Dodaj do ulubionych

Czy Jaruckiej się pomyliło?

20.08.05, 12:57
Wygląda na to, ze Jaruckiej coś tam świta, tylko się poplątało.

W obliczu oświadczenia sztabu Cimoszewicza i zeznań Jaruckiej widać pewne zbieżności.

Jarucka rzeczywiście wypełniała oświadczenie do Sejmu 20.IV.2001.
Cimoszewiczpowiedział jej, żeby nie wpisywała akcji BMC (tu się pomyliła potem), bo już je sprzedał.
Na to ona powiedziała, że przecież wpisała je już w oświadczeniu dla MSZ.
"No to trzeba to będzie poprawić" - powiedział Cimoch i nakazał jej wypisania nowego oświadczenia dla MSZ - już bez akcji BMC.

Jarucka napisała to oświadczenie i złożyła w MSZ, aby uzupełnić dane. Wskazuje to na mylne pojmowanie zarówno przez Cimoszewicza, jak i Jarucką, terminu, na jaki spisuje się majątek.
Obserwuj wątek
    • ayran Re: Czy Jaruckiej się pomyliło? 20.08.05, 13:35
      Ciekawa wersja, tyle że jakby niespójna z hipotezą (przemycaną przez Nałęcz), że
      Jarucką nasłał Miodowicz na rozkaz Tuska.
      • pandada Re: Czy Jaruckiej się pomyliło? 20.08.05, 17:53
        Ja chcę tu dać szansę Jaruckiej na pomyłkę. Próbuję znaleźć zgodność pomiędzy dokumentacją, a jej wersją.

        Natomiast moja teraźniejsze odczucia zbliżają mnie do posądzenia jej o działanie celowe i świadome w porozumieniu z osobami trzecimi. A elementy prawdziwe wtrąciła dla uwiarygodnienia swojego zeznania.

        PS. Myślę, że odtajnienie tych trzech oświadczeń zburzy całkowiecie wersję Jaruckiej. Jeżeli kopia z KP i oświadczenie znalezione u Jaruckiej będą identyczne, to znaczy, że oryginał musiał być wyniesiony z MSZ już po skopiowaniu go. Trzeba tylko ustalić datę skopiowania dla KP.
    • bush_w_wodzie Re: Czy Jaruckiej się pomyliło? 20.08.05, 18:01
      pandada napisał:

      > Wygląda na to, ze Jaruckiej coś tam świta, tylko się poplątało.
      >

      a co powiesz o poplataniu cimoszewicza?


      >
      > W obliczu oświadczenia sztabu Cimoszewicza i zeznań Jaruckiej widać pewne zbież
      > ności.
      >
      > Jarucka rzeczywiście wypełniała oświadczenie do Sejmu 20.IV.2001.


      jak to? przeciez wc mowil ze wtedy nic nie wypelnial bo byl w hajnowce... a juz
      na pewno nie oswiadczenie majatkowe dla msz ktore wypelnil raz - 22 stycznia 2002


      > Cimoszewiczpowiedział jej, żeby nie wpisywała akcji BMC (tu się
      > pomyliła potem), bo już je sprzedał.

      ale on twierdzi ze nic nie korygowal. poza tym stefaniuk pytal go potem o akcje
      orlenu a wc wyslal go na drzewo. podal natomiast ze `akcji agory na dzien
      31.12.01 mial..."



      > Na to ona powiedziała, że przecież wpisała je już w oświadczeniu dla MSZ.
      > "No to trzeba to będzie poprawić" - powiedział Cimoch i nakazał jej wypisania n
      > owego oświadczenia dla MSZ - już bez akcji BMC.


      to gdzie sa te oswiadczenia dla msz? jarucka mialo w domu ponoc tylko jedno - to
      z 22 stycznia 01... i uwazasz ze jednak go nie ukradla?


      >
      > Jarucka napisała to oświadczenie i złożyła w MSZ, aby uzupełnić dane. Wskazuje
      > to na mylne pojmowanie zarówno przez Cimoszewicza, jak i Jarucką, terminu, na j
      > aki spisuje się majątek.



      tu nie ma nic do pojmowania. to jest oczywiste. przypominam tez ze wc oskarzyl
      jarucka o flaszerstwo twierdzac ze nigdy jej nie upowaznial do korekty
      oswiadczenia dla msz
    • wylogowany1 Re: nareszcie wszystko się wyjaśniło 20.08.05, 18:14
      pandada napisał:

      > Wygląda na to, ze Jaruckiej coś tam świta, tylko się poplątało.
      >
      > W obliczu oświadczenia sztabu Cimoszewicza i zeznań Jaruckiej widać pewne
      zbież
      > ności.
      >
      > Jarucka rzeczywiście wypełniała oświadczenie do Sejmu 20.IV.2001.
      > Cimoszewiczpowiedział jej, żeby nie wpisywała akcji BMC (tu się pomyliła
      potem)
      > , bo już je sprzedał.
      Nic się nie poplątało. To potwierdza moją tezę o zwielokrotnionych
      osobowościach ponadstandardowego Włodzimierza C, to że ma kilka ciał naraz i
      może podróżować w czasie.
      jak wiemy makler wszystkich polaków 20 kiwetnia był w puszczy a wariatka
      jarucka w warszawie. Moja teoria właśnie tłumaczy jak będąc w puszczy mógł z
      wariatką jarucką wypełniać kwity w warszawie. Ponieważ deklarację są wypełnione
      ręka jaruckiej nie da się wykluczyć że Cimoszewicz miał ze sobą rekę jaruckiej
      jak był w puszczy. Sama jarucka była wtedy w warszawie.
      ja jednak obstaję przy teorii podrózy w czasie (to znakomicie tłuamczy
      rozbieżności w sprawie Agory i Orlenu)Częste podróże w czasie sprawiły że
      Włodzimierzowi się trochę dni pomyliły i kiedy czwartkowy Włodzimierz C przybył
      w sobotę (20 kiwetnia) zdawało mu się że jest piątek i dlatego wszyscy pracują
      i przyjmą jego deklracje. (nie da się inaczej wytłumaczyć tego iż wcześniej
      mówił że 20 kiwiecień był niemozliwy , bo to sobota i nikt nie pracuje). mamy
      więc trochę podobną sytuafcję jak wtedy gdy wpisywał Agorę - wypełniał kwit wg
      stanu na dzień wypełniania. Wtedy był swylwester 2001 roku, chwilę potem na
      skutek zakrzywienia w czasoprzestrzeni (drobny błąd, który należy
      usprawiedliwć) znalazł się w kwietniu roku 2002 i też wypełniał kwit wg stanu
      na dzień wypełniania czyli na piatek 20 kwietnia, który tak naprawdę był
      sobotą. Dlatego nie wpisał Orlenu, bo w międzyczasie przybył do niego
      Cimoszewicz ze stycznia i przypomniał mu iż sprzedał Orlen
      • bush_w_wodzie to jednak oznacza 20.08.05, 18:28
        ze w czasie i przestrzeni razem z wc lub osobno moglo podrozowac i jego
        faksymile ktorego tez moglo byc kilka wersji. podobie zeznania ktorych w msz
        mialo byc trzy ale brakowalo jednego w zaizku z czymn ani jednego nie bylo. za
        to u premiera mialo byc jedno a znalazly sie trzy (w tym jedna kopia). u
        jaruckiej mialy byc dwa a znalazlo sie jedno. prawdopodobnie to wypelniane 20
        kwietnia na stan z 22 stycznia

        czy w tej sytuacji moze dziwic ze u jaruckiej na biurku znalazly sie dwie
        depesze choc w msz nic nie brakowalo? ze nic nie brakuje msz odpowiedzialo w
        sierpniu ale abw dowiedziala sie o tym zaraz po sprawdzeniu jednego pietra o
        jaruckich w styczniu dlatego zaniechala rewizji w metrze. jednak w marcu abw nie
        wiedzialo jeszcze ze nic ne brakuje wiec zrobilo nie cierpiaca zwloki rewizje w
        metrze.

        abw zarzucalo przy tym metru ze zrobi prowokacje z dokumentami z msz ktore metro
        zobilo w styczniu. metro jednak o tym wtedy jeszcze nie wiedzialo ze zrobilo w
        styczniu tak jak nie wiedzialo na poczatku sierpnia. metro dowiedzialo sie o
        tym ze planuje wykradzenie korespondencji z msz w styczniu br dopiero w drugiej
        dekadzie sierpnia ze swojego numeru archiwalnego
        • wylogowany1 Re: to jednak oznacza 20.08.05, 18:44
          bush_w_wodzie napisał:

          > ze w czasie i przestrzeni razem z wc lub osobno moglo podrozowac i jego
          > faksymile ktorego tez moglo byc kilka wersji. podobie zeznania ktorych w msz
          > mialo byc trzy ale brakowalo jednego w zaizku z czymn ani jednego nie bylo.
          za
          > to u premiera mialo byc jedno a znalazly sie trzy (w tym jedna kopia). u
          > jaruckiej mialy byc dwa a znalazlo sie jedno. prawdopodobnie to wypelniane 20
          > kwietnia na stan z 22 stycznia
          >

          W jednym z wątków "Cimoszewiczów dwóch...." tłumaczyłem swa teorię
          zwileokrotnionych osobowości i ciał Włodzimierza C. Gdyby wszystko polegało
          tylko na prostych podróżach w czasie Włodzierz C miałby jeden podpis i
          wiedziałby dziś niezaleznie od tego w którym miejscu czasu i przestrzeni się
          znajduje ile w przeszłości deklaracji wypełnił. dzisiejszy ani wczorajszy
          Włodzimerz, ani nawet ten z lipca nie wiedzieli ile deklracji wypełnili w 2002
          roku i w 2001 (w sylwestra). oznacza to, że deklaracje były wypełniane przez
          różne osobowści Włodziemierza C. każda z tych osobowści ma swój odrębny podpis
          (czasami ten podpis ma plecaczek ,ale to nieistotny szczegół)i o drugiej nic
          nie wie.

          Co do ABW to nie wypowiadam się, ale oni napewno blisko współpracują z CIA i
          mają dostęp do tajnych labolatoriów gdzie znajdują się statki ufo i przybysze z
          kosmosu. więc to mogła być jakas operacja z wykorzystaniem pozaziemskiej
          technologii
          • bush_w_wodzie Re: to jednak oznacza 20.08.05, 18:57
            wylogowany1 napisał:


            > W jednym z wątków "Cimoszewiczów dwóch...." tłumaczyłem swa teorię
            > zwileokrotnionych osobowości i ciał Włodzimierza C. Gdyby wszystko polegało
            > tylko na prostych podróżach w czasie Włodzierz C miałby jeden podpis i
            > wiedziałby dziś niezaleznie od tego w którym miejscu czasu i przestrzeni się
            > znajduje ile w przeszłości deklaracji wypełnił. dzisiejszy ani wczorajszy
            > Włodzimerz, ani nawet ten z lipca nie wiedzieli ile deklracji wypełnili w 2002
            > roku i w 2001 (w sylwestra). oznacza to, że deklaracje były wypełniane przez
            > różne osobowści Włodziemierza C. każda z tych osobowści ma swój odrębny podpis
            > (czasami ten podpis ma plecaczek ,ale to nieistotny szczegół)i o drugiej nic
            > nie wie.
            >
            > Co do ABW to nie wypowiadam się, ale oni napewno blisko współpracują z CIA i
            > mają dostęp do tajnych labolatoriów gdzie znajdują się statki ufo i
            > przybysze z kosmosu. więc to mogła być jakas operacja z wykorzystaniem
            > pozaziemskiej technologii


            tak to prawdopodbne. to tlumaczy tez sprawe slynnego szpiegowca ktory
            niepostrzezenie zmaterializowal sie przy gmachu msz. na marginesie: gdyby wc
            czytal bulhakowa to by sie juz w te pedy zaszyl w puszczy.
          • pandada Re: to jednak oznacza 20.08.05, 19:05
            A wy ciągle : pierdu, pierdu Cimoszko pierdu, pierdu.

            Nie da sie tu z nikim rzeczowo porozmawiać na temat?

            Chciałem uzgodnić zeznania Jaruckiej z dokumentacją, abstrahując od Cimoszewicza.

            W kilku miejscach nie dajecie rady z logiką:

            - Data wpłynięcia oświadczenia do sejmu to 24.IV, zatem nie musiał Cimoch podpisywać go na odległość w dniu 20.IV.

            - Cimoch mówił, że nie dawał Jaruckiej upoważnienia do ZAMIANY oświadczenia, a nie do ZŁOZENIA. Upoważnić mógł ją do tego ustnie.

            Z dokumentacji w KP wynika, że zostało dodane oświadczenie, a nie podmienione.

            Teoria o podmianie oświadczenia zawierającego akcje Orlenu sypie się nieodwracalnie.
            • bush_w_wodzie Re: to jednak oznacza 20.08.05, 19:15
              pandada napisał:

              >
              > Chciałem uzgodnić zeznania Jaruckiej z dokumentacją, abstrahując od Cimoszewicz
              > a.
              >
              > W kilku miejscach nie dajecie rady z logiką:
              >
              > - Data wpłynięcia oświadczenia do sejmu to 24.IV, zatem nie musiał
              > Cimoch podpisywać go na odległość w dniu 20.IV.

              nie musial ale zanim nie poznamy twardych dowodow na to ze go nie bylo w tym
              dniu w msz to nalezy domniemywac ze podpis zostal zlozony w dniu datowania
              dokumenntu. takie sa zasady



              >
              > - Cimoch mówił, że nie dawał Jaruckiej upoważnienia do ZAMIANY oświadczenia, a
              > nie do ZŁOZENIA. Upoważnić mógł ją do tego ustnie.

              mowil duzo rzeczy. np to ze skladal jedno oswiadcznei dla msz i nigdy go nie
              zmienial. jego slowo w tej sprawie jest nieistotne


              >
              > Z dokumentacji w KP wynika, że zostało dodane oświadczenie, a nie podmienione.
              >

              to sie okaze. wedlug kp - oswiadczenie z 22 stycznia jest ponoc kopia.

              >
              > Teoria o podmianie oświadczenia zawierającego akcje Orlenu sypie się nieodwraca
              > lnie.


              na razie sypia sie kolejne stwierdzenia wc. mowil: zlozylem jedno. zlozyl trzy.
              wc: wypelnialem w styczniu. kp: jest oswiadczenie z kwietnia.
              nalecz i pandada: wc nigdy nie klamie.
              • hrabia.m.c Re: to jednak oznacza 20.08.05, 19:27
                >ie musial ale zanim nie poznamy twardych dowodow na to ze go nie bylo w tym
                dniu w msz to nalezy domniemywac ze podpis zostal zlozony w dniu datowania
                dokumenntu. takie sa zasady<

                Argumentcja do mie przemawia:))
                Wczoraj byl napad na bank,ale zanim nie poznamy twardych dowodow na to ,że
                kaczora tam nie bylo,to należy domniemywac ze zbiera na kampanie:)
                takie sa zasady!!
                • bush_w_wodzie Re: to jednak oznacza 20.08.05, 19:31
                  hrabia.m.c napisał:

                  > >ie musial ale zanim nie poznamy twardych dowodow na to ze go nie bylo w ty
                  > m
                  > dniu w msz to nalezy domniemywac ze podpis zostal zlozony w dniu datowania
                  > dokumenntu. takie sa zasady<
                  >
                  > Argumentcja do mie przemawia:))
                  > Wczoraj byl napad na bank,ale zanim nie poznamy twardych dowodow na to ,że
                  > kaczora tam nie bylo,to należy domniemywac ze zbiera na kampanie:)
                  > takie sa zasady!!


                  nie rob z siebie glupca. pod kazdym dokumentem ktory sie podpisuje jest pole
                  data-podpis ktore nalezy wypelnic jedno po drugim. wlasnie dlatego ze data na
                  dokumencie (np na umowie) jest data podpisania dokumentu (np umowy). tak sie
                  sklada ze z punktu widzenia prawa wlasciwa data jest dosyc istotna. oczywiscie
                  moge sobie wyobrazic ze wc byl niechlujny i podpisal pod zla data. ale to jest
                  jego problem i on sie ma z tego wytlumaczyc a nie anna jarucka
                  • hrabia.m.c Re: to jednak oznacza 20.08.05, 19:54
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > hrabia.m.c napisał:
                    >
                    > > >ie musial ale zanim nie poznamy twardych dowodow na to ze go nie byl
                    > o w ty
                    > > m
                    > > dniu w msz to nalezy domniemywac ze podpis zostal zlozony w dniu datowani
                    > a
                    > > dokumenntu. takie sa zasady<
                    > >
                    > > Argumentcja do mie przemawia:))
                    > > Wczoraj byl napad na bank,ale zanim nie poznamy twardych dowodow na to ,ż
                    > e
                    > > kaczora tam nie bylo,to należy domniemywac ze zbiera na kampanie:)
                    > > takie sa zasady!!
                    >
                    >
                    > nie rob z siebie glupca. pod kazdym dokumentem ktory sie podpisuje jest pole
                    > data-podpis ktore nalezy wypelnic jedno po drugim. wlasnie dlatego ze data na
                    > dokumencie (np na umowie) jest data podpisania dokumentu (np umowy). tak sie
                    > sklada ze z punktu widzenia prawa wlasciwa data jest dosyc istotna. oczywiscie
                    > moge sobie wyobrazic ze wc byl niechlujny i podpisal pod zla data. ale to jest
                    > jego problem i on sie ma z tego wytlumaczyc a nie anna jarucka

                    jak zawsze ,przyznaje ci rację.
                    kaczor z wczorajszego dnia też musi sie wytlumaczyć,
                    listy obecnosci nie podpisał,podobno ma urlop,PODOBNO:))
                    A z punktu widzenia prawa data sie liczy,a kaczka ma problem z datą:)

                    Podobają mi sie dyskusje ,gdzie wszystko mozna sprowadzic do absurdu:))
                    A już jak kaczke do tego podlączyć to ,sam mniod:))))
              • pandada Re: to jednak oznacza 20.08.05, 19:29
                Kłamać to znaczy świadomie mówić nieprawdę, tak aby została przyjęta jako prawda.
                Cimoszewicz nie ma wglądu do tej dokumentacji, więc mylić się może. Skoro wypełniał w styczniu, to to powiedział. Czy miał jakiś powód aby kłamać nt. oświadczeń składanych w kwietniu?

                Zapewne uznał, że chodzi o oświadczenie ze stycznia i o nim wszyscy mówili. Stwierdził więc, że to oświadczenie wypełniał raz i nigdy go nie poprawiał.

                O to przecież chodziło - o podmianę tego oświadczenia, a nie o wszystkie oświadczenia kiedykolwiek.
                Jeżli powiedział tu nieprawdę (abstrahując od celowości), to nie ma to żadnego wpływu na sprawę podmiany oświadczenia. Skorygowane oświadczenie jest przecież obok tego z korektą, zatem nie było żadnego wyciągania oświadczeń.
                • pandada Cześć 20.08.05, 19:35
                  Idę do babci na telewizor. Wrócę jutro...

                  No nie to nie przejdzie. Pan Cimoszewicz wezwał mnie do kancelarii premiera. Będę mu w archiwum latarkę trzymał. Mam wziąć też mazaki i korektor.
                • bush_w_wodzie Re: to jednak oznacza 20.08.05, 19:38
                  pandada napisał:

                  > Kłamać to znaczy świadomie mówić nieprawdę, tak aby została przyjęta
                  > jako prawda.

                  dokladnie

                  > Cimoszewicz nie ma wglądu do tej dokumentacji, więc mylić się może. Skoro wypeł
                  > niał w styczniu, to to powiedział.

                  i to chyba prawda ze wypelnia w styczniu


                  > Czy miał jakiś powód aby kłamać nt. oświadczeń składanych w kwietniu?


                  nie wiem. wiem ze powiedzial ze zlozyl jedno oswiadczenie za 2001 rok: w
                  styczniu. a to ewidentna nieprawda.

                  >
                  > Zapewne uznał, że chodzi o oświadczenie ze stycznia i o nim wszyscy mówili. Stw
                  > ierdził więc, że to oświadczenie wypełniał raz i nigdy go nie poprawiał.
                  >

                  chyba sam w to nie wierzysz? jego wypowiedz byla jednoznaczna. 1 oswiadczenie
                  majatkowe za 2001 dla msz.



                  > O to przecież chodziło - o podmianę tego oświadczenia, a nie o wszystkie oświad
                  > czenia kiedykolwiek.


                  przypominam ze w kancelarii premiera jest podobno kopia osw. z 22 stycznia

                  > Jeżli powiedział tu nieprawdę (abstrahując od celowości), to nie ma to żadnego
                  > wpływu na sprawę podmiany oświadczenia.


                  tak czy inaczej klamstwo jest klamstwem.


                  > Skorygowane oświadczenie jest przecież
                  > obok tego z korektą, zatem nie było żadnego wyciągania oświadczeń.


                  zobaczymy co jest w tresci. w kazdym wypadku klamal ze nie wypelnial
                  oswiadczenia ministerialnego w kwietniu a jarcuka mowila w tej kwestii prawde
                  • wylogowany1 Re: to jednak oznacza że 1=3 20.08.05, 19:56
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > pandada napisał:
                    >
                    > > Kłamać to znaczy świadomie mówić nieprawdę, tak aby została przyjęta
                    > > jako prawda.
                    >
                    > dokladnie
                    >
                    To może chodzić o o oświadczenie, które wypełniał w sylwestrową noc 2001 roku
                    (żeby się oszczędności zgadzały ze stanem na moment wypełniania). zaczął w
                    grudniu 2001 a skóńczył w styczniu 2002. Tu by się zgadzało. Punkt dla
                    Cimoszewicza.
                    A to że 1= 3 tez wyjasnia teoria zwielokrotnionych osobowści. osobowść nr. 1
                    wypełniała w styczniu, osobowość nr 2 na poczatku kiwetnia, a osobowść nr 3 w
                    hajnówce ręką wariatki jaruckiej (nadal nie wyjasniono dlaczego jarucka była w
                    w-wie, a jej ręka w puszczy) wypełniała 20 kwietnia. Nie poinformowały się
                    nawzajem o tym wypełnianiu i stąd to drobne nieporozumienie. Nie pamiętam która
                    oosbowść mówiła tylko o 1 oświadczeniu, ale dzisiaj w TV osobowość nr 4 mówiła
                    o 3 oświadczeniach, co oznacza, że jakoś musiała skontaktowac się z
                    osobowościami nr 1,2 i 3 . Znów punkt dla Cimoszeiwcza, jego wyjasnienia są
                    coraz bardziej wiarygodne
    • p.smerf Re: Czy Jaruckiej się pomyliło? 20.08.05, 19:38
      Obojętnie jak było to pamiętajcie jedno. Kadry to podstawa. Jeśli kiedykolwiek
      los lub Opaczność obdarują Was własnym przedsiębiorstwem lub zostaniecie szefem
      w jakiejś firmie to pamiętajcie: Na rynku pracy marnuje się skarb. Marzenie
      każdego szefa, czysty brylant. Bierzcie bez zastanowienia za każde pieniądze.
      Tylko Jarucka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka