Dodaj do ulubionych

Matury: geografia kontra historia

13.07.05, 07:45
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • em.em.em Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:03
      a mialo byc tak pieknie,
      a wyszlo ... jak zwykle
      • t324911 Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:08
        Nie ma to jak stare dobre egzaminy wstepne , Zdales to sie dostales . No ale
        wicie rozumiecie trzeba bylo zmienic . Moze teraz ci co odczuwali ta
        nieprzeparta chec zmian powinni znalezc wyjscie z sytuacji ??.
        • zbig72 matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 08:20
          studia to studia i każda uczelnia powinna móc przeswietlić kandydata a nie
          opierać się na wynikach matury

          poza tym teraz raz kiepsko zdana matura zamyka ci szansę na dobre studia na
          całe życie - a do tej pory nawet jak matura była na "3" to miałeś drugą szansę
          na egzaminie wstępnym (i półtora miesiąca na douczenie się)...

          jakoś do tej pory wszystko grało - początek maja matury, koniec czerwca
          wstępne - komu to przeszkadzało i kto zarobi na tym bałaganie???
          • amhu Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 08:33
            Instytucja egzaminow wstepnych w uczelniach panstwowych powinna byc utrzymana.
            Z tym zgoda.
            Z "zamykaniem szans" przesadzasz i to glownie ze wzgledu na istnienie co
            najmniej kilkunastu wysmienitych, prywatnych szkol wyzszych o bardzo
            zroznicowanym profilu. Szkol dorownujacych poziomem wielu markowym
            uniwersytetom. Jesli chcesz informacji na ten temat, to zerknij do rankingu
            szkol wyzszych "Polityki" (rankingu "Wprost" nie polecam, bo zbyt wiele w nim
            kumoterskich przypadkow).
            • anvill Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 10:43
              Z tymi szkołami prywatnymi to chyba lekke przesada :) może nie znam rankingów
              ale wiem na jakiej zasadzie są tworzone po pierwsze infrastruktura po drugie
              kadra nauczająca z tego co wiem rzeczywiście niektóre nazwiska uświetniają
              obraz uczelni ale niestety nie można powiezieć że profesorowie na państwowych
              uczelniach realizują ten sam program co na prywatnych gdzie po pierwsze sami
              traktują to jak relaks po prawdziwej pracy (w panstwowej uczelni) jak i sami
              zarządzający sprzedażą usług edukacyjnych motywują ich do równania w dół - żeby
              sprzedaż nie spadła. Prowadziłem ćwiczenia do wykładów mojego profesora z
              uczelni pańsatwowej w jednej z takich renomowanych szkół - człowiek który był
              postrachem u nas tam był barankiem i głaskał po głowach cierpliwie tłumacząc
              ułamki "studentom" - ja nie wspomne o ćwiczeniach gdzie już nic nie dało sie
              zrobić poza powtórzeniem ułamków z wykładów - a i tak zostałem negatywnie
              oceniony przez studentów - bo za szybko pisałem na tablicy. Tam nie było
              studentów, którzy studiowali co najwyżej tacy którzy sie uczyli...
          • synomar Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 09:17
            Po pierwsze kiepsko zdana matura nie zamyka szansy na studia na cale życie.
            Mozna poprawiać maturę w ciągu 5 lat od jej zdawania. Można też zdawać
            dodatkowe przedmioty.
            Ten rok jest pierwszy i wiadomo bylo, że będą problemy. Moj syn zdawal maturę
            po nowemu.
            Dzięki temu może skladać dokumenty na dowolną liczbę uczelni. Na większości
            uczelni i na większości kierunków nie sa wymagane dodatkowe egzaminy.
            Dotychczas niektore uczelnie stosowały egazminy wstępne, a niektore konkurs
            świadectw i wyniki matur wewnętrznych. I to dopiero bylo zabawne!
            Na pewno porównanie tych "obiektywnych" ocen było "sprawiedliwe"!
            Natmiast egzaminy wstępne powodowały, że znaczenie matury było żadne, a trzeba
            było zdawać dwa razy to samo i uczyć się o miesiąc, póltora dłużej.
            Uczelnie musza dopracowac zasady przyjęć, a MENiS wymagania na matury.
            Nie ma co histerywać.
            Moim zdaniem kierunek jest słuszny, dopracowania wymagają szczegóły.
            A propos SGH. Ci, ktorzy wybrali historię na maturze, a nie geografię, byc moze
            na SGH na tym stracili, jednak zyskali to, że historia jest wymagana jako
            przedmiot zdawany na inne kierunki (prawo, socjologia, politologia), poszerza
            więc znacznie zakres możliwości.
            • edziunia Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 10:09
              Synomar- geografia jest wymagana na wszystkie kierunki ekonomiczne, zarządzanie i marketing, politologie i stosunki mędzynarodowe itd. i jak historia poszerza możliwości. W tym właśnie sęk rozumiesz?
            • nowamat Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 22:39
              Szkoda,ze nie orientujesz się w realiach.Kiepsko zdaną cześć ustna z języków
              obcych zamyka drogę na całe życie. Nie można polepszyć sobie oceny np. z 14
              punktów na 18.

              Jeżeli któs zdawał ustnie język obcy na poziomie podstawowym ma ten poziom do
              końca życia. NIE można zmienić poziomu z podstawowego na roszerzony.

              Tak jest teraz na Uniwersytecie Wrocławskim przy egzaminie na prawo.UW błędnie
              poinformował w informatorze,że liczy punkty z matury ustnej poziom podstawowy.
              Ci, co zdawali p.podst,nie mogli złozyć poapierów, bo system internetowy nie
              przyjmował matury podstawowej.Już nigdy nie będą mogli iść na studia, na
              których wymagany jest p.rozszerzony
          • pinia1a Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 10:29
            Żeby te reformy choć dawały lepsze wykształcenie!
            Przecież dzisiaj wychodzą matoły ze szkół.
            Co to za matura - w formie testu, przecież to nie uczy myślenia.
            Matematyka już nikomu nie potrzebna?!
            Dlaczego nie została obowiązkowa matematyka na maturze.
            Studia też wypuszczają magistrów i inżynierów, co dobrze pisać i liczyć nie
            umieją. Są nawet tacy lekarze co nie znają anatomii, bo skąd ta mnogość
            tzw."błędów lekarskich" i z etyką na bakier.
            BEZWZGLĘDNIE STARA MATURA BYŁA LEPSZĄ FORMĄ EGZAMINU, ALE KONIECZNIE Z
            MATEMATYKĄ I POLSKIM, TAK JAK TO BYŁO DO 1975 r.
            Ja zdawałam też egzamin do szkoły średniej i uważam,że też to powinno zostać.
            STUDIA TEŻ W TZW.PRL-u BYŁY LEPSZE I PRZYGOTOWYWAŁY LEPIEJ DO PRACY!!!
            BEZWARUNKOWO EGZAMINY NA STUDIA, A NIE KONKURSY ŚWIADECTW.
            Co to za świadectwa na których 2 to normalny stopień dopuszczający dalszą
            naukę, a tzw. "mierny" to tyle co dawniej 3.
            Dawniej na tą "tróję" to naprawdę trzeba było coś umieć, nie mówiąc już o
            wyższych ocenach.
            OŚWIATA POLSKA ZESZŁA NA PSY!
            Jak tak dalej pójdzie to matoły będą rządziły Polską. Już dziś młodzież
            urodzona po 1980 roku nie grzeszy inteligencją, aż strach pomyśleć co będzie
            dalej. Naukowcy ci mądrzy wyjadą za granicę, a młodych nie będzie,bo są za
            głupi.Nie nauczeni logicznego myślenia.Nie mówiąc już o braku znajomości
            języków obcych u młodych.
            Są tacy co się uczą ale ci napewno wyjadą a w kraju zostanie chłam.
            A nauczyciele - co oni robią,rządają coraz większych płac, wyłudzają prezenty
            od uczniów na koniec roku! Gdzie to było do pomyślenia dawniej!/przed 1975/.
            Za psi obowiązek przygotowania uczniów do matury - dodatkowa płaca - skandal!!!
            Czy oni łaskę robią,że pracują?!
            KOMPLETNA PARANOJA!!!
            • anvill Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 10:54
              Czyżbyś pracował z Młodzieżą że masz takie zdanie? Z większością twoich tez
              laik by sie nie zgodził. A jak wyskoczyłeś ze znajomością jez obcych to mnie
              rozwaliło sorry ale może ja mam kontakty z inna młodzieża niż ty ale cieszy
              mnie to że absolwenci liceum a nawet gimnazjum dziś swobodnie porozumiewają się
              przynajmniej jez angielskim a spotkałem takich którzy swobodnie robili to
              jeszcze w innym jez. Jesteś jak domniemam człowiekiem z pokolenia obecnych 40
              latków - w tym pokoleniu zaledwie kilka procent deklaruje znajomość podstawowa
              jakiegokolwiek jez obcego...
              Skądf więc te tezy?
            • sroka16 Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 11:03
              Wkurza mnie, jak ktoś się pieni, że naród niedouczony, a sam robi błędy
              ortograficzne!! "Rządam", żeby sam zabrał się za książki.
            • edziunia Re: matura i wstępny - komu to przeszkadzało??? 13.07.05, 11:24
              Koleżanko no tak, nie ma jak PRL, przyhamuj jednak troszkę z ocenami, bo część z nich jest nielogicznych i niepodpartych argumentami!
              jedynie z czym się zgadzam- matematyka na poziomie podstawowym powinna być obowiązkowa, przy czym należałoby wymienić połowę nauczycieli i przestać straszyć dzieci matematyką!
      • q_vw Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 10:30
        jeśli ktokolwiek potraktował historię jako "michałka", to się zawiódł. Swoją
        drogą trudno ocenić, żeby historia była na maturze trudniejsza od geografii,
        zależy jak kto się przygotował. Ponadto znajomość historii jest przydatna na
        niemalże wszystkich kierunkach uniwersyteckich oraz ekonomicznych...
      • macko4 Re: Matury: geografia kontra historia 14.07.05, 18:25
        taak,
        nie mowi sie tez o poziomie poszczegolnych szkol srednich. tam tez bywa roznie,
        dlatego stare matury byly cool
        uczelnia miala szanse wybrac tych, ktorzy prezentowali wiedze i poziom
        potrzebny do studiowania na danym kierunku...
        a poziom matury (nowej) w tym roku (studiowalem biologie) z biologii i chemii
        byl na obu poziomach ZENUJACY!!!!
        trudniejsze testy (zwlaszcza z biologii) rozwiazywalo sie kilka razy w roku na
        normalnych "klasowkach"... pomijam polski - jestem do dzisiaj w stanie machnac
        ten rozszerzony na jakies 60 %.
        mature zdawalem w 1997... Jaki to sprawdzian? Jakiej wiedzy? Maturzysci,
        ktorych znam nie potrafia nawet polaczyc tytulu ksiazek z autorem. Autora z
        epoka i stylem literackim. Nie rozrozniaja Szulca od Gombrowicza. No, nie
        wymagajmy juz, zeby cos PRZECZYTALI!
    • amhu Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:25
      Elitarna SGH?! No coz, od dawna, i slusznie, okresla sie ja nazwa "szkoly
      ksiegowych".
      • josefoleksy Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:41
        To ciekawe. Ale, wiesz, w Warszawie jest najbardziej prestiżową szkołą
        ekonomiczną i we wszystkich rankingach zajmuje pierwsze miejsce w kraju. No
        cóż, ale pewnie są jakieś lepsze, np. Łazarski, nie? Tam cię uczą w ciekawy
        sposób i w ogóle... widziałem na plakatach.

        A matura to wesoła sprawa, prawdopodobnie zamknie mi moja historia drogę i na
        SGH i na zarządzanie na UW.
        • amhu Re: Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 08:54
          Zalecam Uniwerek. Odradzam SGH. Co zas do prywatnych szkol ekonomicznych to
          polecam Kozminskiego i odradzam Lazarskiego. Jesli interesuje Cie szeroko
          rozumiana humanistyka to z panstwowych oczywiscie Uniwerek, zas z prywatnych
          Wyzsza Szkola Humanistyczna z siedziba w Pultusku (to jest de facto uniwersytet
          z prawem nadawania stopni naukowych).
    • zebro10 nie mozna zmieniac zasad za rok! 13.07.05, 09:42
      zdaje na sgh, zdawalem na maturze historie i rzeczywiscie z tego powodu mam
      teraz duze problemy. Ale bledem jest napisanie ze zasady moga byc zmienione za
      rok, bo rektor SGH napisal, ze zasady musza byc ustalone w maju roku
      poprzedzajacego rekrutacje. Czyli zniany beda dopiero w rekrutacji 2007.
      Polecam serwis rektora na www.sgh.waw.pl
      • anvill Re: nie mozna zmieniac zasad za rok! 13.07.05, 11:02
        No cóż przez lata po tyłku dostawali ci którzy wybrali geografie na sgh (np ja)
        ona była trudnierjsza na egzaminie wstępnym a ci zdający historie to mieli luz
        blus i hawaje oraz pytanie w stylu "Kim była Margaret Tacher?"
    • lllll11 to wszystko można było przewidzieć. 13.07.05, 10:32
      Naprawdę nie rozumiem, o czym teraz Gazeta pisze. O tym, że tak właśnie będzie
      z rekrutacją wiedział każdy, kto edukację zna z praktycznej strony, a nie tylko
      zza redakcyjnego biurka. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby tę nową
      maturę wprowadzić obligatoryjnie 4 lata temu, jak tego chciał tragiczny
      minister Handke i wicenaczelny gazety Pacewicz. Proszę sobie wyobrazic, jaki
      wtedy byłby chaos, ile czasu maturzyści czekaliby na wyniki, jaka szaleńcza
      byłaby rekrutacja. Gdy Łybacka zastopowała nową maturę na trzy lata, Gazeta
      wypisywała o tym wszelkie możliwe bzdury, łącznie z nazywaniem przeciwników
      nowej matury "miernotami". Ciekaw jestem, jak należałoby teraz nazwać
      redaktorów azety, gdy okazało się, że miernoty miały rację. A jeszcze jakieś
      trzy miesiące temu czytałem w Gazecie, że przeciwnicy Nowej Matury przekonją
      się, że "nowa nie jest taka zła". Ciekaw jestem, czy kiedykolwiek przeproszą za
      swe aroganckie stwierdzenia.
      Nie jestem miłośninkiem Łybackiej i sld, ale wtedy mieli rację - trzeba było
      tylko te maturę nie tyle odsuwać w czasie, co w ogóle jej projekt wyrzucić na
      śmietnik, bo mimo paru pozytywnych asprkektów, to w ogóle jest pomyłka.
      • myslak biedne czarnobylki :( 13.07.05, 11:00
        Wszyscy teraz mądrzy, a rocznik '86 pojedzie zamiatać ulice w Unii :((

    • hbr7 Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 11:07
      Szkoda, że autor artykułu nie wspomniał o niesprawiedliwym sposobie rekrutacji
      prowadzonym przez Uniwersystet Warszawski. Dziwnym trafem odsetek
      zakwalifikowanych studentów ze starą matura (np. psychologia, ekonomia) wynosi
      poniżej 1%. Dlaczego? Ponieważ centralne egzaminy wewnętrzne (matematyka,
      biologia) były o wiele trudniejsze, niż nowa matura.

      Nie wspomniał również, że niektóre uczelnie (vide Wojskowa Akademia Techniczna)
      w ogóle nie zorganizowały egzaminów wstępnych dla starych maturzystów. I tym
      sposobem jeśli ktoś jakiegoś przedmiotu na maturze nie zdawał, to nie ma już
      nigdy szans dostać się na uczelnię stosującą takie praktyki.

      ŻAŁOSNE.
    • kartisa Obiektywne? 13.07.05, 11:30
      Rzeczywiście, poziom matur był tak zróżnicowany, że trudno o obiektywną ocenę.
      Dziwię się, ze nie skonsultowano się w ministerstwie wczesniej, chociaż, jak
      ja zdawałam maturę w 1997 roku, to geografia była najłatwiejsza i wszystkie
      moernoty z mojej klasy ją zdawały (bez obrazy - może dlatego, ze material nie
      byl tak obszerny jak z historii, która zawsze była cięzka, szczególnie jak
      trzeba było na 9 stronach pisać o zjawiskach szpiegostwa i wspólpracy z
      Niemcami odczas IIWŚ.
      Ale jak potem zdawałam na politologię na UJ to przed wejściem na egzamin
      rozmawiałam z chłopakiem, który mówił, ze chodził na lekcje prywatne do jednego
      z wykładowców - jedna lekcja kosztowała wtedy 80 zł! (1997 rok!) No i co, jak
      myślicie? jakie byly wtedy kryteria przyjęć?
    • freya test z błędami 13.07.05, 11:35
      Proponuję zwołanie niezależnej komisji, która poddałaby analizie testy z
      historii, przede wszystkim ten rozszerzony. Są w nim bowiem błędy, nie tylko w
      sformułowaniach i doborze cytatów, co zapewne uniemożliwiło właściwe rozumienie
      pytań, ale także merytoryczne. Zwracam zwłaszcza uwagę na pytanie nr 45.
      • horsev1 Re: test z błędami 13.07.05, 21:46
        O co chodzi z pytaniem 45 - zaznacz prawidłową odpowiedź. W kluczu jest D
        (nadano chłopom ziemię na własność(1) i zniesiono ich poddaństwo (2).)
        Odpowiedź znajduje się w ostatnim zdaniu fragmentu: "Teraz nie da się oddzielić
        (sprawy zapewnienia ziemi dla chłopów (1)) od sprawy (uchylenia władzy
        patrymonialnej (2)).
        Trzeba tylko rozumieć co oznaczają poszczególne słowa.
        • freya Re: test z błędami 14.07.05, 09:58
          Ano o to chodzi, że zniesienie władzy patrymonialnej to nie to samo, co
          zniesienien poddaństwa. Chłopi w Królestwie Polskim otrzymali wolność osobistą
          w roku Pańńskim 1807 (KOnstytucja Księstwa Warszawskiego i Kodeks Cywilny).
          Konstytucja Królestwa Polskiego utrzymala ten zapis, takoż Kodeks Cywilny, choć
          nieco go zmodyfikała (np. zniesiono rozwody)
          Wniosek 1: w roku 1864 Milutin nie mógł domagać się zniesienia poddaństwa, bo
          takowe już dawno nie istniało w Królestwie Polskim. Mógł tylko mówić o
          zniesieniu władzy patrymonialnej, czyli sądów szlacheckich oraz uwłaszczeniu.
          Wniosek 2: autorzy testu nie odróżniają podstawowych pojęć historycznych.
          • horsev1 Re: test z błędami 14.07.05, 13:18
            Przeczytałem dokładnie. Przyznaję rację.
    • magdalena_24 Renomowana szkoła? 13.07.05, 12:08
      Jak można było nie przewidzieć takiej sytuacji?? Na Akademie medyczne wszyscy
      zdają biologię, chemię i fizykę, na SGH powinni i historię i geografię, nie
      byłoby problemu.
      • venus8 Nowa matura? 13.07.05, 13:37
        Co to za wymysł ta nowa matura? To typowe dla polskiej rzeczywistości - zrobić
        coś, zostać pogłaskanym po głowie (projekt nowej matury), a potem niech się
        inni martwią, jak coś się rozjedzie i czy to ma jakikolwiek sens. Szkoda mi
        tych "biednych" maturzystów, dla których zamknięto w ten sposób drzwi uczelni
        państwowych. Ktoś powinien za to odpowiadać. Najlepiej byłoby wprowadzić
        odpowiedzialność materialną dla "wynalazców", wtedy by się zastanowili 10 razy,
        zanim by coś uczynili.
        Ktoś tutaj radził, żeby "odrzuceni" maturzyści poszukali miejsca na uczelniach
        niepublicznych, zapomniał tylko o drobnej sprawie - odpłatności (czesne). Nie
        każdego na to stać.
        Co do rankingu szkół wyższych, to ja bym się tak bardzo tym nie sugerowała,
        jeśli brane są pod uwagę kryteria typu liczba komputerów/1 studenta.
        Mieliśmy kiedyś w Wyższej Szkole Zarządzania w Warszawie (The Polish Open
        University, 2-3 miejsce w rankingach szkół niepublicznych) na studiach na
        poziomie licencjackim taki egzamin z finansów, że rozwiązaliśmy zadania lepiej
        niż szkoła angielska współpracująca z ww., a znajomi studenci z SHG podeszli do
        tematu i za chwilę sobie odpuścili. Jeśli ktoś chce się uczyć, naprawdę chce,
        to ranking szkoły mu nie przeszkodzi - będzie dobry w tym, co chce robić.
        Pamiętajcie, przyszli pracownicy - jeśli coś Was interesuje, trzymajcie się
        tego w miarę możliwości, bo w tej dziedzinie będziecie świetni (pomijam tutaj
        kryteria zarobków, niestety nie zawsze są one adekwatne do efektów pracy).
        V.
    • jkredman Matury: geografia kontra historia 13.07.05, 20:50
      podobno tak jak nie da się porównać biegu na 100 metrów z biegiem przez płotki
      tak nie da się porównać egzaminu maturalnego z geografii i historii, nie da się
      ale Gazecie nie przeszkadza to stwierdzić że egzamin z historii był trudniejszy
      niż z geografii [oczywiście ani słowa o metodologii porównania i zasadach oceny
      trudności tych egzaminów], pokazane w Gazecie średnie wyniku egzaminu [geografia
      50,29 i historia 34,42] niczego nieprzesądzają, równie dobrze abiturienci mogli
      być gorzej do egzaminu przygotowani,
      passus o wnioskach do Sądu jest śmieszny, czasami przed daniem takiej rady warto
      się zastanowić, zdali słabo egzamin z wybranego przez siebie przedmiotu, więc o
      co protesty i na co mieliby się skarżyć [na zestaw pytań i zadań
      egzaminacyjnych], nie namawiajcie ludzi na bezmyślne wydawanie pieniędzy, i nie
      szafujcie określeniami jak się okazało trudniejszą, bo dowodu że tak
      rzeczywiście było nie jesteście w stanie przeprowadzić
      oczywiście można i należy dyskutować o minimach programowych w szkołach
      [począwszy od podstawówek, przez gimnazja po licea], o ustaleniu jasnego i
      czytelnego sposobu oceniania [ile na 2, 3 ,4 5 a ile wiedzy na 6], i oczywiście
      odchidzenie tych programów,
      • husyta Kto zdał lepiej maturę - propozycja wskaźników 14.07.05, 11:00


        Tegoroczna matura pokazała, że jedne przedmioty wypadły lepiej, jeśli idzie o
        średnią krajową, a inne gorzej [np.: geografia 50,29 i historia 34,42]

        Proponuję, aby wprowadzić wskaźnik, który byłby stosunkiem wyniku z danego
        przedmiotu do średniej krajowej.

        Załóżmy, że osoba A zdała historię na 40 procent,
        a osoba B zdała geografię na 45 procent
        procentowo A wypada gorzej, niż B.

        Gdyby jednak odnieść te wyniki do średniej krajowej,
        to A uzyskała 40/34, czyli 1,176
        a B, 45/50, czyli 0,9.

        W takiej ocenie osoba A wypada lepiej od B.

        Może w rekrutacji na studia kierować się tego rodzaju wskaźnikami, które
        odzwierciedlałyby wynik na tle średniej krajowej.
    • olias przepraszam, chcę wiedzieć 04.09.05, 09:44
      ile zarabiają ci wszyscy kretyni. Te kozy i krowy na urzędach które stworzyły
      taki bajzel. Ci wspaniali urzędnicy - barany i parapety, którzy nie daliby
      sobie rady w najmniejszej gminie. Chcę wiedzieć jak wysokie jest uposażenie tej
      hołoty. Mam prawo to wiedzieć, bo to JA płacę podatki. Z mojej forsy jaką
      zabiera mi RPIII (gratulację dla prezydenta) w postaci haraczu daje potem tym
      bezmózgim kołkom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka