nie skonsultowano się w ministerstwie wczesniej, chociaż, jak ja zdawałam maturę w 1997 roku, to geografia była najłatwiejsza i wszystkie moernoty z mojej klasy ją zdawały (bez obrazy - może dlatego, ze material nie byl tak obszerny jak z historii, która zawsze była cięzka, szczególnie jak trzeba było na 9 stronach pisać o zjawiskach szpiegostwa i wspólpracy z Niemcami odczas IIWŚ. Ale jak potem zdawałam na politologię na UJ to przed wejściem na egzamin rozmawiałam z chłopakiem, który mówił, ze chodził na lekcje prywatne do jednego z wykładowców - jedna lekcja kosztowała wtedy 80 zł! (1997 rok!) No i co, jak myślicie? jakie byly wtedy kryteria przyjęć? Odpowiedz Link Zgłoś
freya test z błędami 13.07.05, 11:35 Proponuję zwołanie niezależnej komisji, która poddałaby analizie testy z historii, przede wszystkim ten rozszerzony. Są w nim bowiem błędy, nie tylko w sformułowaniach i doborze cytatów, co zapewne uniemożliwiło właściwe rozumienie pytań, ale także merytoryczne. Zwracam zwłaszcza uwagę na pytanie nr 45. Odpowiedz Link Zgłoś
horsev1 Re: test z błędami 13.07.05, 21:46 O co chodzi z pytaniem 45 - zaznacz prawidłową odpowiedź. W kluczu jest D (nadano chłopom ziemię na własność(1) i zniesiono ich poddaństwo (2).) Odpowiedź znajduje się w ostatnim zdaniu fragmentu: "Teraz nie da się oddzielić (sprawy zapewnienia ziemi dla chłopów (1)) od sprawy (uchylenia władzy patrymonialnej (2)). Trzeba tylko rozumieć co oznaczają poszczególne słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
freya Re: test z błędami 14.07.05, 09:58 Ano o to chodzi, że zniesienie władzy patrymonialnej to nie to samo, co zniesienien poddaństwa. Chłopi w Królestwie Polskim otrzymali wolność osobistą w roku Pańńskim 1807 (KOnstytucja Księstwa Warszawskiego i Kodeks Cywilny). Konstytucja Królestwa Polskiego utrzymala ten zapis, takoż Kodeks Cywilny, choć nieco go zmodyfikała (np. zniesiono rozwody) Wniosek 1: w roku 1864 Milutin nie mógł domagać się zniesienia poddaństwa, bo takowe już dawno nie istniało w Królestwie Polskim. Mógł tylko mówić o zniesieniu władzy patrymonialnej, czyli sądów szlacheckich oraz uwłaszczeniu. Wniosek 2: autorzy testu nie odróżniają podstawowych pojęć historycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
horsev1 Re: test z błędami 14.07.05, 13:18 Przeczytałem dokładnie. Przyznaję rację. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_24 Renomowana szkoła? 13.07.05, 12:08 Jak można było nie przewidzieć takiej sytuacji?? Na Akademie medyczne wszyscy zdają biologię, chemię i fizykę, na SGH powinni i historię i geografię, nie byłoby problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
venus8 Nowa matura? 13.07.05, 13:37 Co to za wymysł ta nowa matura? To typowe dla polskiej rzeczywistości - zrobić coś, zostać pogłaskanym po głowie (projekt nowej matury), a potem niech się inni martwią, jak coś się rozjedzie i czy to ma jakikolwiek sens. Szkoda mi tych "biednych" maturzystów, dla których zamknięto w ten sposób drzwi uczelni państwowych. Ktoś powinien za to odpowiadać. Najlepiej byłoby wprowadzić odpowiedzialność materialną dla "wynalazców", wtedy by się zastanowili 10 razy, zanim by coś uczynili. Ktoś tutaj radził, żeby "odrzuceni" maturzyści poszukali miejsca na uczelniach niepublicznych, zapomniał tylko o drobnej sprawie - odpłatności (czesne). Nie każdego na to stać. Co do rankingu szkół wyższych, to ja bym się tak bardzo tym nie sugerowała, jeśli brane są pod uwagę kryteria typu liczba komputerów/1 studenta. Mieliśmy kiedyś w Wyższej Szkole Zarządzania w Warszawie (The Polish Open University, 2-3 miejsce w rankingach szkół niepublicznych) na studiach na poziomie licencjackim taki egzamin z finansów, że rozwiązaliśmy zadania lepiej niż szkoła angielska współpracująca z ww., a znajomi studenci z SHG podeszli do tematu i za chwilę sobie odpuścili. Jeśli ktoś chce się uczyć, naprawdę chce, to ranking szkoły mu nie przeszkodzi - będzie dobry w tym, co chce robić. Pamiętajcie, przyszli pracownicy - jeśli coś Was interesuje, trzymajcie się tego w miarę możliwości, bo w tej dziedzinie będziecie świetni (pomijam tutaj kryteria zarobków, niestety nie zawsze są one adekwatne do efektów pracy). V. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 20:50 podobno tak jak nie da się porównać biegu na 100 metrów z biegiem przez płotki tak nie da się porównać egzaminu maturalnego z geografii i historii, nie da się ale Gazecie nie przeszkadza to stwierdzić że egzamin z historii był trudniejszy niż z geografii [oczywiście ani słowa o metodologii porównania i zasadach oceny trudności tych egzaminów], pokazane w Gazecie średnie wyniku egzaminu [geografia 50,29 i historia 34,42] niczego nieprzesądzają, równie dobrze abiturienci mogli być gorzej do egzaminu przygotowani, passus o wnioskach do Sądu jest śmieszny, czasami przed daniem takiej rady warto się zastanowić, zdali słabo egzamin z wybranego przez siebie przedmiotu, więc o co protesty i na co mieliby się skarżyć [na zestaw pytań i zadań egzaminacyjnych], nie namawiajcie ludzi na bezmyślne wydawanie pieniędzy, i nie szafujcie określeniami jak się okazało trudniejszą, bo dowodu że tak rzeczywiście było nie jesteście w stanie przeprowadzić oczywiście można i należy dyskutować o minimach programowych w szkołach [począwszy od podstawówek, przez gimnazja po licea], o ustaleniu jasnego i czytelnego sposobu oceniania [ile na 2, 3 ,4 5 a ile wiedzy na 6], i oczywiście odchidzenie tych programów, Odpowiedz Link Zgłoś
husyta Kto zdał lepiej maturę - propozycja wskaźników 14.07.05, 11:00 Tegoroczna matura pokazała, że jedne przedmioty wypadły lepiej, jeśli idzie o średnią krajową, a inne gorzej [np.: geografia 50,29 i historia 34,42] Proponuję, aby wprowadzić wskaźnik, który byłby stosunkiem wyniku z danego przedmiotu do średniej krajowej. Załóżmy, że osoba A zdała historię na 40 procent, a osoba B zdała geografię na 45 procent procentowo A wypada gorzej, niż B. Gdyby jednak odnieść te wyniki do średniej krajowej, to A uzyskała 40/34, czyli 1,176 a B, 45/50, czyli 0,9. W takiej ocenie osoba A wypada lepiej od B. Może w rekrutacji na studia kierować się tego rodzaju wskaźnikami, które odzwierciedlałyby wynik na tle średniej krajowej. Odpowiedz Link Zgłoś
olias przepraszam, chcę wiedzieć 04.09.05, 09:44 ile zarabiają ci wszyscy kretyni. Te kozy i krowy na urzędach które stworzyły taki bajzel. Ci wspaniali urzędnicy - barany i parapety, którzy nie daliby sobie rady w najmniejszej gminie. Chcę wiedzieć jak wysokie jest uposażenie tej hołoty. Mam prawo to wiedzieć, bo to JA płacę podatki. Z mojej forsy jaką zabiera mi RPIII (gratulację dla prezydenta) w postaci haraczu daje potem tym bezmózgim kołkom. Odpowiedz Link Zgłoś